Onsen

Re: Onsen

Postprzez Rika Kari Matsubari » 5 sie 2018, o 09:40

Misja D - Numa
Rika Kari Matsubari
15


Po słowach Numy nastała cisza. Nie było nic do dodania. Moe patrzył jeszcze trochę na Numę, który jakby zapomniał o sprawie i zaczął cieszyć się chwilą w onsenie. Ranmaru nigdy nie był w miejscu choćby podobnym do tego, toteż wszystko było dla niego nowe i atrakcyjne. Zwłaszcza będące gdzieś w oddali kobiety. Czy w takiej sytuacji można mieć mu za złe, że Moe jakby przestał się liczyć? No… trochę. Ale dość tu o tym, bo Numie wcale nie było tak przyjemnie, jak się może niektórym wydawać. Głowa wciąż pękała w szwach i najlepiej by było, gdyby Numa już dzisiaj nie wychodził z wodnego raju.
Moe natomiast nie miał więcej czasu. Niebawem miał wypłynąć do Ryuzaku no Taki. Być może zastanawiałby się, kiedy ostatnio odwiedził te strony, ale odpowiedź była prozaiczna. Nigdy. Moe całe życie spędził w Hanamurze, nie pochodził z bogatej rodziny, a potem wakacje z rodziną uniemożliwiały mu obowiązki championa. Teraz pierwszy raz miał zwiedzić trochę świata i był w tym nawet bardziej zagubiony, niż Numa w onsenie.
-Zawsze dotrzymuję słowa. Szkoda, że ty nie zrobiłeś więcej, by wygrać. – powiedział bez szczególnego żalu w głosie. Moe żył teraz czymś innym, a Dorinku przez najbliższy czas to już nie jego sprawa. Moe opuścił onsen, traktując swoje ostatnie słowa jako pożegnanie.
Numa tymczasem nurkował w onsenie, bawiąc się dalej i testując możliwości swojego oczka. Jego pełna absurdu, dwudniowa przygoda miała się pomału ku końcowi.


***

Moe nie miał właściwie niczego. Nie potrzebował toreb ani żadnej walizki, aby spakować swój dobytek. Miał tylko swoje ubranie i to, co dostał od Araty. Schludne wdzianko na spotkanie z rodziną. To właśnie swojego przyjaciela odwiedził przed samym wyjazdem, w drodze z onsenu do portu. Uścisk dłoni i podziękowanie za wszystko. Obietnica, że jeszcze kiedyś się spotkają i nawiążą do starych czasów. Coś się kończy, ale też coś się zaczyna. Nie ma się co za długo rozczulać. Chłopaki nie płaczą, a przynajmniej nie lubią tego pokazywać.
Legenda Dorinku dotarła więc do portu i wyruszyła w rejs. Swój pierwszy rejs poza granice Morskich Klifów. Kierunek: Ryuzaku no Taki. Dziwne było to uczucie dla tego nieobeznanego ze światem człowieka. Jeszcze dziwniejsze okazało się stąpnięcie na ziemię w obcej mu krainie. To mały krok dla świata, ale wielki dla przyszłości Moego. Ten, pomimo że znał adres swojej rodziny, nieco gubił się w kupieckim mieście. Gdy odnalazł właściwe drzwi zapukał i wyznał wszystko swojej żonie, w największych detalach opisując ostatnie dni. Wspominał również o Numie, lecz z wiadomych powodów nie były to tak optymistyczne rzeczy, jakie mogłyby być. Moe został przyjęty i ciężko powiedzieć, czy więcej radości przysporzyło to jego żonie, czy dzieciom. Moe na pewno nie spodziewał się, że dostanie od życia tak wiele.
Zaczął szukać zarobku. Czy w Ryuzaku jest praca dla ludzi z jego wykształceniem? Okazało się, że tak. Moego zatrudnił poczciwy właściciel specyficznej restauracji, w której gotuje się jedynie za pomocą umiejętności shinobi. Był sprzedawcą, kelnerem i kimkolwiek, kto w danej chwili był na miejscu potrzebny. To miejsce pozwoliło mu spojrzeć na świat z nieco innej perspektywy i w historii tej jest niemała zasługa młodego bezdomnego, którego spotkał jednego dnia przy onsenie. Moe nie był tu sławny. Był jednym z wielu, ale ponownie miał rodzinę, którą bez reszty kochał.
Pewnego dnia nad Ryuzaku spadła okropna ulewa. Widok zza okna był dosłownie rozjaśniony przez spadający deszcz. W knajpie świeciło pustkami. Wtedy do dźwięku obijających się o szybę kropel dołączyło otworzenie drzwi. Do środka weszła wymoczona do szpiku kości dziewczynka. Moe mógł spodziewać się wszystkiego, ale nie klientów, a już na pewno nie takich. Zamówiła gorącą czekoladę i zajęła miejsce przy stole. Moe z braku laku nawiązał rozmowę. Opowiedział niemal to samo, co Numie, a dziewczynka słuchała i słuchała. Ona sama okazała się na swój sposób niezwykła. Z każdą chwilą lubili się coraz bardziej i wtedy mała wyszła z pewną propozycją. Początkowo traktował to z przymrużeniem oka, ale ona nie żartowała. Nie mógł się nie zgodzić. Jego spracowana dłoń człowieka, który przeszedł wiele uścisnęła małą rączkę, która nie zaznała dotąd krzywdy. Od tego czasu legenda Dorinku raz w tygodniu organizuje swą grę w uroczym domku na drzewie. Domku Małej Księżniczki. Czy Numa kiedyś ich odwiedzi?


Misja z happy endem, yay! Z mojej strony przez przednia zabawa. Mam nadzieję, że również jesteś Numek zadowolony. Powodzenia dalej i zapraszamy! ;)
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
 
Posty: 566
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 14
Ranga: Akolitka
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085
GG: 65637578
Multikonta: Zan

Re: Onsen

Postprzez Numa » 6 sie 2018, o 15:09

Jak to mówią życia nigdy nie zrozumiesz, dlaczego Moe go zostawił a teraz czmychnął zaiste jego obecność i słowa miały jakiś wpływ. W każdym razie bezdomny Numa miał wrażenie że wszystko jakoś się ułoży. Miał nadzieję że chociaż zajrzy do rodziny jeśli tak to oznacza że było warto. CO Zrobił Moe nie miał pojęcia. Oderwijmy się jednak na chwilę od Osoby która już opuściła Onsen. Numa jak to numa nadal paplał się w Onsenie relaksując się wypoczywając i łagodząc objawy zwykłego kaca, Czy było tutaj coś do roboty dla niego poza podglądaniem innych... ciężko osądzić. - Fajnie tu, może jednak ten kac... Posiedzę jeszcze chwilę po relaksuję się a potem trzeba ruszyć w drogę. - I tak Numa moczył się aż zwyczajnie mu to zbrzydło czegoś mu brakowało w tej łażni Sam nie był pewien czego. Sprawiło to że spokojnie wstał aby następnie ruszyć po swoje ubrania. Założył jak i sprawdził że wszystko co należało do niego jest na swoim miejscu. Teraz był gotowy do opuszczenia Onsenu. Postanowił dopiero wówczas wyłączyć swoje Doujutsu. Trochę odpocząć. Jak na razie tyle powinno wystarczyć. Nie mógł się przetrenować... Wychodząc postanowił zapłacić i odpowiedzieć zwykłe. - Proszę oto opłata. - następnie sam Numa zastawiał się przez chwilę przed wejściem do Onsenu co powinien zrobić teraz... Z jednej strony cesarz, z drugiej strony Bodo. Choć co gorsza miał wrażenie że lepiej aby tam nie iść. Czym było to przeczucie ? Zapewne swoistym strachem przed kimś silniejszym bardziej wpływowym. Nikt go nie wzywał więc powinno być dobrze. -[b][i] Co ja mam począć z Bodo. W pewnym sensie odpierdolił jeśli to co mówił Moe było prawdą. Z drugiej strony. I tak Numa zniknął odchodząc zwyczajnie chcąc odsapnąć po tym wszystkim zaszywając się gdzieś nieco dalej od Hanamury.


zt
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Onsen

Postprzez Khusara Hatakame » 18 sie 2018, o 14:39

Czarnowłosy po ciężkiej podróży z Shigashi no Kibu stanął na przeciw dobrze prezentującego się Onsena. O tak, to jest to czego potrzebował, dobry i długi wypoczynek w gorących wodach. Relaks jakiego nie powstydzili się by sami bogowie. Czarnowłosy wszedł do środka rozglądając się po wnętrzu korytarza do jakiego musiał przejść by złożyć i schludnie zostawić swe ubrania. Po chwili, gdy go znalazł i to zrobił powoli zaczął rozwijać bandaż na jego klatce piersiowej, część bandaża była w zaschniętej krwi, był on ubrudzony ziemią i kurzem, czemu nie można było się dziwić, w końcu jakieś 2 dni temu przebył prawie cały kontynent wzdłuż. Khusara położył następnie wszystko na małej drewnianej półce, która widocznie do tego była przeznaczona. Podszedł on do jednego z wieszaków i zdjął z niego czysty i świeżo pachnący ręcznik.
Kąpieliska były 3, jedno dla dziewczyn, drugie dla mężczyzn, a 3 dla wszystkich. Postanowiłem, iść do tego dla mężczyzn, z powodu iż było mniejsze, a ja nie czułem się w humorze by pokazywać na lewo i prawo blizny po ostatnim pojedynku.
Wszedłem do gorącej wody, powoli zanurzając swe ciało, na początku nie wydawało to się zbyt komfortowe, ale po czasie me ciało zaczęło się rozluźniać. Poczułem przyjemny ciepło, a mój umysł rozpłynął się w chwili teraźniejszej.
Ostatnio edytowano 18 sie 2018, o 15:18 przez Khusara Hatakame, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 309
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Re: Onsen

Postprzez Numa » 18 sie 2018, o 15:10

Numa powolnym zamyślonym krokiem znalazł się przed Onsenem jako że już znalazł się w tym miejscu postanowił spokojnie znaleźć się w wnętrzu. I tak wszedł do Onsenu spokojnie mówiąc do recepcjonistki. - Dzieńdobry. - Podsunął spokojnie pieniądze i ruszył w kierunku samego zbiornika wodnego, jak to bywało w przypadku takich miejsc musiał nieco zaadoptował swój strój do reguł tu panujących. W sumie tym razem przynajmniej nie męczył go kac. Kiedy już odłożył swoje przedmioty w drewnianej szafce zapewne nieco zabezpieczonej przed kradziejami. To następnie ruszył do Samego zbiornika wodnego kusiło go aby ruszyć do wspólnego jednak, znów ruszył do męskiego. I tak spokojnie dotarł na miejsce.

Numa powolni wszedł do wody i oparł się gdzieś przy krawędzi spokojnie relaksując przymknął wówczas oczy na chwilkę. Zastanawiając się co właściwie musi jeszcze zrobić... Relaksował się przy tym spokojnie.
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Onsen

Postprzez Rindou Arashi » 18 sie 2018, o 18:16

" Czaszki na Tron Czaszek "
Misja C dla Khusahary i Numy
1 / ...



Zbliżał się wieczór się powoli wieczór, kiedy to dwójka bohaterów postanowiła odpocząć sobie w męskiej części gorących źródeł. Poza nimi nie było w jeziorku nikogo, jednakże nawet oni prawie byli dla siebie nie widoczni przez znajdującą się w powietrzu parę, dlatego też mogli się relaksować z dala od świata. Z początku zdawało się, że ten Onsen niczym nie różnił się od pozostałych, których w tych okolicach było pełno, jednakże każdy, który rozejrzał się po okolicy dokładniej, dostrzegł jedną, znaczącą różnicę. Otóż przez jego środek przechodził szeroki na około metr potok, od którego poprowadzono specjalne odnogi. Te z kolei przyłączono do specjalnie wyznaczonych części kąpielisk, czyniąc w ich okolicy wodę delikatnie chłodniejszą oraz jeszcze bardziej parującą. Tak poza tym to ani obsługa ani ceny niczym się nie różniły. Miejsce do wypoczynku idealne jak każde inne. W okolicy panowała cisza, słychać było jedynie delikatne kobiece głosy dochodzące zza płotka po drugiej stronie. Zdawało się, że miejsce dla kobiet było o wiele bardziej zapełnione niż męska część. Czyżby to taka pora? A może po prostu mężczyźni w tej okolicy mniej o siebie dbali? Ciężko było to ocenić po tak krótkich obserwacjach...
Czas mijał a obojgu robiło się coraz przyjemniej. Brakowało jeszcze tylko czarki sake i już w ogóle osiągnęli by nirwanę. Niestety, jak to przeważnie bywa w takich sytuacjach, nic nie trwa wiecznie. Kiedy na niebie już od jakiegoś czasu królował księżyc a kolejne gwiazdy zaczynały błyszczeć, Panowie usłyszeli donośny kobiecy pisk dochodzący zza płota, równie szybko ten przemienił się w krzyk a chwilę później kolejny. Nim jednak zdążyli zareagować, dostrzegli, ze w ich okolicy coś się zmieniło. Woda, która znajdowała się w zbiorniku z każdą chwilą przyjmowała coraz czerwieńszą barwę a w powietrzu zaczął się unosić delikatny zapach krwi...
Rindou Arashi
 

Re: Onsen

Postprzez Khusara Hatakame » 18 sie 2018, o 19:03

Z każdą chwilą spędzoną w tym basenie słońce oddalało się za horyzont, a księżyc powoli wyłaniał swą kulistą naturę. Blade i rozproszone światło gwiazd oraz prawie idealny w swym kształcie księżyc zastąpiły blask słońca, a niebo poczerniało. Z początku nic się nie działo, jak zwykle spokój i cisza przerywany od czasu do czasu przez chichoczące dziewczyny. Czarnowłosy czuł się jak w domu, a może nawet i lepiej. Cóż tu więcej mówić wypoczynek nieziemski. Podczas siedzenia w obłokach gęstej i wszechobecnej pary udawało się zapomnieć jakoś o tym świecie, o problemach, rozterkach, wojnach, brutalności. To wszystko odpływało gdzieś w dal, pozostawiając mężczyzna samego ze sobą. Khusara podczas wypoczynku zadowolony był, że w końcu po tylu trudach i przeszkodach jego życie zaczyna rozpędzać się układając na lepsze. Cudne to było przeświadczenie, niczym nieskalane, oczywiście do pewnego momentu.
Wszystko wydawało się doskonałe, lecz nie na długo, umysł mężczyzny znów wpuścił go w błogie genjutsu, w przeświadczenie o bezpieczeństwie, lecz to nie kai go z niego wyrwało, a bezpardonowa natura życia. Po dość długiej chwili ciszy dziewczyny za płotem zdawały się wdawać w panikę, na początku usłyszeć można było piski przerażenia, które zaraz potem przerodziły się w krzyki terroru. Nie długo trzeba było zastanawiać się nad przyczyną, gdyż woda, wcześniej jakże jasna i czysta, teraz zabarwiła się na odcień ciemnej czerwieni. Na reakcje Hatakame nie trzeba było długo czekać, nałożył o swój ręcznik, po czym zręcznie wyskakując z basenu złapał za ukrytego kunaia leżącego w miejscu położenia ręcznika. Tak można było nazwać to paranoją, lecz on tym się nie przejmował, cóż mu opinia innych skoro w grę wchodzi jego życie ? A te w każdej chwili może zostać wystawione na próbę. Khusara przeskoczył na drugą stronę ty razem z wielką ostrożnością, uważając na wszelkiego rodzaju pociski. Goła klatka piersiowa mężczyzny ociekała kroplami gorącej wody, odsłaniając wszelakie blizny. W tym momencie pomyślał też, że czym prędzej będzie musiał udać się po swą broń, którą zostawił w szatni na półce. Tym bardziej jeżeli przeciwnik okaże, się być dobrze uzbrojony.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 309
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Re: Onsen

Postprzez Numa » 18 sie 2018, o 19:07

Wypoczynek Relax jak to mówią. Jednak Bezdomny póki co nie lubił alkoholu, fakt zdarzało mu się popić jednak to skomplikowane. Więc czarka sake nie była tym co potrzebne było aby jeszcze bardziej podbić przyjemność płynącą z kąpieli. Numa w błogiej nieświadomości nadal znajdował się w zbiorniku kiedy nagle coś się zaczęło dziać. -Pisk ? Ktoś się wydurnia ? Zaraz.. to brzmi zbyt poważnie... Tu coś się dzieje... - Numa zdał sobie sprawę gdzieś na etapie gdy odgłosy były zbyt głośne. Sprawiło to że od razu aktywował swoje umiejętności. Ciało odwrócił w kierunku dźwięku wskakując na wodę, spowalniała by go. W tym momencie działało coś co można było opisać jednym słowem instynkt. Numa nawet nie myślał o tym aby aktywować swoje umiejętności zwykły strach aktywował je odruchowo. Myślami podążył za tym co się tam dzieje. Numa podświadomie zdawał sobie sprawę że mogło dojść do jakiejś tragedii. Tak dość zszarpane nerwy jak i zmysły przywykłe do samotności sprawiały że był wyczulony na takie sprawy. Widział już śmierć i to w jednym z bardziej krwawych wydań. Sprawiło to że szukał zagrożenia, sprawcy tego zamieszania, starał się odkryć co właściwie się stało. Spodziewał się praktycznie najgorszego, że zaraz cesarstwo będzie masakrowane przez czterech jeźdźców albo coś o podobnym rozmachu. Sprawiało to że był już w typowej gotowości bojowej. I czekał na rozwój wydarzeń był w tym momencie gotowy do walki mimo braku ubrań ba w pewnym sensie one nie miały znaczenia. Numa podświadomie zdawał sobie sprawę że sekundy mogą go dzielić od życia albo śmierci.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Onsen

Postprzez Rindou Arashi » 18 sie 2018, o 22:14

4 / ...

Krzyki cały czas narastały a po chwili do całego ich tabunu dołączyły te dochodzące z części koedukacyjnej. Dało się także usłyszeć odgłosy wbiegających do budynku ludzi, którzy postanowili jednak nie skorzystać z usług onsenu z racji na pewne zaczerwienienie wody. Jedynie w męskim zbiorniku panował spokój, normalnie jakby nikogo tutaj nie było. Jednakże było tutaj aż dwoje bohaterów, którzy postanowili sprawdzić co się dzieje. Pierwszy zareagował długowłosy, który wyskoczył wręcz z wody i chwycił najpierw swój ręcznik, a chwilę potem znajdujący się pod nim kunai i wybił się, lądując na płocie. Poza ogromnymi ilościami pary, które przeszkadzały w jakimś dokładniejszym przyglądaniu się, dostrzegł on 4 nagie kobiety, które stały na brzegu zbiornika, przyglądając się czerwonej wodzie. Część z nich starała się zawinąć w ręczniki, jednak niektóre z nich pozostawiły je w wodzie, bardzo szybko uciekając. Po ilości pozostawionych tu rzeczy można wnioskować, że na pewno było tu więcej kobiet. Te które pozostały bardzo szybko zwróciły uwagę na siedzącego na płocie chłopaka i krzyknęły jeszcze głośniej. Jednakże to nie koniec, kiedy dostrzegły znajdującą się w jego dłoni broń, postanowiły się zacząć bronić. Jedna z nich wzięła wdech i wydmuchała w kierunku długowłosego 10 wodnych igieł, które poszybowały w kierunku jego klatki piersiowej.
W tym czasie drugi z bohaterów postanowił zadziałać mniej impulsywnie. Korzystając ze swoich umiejętności wypełzł na powierzchnię i stanął na tafli wody, po czym skierował swój wzrok na stojącego na płocie chłopaka. Czy był to wróg? Czy może przyjaciel? Ciężko mu powiedzieć, sytuacja była nie jasna a wszędobylska para wodna wcale nie ułatwiała. Jednakże miał on pewien plan, dzięki któremu być może wszystko się wyjaśni.
Przez mgłę błysnęły czerwone oczy ranmaru, dziedzictwo krwi klanu, z które Numa się wywodził. Nauczony doświadczeniem wiedział, że nim zacznie działać, musi rozejrzeć się i dostrzec co takiego właściwie dzieje się w okolicy. Na samym początku spojrzał za płot, aby dostrzec co tam właściwie się dzieje, jednakże nie mógł zobaczyć żadnych ciał. Chwilę później jego wzrok zawędrował do ostatniej z łaźni, jednakże i tam widział jedynie wystraszonych ludzi oraz czerwoną wodę, która powoli coraz bardziej zabarwiała źródło. W całym budynku panował chaos. Ludzie starali się uciec, bądź też dowiedzieć się co właściwie takiego się dzieje. Obsługa, która była na początku budynku starała się przepchnąć przez uciekający tłum aby dowiedzieć sie co tam tak właściwie się dzieje, jednakże ciężko było znaleźć przyczynę. Jedyne co widział, to czerwona woda, która wpływała do basenów przez przyłączony do nich górski potok.

Chciałbym żebyś przy następnych użyciach oczu precyzował którym elementom się przyglądasz. Dzięki temu będę wiedział na czym skupia się twój bohater.



Spoiler: pokaż

Nazwa
Suiton: Tenkyū

Zasięg Max.
10 metrów

Koszt
E: 24% | D: 18% | C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (za 5 senbonów)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Bardzo ciekawa technika, stosowana w przypadku gdy shinobi chce zaskoczyć oponenta atakiem znienacka. Poprzez przesłanie chakry Suitonu do ust, jest on w stanie wytworzyć ze swojej śliny kilka senbonów. Następnie wystrzeliwuje je z zadowalającą prędkością w kierunku wybranym przez siebie. Co prawda nie mają one zbyt dużej penetracji, lecz mają przewagę elementu zaskoczenia.


Prosiłbym o przygotowanie takich rzeczy jak broń pod ręcznikiem post wcześniej a nie wyskakiwanie z tym po akcji. Następnym razem nie uznam takiej niespodzianki.
Rindou Arashi
 

Re: Onsen

Postprzez Numa » 18 sie 2018, o 22:38

Numa dość szybko zdał sobie sprawę że coś jest nie tak, ta woda która wpływała na miejsce nie miała sensu. Wyglądało na to że zaczerwieniona woda nie jest z Onsenu. Wtedy Numa zdał sobie sprawę że jakiś ziomek wskoczył na mur sprawiając że zaraz będzie naprawdę problem. Jak zaczną się pizgać między sobą. - Pięknie, w sumie można spanikować w takiej chwili ale zaraz tak... Muszę coś zrobić. - Wówczas Numa natychmiast wziął głęboki oddech i szybko krzyknął. - Czerwona woda wpływa z źródła ! Rozumiem panikę. Jednak nie odpierdalajcie bardziej niż potrzeba. Kto czuje się na siłach może ruszyć w górę strumienia i nie ma co panikować. - Wydawało mu się że ten koleś nie zginie wydawał się szybki. Więc skierował wzrok w kierunku potoku, przyglądał się temu co tam widzi a co ważniejsze zaczął zbliżać się w tamtym kierunku. Aby zwyczajnie polepszyć sobie widok. Sam wskoczył na płot spoglądając na przepływający do Osnsenów strumień starając się ustalić skąd ta krew skąd tyle zamieszania. Śpieszył się przy tym dość znaczenie. Cofnięcie się po ubrania mogło w sumie utrudnić sprawę, mógł by nie zdążyć aby zobaczyć co się tam odpierdziela temu też w sumie paradował właśnie na płocie zapierdzielając na skróty w miarę możliwości do źródła rozpędzony na ile tylko mógł. Jednak w tym momencie gdzieś miał wstyd sprawa była co najmniej podejrzana. Tak więc przeskakiwał nad resztą czy też biegał po wodzie. Byle by szybciej dotrzeć na miejsce. Cały czas nie będąc pewnym co spowodowało tą wodę. Jeśli dostrzegł ciało czy jakiś inny obiekt który to sprawiał, wówczas zaczął rozglądać się czy ktoś nie ucieka właśnie z okolic tego źródła czerwieni.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Onsen

Postprzez Khusara Hatakame » 18 sie 2018, o 23:16

W mgnieniu oka, czarnowłosy złapał za ręcznik i kunaia by następnie wskoczyć na ogrodzenie. Wszystko pokryte było mgłą, jednakże dało się zauważyć rozmazane szczegóły, jednym z nich były kobiety, które przestraszone stały w środku zebrane w grupie i nerwowo obserwowały otoczenie. Khusara przyjrzał się dokładnie temu kąpielisku, wszystko wydawało się dość normalne, prócz tej dużej kałuży krwi. Na pierwszy rzut oka może i mogło tak się wydawać, ale po tym czarnowłosy spostrzegł młodego chłopak stojący na tafli wody. Czarnowłosy przyglądając mu się bliżej usłyszał niepokojący dźwięk, jedna z kobiet właśnie wzięła głęboki wdech kierując usta we jego stronę, nim się obejrzał w jego kierunku wystrzeliło kilkanaście pocisków z wody.
Nie było czasu na zastanawianie się, mężczyzna postanowił z taką prędkością jaką mógł wykrzesać zeskoczyć z płotu z powrotem do męskiego kąpieliska, a następnie wystartować w lewo czyli w stronę wejścia, by uniknąć potencjalnych pocisków przebijających się przez ogrodzenie i jak najszybciej zgarnąć pełne wyposażenie. Wykonując zeskok usłyszał on tylko świst zbliżających się pocisków, i po chwili krzyk młodzieńca, który wspomniał coś o krwi wypływającej z potoku. Wydawało się to dość logiczne, ponieważ w kąpielisku nie wypatrzyli oni żadnego ciała. Młody myślał chłodno i logicznie, te cechy dało się zauważyć, już na pierwszy rzut oka. Khusara za to znalazł się w nie ciekawej sytuacji, jednakże jako pociski nie należały do tych najszybszych, a o swą prędkość nie musi się martwić miał spore szansę na uniknięcie techniki.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 309
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Re: Onsen

Postprzez Rindou Arashi » 19 sie 2018, o 07:17

7 / ...

Szkarłatna woda powoli zajmowała coraz większą objętość zbiornika, jednakże traciła wtedy na intensywności, rozcieńczając się jeszcze bardziej. Tylko, że było już za późno. Większość ludzi i tak opuściła przybytek, żądając zwrotu kosztów za ten nieciekawy incydent. Oczywiście, nie był to koniec wrażeń, długowłosy, który planował rozejrzeć się po okolicy, momentalnie zeskoczył z płota, widząc zbliżające się do niego błyszczące igły. Te z początku wyleciały nad płotem, wycelowane w niebo, jednakże po chwili jeszcze jedna seria wbiła się do połowy w oddzielający ich drewniany płotek. Dopiero w tym momencie kobieta ochłonęła, a przynajmniej tak im się zdawało. W końcu pojawił się ktoś, kto może zapanować nad tym chaosem. Przez drzwi przeszedł wysoki mężczyzna o krótkich, kręconych włosach. Odziany był w bardzo eleganckie, zdobione kimono oraz wiszący przy jego pasie jadeitowy miecz. Spojrzał na dwoje chłopaków stojących w basenie, bardzo powoli kładąc dłoń na głowni.
- Proszę o spokój!! - donośny głos odbił się echem po całym kompleksie. Mężczyzna zrobił kolejny krok i stanął na krawędzi basenu, jednakże tak, aby w razie czego mogli oni pójść do środka po swoje rzeczy.
- Czy mogliby mi Panowie wyjaśnić co takiego się tutaj dzieje? - Podobne pytania dało się usłyszeć z innych basenów, zapewne i tak pojawił się ktoś z tutejszych pracowników.

W tym czasie nasz szkarłatnooki młodzieniec eksplorował okolicę, w poszukiwaniu rozwiązania. Jego wzrok podążał wzdłuż strumienia, poszukując czegoś, co mogłoby barwić wodę. Nie było to jakieś szczególnie trudne zadanie, gdyż po prawie kilometrze dostrzegł zahaczone o kamienie ciało. Był to mężczyzna, w pokrwawionym kimonie, leżał i ledwie oddychał, uciskając dłońmi swój brzuch, jego siły życiowe uchodziły, co zapewne zakończy się rychłą śmiercią, chyba, że ktoś mu pomoże. Obejrzenie okolicy nie dawało nic, nie było nikogo, kto mógłby zadać tę ranę.
Rindou Arashi
 

Re: Onsen

Postprzez Numa » 19 sie 2018, o 12:48

Obserwacja zawsze była specyficzną sprawą, potrafiła ona zamienić wszystko o 180 stopni. W końcu zrozumienie tego co się dzieje było kluczowe. Z tym akurat spuścizna tych krain radziła sobie dobrze. Numa w pewnym momencie zdał sobie sprawę że sam niewiele pomoże szczególnie bez ekwipunku. Dodatkowo przybył jakiś samuraj jaśnie szlachta z grożąc mu pośrednio że ma broń. - Upierdliwości moje... Pierwsze lepsze co zobaczył i od razu stwierdził że musi to być wina ludzi z męskiej części... Seksizm pełną parą. Mężczyźni zbyt wiele wybaczają kobietom i potem się dzieją takie cuda... - Pomyślał bezdomny na tą dziwną sytuację, jednak pewnym było to że musi coś powiedzieć. - Mówiłem już, ktoś lub coś oberwało w górę strumienia i woda wpływa razem z krwią czy czymś innym. Przydał by się lekarz albo ktoś zdolny w razie czego udzielić jakiejś pomocy medycznej. A tym czasem idę po swoje ubrania i ruszam w górę strumienia bo szkoda czasu. Zgarnij lepiej medyka w razie czego. - Numa jednak miał typowy grymas oburzenia na twarzy. Ruszył mijając te samuraja. - Wpełzł do męskiego przedziału z bronią do nagich... Tak jak by ktoś kto zabija w ten sposób celowo wlazł do onsenu nagi. Uniemożliwiając sobie szybką ucieczkę. Tak masz rację, trzeba by być bardzo nierozgarniętym. Niech tylko spróbuje mi jeszcze grozić... - Pomyślał podirytowany, w końcu na swój sposób mu grożono w osenie. Był gotowy aby w razie czego zrobić coś przewrotnego, jednak na razie tego nie robił. Przechodząc do budynku cały czas przyglądał się temu samurajowi. Jakiś ruch wskazujący na atak i Numa zamierzał wtedy spacyfikować gościa. Nie zakładał że musi to być koniecznie jakiś strażnik mimo tego że na takiego wyglądał. Zwyczajnie Bezdomny nie miał zbyt wiele zaufania do ludzi. Cel jednak który chciał osiągnąć to zwyczajnie swoje ubrania i przybory. Był bezdomnym więc trochę gratów miał przy sobie. A one powinny mu pomóc w tym przypadku.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Re: Onsen

Postprzez Khusara Hatakame » 19 sie 2018, o 21:08

Sytuacja na basenie była nie ciekawa, nie dość, że wszędzie była krew, to zestresowane dziewczyny, a przynajmniej jedna z nich była gotowa by poszatkować Khusare na amen. Po zeskoku z płotu czarnowłosy mężczyzna z pośpiechem pobiegł do wyjścia po swoje rzeczy jak i również po to by uniknąć potencjalnych pocisków, które mogły przebić się przez płot. Na szczęście jak się później okazało, nic takiego nie miało wtedy miejsca. Senbony z Suitonu okazały się za mało ostre i szybkie by przekroczyć małą drewnianą barierę. No cóż nie było na co narzekać, w końcu żaden z nich nie trafił Khusare, co już było sporym plusem. Po tym zdarzeniu gdy mężczyzna biegł po swoje rzeczy do szatni, z wyjścia przyszedł nieznajomy. Był on elegancko ubrany, z kręconymi włosami i co dziwniejsze z jadeitowym mieczem. Pierwsza myśl jaka ogarnęła Khusare, to przemyślenia, kim jest ten wojownik. Czarnowłosy widząc go od razu zatrzymał się przyglądając jegomościowi przez chwilę. Z jednej strony mógł to być samura, ale z drugiej, jaki samuraj ubiera się w takie dostojne kimono, które po części zdawało się być lekko nie praktyczne i krępujące ruchy. Ale to akurat było zdanie Khusary. Jako shinobi nigdy nie nosił zbroi bo lubił elastyczne i praktyczne ubrania, a w lato najlepiej jakby było jeszcze przewiewne. Elegancki samuraj powiedział pierwsze słowa próbują uspokoić zamieszanie. Chwilę potem rozejrzał się po okolicy i widząc kałuże krwi oraz Khusare z kunaiem w ręce, sięgnął po miecz domagając się wyjaśnień. Wtem rozległ się głos młodzieńca, wytłumaczył on wszystko, a mężczyzna jakby uspokoił się nieco. Czarnowłosy podszedł do niego bliżej mówiąc spokojnym tonem
-Opuść dłoń, słyszałeś co powiedział, sprawca jest na górze-Khusara mimo wszystko widział, że po słowach młodzieńca, obcy wahał się lekko. Ale kto by w tej chwili się nie wahał. Nieznajomy młodziak zrobił w tym sporo dobrego. Nikomu nie stała się krzywda, a to już duży plus. No..może oprócz tego na górze. Nie było czasu n a zastanawianie się. Khusara poszedł po wyposażenie i wyruszył wzdłuż strumienia na szczyt, wraz z młodzieńcem, który szedł zaraz obok niego.
Małomówny czarnowłosy tylko pokiwał na znak młodemu, mówiąc -Dobra robota.
Obrazek
''Nie rzucam słów na wiatr, to moja droga ninja''
Avatar użytkownika

Khusara Hatakame
 
Posty: 309
Dołączył(a): 28 sty 2018, o 14:29
Wiek postaci: 23
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Długie czarne włosy częstą zawiązane w kucyk, dość wysoki i umięśniony, duży spokój i opanowanie.
Widoczny ekwipunek: Torba zawieszone przy prawym udzie, tantō w pochwie po lewej stronie przy pasie i ostrze Okami no Kiba zawieszone po lewej stronie nad Tantō
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4886
GG: 0
Multikonta:

Re: Onsen

Postprzez Rindou Arashi » 21 sie 2018, o 19:19

11 / ...

Sytuacja w pozostałych basenach powoli się uspokajała. Większość ludzi już wyszła, pozostawiając wszystko w rękach pracowników, a skoro o nich mowa, to dwoje wojowników odzianych podobnie jak ten z którym rozmawia kierowali się w stronę męskiej strefy, skąd jeszcze ostatni z nich nie wyszedł. Różnili się jedynie kolorem włosów, oraz odzienia, jednakże wyszyty na materiale wzór był ten sam i przedstawiał smoka oplatającego kwitnącą wiśnię. Wracając jednak do naszych dwóch bohaterów, sytuacja robiła się coraz gorętsza. Ubrany szermierz nie dość, że nie przepuścił przechodzącego obok niego Khusahary to dodatkowo wykonał szybki krok do tyłu i delikatnie obnażył ostrze.
- A skąd to niby wiecie, skoro siedzicie w basenie pełnym pary? Coś mi tu śmierdzi, w końcu kto normalny przynosi kunai do basenu! - odpowiedział do naszej dwójki, po czym odwrócił głowę w stronę wejścia zapewne chcąc wezwać do siebie pozostałych towarzyszy. Niestety wtedy coś mu przerwało, a była to całkiem spora fala błota, która przewróciła go i odepchnęła w kierunku płota. Nie spodziewał się tego, jednakże w miarę szybko się otrząsł z zaskoczenia i stanął na równych nogach dobywając miecza. W tym momencie także w drzwiach pojawiło się dwoje jego towarzyszy, którzy także widząc co się dzieje, dobyli swoich broni, odcinając naszym herosom drogę do ich rzeczy. Czyżby krew w basenie miała nie być ostatnią tego dnia?
Rindou Arashi
 

Re: Onsen

Postprzez Numa » 21 sie 2018, o 20:17

Numa zamierzał wyjść jednak oczywiście nadgorliwi strażnicy postanowili ich zatrzymać ponieważ, no tak są podejrzani. Bo są w męskiej części Onsenu. Co zabawne strażnik wyjął broń a to sprawiło że Numa wpakował Gościa w ścianę, łapiąc przy tym błoto w końcu potrafiło znakomicie łapać, ba było w łapaniu naprawdę dobre, było cholernie lepkie i ciężkie a do tego Numa potrafił nim sterować nawet przybierać kształty. - Nie mam czasu dla głupków... którzy nie widzą co się dzieje i nie potrafią stwierdzić że jeszcze nikt nie umarł. Zamiast tego paradują z mieczami do nagich gości Onsenu. Wysuwając do tego ostrza jak bo to była najbardziej naturalna rzecz na świecie. Jakby mieli prawo grozić gościom w Onsenie. - Aby było zabawniej od razu wyleciało jeszcze więcej ziomków. - Kurwa widowisko się zrobiło. Jeszcze trzeba będzie im tłumaczyć to co się dzieje jak by działania prawdopodobnie ich Onsenu nie rozumieli... - Numa ewidentnie pokazywał oznaki irytacji. - Dobra widzę że że kompletnie nie ogarniacie... Ty co oberwałeś błotem zapierdalasz w górę strumienia z jakimś medykiem i zobacz co tam się dzieje, ja poczekam nie ucieknę. Zostanę razem z tymi tutaj. Już ! - Pokazał na gościa którego przed chwilą wpakował w ścianę. Wtedy błoto dookoła niego rozluźniło się cofając wręcz odrywając się od niego i uwalniając co w cale nie sprawiało że nie obserwował go i jego poczynań. Jak i reszty sam usiadł sobie a dookoła niego krążyło błoto a on usiadł sobie patrząc na strażników którzy ewidentnie. Pewnie nie wiedzieli co zrobić. Aby było zabawniej jeśli dodatkowi strażnicy ruszają w jego kierunku to zwyczajnie łapie ich błotem. Strażnik który przed chwilą dostał błotnistą falę na uspokojenie mógł nieco być podirytowany więc Numa nadal miał aktywne doujutsu. - W sumie uciec od nich bardzo prosto wystarczy złożyć pieczęć i wówczas zapaść się pod ziemię. Hmm choć ten koleś miał kunai ale nic nie zrobił... Też lepiej na niego uważać. - W sumie Numa nie był pewien co teraz zacznie się dziać. Wydaje mu się jednak że nie będą chcieli się rzucić w błoto z mieczami. Wówczas Numa wypycha takiego atakującego w to samo miejsce co ostatnio za pomocą błota. Nie zamierzał się szczypać z nimi. To on pierwszy wyciągał broń. Fakt Numa raczej nie atakował by w plecy ale widać akurat tamten się odchylił przypadkiem... Jak to mówią nie wyszło po myśli.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
 
Posty: 618
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
GG: 37827204
Multikonta: Ni ma

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hanamura

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości