Shoku vs Yami. Starcie Tytanów

Tradycyjny offtop - można tutaj swobodnie rozmawiać na temat forum, rozgrywki, tematyki, albo nawet o tematach zupełnie z innej beczki. Ogólnie - piszta, co chceta!

Re: Shoku vs Yami. Starcie Tytanów

Postprzez Shins » 20 lis 2019, o 14:39

Walka nabiera tempa, a po walczących widać już pierwsze skutki zmęczenia. Korzystają z coraz to silniejszych kombinacji, by całkowicie pokonać przeciwnika zanim ten będzie w stanie podejść i pokonać ich. Teren walki został mocno przeorany przez techniki pojedynkowiczów - guma, lawa, trzęsienia ziemi. Nikt, kto jeszcze pół godziny temu widziałby ten teren nie byłby w stanie teraz go rozpoznać.

Gdy ShokuDestroyer odskakiwał ziemią między przeciwnikami wstrząsnęło trzęsienie, którego skutek dla ewentualnie stojącego tam człowieka zostałby zniwelowany z powodu grubej warstwy gumy, jednak z całą pewnością skutecznie uniemożliwiłoby mu utrzymanie się na nogach sprowadzając go do parteru i nurzając w lepkiej gumie.

Po chwili pole walki zostało zakryte przez wielką chmurę, jednak dym nie unosił się długo - od strona Yakeda ku ShokuDestroyerowi rozpoczęła rozszerzać się ogromna fala płomieni spopielająca wszystko, co mogło znaleźć się wewnątrz wielkiej, łatwopalnej chmury. Hałas tworzony przez płomień zagłuszał większość dźwięków i zasłaniając drugą stronę pola walki każdemu z walczących.


Teraz tak - zarządzam dodatkową turę obronną dla Yamiego. Yami opisuje co robi w odpowiedzi na sytuację, w której się znalazł, ale nie może wykonać żadnego ataku w stronę przeciwnika.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 575
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Shoku vs Yami. Starcie Tytanów

Postprzez Yami » 23 lis 2019, o 12:20

Czerwień.
Piękna.
Niebezpieczna.
Niosąca palące ciepło.
Ciepło piekieł.
Ucieczki szukać ku niebu.
Ucieczki szukać ku ziemi.
Jej brak.
Czasu brak.
Wskazówka zatrzymała się.
Godzina śmierci wybiła.

Nie posiadałem już czasu. Musiałem działać szybko i sprawnie. Nie miałem możliwości ucieczki. Przeczuwałem, że bym nie umknął. Lecz może znajdzie się sposób na ratunek. Dobyłem błyskawicznie Wakizashi i napełniając go elektrycznością wymierzyłem szerokie cięcie ku podłożu. Ku dziwnej, elastycznej substancji. Wykonałem przy tym niewielki uskok aby elektryczność, nie przepłynęła po płytkiej wodzie. Następnie wyłączyłem technikę. Wziąłem głęboki wdech wcisnąłem dłonie między wykonaną szeroką szparę. Uniosłem gumę i schowałem się pod nią aby woda, która się pod nią znajdowała wraz z nią samą uchroniła mnie przed kuku. Poczułem że mój organizm już powoli nie wytrzymuje.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1564
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Shoku vs Yami. Starcie Tytanów

Postprzez Shins » 25 lis 2019, o 09:39

Uciekając przed śmiercią w płomieniach chłopak postanowił skryć się za warstwą gumy i wody. Jego plan nie był najgorszy, jednak nie docenił czasu, jaki musi poświęcić na tak skomplikowaną operację. Gdy skończył cięcie 4 małe kule ognia, któe najwyraźniej były zapalnikami chmury dymu wyleciały z niej - dwie rozbiły się o kamienne filary, jedna przeleciała obok chłopaka a jedna, ostatnia, uderzyła do w korpus powodując poparzenia. Na Twoje szczęście upadłeś do wody, która uniemożliwiła płomieniom zadanie Ci większych obrażeń, a równocześnie złagodziła ból w trafionym miejscu.

Fala ognia rozchodząca się w chmurze wypaliła ją ukazując Twoim oczom teren między Tobą a przeciwnikiem, ale nie zadając Ci żadnych obrażeń.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 575
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Shoku vs Yami. Starcie Tytanów

Postprzez Jun'ichi » 27 lis 2019, o 10:14

Gdyby była to misja lub walka na śmierć i życie, Yoake z pewnością właśnie w tej chwili zrobiłby to, czego nigdy nie zrobiłby Epstein - popełnił samobójstwo. Teraz jednak sytuacja była zgoła inna, walka toczyła się o wysoką stawkę, na tyle wysoką by walczyć do ostatniego tchu, do ostatniej kropli krwi, do ostatniego procenta chakry.
Kiedy wokół ponownie ucichło i dało się słyszeć naturalne odgłosy otoczenia, Yoake przybrał postawę gotowości - lekko ugięte nogi miały umożliwić szybki odskok, lewa dłoń znajdowała się w torbie na pośladku, zaś zamknięte oczy i skupiona mina wyraźnie wskazywały na to, że chłopak w pełni stara się skupić na aktualnej pozycji przeciwnika.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:




Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1164
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Shoku vs Yami. Starcie Tytanów

Postprzez Yami » 1 gru 2019, o 22:57

Mimo, że fala ognia zatrzymała się małe płomienie wyleciały z niego. Byłem szybszy niż one jednak wciąż nie zdążyłem zareagować ze względu na próbę własnej ochrony i zaskoczeniu jakie mnie uderzyło.
ASDODHAIDASDAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Wydarłem się na całe gardło i padłem do wody. Całe szczęście że była tu woda. Schłodzenie oparzenia dość szybkie sprawiło, że wyszedłem bez szwanku. Do tego ból powoli zanikał. Podniosłem się w końcu z ziemi. Byłem zmęczony. Sięgnąłem ręką do torby i wyciągnąłem niewielką pigułkę. Rozgryzłem ją w zębach i poczułem gwałtowny przypływ sił. Wypuściłem powietrze z płuc. Pole walki był zdruzgotane. Taka piękna polana została zniszczona za sprawą jednego złego człowieka.
- Do jasnej cholery Zniszczyłeś taką ładną polanę!!!!
Dobyłem dwa shurikeny i cisnąłem je w kierunku przeciwnika a sam cicho i powoli zacząłem go otaczać.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1564
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Shoku vs Yami. Starcie Tytanów

Postprzez Shins » 4 gru 2019, o 09:49

Słońce świeci wysoko na bezchmurnym niebie, wieje lekki wietrzyk, a dwaj przeciwnicy stoją na przeciwko siebie niemal identycznie, jak na początku walki. Jednak otoczenie jest już zupełnie inne. Zniszczone. Zalane gumową masą. Popaloną za pomocą gorącej magmy. I oblaną wodą.

W tej niezwykłej chwili, gdy przeciwnicy zakończyli akt totalnego niszczenia otoczenia cisza, zakłócana jedynie szumem okolicznej rzeki, zalęgła na polu walki. A po chwili Shokidestroyer krzyknął do swojego przeciwnika posyłając ku niemu dwa shurikeny. Shurikeny, które poleciały kilka metrów i z cichym, zagłuszanym szumem rzeki, pluskiem wpadły do wody nie doleciwszy nawet do połowy dystansu między rywalami.

Shokudestroyer rozpoczął powolną, ostrożną wędrówkę po zalanym polu walki w celu zajścia przeciwnika od tyłu, tymczasem oślepiony chłopak stał w gotowości nasłuchując, z której strony nadejdzie przeciwnik.


Yami - Twoja postać zatacza koło, ale opis dokładnie z trasę, którą chcesz się udać. Wrzuć to może na mapką.
Jun'ichi - Ty cały czas stoisz i czekasz na dalszy rozwój wypadków, gdyż nie usłyszałeś żadnego dźwięku świadczącego o nadbiegającym przeciwniku (bo nie nadbiega).
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 575
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 15:44
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284
GG: 0
Multikonta:

Re: Shoku vs Yami. Starcie Tytanów

Postprzez Yami » 5 gru 2019, o 00:05

Nie chce mi się rysować więc powiem że idę względem mapki od południa tak aby być oddalonym od lawy i gumy. A następnie idę jeszcze z 6m i dopiero wtedy zwracam się ku Junichiemu którey "załóżmy wciąż patrzy w stronę pilarów. Azumut wyznaczający moją lokację względem niego to jakieś 225 stopni.

Zbliżałem się. Widziałem, że mnie oczekuje. Zbliżałem się. Czy zaatakuje? Wolałem iść powoli pozwalając choć trochę odpocząć ciału. Zbliżałem się. Byłem już po jego boku. Szedłem wolno i chakrę przelewałem do stóp aby wygłuszyć wszelkie dźwięki. Patrzyłem też pod nogi aby przypadkiem nie nadepnąć jakiejś gałązki i nie poinformować przeciwnika o moim przybyciu. Byłem blisko. Może z dziesieć metrów. W końcu przystanąłem. Otworzyłem usta. Jeszcze parę kroków. 9m. 8m. 7m. Bliżej nie zamierzałem podchodzić. Chciałem wziąć głęboki oddech ale bałem się, że przeciwnik mnie usłyszy. Ładunek błyskawicy został wystrzelony i uderzył prosto w plecy Junichiego. Czy jak mu tam było.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1564
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Piszemy o wszystkim!

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość