Granica

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Granica

Postprzez Kenjiro » 2 wrz 2017, o 23:26

Kenjiro oburzył się zaistniałą sytuacją, jakiś byle to bandyta zranił go senbonami w nogę. Na dodatek drugi odbił jego ognistą technikę, wiatrem. Nawet dzieci wiedzą że Fuutton to żywioł słabszy od Katonu i powinien go jedynie wzmocnić, aczkolwiek tutaj miało miejsce coś zupełnie innego. Oznaczać to mogło tylko jedno, jeden z oponentów posiada lepsze techniki żywiołowe niż brunet. Zraniona noga znacznie utrudniała mu uniki, dlatego kontynuowanie tej batalii mogło skończyć się dla niego śmiercią. On nie miał zamiaru ryzykować swojego życia dla nieznajomej, właśnie dlatego postanowił to zakończyć teraz. Może tajemniczy shinobi uratuje laskę, może nie... Mało go to interesowało. Złożył kilka pieczęci, mówiąc lodowatym tonem głosu Żarty się skończyły. Tam gdzie znajdowała się trójka wrogów pojawiły się płomienie, które spopieliły wszystko w najbliższej okolicy. Oczywiście chłopak zadbał żeby ogień nie sięgnął jego samego, to powinno załatwić sprawę. Były to drastyczne środki, lecz młody Uchiha nie mógł sobie pozwolić na przegraną, która były by ujmą dla jego klanu.

Nazwa
Katon: Suyaki no Jutsu

Pieczęci
Szczur → Smok → Świnia

Zasięg Max.
25 metrów

Koszt
D: 45% | C: 35% | B: 25% | A: 15% | S: 10% | S+: 5%

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Technika polegająca na stworzeniu ogromnej ilości płomieni w pewnym miejscu. Może ono maksymalnie wynosić 15 metrów kwadratowych, ale jeśli złapie coś w swój zasięg to prawdopodobnie zabije i nie da możliwości przetrwania. Ogień, który powstaje dzięki tej technice rozpala się błyskawicznie i od razu spopiela cel, nie oprą się nawet najsilniejsze Summony.


92-25=67
Kenjiro
 

Re: Granica

Postprzez Oshi » 3 wrz 2017, o 07:17

Oshi wykonał ostatnie posunięcie w stronę pokonania przeciwników, po czym ukrył się w ziemi, znikając z pola naznaczonego bezpośrednim atakiem czarnowłosego… Wynik tego starcia był coraz bardziej niepewny, zwłaszcza że przeciwnicy mimo bandyckiej renomy, reprezentowali znacznie wyższy poziom.
Senju spojrzał na młodą dziewczynę która znajdowała się pomiędzy nimi, pewny że jeśli nie zakończą starcia teraz, to zginie przez rykoszet podjętych działań. Nim zdążył podjąć jakieś kroki, jego towarzysz ponownie zastosował technikę elementarną z zakresu ognia… Oshi zdziwił się widząc tak wysoki poziom u młodego przedstawiciela rodu Uchiha. Tak, teraz był już pewien, każdy z użytkowników sharingana posługiwał się Katonem jako głównym żywiołem rozwiniętym. Ich ataki były szybsze i mocniejsze, wszystko skierowane w sposób natychmiastowej dezintegracji wroga.
Oshi nie był pewny czy wygrana z tamtymi będzie oznaczać koniec starcia, co jeśli główny wróg jego rodziny również postanowi zebrać trofeum… Nie można było ufać Uchiha.
Oshi skoncentrował chakre między gałęziami wysokich drzew, po czym wyprowadził kolejną technikę, naprowadzając jej działanie na pobliskich wrogów. Miał zamiar wykończyć wpierw tych którzy przedstawili swe motywy, by następnie poznać cele tego drugiego. Po wykonaniu kilku pieczęci, Oshi uniósł z ziemi wszelkie kamienie, większe paliki i inne nadające się leśne asortymenty, po czym cisnął nimi w przeciwników by wybić ich próby uniku z głowy... Ogień miał załatwić resztę.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

72-12=60%
Obrazek

Towarzysz podróży •<~

Obrazek

•Imię: Burū
•Wiek: 2 lata
•Płeć: Męska
•Wielkość: 75 cm

...*Wąż ukrywający się przeważnie gdzieś na ciele Oshiego, owinięty wokół szyji przyjemnie syczy mu do ucha gdy krew niemal wisi w powietrzu. Złote spojrzenie pionowych źrenic, niebieskie łuski mieniące się w słońcu zielonym odcieniem. Chłopak nadał mu miano Burū... Było to pierwsze co przyszło do jego głowy, gdy ujrzał jak mały gad wydostaje się z rozciętych wnętrzności większej besti.*...
Avatar użytkownika

Oshi
 
Posty: 533
Dołączył(a): 27 sie 2017, o 22:46
Wiek postaci: 19
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: -Niebieskie włosy.
-Całe ciało pokryte tatuażem w motywach lasu.
-Zlote oczy.
-Wakizashi na plecach, przy pasku.
-Czerwony płaszcz, przewiązany w pasie rękawami.
-Typowe sandały do połowy łydek.
-Bandaże na dłoniach, sięgające do samych łokci.
Widoczny ekwipunek: -Plecak(Eventy/misje/wyprawy).
-Torba biodrowa.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=59104#p59104
GG: 49753745
Multikonta: O.O

Re: Granica

Postprzez Takeshi » 3 wrz 2017, o 17:08

Więzy krwi
Ranga C
Post 6/15

Kenjiro najwidoczniej zaczynał się mocno irytować . jego techniki nie przynosiły większego skutku, czy jednak swoją dumę cenił ponad życie dziewczyny. Jak widać klan i jego wpływy były ponad to, co mogło się komuś przydarzyć. Tak się poznawało prawdziwych Uchihów, prawda? Zaczął składać pieczęcie do niszczycielskiej techniki. Oshi także nie próżnował, wolał wykorzystać pobliskie elementu otoczenia, by zaatakować bandytów. Obydwoje atakowali - najwidoczniej chcieli to zakończyć tu i teraz. Senju zakończył składać pieczęcie - pobliskie przedmioty zaczęły kierować się w stronę bandytów. Ci unieśli broń ku górze, by obronić się przed tym całym cholerstwem ale nawet to nie mogło im już pomóc. Płomienie rozszalały się pomiędzy wrogami - byli w dość ciasnej formacji, więc byli skazani na istne piekło. Zaczęli wrzeszczeć, gdyż płomienie dosłownie pożerały ich ciała. Nieprzytomna dziewczyna nie była zdolna do ucieczki. Także została skazana na taki los. Schowany kawałek dalej Oshi widział tylko płonące ciała. Obydwoje poczuli ich rozchodzący się smród. Starcie zostało zakończone. Podobnie jak los niewinnej. W gęstym lesie nikt nie widział tego zdarzenia, prócz dwójki shinobich.

Cóż... misja zakończona niepowodzeniem. Zakładnik został spalony ._.
Takeshi
 

Re: Granica

Postprzez Kenjiro » 3 wrz 2017, o 18:34

Kenjiro pokonał trójkę bandytów, lecz przy tym spalił również niewinną dziewczynę. No cóż, czasem trzeba kogoś poświęcić, aby zwyciężyć. Z pewnością właśnie teraz i tutaj kreował się charakter młodzieńca z Uchicha, a dokładniej to jego bezwzględność w drodze do celu. Jego czyny z pewnością większość osób uznała by za niemoralne i złe, lecz on czuł się z nich dumny jak i z własnego klanu. Poczuł smród spalanego mięsa, należącego do ludzi. Nie był to przyjemny zapach, lecz mu jakoś bardzo to nie przeszkadzało w napawaniu się wygarną. No ale niestety został zraniony w nogę i zużył trochę chakry, postanowił wrócić do wioski. Nie ma co ryzykować kolejną potyczką, kto wie czy teraz nie trafi na potężniejszych przeciwników. No cóż może tajemniczego shinobi pozna innym razem, teraz pora się zwijać. Wyciągnął igły z nogi i szybkim krokiem udał się do osady Uchicha.
Kenjiro
 

Re: Granica

Postprzez Kurusu » 14 wrz 2017, o 11:51

- O kuźwa... - mruknął Kurusu, strzelając sobie kośćmi... Ta zasrana kukła wbijała mu się w plecy przez całą drogę i teraz są tego efekty, a zwoju nie będzie przecież kupował dla jednej sztuki... Jednak jest w Sogen, większość sukcesu w drodze na Mur za nim. Pozostał jeszcze sklep oraz sam element fortyfikacji, na który szedł... A potem jeszcze domontowanie kilku części do Ichitsu i będzie gotowy. A przynajmniej w teorii. Przydałoby się jednak przeprowadzić kolejne przygotowania, takie na szybko, aby nie zmarnował niewiadomo ile czasu...
Wyjął więc swój miecz obosieczny i skierował całą swoją uwagę na drzewo stojące nieopodal. To ono będzie jego głównym celem treningowym do techniki szermierczej, o której przeczytał gdy siedział raz w bibliotece. Cięcia w jedno miejsce... Nie brzmi to głupio, tylko trzeba trochę siły włożyć w coś takiego... Jednak zaczął trening... Powietrze przeszyły cięcia miecze wymierzone w jeden punkt na drzewie, początkowo o różnej sile jednak stopniowo zaczął wyrównywać pokłady energii, które dawał w swoje ataki. Ba! Zaczął już to robić bez myślenia jak silnie uderzyć! Cięcia zaczęły być intuicyjne, a siła w nich była niemal jednakowa. Drzewo się opierało, ale czy człowiek mógł? Teoretycznie technikę miał opanowaną w głowie, jednak wymagała utrwalenia. Dlatego rozpoczął ponownie szturm na tą biedną roślinność, tnąc w jedno, konkretne miejsce. Zasięg broni powodował przy okazji, że technika ta była nawet dobra, w walce przeciw większości przeciwników, którzy posiadali krótszy zasięg. A przynajmniej tak to wygląda w teorii. Choć na razie wniosek jest taki, że powinna móc obalić rosłego mężczyznę jeśli zablokuje ataki, ew. śmiertelnie go zrani. Teraz praktyka była opanowana! Czas złapać trochę oddechu i zająć się czymś innym...
Kurusu
 

Re: Granica

Postprzez Kurusu » 14 wrz 2017, o 13:17

Ach... Książki. Teoria jest równie ważna co praktyka, jak powszechnie wiadomo, nieprawdaż? A niektóre techniki wydają się na tyle proste, że czysto teoretyczna nauka powinna wystarczyć, by się ich nauczyć. Mikazukigiri... Jest to praktycznie machanie mieczem dookoła Siebie, więc nie ćwiczenie tego nie jest specjalnie potrzebne, a w tych kartkach papieru wszystkie niezbędne informacje są. Począwszy od zastosowania, idąc przez możliwości alternatywne a kończąc na najlepszych broniach do tego typu akcji. Miecz obosieczny wydawał się najlepszy z praktycznych powodów, pozwala on kręcić w oba kierunki bez potrzeby obrócenia ostrza jak w przypadku katany. Sama książka jeszcze informuje o tym, że w przypadku, gdy szermierz czuje się pewnie może spróbować wykorzystać technikę ofensywnie, taka możliwość jest ciekawa choć wydaje się prosta do skontrowania... Za to w defensywie... Nawet przeciwko jednemu przeciwnikowi, poza tym, że może kogoś pociąć to jeszcze odstraszyć od podejścia. W końcu kto, by chciał zostać zamieniony w plastry? Więc teoria opanowana, w przypadku tego ruchu praktyka jest zbędna. W tej okolicy nie ma jak symulować wszystkich czynników, niezbędnych do tego, by symulować warunki do użycia tej techniki.
Trening Mikazukigiri

z/t
Kurusu
 

Re: Granica

Postprzez Shinji » 6 sty 2018, o 16:06

Do swojej rodzinnej prowincji powrócił bohater wojenny, który pognał aż do Ryuzaku no Taki w pogoni za Shijimą z rodu Ranmaru. Czy było to normalne? Oj nie. To było chore, ale nadawało mu to jakieś celu do dalszej wędrówki, cel by stawać się silniejszym. Coś co nadałoby temu wszystkiemu jeszcze większego pędu. Miał plany - owszem, ale były one na tyle odległe, że zupełna pustka panowała po środku i Shijima był jednym ze sposobów na owej pustki zapełnienie. Przez swoje podróże nieco popuścił wodze trenowaniu samego siebie. Było to nie do pomyślenia i właśnie dlatego zdecydował się na zatrzymanie w okolicach granicy. Był już jednak w granicach swojej prowincji dzięki czemu mógł się czuć stosunkowo komfortowo i bezpiecznie - absolutnie nic nie mogło mu przeszkodzić ani zagrozić, gdy on będzie w pocie czoła wzmacniał samego siebie...

No tak... Ale o jakim wzmacnianiu siebie tak naprawdę mówimy? Postanowił opracować własną technikę dostrzegając pewną dziurę w swoim asortymencie. Wszystko zaczęło się od posadzeniu zadka wygodnie na trawie pamiętając przy tym o sprawdzeniu czy nie jest ona czasem mokra - raczej nie planował się zmoczyć, czeka go jeszcze daleka podróż. Usiadł tak sobie po turecku i dumał próbując wymyślić rozwiązanie problemu, które stanowiły osoby o znacznie większych predyspozycjach fizycznych niż te którymi obecnie dysponował. Potrzebne mu było coś co kupi skutecznie czas, a przy tym będzie niesamowicie szybkie w wykonaniu. Posiadał już nawet podobną technikę w arsenale, aczkolwiek miała ona swoje wady. Najzwyczajniej w świecie nie była "dość" szybka by sprostać stawianym jej wymaganiom. Pokierował się jednak tym tropem zaczynając rozważania w jej kierunku. A gdyby tak tworzyć właśnie taką ścianę ognia odcinając oponenta w określony sposób by nie był w stanie nad tym przeskoczyć, a przy tym wymusić na nim ruch dookoła? Kupi to odpowiednią ilość czasu na przygotowanie innej techniki. Warunkiem koniecznym była mała ilość pieczęci. Szczęśliwie nie stanowiło to problemu gdyż pierwowzór także dużej ich ilości nie wymagał co się ceniło. Wystarczyło porzucić element elastycznego poruszania liniami ognia i chakrę zainwestować w inne miejsca, zwiększając intensywnośc płomienia, jego wysokość, długośc i szybkość. To bylo wszystko czego tak naprawdę potrzebowal i tak też postąpił. Nie obijając się, przystąpił do działania. Podniósł się na nogi i znalazł dogodne miejsce tak by nie spalić całej okolicy. Potrzebna była łąka posiadająca przynajmniej te 40 metrów długości, jako że technika do malych się z pewnością nie zaliczała. Złożył pieczęć tygrysa i wypuścił przed siebie ogień. Początkowo przypominało to niestety pierwowzór, ale nie zrażał się. Był już dosyć doświadczonym shinobi i wiedział z czym się wiąże nauka. Nie było tutaj miejsca na żadną słabośc. Trzeba było sukcesywnie wyłapywac wszelkie błędy i kontynuować. Podczas powtarzania techniki zaczął od skupiania się na elemencie zwiększenia zasięgu. Póki co nie pozbywał się tej elastyczności - małymi kroczkami do celu, nie można mieć wszystkiego od razu. W ten sposób męczył się około 10 minut, aż osiągnał zadowalający go rezultat. Kolejnym krokiem było przyśpieszenie całego procesu. Co zajęło znacznie więcej bo 30 minut. Ostatecznie osiągnał jednak szybkość wykonywania jak i kształtowania się techniki, która była dla niego zadowalająca. Szybko okazało się jednak, że nie wystrzegła się ona pewnych wad. Przede wszystkim musiał utrzymywać stale pieczeć. W przeciwnym wypadku przestawała lecieć przed siebie. Nie miał zamiaru walczyć z tą przywarą, po prostu ją zaakceptował przechodząc do kolejnego kroku, którym było stopniowe podwyższanie płomienia. Czynność ta okazała się jeszcze trudniejsza od uzyskania zadowalającej prędkości. Okazało się, że musiał także zainwestować znacznie większe pokłady chakry niż początkowo zakładał. Musiał pogodzić się z tym faktem, gdyż uzyskanie tych właściwości mniejszym kosztem było póki co dla niego nie osiągalne. Na sam koniec postanowił urozmaicić technikę o dodanie kreski, tak że przypominała ona literę A. Uznał to za konieczne gdyż wzmacniało to bezpośrednio jego obronę, ale i także miało inne zalety. Jeśli oponent zdążyłby się do niego zbliżyc, mógłby zostać zamknięty w pułapce staja się łatwym celem, a to mogło dużo ułatwić. Można spytac czemu nie dodał takowej na końcu? Jego celem nie było uwięzienie kogoś w środku. Do tego posiadał inne techniki. Chciał sobie kupić czas i wraz z nowym nabytkiem skutecznie się mu udało. Zadowolony z siebie ruszył dalej...

Nauka: Katon: Tegami


[z/t]
Shinji
 

Poprzednia strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron