Las Pamięci

Kraj kupiecki położony na wschód od Prastarego Lasu. Graniczy z prowincjami Midori, Sogen i Kaigan. Ryuzaku no Taki jest znane ze swojego bogactwa i szeroko zakreślonych wpływów - związane jest to z dobrym położeniem i łatwym dostępem do morza, czym nie może się pochwalić Shigashi no Kibu. Kraj ten ma bardzo żyzne gleby i przyjazny klimat, co korzystnie wpływa na jego stan. Na terytoriach tej prowincji, wśród nielicznych pagórków, można też znaleźć główną świątynię Wyznawców Jashina.

Re: Las Pamięci

Postprzez Nikusui » 16 lip 2018, o 19:43

Obrazek
Wyprawa dla Tsukune
Ranga C
36/~


Możliwe, że Aizaka nie użył całej swojej siły, ale z drugiej strony, może na tyle było go stać? Nie każdy atrybut fizyczny mógł być rozwinięty na wysokim poziomie. Jednak jak to było z łysym mężczyzną, to Tsukune musiałby dowiedzieć się już od niego, albo po prostu się tym nie interesować. Jednak to, że był od niego szybszy, było niezaprzeczalne. Nawet nie trzeba było się dopytywać. Poza tym, dało się spostrzec, że po zdjęciu ciężarków jego szybkość nieco wzrosła. Musiały więc mieć naczelne znaczenie.
Mała panda nie miała innego wyboru, jak odejść w ustronniejsze miejsce, tuż po tym, gdy Tsukune osłonił zwierzątko swoim ciałem i przeturlał się na bok, jednocześnie osłaniając się przed trafieniem obciążeniami. Unik był zapewne lepszym wyjściem niż próba zablokowania. Aizaka już wcześniej zaprezentował, jak ciężkie były, więc blok mógłby nie podziałać, albo wyrządziłby równie wiele szkód. Stąd też ciężarki poleciały, porządnie wbijając się w ziemię i ponownie tworząc kłęb dymu i kurzu z piasku. Jednak ten nie przeszkadzał w tym sparingu, które, de facto, chyba wciąż się rozkręcał. Tsukune był gotowy do reakcji i w sumie to czekał na zbliżenie się swojego przeciwnika. Nie musiał wysyłać specjalnego zaproszenia. Aizaka ruszył w jego stronę, równie szybko, co wcześniej. Tsukune czuł doskonale jego chakrę, ale jego oczy nie rejestrowały dokładnie każdego ruchu mężczyzny. Jednak wyciągniętą rękę dało się zauważyć - stąd też kolejny unik ze strony Kuro. Zrobił mostek, podpierając się dłońmi o ziemię i tym sposobem zamierzał się odbić nogami, by te zaatakowały Aizakę w szczękę. No, tyle, że to byłoby dość ciężkie, zważywszy na to, że Kuro musiałby się porządnie skulić. Albo Aizaka zatrzymać w miejscu. Ten jednak poszedł za ciosem i niemal przelatywał nad Tsukune. Dlatego kopniak z nóg wycelowany był w podbrzusze przeciwnika. I w sumie się udało. Jednak moment zetknięcia się stół z podbrzuszem Aizaki, był również chwilą, kiedy to dłonie Aizaki złapały Tsukune w kostkach, chwytając dość mocno i pewnie, dzięki czemu zamortyzował nieco uderzenie. Tym sposobem jednak Tsukune znowu był w nieciekawej sytuacji. Może i udało mu się zaatakować w miarę skutecznie, ale teraz znowu rolę się odwróciły. Jego nogi w kostkach były unieruchomione, Aizaka ciało leciało do przodu, napierając na kończyny dolne Tsukune i ciągnąc je ze sobą. Wyglądało to tak, jakby Kuro zaraz miał się nakryć własnymi nogami, co również mogło być bolesne.
Widać było, że Aizaka daje mu szanse na wyjście z sytuacji. Chciał go ciągle sprawdzać, oczekiwać od niego ciekawych rozwiązań, sam już atakował i się bronił. Chciał, by ta walka była wyrównana, nawet jeśli czasowo pokazywał przewagę. Trzeba było przyprzeć Tsukune do muru, by ostatecznie zdał ten test.

KP NPC
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 989
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy, część z nich zapleciona w cztery warkocze - https://i.imgur.com/W0LDdj1.jpg; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Las Pamięci

Postprzez Tsukune » 16 lip 2018, o 20:32

Panda odeszła na miejsce w którym powinna być. No i jeden problem z głowy. Przynajmniej nie jest narażona na niebezpieczeństwo...poniekąd. Mój przeciwnik po tym jak uniknąłem lecących we mnie ciężarków które wbiły się w ziemię znowu wznosząc kłąb dymu i kurzu.
-Musi mieć sporo siły skoro je tak łatwo kręcił...no i zapewne też wytrzymały pomyślałem widząc jak łatwo machał ciężarkami i jak mocno się wbiły w ziemię gdzie jeszcze niedawno się znajdowałem.
-Kurde powinienem zainwestować trochę w szybkość jak i na obserwacji dokładnie otoczenia [percepcja] pomyślałem gdy wyczuwałem pędzącą w moją stronę chakrę ale nie widząc dokładnie ruchu. Jednak dzięki mojej umiejętności wrodzonej byłem w stanie wyczuć jego chakrę i wykonać unik. Jednak dalszy plan z kopnięciem go niezbyt się powiódł gdyż moje stopy zatrzymały się na jego podbrzuszu by po chwili złapać mnie za kostki. Gdy to zrobił od razu napiąłem całe ciało unosząc ręce tak by trzymać je wzdłuż ciała i wykorzystując swoją dosyć marną siłę starałem się przez chwilkę utrzymać w tej pozycji gdzie nie dotykałem w ogóle ziemi. Następnie chwytam się za spodnie by się podciągnąć a gdy już mi się to udaje staram się uderzyć swojego rywala pięścią prosto w gardło a otwartą dłonią ze złączonymi palcami uderzyć go w skroń mając przy tym wyprostowane ramię i tułów skręcając je przy tym ruchu. W ostateczności zamiast w skroń uderzam go w ucho. Jednak takie uderzenie otwartą ręką w podstawę ucha jest bardzo niebezpieczne gdyż może uszkodzić bębenek więc zamiast tego postanawiam uderzyć go w skroń

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1993
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 27
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Las Pamięci

Postprzez Nikusui » 18 lip 2018, o 21:09

Obrazek
Wyprawa dla Tsukune
Ranga C
38/~


Walka odbywała się w parterze. Za każdym razie było mało czasu, by obmyślić plan, bronić się i dobrze kontratakować. Nic więc dziwnego, że każdy popełniał błędy. Zwłaszcza, kiedy ktoś nie był doświadczony w taijutsu. A przynajmniej nie z przeciwnikiem, który jednak ma większe możliwości. Była to jednak szansa, którą szkoda byłoby zmarnować. Pewnie dlatego Tsukune wciąż walczył. Nie poddawał się, mimo swojej patowej sytuacji. Nawet, jeśli czasami okazywał małą przewagę, to i tak zaraz okazywało się, że jest na gorszej pozycji. I tym razem sytuacja przestawiała się podobnie.
To był ten moment, kiedy Tsukune popełnił dość znaczący błąd. Jego kostki były unieruchomione, sam znajdował się nad ziemią tylko dlatego, że podtrzymywał się na dłoniach. Kiedy więc i te oderwał od ziemi, mimo napięcia swojego ciała, jego ciało mimowolnie opadło. Grawitacja zadziałała i dość boleśnie, bo gwałtownie, uderzył o ziemię, sam powodując, że uniosła się trochę piaskowego kurzu. W tym wypadku dalsze część planu była nie do wykonania. Aizaka również zrezygnował z dalszych poczynań i puścił jego nogi, samemu rozkładając szerzej ręce, tak, że oparł się nimi o ziemię tuż obok głowy Tsukune, zrobił przewrót w powietrzu i wylądował tuż za nim. Szybko odwrócił się w jego stronę, a jeszcze szybciej znalazła tuż obok niego, z wyciągniętą prawą ręką.
- Chyba wystarczy. - powiedział z lekkim uśmiechem, czekając aż ten złapie jego dłoń, dzięki temu pomoże mu wstać. Czy rzeczywiście był to koniec treningu? Na tym by wskazywało, aczkolwiek z tego wynikało, że Tsukune przegrał.
- Jak wrażenia? - zapytał jeszcze, przyglądając się Kuro i próbując ocenić straty. Nie zauważył jednak nic, co mogłoby przeszkadzać w normalnym funkcjonowaniu. Był jednak ciekaw odpowiedzi, bo to przecież o to chodziło Kuro. O sparing, o zmierzenie własnych sił. To był odpowiedni czas, by mógł zadać pytania, które go dręczyły. No chyba, że naprawdę nie miał jeszcze dość i dalej chciał odbywać trening. W sumie po Aizace nie było widać zmęczenia. Jakby traktował to jako zabawę. No, może jakąś lekcję. Jednak nie taką, jak dla tamtych gości w barze. Ci to mieli porządną nauczkę i łysy mężczyzna miał nadzieję, że już nie przyjdzie im do głowy rozrabianie. Może się przecież znaleźć ktoś, kto będzie mniej łaskawy niż on i nie skończą związani, ale też mocno poturbowani. No, ale wtedy sami się będą o to prosić. Jedno ostrzeżenie poszło.

KP NPC
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 989
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy, część z nich zapleciona w cztery warkocze - https://i.imgur.com/W0LDdj1.jpg; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Las Pamięci

Postprzez Tsukune » 18 lip 2018, o 21:51

To co sobie zaplanowałem było by pewnie idealne. Właśnie. Byłoby. Ponieważ nie przewidziałem tego że moje ciało jest aż tak zmęczone. To spowodowało że po prostu przywaliłem plecami o siemię. Zabolało. Co ty nie powiesz odkrywco. Mój przeciwnik z łatwością wykonał małą sztuczkę by na mnie nie paść. I dobrze bo pewnie by mnie to bardziej zabolało niż sam upadek. Chwilkę sobie tak poleżałem. Nie potrwało to długo bo Aizaka stał już z wyciągniętą ręką do mnie. Przez chwilę patrzyłem na tę dłoń to na Aizakę. Chwilę jeszcze sobie poleżałem po czym chwyciłem jego rękę wstając na nogi. Gdy stanąłem na nogi oparłem obie dłonie na plecach i wyprostowałem się aż strzeliły mi kości
-Wieczorem będę czół plecy to jest pewne. stwierdziłem bardziej do siebie i pokręciłem też lekko karkiem.
-Dla Ciebie to pewnie nawet nie rozgrzewka. Ja pewnie jeszcze po jednej takiej rundce leżałbym i dyszał ze zmęczenia. Albo...hmmm...nie ma albo po prostu pewnie byłbym mocno zmęczony w optymistycznej wersji stwierdziłem z lekkim rozbawieniem. Tak na pewno będą mnie bolały po tym plecy.
-Wrażenia? Trochę bolesne, omamiające dosyć wzrok to jest pewne zacząłem spokojnie w lekkim zamyśleniu jakbym zastanawiał się nad odpowiednim doborem słów -Ale mimo tego bardzo ciekawa odmiana. Nigdy nie walczyłem w zwarciu. Zawsze jakieś nowe doświadczenie. Dowiedziałem się że muszę skupić się też na swoim ciele. Zwłaszcza na postrzeganiu otoczenia jak i sile i szybkości. Wytrzymałość też by się przydała ale chyba jak na razie nie jest u mnie z nią aż tak źle. A ty jak sądzisz? Co powiesz o mojej walce poza tym że normalnie zmęczył byś się mniej niż przy tych bandytach których pokonałeś w plotkach...Oraz najważniejsze jest to że plotki są prawdziwe...a zapewne nawet nieco okłamują co do szybkości. Obstawiam że mógłbyś być jeszcze szybszy. po tych słowach wyczekałem jego wypowiedzi słuchając ich i zapamiętując co najważniejsze rzeczy.
Tak w sumie co znajduje się w tych workach że to takie ciężkie? Wątpię aby to był tylko piasek bądź kamień. Jakaś bryła stali? I z tego co dostrzegłem to zdjęcie dodaje szybkości...jednak pewnie jest w tym jakiś kruczek...ale może mi się tylko wydaje stwierdziłem i wzruszyłem ramionami. Powoli swoje kroki skierowałem do wspomnianych ciężarków. Chwyciłem oba by ruszyć z nimi i oddać je właścicielowi. Chciałem też w ten sposób coś sprawdzić. Gdy je ode mnie odebrał zaatakowałem pięściami od tak powietrze
-Hmm...nawet po tak krótkiej chwili ich przenoszenia czuję że moje ręce stały się lżejsze. Dosyć dziwne uczucie trzeba przyznać. po tych słowach nic więcej nie robiłem tylko czekałem na ewentualne słowa Aizaki bądź co zamierza zrobić. Wątpiłem czy przeszedłem jego test. Jeżeli test polegał na wygraniu z nim to było wiadome iż przegrałem już na samym początku. Może chodziło o walkę ze swoim alter ego? Tu też przegrałem. Częściowo ale tylko ja o tym wiedziałem. Czemu? Ponieważ wykorzystałem pomysł jaki mi podsunął aby użyć technik bez broni. Na jakich innych płaszczyznach jeszcze przegrałbym jego test? Jedyne co mi się udało to ochronienie zwierzaka i to chyba tyle. No nic. Pora poczekać na decyzję mojego sparingpartnera. Ciekawe czy on coś z tego zyskał? To też w sumie mnie ciekawiło.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1993
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 27
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Las Pamięci

Postprzez Nikusui » 19 lip 2018, o 21:02

Obrazek
Wyprawa dla Tsukune
Ranga C
40/~


Nie śpieszyło mu się, więc dał Tsukune chwilę, by ten jeszcze poleżał. Upadek na pewno był bolesny, więc go nie poganiał. Dopiero jak był gotowy i łapał jego dłoń, pociągnął go lekko w swoją stronę, ułatwiając mu stanie na równe nogi. Następnie patrzył, jak próbuje się rozprostowywać. Może jakiś siniak po tym wszystkim będzie, ale nic więcej. Prawdą było, że Aizaka nie chciał mu zrobić krzywdy, dlatego działał tak, a nie inaczej. Poza tym, Kuro był jednak ninja. Nie był zwykłym płotkiem, jak tamta banda w barze. A to robiło różnicę.
- Poświęcisz więcej czasu na treningi fizyczne, to na pewno poprawi się nie tylko twoja kondycja. - odparł z zadowoleniem, po czym bez skrępowania usiadł na ziemi w siadzie skrzyżnym. Położył dłonie na swoich kolanach i w spokoju wysłuchiwał słów Tsukune, oczywiście kiwając głową na znak, by i ten usiadł w podobny sposób. Spod płachty ubrania wyjął bukłak, który cały napełniony był wodą, co dało się zauważyć na pierwszy rzut oka. Wyciągnął w stronę Tsukune skórzane naczynie do przechowywania wody, chcąc go poczęstować. Na jego spostrzeżenia odpowiedział jedynie lekkim, nieco tajemniczym uśmiechem, woląc jednak skupić się na jego kolejnych pytaniach, niż utwierdzenia go we własnych umiejętnościach. Jak już Kuro zdążył zauważyć, Aizaka nie lubił zbyt wiele mówić o sobie i swoich możliwościach.
Zaśmiał się cicho, słysząc teorie Tsukune. Cóż, po części na pewno była to prawda. Skoro już jednak byli po treningu, mógł mu parę sekretów zdradzić. Zwłaszcza, że nie uległ pokusie, którą chciał mu Aizaka podsuwać pod nos. Nie tylko on zresztą. Alter ego Tsukune również nie było bezczynne, chcąc za wszelką cenę wygrać ten pojedynek.
- To stalowe obciążniki przymocowane do skóry. - odpowiedział, odbierając swoją własność. Tymczasowo ich jednak nie zakładał, w końcu teraz rozmawiali, poza tym, dopiero co usiadł. - Potrzeba sporej wytrzymałości, by móc je nosić. I nie od rzu daje to efekty. Oczywiście trzeba trenować, ale początki będą trudne. Wręcz osłabia, spowalnia, niżeli daje korzyści. Jednakże po pewnym czasie rezultaty są zadowalające. Jak słusznie zauważyłeś, przyzwyczajone do obciążenia ciało, dostaje porządnego kopa, kiedy się ich pozbędziesz. Jednak trzeba to traktować jako stały element ubrania, bo inaczej trening pójdzie na marne. - dodał, mając nadzieję, że dość jasno wszystko wyjaśnił. Powiedział najważniejsze, zaspokajając ciekawość Tsukune. Aczkolwiek wciąż mógł mieć jakieś pytania. No i nie było to dziwne, że nawet niosąc je przez chwilę, czuje się lekkość, kiedy już się je odłoży. To było naturalne, w końcu miało to swój ciężar. Nie było to jednak nawet namiastką tego, co czuje posiadacz ciężarków, kiedy odbędzie odpowiedni trening i w końcu jego ciało nauczy się pracować z tym obciążeniem. I z tym, kiedy na jakiś czas się go pozbędzie. Wiadome było, że ciało ludzkie, mimo iż posiadało wiele skrywanych tajemnic, nie utrzymywało tego samego poziomu, jeżeli się nad tym nie pracowało. Zaniedbanie wiązało się z osłabieniem.
Jeżeli tylko Tsukune się napił, Aizaka zamierzał zrobić to samo, odbierając swój bukłak. Mimo wszystko, trochę się naskakał, aczkolwiek nie miał nawet zadyszki. Jednak unoszący się w czasie pojedynku kurz z ziemi, robił swoje.

KP NPC
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 989
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy, część z nich zapleciona w cztery warkocze - https://i.imgur.com/W0LDdj1.jpg; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Las Pamięci

Postprzez Tsukune » 19 lip 2018, o 21:31

Nie spieszyło mi się ze wstawaniem. Nie był to fakt że trochę się zmęczyłem, chociaż to częściowo też była prawda. Głównie mi się nie chciało. Ale nie można było tak wiecznie leżeć więc skorzystałem z pomocnej ręki i stanąłem na nogi rozciągając się po chwili.
-Właśnie miałem zamiar trochę potrenować swoje ciało. Do stylu w jakim walczę to szybkość i siła jest akurat dosyć potrzebna...jednak jak widać nie tylko to ostatnią część powiedziałem jednak bardziej do siebie. Nie uszło mojej uwadze jego uśmieszek na jedno z moich spostrzeżeń co do jego umiejętności. Uznałem to za odpowiedź twierdzącą i nim usiadłem przed swoim rozmówcą przyniosłem mu po prostu jego ciężarki. Tak nawet taka krótka chwila sprawiała że człowiek czuł się lżejszy. Gdy usiadłem chwyciłem bukłak z wodą. Cóż z przyzwyczajenia wpierw powąchałem zawartość a następnie upiłem a raczej wlałem do ust niewielką ilość wody sprawdzając czy ma jakiś dziwny smak. Przyzwyczajenie...z wąchaniem zawartości to głównie sprawka wina które gdy mogę popijam. Przepłukałem sobie tak gardło i oddałem bukłak prawowitemu właścicielowi.
-Ciekawe. W sumie nic dziwnego że na początku to osłabi zważywszy jaki to ma ciężar. Treningi poza noszeniem tego to jakieś zwyczajne mam rozumieć? Chociaż samo poruszanie się z tym z początku będzie swojego rodzaju treningiem. W sumie to tak samo mam z noszeniem skrzypiec i rękawic. Bez nich czuję się jakby mi czegoś brakowało. stwierdziłem na wypowiedź o ciężarkach i zakończeniu tym iż należy traktować to jako część ubioru.
-Mam jedno bądź kilka drobnych pytań. Głównie ciekawi mnie to czy te ciężarki muszą być noszone tylko na nogach czy mogę podobne kupić tylko by nosić je na rękach bądź jako swego rodzaju kamizelkę? Takie coś dawałoby sporo możliwości.
Skoro wspomniałeś o tym że ten trening pójść na marne to ile mogę bez nich się poruszać. Ewentualnie czy w trakcie przyzwyczajania się do nich mogę je zdjąć na krótki czas powiedzmy walki?
A teraz bardziej takie pytanie z ciekawości. Czy te stalowe ciężarki są całe ze stali. W sensie czy jest to jednolite jak powiedzmy kamień czy może jakieś rurki albo coś w tym stylu? Pytam tak z czystej ciekawości gdyż gdyby to były rurki to zastanawiam się czy nie dałoby się ich ze sobą połączyć aby zrobić kij. Ale ewentualnie jak się tak nie da to zawsze można zapytać się jakiegoś kowala
powiedziałem swoje pytania? Można tak powiedzieć. Na pewno zadałem to co chciałem się dowiedzieć jak i to co mnie ciekawiło.
-A tak z ciekawości jak byś tą moją pseudo walkę ocenił? zapytałem od tak. Chciałem to wiedzieć? Z jednej strony tak. Z drugiej zaś nie ponieważ wiedziałem że to co pokazałem nawet nie zaliczałoby się do oceny miernej. Ale moja jedna z wad nie licząc alter ego Ej!! to ciekawość. Z jednej strony wada z drugiej zaś też może być zaleta.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1993
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 27
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Las Pamięci

Postprzez Nikusui » 21 lip 2018, o 18:22

Obrazek
Wyprawa dla Tsukune
Ranga C
42/~


Po tym, jak Tsukune skosztował wody, Aizaka również się napił. Była to naprawdę zwyczajna woda, bez żadnych dodatków. Nie posiadała podejrzanego zapachu, a sam fakt, że również łysy mężczyzna się tego napił, musiał świadczyć o tym, że nikomu to nie zaszkodzi. Z racji trybu swojego życia, mężczyzna pijał jedynie właśnie wodę i nie raczył się winem. Chociaż, gdyby miał, to pewnie by go poczęstował. Jednak w tym momencie, każda ciecz zdatna do picia, pozwalała ukoić pragnienie.
- Te obciążenia nie wymagają specjalnego treningu. Robisz to, co do tej pory, ale musisz o nich pamiętać. Po prostu zwiększają po pewnym czasie efektywność. - odparł na pierwsze z pytań Tsukune. To było naturalne, że był ciekawy. Sam pamiętał, jak jego sensei takowe nosił. Dzięki temu i on je posiadał. Dostał je od niego w prezencie. Pamiętał to po dziś dzień. Była to jedyna pamiątka, nie licząc wiedzy i umiejętności, jakie od niego uzyskał. Również i styl życia. Spokojny i bezkonfliktowy.
- Nie znajdziesz ich w sklepie. - odparł poważnie, wiedząc jak wygląda asortyment sklepów, które lubują się w zaopatrywaniu ninja. Ich dostępność, mimo iż nie były przecież jakieś szkodliwe, była mocno ograniczona. - Nie słyszałem również, by była możliwość by nosić je na rękach, czy chociażby w formie kamizelki. Zresztą, one głownie słyszą to treningu. Może uda ci się zablokować nimi jakiś słaby atak, ale są podatne na uszkodzenia. - dodał, w dalszym ciągu zaspokajając ciekawość swojego chwilowego towarzysza. Doprawdy, tych pytań było jednak kilka, ale naprawdę to Aizace nie przeszkadzało. Jakby nie patrzeć, zaliczył jego test, więc był teraz do jego dyspozycji. Przynajmniej przez jakiś czas.
- Uczono mnie, by nie zdejmować ich dłużej niż na dobę, więc w trakcie walki możesz je spokojnie zdjąć. Jednak, tak jak wspomniałem, przez około pierwszy miesiąc, czy je będziesz miał, czy nie, to raczej dużych efektów nie zauważysz. Nie licząc oczywiście spowolnienia podczas ich noszenia. - powiedział tuż przed tym, kiedy padło kolejne pytanie. Dość dziwne, aż był nawet nieco zdziwiony, ale uśmiechnął się lekko. Cóż, było to już dość szczegółowe i zaskakujące, ale odpowiedzieć musiał. Przynajmniej tyle, ile wiedział.
- Tego ci nie powiem dokładnie. Nie sądzę jednak, żeby można było to przerobić i czy ktokolwiek taki by się znalazł, by to tak zaprojektować. - mruknął z lekką konsternacją. Chyba gdzieś w myślach próbował sobie wyobrazić, jakby to wyglądało, ale jakoś nie mógł się przełamać. Ciężarki służyły do noszenia na nogach i takie było ich zastosowanie. Możliwe, że na rękach czy w innej formie, nie byłoby to efektywne. Zresztą, po co przerabiać ciężarki na kij ze stali, skoro można sobie po prostu taki zamówić u jakiegoś kowala. Raczej.
- Kiedy wspomniałeś o alter ego, musiałem cię sprawdzić. Nie mogłem pozwolić ci poczuć pewnej wygranej. Z początku zaznaczyłem, że to walka wręcz, bez użycia technik. Nie dałeś się sprowokować, by użyć jakiegoś jutsu, które nie zaliczałoby się do taijutsu. Właśnie o to mi chodziło. Dlatego tu z tobą jeszcze siedzę i odpowiadam na pytania. Dlatego uważam, że poszło ci naprawę dobrze. - powiedział z zadowoleniem, wyjaśniając również cel tej ich walki. I to, że nie chodziło o wygraną.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 989
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy, część z nich zapleciona w cztery warkocze - https://i.imgur.com/W0LDdj1.jpg; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Las Pamięci

Postprzez Tsukune » 21 lip 2018, o 19:05

To że wpierw wolałem powąchać zawartość bukłaka była raczej czymś naturalnym w tych czasach. A przynajmniej tak sądziłem. Wysłuchałem pierwszej odpowiedzi na moje pytanie
-Czyli wystarczy je nosić przez cały czas. Sądziłem że będą jakieś specjalne treningi aby to opanować. Warto wiedzieć że to takie proste. A przynajmniej wygląda to na bardzo proste. powiedziałem na moje pytanie o treningu z tymi ciezarkami.
-Rozumiem. Nie miałem na myśli aby używać tego do obrony. Bardziej myślałem nad tym aby bardziej podpasowac pod swój ubiór i tyle oznajmiłem z lekkim zamysleniem słuchając dalszej wypowiedzi swojego rozmówcy. Kiwnałem głową na informacje ile mogę się bez nich poruszać
-Tylko jeden dzień. To mało czasu zważywszy że przez cały miesiąc będę przez to osłabiony. Ciekawe o ile moja szybkość po ich zdjęciu się wtedy zwiekszy pomyślałem. Raczej Aizaka sam pewnie niedałby rady sprecyzować o ile jest szybszy ale co się dziwić.
-Rozumiem. Bylem ciekawy czy poza treningiem dałoby się je użyć jako broni. Wtedy zamiast nosić kij na widoku miałoby się go przy sobie ukryte. Najlepiej ukryć coś na widoku jak to mówią. A co do alter ego to czasem ma dobre pomysły. Chociaż nie powiem ze proponował bym użył jakiejś techniki. Stwierdzilem ze ewentualnie po walce jak się zgodzisz użyłbym tej techniki ale mniejsza z tym. Jednak zaproponował tez coś innego na co sam bym nie wpadł. Prościej użyć techniki która wykorzystuje broń ale bez niej. oznajmilem pokazując swoje wampirze zeby w wredny uśmiechu. Oczywiście blizny powiekszyly i poszerzyły mój uśmiech
-Hmm...Nie wiem czy to dobrze ze czasem używam jego pomysłów. Może to znaczy ze mam nad nim władze? Kto to wie. A tak z innej beczki. Znasz może miejsce gdzie mógłbym takie ciężarki ewentualnie zdobyć? Bądź kupić? znowu powiedziałem krótki? Możliwe. Monolog by zakończyć to swego rodzaju pytaniem które najbardziej mnie intrygowalo. Innymi słowy Gdzie. To. Zdobyć!!

/za błędy i brak polskich znaków przepraszam ale piszę z telefonu./
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1993
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 27
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Las Pamięci

Postprzez Nikusui » 22 lip 2018, o 19:44

Obrazek
Wyprawa dla Tsukune
Ranga C
44/~


Aizaka uśmiechnął się z lekkim rozbawieniem na pierwszą wypowiedź Tsukune. Ta, może to się wydawać proste, skoro nie wymaga specjalnego treningu czy nadzoru. Jednakże było to jedynie złudzenie, o którym przekonuje się każdy, kto zaczyna dzierżyć ciężarki.
- No nie takie proste, właśnie. Przede wszystkim trzeba mieć pewne predyspozycje fizyczne, żeby w ogóle móc się podjąć tego wyzwania. I wykazać cierpliwość. Jak wspomniałem wcześniej, z początku są one takim balastem, że wręcz osłabiają, więc nie każdemu to odpowiada. - wyjaśnił, ponownie upijając trochę wody z bukłaka. Odruchowo zerknął w górę, widząc, jak słońce powoli uchyla się ku zachodowi. Dzień niedługo będzie dobiegał końca, ale mieli jeszcze parę godzin swobodnej widoczności. W sumie Aizaka będzie musiał pomyśleć nad jakimś noclegiem. Raczej nie myślał o tym, by zostać tutaj na noc.
Tsukune wyjawił, że udział w tym pojedynku brało również jego alter ego, które podpuszczało go do użycia jutsu. Nie dał się jednak, ale zrobił coś jednego. Wykonał jakąś technikę należącą do bukijutsu, jednak nie użył do tego broni. Na pewno było to dość pomysłowe, a ta czy siak, nie łamało zasad, które ustanowił Aizaka.
- Nie twierdzę, że ten głos jest zawsze nierozsądny. Jak sam się przekonałeś, może podrzucić jakiś dobry pomysł. Po prostu ostatecznie to ty decydujesz czy skorzystasz z tych rad, czy też nie. Musisz wyselekcjonować dobry pomysł od złego. Uwolnić się od pokus, jakie ci podkłada, byś poszedł na skróty. - powiedział, dając mu małą radę. Zapewne Tsukune zdawał sobie z tego sprawę, a może robił to nieświadomie. W każdym razie swoje powiedział, dając do zrozumienia Kuro, że docenia jego samozaparcie.
Padło pytanie, które w końcu musiało rozbrzmieć. Do tego prowadziła ta rozmowa, to ten sparing miał być sprawdzianem, by Tsukune mógł o to zapytać i uzyskać odpowiedź. Aizaka nie widział powodu, by nie wyjawić mu miejsca, gdzie znalazłby to, czego poszukuje.
- Znam jednego człowieka, który się tym zajmuje. Jednak będziesz musiał przebyć kawałek drogi. W Daishi znajduje się Dolina Brzasku. Swój niewielki dom, wraz z warsztatem, ma starzec o imieniu Neroki. Powinieneś go z łatwością znaleźć. Powiedz, że jesteś z mojego polecenia. - odpowiedział, dając mu wystarczające wskazówki. Było jednak jeszcze coś, o czym musiał wspomnieć. - To dobry człowiek, ma swoje lata, ale wiadomo, że to będzie kosztować. Ten materiał jest drogi, więc musisz przygotować się na spory wydatek. Jednak nie powiem ci, jaką cenę by ci mógł powiedzieć. Dawno go nie widziałem. - dodał, uśmiechając się na końcu z lekkim zakłopotaniem. W sumie to miał nadzieję, ze staruszek jeszcze żył. Podczas ich ostatniego spotkania, mimo iż miał swoje lata, wyglądał na pełnego życia. Dbał o siebie i o swoje samopoczucie. Żył zdrowo, blisko natury, stąd też wybrał takie miejsce.
Obrazek
"W życiu licz na najlepsze, ale przygotuj się na najgorsze."
Avatar użytkownika

Nikusui
 
Posty: 989
Dołączył(a): 17 kwi 2015, o 11:58
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Białe, długie włosy, część z nich zapleciona w cztery warkocze - https://i.imgur.com/W0LDdj1.jpg; żółto-zielone oczy; jasna cera
Widoczny ekwipunek: Bicz przymocowany przy prawym biodrze; torba nad lewym pośladkiem; kabura na broń na prawym udzie
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=283
GG: 4208281
Multikonta: Venus

Re: Las Pamięci

Postprzez Tsukune » 24 lip 2018, o 22:06

Wysłuchałem spokojnie spostrzeżeń na moje stwierdzenie o łatwości treningu
-Ano jest w tym prawda. Zazwyczaj każdy by chciał aby dany trening działał w oka mgnieniu. Cierpliwość mam sporo w końcu nie licząc gderania w głowie gram na skrzypcach a do tego podobno trzeba wiele cierpliwości i samozaparcia ale czy to prawda trudno stwierdzic oznajmiłem również zerkając w niebo by zobaczyć ile jeszcze jest czasu przed zmrokiem.
-Jest przydatny ale głównie mnie irytuje, wkurza ale to już się zdążyłem przyzwyczaić. Dolina Brzasku w Daishi i starzec o imieniu Neroki. Zapamiętałem. Jak do niego dotrę pozdrowię go od ciebie oznajmiłem uśmiechając się lekko by następnie powoli się podnieść i udać się po swoje rzeczy. Założyłem rękawice, laske, przewiesiłem przez ramię futerał, wziąłem również swoją pandę i skierowałem się na trakt by udać się do Daishi.

[Zt]
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1993
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 27
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Las Pamięci

Postprzez Saburō Hokusai » 9 wrz 2018, o 16:33

Zeskakując z muru, zaczął poruszać się jak najdalej wioski. Przeskakiwał między koronami drzew myśląc o tym co stało się Sorze. Jej śmierć była dosyć dużą tragedią dla tego człowieka, o ile można go w ten sposób nazwać. Rozmyślając nawet nie zdążył zobaczyć kiedy wkroczył do tego lasu. Nie miał nic przeciwko w byciu tutaj. Cicha natura i zieleń powinny pomóc mu w odzyskaniu spokoju i wyzbyciu się negatywnych uczuć jak i myśli, lecz czy to będzie takie łatwe? Najpierw jego kapitan, a teraz ona... w tak krótkim odstępie czasowym. Ilu jeszcze zginie przez jego słabość? Zaczął szczerze nienawidzić całą rasę ludzką. Rodził się w nim nowy cel, do którego jeszcze ciężko było się przyznać. Jednak pewnym było to, że od tej chwili będzie innym człowiekiem. Nie ufającym, nie przywiązującym się i nie usługującym. Zatrzymał się gdzieś w połowie lasu, poprawiając na głowie swój kaptur. Ręką sprawdził czy jego kosa w dalszym ciągu znajduje się na plecach, po czym usiadł na gałęzi drzewa wiedząc, że tam jest. Zamknął oczy przygryzając lekko wargę. Czuł się bezradny, ale jednocześnie zły. Musiał się uspokoić wewnętrznie. Jego usta poruszały się odmawiając modlitwę nie słyszalną dla ludzkich uszu. Wsparcie miał teraz tylko w swoim Bogu.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Re: Las Pamięci

Postprzez Yasuo » 9 wrz 2018, o 19:25

Saburō Hokusai
Misja rangi D
1/15


Taki młody... a jakaż tragedia go spotkała? Jego towarzyszka była martwa, a on jakimś cudem umknął śmierci (chyba, nie?). Jednak czy dla wyznawcy wielkiego i potężnego boga losu i śmierci - Wielkiego Jashina - był to powód do płaczu i rozpaczy? W końcu chyba powinien się cieszyć, że Sora połączyła się z Jashinem? A może wiedział, że wiara tamtej dziewczyny - wierzyła bowiem w Amaterasu - stała w sprzeczności z naukami Jashina? W końcu Amaterasu była uznawana za najpotężniejszego z bogów, a to przecież Jashin był najpotężniejszy, prawda? Czyż bogini słońca, dawczyni światła i życia nie stała w sprzeczności z bogiem śmierci, którego mrok ogarniał dusze wyznawców? Może Saburo zdawał sobie sprawę, że Jashin jej nie przyjmie i będzie potępiona na wieki, głosząc takie, a nie inne bluźnierstwa? Może to z tego powodu był smutny? A może po prostu był smutny dlatego, że jeszcze nie umiłował śmierci na tyle mocno, by się radować z każdego trupa? Bo w końcu każda śmierć była bliska sercu Jashina. Mroczny Jashin radował się jak ludzie umierali. Dlaczego więc Saburo nie radował się wtedy kiedy radował się jego bóg? Czyżby jeszcze był człowiekiem małej wiary?
W każdym bądź razie, przybył do tego pięknego lasu w poszukiwaniu wytchnienia. Chciał się uspokoić. I powiem szczerze, że to nawet działało. Chodził sobie tak, mogłoby się wydawać, aż w końcu postanowił wejść na gałąź jakąś i stamtąd obserwować otoczenie. Oczywiście nie taki był jego prawdziwy cel. Zamknął bowiem oczy, co skutecznie umożliwiło mu obserwację otoczenia. Tak więc z tą obserwacją to Mistrz Gry kłamał oczywiście. Jednak gdyby tylko przewał swoje modły i jednak oczy otworzył, to mój dostrzec na dole piękną dziewczynę z długimi czarnymi włosami, która w różowym kimonie z dziwnymi wzorkami właśnie kucała pod wybranym przez młodego wyznawcę Jashina drzewem i zbierała jakieś kwiatuszki. A może to nie były kwiatuszki? A może to nie była dziewczyna? W końcu Haku był trapem. Jednak na potrzeby tej fabuły przyjmijmy, że to jednak jest kobieta. Oczywiście gracz musi się liczyć z tym, że Mistrz Gry nagle może zrobić fajnego plot twista i dać temu komuś fajnego peniska (tak wiem, fajne rymy).
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 909
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Las Pamięci

Postprzez Saburō Hokusai » 9 wrz 2018, o 20:22

Chłopak był zagorzałym wyznawcą, jednak posiadał w sobie ludzkie uczucia, takie jak przywiązanie. Co prawda nie lubił się za bardzo z Sorą na początku, potem jednak coś zaczęło zbliżać ich do siebie i akurat w tym momencie to zostało przerwane. Może to jednak i dobrze... Później by tylko bardziej bolało, a on już czuł pustkę. Młody chłopak, a przeżył wiele. Taka była istota życia. Modlitwa którą właśnie odmawiał zadała mu uspokojenie, ponieważ myśląc o Bogu na chwilę zapomniał o swoim problemie. Jednak co później? Skończył i wziął głęboki wdech. Otworzył powoli oczy patrząc w niebo. Jego błękit przebijał się przez blade chmury. Zupełnie inne kolory niż wolał chłopak, a jednak teraz jakby to niebo dawało mu uspokojenie. Nie wiedząc czemu, ale ten kolor przypominał mu Sore. Mimo tego kim była, jej natura nie była taka szara jak mogło się wydawać. Miała w sobie cząstkę takiego dziecka. Mimo przeżyć, wspomnień i przeszłości... była normalnym człowiekiem. Nie mógł przestać się na nie patrzeć. Czuł jakby miał zaraz odlecieć w jego kierunku. Może rzeczywiście tak było? Czuł jak błękit przyciąga go coraz bardziej do siebie. Czy to działała jego psychika? Z jego melancholijnego nastroju wyrwał go szmer, który pojawił się jakby pod drzewem. Normalna reakcja kazała sprawdzić czy nie jest to zagrożenie, więc w jednym momencie opuścił głowę w dół, aby sprawdzić co było przyczyną tego dźwięku i to właśnie wtedy zauważył, że na dole jakaś dziewczyna ubrana w różowe kimono zrywa kwiaty. Zupełnie sama, jakby nie bała się niczego, a przecież w tych czasach nie trudno w takich miejscach natknąć się na złodziei i przeróżnych bandziorów. Sam w końcu był uważany za jednego z takich, w końcu działał dla Jashina jak i samego siebie. Był dużo gorszy od zwykłych ludzi, jest jednak jedna rzecz która różniła go od reszty... nie robił czegoś co nie dałoby korzyści. Natura ludzka jest różna, jednak on miał swoje zasady. Po co marnować czas na coś co nie ma kompletnie żadnego znaczenia? Oglądał dziewczynę z góry patrząc na to co będzie robić. Nie powinna go zauważyć. Nie wykonywał żadnych ruchów, ani nie wydawał żadnych dźwięków. Oddech był zagłuszany przez wiatr i odgłosy które sama wydawała. Nie wiedział co jednak coś zaintrygowało go w tej dziewczynie. Na razie postanowił tylko ją obserwować, a co będzie potem czas pokaże.
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Re: Las Pamięci

Postprzez Yasuo » 10 wrz 2018, o 16:24

Saburō Hokusai
Misja rangi D
3/15


Można powiedzieć, że Saburo był naprawdę ciekawą osobą. Nawet jako wyznawca Jashina był w stanie przywiązać się do innej osoby. Dodatkowo nie robił niczego co nie przyniosłoby mu korzyści. Naprawdę ciekawe. Teraz jednak było teraz, a dziewczyna pod drzewem ciągle zbierała te kwiatki. Miała przy sobie koszyk, do którego te kwiatki wrzucała. Póki co jednak nie zwracała uwagi na chłopaka na drzewie. Być może zwyczajnie go nie zauważyła? W każdym bądź razie, pozbierała kwiatki, które rosły pod drzewem i umieściła je w koszyku. Były naprawdę różnorodne. Kilka gatunków co najmniej, a każdy różnił się kolorem czy kwiatostanem. Po co to robiła? Nie wiadomo. To znaczy... ona wie. Saburo pewnie nie wie. Jednak jedna rzecz była dziwna. Ta osobliwa postać zrywała kwiatki, przyglądała się im, a następnie niektóre wyrzucała. Tak jakby robiła selekcję jakąś. Po zebraniu kwiatków spod drzewa, dziewczyna postanowiła usiąść i oprzeć się plecami o jego pień. Wyciągnęła z kieszeni jakąś bułkę i butelkę wody. Zaczęła się zajadać.


Sorka za krótki post, ale skoro nic nie zrobiłeś, to ja też nie mam za bardzo co opisywać XD.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 909
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Las Pamięci

Postprzez Saburō Hokusai » 11 wrz 2018, o 17:52

Dziewczyna widocznie chyba nie zauważyła Jashinisty. Może i była w lesie, ale kto by pomyślał, że jakiś shinobi akurat może siedzieć na gałęzi drzewa? Drobna osóbka zbierała sobie kwiaty, raz takie, raz takie. Nie żeby jakoś szczególnie mu to przeszkadzało, ale gdy wytrąciła go z melancholijnego nastroju pomyślał po prostu, że może pozwoli ona mu się przez chwilkę uspokoić i zapomni na moment o swoich problemach. Chłopak obserwując jej poczynania zauważył, że odrzuca ona niektóre kwiaty. Może nie przypadły jej do gustu... kto to wie. Jak to mówi większość kobiet nie zrozumiesz. W pewnym momencie przestała zbierać do koszyka wszelakie kolorowe piękności i usiadła sobie, opierając się plecami o korę drzewa i zaczęła jeść. Chłopak spojrzał po raz kolejny w niebo. Już nie czuł się osaczony, nie pochłaniała go błękit. Uczucie pustki trwało, lecz nie tak mocno, jak przed chwilą. Wyglądało na to, że różne rzeczy umiały uciszyć w nim ten ból. Musiał nauczyć się jak go porzucić, lecz wszystko musiał robić małymi kroczkami. Pierwszym było zajęcie się tą dziewczyną, a więc nie było na co czekać. Bał się tylko, że dziewczyna może wystraszyć się jego ubioru i metalowej kosy spoczywającej na plecach, lecz liczył na to, że jednak dziewczyna nie zacznie uciekać. Zeskoczył na dół i spojrzał spokojnie w jej oczy. Spojrzał na koszyk oraz rozrzucone kwiaty. Ciekawość wzięła górę, w końcu zapytał.
- Dlaczego nie zbierasz wszystkich?
Avatar użytkownika

Saburō Hokusai
 
Posty: 290
Dołączył(a): 26 gru 2017, o 14:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Wędrowiec
Widoczny ekwipunek: Metalowa kosa na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4596
GG: 52075192
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ryuzaku no Taki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości