Leśny trakt

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Leśny trakt

Postprzez Ichirou » 7 lut 2018, o 18:34

Obrazek
    Jeden z wielu traktów, który przebiega przez tę prowincję. Okoliczne krajobrazy nie odbiegają od normy Shinrin, a więc droga w dość sporej części przecina zalesione tereny. Dominuje tu zazwyczaj zieleń, zieleń i... zieleń. No, chyba że jest pora zimowa lub jesienna, wtedy okolica przybiera inne barwy. Tak czy inaczej, można się spodziewać tutaj fauny i flory typowej dla prowincji. Trasa jest względnie bezpieczna. Względnie, bo nigdy nie można być absolutnie pewnym w tym pełnym zagrożeń świecie.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2469
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Leśny trakt

Postprzez Ichirou » 7 lut 2018, o 19:07

Misja rangi C
5/30



Nawet w zawodzie shinobi codzienność nie była spektakularna. Nie można było spodziewać się, że każdy dzień i każde podejmowane zadanie wypełnione będą po brzegi spektakularnymi wydarzeniami, bitwami pełnymi rozmachu, czy walkami na śmierć i życie z przestępczym światkiem. Jeżeli rzeczywistość byłaby właśnie tak spektakularna, już i tak krótka średnia wieku shinobi skróciłaby się jeszcze bardziej.
Oshi miał chwilę czasu dla siebie, by przygotować się do zlecenia, zebrać ze sobą wszystkie potrzebne rzeczy, czy odrobinę odsapnąć. To była już jego sprawa. Ważne, że zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami starszy inżynier czekał w tym samym miejscu jakąś godzinę później. Teraz nie był już sam. Stał obok wozu wraz z dwójką rosłych, dość podobnych do siebie mężczyzn. Obaj mieli czarne włosy, przystrzyżone bródki i odziani byli w typowo pracownicze stroje. Pierwszy z nich był nieco chudszy i mógł się pochwalić bujniejszą czupryną. Drugi był tęższy i sądząc po rysach twarzy oraz lekko przerzedzonej fryzurze, był tak na oko kilka lat starszy od swojego kompana.
- No i jak, gotowy? - przywitał się ponownie łysy mężczyzna, uśmiechając się szeroko. Wskazał następnie dłonią najpierw na szczuplejszego, potem na masywniejszego podwładnego. - To jest Rin, a to Gin. Moi ludzie, pomogą przy budowie. Mam jeszcze parę osób na jednym placu budowy, ale to pewnie się z nimi spotkamy pod koniec dnia. - Obaj mężczyźni, najprawdopodobniej bracia, kiwnęli głową na powitanie.
- To co, w drogę? Szkoda czasu, a ładny kawałek drogi przed nami - stwierdził Gempachi, a jego podwładni już wiedzieli, co robić. Zajęli miejsca na przodzie wozu, a Rin chwycił za lejce dwóch koni, które miały pociągnąć wóz. Inżynier machnął dłonią do reprezentanta rodu Senju, by wsiadł razem z nim na pokład, który był załadowany typowo budowlanymi narzędziami. Młotki, piły, gwoździe, tego typu rzeczy.
Wyruszyli. Po kilku dłuższych chwilach opuścili obręb osady i znaleźli się na szlaku. Kierowali się na południe.
- Ja rozumiem, że wy shinobi to swych umiejętności do walk i wojenek głównie używacie, ale zamiast bronić lub wyrządzać komuś szkodę, moglibyście za ich pomocą przyczyniać się do budowania lepszego świata. I nie mam tu na myśli waszych górnolotnych nindo, tylko dosłowne znaczenie tego budowania. Jeden wprawny Senju może bez problemu zastąpić brygadę fachowców, a przy tym wszystkim się nawet jakoś bardzo nie spocić. A że przy moim obecnym zleceniu termin dość goni, to cóż... Pomoc kogoś z klanu będzie nieoceniona - wyjaśnił w czasie drogi starszy mężczyzna.
Myśli o zabijaniu bandytów Oshi musiał chyba póki co odstawić na bok.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2469
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Leśny trakt

Postprzez Oshi » 8 lut 2018, o 11:46

Senju oczekiwał na miejscu spotkania ze szczerym wyrazem zadowolenia. Zastanawiał się gdzie też dzisiaj zaprowadzi go ta przygoda, odwiedzanie nowych miejsc i zwiedzanie świata było jedną z największych nagród na jakie można było liczyć. Już po chwili miał przyjemność spotkać cześć grupy w całej okazałości, gdy budowniczy powrócił ze swymi kompanami. Senju wstał szybko ze swego miejsca, witając każdego kiwnięciem głowy. Matka już za młodu tłumaczyła mu że szacunek do starszych był podstawą dobrze prowadzącego się shinobi. Po wymianie uprzejmości, zapakowali się na drewniany wóz prowadzony przez Gempachiego. Jego dwaj pomocnicy zajęli miejsce z tyłu, by po chwili zaprosić do towarzystwa młodego Senju.
Oshi bez większych protestów rozpoczął rozmowę z mężczyznami, którzy mieli standardowe spojrzenie na życie wszystkich shinobi.
Przez dłuższą chwilę nie odzywał się nawet słowem, podziwiając jedynie liście na drzewach tańcząc kołysane szumem wiatru.
- Wiem jak to wygląda i co możecie myśleć, shinobi w dzisiejszych czasach walczą jedynie o własne wpływy i rosną w siłę by przyćmić inne rody... Jednak to nie jest całkowita prawda, może wam się wydawać że nie liczymy się z życiem zwykłych ludzi, jednak to nie do końca prawda...
Chłopak przerwał na chwilę, ukrywając dłonie w obszernych rękawach płaszcza.
- Kilka tygodni temu zostałem wysłany pod wielki mur, tam po raz pierwszy spotkałem się ze złem na taką skalę... Widziałem jak shinobi giną żeby ratować własne domy i ludzi takich jak wy... Sam prawie zginąłem wiedząc że byliśmy ostatnią liną oporu nie zawsze świat jest taki jak wam się wydaje, sam to odkryłem...
Oshi przywołał na twarzy ponownie swój uśmiech, po czym odezwał się już cieplejszym głosem...
- Moje zdolności nie są jeszcze tak wielkie bym zmienił znacząco świat, jednak podjąłem decyzję... Będę silniejszy by zbudować nam lepszą przyszłość, zrobię wszystko by połączyć zwaśnione rody tworząc jedną silną wspólnotę... Wspólnotę która będzie stała na straży pomagając wszystkim, bez wyjątku... Zaczniemy od dzisiaj, budując najlepszy most w dziejach!
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 473
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 18
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Czarne bawełniane spodnie.
-Typowe sandały do kostki.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Leśny trakt

Postprzez Ichirou » 8 lut 2018, o 19:28

Misja rangi C
7/30



Przemierzali jeden z traktów, czasem mijając pieszych lub inne wozy, czy to kupieckie, czy to z drewnem lub z płodami rolnymi, jakie rodziły okoliczne ziemie. Była pora letnia, więc słońce nieskąpo obdarowywało wszystkich swoimi ciepłymi promieniami. Okolica była natomiast zielona, a więc typowa dla tych rejonów.
Wszyscy trzej mężczyźni wysłuchali z zaciekawieniem krótkie opowieści młodzieńca. Mur, bitwy z nieznanym wrogiem,
potyczki shinobi. To wszystko brzmiało dla nich bardzo nieprawdopodobnie. Byli świadomi, że ninja często toczyli wielkie,
pełne rozmachu wojny, ale to nie było ich życie. To było zupełnie coś obcego, niespotykanego, budzącego trwogę, ale może też i pewną ekscytację?

- To z kim wyście się na tym murze prali? Ludzie różne głupoty lubią bajdurzyć i nie wiadomo, komu wierzyć - zabrał głos starszy z dwójki braci, wyraźnie zainteresowany wspomnianą bitwą. Zresztą, wszyscy tutaj byli nią zainteresowani.
- Cóż... - odezwał się łysy starzec po jakimś czasie. - Nie wiedziałem, że przydzielono nam do pomocy kogoś, kto odznaczył się w tak wspaniałych walkach. Jesteśmy tym bardziej zaszczyceni. - W jego głosie łatwo można było wyłapać uznanie.
- Heh, ażeby na nas jakieś bandziory naskoczyły po drodze. Chciałbym widzieć, jak spieprzają w podskokach przed shinobi - zażartował w pewnym momencie Rin, na co jego brat prychnął rozbawiony. Gempachi skrzywił się natomiast. Chyba ta wizja mimo wszystko niezbyt mu się podobała.
Mówi się, żeby uważać, czego się życzy.
Tym razem jednak życzenie się nie spełniło.
Dalsza podróż minęła całkiem spokojnie. Rozmowy przeszły na bardziej przyziemne tematy. Bracia opowiadali sobie o codziennych sprawach. Rin narzekał na swoją żonę, że ostatnio się roztyła, zrobiła się pyskata i że w ogóle jakoś tak ciężej ma teraz w domu. Gin, bardziej doświadczony życiowo, poradził mu dosadnie, że baby to trza trzymać krótko i się z nimi nie cackać.
Po pewnym czasie podróżowania jednym z popularniejszych traktów skręcili w całkiem nową ścieżkę. Przebiegała ona w dużej mierze przez leśne tereny. Jak wyjaśnił Gempachi, nowa trasa miała być krótsza od obecnie istniejącej, a co za tym idzie - powinna usprawnić logistykę. Inicjatorem całego przedsięwzięcia był właśnie zleceniodawca ekipy budowniczej. W tym wszystkim nie chodziło wyłącznie o samą ścieżkę, ale też o planowaną infrastrukturę przy niej. Inwestor planował bowiem na środku trasy postawić gospodę oraz kilka innych obiektów, licząc, że ta miejscówka w przyszłości przerodzi się w jeden z punktów handlowych. Zdaniem inżyniera, prognoza ta była dość realna, bowiem nowy trakt byłby bardzo wygodny dla wszelakich kupców. Jedyną problematyczną kwestią okazał się czas. Inwestor przecenił możliwości konstruktorów i naobiecywał zbyt wiele znajomemu kupcowi z Kaigan o dużych wpływach. Ten w swojej najbliższej podróży miał właśnie powędrować nowym traktem i po drodze przystanąć ze swoją rodziną i służbą w świeżo wybudowanym przybytku, stając się tym samym pierwszym, honorowym gościem. No ale termin termin goni, jeszcze wiele do zrobienia, a ten wpływowy kupiec przysyła inwestorowi list, że zjawi się zgodnie z początkowymi ustaleniami! No to zleceniodawca sypnął trochę monet Gempachiemu, by się mocno sprężył, a Gempachi uznał, że sięgnie po pomoc kogoś, kto znacznie przyspieszy budowę.
- Jak dobrze, że mamy Senju - stwierdził na koniec opowieści, dając tym samym młodzieńcowi pełny, całkiem szczegółowy obraz przedsięwzięcia i jego roli w nim.
W pewnym momencie trafili na rozdroże. Jak wyjaśnił inżynier, po prawo, całkiem niedaleko, powstawał właśnie przybytek inwestora wraz z pozostałą zabudową. Cała ekipa skręciła jednak w lewo, w stronę rzeki, przez którą miała przebiegać nowa trasa. To właśnie tam budowlańcy nie zaczęli jeszcze żadnych robotów, więc to tam właśnie było najpilniejsze zadanie do zrobienia. Bez mostu nie byłoby ciągłości traktu.
Rin napomknął, że do rzeki jest jeszcze jakieś dwadzieścia minut spokojnej jazdy.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2469
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Leśny trakt

Postprzez Oshi » 8 lut 2018, o 23:55

Oshi siedział na swoim miejscu, czując spokój wywołany kołysaniem po deliktnych wybojach drogi. Rozmowy mężczyzn przestały go interesować, w chwili gdy temat przeszedł na codzienne narzekanie nad codziennością. Przez krótką chwilę, tylko śpiew ptaków ukrytych między szerokimi gałęziami wysokich drzew, ukazywał że czas dalej płynie. Oshi odpowiadał grzecznie na zadane pytania, opowiadając dokładniej o niedawnym wydarzeniu. Budowniczy brali go za kogoś kim nie był, chociaż nie miał zamiaru zmieniać ich myśli, pragnął jedynie by nie spotkali na drodze tych co chcieliby to sprawdzić. Największym problemem, jak się później okazało, była zbyt wielka pewność odbiorcy zlecenia, który ustalił czas trudny do zrealizowania. Oshi domyślał się jak ważnym było by most powstał, zważając na sumy zaoszczędzone przez krótsze i bezpieczniejsze przejazdy. Drogi zazwyczaj nie były strzeżone przez żadne patrole, a cła i własne ubezpieczenie spędzały sen z powiek poważnych kupców. Oshi łapał wszystko co było istotne, od zawsze pragnął poznawać świat w którym przyszło mu żyć. Każdy nowy dzień przynosił wiedzę, która mogła zbudować ogólny obraz rzeczywistości. Jako dzieciak zapragnął tego co do tej pory siedziało mu w głowie, pokazać innym że siła od zawsze tkwiła w jedności. Tylko razem mogli zmienić to co ciągle umykało... Tak łatwo było dokonać wspólnego wyboru.
Fanatyzm związany z tą jedną myślą, sprawiał że coraza częściej zastanawiał się czy dyktator w czystej postaci... Był tak faktycznie zły ?
Dopiero gdy dojechali do rozwidlenia drogi, uniósł głowę w górę, karcąc się za własną lekkomyślność. To że dzień był przyjemny, nie znaczyło wcale że nie spotka ich przykra niespodzianka... Chłopak nastroił własne zmysły, starając się wyłapać każdy dźwięk i najmniejsze poruszenie, by w porę obronić siebie i ludzi którzy mu zaufali... Jedynie złote oczy błyszczały spod szerokiego kaptura czarnego płaszcza, gdy raz za razem zmieniał położenie własnego wzroku.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 473
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 18
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Czarne bawełniane spodnie.
-Typowe sandały do kostki.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Leśny trakt

Postprzez Ichirou » 9 lut 2018, o 23:52

Misja rangi C
9/30



Skoncentrowanie się na zmyśle słuchu pozwoliło go nieco wyostrzyć, a co za tym idzie - wyłapać nieco więcej dźwięków niż dotychczas. Wcześniej niekoniecznie musiał zwrócić na to uwagę, ale teraz do jego uszu dość często docierało ćwierkanie ptactwa, które osiadło na okolicznych drzewach. Wraz z powiewami lekkiego wiatru pojawił się szum liści. Wkrótce również młodzieniec mógł usłyszeć szum. Szum wartkiej wody. Wody, która właśnie była celem aktualnej podróży całej załogi wozu. Tak, zgodnie z wcześniejszym komentarzem młodszego z braci, rzeka była blisko. Droga była świeża, jeszcze nie ubita.
Miejscami widoczne były ślady po wykarczowanych drzewach.

Niedługo później mogli ujrzeć przejrzystą rzekę, która przecinała planowaną drogę. To tutaj właśnie należało wybudować most.
W końcu przystanęli, zeszli z wozu. Otoczenie wydawało się być tak samo spokojnie jak wcześniejsze tereny, przez które podróżowali. Nawet jeśli akolita starał się powęszyć, wykrzesać maksimum ze swojej percepcji i spróbować dostrzec zagrożęnie z zawczasu, to jednak nie wpadł na nic, co mogłoby zwrócić uwagę. Ot, spokój. Rzeka, drzewa i w sumie tyle z istotniejszych rzeczy. Co do samej rzeki - była ona szeroka na jakieś pięć, może więcej metrów. Woda w niej była czysta, także można było dostrzec wyłożone kamieniami dno.
- No dobra, czas zabrać się do pracy - oznajmił Gempachi, a bracia podeszli do wozu, by zabrać z niego przydatne narzędzia, które przydadzą się w najbliższych robotach. Staruszek natomiast sięgnął do swojego plecaka, z którego wyciągnął jeden z dużych rulonów. Rozwinął go na jakimś ściętym pniu drzewa, ukazując dość starannie i szczegółowo opracowany projekt. Zawierał on wiele różnych rzutów planowanego mostu, liczne przekroje i inne pomocnicze rysunki wykonawcze. Fachowa robota.
- Na ile byłbyś w stanie to wykonać? Wiesz, chodzi mi o samą konstrukcję, kolejne elementy mostu. Chłopaki mogliby skupić się na samym łączeniu elementów, przybijaniu ich i końcową obróbką - stwierdził Gempachi, głaszcząc się po siwej bródce.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2469
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Leśny trakt

Postprzez Oshi » 10 lut 2018, o 10:49

Nie spotkało go nic co można było uznać za warte wspomnienia. Podróżując z ludźmi tak przyziemnymi że wydawać się to mogło przyjemną wycieczką. Senju dał sobie spokój z penetracji otoczenia, w chwili gdy do jego uszu dobiegł dźwięk szumiącej wody. Teren nad rzeką przedstawiał się jako typowy zalążek czegoś większego. Już po kilku chwilach mężczyźni zabrali się za zdejmowanie narzędzi z wozu, a starszy majster rozłożył swoje precyzyjne plany mostu. Oshi w pierwszej chwili podszedł do rzeki, rozprostowując nieco zdrętwiałe kości. Dopiero gdy tamten zadał pytanie które nurtowało go od początku tej przygody, chłopak podszedł do białych szkiców, przedstawiając prawdziwy obraz swych umiejętności.
- Moje zdolności opierają się na dość prostych konstrukcjach, przy skupieniu mogę stworzyć coś w odległości dziesięciu metrów... Dam radę ukrztaltować coś do wielkości trzech metrów i takiej samej szerokości oraz długości...
Senju uśmiechnął się do starszego mężczyzny, wskazując palcem na teren za swoimi plecami.
- Nie znam się na budowie mostów, nawet szałasu w życiu nie zrobiłem własnymi rękoma... Ale jeśli będziesz nadzorował moją pracę, postawimy to szybciej niż przy normalnych metodach.
Chłopak zdjął z głowy szeroki kaptur, strzelając palcami jak gdyby chciał pokazać swoją gotowość do pracy... W dalszym stopniu czuł radość z tego że może użyć własnych zdolności, do czegoś innego niż mordowanie ludzi.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 473
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 18
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Czarne bawełniane spodnie.
-Typowe sandały do kostki.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Leśny trakt

Postprzez Ichirou » 10 lut 2018, o 20:01

Misja rangi C
11/30



Starzec podrapał się po brodzie, z uwagą wysłuchując wyjaśnień młodzieńca dotyczących jego umiejętności kontroli elementem mokutonu. Pokiwał przy tym głową, ale się nie odzywał. Był odrobinę zamyślony - oczami wyobraźni ilustrował sobie właśnie nakreślane rozmiary tworów.
- Mhm, w porządku. Jakoś sobie poradzimy. I tak brzmi to dobrze. Mam nadzieję, że parametry twojego drzewa nie odstają od tego powszechnie spotykanego? - Upewnił się, a potem zaczął palcem sunąć po odpowiednich fragmentach rysunku na rozległej płachcie papieru.
- Zamiast tworzyć most w całości, wytworzysz jego poszczególne elementy. My je sklecimy do kup. Dobra, to zaczniemy od samej podstawy, czyli najsolidniejszych elementów, na których będą wspierać się pozostałe. Na sam początek musisz wytworzyć dwie długie bale które oprą się na obu brzegach rzeki. Jak je wytworzysz od razu we właściwym miejscu, to chłopaki nie będą musieli się trudzić w dźwiganiu ich. Tu masz konkretne wymiary - wyjaśnił, wskazując w tym momencie palcem na odpowiednie liczby dotyczące przekroju i długości planowanych odcinków. Raczej nie powinny one być problemem nawet dla początkującego Senju.
Jeżeli to zostało zrobione, to już był jakiś zalążek, wciąż jednak odległy do finalnego planu. Inżynier poprosił Doko, by ten wykonał kilkanaście podobnych docinków, ale mniejszych rozmiarów, które miały zostać połączone później wszerz z pierwszymi dwoma. Kiedy te powstały, bracia zaczęli je odpowiednio łączyć, wiążąc linami i przybijając gwoźdźmi. Tworzyli coś z pozoru przypominającego drabinkę, tyle że położoną poziomo. Gdy ci pracowali, Gempachi zaczął wyjaśniać kolejne, potrzebne elementy. Chyba największym wyzwaniem były dwa, długie kawałki, zbliżone do tych pierwszych, ale wygięte - które miały być później postawione bo bokach, by stanowić barierę chroniącą przed wypadnięciem do wody oraz by przenosić naprężenia całego mostu. Potem dochodziły mniejsze, drewniane twory, dokładnie wypisane na rysunkach i w razie potrzeby objaśniane przez inżyniera.
Z czasem budowany obiekt był coraz bliższy temu, co było narysowane w projekcie. Dobrze, że robotnicy mieli gotowe elementy, także ich zajęcie głównie ograniczało się do ustawiania ich w odpowiednim miejscu i łączenia we właściwy sposób z resztą konstrukcji. Wszystkiemu temu dyrygował inżynier, który co parę chwil instruował swoich podwładnych. Oshi, o ile sprawnie tworzył potrzebne elementy, miał prawdopodobnie sporo czasu na przerwę i wytchnienie. W końcu dla niego szybszą kwestią było wytworzenie jakiegoś fragmentu niż braciom przyłączenie go do konstrukcji.
Słońce powoli chyliło się ku zachodowi, podobnie jak praca całej grupy chyliła się ku końcowi. I w końcu wszyscy mogli ucieszyć swe oczy solidnie wykonanym mostem.
długim na trochę ponad pięć metrów i szerokim na tyle, by nawet duży wóz spokojnie przez niego przejechał.

- No! Dobra robota. To chyba najszybciej wybudowany most w mojej długoletniej karierze - oznajmił uradowany Gempachi. Kiedy on zadowolony oglądał swoje dzieło, umordowani bracia zaczęli zbierać narzędzia i pakować je na wóz. Trzeba było się powoli zebrać na zasłużony odpoczynek.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2469
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Leśny trakt

Postprzez Oshi » 12 lut 2018, o 17:59

Oshi przystąpił do pracy, w chwili gdy obaj mężczyźni zdobyli już cały potrzebny ekwipunek. Mimo że plany wydawały się dość szczegółowe, a młodzieniec nie miał doświadczenia z podobnymi konstrukcjami, całe przedsięwzięcie szło szybki i sprawnie. Senju nie posiadał się ze szczęścia, gdy dzięki własnym zdolnością pomagał w tworzeniu czegoś co miało przetrwać całe lata. Dzień był przyjemny, nic nie stało na ich drodze gdy chwila za chwilą kolejne części budowli pojawiały się jakby znikąd. Kropelki potu zdobiły jego czoło, gdy z zapartym tchem ujrzeli wreszcie koniec pracy. Tak jak założył to sobie starszy brygadzista, most powstał w tempie rekordowym... Oshi czuł że tym razem chakra którą zmarnował nie poszła na marne, będzie służyć przez długi czas wszystkim tym którzy postanowią skorzystać ze skrótu... Mimo że nikt nigdy nie połączy go z powstałym przejściem przez rzekę, chłopak czuł dumę której nie dało się określić żadną sumą pieniędzy czy słodkimi słowami.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 473
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 18
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Czarne bawełniane spodnie.
-Typowe sandały do kostki.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Leśny trakt

Postprzez Ichirou » 13 lut 2018, o 19:36

Misja rangi C
13/30



Znów zebrali wszystko na wóz, zajęli miejsca na pojeździe i ruszyli. Zostawili za sobą imponujące dzieło, które miało przysłużyć się na długie lada. Most wyglądał na naprawdę solidny, doświadczony inżynier nie miał powodów do wstydu.
Wracali tą samą drogą, aż trafili do napotkanego wcześniej rozdroża. Tym razem obrali drugą ze ścieżek, którą mieli dostać się do wznoszonej gospody, a może i do przyszłego punktu handlowego. Faktycznie, nie było to daleko, bo zaledwie po paru minutach spokojnej jazdy od rozwidlenia dróg czwórka bohaterów znalazła się na miejscu. Słońce chyliło się ku zachodowi, dzień dobiegał powolutku końca, a licząca przynajmniej kilkanaście osób ekipa uwijała się z pracą niczym mrówki. Na środku polany, powstałej z wykarczowania skrawka lasu, stał naprawdę sporych rozmiarów, dwukondygnacyjny budynek. Nie był on jeszcze wykończony - były ściany, był dach, ale należało zająć się drobniejszymi sprawami, takimi jak chociażby posadowienie w otworach zdobionych okien, sprowadzonych prosto z Atsui, czy chociażby wykończenie całego wnętrza. Kilku robotników akurat nad tym pracowało. Wokół karczmy powstawały inne budynki, które były jednak w początkowej fazie budowy. Jakaś stajnia, kilka magazynów, mniejsze domki dla służby i tym podobne.
Gempachi zeskoczył z wozu i zrobił szybki obchód, by ocenić postępy prac. Rin i Gin dołączyli do reszty ekipy i pomogli przy pozostałych budowach. Po paru minutach łysy brodacz wrócił do reprezentanta rodu Senju.
- Przed zachodem jeszcze zdążymy parę rzeczy dorobić. Pasuje postawić stajnie, może jeszcze zdążymy z jednym lub dwoma domami dla służby. Konstrukcja prostsza niż przy moście. Głównie będą potrzebne mi bale, chłopaki je postawią jako ściany - wyjaśnił, a potem pokazał kolejny plany, które należało wykonać.
***
Ile zrobili, tyle zrobili. Słońce znikło za horyzontem, a po ciemku nie szło za bardzo robić. Zresztą, pracownicy byli już zmęczeni, więc wypadało od począć. Tu, na miejscu, bo w sumie nie było potrzeby opuszczać placu budowy. Było rozbitych kilka namiotów, a poza tym można było kimnąć się na matach wyłożonych na podłodze w głównym budynku. Ważne, że był dach nad głową. Pora była ciepła, więc nie przeszkadzały tak bardzo surowe warunki, czy brak okien. Oczywiście była też możliwość, żeby się posilić - najlepiej obeznany w gotowaniu, gruby osobnik stał chyba cały wieczór przy garach postawionych nad ogniem, przygotowując jakąś zupę, mięso, ryż. Oshi miał więc zapewniony nocleg, jedzenie, picie i trochę czasu na odpoczynek. Oczywiście wszystko w gorszym standardzie, ale zawsze coś.
Po tak pracowitym dniu sen przychodził łatwo i szybko.
Szkoda tylko, że nikomu nie było dane dobrze się wyspać.
Jakiś młody chłopak, który oddalił się od obozowiska na parę kroków za potrzeba, dostrzegł w pewnym momencie coś,
co go zaniepokoiło. Jasna, żółtoczerwona łuna roztaczała się w oddali nad lasem. Unosił się dym.

- COŚ SIĘ JARA!! - krzyknął, podciągając spodnie w biegu. Darł się naprawdę głośno, chcąc zbudzić wszystkich śpiochów. - Taaaaam! Hajczy się! - nawoływał wielokrotnie, wskazując dłonią na ognistą poświatę, która faktycznie malowała się gdzieś w oddali. Mniej więcej w tym kierunku, z którego zarówno Oshi jak i reszta gromady tutaj przybyła.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2469
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Leśny trakt

Postprzez Oshi » 15 lut 2018, o 11:05

Senju ucieszył się z pochwał starszego budowniczego, czując jak wzrasta w nim przejmujące poczucie tego że wreszcie zrobił coś dobrego. Gdyby jego matka widziała go teraz jak wreszcie spełnia jej oczekiwania. Nie było jednak czasu na odpoczywanie, Oshi zebrał swoje rzeczy, po czym zajmując miejsce na drewnianym wozie, ruszył wraz z resztą towarzyszy w stronę kolejnego placu budowy. Droga prowadziła przez wcześniejszy trakt, tyle że tym razem konie skierowały ich w innym kierunku na rozwidleniu które mijali. Nie zajęło dużo czasu nim na horyzoncie ujrzeli pracujących ludzi, którzy w pocie czoła stawiali kolejne części sporej karczmy, oraz mniejszych budynków w ścisłym powiązaniu z głównym przedsięwzięciem. Senju zszedł szybko gdy tylko konie się zatrzymały, zaraz zabierając się za szybką realizację poleceń starszego mężczyzny. Nie liczył nawet czasu gdy używając swych zdolności pomagał w mniejszym lub większym stopniu, krótkie rozmowy z budowlańcami, ocena ich życia i tego co myślą o podobnych jemu. Oshi chciał jednak zmienić wszystkie plotki, starał się ze wszystkich sił by Ci prości ludzie uwierzyli że nie wszyscy pragnęli władzy i potęgi nie wszystkich można było porównywać ze złem które niczym plaga zaraz, zbierało swe żniwo wszędzie tam gdzie się pojawiło. Noc nadeszła szybciej niż się tego spodziewał, gdy brygadzista dał znak do zakończenia pracy, chłopak spojrzał tylko na niego zamglonym wzrokiem, po czym otarł pot z czoła długim rękawem płaszcza, wypuszczając z płuc ciężki oddech trudnego dnia...
Jego sen nadszedł tak szybko, jak szybko zbudził go wrzask biegnącego młodzieńca z którym pracował wcześniejszego dnia przy kilku poprawkach. Dopiero w drugiej chwili gdy zmysły wróciły na właściwy kurs, Oshi ujrzał słup dymu unoszący się z miejsca które powinien znać... Przecież to tam powstał most, to tam stworzył coś dobrego przy pomocy umiejętności stworzonych do zabijania... Bez zastanowienia zaciągnął kaptur na głowę, czując jak wzrasta w nim przejmująca złość... Kto miał prawo.
Zeskakując z wozu na którym spędzał noc, chłopak ruszył w stronę pobliskich drzew, znikając zaraz w gęstych zaroślach... Przeskakując z gałęzi na gałąź, chciał jak najszybciej dotrzeć do miejsca gdzie paliła się jego szczęśliwa chwila...
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 473
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 18
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Czarne bawełniane spodnie.
-Typowe sandały do kostki.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Leśny trakt

Postprzez Ichirou » 15 lut 2018, o 21:28

Misja rangi C
15/30



Niemal całe obozowisko było do tej pory ogarnięte głębokim snem, jednakże rozgłoszony alarm wybudził wszystkich i natychmiast postawił na nogi. Pojawiło się niemałe zamieszanie. Różne krzyki i głosy komentujące panujący w oddali pożar. Były też spore obawy, że ogień rozciągnie się na kolejne tereny, spopielając wszystko na swej drodze. Oczywiście, zgromadzeni nie zamierzali się jedynie biernie przyglądać. Grupka tych bardziej ogarniętych i odważnych postanowiła podjąć działania. Ktoś wybiegł do stajni po konie, ktoś inny zaczął szukać wiaderek i naczyń. Zamierzali ruszyć na miejsce pożaru i korzystając z pobliskiej rzeki go po prostu ugasić.
Ich interwencja nie była jednak tak szybka jak ta Oshiego. Nikt jeszcze nie zdążył pomyśleć, żeby poprosić o pomoc Senju, a ten po prostu zerwał się do biegu i mknął po linii prostej, między drzewami. Był szybszy, a do tego miał krótsza trasę, więc na miejsce mógł dotrzeć znacznie prędzej od tych, którzy wyruszyli traktem na koniach.
Czysty przypadek, kapryśny żywioł, czy może zaplanowane działanie? Trudno było ocenić. Łuna ognia z każdą chwilą była coraz większa, aż wreszcie młodzieniec mógł dotrzeć na miejsce pożaru. Obawy się potwierdziły, ponieważ miejscem tym była ostatnia budowa. To właśnie wzniesiony ostatniego dnia most był obecnie pożerany przez ogień. Płonął praktycznie cały, dym wznosił się ponad korony drzew, do uszu docierało trzaskanie palącego się drewna, które było niczym chichot stada malutkich diabłów, które cieszyły się z ludzkiego nieszczęścia. Z każdą sekundą most coraz mniej przypominał niedawne,
majestatyczne dzieło. Kolejne części zaczynały z niego odpadać, by następnie wpaść do wody i popłynąć z nurtem jako ugaszone, zwęglone kawałeczki. Została już właściwie główna konstrukcja, która lada moment mogła runąć. Co gorsza, po jednej ze stron, blisko mostu porastały krzewy i jakieś mniejsze drzewka. Ogień, który zbliżał się do brzegu, z każdą chwilą miał większą szansę na podpalenie wspomnianych wcześniej roślin. Taka sytuacja mogła rozwinąć się później jeszcze bardziej. W końcu wszędzie wokół był las.

Nawet jeżeli Oshi skupił się nie na moście, tylko otoczeniu, to nie dostrzegł nikogo, ani niczego, co mogłoby przykuć jego uwagę.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2469
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Leśny trakt

Postprzez Oshi » 16 lut 2018, o 19:28

Senju wiedział jak poważnym ryzykiem był ogień w czystej postaci... Monstrualna siła przed którą nie było pewnych środków... Oshi przeskakiwał między kolejnymi gałęziami wysokich drzew, a z każdym kolejnym ruchem czuł coraz dotkliwsze uderzenia dymu. Wiedział że w tej sytuacji liczyła się każda chwila, zwiększył swoje tępo by dostać się jak najszybciej nad brzeg gdzie powstał nowy most... Po krótkiej chwili żałował swojej decyzji, zaraz gdy ujrzał jak monstrum o którym myślał zniszczyło owoc ich pracy. Oshi stał jak wryty wpatrując się w zgliszcza dawnej budowli... Niczym trafiony obuchem nie potrafił wypowiedzieć prostego słowa... To wszystko wydawało się koszmarem który wdarł się do jego pięknego snu... Co miał zrobić sam nad brzegiem tej wartkiej rzeki, w chwili gdy cała ekipa została daleko za plecami... Nie mógł doprowadzić do sytuacji w której płomienie sięgną pierwszej linii drzew. Był w tej chwili jedyną szansą na zniwelowanie strat tego dnia... Bez zastanowienia skoncentrował w sobie wszystkie pokłady chakry jakie posiadał, po czym korzystając z wrodzonego kekkei genkai, zaczął tworzyć zaporę z wysokich pali... Wiedział że ogień w połączeniu z drewnem zawsze miał przewagę, jednak nie jeśli bariera będzie wystarczająco mocna by wytrzymać do czasu aż płomień straci swoje źródło zapalne... Resztki mostu spływały wprost do wody, a samotny Senju klęczał na ziemi przywołując kolejne ściany drewna... Nie mógł poddać się w tej chwili, nic więcej nie mógł zrobić...
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 473
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 18
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Czarne bawełniane spodnie.
-Typowe sandały do kostki.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Leśny trakt

Postprzez Ichirou » 19 lut 2018, o 21:09

Misja rangi C
17/30



Wielki, szalejąc pożar był dla członków rodu Senju prawdopodobnie najpopularniejszym motywem koszmarów zaraz po klanie Uchiha. Nie było zresztą czemu się dziwić - ten chaotyczny, porywczy, stworzony do destrukcji żywioł był przeciwieństwem elementu drewna, opartego na życiu i tworzeniu. Ogromny, rozprzestrzeniający się ogień mógł przecież pożreć cały las i przeobrazić ich piękne, zielone tereny w posypane popiołem zgliszcza.
Do tak katastrofalnej wizji było jeszcze daleko, co nie oznaczało, że była ona całkowicie abstrakcyjna. Ognie zajmowały tylko i aż duży, solidny most, ale istniało duże ryzyko, że wkrótce te płonące, czerwonożółte diabełki przeskoczą na całą okolicę. Przy jednej z krawędzi mały płomyk spadł na wysuszoną od letniego słońca trawę, która dość szybko zajęła się ogniem. Po drugiej stronie rzeki znajdowało się zaś kilka krzewów, które mogły lada moment również zapłonąć. Oshi, choć stał w całkiem bezpiecznej odległości, czuł buchające od ognia ciepło. Czuł wzmożony ruch powietrza, wymuszony naturalną konwekcją spowodowaną nagrzewaniem się bliskiego otoczenia pożaru.
Coś musiał zrobić. Tylko co? Postawił na dość ryzykowne zagranie. Do powstrzymania rozprzestrzeniania się ognia użył klanowych zdolności. Po obu stronach utworzył naprawdę grube, bardzo solidne bariery. Fakt, odgrodziły one miejsce pożaru od reszty lasu, ale były one w stanie powstrzymać ognia na dobre. Kwestią czasu było, kiedy tylko utworzone drewno zajmie się ogniem. Póki co pożar muskał jedynie jego ściany. Swoim działaniem dał czas ludziom z obozu dotrzeć na miejsce, ale z drugiej strony przysłowiowo dołożył do pieca. I to nawet w dosłownym rozumieniu tego stwierdzenia.
Młody Senju miał okazję ujrzeć, jak jego twory zaczynają się odpalać. Zanim jednak miał szansę na podjęcie kolejnych działań, usłyszał coś za plecami. To trzask drzewa, tyle że tym razem już nie palącego się, lecz łamanego. Jakaś gałąź została ułamana. Zaraz o tym pojawił się jakiś ruch. Nie w kierunku Oshiego, tylko w przeciwnym. Zwierzę? Człowiek? Trudno było dostrzec w świetle księżyca.

    W poprzednim dniu dość sporo korzystałeś ze swoich umiejętności, a nie miałeś tak wiele czasu na wypoczęcie, to przyjmijmy, że masz -20% chakry. Do tego odejmij sobie w tej turze za użycie Reberu. I możesz rzucić mi w hajdzie statystykami i podliczoną chakrą.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2469
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 27
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Leśny trakt

Postprzez Oshi » 20 lut 2018, o 11:11

Oshi nie potrafił stwierdzić na ile starczy mu sił by powstrzymać morderczy żywioł... Jeśli budowniczy z obozu nie przybędą w porę, była ogromna szansa że jutrzejszego ranka wszystko co znał zmieni się w zgliszcza i pył. Chłopak robił wszystko, by przy pomocy drewnianych konstrukcji powstrzymać szalejące płomienie, była to walka z wiatrakami... Bezcelowe odwlekanie nieuniknionego. Chłopak klęczał na ziemi koncentrując się na swej pracy, gdy do jego uszu dobiegł dźwięk zza pleców... W chwili gdy pierwsza gałąź pękła pod naporem czyjegoś ciała, Oshi skoczył na równe nogi, wypuszczając z rękawa ciemny sztylet który zaraz znalazł się w jego dłoni. Całkowicie skoncentrowany na opanowaniu morderczego żywiołu, zapomniał o zagrożeniu które mogło nieść się za prowodyrem tej katastrofy... Miał mało czasu by podjąć decyzję, jeśli zostanie tutaj straci swoją szansę na odkrycie zagadki, jeśli ruszy za twórcą hałasu, być może pogrzebie do końca możliwość opanowania żywiołu... Po krótkiej chwili Senju zebrał w sobie całą energię, ruszył pędem w stronę krzaków przed sobą, licząc tylko że nie pakował się wprost w paszczę lwa... Miał jedną przewagę, las był jego naturalnym środowiskiem, przewaga jaką zyskiwał dzięki zdolności kontroli natury, dawała mu wiele możliwości... Jedyne ograniczenie to wyobraźnia z której przecież słynął.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 473
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 18
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Czarne bawełniane spodnie.
-Typowe sandały do kostki.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Następna strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości