Dzielnica portowa

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Khusara Hatakame » 25 cze 2019, o 13:59

To prawda czasami życie jest trudne i wymagające, lecz jak bardzo zdesperowanym trzeba być by dać się wciągnąć w tak oczywiste oszustwo ? Czarnowłosy przeżył w swym dzieciństwie chwilę, których wielu przeżyć by nie było w stanie, jednak wiedział, że trzeba uważać by nie pomylić obłudy ludzkiej z życzliwością, a chytrości z szczerością. Jest wielu ludzi, którzy kłamią często nawet nie będąc tego świadomi, lub nie chcąc sobie zdawać z tego sprawę jak i jest wielu, którzy kłamią ponieważ cieszy ich wykorzystywanie innych. Niestety tych mówiących prawdę za równo przed sobą, jak i przed innym jest tylko garstka. Jedno jest pewne, nikomu nic się nie stanie jeśli ten facet trafi za kratki, wręcz przeciwnie ci dwaj będą z tego powodu ukontentowani. Hatakame trafiając w staruszka nie czuł się jak prawdziwy shinobi, bo co on miał z powalenia tego kupca ? Bardziej dawało mu to uczucie iż zrobił co należało w tej chwili uczynić. Straż nie straż, jeżeli przybędą to im wszystko wytłumaczy, jeżeli to nie podziała no to pozostaną zeznania świadków. Nie był on niczego winny tym bardziej, że staruszkowi jak na razie nic się nie stało. Na razie, patrząc na chęć okazania swojej wściekłości względem fałszywego handlarza dwóch zmierzających w jego stronę mężczyzn ten stan długo może nie potrwać. Czarnowłosy w tym czasie rozglądał się za kimś, kto mógł się przyglądać temu wydarzeniu. W szczególności szukał wzrokiem zaalarmowanej straży. Miał nadzieje iż żadnej nie zauważy, ale ciężko byłoby o jakakolwiek dyskrecje kiedy to użył żywego pioruna w kształcie kuli pośród spokojnego tłumu przechodniów.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
Gracz nieobecny
 
Posty: 312
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 15:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Hitsukejin Shiga » 29 cze 2019, o 13:43

Misja D 15/15 - Pozytywne podejście

Piorun dosięgnał dziada, zakańczając jego ucieczkę. To było zdecydowanie na plus i można było, zgodnie z prawdą, że Khusara nie zachował sie jak zwykły shinobi, morderca bez serca, a jak prawdziwy dobry człowiek, który wie czym jest dobro, a czym zło. I umiał najwyraźniej to zastosować w praktyce, bo przecież chciał pomóc Liu i jego nastepcy, a nawet powstrzymał przed ucieczką głównego winowajcę całej sytuacji. Ale fakt faktem, piorun kulisty najdyskretniejszy nie był i chyba tylko niska umiejętność władania raitonem i kontrola czakry na dość niskim poziomie sprawiła, że piorun nie stał się śmiercionośna bronią i jedynie pozbawił starca przytomności przypiekając go, a nie zabił na miejscu. Szarzę dwóch oszukanych powstrzymała straż, która po przepytaniu ich obu - i zabraniu bardziej pijanego Liu ze sobą, bo ten dalej się odgrażał koledze naciągnietemu numer dwa - zabrala także starca do szpitala. Jeden ze strażników pochwalił Khusarę za "obywatelską postawę", a nawet wręczył mu mały mieszek z monetami - jako procent od skradzionych majątków które tylko dzięki Khusarze zostały odzyskane, a i tak dziad pewnie bedzie musiał beknąć więcej.

Wybacz za krótki post. Możesz wrzucić do wynagrodzeń.
Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Martwa postać
 
Posty: 2746
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 20:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Khusara Hatakame » 13 lip 2019, o 18:08

Wyglądało na to, że cała sytuacja w dość prosty bezkonfliktowy sposób się zakończyła. Oczywiście, jeżeli rozumiemy bezkonfliktowy w sensie minimalnym użycia przemocy dla wyższego dobra. Ludzka Moralność w tamtym momencie wręcz emanowała z czarnowłosego, a dobry przykład nie dawał innym złudzeń, że to właśnie w taki sposób trzeba postępować, nie inaczej. Chociaż mężczyzna poczuł większą radość z mieszka złota, niżeli z samego dobrego uczynku. Tym bardziej zdawało się mu, że niegdysiejsze przekonania ustępowały nowym, bardziej rozsądnym, takim, które zamiast ratować cały świat i pomagać wszystkim wokół, pozwolą mu przetrwać. Gdyż może i czuł dumę, satysfakcję czy słuszność jego czynów, jednakże w jego wnętrzu pojawiało się uczucie szepczące-zamiast ratować wszystkich wokół wpierw uratuj samego siebie-kładąc go w dotąd niespotykanej sytuacji. Hatakame wreszcie schował za pazuchę mały mieszek z monetami, następnie odchodząc. Skoro problem został rozwiązany, nic tu po nim. I tak poświęcił zbyt wiele czasu na problemy tej trójki. Teraz zaś postanowił zaplanować dalszą część swojej podróży, która nie koniecznie musi mieć miejsce na wyspach.

z/t
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
Gracz nieobecny
 
Posty: 312
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 15:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Matsu » 29 maja 2020, o 19:10

"Tam, gdzie mnie jeszcze nie było"

Misja C dla Maname

33/30


Droga była długa, a bez rozmowy czas dłużył się niemiłosiernie. Pogoda zmieniała się z chmur, przez deszcz i znowu w chmury kilka razy. Pozwalaliście odpocząć koniom co parę godzin, ale po całym dniu wędrówki zdążyliście dotrzeć do portu z Ryuzaku no Taki. Tam przywitały was oficjalne mundury cesarstwa morskich klifów. Dwóch strażników przy łajbie, pełna załoga i ogromny statek kupiecki, który był gotowy przyjąć wiele wozów zaopatrzeniowych jak wasze.

- Kisashi! Już mieliśmy wypływać bez Ciebie. Gdzieś się podziewał łajdaku?- zapytał z pokładu mężczyzna w bardzo oficjalnym stroju. Zza niego z kajuty wynurzył się ubrany w białą zbroję mężczyzna. To był ktoś z dywizji duchów, elitarnej straży cesarza. Ciekawe co tutaj robił i czyżby to oznaczało, że sam cesarz jest na pokładzie? Jednak to trochę niemożliwe bo statek nie posiadał żadnej obstawy w postaci łodzi bojowych.
- Mieliśmy problemy na trasie, bandyci- odpowiedział kapitan pochylając głowę.
- Znowu? Chyba będziemy musieli wysyłać z Tobą więcej ludzi.- powiedział dziwny osobnik, który przywitał bruneta.

- A panienka to?- Zwrócił się już do Ciebie ignorując kompletnie uściśnięcie dłoni, które zaproponował mu Kisashi. Tamten spróbował uratować swoja twarz udając się na pokład i wszedł do środka kabiny i zniknął.
- Pewnie to dzięki Tobie ten idiota uszedł z życiem, zgadza się? Nazywam się Miyagi, jestem wysłannikiem cesarza do spraw handlu morskiego na stałym kontynencie. Zapraszam na pokład, płyniemy do domu.- zaprosił Cię na wielki statek, który wyruszał do Twojej ojczyzny.

Możesz opisać drogę do domu, koniec.

Miszyn Komplit
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Maname » 30 maja 2020, o 15:23

- Rok 388 - Zima -



To wszystko było jakieś takie podejrzane, albo po prostu to ja byłam już przewrażliwiona. Niby mi zapłacił, lecz coś podpowiadało mi, że jeszcze tego kupca kiedyś spotkam. Nie wiedzieć czemu, ale to, że mi zapłacił wcale nie rozwiązywało dla mnie sprawy. To był jedynie jeden zamknięty rozdział, jeden który musiał zostać zamknięty, tak czy inaczej. Mówię ci o tym bo jestem wręcz pewna, że wszystko jeszcze kiedyś wróci. Nie mogłam być jednak tylko pewna jak.

Dotarliśmy do portu i wyglądało na to, że Kisashi spotkał swoich, kolejnych współpracowników. Wcale nie wyglądali mniej szemranie niż ci poprzedni. Ja też nie pozostałam niezauważona, nie dziwię się, nie mieli innych gości. Tylko ja i on. Jak głupi musieliby być by nie zauważyć, że coś tutaj jest nie tak i on żyje tylko dzięki mojej interwencji? Zauważyli, musieli to rozumieć. – Tak, tak. Dokładnie tak. — Pozwoliłam mu mówić dalej, nie wtrącałam się choć aż mnie skręcało. Miałam stuprocentową pewność, że wiedzieli z czym to się je. Jego imię nie mówiło mi nic - zupełnie. Wysłannictwo Satoshiego również wydawało się śmieszne. Gdyby było prawdziwe - posłaliby prawdziwych shinobi i nikt nie zaatakowałby tego kursu, a tak wysłali kupców bez ochrony którzy organizowali niedorajdy? No, ale trafili na mnie. Czy to oznaczało, że należało mnie odsiać z pośród tych kiepskich? Jeśli tak to chyba właśnie zyskałam we własnych oczach więcej niż kiedykolwiek, bo to oznaczało, że mogę z dumą walczyć o faktyczny stołek kapitański, a może i bosmański... Kto wie.

No, ale teraz jeszcze się tym nie przejmowałam. Wsiadłam na ten statek i pozwoliłam im płynąć. Powiedzmy, że uwierzyłam, że tym razem nie będę musiała interweniować. Było ich wystarczająco by zająć się tym miejscem jak najlepiej - no i towarem jaki przewoził Kisashi. W samym doku zaciągnęłam Kisashiego by wypełnił wszystkie papiery i chyba na tym kończyła się nasza znajomość - na razie, ale takie na-ra-zie. Póki co. Rozumiesz?

Dziwnie znów było wracać na ląd. Lubiłam gdy bujało, tak jak na łodzi. No, ale i tak byłam przyzwyczajona znacznie bardziej do ziemi w ostatnich latach. Mogłam funkcjonować zarówno tu, jak i tu. Nic jednak nie mogło mnie powstrzymać przed wyjściem do okolicznej knajpki. Nim jeszcze zawitam w moje małe cztery progo-kąty. Tutaj w okolicy portu...

- Knajpka Unagi -

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



— Myślę — — Mówię —


Avatar użytkownika

Maname
 
Posty: 318
Dołączył(a): 12 sty 2019, o 13:42
Lokalizacja: Hanamura
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Ma na oko około 1.55 wzrostu
- Duże niebieskie oczy
- Jak się uśmiecha widać ostre zęby
- Granatowe włosy
- Biały luźny strój z niebieskimi paskami na krawędziach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6892
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Jun

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Maname » 5 cze 2020, o 00:25

- Rok 388 - Zima -



Talent i ja zawsze szliśmy za pan brat. Pewnie uporam się z czymkolwiek co jest tam napisane bardzo szybko. Tylko wciąż zastanawiam się dlaczego to wszystko do mnie wraca. Znowu chcą bym zajęła się ochroną transportu? Przecież powinni sobie z tym poradzić, bandytów wytępiłam, kiepsko by było gdyby... No gdyby znowu zatrudnili jakąś głupią która znów ich zdradzi. To pewnie dlatego, że mało płacą...

No, no, ale wziął w końcu ten list i zaczął go czytać, musiałam więc uważnie słuchać, no bo bez tego nic z tego! Dokładnie wysłuchałam całej wiadomości. Ale czy spamiętam ją całą? Rany. To może być trudne, tyle słów do zapamiętania. Ale muszę zapamiętać co najważniejsze. Słuchałam i od razu wiedziałam, że to zadanie dla mnie, specjalnie dla mnie. Mowa o piratach! Miałam z nim do czynienia już nie jeden raz. Trochę ich było. Był ten gwieździsty, był ten co toporem rzucał i inni! Ważne jednak było to, że to Cesarstwo zlecało mi tą misję. Czyli musiałam jednak przyciągnąć ich uwagę ostatnim razem! Statek kapitan Maname coraz bliżej! Mówię wam.

Byłam podekscytowana, nawet lekko podskoczyłam, choć nie wiedzieć czemu... Czyli tak, Port Fukuzaku, piraci, będzie ochrona, a ja będę szukała sprawców. Świetna sprawa. Na pewno dam sobie radę. Nigdy jeszcze... A nie, raz już byłam detektywem ale jakoś nie poszło mi zbyt dobrze. To pewnie dlatego, że byłam w zupełnie nie swojej atmosferze, a teraz będzie zupełnie inaczej. Byłam gotowa na takie zlecenia, jak nigdy. Wyglądało na to, że miałam jeszcze kilka osób i dodatkowe imiona do zapamiętania. Giyu... i Ryutaru przy porcie... Hmm, dobrze. Mogłam to zapamiętać, no i straż... Ale oni chyba będą wiedzieli co robić. – No, no. Zgadzam się, zgadzam. Przeszukam wszystkie ślady i na pewno ich złapię. Na gorąco, albo i na zimno... Pewnie to drugie, ale na pewno jakoś! — Nie wierzyłam w to, że każda chwila zmieniała świat. Każdy dzień - może, ale chwila nie za bardzo. To nie tak, że z każdą chwilą więcej złota jest skradzione. Nooo mógł iść i odpowiedzieć, że się zgodziłam. To chyba oznaczało, że sama musiałam wybrać się do portu... No, jeśli chodzi o sprzęt to pewnie dostanę takowy od strażników, albo sama sobie wezmę... No więc skierowałam się do portu, a i zabrałam ten list jak prosił. Szybkim ruchem go zgarnęłam i jak już poszedł to polazłam do portu szukać transportu do tego portu kupieckiego, wyglądało na to, że spędzę tam trochę czasu na szukaniu śladów, a to oznaczało, że zwiedzę tamtejszą okolicę... Może nawet zgarnę statek od piratów?


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



— Myślę — — Mówię —


Avatar użytkownika

Maname
 
Posty: 318
Dołączył(a): 12 sty 2019, o 13:42
Lokalizacja: Hanamura
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Ma na oko około 1.55 wzrostu
- Duże niebieskie oczy
- Jak się uśmiecha widać ostre zęby
- Granatowe włosy
- Biały luźny strój z niebieskimi paskami na krawędziach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6892
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Jun

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Matsu » 5 cze 2020, o 08:53

Tajemnica portu Fukuzako

Misja rangi C dla Maname

5/30



Po Twoich słowach gruby mężczyzna ukłonił się nisko i pognał z powrotem do swoich pracodawców by złożyć raport. Ty zaś zostałaś sama i musiałaś udać się do portu, by rozpocząć swoje śledztwo na wyspie, do której trzeba było dopłynąć. Byłaś wyraźnie podekscytowana i emocje ulatniały się z całego Twojego ciała. Podskoki tu i tam wyraźnie dawały znać o poziomie Twojego podniecenia. Jednak nie wyglądały zbyt profesjonalnie, ale kto by Ci to wypomniał? Byłaś na zleceniu samego ministra, wiec nikt nie mógł Ci powiedzieć za dużo. Chociaż wypadałoby zachować pewne standardy...

Gdy dotarlaś do dzielnicy portowej uderzył Cię od razu zapach ryb. Nie dla wszystkich był to piękny zapach, ale był specyficzny dla miast okołomorskich i wejście na statek by odbyć podróż nie może się bez niego obejść. Dodatkowo mewy zaczęły zataczać wielkie koła nad łajbami i ludźmi tam pracującymi licząc na darmową wyżerkę. Kontynuowałas aż znalazłaś statek wosjkowy typu Atakebune. Wielki, majestatyczny i cały w kolorach cesarstwa morskich klifów okręt, który był już gotowy do wypłynięcia w morze. Mogłaś ujrzeć kręcących się wokół marynarzy i wojskowych, których obiecał minister. Przed wejściem zatrzymali Cię dwaj strażnicy, którzy każdy z nich uzbrojony był w dwa miecze samurajskie i noszący dość grube zbroje.
- Dokąd to panieńka się wybiera?- zapytał jeden z nich
- To jest okręt wojenny, proszę zawrócić- odpowiedział drugi.
Nie możesz jednak wykonać tego polecenia. Masz zadanie do wykonania i musisz przeć na przód.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Maname » 5 cze 2020, o 19:27

- Rok 388 - Zima -



Byłam w porcie - wcale nie z dużym opóźnieniem. Miałam przy sobie list, ale z tego co mi mówili to wojskowi już zostali tam wysłani, więc nie powinnam się przejmować tymi tutaj. No, nie słaliby przecież okrętu wojennego... Chyba, że by słali, wtedy to powinnam ich o to zapytać... Jak myślisz powinnam? Bo ja myślę, że powinnam i nic mnie przed tym nie powstrzyma.

Czułam, że byłam już w porcie od paru dobrych chwil, ale nie to było najważniejsze, potrafiłam powstrzymać siłę tych zapachów i skupić się na tym co teraz powinno być w kręgu mojego zainteresowania... Nie mo-mogłam dać się zwieść dobrej rybci... Ale, ale! Właśnie, statki wojenne, i do tego strażnicy. Wystąpiłam więc do strażników - to było ważne by poinformować ich o mojej misji, to mogli być oni którzy mieli już wypłynąć, albo i nie... Warto sprawdzić bo powinnam ich spotkać raczej już na miejscu – Port Kupiecki Fukuzako. Tam mamy płynąć! Przysyła mnie Hayatome Kenji-sama — Uśmiechnęłam się szeroko jakbym właśnie wygrała najlepszą podróż życia. Wiedziałam, że pewnie się wygłupiam, ale płynięcie statkiem wojennym było czymś czemu nie mogłam się oprzeć. – Będziecie tam płynąć? A jak nie to co w okolicy płynie w tamtą stronę? — Dziwnie wyglądali ci strażnicy, te miecze samurajskie mi nie pasowały. Zbyt przypominały te z Samurajewa, a to przecież tak daleko już było... Sama nie wiedziałam co jest z tym nie tak... No, ale trudno. Mus to mus.

Rozglądałam się też za zwyczajnymi statkami transportowymi, nawet i niewielkimi które pozwoliłyby mi się przeprawić na drugą stronę. Nikomu więcej nie mówiłam o nazwisku, ani listu nie pokazywałam. Nie czułam, że to potrzebne bo zawsze mogłam przeprawić się za własne grosze... Wróć, za darmo - dzięki zasadom jakie wprowadził Cesarz Natsume. Podróż pomiędzy prowincjami Cesarstwa była darmowa dla jego mieszkańców... Niektórzy mówili na ten projekt łódka+, nie wiedzieć czemu...W taki czy inny sposób chciałam się znaleźć na łodzi i płynąć do tego portu kupieckiego. Bojowo, lub nie bojowo - liczył się efekt i dotarcie na miejsce.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



— Myślę — — Mówię —


Avatar użytkownika

Maname
 
Posty: 318
Dołączył(a): 12 sty 2019, o 13:42
Lokalizacja: Hanamura
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Ma na oko około 1.55 wzrostu
- Duże niebieskie oczy
- Jak się uśmiecha widać ostre zęby
- Granatowe włosy
- Biały luźny strój z niebieskimi paskami na krawędziach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6892
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Jun

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Matsu » 5 cze 2020, o 19:59

Tajemnica portu Fukuzako

Misja rangi C dla Maname

7/30



Marynarze dali znak, że są gotowi do wypłynięcia. Niedługo odpływają, a czas nie był po Twojej stronie. Równie dobrze na wyspie mogło dochodzić do kolejnej kradzieży. Strażnicy przyglądali Ci się podejrzliwie. Nie wyglądali na ignorantów, ani specjalnie głupich. Raczej mieli też za sobą kilka lat służby. Do tego cenili sobie tę pracę i na pewno byli dumni z wydanego im zadania. Nie mogli przepuścić na pokład byle kogo. Gdy jednak wspomniałaś imię ministra, popatrzyli po sobie zaalarmowani, ale po puszczeniu sobie krótkiego uśmiechu postanowili kontynuować.
- Przysyła Cie Hayatome Kenji- Sama tak? No bardzo ciekawe historie panienka opowiada- powiedział jeden z nich. Widać było, że nie traktował Cię już powaznie. Pewnie w swoim życiu słyszał podobne wymówki, że ktoś kogoś poleca, ma jakieś znajomości lub powołuje się na osoby trzecie.
- Zabieraj się stąd kłamczucho, zanim stanie Ci się krzywda- burknał drugi, wyjątkowo gburowaty. Postanowił zajść Ci drogę na statek, którym mogłabyś się udać na wyspę, razem ze strażnikami, których wysłał minister. Ciekawe dlaczego jeszcze nie znaleźli się na miejscu, skoro sprawa była tak pilna? Może nie należeli do osób wyjątkowo ciężko pracujących, albo po prostu pogoda nie pozwoliła na wcześniejszą podróż.
Podczas podróży można postarać się zbudować morale z żołdakami, lub po prostu wypytać ich o jakieś szczegóły. Może ktoś coś wie o sytuacji albo coś słyszał. Na statku znajdowali się też marynarze, którzy wychowywali się na tych wodach, więc mieli za pewne dużą wiedzę.
Z drugiej strony mogłaś darować sobie użeranie się z gburami i wybrać jakąś mniejszą barkę, by dotrzeć w to samo miejsce, ale bez zbędnych dywagacji.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Maname » 6 cze 2020, o 00:32

- Rok 388 - Zima -



Odpowiedź strażnika wcale mnie nie urządzała. Myślałam, że zachowają się inaczej... Musieli zgrywać twardzieli którzy wiedzą wszystko, he? Ale na pewno nie wiedzieli, nie mogli wiedzieć. Właśnie dlatego to oni siedzieli na tych beznadziejnych wartach, a ja? No, a ja byłam teraz shinobi na drodze do zostania kapitanką. Tym razem pozwoliłam im wygrać. Pewnie dotrę na wyspę szybciej i tak inną drogą. Niech myślą, że kłamie, a gdy dopłynę na miejsce to pomacham im listem przed nosem, o! Dokładnie tak zrobię. Miałam już plan i zapamiętałam. Lecz najpierw musiałabym się znaleźć po drugiej stronie... To była najtrudniejsza część tego wszystkiego, ale skoro już określiłam swoje opcje to nie miałam zbyt wielkiego problemu z wybieraniem. Statki wojenne to zbyt wielki cel, zbyt dużo potrzeba by to w ogóle ruszyło.

Odeszłam od nich, rzuciłam im tylko poirytowanie spojrzenie gdy nawyzywali mnie od oszukistek, nawet nie wiedzieli jak wielkimi oszukistami właśnie sami byli. Kwestia statku wojenne została w tej chwili przeze mnie zamknięta i nie zamierzałam do niej wracać, a przynajmniej nie szybko. Rozejrzałam się - dostrzegłam gdzieś w porcie inny statek, mniejszy. Może nawet barkę. Stwierdziłam, że nie będę się męczyła z udawanymi samurajami i wybiorę prostszą drogę z jakimś pływającym po tych wodach marynarzem. Pewnie zabierze mnie tam nawet szybciej niż mogłoby się im wydawać... No, ale mi nie chodziło o szybkość, a o szukanie dowodów! Właśnie. Dowodów, ale jeszcze nie do końca wiedziałam co miałabym zobaczyć. To w końcu piraci więc pewnie będą mieli gdzieś kryjówkę, na pewno gdzieś w jakiejś zatoczce! Takie miejsca lubią najbardziej, ale dość już o tym. Wybieram sobie łódkę, lub cokolwiek innego i płynę z kimś w ustalonym kierunku, pokazuję im swoją odznakę jaką dostałam jakiś czas temu od Cesarstwa. Taka fajna, ładna złota. I musi mnie przewieść, rozkaz z góry, rozkaz od Cesarza i koniec. Nie musiałam nawet tego mówić, złoty emblemat shinobi Cesarstwa coś znaczył. Szkoda, że tylko Doko, ale już niedługo zostanie zamieniony na taki z dopiskiem " Kapitan " Byłam tego pewna.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



— Myślę — — Mówię —


Avatar użytkownika

Maname
 
Posty: 318
Dołączył(a): 12 sty 2019, o 13:42
Lokalizacja: Hanamura
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Ma na oko około 1.55 wzrostu
- Duże niebieskie oczy
- Jak się uśmiecha widać ostre zęby
- Granatowe włosy
- Biały luźny strój z niebieskimi paskami na krawędziach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6892
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Jun

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Matsu » 6 cze 2020, o 13:30

Tajemnica portu Fukuzako

Misja rangi C dla Maname

9/30



Odeszłaś od gburowatych strażników, którzy reprzentowali sobą najgorsze cechy reprezentantów służb porzadkowych. Nie mogli nazywać się dobrymi pracownikami, chociaż byli oddani i pełni pychy. Gdy odeszłaś zaczęli się głośno śmiać i wytykwać Cię palcami. Przynajmniej nie musiałaś się z nimi ujadać, lub udowadniać nikomu ile na prawdę znaczysz. Bo co by nie bylo zostałaś wybrana przez samego ministra, który bez problemu mógłby się postarać o pozbawienie ich stanowiska. Ale to już nie leżało na Twojej głowie. Teraz zaczęłaś poszukiwania kolejnego transportu, który móglby zabrać Cię na wyspę, o której była mowa w misji. Przechodziłaś kolejno między barkami, statkami i łodziami wybierając sobie ulubioną. Gdy już wybrałaś odpowiedni środek transportu podeszłaś i zagadałaś do marynarza.
- O tak panieńko, płynę tam zaraz. Wracam do żonki, bo już tutaj wszystko załatwione. Zapraszam na pokład.- powiedział rybak w średnim wieku. Twarz miał wyjątkowo przyjazną, lekki brzuszek i parę siwych włosów. Jego barka była średniej wielkości i z pewnością nadwała się do przewozu kilkunastu beczek lub skrzyń z towarem, oraz czasami może do holowania innych łodzi.
W każdym razie po chwili byliście już w drodze na pełne morze. Cała podróż będzie trwała kilka godzin, więc mogłaś chwilę odpocząć, przymknąć oczy lub pogawędzić z marynarzem. Sam nie był zbyt rozmowny, albo po prostu nieco onieśmielony, że przewozi kunoichi z cesarstwa. Prości ludzie nigdy nie szukali takich przygód. Chcieli po prostu żyć sobie w spokoju i nie wdawać się w interesy innych. Szczególnie zabójców, którzy działali z ukrycia i w nocy.
Obrazek

Myśli / Mowa
Avatar użytkownika

Matsu
 
Posty: 113
Dołączył(a): 24 kwi 2020, o 13:42
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=140330#p140330
GG/Discord: 706675

Re: Dzielnica portowa

Postprzez Maname » 6 cze 2020, o 15:52

- Rok 388 - Zima -



Cholerni strażnicy. Nawet nie wiedzieli z kim mają do czynienia, wcale nie mówiłam tutaj o sobie. Maname to Maname, ale mój Tatko by im tam pokazał, wykopałby im te gały z orbit tak mocno, że widzieli by swoje własne głowy od środka. Aleeee, jeśli to rzeczywiście są ci moi strażnicy to jeszcze im pokażę, ale to dopiero na miejscu, wytknę im, że są jak samuraje z samurajewa i to tacy kiepscy jeszcze, bo lepszych widziałam sprzątających ulice na Yinzin. Tak było i nie zmyślam, przecież wiesz, znikali, znikali i po walce było.

Najważniejsze, że wybrała mnie jakaś mądra i wielka głowa do tego zadania, wiedzieli co potrafię i to moja najlepsza droga do spełnienia wszystkiego czego sobie życzyłam od jakiegoś czasu. – Świetnie panie płynący. To popłyniemy tam razem, wchodzę! — I załadowałam się na pokład tego miłego rybaka. Nie potrzebowałam bardzo dużo, a takich łódeczek jak ta licho nie bierze na wodzie, no a nawet jeśli weźmie... To jestem tam jeszcze ja, prawda? Nie interesowałam się tym co przewoził na łodzi, bo i po co. Wyglądał na całkiem dobrego rybaka który nie ma za uszami niczego prócz kilku siwych włosów. No, zostało dopłynąć do brzegu, tylko co zastanę na miejscu?

Gdy tylko zeszłam ze statku i pożegnałam się z rybakiem zamierzałam od razu zająć się sprawą. Skierowałam się w pierwszej kolejności do straży nabrzeżnej portu – Giyu, muszę z nim pomówić. To podobno wasz dowódca. Jesteście teraz pod moją komendą i on też! — Mogli mi nie wierzyć, ale wyciągnęłam list by im go pokazać, ale nie dałam żadnemu czytać, to był papierek tylko do czytania przez odpowiednie osoby. Jeśli chcieli czytać, to tylko w obecności Giyu na którego przyjście zamierzałam poczekać. No i wzrokiem szukałam możliwego miejsca w którym mieszkał, lub mógł mieszkać ten drugi, Ryutaru.


- Fukuzaku -
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.



— Myślę — — Mówię —


Avatar użytkownika

Maname
 
Posty: 318
Dołączył(a): 12 sty 2019, o 13:42
Lokalizacja: Hanamura
Wiek postaci: 15
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Ma na oko około 1.55 wzrostu
- Duże niebieskie oczy
- Jak się uśmiecha widać ostre zęby
- Granatowe włosy
- Biały luźny strój z niebieskimi paskami na krawędziach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6892
GG/Discord: Tario#3987/64789656
Multikonta: Jun

Poprzednia strona

Powrót do Hanamura

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości