Szpital

Re: Szpital

Postprzez Misae » 13 wrz 2018, o 21:48

Misja D
Rakurai Minoru
5/...



Kiedy kobieta weszła do sali chłopak miał w sobie coś pustego i smutnego. Skinęła głową z aprobatą kiedy o dziwo i on odwzajemnił jej śmiech. Może nie był w tak bardzo złym stanie jak się obawiała? A może po prostu był to przebłysk słońca zza chmur. Dlatego też na spokojnie podjęła dialog. Niby nie powinna męczyć pacjentów, ale robił to z własnej woli.
-Tu nie jest ważnym pytaniem czy leczenie jest drogie, ale ile się zarabia. Ja jako salowa nie dostaję dużo... a mój stary to częściej leży niż coś zrobi... ale boli go - odparła machając od niechcenia ręką, jakby mogła dzięki temu odsunąć od siebie chociaż część denerwujących problemów. Tak to już w życiu było, że jak spadało coś na głowę, to od razu wszystko. Na pytanie o chorobę męża jej usta wygiął grymas.
-Pracował w kopalniach... skrzeczy gorzej od ropuchy, a jak zaczyna kaszleć to by zmarłego obudził... to chyba dlatego jeszcze się nie przekręcił - chociaż starała się zachować pogodę i żarty widać było, że nie jest jej łatwo. W końcu taka przewlekła dolegliwość na pewno nie mogła być ani łatwa w codziennym życiu ani tania w leczeniu. Na staruszkę spadł naprawdę spory ciężar, pomimo którego starała się najlepiej jak umiała trzymać fason. Niewiele więce jej pozostało.
Uśmiechnęła się delikatnie na propozycję chłopaka. W dzisiejszych czasach trudno było o młodzieńca, który tak po prostu zaoferowałby pomoc biednemu potrzebującemu.. wszak zdawał sobie zapewne sprawę, że ta nie miała pieniędzy by mu zapłacić
-[color=#FFBFFBF]To moje zadanie... nie powinien... dość, że swoje ścielił[/color]





Obrazek
Avatar użytkownika

Misae
 
Posty: 402
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Szpital

Postprzez Minoru » 14 wrz 2018, o 20:03

Wysłuchiwał opowieści babuszki z uwagą młodzika, studiującego po raz pierwszy świerszczyka, którego wykradł z szafki starszego brata. Co jakiś czas kiwał głową, lub pomrukiwał, na znak, że słucha swej rozmówczyni, jednocześnie walcząc z pościelą. Biedna była to kobieta, co to musiała utrzymywać nie tylko siebie, ale i męża, który również wiele przeszedł w swym życiu. Czy Cesarstwo nie powinno jakoś zająć się takimi osobami, tymi którzy poświęcili swe zdrowie dla dobra swego państwa? Minoru nie był jednak politykiem, ciężko mu było ocenić jakie rozwiązanie było najlepsze dla wszystkich. Odmowa starowinki, nie speszyła chłopaka. Nie zamierzał jednak się poddawać, przynajmniej jeszcze nie. Należało się kobiecie trochę dobra, za te wszystkie lata, gdy służyła innym pomocą.

- To żaden problem, naprawdę. - machnął ręką od niechcenia, na znak, że to nic wielkiego.

- Tyłek już mi przyrastał do łóżka i miło było się ruszyć, a i rękoma pomachać trochę też dobrze dla zdrowia. - dorzucił jeszcze. Na tym jednak miał zamiar skończyć. Nie chciał być upierdliwcem, jeśli kobieta zamierzała upierać się przy tym, że da sobie radę sama, wtedy Minoru miał zamiar odpuścić.
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 161
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 19:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: 2 torby spoczywające na lędźwiach
Katana przewieszona przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?p=68391#p68391
GG: 0
Multikonta:

Re: Szpital

Postprzez Misae » 16 wrz 2018, o 09:25

Misja D
Rakurai Minoru
7/...



Chłopak mógł widzieć jak twarz staruszki wydaje siqe łagodnieć z chwili na chwilę coraz bardziej przy każdym jego słowie. Zaoferował pomoc o którą nie prosiła,
ale która mogła okazać się dla niej zbawienna. Co tu dużo kryć - w pewnym wieku nawet najmniejsza kontuzja mogła okazać się zgubną. W takich momentach jak ten można było uwierzyć w to, że bogowie są czasem przychylnie. Pomoc dla zupełnie obcej osoby bez oczekiwania nagrody. Było to godne pochwał

-Skoro tak mówisz - odparła kiedy kąciki jej ust unosił się ku górze. Potem gestem dłoni kazała mu za sobą iść. Zatrzymali się przy wielkim koszu z czystym praniem, a zaraz koło niego była sterta tego już niekoniecznie pierwszej świeżości. Co tu dużo kryć... Pościel się budziła i ktoś niestety musiał się tym wszystkim zająć,
a że padło akurat na biedna staruszke to już zupełny przypadek.

-Musimy przejść po wszystkich salach i wymienić starą pościel na świeżą. - podeszła do dwóch mniejszych koszyków. Jeden pozostawiła pusty a drugi napełnia czystą pościelą. Wzięła pusty a drugi wskazała chłopakowi. Musiał być podział obowiązków. Nie mogła przecież wszystkiego dźwigać.
W pierwszej sali leżały dwie młode dziewczyny, które zajęte były dużo bardziej gadaniem niż chorobą. Staruszka zatrzymała się w progu dając gestem dłoni znak, że chłopak może zaczynać





Avatar użytkownika

Misae
 
Posty: 402
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Re: Szpital

Postprzez Minoru » 16 wrz 2018, o 22:10

Czyli jednak, kobieta, zgodziła się na przyjęcie pomocy. Dobrze, czyli w końcu będzie miał szansę się trochę rozerwać. Nawet jeśli rozrywką miała być zmiana pościeli pod tyłkami chorych i przepoconych pacjentów.

- Rakurai Minoru - Ukłonił się lekko, jak nakazywało dobre wychowanie. Skoro już mieli ze sobą pracować, to wypadałoby, żeby przestał być bezimiennym młodzieńcem. Gdy staruszka wskazała mu jego przydział, strzepnął z dłoni niewidzialny kurz i chwycił za kosz z pościelą. Może sam kosz nie był potwornie ciężki, ale swoje ważyć musiał, a biorąc pod uwagę, że kosze były dwa i kobieta planowała wykonać całą robotę sama, Minoru stwierdził, że musiała być albo szalona, albo niezniszczalna.

- Proszę prowadzić - rzucił do kobieciny, skinając głową, na znak, że jest gotów. W głowie kołatała mu jeszcze jedna myśl, dotycząca tego, czy jego ramiona wytrzymają całą tą podróż. Z ich dwójki, to Sokiro był tym skupionym na swym ciele, lecz chyba przyjdzie taki czas, że i Minoru będzie musiał trochę pomyśleć o muskulaturze. Pierwsze pomieszczenie i gdy tylko uchyliły się drzwi, natychmiast do jego uszu dotarło niekończące się szczebiotanie, dwóch młódek. Chłopak odruchowo przewrócił oczami. Nie potrafił tego zrozumieć, jak można tyle mówić i to bez przerwy o tym samym. Minoru był skonstruowany trochę inaczej. Wolał krótsze rozmowy, takie, w których poruszał ważne dla niego punkty, przekazywał informacje, które chciał przekazać i tyle. Na całe szczęście, był też niezłym słuchaczem, co ratowało go przed sławą gbura. Wchodząc do środka, pozwolił staruszce mówić. Sam starał się ograniczyć do ciepłego przywitania i uśmiechania, nim weźmie się do roboty.
Avatar użytkownika

Minoru
 
Posty: 161
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 19:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: 2 torby spoczywające na lędźwiach
Katana przewieszona przez plecy
Link do KP: viewtopic.php?p=68391#p68391
GG: 0
Multikonta:

Re: Szpital

Postprzez Misae » 17 wrz 2018, o 20:59

Misja D
Rakurai Minoru
9/...



Zabawne, niby to starszy powinien być bardziej kulturalny, ale to młody Rakurai zdecydował się zachować tak jak powinna każda osoba dobrze wychowana - najzwyczajniej w świecie przedstawił się. Odsłonił ważny szczegół ze swojego życia. Szczerze? Trudno powiedzieć w tym pełny kłamstwa świecie ninja mowa o szczerości była nieco naciągana. Ale podjęła rozmowę.
-Hoshio Sadako, miło mi, Minoru-kun - przedstawiła się ze skinieniem głowy oddając mu odpowiedni szacunek... a może nawet większy niż wiek nakazywał? Był to dowód na to, że osoba z pokorą, rozumiejąca czym jest ciężka praca doceniała wszelką pomoc. Powoli krocząc z koszami gotowi do pracy dotarli do pierwszej sali. Dziewczyny od razu na nich spojrzały i cicho chichocząc wymieniły jakieś krótkie uwagi. Sadako czekała chwilę czy może chłopak postanowi wziąć sprawę w swoje ręce, ale kiedy udawał, że go nie ma pokręciła głową i odezwała się.
-No dobra, dziewczyny, koniec plotek na teraz... mój przyjaciel Minoru, zmieni dzisiaj waszą pościel - wtedy to dziewczyny powoli i ociężali podniosły się i usiadły grzecznie na krzesełkach zwalniając swoje łóżka dla chłopaka. Pora brać się za robotę.




Avatar użytkownika

Misae
 
Posty: 402
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG: 61700552
Multikonta: Kyane

Poprzednia strona

Powrót do Hanamura

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość