[RUNDA 1] Aburame Kenji vs Akashi [ZAKOŃCZONA]

Re: [RUNDA 1] Aburame Kenji vs Akashi

Postprzez Exodia » 7 lut 2018, o 23:06

Niewielki sukces Akashiego dawał dużo nadzieji dla jego nielicznych fanów. No bo jak być fanem kogoś kto nie robił absolutnie nic podczas walki, jedynie patrząc i nie podejmował jakichkolwiek działań? Ekshumacji z użycia robali nie mogło przebić odrzucanie kija. Na szczęście to Akashi zadał przeciwnikowi ranę jako pierwszy. Jak to się stało? Czemu Kenji nie był w stanie zareagować? Może to trema? Albo nieprzyjemna retrospekcja spowodowana przykrościami w dzieciństwie? Bez względu na powód nie było czasu na dalsze opierdzirlanie się, nie w momencie kiedy przeciwnik za pomocą dwóch kunai zrobił więcej niż Kenji ze swoją armią robaczków. Robaki obok których był Akashi poleciały w górę, kierując się na wroga, a ich właściciel poleciał nad wodę. A Akashi wyruszył za nim w pogoń, jednak nie był w stanie przed nimi uciec, był zbyt wolny w porównaniu do robaków. Te szybko go oblazły, powoli i nieubłaganie spowalniały jego ruchy, otępiały. Na początku nie było tak źle i mógł poruszać się sprawnie, ale gdy dotarły do niego kolejne robaki, do tej pory w dwóch kulach po bokach Kenjiego, nie było ratunku. Mimo sporej krzepy fizycznej nie było opcji żeby się poruszyć. Dodatkowo kij który Akashi wyrzucił na początku... uderzył go w tył głowy, lekko oszałamiając. Nie było możliwości żeby wydostać się z tej pułapki. I wtedy wszystkie robaki zostały odrzucone z ciała Akashiego przez silny podmuch wiatru. Wywołany jednym machnięciem miecza sędziego, który tym gestem i swoją interwencją przypieczętował wynik pojedynku.
- Wygrana w tym pojedynku przypada... Aburame Kenjiemu! Tym samym pierwsza tura pojedynków została zakończona! - krzyknął, a gromkie brawa i wiwaty zalały widownię. Jeden z asystentów sędziego podszedł do Kenjiego, o ile ten zamierzał wylądować, po czym poradził mu udanie się do szpitala celem załatania ran. A dalej? Kto wie,
co dalej...


Kenji - 2h w szpitalu
Akashi - przegrałeś przez napór robaków na ciebie. Nie byłeś wystarczająco szybki żeby im uciec niestety, nie miałeś żadnej opcji żeby z nich wyjść. Pojedynek był w zasadzie skończony
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 2104
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: [RUNDA 1] Aburame Kenji vs Akashi

Postprzez Akashi » 8 lut 2018, o 12:50

Wszystko poszło zupełnie niezgodnie z planem, ale ciężko było się temu dziwić. Akashi nie miał nic co mógłby mu pomóc w walce z owadami, a do Kenjiego nawet nie miał jak się zbliżyć. Starcie od samego początku było skazane na porażkę i to bardzo szybką. Jednak mimo tego wszystkiego chłopak dobrze się bawił i nawet nie podchodził poważnie do tego starcia, chciał się dobrze bawić i to mu się udało. Pokonany przez chmarę owadów, których liczebność wystarczyła by unieruchomić. lekko upokarzające, ale to było starcie zwykłego człowieka z shinobim. Przynajmniej tak to mogło wyglądać dla wielu, w końcu jednooki nie zaprezentował nic. Jedynie jeden fartowny rzut bronią, który jakimś cudem trafił. Może następnym razem będzie inaczej? W walce gdzie stawką nie będzie wygrana, ale życie. - Gratulacje. - powiedział, podnosząc się z ziemi i otrzepując po robakach, zaraz po tym zabrał swój kij, który raczej leżał gdzieś blisko w końcu przed chwilą zarobił nim w tył głowy. - Wybacz Kenji, pogadamy później. Teraz muszę iść kogoś zabić. Jednak wrócę na twoją następna walkę, mam nadzieje że wygrasz. - powiedział głosem pełnym radości i szczęścia, odwracając się tyłem do swojego oponenta i kierując się w stronę wyjścia z areny. Nie przejmował się niczym. Ponieważ był świadom tego, że nie mógł zrobić nic poza staniem się kimś dużo silniejszym, kimś kto w następnym starciu nie pozostanie dłużny swojemu oponentowi i odbierze mu życie. Właśnie tak opuścił arenę Akashi, nie oglądając się za siebie i machając swojemu przyjacielowi na pożegnanie.

z/t
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
 
Posty: 1205
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899
GG: 41875401
Multikonta:

Re: [RUNDA 1] Aburame Kenji vs Akashi

Postprzez Kenji » 8 lut 2018, o 18:54

W przeciwieństwie do Akashiego, Kenji był w pełni zadowolony ze swojego planu. Może bardziej z jego skuteczności aniżeli ze sposobu realizacji, który jednak mógł być zdecydowanie lepszy. Świadczą o tym jego brzuch i bark, które to wypadałoby opatrzyć. Nawet sam sędzia doradził to młodemu Aburame więc coś musiało być na rzeczy. Na pewno zaraz po opuszczeniu areny uda się do szpitala w wyżej wymienionym celu. Zamaskowany chłopak obniżył lot do samiutkiej ziemi i zszedł ze swoich małych kolegów. Sam do końca jeszcze nie dowierzał, że to właśnie on jest zwycięzcą w tym pojedynku. Przyjął gratulacje od przeciwnika uśmiechem oraz odpowiedzią: Dziękuje, przepraszam za wcześniejsze zachowanie, świetnie się bawiłem i już byłem pewien że po mnie. Mimo, że wygrałem to wyglądam na bardziej poturbowanego od ciebie. Trochę to dziwne ale prawdziwe. Chwilka przerwy na drugą wypowiedź Akasia, a później odpowiedź ze strony pana robaków: Nie ma problemu, jeszcze raz dzięki. Ja również liczę dla zwycięstwo, mam nadzieje że się uda. Czekaj jak to zabić???? Niestety odpowiedzi ze strony swojego przeciwnika się nie doczekał. Gdy on gadał, ten już kierował się w kierunku wyjścia. Kenjiemu pozostało jedynie liczyć na szczęście, że to nie on jest tym, którego poszedł zabić. Obawy i strach musiał odłożyć na bok. Ważniejsze dla niego było w tym momencie zdrowie. Rozpoczął marsz ku wyjściu z areny, przy okazji unosząc zdrową rękę ku górze w geście zwycięstwa i podziękowania kibicom. Jego droga w końcu dobiegła końca i tym samym mógł udać się do szpitala.

z/t
Kenji
 

Poprzednia strona

Powrót do Arena

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość