Pozostałość po Wyrębie

Jest to najmniejsza prowincja na terenie Karmazynowych Szczytów, znajduje się w niej średnia pod względem wielkości, lecz dobrze prosperująca osada z siedzibą Rodu Yamanaka. Terytorium prowincji w większości pokryte jest górami i pagórkami, obfitującymi w różnorakiej głębokości jaskinie. Flora składa się głównie z traw i wysokich drzew iglastych, z nielicznymi odmianami wysokogórskich drzew liściastych i mchów. Soso posiada również dostęp do morza, co pozwoliło mieszkańcom rozwinąć rybołówstwo i przemysł morski.

Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Yasuo » 23 sie 2018, o 17:54

Opis Obrazek

Jest to obszar w kształcie okręgu o średnicy około kilometra. Jak sama nazwa wskazuje jest to po prostu gigantyczna polana. Kiedyś był tutaj duży kawałek lasu, jednak drwale zwyczajnie ścięli drzewa, pozyskując cenny surowiec jakim jest drewno sosnowe. Teraz gdzieniegdzie można znaleźć jeszcze pozostałości po wyrębie takie jak luzem rzucone drewniane kłody w różnych rozmiarach i kształtach (w niedużych ilościach), a także tkwiące jeszcze w ziemi pniaki, których wysokość nie przekraczała 40 centymetrów.

W promieniu około 70 metrów od środka obszaru znajduje się jednak jeszcze niewielki lasek. Drzewa w tym lasku rosną dość blisko siebie (od 2 do 5 metrów) i są wysokie na maksymalnie 7 metrów. Jednak są to głównie sosny, więc wspinaczka na nie może być bardzo trudna. Ciężko stwierdzić dlaczego lasek ten akurat znajduje się na środku. Jedna teoria głosi, że po prostu tak to sobie wymyślili drwale. Wycięli wszystko dookoła i zostawili tylko centralną część. Inna natomiast mówi, że w środku tego wielkiego kawałka lasu znajdowały się malutkie jeszcze drzewka, które zostały oszczędzone przez miłościwych ludzi z siekierami i po kilkunastu latach przeistoczyły się w młode i silne drzewa. Jedna teoria nie wyklucza drugiej, prawda?

Lokalizacja Obrazek

Obszar ten znajduje się w południowo-zachodniej części Soso (patrz. mapka; zielony kwadracik - środek obszaru; zielony okrąg - granice obszaru). Przecina go jeden ze szlaków transportowych, więc miejsce to jest dość często odwiedzane przez kupców. Głównie w czasie pokoju, bo podczas wojny raczej żaden kupiec tędy nie przejdzie. Miejsce to usytuowane jest mniej więcej w połowie drogi między dwoma posterunkami (8 i 9). Odległość do granicy z Kyuzo wynosi około 60 kilometrów (zakładając, że Soso jest wielkości Polski), natomiast do granicy z Shigashi no Kibu - 120 kilometrów.

- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 942
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Akira » 27 sie 2018, o 18:00

Już powoli zaczynałem się przezwyczajać do ciągłego kłócenia się sióstr i nawet nie przeszkadzało mi ono za bardzo, ale zadziwiająca była dla mnie zmiana ich nastawienia kiedy tylko zaczynało chodzić o coś poważnego jak na przykład misja, byłem im wdzięczny za to że potrafią się skupić kiedy tego się od nich wymaga. Zawsze też kiedy zaczynały się kłócić ja odpływałem dryfując gdzieś we własnych myślach, ale kiedy one robiły się nagle poważne i ja skupiałem się na tym co mówią, ponieważ każdy wkład drużyny miał znaczenie.
Wymiana dziewczyn była jednym z tych momentów kiedy się przebudziłem i podniosłem brwii nie wiedząc czemu miała służyć. Oczywiście znałem działanie notek więc mogłem wywnioskować że chodzi o zamianę osoby która tą notkę może detonować. W końcu to osoba która notkę nałożyła mogła ją detonować nawet jeśli ta zmianiła właściciela... Tak przynajmniej zawsze mi się wydawało. Pomimo tego poprosiłem dziewczyny o wyjaśnienie dopytując się czy chodzi o to o czym przed chwilą myślałem.
Tak jak wspomniałem odleciałem na chwilę myślami kiedy zaczeły się kłócić czego owocem było kilka pomysłów na wykorzystanie ekwipunku, które przez wzgląd na zagadkę jakoś chwilę wcześniej pominałem.
- Byakugan to przede wszystkim oczy i walką wręcz, a widzę że macie ekwipunek który pozwoli się nimi zająć. Czułe oczy to wielka zaleta ale i jeden wielki słaby i wrażliwy punkt. Notki świetlne sprawią że nasi przeciwnicy będą musieli zamknąć oczy. Kiedy będą oślepieni wystarczy rzucić im pod nogi bombki chilli i kiedy otworzą oczy obudzą się "z ręką w nocniku", całkowicie zdani na naszą łaskę. Ta kwestia będzie należeć do ciebie Akai, a nawet jeśli nie uda się wyprowadzić perfekcyjnie takiej kombinacji to załatwisz dosyć dywersji abyśmy wraz z Aoi mogli poczynić jakieś działania ofensywne. Pamiętajcie jednak o komunikacji poprzez telepatię abyśmy sami nie zostali oślepieni.
Po przedstawieniu kolejnego kluczowego elementu naszej strategii ponownie zostawiłem chwile aby dziewczyny mogły coś dodać jeśli by tego chciały.

Znów przeszliśmy kawałek gdzie ja bujałem w obłokach a dziewczyny albo się nie odzywały albo kłóciły, a kiedy temat dotarł do rzeczy związanych ze mną postarałem się załagodzić sytuację.
- Pamiętajcie o dobrej komunikacji i pracy zespołowej, a nie ma prawa nam się nic stać. Dopilnuję tego. - Byłem bardzo poważny i wypowiedziałem te słowa bardzo wyraźnie aby wybrzmiały w umysłach dziewczyn i aby naprawdę w to uwierzyły. Po cześci przekonywałem też samego siebie...
Podróż może nie była jakaś bardzo ciekawa. Gdy tylko dziewczyny były zmęczone zarządzełem krótkie już teraz postoje, ale tylko kiedy uważałem że naprawdę ich potrzebują a nie tylko narzekają. Kiedy zaczynało się ściemniać zaproponwałem abyśmy noc spędzili blisko traktu, gdyż na naszym terytorium to zapewne włąśnie tutaj jest najbezpieczniej. Pomimo tego że jako jedyny nie miałem umiejętności sensorycznych to postanowiłem zająć się pierwszą wartą. Na szczęście noc mineła spokojnie i następnego dnia byłem nawet względnie wyspany.
Drugi dzień zleciał mi na bujaniu w obłokach podobnie jak ostatnio oraz na zadawaniu jakichś mało istotnych pytań aby lepiej poznać się z dziewczynami. Pytałem o ich rodzinę, o miasto, zainteresowania, wiedzę na temat przeciwników, powód czemu zgłosiły się na misje i tym podobne głupoty oczywiście samemu też zapewniając odpowiedzi w tych kwestiach o ile były zainteresowane. Zwykłe gadanie aby zabić czas. Druga noc mineła identycznie jak druga, ale ranka trzeciego dnia postanowiłem że zboczymy z drogi. Wydawało mi się że jesteśmy już w połowie dystansu pomiędzy posterunkiem dziewiątym a siódmym, więc wystarczyło teraz ruszyć prosto na zachód aby dotrzeć mniej więcej w miejsce naszej misji. Zachaczanie o posterunek było by tylko stratą czasu, ale gdybyśmy dłużej czegoś nie znaleźli zawsze do posterunku mogliśmy wrócić po zapasy i odpocząć. W każdym razie cały dzień prosiłem dziewczyny o skupienie ponieważ byliśmy już blisko, przypomniałem jak mają mniej więcej wyglądać nasze strategie. Po dosyć długim marszu znaleźliśmy się w bardzo charakterystycznym miejscu gdzie widocznie wyrąbana została ogromna połąc lasu, co stworzyło wielką pustą przestrzeń w jego środku. Wielka pusta przestrzeń była idealnym miejscem na dłuższy postój gdyż nikt nie mógł nas tutaj zaskoczyć. Zarządziłem więc przerwę w pobliżu mniejszego lasku i sam zabrałem się do swoich racji żywnościowych, dziewczęta jednak nie mogły oddawać się jedzeniu tak swobodnie jak ja, gdyż cały czas przynajmniej jedna z nich musiała sprawdzać teren w poszukiwaniu potencjalnego zagrożenia, choć oczywiśćie na tak wielkim terenie prawdopodobnie najpierw zauważlibyśmy ich własnymi oczyma więc uważnie spoglądałem wypatrywałem czy nie zbliża się ktoś z zachodu, a dziewczynom przydzieliłem inne strony świata.
Akira
 

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Yasuo » 28 sie 2018, o 15:49

Akira
Misja Wojenna rangi C
19/30


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Podróż mijała spokojnie. Na szczęście nikt naszej dzielnej drużyny nie zaatakował. Nasi podróżnicy rozmawiali sobie oczywiście w drodze, bo dlaczego mieliby siedzieć cicho?
- O całym mieście bardzo dużo można by powiedzieć i generalnie mi się nie chce, ale moim ulubionym miejscem jest Ryokan "Siedem kotów". Właściciele mają swoje kotki. Urocze, prawda? Akai natomiast to wielka łobuziara i najbardziej lubi Sklep z wyposażeniem. Tam można znaleźć różne gadżety przydatne do spuszczania wpierdolu.
- Nieprawda! Nie jestem taka! Jestem miłą i piękną dziewczyną i mam dobre serce! Lubię inne miejsca dużo bardziej...
Trochę się Akai zrobiło głupio. Nie wiedziała co powiedzieć, a Aoi ciągle naciskała.
- Jakie na przykład, hm?
- Eeeee... - Dziewczyna zawiesiła się.
- No właśnie, to mówi samo przez się. Pytałeś też o naszą rodzinę. Jesteśmy bliźniaczkami. Mamy tatę i mamę. Oboje żyją. Oby jak najdłużej.
- Interesujemy się wieloma rzeczami. Aoi to głównie małe kotki i inne "cudowności". Aż rzyga tęczą. No i lubi podrywać facetów. Typowa nastolatka. A ja? Eeee... - Taa. Pewnie nie chciała się przyznać, że jedynym co lubi to solidny wpierdziel i narzędzia mordu i zagłady. - ... Też lubię wiele rzeczy, ale to tajemnica!
Ciężko było stwierdzić, czy dziewczyny mówią prawdę, jednak to zwykła rozmowa, prawda? Nic wiążącego i nic, co jest naprawdę obecnie niezbędne. Może zwyczajnie zmyślały i plotły co im ślina na język przyniesie? Jednak jeśli chociaż trochę z tego co mówiły było prawdą, to można stwierdzić, że są naprawdę ciekawymi osobami. Czyż nie? Mistrz Gry chętnie by je poznał bliżej, if you know, what I mean.
- Zgłosiłyśmy się do tej misji, bo kochamy swój klan. Chcemy pomóc. - To było bardzo szczere wyznanie. Może najbardziej prawdziwe zdanie, które wypowiedziały do tej pory. Akira mógł w pełni w nie uwierzyć.
- Dokładnie tak. A teraz Twoja kolej, Akira-dono. Powiedz coś o sobie. - Widać było, że teraz także Akai uznała Akirę za przywódcę, odpowiednio go tytułując. To dobrze wróżyło, prawda?

W końcu jednak przyszła pora na inne poważniejsze tematy. Akira chciał wiedzieć jakimi zdolnościami dysponują Hyuuga. Dziewczyny momentalnie posmutniały.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Dziewczynom nie było do śmiechu. Misja nagle wydała im się zbyt trudna. Już nie tryskały takim entuzjazmem jak na początku, ale może Akira coś na to zaradzi? Jedno było pewne. Nie zamierzały się poddać i zrezygnować. Szły dalej.

W końcu nasza dzielna drużyna doszła do miejsca, które wyglądało jakby przeszedł przez nie huragan. Jednak taki huragan po prostu łamie drzewa, a te były w miarę równo ścięte. Kiedyś pracowali tutaj drwale. Akira zarządził przerwę obok małego lasku pośrodku. Cała drużyna zaczęła jeść. Jak tylko Akai zjadła, to przejęła pałeczkę po Aoi i sama zaczęła sprawdzać teren wokół. Potem Aoi powróciła do swojej roli, bo była w tym znacznie lepsza. Dodatkowo trójka wojowników ustawiła się tak, by widzieć więcej. Akira stanął przy zachodniej granicy tego lasku. Akai zajęła się granicą północną (także złożyła pieczęć i zaczęła skanować otoczenie). Aoi natomiast stanęła po przeciwnej stronie lasku, tak by wzrokiem objąć granicę wschodnią, a zdolnościami sensorycznymi część granicy południowej. Bardzo dużą część. Na dobrą sprawę była w stanie objąć swoim zasięgiem wyczuwania niemalże całe to miejsce.

Info dla Akiry:
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00BFFF]- Mowa Aoi[/color][/b]

Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF0000]- Mowa Akai[/color][/b]
Ostatnio edytowano 3 wrz 2018, o 21:32 przez Yasuo, łącznie edytowano 1 raz
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 942
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Akira » 28 sie 2018, o 22:07

Plan dziewczyn miał jakieś szanse powodzenia, ale wymagał spełnienia pewnych warunków. Na przykład takich że Aoi musi być akurat nie zajęta kiedy Akai sobie biega po przejęciu ciała oraz ewnetulani pozostali przeciwnicy też zapewne muszą być czymś zajęci. Zwróciłem im uwagę że w ferworze walki takiej kombinacji może się nie udać wykonać oraz wskazałem luki, ale jednak pochwaliłem też ponieważ był to dobry plan w niektórych scenariuszach walki.

Podczas drogi słuchałem sobie opowieści moich towarzyszek bardziej żeby umilić czas niż z powodu tego że mnie interesowały, więc nawet nie chciało mi się zgłębiać dalej tematu kiedy kończyły. Wydawało mi się też że Akai ma pewne problemy z charakterem. Chyba nie do końca potrafiła być ze sobą szczera, a przynajmniej nie być szczera o sobie wobec innych ludzi jeśli to zdanie ma jakikolwiek sens. Deklaracja wykonywania misji z miłości do klanu była pocieszająca, ba, była to zapewne lepsza motywacja niż moja, więc musiałem ją docenić, tym bardziej że przy wypowiadaniu tego Aoi i Akai były naprawdę poważne, dokładnie tak samo jak przychodziło do istotnych elementów misji. Oczywiście opowiedziałem im też o sobie, ale głównie jakimiś banałami. Mówiłem trochę o Ryuzaku, o tym jak wygląda, wspomniałem o moim ojcu który był praktycznie moim jedynym krewnym, o tym że ojciec zajmuje się handlem i jest znany i szanowany. O samym sobie mówiłem niewiele, gdyż nie lubiłem się zwierzać innym szczególnie gdy nie byli mi tak szczególnie bliscy. Wyznałem jednak ile mam lat, opowiedziałem trochę o dzieciństwie, rzuciłem anegdote czy dwie o ostatniej misji i to by było na tyle z mojego gadania.
Rozmowa na temat umiejętności przeciwnika wywołała pewne poruszeine więc musiałem się tym zająć.
- Nie ma co panikować dziewczyny, może mają większy zasięg niż Aoi, ale przecież ten jest na tyle duży że nie ma mowy o ataku z zaskoczenia. Problemem jest jednak to że wpadnie na nas tylko grupa która będzie chciała się bić, gdyż reszta zapewne omineła by nas bokiem. Nic na to nie poradzimy, na tej wojnie nie możemy sobie wybrać przeciwników, to przeciwnicy muszą wybrać sobie nas. Jeśli będzie to grupa podobnej wielkości do naszej to zostajemy i walczymy, ale jeśli będzie to cały oddział, albo tym gorzej, jedna osoba to bierzemy nogi za pas. Przy czym tą pojedyńczą osobe trzeba zawsze sprawdzić, bo albo to szaleniec który chodzi sam i wpada w niebezpieczeństwo, albo ktoś naprawdę kurewsko silny. - Ryzyko było zawsze jakieś, ale w pewnym stopniu kontrolowane. Czystą logiką i przedstawieniem sytuacji postarałem się uspokoić dziewczyny.

Wszystko zostało wyjaśnione, pozostało tylko czekać czy być może ktoś się nie pojawi. Starałem się jak najlepiej skanować sporą połąć terenu wzrokiem.
Akira
 

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Jun'ichi » 29 sie 2018, o 15:52

Początkowo Jun'ichi był zadowolony z tego, że przyszło mu pracować w towarzystwie dwóch kobiet. Zawsze wydawało mu się, że płeć piękna nie jest przesączona naturalnym złem i uprzedzeniami jak mężczyźni, jednak zachowanie Akami szybko wyprowadziło go z błędu. Przez chwilę patrząc na wściekły wyraz jej twarzy, chłopak miał wrażenie że ta została opanowana jakąś sztuczką wrogiego klanu Yamanaka. Kiedy ze słów Akami dało się zrozumieć, że chce ona zdradzić klan i porzucić misję, młody kaleka szybko podjął w swojej głowie decyzję - unieszkodliwić. Już chciał udawać jej sprzymierzeńca i podejść by zadać cios w splot słoneczny, jednak zanim tego dokonał rozmowa z udziałem kobiet potoczyła się dalej i plan ten okazał się właściwie zbędny. Z każdym kolejnym zdaniem Jun rozumiał coraz mniej, a zarzuty wobec Natsumi były w chwili obecnej całkowicie wyssane z palca i ciężko było się do nich w jakikolwiek sposób odnieść. Ostatecznie chłopak po prostu odprowadził wzrokiem odbiegającą Akami, którą w tej chwili spisał już na straty i nie zamierzał traktować jej więcej jako członka zespołu. Kiedy pozostał sam na sam z Natsumi, odwrócił się do niej i zamyślił bo sytuacja była raczej nieoczekiwana.
Natsumi-san, chyba krzyżuje to nam nieco plany. Myślę, że Akami naraża naszą misję i swoim oddalaniem się ułatwia przeciwnikowi namierzenie naszej pozycji. Chciałbym abyś ponownie mi doradziła jako osoba bardziej doświadczona. W tej sytuacji widzę kilka rozwiązań; kontynuujemy misję bez zmian co moim zdaniem jest najbardziej niebezpieczne, zmieniamy trasę i staramy się dotrzeć do celu od zupełnie innej strony co zapewne zajmie jeden lub dwa dodatkowe dni albo ostatnia opcja... porzucamy misję, wracamy do wioski zaś Akami... o jej losie zapewne zadecyduje starszyzna. Osobiście wybrałbym inną drogę i pogodził się ze zdradą i zapewne bezsensowną śmiercią Akami z rąk wroga. - te słowa może były brutalne, ale Jun'ichi właśnie tak widział teraz Akami - była zdrajcą. Jemu powierzono bardzo ważne zadanie, a ona postąpiła niczym najgorszy śmieć łamiąc wszelkie rozkazy i zasady. Naraziła życie swoje, towarzyszy, tych którzy czekali na ich przybycie oraz całej osady. Gdyby tylko Jun posiadał wystarczającą siłę, dogoniłby kobietę i skrócił o głowę bez mrugnięcia okiem. Nie był zwolennikiem przemocy ale wiedział, że w pewnych sytuacjach jest jedynym rozwiązaniem, a śmierć śmiecia jest niczym wobec ratowania wartościowych istnień.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:




Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1195
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Hayami Akodo » 29 sie 2018, o 16:52

MISJA WOJENNA DLA JUN'ICHIEGO RANGI C
“Every morning a warrior should recommit himself to death"
15/30


Spoiler: pokaż
Obrazek


theme


Urei fukunda senkou gankou wa kankakuteki shoudou


Natsumi wzdycha ciężko, odprowadzając spojrzeniem pędzącą w tamtą stronę Akami. Masz wiele racji, to fakt; Akami jest zdrajczynią, która pozostawiła swój klan, sprzeciwiła się odgórnym ustaleniom, ale przecież nadal - było nie było - jest jej przyjaciółką, duchową siostrą, której wrażliwa i łagodna natura Natsumi nie potrafi porzucić ot tak sobie. Mapa wskazuje wyraźnie jakąś zapewne bezpieczną drogę, więc jeśli tylko będą się trzymać ściśle wszystkich ustaleń, to powinno być dobrze.
Powinno.
Poza tym Hyuuga Natsumi może i jest kobietą doświadczoną i odważną w boju, ale na salonach jej tej odwagi brakuje. Nie potrafi oderwać się nawet na chwilę od schematu, od szablonu, który narzuca się z góry, zgodnie z rozkazami wrzaskliwego i wybuchowego Hizashiego, który potrafi pokazać swoim ludziom bardzo dobitnie, gdzie tak naprawdę jest ich miejsce - a miejsce kobiet, według niego, jest w kuchni. Są tylko zwykłymi kłopotami, stworzonymi przez Matkę Kaguyę w sumie tylko po to, by sprawiać problem! Przez chwilę myśli o Saitou, o jego włosach w kolorze nocy, o delikatnym uśmiechu, śnieżnobiałych tęczówkach, podpuchniętych oczach, ciężkim kaszlu, który nie pozwalał jej spać przez tyle nocy.

Co powinnam zrobić...?

Nie ma pewności, czy dobrze robi. Ale jeśli nie podejmie żadnej decyzji, już nigdy nie będzie jej miała. Patrzy więc na ciebie, wzdychając głęboko i w ostatniej chwili powstrzymując się przed chęcią przytulenia tego słodkiego chłopaka. Zaraz. Czy ona właśnie pomyślała, że Jun'ichi, ta kaleka, ta odrzucona sierota, jest słodki?!

- Myślę, że powinniśmy kontynuować misję dalej. Nie ma sensu teraz zmieniać nagle planu tylko dlatego, że Akami udała się na samowolny rekonesans. Lepiej, byśmy nie irytowali pana Hizashiego, działając...pochopnie. Jesteśmy tylko we dwoje, muszę cię jakoś chronić. Może i jesteś wyrzutkiem... - uśmiecha się smutno - -...ale jesteś jednym z nas. Jesteś Hyuuga. I nie zmienia tego nawet twoje kalectwo. Rozumiesz? Chodź.

***


Tada kakusenai mono kazatta youni misekaketeru


Mapa prowadzi Was dość długą i bardzo okrężną drogą. Natsumi stara się mieć na Ciebie oko, zwracać uwagę na to wszystko, co może być groźne i niebezpieczne, jednak nie używa z jakiegoś powodu Byakugana. Chce oszczędzać energię czy po prostu stara się czegoś nie widzieć...?
Chwilami można by było mieć wrażenie, że to pajęczyca wlecze swą ofiarę w mrok - gdyby tylko nie fakt, że Natsumi jest po prostu zbyt dobra, by ukrywać pod tą powłoką zło. Nie jest demonem jak ci z Shiro Ryu, o których już zdążyłeś zasłyszeć, nie jest szaloną morderczynią czyniącą rzeź na Kami no Hikage (może i byłeś odizolowany od świata, żyjąc tylko i wyłącznie sam dla siebie, ale to musiałeś już zasłyszeć).
Udaje się Wam dotrzeć bez większych problemów (i wyschnąć po drodze) na to, co można by nazwać pozostałością po wyrębie drzew, a także wejść głębiej, do lasku. Niby wszystko jest w porządku...
...tyle że pojawiły się małe komplikacje.
Naprawdę tak bardzo małe?

Doświadczona, dumna, macierzyńska wręcz Natsumi przełyka ślinę, jakby z bólem. Tego się nie spodziewała.
Zauważa Akami, uśmiechniętą w okropny sposób, gotową na wszystko, uzbrojoną już w swoją wściekłość i nienawiść do Yamanaka. Widoczne są również dwie inne kobiety i jakiś młody, aczkolwiek...niepokojący chłopak. Nie wygląda on na członka klanu. Czy to najemnik? Sensorzy z Soso upadli już tak nisko, by posługiwać się obcymi dziećmi w imię swojej ideologii? Mimo to Natsumi nie chce atakować. Jeszcze na to za wcześnie. Na razie - trzeba powstrzymać Akami.
Tylko czy na pewno Ty chcesz ją powstrzymać?
Przecież to zdrajczyni. Nic niewarty śmieć.
Twarz Hizashiego, gniewna, wykrzywiona we wściekłości, rysuje się gdzieś w Waszych podświadomościach, niczym bolesny impuls.

- Akami! Proszę cię ostatni raz, wycofaj się! - w głosie starszej Hyuugi słychać rozpacz. To nie tak miało być. Nie tak. - Nie chcę z tobą walczyć!

Akami wybucha śmiechem. Nie, żeby ją cokolwiek obchodziły preferencje przyjaciółki. Od zawsze miała to, co lepsze, prawda? Dlaczego więc Akami miałaby w jakiś sposób przejmować się tą suką, mogąc zdobyć dzięki jej ckliwej naiwności i krwi na trawie możliwość posiadania tego, co w życiu najlepsze? Kręci głową, nie mogąc uwierzyć w taki banał jak ten.

- Jesteś żałosna.

Te dwa proste słowa sprawiają, że Natsumi tylko głęboko wzdycha. A więc to tak. Jej przyjaciółka posłużyła się nimi i tą misją, posłużyła się wiedzą Otoshiego, wykorzystała nawet biednego małego Juna tylko po to, by dostać się na ziemie klanu Yamanaka. By, prowadząc swoją własną, prywatną wojenkę, zignorować cel, który narzucił jej klan.

- Wierzysz jej? Albo jej? - Akami wskazuje kolejno na każdą z obecnych tu kobiet. - Albo temu gówniarzowi? Oni wszyscy to typowi zdrajcy. Zdrajcy i wszarze, których należy wybić!

Po tych słowach zapada milczenie. Natsumi zamyka na chwilę oczy. A kiedy je ponownie otwiera, widać uaktywniony Byakugan.
Teraz wszystko zależy od Ciebie. Od Ciebie i od rozsądku tutaj zgromadzonych.
Ale wojna - jak wiadomo - rzadko kiedy bywa rozsądna.


Kod: Zaznacz cały
Głos Natsumi: [color=#80BFBF][b]tak było[/color][/b]
Głos Akami: [b][color=#BF8080]tak było[/b][/color]
Obrazek

“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


MISJE:

[C]Isei - You never really knew my mind
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1115
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Yasuo » 29 sie 2018, o 19:38

Akira
Misja Wojenna rangi C
21/30


Aoi mniej więcej od razu wyczuła, że ktoś się zbliża i postanowiła dołączyć do drużyny. Nie chciała marnować chakry, więc powstrzymała się od telepatii. Najpierw zgarnęła Akai, bo ta była bliżej, a następnie obie pobiegły do Akiry.
- Ktoś tutaj idzie - powiedziała do swojego lidera - Stamtąd.
Następnie wskazała kierunek i wyszła przeciwnikowi na spotkanie. Akai do niej dołączyła, więc Akira nie miał wyboru, prawda?Oczywiście, że miał wybór.

Na początku pojawiła się jedna osoba. Dziewczyna w wieku około 20 paru lat. Na jej twarzy malowała się nienawiść. Jednak póki co nie zaczynała żadnych ofensywnych działań. Po prostu się patrzyła. Stała jakieś 8 metrów od Akiry i jego drużyny (uzgodnione z Hayami). Aoi i Akai (Aoi to ta z niebieskimi dodatkami, Akai - z czerwonymi) popatrzyły się na Akirę. Pamiętały, że lider kazał im brać nogi za pas jak tylko zobaczą jednego wroga. Dziwne, prawda? W każdym bądź razie czekały na jego decyzję. Ich pytające oczy mówiły "Co robimy?"
Po pewnym czasie przybyły dodatkowe dwie osoby (ustawiły się jakieś 4 metry za tą pierwszą, czyli 12 metrów od Akiry - też ustalane z Hayami) i jeśli do tej pory nie rozpoczęła się walka, to Akira mógł usłyszeć dialog między tymi osobami (chyba, jeśli się mylę, to proszę mnie poprawić, ale w końcu 8/12 metrów to nie dużo chyba). Kłóciły się o coś. A najgorsze jest to, że także Aoi i Akai to usłyszały. Od razu we dwie zrobiły dwa czy trzy kroki naprzód.
- Właśnie, kurwa! Ma Pani całkowitą rację! Ta suka, moja siostra, kretynka, idiotka, to wstrętna kłamczucha!
- A ty, kurwo, debilko, szmato, odbiłaś mi faceta, do cholery! Sama kłamiesz! Wielka siostra się znalazła! Niech jej Pani nie słucha! To ona Panią oszukała! Jestem na 100% pewna! - Czyżby mówiła o Akirze?
Sytuacja trochę się jednak zmieniła jak Akami uaktywniła swojego Byakugana.
- Eeee... Nie powinna się Pani tak denerwować. Złość piękności szkodzi!
- No właśnie! Właśnie! Zgadzam się z siostrą! Jakieś gówna Pani wyskoczyły koło oczu! - krzyknęła Aoi - Ale spokojnie! Mam na to maść!
Czyżby mówiła o tej samej maści, którą chciała wysmarować jajka Akiry?


Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00BFFF]- Mowa Aoi[/color][/b]

Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF0000]- Mowa Akai[/color][/b]


Dobra. To póki co tyle. W tym miejscu zatrzymuję misję Akiry i daję mu czas na walkę/fabułę z Jun'ichim (oczywiście wynagrodzenie - PH - za tą walkę/fabułę powinno być liczone jak za każdą inną walkę/fabułę na forum). Oczywiście sobie daję prawo do wtrącania się do rozmowy, bo w końcu steruję dwoma NPCetami ;). Oczywiście podczas walki, NPCety także będą brały w niej udział.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 942
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Akira » 29 sie 2018, o 22:11

Na szczęście nie długo musiałem czekać na jakąś akcję, widocznie mieliśmy niebywałe szczęście lub też pecha wpaść na jakichś przeciwników. Kiedy usłyszałem bieg dziewczyn wiedziałem że coś się święci i nie mogąc się doczekać spotkałem się z nimi w połowie drogi. Padło szybkie "gdzie?" I razem ruszyliśmy w tamtą stronę.
- Tylko jedna osoba? - Rzuciłem kiedy przebiegaliśmy razem na skraj lasku najbliższy potencjalnemu wrogowi.
Kiedy dotarliśmy na miejsce stało się jasne że jest sama. Była jeszcze daleko, widać umiejętności sensoryczne Aoi były na naprawdę imponującym poziomie, ponieważ na ile umiałem ocenić dystans nas dzielący zawierał się w lekko ponad stu metrach. Wojna sensorów i wzrokowców, huh?
Sprawdziły się moje przewidywania, pojedyńczy przeciwnik, więc mógł to być szaleniec, straż przednia lub ktoś naprawdę silny, przy czym drugie wykluczyłem od razu. Nie zakładałem aby trafiła tu przypadkiem. Plan na działanie mieliśmy, więc od razu wydałem oddziałowi stosowne rozkazy.
- Aoi, podaj mi swoje 4 shurikeny. Plan jest prosty, ja idę tam i sprawdzam czy nie mamy cholernego pecha, a wy trzymacie się tutaj za linią drzew. Jeśli pokaże wam środkowy palec, albo zginę to znak dla was że macie uciekać, a jeśli nic z tych rzeczy się nie stanie to zostajecie tu i obserwujecie dokładnie teren. Ona może nie być tutaj sama. Jeśli zobaczycie więcej osób lub atak z zaskoczenia odrazu łączcie się ze mną telepatycznie, wtedy będziemy działać na bieżąco. Komunikacja i spokój dziewczyny! - Całość wypowiedziałem dosyć cicho, ale wyraźnie, a podczas mówienia zająłem się pokrywaniem chakrą "pożyczonych" shurikenów które trzymałem już w jednej dłoni gotowe do rzutu.

Przemowa chwile zajeła i dystans zmalał prawie o połowe kiedy samotnie wyszedłem spośród drzew by stanąć twarzą w twarz z jedną z Hyuga. W mojej prawej dłoni widniały 4 shurikeny.
- Pechowy wybór miejsca na spacer! - Rzuciłem żartobliwie słowa wraz z shurikenami które pofruneły w stronę przeciwnika rodu dla którego walczyłem. Każdy był na linii jej tułowia lecz na nieco różnym poziomie. Leciały prosto do celu.
Po rzucie nieśpiesznie szedłem do przodu uważnie obserwując reakcję przeciwnika.

Jesli przeciwnik zaczął się dosyć szybko zbliżać złożyłem pieczęć barana, jeśli zaczął zbliżać się błyskawicznie to złożyłem Szczura, Królika, a następnie Psa, jeśli zaś po krótkiej chwili był już przy mnie to jedynie klasnąłem dłońmi. Jeśli zbliża się bardzo powoli lub stoi to nie wykonuję żadnej akcji rękoma.
Wyrzucone shurikeny pokryte hien i kontrolowane przez Kaiten Shuriken rozbiegną się na boki zaraz przed uderzeniem w przeciwnika (lub zwyczajnie go miną jeśli ten zrobi unik) oprócz jednego który skręci prosto na przeciwnika kiedy ten wykona unik. Reszta zacznie krążyć dookoła wroga.
Chakra: 100% - (6% kaiten + 16 hien - 1/3) = 85% Chakry
Tury hien na 4 shurikenach: 3
Spoiler: pokaż

Nazwa
Fūton: Kaiten Shuriken

Pieczęci
Brak

Zasięg
Dowolny

Koszt E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (1/2 na turę od 2 shurikenów)[/justify]

Dodatkowe
Wymaga posiadania shurikenów

Opis Jedna z technik polegających na pokryciu broni powłoką z chakry Fūtonu. Tym razem celem techniki są shurikeny - użytkownik stopniowo przesyła przez skórę dłoni chakrę, która pokrywa stalowe gwiazdki powłoką z wiatru. Dzięki temu ich masa jest nieznacznie zmniejszona, a użytkownik ma pełną kontrolę nad ich lotem - może nimi wykonywać nawet skomplikowane manewry. Ze względu na chakrożerność techniki, nie zaleca się używać większej ilości shurikenów niż 5 naraz.


Nazwa
Fūton: Hien

Pieczęci
Brak

Zasięg
Na broń

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4% (od sztuki, za 3 tury)

Dodatkowe
Wymaga posiadania broni

Opis Jutsu pozwalające na pokrycie ostrza broni chakrą Fūtonu. Użytkownik nagromadza energię w dłoniach, po czym powoli rozprowadza ją po narzędziu walki. Efektem jest stworzenie ledwo widocznego, śmiertelnie ostrego przedłużenia naszego brzeszczotu. Jesteśmy w stanie za jego pomocą bez problemu ściąć drzewo, przebić głazy... nie wspominając już o ciałach innych ludzi. Technika utrzymuje się przez 3 tury.

Spoiler: pokaż
NATURA CHAKRY: Fuuton
STYLE WALKI: Seido
UMIEJĘTNOŚCI:

Wrodzona Mistrzowska Kontrola
Nabyta -

PAKT:
ATRYBUTY PODSTAWOWE:

SIŁA 10
WYTRZYMAŁOŚĆ 8
SZYBKOŚĆ 20
PERCEPCJA 30
PSYCHIKA 1
KONSEKWENCJA 1 + 20 = 21

SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 68
KONTROLA CHAKRY S+
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 100%
MNOŻNIKI:
KC S+: +20 konsekwencja
Mistrzowska Kontrola: Justu tańsze o 1/3
POZIOM ROZWOJU DZIEDZIN NINPŌ:

NINJUTSU E
GENJUTSU
STYLE WALKI 0 (dziedzina E)
---
---
---
IRYōJUTSU
FūINJUTSU
ELEMENTARNE
KATON
SUITON
FUUTON B
DOTON
RAITON
Akira
 

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Jun'ichi » 30 sie 2018, o 21:15

Po co cała ta szopka z taką wędrówką, kryciem się, pilnowaniem okolicy i regularnym jej skanowaniem, skoro ostatecznie i tak zostaję postawiony ~10m od wroga bez żadnej możliwości podjęcia decyzji czy tego w ogóle chcę czy jednak wolałem ominąć ich szerokim łukiem? Szkoda słów...
_________________

Decyzję Natsumi o kontynuowaniu misji Jun'ichi potraktował jako przemyślaną i lepszą opcję. Ciągle pamiętał o tym, że była znacznie bardziej doświadczona nie tylko w misjach ale również w radzeniu sobie z różnymi sytuacjami gdzie w grę wchodziły różne, ludzkie zachowania. Niestety zgodnie z najgorszym przewidywanym scenariuszem, samowolka Akami doprowadziła do wykrycia naszej grupy co w oczach Jun'a powinno być już traktowane jako zdrada klanu. Niemniej jednak stało się i trzeba było dopasować się do sytuacji dlatego Jun'ichi pobiegł za Natsumi i stanął kilka metrów za zdrajczynią, która wdała się w patologiczną wymianę zdań z jakimiś ladacznicami i ich adoptowanym zapewne synkiem.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Z racji tego, że było to teren wroga, Jun'ichi nie chciał pozwolić sobie nawet na moment nieuwagi, dlatego już z daleka uważnie obserwował całą trójkę nieznajomych. Tylko w dłoniach chłopaka zauważył broń, dlatego sam również już za wczasu wyciągnął zza pleców drewniany kij który zabrał z domu. Uznał, że póki sytuacja na to pozwoli, używanie najprostszych metod obrony będzie bardziej wskazane niż ściąganie na siebie uwagi głośnymi i efektownymi technikami. Jego obawy dość szybko się potwierdziły bo shurikeny z dłoni chłopca w pewnej chwili popędziły w stronę Akami. Gdyby Jun'ichi miał dłuższą chwilę na przemyślenie sytuacji, zapewne rąbnąłby szmatę w łeb byle tylko dostała wszystkimi gwiazdkami i zdechła, jednak wszystko działo się zbyt szybko i dobre serce chłopaka zmusiło jego ciało do innego zachowania - użycia drewnianego kija. Kaleka wykonał pionowy zamach, którym posłał w stronę nadlatujących shurikenów falę powietrza mającą na celu odbicie ich w innym kierunku. Oczywiście technika nie miała trafić w Akami, a przemknąć tuż obok niej.
Natsumi, Akami, nie możemy zostawić świadków. Zróbcie co w waszej mocy byśmy jako jedyni odeszli z tego miejsca żywi. - Jun niechętnie wypowiedział te słowa, jednak wiedział że dla dobra misji, dla dobra klanu i jego własnej przyszłości ta nieznajoma im trójka po prostu musi zginąć.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:




Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1195
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Hayami Akodo » 1 wrz 2018, o 20:57

MISJA WOJENNA DLA JUN'ICHIEGO RANGI C
“Every morning a warrior should recommit himself to death"
17/30


Spoiler: pokaż
Obrazek


theme

Cisza. Martwa, niezdecydowana cisza. Głucha jak noc, jak mrok.
Wreszcie Natsumi i Akami postanawiają zaatakować. Obie, niczym marionetki, lalki kierowane ręką bogów, bez słowa odwracają się w kierunku przeciwniczek. Milczą. Nie tracą słów na dłuższe pogawędki, choć zauważyły młodość, gniew i dualizm swych młodych oponentek. Akirę zostawiły Tobie, przynajmniej na razie - choć to nie jest tak, że Akami nie dostrzegła jego ataku. Przeciwnie; wykonała spieszny unik, a następnie każda z nich dobrze się przygotowała.
Powiedziałabym nawet, że aż za dobrze.
Przez dziwne zrządzenie losu bogowie zesłali na Twoją drogę, tak samo jak na ścieżkę Akiry, dwie absolutnie różne od siebie kobiety - przeciwieństwa tak kolorystyczne, jak i mentalne, a jednak jakimś cudem, gdy następuje zagrożenie, zdolne ze sobą kooperować. Nawet, jeśli jedna jest oddana klanowi aż do przesady, a druga...cóż...właśnie ten klan zdradziła.
Przynajmniej tak to wygląda.
Smukłe palce Natsumi układają się pospiesznie w kształt trzech pieczęci. Czujesz, jak wzbiera w niej chakra, widzisz ten kamienny wyraz twarzy, który mogłyby mieć obeliski dawnych bohaterów - mimo wszystko siła klanu zależy od żywych, nie zmarłych - a po chwili z ust kobiety wypływa płynny, sprężysty potok wody, który pędzi z dużą szybkością w kierunku Akai, wytwarzany przez ciśnienie.
Druga z kobiet też nie zamierza się ograniczać. Ona składa akurat więcej pieczęci, ale się uśmiecha. Jest zadowolona, gdyż - o ile udało się jej wykonać unik - wówczas ze spokojem wystrzeliwuje w stronę drugiej dziewczyny cztery kule ognia.
Prawdziwe, jasne kule ognia.
Czy w ogóle którakolwiek z nich i struga wody dotkną choćby obydwie przeciwniczki, czyniąc im poważną krzywdę?
Okazuje się, że tak.
Dwie z czterech kul ognia trafiają w biedną, przerażoną Aoi, sprawiając, że dziewczyna zaczyna płonąć żywcem i wrzeszczeć na całe gardło. Pozostałe dwie trafiły w trawę, przez co pozostałości wyrębu ogarnia pożar. Płoną drzewa, płonie trawa, płoną krzewy, ogień ogarnia też ciało młodej, krzyczącej wniebogłosy Yamanaki, która usiłuje się jakoś ugasić, co niespecjalnie jej wychodzi. Akai też nie jest w najlepszej sytuacji - potraktowano ją wodą, przez co nie tylko porządnie oberwała, ale jest wściekła.
- Ty głupia wywłoko! - wrzeszczy. - Jak śmiałaś zniszczyć moją fryzurę?!
Najwidoczniej szczególnie to naruszyło jej delikatne i skomplikowane zarazem zen. Składa szybko pieczęcie, rozzłoszczona, rzucając najprzeróżniejsze przekleństwa, od "motylej nogi" po "kurwa mać".
Puff! Wokół niej pojawiają się... inne Akai. I wszystkie szarżują na Natsumi.
Akami, korzystając z tego, że jej przeciwniczka płonie, na razie nie atakuje. Jedynie nasyca się obrazem zniszczenia, uśmiechając się sadystycznie, i przygląda się Twojej walce z Akirą. Sam Akira z kolei początkowo jest chyba tym wszystkim zaskoczony, zbity z tropu, jednak przejmuje dowodzenie. On też chce się wykazać, chce udowodnić rodowi Yamanaka, do czego jest zdolny, do czego się nadaje...
Twoja technika się sprawdziła - udało Ci się zadać Akirze dwie rany, jedną w nogę, jedną w rękę. Rany te są jednak płytkie i jedyną reakcją, jaką wywołały, jest głośne i zirytowane "AŁA!". Oponent jest jednak nadal w stanie stać i - choć nieco go odrzuciło w tył - jest w stanie działać dalej. Składa więc pieczęcie, po czym wytwarza spiesznie spory podmuch wiatru, rozchodzący się na wszystkie strony.

TECHNIKI UŻYTE PRZEZ NPC:

NATSUMI:


Nazwa
Suiton: Mizurappa

Pieczęci
Smok → Tygrys → Zając

Zasięg Max.
20 metrów

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Niezbyt skomplikowane jutsu, będące wodną wersją techniki Katon: Goukakyuu no Jutsu. Użytkownik wytwarza wewnątrz swojego ciała dużą ilość wody, a następnie wystrzeliwuje ją pod ogromnym ciśnieniem w kierunku przeciwnika. Technika sama w sobie jest dosyć łopatologiczna, za to skuteczna - może zadać dość dobre obrażenia, jeżeli przeciwnik nie jest daleko. Kolejnym plusem jest to, że wytwarzamy w ten sposób wodę, której możemy użyć do innych technik!


AKAMI:

Nazwa
Katon: Hōsenka no Jutsu

Pieczęci
Szczur → Tygrys → Pies → Wół → Królik → Tygrys

Zasięg Max.
35 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (za 4 kule)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Najprostsza technika Katonu. Polega ona na nabraniu powietrza i wypluciu pewnej ilości kul ognia o małej wielkości. Ogromną zaletą techniki jest to, że w pociskach można ukryć mniejsze bronie, np. shurikeny, co sprawia, że pomimo małej rangi Jutsu to może sprawić wiele kłopotów. Jednak nic nie trwa wiecznie i po wykonaniu jednej salwy kul ognia trzeba nabrać powietrza na następną. W jednej salwie mieści się 15 pocisków. Przerwa między salwami trwa mniej więcej tyle co długi oddech, a następnie można wykonać kolejną salwę, bez składania pieczęci.


AKIRA:

Nazwa
Fūton: Enshō No Kaze

Pieczęci
Połowa pieczęci Barana

Zasięg Max.
25 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis [justify]Jutsu defensywno-ofensywne, najbardziej podstawowa technika Uwolnienia Wiatru. Shinobi składa połowę pieczęci Barana, a następnie wyzwala z swojego ciała silny podmuch wiatru, rozchodzący się na wszystkie jego strony. Uderzenie wiatru jest na tyle silne, że jest w stanie zdmuchnąć lżejszych oponentów, a tych którzy stracili równowagę - po prostu obalić. Dodatkowo w pełni chroni przed wszystkimi pociskami (strzały, bełty) i bronią miotaną.


AKAI:


Nazwa
Bunshin no Jutsu

Pieczęci
Baran › Wąż › Tygrys

Zasięg
Obszar danej prowincji, w której znajduje się gracz

Koszt
E: 7% | D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (za 2 iluzje)

Dodatkowe
Brak własnej woli; niematerialne

Opis Prosta technika Ninjutsu, która polega na stworzeniu iluzji nas samych. Przy jej pomocy – w zależności od Kontroli Chakry – jesteśmy w stanie stworzyć od jednej do kilkunastu iluzji, które wyglądają jak my i wykonują nasze polecenia wydawane drogą mentalną. Oczywiście iluzje nie są materialne, więc każde uderzenie w nie kończy się ich rozwianiem w małym, błyskawicznie znikającym obłoku dymu. Warto również zauważyć, że iluzje nie wydają żadnych dźwięków, dodatkowo nie rzuca swym "niematerialnym" ciałem cienia, a także nie potrafią poruszać żadnych przedmiotów.


CHAKRA:
Natsumi: 100% - 18% = 82%
Akami: 100% - 10% = 90%

Akai: 100% - 7% - 96%
Akira: 100% - 1,5% = 98,5%


Kod: Zaznacz cały
Głos Natsumi: [color=#80BFBF][b]tak było[/color][/b]
Głos Akami: [b][color=#BF8080]tak było[/b][/color]



Edytowane za zgodą Hikariego; w związku z poniższym postem oświadczam, że przejmuję pełną odpowiedzialność za NPCe <jaszczureł> [/justify]
Ostatnio edytowano 5 wrz 2018, o 19:21 przez Hayami Akodo, łącznie edytowano 2 razy
Obrazek

“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


MISJE:

[C]Isei - You never really knew my mind
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1115
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Yasuo » 3 wrz 2018, o 22:01

Informacja dla wszystkich zainteresowanych:
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Przepraszam za spam, ale jako Misjodawca, który prowadził Akirze misję, czuję się odpowiedzialny za jej dokończenie i poinformowanie pozostałych uczestników (czyli głównie Jun'ichiego, bo Hayami już wie) o tym jak to dalej będzie wyglądać.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 942
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 22
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Jun'ichi » 6 wrz 2018, o 08:24

Jun'ichi był zupełnym nowicjuszem jeśli chodziło o tak zażarte walki. Do tej pory jedynymi zadaniami jakie mu przydzielano było sprzątanie, usługiwanie i pilnowanie ale nigdy wcześniej kule ognia nie świszczały koło jego głowy, strumienie wody nigdy nie przelatywały obok niego, wycelowane w przeciwnika. Wszystko co działo się podczas tej walki było niesamowicie fascynujące i w pewien sposób piękne. Chłopak mimo że skupiał się na swoim przeciwniku (Akirze), dzięki białym oczom widział wszystko co działo się wokół jednak najważniejsze były poczynania właśnie nieznajomego chłopaka. Na całe szczęście Jun już przed jego atakiem techniką wiatru przygotował się skupiając w nogach chakrę (poprzedni post) dlatego teraz widząc co się święci, z całych sił wbił swój drewniany kij w ziemię tuż przed sobą, aby mieć dodatkowy punkt podparcia kiedy fala wiatru w niego uderzy. Kaleka znał technikę Enshō No Kaze dlatego był w stanie przewidzieć jej siłę i czas działania, a właśnie to ostatnie miał zamiar wykorzystać na swoją korzyść. Kiedy tylko podmuch osłabł, chłopak miał zamiar z całych sił odbić się od ziemi (siłą mięśni + uwolnić chakrę z nóg co daje dodatkowe wybicie) i dodać do tego podciągnięcie się na wbitym w ziemię kiju, który miał zamiar pociągnąć za sobą wyrywając go z ziemi. Te wszystkie trzy efekty miały nadać Jun'owi jak największy pęd, by mógł doskoczyć prosto w stronę Akiry i zaatakować go potężnym zamachnięciem kija, celując prosto w głowę.
Jun'ichi ciągle miał na uwadze, że nie walczą tutaj sami i musi mieć baczenie na całe pole walki. Wiedział też, że sam Akira może być bardziej doświadczony, dlatego w ustach młodego Hyugi już w czasie lotu zebrana była niewielka ilość chakry, którą chłopak chciał wypluć w serce Akiry pod postacią igły, kiedy tylko znajdzie się w odległości pozwalającej mu celnie trafić.
_________
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:




Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1195
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Hayami Akodo » 6 wrz 2018, o 12:49

MISJA WOJENNA DLA JUN'ICHIEGO RANGI C
“Every morning a warrior should recommit himself to death"
19/30


Spoiler: pokaż
Obrazek


theme

Krzyk. Głuchy, przeraźliwy, ale jednak krzyk. Tak wiele głosów, krzyków, dźwięków, zniszczeń...
Płonąca dziewczyna upada. Na szczęście udaje jej się przeżyć, stłumić ogień jakoś, ale i tak jest porządnie poparzona i obolała. Wrzeszczy wniebogłosy, trzęsąc się cała jak liść i wyraźnie nie mogąc wstać. Nie potrafi tego zrobić. Nie daje rady.

- I to wszystko? Tyle potrafią potężni Yamanaka?!

Śmiech Akami jest głośny, pogardliwy, wyraźny. Jest jak wyraźna, jasna obelga, równie jasna jak promienie słońca, które przemykają się pomiędzy drzewami, niespokojne i wątłe jak skarcone dzieci. Zakłada ona ręce, przyglądając się z wyzwaniem Twojej walce, ale nie wygląda na to, by zamierzała ci pomagać. Czeka, co zrobisz. Jak udowodnisz jej swoją wartość.

- Zdychaj, suko!

Wyrzuca shurikena w stronę ledwo żywej Aoi, spopielonego błękitu, który wyparował, nie udaje się jej jednak trafić. Akai nadal jest zajęta walką z Natsumi. I jest jeszcze bardziej wściekła niż do tej pory. Wraz ze swoimi klonami pędzi w kierunku Natsumi, najszybciej jak się da, doświadczona kunoichi jednak nie jest zaskoczona ich istnieniem (nie wiadomo, jak z Tobą, bo mimo wszystko klony musiałeś zauważyć...), Akira za to wygląda na znudzonego. Jakby liczył na ciekawszy ruch ze strony swej partnerki.

Gdy Akai zbliża się do Natsumi, wyprowadza w jej stronę wielki, silny cios, który sprawia, że kobieta - która mimo wszystko nie zdążyła się cofnąć - upada na ziemię, krzycząc mimowolnie z bólu; uderzenie rozwścieczonej nastolatki trafiło ją w nogę. Nie jest w stanie stać, ale nie znaczy to, że nie może się bronić dalej. Mimo łez bólu cieknących jej po twarzy, dziwnego układu nogi i ogólnego roztrzęsienia składa drżącymi dłońmi jakieś pieczęcie. Akai porzuca na chwilę przeciwniczkę, zamierzając się pozbyć jej później; najpierw kaleki gnojek, który atakuje jej Akircię, później tamte dwie dziwki. Wszystko ma swój czas i kolejność, no nie!

- Nie martw się, białasku! Później się z tobą zabawię! Na razie possaj paluszek czy coś i...

Niespodziewanie Aoi zaczyna zapadać się w piasku. Dziewczyna zaczyna krzyczeć i próbować się uwolnić w jakiś sposób, ale wydaje się znajdować na straconej pozycji.

- Akami! Pomóż chłopcu!

W jej głosie jest coś, co sprawia, że kobieta bez sprzeciwu kieruje się w Twoją stronę.

Co to za jutsu, do cholery?

- Uważaj na niego, szczeniaku!

Szept Natsumi ginie we wrzasku niebieskiej dziewczyny, szumie drzew i krzyku Akami. Czy to były jakieś słowa motywacji? Przeprosiny? Tego już się nie dowiesz. Nie teraz.

Akira wybucha śmiechem. Przygotował się i na to, więc próbuje zrobić unik, ale ten śmiech milknie, gdy zostaje przez Ciebie zdzielony w głowę. W oczach chłopaka pojawia się głębokie, bezbrzeżne zdumienie. Po twarzy ścieka mu strużka czerwonej krwi. Upada na kolana, ale ma jeszcze dość sił, by skontrować Twoją igłę. Używa wachlarza i tej mocy, którą jest w stanie sobie zmobilizować, dzięki czemu powstaje lekki, ale mimo wszystko zauważalny wiatr. Zmienia on tor lotu igły, kierując ją w stronę leżącej bezwładnie Natsumi.

- Fuuton - szepcze, wciąż przyglądając ci się ze zdziwieniem. Czy to adrenalina, czy tylko ludzkie uczucia, które nadspodziewanie dodały mu siły? - Fuusajin.

Po chwili pada na ziemię, nieprzytomny i z ewidentnie sporą ilością krwi na twarzy. Na twarzy Akai zjawia się krwawa żądza mordu. Biegnie w Twoją stronę, nabuzowana chakrą i gniewem, wrzeszcząc tak, że idzie ogłuchnąć, i sypiąc wszystkimi znanymi sobie przekleństwami. Odkrywasz przy okazji bardzo osobliwy i obfity w metafory styl przeklinania Yamanaka: nie klną oni zwykłym "kurwa mać", tylko "a żeby cię pożarły robaki! Niech stoczy cię trąd! Niech ci trupa wilki obgryzą!"
Widocznie ci, którzy czują, cenią sobie także obrazy.
I kopie.

TECHNIKI UŻYTE PRZEZ NPC:

NATSUMI:


Nazwa
Kyakubu Satsu

Pieczęci
Tygrys -&gt; Baran

Zasięg
25 metrów

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jutsu pochodzące w Genjutsu z szuflady "krępującej przeciwnika". Złożenie dwóch pieczęci, a następnie wysłanie odpowiedniej ilości niebieskiej energii do oponenta skutkować będzie iluzją, która wciąga naszą ofiarę pod ziemię. Dokładniej to zapadają się jej nogi w piach! Coś na kształt ruchomych piasków, lecz nie jesteśmy w stanie z tego wyjść za pomocą zwykłej siły fizycznej i innych naturalnych sztuczek. Technika wydająca się ciężka do pokonania ale stopień zaawansowanie nie jest wymagający, więc niestety wyjście z niej jest równie proste jak złapanie.


AKAMI:
Żadnych technik.

AKIRA:

Nazwa
Fūton: Fūsajin

Pieczęci
Brak

Zasięg Max.
30 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe
Do wykonania potrzebny jest wachlarz

Opis Kolejne jutsu wymagające użycia wachlarza. Shinobi robi nim niewielki zamach, wytwarzając słaby podmuch wiatru, który może podnieść pył, piasek i drobne kamienie. Wiatr razem z dodatkami jest na tyle silny, że zmienia trajektorię lotu pocisków, uniemożliwiając trafienie użytkownika - chyba, że pociski są stale kierowane. Dodatkowo pył unoszony przez powietrze może posłużyć do ukrycia pod nim pułapek, zastawionych na oponenta.


AKAI:


Nazwa
Asshō

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Podczas wykonywania techniki: +20 Siły.

Opis ]Bardzo prosty, bezpośredni cios, który jednak - przy współpracy z ponadprzeciętną siłą fizyczną użytkowników tego stylu walki - jest w stanie bez problemu solidnie poturbować przeciwnika, lub nawet zmiażdżyć jego kości. Użytkownik techniki musi się zbliżyć do swojego oponenta. Gdy to nastąpi, wyprowadza on prosty cios rozłożoną dłonią, miażdżąc to, co się mu napatoczy pod rękę.


CHAKRA I STAN OGÓLNY:
Natsumi: 82% - 15% = 67%, złamana lewa noga
Akami: bez zmian, 90%
Akai: bez zmian (w Nin E nie zauważyłam kosztu za podtrzymanie, a nikt nie atakował dotąd jej klonów @_@ )
Akira: 98,5% - 2% = 96,5%, nieprzytomny, krwawi


Kod: Zaznacz cały
Głos Natsumi: [color=#80BFBF][b]tak było[/color][/b]
Głos Akami: [b][color=#BF8080]tak było[/b][/color]
Obrazek

“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


MISJE:

[C]Isei - You never really knew my mind
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1115
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Jun'ichi » 7 wrz 2018, o 00:48

Nie mógł znaleźć w pamięci wspomnienia, w którym jego serce waliło tak potężnie jak w tej chwili. Młody jakby nie patrzeć Hyuga właśnie ryzykował życiem w imię własnego klanu. Własnej rodziny. W głowie oczywiście panował wielki strach, instynkty samozachowawcze wciąż były w nim silne jednak wszystko to co przeszedł by otrzymać taką szansę oraz świadomość tego jakie byłyby skutki porażki zmuszało go do stanowczego postawienia się po stronie walki zamiast ucieczki.
W chwili na placu boju pozostała jedna sprawna przeciwniczka, Jun odrzucił drewniany kij i skupił w pełni swój wzrok na jej sylwetce.
Natsumi, ugaś pożar! Akami, dobij niedopałka! - tylko tyle krzyknął do swoich towarzyszek, wiedząc że nie mogą zwrócić na siebie uwagi, a walka musi zostać jak najszybciej zakończona.
Jego dłonie ustawiły się niemal w linii prostej; jedna z przodu, druga za plecami.
Obrazek
Hakke Jūroku Shō! - po tych słowach wypowiedzianych w myślach, Jun'ichi dosłownie rzucił się w stronę nadbiegającej przeciwniczki chcąc zaatakować ją serią uderzeń stylu miękkiej pięści. Wiedział, że nie może zaatakować bezmyślnie, dlatego całą swoją uwagę starał się skupić na poczynaniach rąk i nóg przeciwniczki. Wiedział, że wystarczy jeden raz zablokować jej ruch, by można było wyprowadzić całą serię dewastujących ciosów. Najbardziej prawdopodobne było uderzenie pięścią dlatego w takiej sytuacji młody kaleka chciał jedną ręką odbić rękę rywalki ku górze, by samemu dosłownie wbić się drugą w jej nerki i potraktować je solidną dawką chakry co miało być dopiero początkiem serii. W przypadku kopnięcia chłopak miał jeszcze bardziej ambitny plan; w odpowiedzi na kopnięcie wiedział, że powinien zrobić dosłownie pół kroku w przód szybciej, aby noga dziewczyny minęła go, a on sam stałby teraz twarzą niemal przy niej samej. Wtedy też zupełnie odsłonięta, mogłaby być również podatna na planowaną technikę.
Nie pozwolę, żeby ktoś stanął na drodze mojej misji! Dostarczę zwój, a klan Hyuga wygra wojnę! - ta prosta myśl napędzała opiekuna Dojo do działania, do walki mimo strachu, który bezustannie siedział gdzieś w głowie bo przecież kto normalny nie odczuwałby strachu?

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję (D / C / B)
Aktualnie prowadzę:




Obrazek


I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1195
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 11:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
GG: 0
Multikonta: -

Re: Pozostałość po Wyrębie

Postprzez Hayami Akodo » 7 wrz 2018, o 10:26

MISJA WOJENNA DLA JUN'ICHIEGO RANGI C
“Every morning a warrior should recommit himself to death"
21/30


Spoiler: pokaż
Obrazek


theme


Akami i Natsumi doskonale wiedzą, co i jak robić. Skoro wydałeś im konkretne polecenie, nie mają wyjścia, powinny go usłuchać, nawet jeśli jesteś od nich młodszy, słabszy i kaleki. Przede wszystkim kaleki. Takiego słabeusza należy ignorować - ale w nich drzemie krew dawnych Hyuuga, pochodzą od prawdziwych wojowniczek, które potrafią z gracją szerzyć śmierć i zniszczenie. Wyższa z kobiet kiwa głową, nie bez trudu i wysiłku składając kolejne pieczęcie, a następnie kierując strumień wody w kierunku ognia. Przez chwilę słychać tylko głuchy syk, gdy woda gasi płomienie, dusi je, tłumi bez litości, nie pozwalając płomieniom rozprzestrzenić się zbyt daleko. Ból jest straszny, ale jeśli trzeba go zignorować, Natsumi jest na to gotowa. Zemdleje później, gdy już będzie wiedziała, że Jun'ichi jest bezpieczny, że nic mu nie będzie...

- T-tak jest! - woła urywanym głosem, próbując odsuwać od siebie myśli i cierpienie. Musi się postarać, poradzić sobie dla Saitou, który na nią czeka w domu, nie może go zostawić, nie może, nie...

Akami zgodnie z poleceniem dobija krzyczącego i ledwo przytomnego niedopałka. Ale...nie do końca. A przynajmniej nie w tym sensie, w jakim byś się spodziewał. Mianowicie łączy swój Byakugan i styl Juuken, ten narzucony, wymuszony, konieczny, który wiąże wszystkich Hyuuga ze sobą - bo nie ma nic bardziej łączącego ludzi niż wspólny sekret, prawda? Łączy go, by wymierzyć cios prosto w splot słoneczny Aoi, leżącej nieruchomo na ziemi i zwiniętej w kulkę z bólu.

- Niezła zabawa, co, mały glonojadzie? - pyta z pogardliwym uśmiechem. Aoi kiwa głową, jak marionetka, ocierając pot z twarzy trzęsącą się ręką. Woli nie reagować, nie odpowiadać. Wreszcie się chyba zorientowała, bo używa odpowiednich pieczęci (konkretniej Barana), żeby się wyrwać z genjutsu. Leży na ziemi, dygocąc jak liść, nie patrząc na żadne z Was.

- Wiesz co? Nie chce mi się ciebie zabijać. I tak tu pozdychacie. Ale żebym miała pewność, że się nie ruszysz...Zrobiłam ci mały prezent~~

Zwraca się teraz do Ciebie, uśmiechnięta i dumna z siebie jak paw.

- Otoshi nauczył mnie, jak paraliżować ciała - gdy wymawia imię męża, słychać w jej głosie czułość. - Pomogłam ci z nią, bo mi się tak spodobało. Zbieraj się. Pożar chyba jako tako się ugasił. Musimy jeszcze oddać zwój i wrócić. Wiem, gdzie to jest. Dasz radę iść? Bo ja muszę nieść Natsumi.

Nie zastanawiając się nad tym dłużej, podchodzi do towarzyszki. Usztywnia jej nogę z pomocą jakiejś dużej i solidnej gałęzi zerwanej z drzewa oraz poszarpanej bluzki (niestety żadna ani żaden z przeciwników nie mają nic, co mogłoby być lepszym usztywnieniem, a Ty raczej nie dasz rady iść bez kija), przeszukuje ciało Aoi i Akiry bez żenady. Jak sęp.
Krzywi się z drwiną, jednak nic nie mówi. Jeśli jesteś w stanie iść i nie zdecydowałeś się niczego zabierać ani odpoczywać, to wzięła Natsumi na ręce i rusza przodem, rozglądając się uważnie.

Akai leży na ziemi, bezwładna, pokonana, łykając łzy. Ból jest straszny, nieźle ją potraktowałeś, a ogrom wstydu, jakiego będzie musiała się najeść, obezwładnia ją dodatkowo. Pani będzie wściekła. Bardzo. Dowódcy też będą wściekli, no i rodzice...Dać się pokonać jakiemuś kuternodze! I jakimś dwóm amebom Hyuuga! Nie odzywa się już, ale w jej spojrzeniu wyłapujesz jeszcze zimną wrogość. Jeśli kiedykolwiek zależało Ci na mieniu wrogów, to właśnie masz na swoim koncie całe trio.

Po chwili - o, dziwny przypadku - obie, Aoi i Akai, czerwień i błękit, mdleją, nie zniósłszy konfrontacji.

Na ziemi zostały popioły, krew, chłopak z krwawiącą łepetyną, dwie nieprzytomne nastolatki i niedopalone pnie, a w powietrzu smród i żal.

Tym razem księżniczka Kaguya, obserwując ten świat uśmiechnęła się do rodziny Hyuuga.

Bo każdy wojownik, który zdaje sobie sprawę z istnienia śmierci, jest wart wynagrodzenia.


TECHNIKI UŻYTE PRZEZ NPC:

NATSUMI:


Nazwa
Suiton: Mizurappa

Pieczęci
Smok → Tygrys → Zając

Zasięg Max.
20 metrów

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Niezbyt skomplikowane jutsu, będące wodną wersją techniki Katon: Goukakyuu no Jutsu. Użytkownik wytwarza wewnątrz swojego ciała dużą ilość wody, a następnie wystrzeliwuje ją pod ogromnym ciśnieniem w kierunku przeciwnika. Technika sama w sobie jest dosyć łopatologiczna, za to skuteczna - może zadać dość dobre obrażenia, jeżeli przeciwnik nie jest daleko. Kolejnym plusem jest to, że wytwarzamy w ten sposób wodę, której możemy użyć do innych technik!


AKAMI:

Nazwa
Shōtei

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Minimalny

Dodatkowe
Na czas używania techniki dostajemy +10 do szybkości

Opis Prosta technika stylu Jūken, polegająca na zadaniu jednego, szybkiego uderzenia wymierzonego w splot słoneczny, które w połączeniu z Byakuganem i precyzją mogą zadać dość duży ból przeciwnikowi. Dodatkowo jest wysoce prawdopodobne, że osoba potraktowana takim uderzeniem będzie przez chwilę i nie zdolna do zareagowania (paraliż) w jakikolwiek sposób na następne ataki.


AKIRA:
Brak technik

AOI:


Nazwa
Kai

Pieczęci
Baran

Zasięg
Dowolny

Koszt
Brak

Dodatkowe
Na czas użycia dodaje 65 konsekwencji

Opis Kai to jedna z podstawowych technik shinobi, często niedoceniania - i niesłusznie. Jutsu to polega na chwilowym odcięciu dopływu chakry do mózgu, dzięki czemu jakiekolwiek impulsy - również te narzucone zewnętrznie - przestają działać. Efektem tego jest uwolnienie użytkownika z dużej ilości prostszych technik genjutsu. Niestety, te silniejsze dalej będą na nas oddziaływać i trzeba je dezaktywować innym sposobem


AKAI:

Brak technik

CHAKRA I STAN OGÓLNY:
Natsumi: 67% -15% = 52%, złamana lewa noga
Akami: 90% (bo koszt minimalny)
Akai: bez zmian, sparaliżowana, nieprzytomna
Aoi: bez zmian, ciężko poparzona, obolała
Akira: bez zmian, nieprzytomny, nadal krwawi z głowy


Kod: Zaznacz cały
Głos Natsumi: [color=#80BFBF][b]tak było[/color][/b]
Głos Akami: [b][color=#BF8080]tak było[/b][/color]



___________________________________________________________________________________________________
O ile nie zabierasz niczego z ciał przeciwników i nie robisz nic więcej: zapraszam ponownie tu!
Obrazek

“Though my body may decay on the isle of Ezo
My spirit guards my lord in the east.”



głos Hayamiego | PH i bank


MISJE:

[C]Isei - You never really knew my mind
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
Złoty Leniwiec
 
Posty: 1115
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Następna strona

Powrót do Soso

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość