Wioska Shōhei

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Yasuo » 23 paź 2017, o 19:43

Wysłuchałem słów tego - jak się zdawało - kowala (oczywiście mógł być też zwyczajnym sprzedawcą). Coś mi się tutaj ewidentnie nie zgadzało. Niby bandzior, który wykrada haracze, a tutaj się okazuje, że pomaga ludziom w tej wiosce. Czyżby grał na dwa fronty? Nielegalnie zdobyte pieniądze rozdawał ludziom? A może nie rozdawał, ale robił dla nich coś dobrego. Np. reperował dachy i inne takie. Z jednej strony był bardzo dobrym człowiekiem, a z drugiej - bardzo złym. To stawiało go niejako pomiędzy. Co więc miałem zrobić z tym fantem? Podejść do kolesia jak do zwykłego bandziora i od razu ściąć mu łeb? Wtedy mieszkańcy tej wioski okrzyknęliby mnie zabójcą i mordercą. Nie chciałem tego. Ale co? Miałem zostawić go przy życiu i pozwolić, by okradał niewinnego człowieka?
No nic. Trzeba było po prostu tam iść i wyjaśnić całą tą sprawę. A potem się zobaczy. Jeśli zostanę zaatakowany, to nie będę miał skrupułów. Po prostu ich pozabijam. Totalnie wyjebane na tą wioskę i na to kim ten człowiek dla tej wioski jest. Ważne tylko moje życie i szczęście i spokój pracodawcy. Co innego jeśli będzie chciał rozmawiać i wszystko wyjaśni. Wtedy trzeba będzie myśleć.
Udałem się więc "pod wskazany adres". Mym oczom ukazał się ... dom. Całkiem zwyczajny. Surowy. Tak jakby męski. Mogłem się nie znać, ale nie widziałem w nim tej kobiecej ręki, która nadaje domowi (i mężczyźnie, który w nim mieszka) takiego charakteru. No nic. Zapukałem.
- Dzień dobry - odparłem jak ktoś już otworzył i od razu przeszedłem do sedna - Szukam Pana Momoshiego. Mój pracodawca ma do niego sprawę.
Oczywiście ciągle byłem czujny. Nie chciałem dostać jakimś kunaiem czy innym chujostwem w twarz. Jak coś to zamierzałem dobyć miecza.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 903
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- 2 Bokkeny (znajdujące się w pochwach po prawej stronie pasa)
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Takeshi » 24 paź 2017, o 09:30

Dwie pierdoły i on!
Ranga C
Post 13/30


Rozległo się pukanie w drewniane drzwi, które zadudniło w domu. Może na to nie wyglądały, ale były dość potężne, nie należały do najlżejszych, a przy tym do najcieńszych. Skąd takie zabezpieczenia do domu, skoro teoretycznie każdy tutaj Momoshiego lubił? Może jednak miał coś na sumieniu. Chwilę później otworzył mu starszy jegomość - dość niski, jego wiek wyraźnie odbił się na twarzy w postaci zmarszczek, ale uśmiechał się promiennie do chłopaka zadzierając głowę nieco w górę.
-Ah tak, Pan Momoshi? A jakaż to sprawa Cię do nas sprowadza chłopcze. Może usiądziemy na chwilkę, zaparzę herbatkę. Wejdź do środka i zdejmij obuwie - pokiwał głową i otworzył mu szerzej drzwi tak, by mógł spokojnie wejść. W środku był długi korytarz, od którego odchodziły jedne drzwi na prawo, za nimi prowadziły schody do góry. Na lewej ścianie widać było jedne drzwi, na końcu korytarza kolejne. Prócz tych po lewej wszystkie były zamknięte, dom w środku wydawał się dosyć pusty. Miejscami tylko stała jakaś szafeczka z lekko usychającymi już kwiatami. Starzec skierował się w stronę kuchni, postawił dwa kubeczki i wstawił garnek z wodą na palenisko. Wskazał młodzieniaszkowi krzesełko (o ile ten wszedł do środka) i zaczął wsypywać liście herbaty do kubeczków.
-Co Cię do nas sprowadza chłopcze? - zapytał za chwilę i chociaż Yasuo spodziewał się niebezpieczeństwa, to to nie chciało nadejść.
Takeshi
 

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Yasuo » 24 paź 2017, o 10:14

Starszy człowiek, który otwiera drzwi i zaprasza na herbatkę? Zamiast uzbrojonych po zęby bandziorów? To było bardzo, ale to bardzo dziwne, ale nie miałem wyboru. Już nie. Musiałem tam wejść i zacząć tańczyć tak jak mi zagrają. A póki co grali bardzo wesoły i sielankowy utwór, do którego - jeśli ktoś umiał - można było całkiem radośnie brylować na parkiecie. Jednak ciągle coś mi tutaj nie grało. Musiałem zachować pełnię ostrożności. W końcu niejako byłem na terenie wroga. Pułapki mogły czaić się wszędzie.
Trzy drzwi i długi korytarz. To właśnie ukazało się moim oczom jak tylko przekroczyłem próg tego domu, uprzednio zdejmując oczywiście buty. Drzwi po prawej i na wprost były zamknięte. Interesowało mnie cóż tam ciekawego może być. Pewnie gdzieś za jakimiś drzwiami ukrywa się sam Momoshi. A może to właśnie ten starzec jest osobą, której szukam? Na pewno ten dom był jakoś chroniony. Jak na dziuplę bandziora przystało. Chyba ... Już fakt, że "domownicy" mieli koszmarny gust - zwiędłe kwiatki były passé w tym sezonie - pominąłem. To nie było ważne.
Oczywiście weszliśmy gdzieś do kuchni albo do pomieszczenia, które miało imitować kuchnię. W każdym bądź razie było tam palenisko. Mężczyzna postawił wodę na herbatę i zaczął ją przygotowywać. Jednak Mistrz Gry (albo jak kto woli "przeznaczenie") nie miał racji. Nie miał racji albo wprowadzał mnie celowo w błąd. Niebezpieczeństwo być może już nadeszło i czekało aż tylko popełnię błąd. Czekało aż będzie mogło ściągnąć na mnie zgubę. Być może było ukryte właśnie w tym kubku z herbatą. O czym myślałem? O truciźnie rzecz jasna. Mi jako samurajowi honor nie pozwalał (chociaż na dobrą sprawę? pieprzyć honor!), by uciekać się do takich niehonorowych środków. Jednak byłem czujny.
- Przepraszam za kłopot, ale jednak podziękuję za herbatę. Może Pan wypić także moją porcję - odparłem.

No i w końcu przyszła pora na wyjaśnienie powodu mojej wizyty. Co ja miałem powiedzieć? Nie mogłem tak prosto z mostu, jednakowoż szybko coś wykombinowałem. Wzruszyłem ramionami tak jakby mnie to nie interesowało, chociaż to był błąd! Byłem zainteresowany i chciałem zakończyć tę farsę. Jednak spróbowałem grać takiego kogoś kto tylko załatwia nic nieznaczące rzeczy dla jakiegoś innego typka.
- Pan Momoshi świadczy mojemu pracodawcy pewne usługi. Jednak osoba, która mnie wynajęła nie jest z nich zadowolona i pragnie zerwać tą umowę. Poprosiła mnie o to, bym załatwił tą sprawę i ewentualnie wyjaśnił te zaniedbania, których Pan Momoshi - zapewne nieświadomie - raczył się dopuścić.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 903
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- 2 Bokkeny (znajdujące się w pochwach po prawej stronie pasa)
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Takeshi » 25 paź 2017, o 09:38

Dwie pierdoły i on!
Ranga C
Post 15/30


No właśnie. Kubeczek z herbatą, którą przyrządzał starzec - czy mogła stanowić niebezpieczeństwo? Trucizna była przecież tak oczywistym specyfikiem, pytanie czy staruszek miałby powód truć samuraja. Gdy tylko ten zrezygnował z trunku staruszek nieco posmutniał, odstawił jego kubek na bok i zalał swój gorącą wodą. Położył młodzieńcowi rękę na ramieniu i rzucił z lekkim zawodem.
-No dobrze, szkoda. To moja własna! - powiedział z dumą jakby dowodził armią tysiąca ludzi i prowadził ich teraz na podbój, a to tylko trochę suszonych liści zalanych ciepłą wodą, które swoją drogą praktycznie od razu zabarwiły ciecz na zielono. Rozniósł się jakby cytrusowy zapach, którym staruszek się zaciągnął i chwilę później usiadł na krzesełku naprzeciwko samuraja.
-Pan Momoshi? - zdumiał się lekko słysząc o jakichś usługach, wziął łyk herbaty i zaciekawił się nieco - Jakież to zaniedbania? Chłopcze, czyżby coś się stało? Nigdy nic nie słyszałem o żadnych usługach. Pan Momoshi zazwyczaj robi wszystko na czas i z duża dokładnością. - podrapał się po czubku głowy i spojrzał w otwarte okno, jakby nie mógł uwierzyć w słowa młodziaka. Wpatrywał się z nieduży kwiat - chyba jeden z niewielu w tym domostwie - o krwisto czerwonych liściach.
Takeshi
 

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Yasuo » 29 paź 2017, o 20:24

Nie mogłem mieć pewności czy ta trucizna rzeczywiście znajduje się w herbacie, ale wolałem dmuchać na zimne. Przezorny zawsze ubezpieczony, prawda? No, ale staruszek machnął na to (w sensie przenośnym oczywiście) ręką i sam zaczął pić własny napar. Oczywiście jego porcja mogła nie być zatruta, co nie oznaczało, że moje także nie jest.
No ... zaczęło się robić niebezpiecznie, że tak to ujmę. Już wtedy wiedziałem, że nie uniknę odpowiedzi na to pytanie. Musiałem więc działać bardzo ostrożnie i bardzo taktownie. Nie mogłem okazać wrogich zamiarów. Nie mogłem powiedzieć, że przyszedłem zajebać bandziora, bo jestem szlachetnym samurajem. Musiałem wybadać sprawę.
- Powiem więc wprost. Ludzie nie powinni być źli, a ja się złem brzydzę. Mój klient twierdzi, że Pan Momoshi jest w stosunku do niego nieuczciwy. Pobiera pieniądze za ochronę, której nie udziela. Ba! Za ochronę, której nawet mój klient nie chce. Dług mojego klienta rośnie, a Pan Momoshi podobno domaga się spłaty. Wie Pan jak to się nazywa? Wyłudzenie. Haracz.

Wstałem i odsunąłem się od tego gościa. Dobyłem miecza, chwytając go oburącz. Jednak skierowałem jego ostrze ku ziemi, będąc gotowym unieść go w górę i zaatakować w razie niebezpieczeństwa. Jednak nie chciałem tego robić pochopnie. No, ale trzeba było być gotowym, prawda?
- Pan wybaczy i proszę się nie bać. Miecz wyciągnąłem dla własnego bezpieczeństwa. Podobno Pan Momoshi jest dobrym człowiekiem, który dużo robi dla lokalnej społeczności. Chciałbym wyjaśnić - w imieniu mojego klienta - sprawę tego haraczu.

Cierpliwie czekałem na odpowiedź, której pewnie staruszek mi udzieli. A co jeśli zapyta o imię osoby, która mnie wynajęła? Po prostu nic nie odpowiem, zasłaniając się tajemnicą zawodową. Oczywiście nawet nie wiedziałem jak ojciec Anaidy i Diany się nazywa. W ostateczności jednak - jeśli zmusi mnie do tego sytuacja - mogłem przecież podać imię którejkolwiek z dziewczyn. W sumie wtedy niezbyt bym skłamał. W końcu ojciec chciał dla nich dobrze, więc równie dobrze mogłem być wynajęty przez którąś z nich, a mężczyzna by to opłacił, nie? No, pomijając fakt, że nie chciałem pieniędzy, ale jeśli będzie mi wciskał, to wezmę!
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 903
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- 2 Bokkeny (znajdujące się w pochwach po prawej stronie pasa)
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Takeshi » 31 paź 2017, o 18:26

Dwie pierdoły i on!
Ranga C
Post 17/30


Ludzie i zło. Tak bardzo subiektywne słowo, które ludzkość próbowała wpasować w świat w odcieniach szarości. Staruszek przysłuchiwał się słowom chłopaka i zaczął drapać się po brodzie zastanawiając się jak rozstrzygnąć tą sytuację. Yasuo zareagował jednak trochę gwałtowniej, gdyż dobył swojego hehe miecza i próbował wyjaśnić w ten sposób haracz... Chyba? Staruszek się nieco zdziwił lekko rozdziawiając oczy co akurat było raczej normalną reakcją, gdy ktoś kieruje w twoją stronę ostrze. Chwilę później pokręcił głową na boki i dodał:
-Młodzieńcze, a mogliśmy to załatwić inaczej - uśmiechnął się pod nosem, po czym samuraj usłyszał jakby wiatr otworzył okno, ze stojącego nań kwiatu do środka wpadły płatki liści, a staruszek cóż. Zniknął. Dosłownie w jednej chwili był tuż przed samurajem, a sekundę później jego postać się rozmyła. Chłopak został sam w pokoju z mieczem w ręku. Jego prawdopodobny cel zniknął. Tak w sumie... to kim był ten staruszek? I jakim cudem tak zwiał? Z prawej strony - z korytarza - mógł usłyszeć jak otwierają się drzwi i szum wiatru. Prawdopodobnie ktoś wyszedł z domu na zewnątrz. Niestety samuraj był po drugiej stronie domu, więc nie mógł zobaczyć przez okno uciekiniera. Raczej zleceniodawca nie będzie zadowolony jeżeli się dowie, że młodemu chłopakowi uciekł staruszek bez śladu i wróci z niczym.
Takeshi
 

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Yasuo » 1 lis 2017, o 22:45

Wyciągnięcie broni jednak nie było dobrym wyborem. Jednak z drugiej strony, przyspieszyłem trochę sprawy i poznałem prawdziwą naturę tego gościa. Ewidentnie był shinobi - pewnie na emeryturze, ale ciągle - i jego umiejętności pozwoliły mu uciec. Płatki kwiatów, które wpadły do środka były naprawdę dziwną techniką, ale jej natury - pewnie dlatego, że byłem prostym samurajem - nie udało mi się rozgryźć.
Zareagowałem wręcz instynktownie. Trzeba zrozumieć moją impulsywność. Jakbyście się zachowali, będąc na potencjalnym terenie wroga, a tam ktoś nieznajomy używa przy Was jakiejś techniki ninjutsu i w jednej chwili pojawia się przed Wami? Zawsze mógł mieć gdzieś schowaną broń albo wyprowadzić jakiś atak. Postanowiłem więc go zaatakować. Mój miecz uniósł się w górę i ciął do dołu. Jednak nie poczułem rozrywanego mieczem ludzkiego mięsa. Musiałem chybić. Staruszek zniknął.
Czy to był Momoshi? A może jakiś jego sługus? Mniejsza o to! Oczywiście musiałem się tego dowiedzieć, bo jeśli to tylko jego człowiek, to zabicie go z pewnością nie przybliży mnie do rozwiązania tej sprawy. Wtedy należałoby pojmać go żywcem i przesłuchać. Nie było to jednak proste. Jeśli natomiast był to sam Momoshi, to należało go pozbawić życia. Uciekając bowiem i nie podejmując dialogu ani jakiejkolwiek próby wyjaśnienia sprawy, po prostu przyznał się do winy. Tak. Był winny. No i można było gdybać. Jeśli to nie był jednak ten gość, którego szukałem, to dlaczego uciekał? Pewnie dlatego, że jego pracodawca - Momoshi właśnie - miał coś na sumieniu. To tylko utwierdziło mnie w tym, że działam w słusznej sprawie. No cóż ... Wioska będzie musiała mi to wybaczyć albo więcej tutaj moja noga nie postanie. No i będą musieli jakoś żyć bez tego bandziora Momoshiego.
No, ale staruszek właśnie uciekał. A wraz z nim uciekała szansa na wykonanie mojej misji. Musiałem więc rzucić się w pościg. Schowałem miecz i ruszyłem do wyjścia, zachowując czujność i będąc gotowym do jakiejkolwiek konfrontacji czy uniku.

Statystyki:
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 903
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- 2 Bokkeny (znajdujące się w pochwach po prawej stronie pasa)
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Takeshi » 3 lis 2017, o 12:34

Dwie pierdoły i on!
Ranga C
Post 19/30


Samuraj zaatakował, lecz jak dobrze wnioskował, staruszka już nie było. Po prostu zniknął używając jakiejś taniej sztuczki. Czy był shinobi? Prawdopodobnie, bo jak na ten wiek poruszał się całkiem sprawnie. Samuraj musiał działać, bo czas uciekał razem z jego celem. Ruszył jednak za starcem (obstawiam że w stronę tylnego wyjścia, które opisałem) zachowując przy tym rozwagę. Wychodząc już na korytarz zauważył otwarte drzwi i biegnącą zakapturzoną postać. Był z jakieś piętnaście metrów przed nim i przedzierał się już przez linię lasu. Sytuacja przedstawiała się bowiem w ten sposób. Tuż za domem rozciągał się trochę zaniedbany ogródek na długości jakichś 10 metrów. Dalej widoczny był już lasek, do którego wchodził właśnie uciekinier.
Drzwi przez które wszedł samuraj były nadal zamknięte i to od środka, więc ta droga raczej mogła zostać wykluczona. Może i staruszek miał różne swoje sztuczki, ale przez te potężne drzwi raczej nie mógł uciec nie robiąc przy tym rumoru. Dzień był jeszcze młody, więc nie było problemu w tym, by wypatrzeć przeciwnika. Samuraj pobiegł za starcem spoglądając dookoła siebie, by nie wpaść w żadną pułapkę. Tych jednak nie było widać, więc przedzierał się przez las razem ze starcem aż znaleźli się na dość dużej polance w środku lasu. Przeciwnik zatrzymał się jakoś na jej środku i obrócił.
-Nie mógł być po prostu wrócić do siebie i zapomnieć o wszystkim? - rzucił do Yasuo. Chyba nie miał wątpliwości, że to nic nie pomoże, a samuraj będzie za nim dalej podążał. Wycelował dłoń w kierunku samuraja - to miało zasiać w nim ziarno wątpliwości. Jego ręka bowiem okryła się niebieską poświatą.
Takeshi
 

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Yasuo » 3 lis 2017, o 17:03

Podążyłem za przeciwnikiem, całkowicie ignorując jakiekolwiek elementy wystroju czy architektury tego domu. Oczywiście jeśli nie były pułapkami. Co mnie obchodziły jakieś drzwi? Oczywiście obchodziły, ale tylko wtedy kiedy nie dało się ich otworzyć, a te przez które przeszedłem raczej do takich nie należały, prawda? No i w końcu znalazłem się na otwartym terenie w pogoni za tym bandziorem.
Budziło się we mnie coś na wzór niepewności. Przecież to był starszy człowiek i jak ja - nauczony szacunku do starszych - miałem go zaatakować? Ale z drugiej strony, był człowiekiem, który krzywdzi innych, więc nie miałem większego wyboru. Zwłaszcza, że będzie pewnie chciał skrzywdzić i mnie.
- Zapomnienie nie wchodzi w grę - odpowiedziałem. Dobrze, że chociaż chciał rozmawiać, a nie od razu przechodził do ataku. Miał jeszcze w sobie coś ze człowieczeństwa. Nie był do końca bestią. Liczyłem na pokojowe rozwiązanie. A właściwie ... to było moje marzenie, jednakże wiedziałem, że nic z tego. Ciężko byłoby mi mu zaufać. Ciężko było przekonać ojca Anaidy i Diany, że ten człowiek nie będzie ich więcej nękał. Jaką miałem mieć pewność, że jak opuszczę tą rodzinę, to on ich zostawi? Nie wierzyłem w to. To były tylko marzenia, których nie dało się spełnić.

Nie miałem co do tego pewności, ale być może to on nasłał tego pierwszego psychola na Anaidę i Dianę. Jak mogłem coś takiego wybaczyć? To także nie było możliwe. Zwłaszcza, że koleś chciał mnie zaatakować jakąś techniką zagrażającą mojemu życiu. No, ale przed walką postanowiłem go o to wypytać. Tak, by mieć pewność.
- Anaida, Diana i ich ojciec. Mówi Ci to coś?

W międzyczasie dobyłem miecza i przygotowałem się do walki. Niemniej jednak nie wykonywałem pierwszy jakichś ofensywnych działań. Jednak byłem gotowy na uniki i tego typu rzeczy.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 903
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- 2 Bokkeny (znajdujące się w pochwach po prawej stronie pasa)
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Takeshi » 6 lis 2017, o 13:09

Dwie pierdoły i on!
Ranga C
Post 21/30


Staruszek spuścił głowę i pokręcił nią na boki i to chyba była odpowiedź na pytanie samuraja. Chyba sam w duchu się spodziewał tego, że właśnie to właśnie ojciec tej dwójki wynajął albo jakimś sposobem przekonał do pozbycia się długu. W końcu uniósł głowę i spojrzał na wyjęty z pochwy miecz gotów do walki.
-No cóż, trudno. - powiedział starzec i zrobił szybki skok do przodu. Jego ruchy były mniej więcej na tym samym poziomie co samuraja, ale jedno ich dzieliło. Starzec uderzył dłonią w ziemię, a ta niczym klocki lego rozpadła się pod jego naporem. Moc była w nim potężna do tego stopnia, że obecnie grunt pod nogami samuraja się zapadał i prawdopodobnie chciał go wciągnąć razem ze sobą. Mniejsze kawałki ziemi unosiły się do góry dookoła starca i leciały już w stronę Yasuo. Samuraj miał tylko chwilę na reakcję, jakieś pół metra za nim kończył się ów krater, od staruszka dzieliło go dziewięć metrów. Co zamierzał? Byli na polanie o promieniu około 20 metrów, Yasuo znajdował się blisko linii lasu. Musiał znaleźć jakieś rozwiązanie na mordercze uderzenia starca.
Takeshi
 

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Yasuo » 7 lis 2017, o 12:55

No i walka się rozpoczęła. Czego innego mogłem się spodziewać? Miłego spotkania przy herbatce? Może to i było możliwe, ale przestało takie być jak wyjawiłem powód swojej wizyty. Teraz jednak czekało mnie mordercze starcie. Kto wie jak mogło się ono skończyć? Nikt nie mógł tego wiedzieć, a na pewno nie ja. Mogłem liczyć jedynie na to, że los mi to wkrótce pokaże. To było pewne, że za jakiś czas się tego dowiem.
Starzec uderzył w ziemię, wykonując jakąś technikę. Chciałem od początku twardo stąpać po ziemi i nie robić głupot. Jednak właśnie okazało się, że twarde stąpanie po ziemi nie będzie aż tak proste jak się z początku wydawało. Ziemia zaczęła pękać i się zapadać i to akurat w miejscu, w którym stałem. Szybko oceniłem więc sytuację. Co mogłem zrobić? Skoczyć w przód albo w tył, ale sprawdzić mogłem tylko jeden kierunek. Nie było czasu, by się odwracać. Widziałem za to, że prawdopodobnie skok do przodu będzie oznaczał moją śmierć (prosta logika: jeśli technika ma kształt koła, to skoro kończy się pół metra za mną, to oznacza, że jestem blisko "tylnej" krawędzi, ale skoro patrzę w przód to widzę, że "przednia" krawędź jest daleko). Zatem nie było rady. Trzeba było skoczyć w tył. Wykonałem więc taki skok, próbując zrobić unik.
W międzyczasie widziałem jak staruch atakuje mnie jakimiś kamieniami. Odpowiedziałem błyskawicznie techniką swojego miecza, którego ostrze pokryło się chakrą. Zamierzałem (także w trakcie wykonywania uniku, jeśli była taka potrzeba) przecinać każdy odłamek skalny, który znajdzie się w moim pobliżu.
Jeśli wszystko poszło gładko, to postanowiłem wykonać swój ruch. Pognałem w kierunku starca po łuku, utrudniając w ten sposób celowanie i jednocześnie omijając krater. Byłem przygotowany, by w razie potrzeby wykonać stosowny unik bądź blok. Bądź znowu pociachać kilka kamieni ...

Użyte Techniki:
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 903
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- 2 Bokkeny (znajdujące się w pochwach po prawej stronie pasa)
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Takeshi » 8 lis 2017, o 14:05

Dwie pierdoły i on!
Ranga C
Post 23/30


Skok w tył - prosta acz skuteczna decyzja samuraja pozwoliła mu uniknąć obrażeń od rozpadającego się gruntu, jednak nie uchroniła przez jego kawałkami uniesionymi przez uderzenie. W jego ciało zaczęły uderzać głównie mniejsze fragmenty ziemi obijając go po całym ciele. Niby nic poważnego nie zrobiły, ale był trochę poobijany. Po wyskoku w tył stanął na gruncie, praktycznie na granicy okręgu. Ostrza nasączone chakrą nie były potrzebne do przecinania kamiennych odłamków (bo większych, stwarzających zagrożenie nie było w jego pobliżu). Przez chwilę samuraj musiał się zatrzymać, bieg po łuku był dla niego nieopłacalny, bo gdy wylądował na twardym gruncie ziemia przed nim eksplodowała ku górze na jakieś trzy metry do góry tworząc swoistą obronę przed wszelkimi atakami czy to mieczem czy to technikami taijutsu. Starzec kątem oka widział jak ostrze zaczyna świecić na niebiesko jak lampki choinkowe, stąd wiedział już co się święci. Gdy Yasuo mógł zaatakować i ruszył łukiem do starca ten lekko się skulił jakby miał zaraz wyskoczyć. Chwilę później doskoczył do samuraja i chciał wykonać kopnięcie w nadgarstek samuraja. Jego noga powędrowała w powietrze, jednak wyczulony (i mniej więcej tak samo szybki) samuraj wykonał unik i znalazł się jakieś 2 metry od starca. Ten znowu szykował się do kolejnego uderzenia w grunt, które tym razem na pewno sięgnie samuraja. Przez kolejne sekundy musiał decydować jaki los będzie go czekał.
Takeshi
 

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Yasuo » 8 lis 2017, o 17:05

Staruszek był wyjątkowo dobrze wyćwiczony. To trzeba było mu niestety przyznać. Niestety, bowiem stawiało mnie to w dość niekorzystnej sytuacji. Dostałem małymi odłamkami skalnymi, co trochę bolało i na pewno nie ułatwiało walki, no, ale adrenalina jednak robiła swoje, nieprawdaż? Już chciałem zaszarżować, aż ten użył jakiejś innej techniki defensywnej, opóźniając moją zuchwałą szarżę. No i w końcu dobiegłem. Już miałem wyprowadzić cios, aż tu nagle zauważyłem nogę wroga zbliżającą się do mojego nadgarstka. Takie kopnięcie na pewno wytrąciłoby mi miecz z rąk, więc byłem zmuszony go uniknąć.
Tym właśnie sposobem znalazłem się jakieś 2 metry od przeciwnika, który szykował znowu tą swoją dziwną technikę. Nie mogłem dać mu się znowu tym trafić. Najlepiej by było jakbym mniej więcej w tym miejscu, co on. Wtedy byłbym względnie poza zasięgiem tej techniki. Na pewno bowiem nie chciałby siebie uszkodzić, więc strefa wokół niego była martwym punktem tej techniki. Postanowiłem więc znaleźć się tak blisko celu jak to tylko możliwe, jednocześnie unikając kontaktu z ziemią i wyprowadzając własny cios. Plan idealny, prawda?
Wziąłem krótki rozpęd i przeskoczyłem nad staruszkiem - w końcu tak działała ta technika - biorąc duży zamach. Tak jakbym chciał zaatakować kogoś albo coś co stoi za nim. W rzeczywistości jednak zamachnąłem się nie do przodu, ale do tyłu, tnąc tego głupiego starucha od tyłu. Warto zauważyć, że byłem wtedy jakieś 2 razy szybszy niż normalnie.
A jeśli nawet udało mu się tego uniknąć, to na pewno musiał przerwać wykonywanie swojej techniki i wykonać jakiś odskok. Spodziewałem się tego, wiec automatycznie się odwróciłem i wystrzeliłem we wroga falę chakry, próbując go przeciąć w pół (oczywiście jeśli był dość blisko mnie i najlepiej odwrócony plecami).
Oczywiście walka trwała i póki nie zobaczę martwego przeciwnika, to nie mam zamiaru pozwolić sobie na nieuwagę. Uniki? Tak! Bloki? Jak najbardziej! Kolejne ataki? Super pomysł!

Pozostała Chakra:
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Użyte Techniki
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 903
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- 2 Bokkeny (znajdujące się w pochwach po prawej stronie pasa)
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Takeshi » 11 lis 2017, o 19:49

Dwie pierdoły i on!
Ranga C
Post 25/30


Krótki rozpęd, skok nad starcem i zamach w stronę staruszka po lądowaniu. W sumie samuraj mógł od razu ciąg w powietrzu, ale takim sposobem miał trochę stabilniejszy grunt pod nogami i uderzenie też nabierało tempie. Podkręcało je nieco w górę, walka wymagała do każdego z nich do wykorzystania pełni swojej mocy. Uderzenie było na tyle szybkie, że dosięgnęło staruszka tnąc jego plecy. Największa skaza na plecach wojownika, czyli rana na plecach, która mogłaby zwiastować, że uciekał i ktoś go trafił. Przeciwnik samuraja jęknął, jednak jego uderzenie sięgnęło celu i ziemia pod nimi po prostu wybuchnęła. Nie wykonał uniku, nawet w sumie nie za bardzo widział uderzenie i nie zdążyłby na nie zareagować właściwie. Odłamki ziemi ruszyły do góry, ziemia pod samurajem uniosła się ku górze, a odłamki uderzały w jego ciało boleśnie. Nie było ani czasu, ani okazji na wykorzystanie owego cięcia, stąd też ostrze dalej było pokryte chakrą. Yasuo uniósł się na jakieś dwa metry, jego ciało było mocno obolałe, a prawy piszczel dostał jakimś większym kawałkiem gruntu bądź kamieniem, bo promieniował bólem. Potem upadł razem z resztą gruzu i widział staruszka, który ledwo zipie. Z jego pleców ciekła krew, rozbabrana rana nie dawała mu dużych szans na przeżycie. Miecz był pokryty chakrą, więc wszedł jak w masełko. Oddychał ciężko, był już na granicy, jednak miał zamiar zabrać ze sobą wroga i ruszył w kierunku Yasuo z ostatnim uderzeniem prosto w jego ciało. Nie trzeba było mówić, że skoro uderzenie spokojnie rozrywało grunt, to z samurajem też nie będzie trudno. Odległość jaka ich dzieliła to około dwóch metrów, Yasuo stał na nogach więc mógł działać, obecnie noga jeszcze nie przeszkadzała.
Takeshi
 

Re: Wioska Shōhei

Postprzez Yasuo » 20 lis 2017, o 09:44

No cóż. Można powiedzieć, że walka jak szybko się rozpoczęła, tak szybko chyliła się ku końcowi. Bolesnemu końcowi rzecz jasna i niezwykle okrutnemu. Przeciwnik oberwał, bowiem nie potrafił wykonać uniku. No i ja także oberwałem, a ból eksplodował i ogarnął całe moje ciało. Tak eksplodował jak eksplodowała ziemia po uderzeniu starca. Bardzo ciekawa umiejętność i cholernie niebezpieczna zarazem. Przyjmować na klatę zwykłe ciosy to jeszcze nie tak źle. Przyjąć jeden taki, nie wiedząc czym to grozi? Bardzo prosta droga na tamtą stronę.
Nie mogłem więc dopuścić do tego, by starzec mnie choćby dotknął. Nie chciałem mieć tutaj bombowej zabawy. Nie chciałem się też rozerwać. Przeciwnik był blisko i był strasznie ranny. Postanowiłem to wykorzystać. Wykonałem wymach mieczem i uwolniłem ostrą jak brzytwa chakrę, która momentalnie popędziła w kierunku przeciwnika, mając na celu przecięcie go w pół.
Gdyby to jednak nie podziałało, to zamierzałem ciąć go mieczem jak podejdzie. Może zmuszając go do uników, byłbym w stanie przerwać jego natarcie i wyprowadzić jakiś skuteczny atak? No i oczywiście - w razie możliwości - zamierzałem unikać jego ciosów.

Pozostała Chakra:
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Użyte Techniki
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 903
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie po lewej stronie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- 2 Bokkeny (znajdujące się w pochwach po prawej stronie pasa)
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości