Tablica ogłoszeń

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Sumairu Abe » 15 sie 2018, o 00:30

Obrazek
"Kto policzy, ten się naje..."
{Kaiso - Misja rangi D}
5/15

Rumieńce na twarzy pojawiły się ni z tego ni z owego, gdy Twój żartobliwy tekst zakończył wypowiedź. Delikatny chichot i uśmiech na twarzy rozmył na moment jej zakłopotanie. - Twoja żona będzie miała z Tobą dobrze, jeżeli to co mówisz jest prawdą. - Rudowłosa wzięła głęboki wdech, a następnie z dozą ulgi przeszła do wydechu. Co prawda jeszcze problem się nie rozwiązał... Ba! Nawet nie został wyjaśniony, ale już była ta iskierka nadziei, że Inari będzie mogła spać dziś spokojnie. Bardzo jej na tym zależało.

Ludzie zaczęli się schodzić i rozglądać za ogłoszeniami. Może i nie były to tłumy, ale jednak atmosfera się zmieniła. Dziewczyna już chciała zaproponować, że opowie o wszystkim w drodze do jej sklepu, ale rozmyśliła się i uznała, że lepiej wszystko postawić... czarno na białym.
-Mój ojciec handluje najróżniejszymi towarami... ma też wielu klientów i stosunki z nimi są dla niego bardzo cenne. Być może i nawet cenniejsze od zysków, które dzięki nim otrzymuje. - Inari spojrzała się w niebo i ponownie westchnęła. - Sprawa ma się tak, że dziś wieczorem przybędzie delegat z jednego z sierocińców, które znajdują się w okolicy. Ojciec regularnie sprzedaje im odzież, różnego rodzaju używane meble i inne cuda... Teraz byłoby podobnie, lecz sierociniec potrzebuje dużych ilości mundurków, które wykonywane są specjalnie dla mojego ojca przez zaufanego rzemieślnika. Wszystko byłoby proste, gdyby nie fakt, że jeden z bardzo ważnych klientów taty również ma dziś pojawić się po te same mundury dla własnych interesów. Los... a raczej pech chciał, że mamy ich na stanie równo sto sztuk... czyli dokładnie tyle ile chce sierociniec i ile trzeba drugiemu klientowi. - Rudowłosa złapała oddech i przeczesała swoją grzywkę dłonią, która po chwili spoczęła na torebce. -Nie jestem w stanie podwoić tej ilości i zadowolić obie strony. Dobrze wiem, że ceny dla sierocińca są obniżone, zwłaszcza na tę chwilę, gdy mają nagły 'przypływ' podopiecznych... Drugi klient jest obrzydliwie bogaty i mógłby sobie znaleźć innego dostawce, czy też inne mundury, ale jest strasznie uparty i ważny dla interesu mojego ojca. Będziemy musieli jakoś to wszystko ze sobą pogodzić... Chociaż zrozumiem jeżeli uznasz, że nie chcesz się w to mieszać, czy coś... - Inari spuściła głowę i zaczęła wsłuchiwać się w szmery i głosy rozmawiających ze sobą zebranych pod tablicą ogłoszeń, od której wcale tak daleko nie staliście.

Sumairu Abe
 

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Sabaku Kuroko » 17 wrz 2018, o 23:08

Minęło kilka dni od tragicznych wydarzeń, które miały miejsce w rodzinie małego Sabaku Nezumiego. Jego matka z racji braku odporności zmarła, bo nie była w stanie wytrzymać pustynnego klimatu. Kuroko mocno się przeliczył oceniając jej szanse. Ciężko mu było z myślą, że starał się ich nakłonić do zamieszkania w osadzie jego rodu. Dlatego do tej pory ma przebłyski, w których za każdym razem grzebie Hayanuki w piasku. Kilka dni później usłyszał mimochodem jak współklanowicze rozmawiali o tym, że nowo przybyły kupiec się powiesił. Kolejna wielka strata. Wioska bardzo by zyskała na kolejnym kupcu zaopatrującym ród. Najbardziej chłopakowi było jednak szkoda małego Nezumiego. Dziecko trafiło do sierocińca. Wszystko wina tego, że chłopak nie pomyślał o tym co będzie dobre dla nich, a dla rodu. Nie zamierzał jednak przestać. Jego poczucie przywiązania do rodu i wioski oraz chęć wzniesienia rodu ponad inne przeważała tutaj znacznie.
Przechadzając się po wiosce, Kuroko przeszedł pod tablicą ogłoszeń. Coś go tknęło i po paru krokach się zatrzymał. Cofnął się idąc do tyłu by stanąć przed tablicą. Stwierdził, że dawno nic ciekawego nie słyszał od innych mieszkańców więc poczyta na tablicy co tam się ciekawego działo lub dzieje. Tablica była cała zawalona ogłoszeniami więc trochę mu zajmie zanim wszystko przeczyta...
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 146
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Yamanaka Inoshi » 18 wrz 2018, o 21:11

Misja Rangi - D - 1/...

- Rok 385 - Jesień -
- Sabaku Kuroko -
- Centrum Kinkotsu-

- Pielgrzym -

Obrazek



" Ogłoszenie "

Pustynia bywa czasem nieprzewidywalna a czasami jest pełna dziwnych zdarzeń, ostatnim razem z jakiegoś powodu sam się pośród nich znalazłeś, prosiłeś się o to? Nie mniej jednak wszystko dobiegło końca a ty mogłeś cieszyć się[?] zakończeniem które ostatecznie nie okazało się wcale takie szczęśliwe jak mogłoby się wydawać, właściwie jedyne co pozostaje to kwestionować zasadność tej rodziny i powodów dla których doprowadzili sami siebie do takiej sytuacji która zabrała ich życia.
Czy było coś złego w twoich działaniach? Ostatecznie zrobili co chcieli... Życie trwa dalej a ty przechadzając się po centrum osady, warto wspomnieć, że w wyjątkowo ciepły poranek, spostrzegłeś tablicę ogłoszeń, wyminąłeś ją oraz mężczyznę który właśnie zawieszał na niej ogłoszenie.

Tak naprawdę to trudno nazwać to zawieszaniem ogłoszenia, tablica była dosyć pełna więc szukał skrawka tablicy dla siebie. Mężczyzna ten miał na sobie całkiem ciemny, strój który wyglądał na wyjątkowo lekki. Ciemne oczy, ciemną brodę. Jego włosy natomiast skryte były pod czarną czapką która przypominała nieco turban z którego zwisał kawałek tkaniny idealny do zasłonięcia swojej twarzy w razie potrzeby.
Gdy Kuroko zdecydował się zawrócić i stanąć przy tablicy pełnej różnych ogłoszeń, mniej lub bardziej ważnych od razu zwrócił uwagę faceta ubranego na czarno który nieco krzywiąc się przy tym zdecydował się ostatecznie zagaić.
- Nie szukasz aby zlecenia, chłopcze? - Powiedział odrobinę niepewnie dalej trzymając w dłoniach pomięty nieco zwój który miał za zadanie rozwiesić na tablica która okazała się zajęta.
- Wiesz co? Zapomnij o tym co jest na tablicy - Machnął rękami starając się zwrócić uwagę młodzieńca. Przy samej tablicy nie było nikogo więcej, kawałek dalej przechadzali się natomiast mieszkańcy osady parający się czy to fachem handlarskim czy innym który w osadzie jak i poza nią był intratny lub zwyczajnie potrzebny.
- Poszukuję kogoś... Jakiś czas temu... Pewna rodzina z wyższych sfer z naszej osady zniknęła. Ostatni jej członek, chłopak imieniem Seitaro zadłużył się u wielu kupców a później również zniknął... - Westchnął kręcąc przy tym znacząco głową, oparł dłoń na swoich biodrach by drugą spojrzeć w dal, być może i w kierunku wschodzącego coraz wyżej słońca.
- Chcesz słuchać dalej? Nie wiem czy warto się produkować jeśli zdecydujesz się jednak to zignorować... Pewnie znowu będę musiał jednak iść z tym do władz wioski... - Po wypowiedzeniu tego zdania obrócił się w stronę tablicy przejeżdzając palcami po swojej brodzie w geście pewnego zamyślenia.



Prowadzone misje:

Rezerwacje:

Kategorycznie nie przejmuję żadnych misji.

Spoiler: pokaż
Zamrożone:
Avatar użytkownika

Yamanaka Inoshi
Forumowy No-Life
 
Posty: 2967
Dołączył(a): 12 lut 2018, o 22:35
Lokalizacja: Soso
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - Akcent Karmazynowych szczytów - Francuski
- Blond włosy długością do brody
- Zielone oczy - w stylu Yamanaka
- Wzrost 157
- Ubranko -> https://imgur.com/btjthaA.png
- Widoczne bandaże na dłoniach.
Widoczny ekwipunek: Duży miecz na plecach
Duża Torba
Kabura z prawej strony na udzie.
[na misjach]
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4957
GG: 64789656
Multikonta: Hoshigaki Maname

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Sabaku Kuroko » 19 wrz 2018, o 22:43

Kuroko chwilę czytał ogłoszenia na tablicy zanim dziwny talibo-podobny człowiek się do niego odezwał. Kiedy chłopak spojrzał na niego kątem oka, pierwsza myśl jaka zagościła w jego głowie to " O w mordę... Nie jest mu gorąco tak na czarno ubranym i jeszcze z tą brodą? ". Młody Sabaku szybko jednak odgonił od siebie tą myśl. Kiedy zaczął machać rękoma by zwrócić uwagę Kuroko, w końcu się poddał i nie wyjmując rąk z kieszeni odwrócił się w jego stronę. Miał tylko w duchu cichą nadzieję, że ten gość nie wysadzi się za jakieś trzydzieści sekund i dopowie czego on chce. Przejechał po nim wzrokiem od góry do dołu aby się upewnić. Tak, to był ewidentnie talib jak w mordę strzelił. Początkowo zabawna myśl w głowie chłopaka zaczynała coraz bardziej przeinaczać się w obawę. Kiwnął głową lekko w górę aby kontynuował. Wtem zaczął opowiadać jak to kogoś nie poszukuje. Kogoś z jak on to określił "wyższych sfer". Szczerze powiedziawszy Kuroko naprawdę nie czuł się na detektywa. Nie był w tym dobry i w żaden sposób się w tym nie odnajdywał. Gość najwyraźniej widząc mentalną rozterkę chłopaka, zaczął się zastanawiać czy w ogóle jest sens młodemu Sabaku opowiadać o sytuacji. Zrezygnowany miał już odchodzić mrucząc coś o pójściu do władz osady. Chłopak go jednak zatrzymał.
Jeszcze nie powiedziałem "nie" nieprawdaż? Powiedz mi czy dobrze rozumiem. Chciałbyś aby ktoś poszukał zaginionego i sprowadził go spowrotem tak? - zapytał by się upewnić. Nie do końca był pewien czy aby na pewno dobrze odczytał intencje potencjalnego zleceniodawcy. - Magiczne "nie" mogę powiedzieć zawsze, ale wolałbym się upewnić czy aby błędnie nie oceniłem sytuacji. - dodał po chwili. Uznał jednak, że słabo rozmawiać na środku ulicy tudzież alejki. - Jednak raczej nie powinno się o takich rzeczach rozmawiać na środku ulicy. Może udamy się gdzieś gdzie nie będzie tylu ludzi? Proponuję jakąś karczmę gdzie jest gwar więc nikt nie będzie podsłuchiwał a nie będzie tylu ludzi co w centrum miasta, w którym w zasadzie jesteśmy. - zarzucił pomysłem po czym zaczął prowadzić do tawerny "Klejnot Pustyni".


Jak Inoś nie ma nic przeciw to Z/T Tutaj
Myśli | Mowa
Głos
DANCE DANCE EVERYBODY!!!!! Obrazek


JA Z MOJĄ ŻONĄ
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Sabaku Kuroko
 
Posty: 146
Dołączył(a): 17 sie 2018, o 18:47
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Krótkie, krwisto czerwone włosy oraz czerwona maska na twarzy. Oczy koloru jasnej żółci, wyglądają jak zwierzęce. Wysoki i szczupły. Czerwona koszulka i czarne luźne spodnie oraz czarne sandały o mocnej podeszwie. Na szyi biały, przewiewny szal.
Widoczny ekwipunek: Gurda na plecach oraz kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6211#p95301
GG: 66269247
Multikonta:

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Atari Sanada » 10 paź 2018, o 02:59

Drobna kostka węgla przyciskana kurczowo przez kobiece palce zatrzymała się tuż nad pergaminem. Podróżniczka zawahała się przez chwile jakby szukała w głowie odpowiednich słów, które chciałaby zapisać, jednak sam dobór nie był problematyczny. Atari była zwykłą wiejską rybaczką uciekającą w objęcia nieznanego świata i nieskończonych przygód. Jej rodowód nie zakładał więc wielkiej edukacji. Można było rzec, że w swoich stronach dziewczyna uchodziła za inteligenta, który w całej swojej próżności marnuje czas na naukę czytania czy też pisania. Nie mniej nie osiągnęła poziomu mistrzowskiego, a wręcz przeciwnie. Tak naprawdę jej pojęcie o tych podstawowych zdolnościach cywilizowanych nacji była skromna. Potrafiła czytać, choć przychodziło to z trudem. Pisanie zaś wychodziło jeszcze bardziej niezdarnie.
Kilka okruszków węgielka opadło na pożółkły, twardy papier tak jakby chciał ośmielić podróżniczkę do pisania. Sztywna, nienawykła dłoń w nienaturalny sposób wcisnęła kruszec w pergamin i mechanicznymi ruchami poczęła tworzyć coś co miało być pismem. W szarych, pełnych skupienia oczach odbijał się ruch czarnego punkciku, aż do momentu w którym nie został on odłożony starannie na pokrywę beczki. Podróżniczka oderwała pergamin od ściany i z dumą spojrzała na całokształt. Potrafiła rozszyfrować znaki i ułożyć je w zdania, co oznacza, że inni również powinni. Na samym końcu zaś widniała jej chluba. Wyuczony do granic możliwości podpis, który wyglądał bardziej jak obrazek niżeli samo pismo. Wyszło więc całkiem dobrze, jak na kogoś kto ostatni raz pisał w zeszłą porę suszy, albo i nawet dłużej. Drobne dłonie podjęły rękodzieło i zwinęły w rulon, po czym Atari wyszła prędko z zaułka tuż przy tablicy ogłoszeń. Potrzebowała odosobnienia i chwili spokoju do stworzenia tak wyczerpującego dzieła życia. Jej żwawe kroki prędko zawiodły pod samą tablicę, gdzie prędko przybiła swoje ogłoszenie. Ślepia dziewczyny zlustrowały pergamin na tle innych i zapłonęła w nich iskierka wstydu. Bambusowy kapelusz osunął się niżej ukrywając w cieniu twarz podróżniczki, gdy ta oddalała się jakby coś jej bliskiego stanęło w ogniu.


Spoiler: pokaż
PoszÓkiwany towarzyszch bronj!


Poszókóje simiauka zdolnego w walce i ohronie. Wyprava na póstynne może w celó ohrony uciekaiących przed zUem woiny. Pżewidziane wynagroczenie w wysokosici 500 Ryuyo, jesili żodyn nie umrzy nie poniesiona zostanje rzadna simierci.
Zdolnyh podięcia sję mysji podeimę w hłodach sician "Kleinot Póstyni", dnja karzdego w połódnie.


                    Odnelść mnje morzna po bampusowym kapelószu.

~ Atari Sanada ~

[z/t]
Obrazek
Theme | Głos | Wygląd | #5f9ea0
Avatar użytkownika

Atari Sanada
 
Posty: 232
Dołączył(a): 4 gru 2017, o 15:55
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4424
GG: 60754875
Multikonta: Yama-uba

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Numa » 31 sty 2019, o 10:32

Numa spacerując przez osadę natrafił na pewną tablicę, jak to bywało w przypadku Zawsze oglądał szukając tam przypadkiem znajomych. Choć kto wie czy to nie smutna nadzieja że ktoś go poszukuje, wydawało by się to Numie takie fajne że komuś może na nim zależeć. Obserwując listy gończe czy też zaginionych niektórzy wydawali mu się znajomi. Czy było to spowodowane tym że wielu ludzi widział? A może naprawdę gdzieś widział tych ludzi. Sprawiło to że Numa postarał się zapamiętać te facjaty. Wówczas popatrzył na plakat zaginionej kobiety pomrugał nieco i ruszył dalej. Właściwie to zastanawiając się co ma zrobić teraz. Prowiant już miał dwa bukłaki pełne wody też, najlepiej było by jeszcze ukraść jakąś beczułkę z wodą, ale no trudno to musiało wystarczyć. I tak Numa zamierzał powolutku znikać z okolic w końcu co miał by tu robić? Nie był u siebie a suszyło nieubłaganie.


Sprawdzenie BB
/nmm\
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Kaze Tetsu » 12 maja 2019, o 09:54

Czarnowłosy chłopak zawędrował bliżej centrum osady, zanim zauważył. Bijąc się z własnymi myślami przez całą drogę, doszedł w końcu do wniosku, że za długo zwlekał z tą decyzją. Gdy stanął na przeciwko tablicy ogłoszeń, miał wrażenie, że spogląda na złowrogą istotę, która chce pozbawić go reszty nadziei. Tetsu wyciągnął notes i tym razem pisał bardzo powoli. Jego normalny charakter pisma, jest raczej nieczytelny, czego był świadom. Tym razem starał się wybitnie, obie wiadomości muszą być łatwe do zauważenia i zrozumienia. Gdy już skończył pisać, wyciął za pomocą kunaia dwie małe karteczki z notesu. Resztę ekwipunku schował na swoje miejsce. Wahając się jeszcze chwilę, w końcu przyczepił je do tablicy.

Szukam pracy.
Dla początkującego. Mogę też gotować.
Kaze T.


Poszukiwani zaginieni!
Dwójka zielonowłosych nastolatków. Wszelkie informacje na ich temat proszę kierować do pracowni rodziny Kaze.
Za potwierdzone informacje na temat ich miejsca pobytu, przewidziana jest nagroda.


Na ten moment musi to wystarczyć. Tetsu odszedł, kierując się w stronę innej dzielnicy miasta.

[z/t]
Avatar użytkownika

Kaze Tetsu
 
Posty: 151
Dołączył(a): 27 maja 2018, o 15:07
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne, sterczące włosy, dobrze zbudowany, całkiem wysoki. Heterochromia oczu, jedno białe, jedno czarne Ubrany w czarny płaszcz.
Widoczny ekwipunek: Płaszcz, torba, rękawiczki bez placów, dwie kabury na broń na udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5614&p=86122#p86122
GG: 0
Multikonta:

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Seinaru » 26 lip 2019, o 06:41

Wyszli z domu Ichirou, kierując się zapewne do jakiejś knajpy albo jadłodajni (oczywiście przed wyjściem Seinaru znowu ubrał się w zbroję i we wszystko, co zostawił wcześniej po wejściu do mieszkania Diaboła). Seinaru w ogóle nie znał Kinkotsu, więc oczywiście dał prowadzić się bardziej doświadczonemu koledze. Ich myśli zaprzątała jednak chyba ta sama sprawa. Naszyjniki które posiadali miały w sobie całkiem niezwykłą moc, a i Tadatoshi miał absolutną rację co do swoich przeczuć. O ile jednak samuraj uważał, że pojedyncze sztuki w posiadaniu danego shinobi nie są jeszcze wielkim zagrożeniem dla losów całego świata, nie sposób było odgadnąć co się stanie, gdy ktoś zbierze cały komplet tylko dla siebie. Wyglądało zatem na to, że Kei wplątał się w o wiele dłuższy i bardziej wymagający wątek niż zazwyczaj jednak ponownie - głupio było mu teraz odwrócić się na pięcie i zapomnieć o wszystkim czego się dowiedział. Niektóre rzeczy zdarzą się i bez naszego udziału, a tylko będąc bezpośrednio zaangażowani możemy zmienić bieg historii.
- Dopóki nie zbierzemy wszystkich aby przekonać się do czego służą, głupio jest nosić je cały czas ze sobą. - Oddał fuutonowy naszyjnik Ichirou z powrotem, nie żądając jednak swojego. Tym samym nie całkiem wprost, ale jednak zgodził się wziąć udział w poszukiwaniach pozostałych trzech kamieni.
- Ukryj je gdzieś w bezpiecznym miejscu. Ja i tak nie będę miał z tego pożytku, bo to co widziałeś to szczyt moich umiejętności. Są zbyt cenne żeby nosić je tylko jako ozdobę. - Zaufał mu, po prostu oddając swój wisiorek w bardziej powołane, jego zdaniem, ręce. Tym bardziej, jeśli ktoś jeszcze poluje na naszyjniki, to nosząc je przy sobie bardzo łatwo będzie je stracić. Co tu dużo mówić, Kei nawet zwykłego listu nie potrafił dopilnować.
W końcu dotarli do jakiegoś dużego miejskiego placu, a na nim stała lista ogłoszeń. To znaczy, że byli na właściwej drodze do kanjpy.
- No i mamy. Wieści ze świata. - Zaczął, gdy podchodził do tablicy, aby samemu z ciekawością zobaczyć czy nie ma tam niczego ciekawego.
- Ou, zoba na to - Nie omieszkał od razu poinformować Ichirou, gdy coś wpadło mu w oko. Ogłoszenie traktowało o niedalekiej prowincji Midori i o globalnej(?) mobilizacji wszystkich chętnych shinobi i innych awanturników do rozwiązania jakiegoś ichniejszego kryzysu. Było to wszystko opisane dość lakonicznie, ale z tego co Seinaru mógł wywnioskować to chodziło o jakieś dziwne anomalie klimatyczne, które nawet uśmiercają ludzi.
- Nie wiem dokładnie o co chodzi, ale wygląda naprawdę niepokojąco. - Rzekł do Asahiego.
- Chyba skrócę swój pobyt na pustyni i wybiorę się do tego Midori. Zobaczę co dokładnie tam się stało. - Zdecydował dość szybko, ale taki był Seinaru. Ciekawe wydarzenia przyciągały go jak lep, a ukryta żyłka odkrywcy zakazywała ignorować takie okazje, zwłaszcza gdy działy się one praktycznie za miedzą.
Avatar użytkownika

Seinaru
Złoty Pracuś
 
Posty: 1505
Dołączył(a): 5 lip 2017, o 12:55
Wiek postaci: 26
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: Czarny bezrękawnik ze stójką i białymi obszyciami; ciemne, materiałowe spodnie; zakryte, lekkie buty, torba przy lewym boku; na sobie Zbroja Modliszki, wszystko przykryte ciemnozielonym płaszczem
Widoczny ekwipunek: Naginata w ręku lub na plecach, tanto przy prawym boku, torba przy lewym boku
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=3828
GG: 0
Multikonta: TwoFace

Re: Tablica ogłoszeń

Postprzez Ichirou » 26 lip 2019, o 17:10

Ichirou mocno zdziwił się tym, że samuraj bez większego żalu lub choćby refleksji rozstał się z naszyjnikiem, którego wyjątkowa moc właśnie stała się dowiedzionym faktem. Diaboł Świtu zupełnie nie pojmował takiego podejścia, bo sam nigdy by czegoś takiego nie zrobił. Dla niego nie do pomyślenia rzeczą było, żeby tak po prostu oddać komuś przedmiot, który śmiało można było nazwać artefaktem.
Odebrał rzecz jasna wisiorek be żadnego zawahania. Nie zadawał pytań, nie wnikał, bo jeszcze Keiowi by się odwidziało. Założył naszyjnik i schował go pod ciuchy, czyli tak samo jak poprzedni.
- Czyli już zdecydowałeś, że wspólnie rozejrzymy się za resztą układanki? - zapytał, choć tutaj odpowiedź nie była taka potrzebna. Niespodziewany, hojny gest (a może ucieczka przed odpowiedzialnością) oraz mówienie w liczbie mnogiej jasno określały plany mistrza turnieju.
Przystanęli przy sporej tablicy ogłoszeń, którą Asahi omiótł wzrokiem. Te same, nadszarpnięte przez czas portrety poszukiwanych, z czego kilka twarzy kiedyś widział osobiście. Informacja o rozbudowaniu wioseczki wokół jego rzeki, co napawało go sporą dumą. Mniejsze lub większe niebezpieczeństwa na pustkowiach, po których szalały bojówki Naohiro. Sporo mniejszych zadań, po które obecnie nawet nie miał ochoty się schylać. No i była też wieść z Prastarego Lasu, na którą zwrócił uwagę samuraj.
- Aż tak cię rwie do przygody? - zapytał nieco zdystansowany do ogólnoświatowego zlecenia. Gdyby coś się działo na pustyni, pewnie byłby pierwszym, który wyruszyłby na jego miejsca. A tak? Średnio przejmował się losami reszty świata, trzeba przyznać. Już nie pamiętał, kiedy przyszło mu wojować poza swoim regionem.
- Może zjedz najpierw, na głodnego przecież nie podejmujesz decyzji. No ale załóżmy... - Tu zrobił sobie króciutką przerwę, żeby przemyśleć sprawę raz jeszcze. Nie tylko tę przeczytaną przed momentem na talibcy, ale tę, której jeszcze nie zdążył wyłożyć Seinarowi. - ...że postanowimy wspólnie podziałać i pozbierać resztę fantów. Może i sami dalibyśmy radę, ale ile cholera wie, ile to potrwa. Na inne organizacje nie ma co liczyć, bo prędzej nam przeszkodzą niż pomogą. Trzeba działać na własny rachunek i tutaj mam na myśli to, co czym mówiłem w Hanamurze. No bo chyba to cię przywiodło tutaj, co? - zaczął temat, powoli ruszając w dalszą drogę, teraz już do samej knajpki. Plany planami, ale w zasadzie od czasów turnieju wiele się nie zmieniło. Ichirou miał inne zajęcia i problemy na głowie, by wychodzić z inicjatywą. Sama wizyta samuraja też go zaskoczyła, więc Sabaku czuł potrzebę podkolorowania sprawy. Skoro już w jego progach stanął niespodziewany gość z jeszcze bardziej niespodziewanym podarkiem, to nie można było nie skorzystać z powstałej okazji.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2669
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Kinkotsu (Osada Rodu Sabaku)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości