Śniący Las

Shigashi no Kibu jest krajem kupieckim na północ od Samotnych Wydm. Południowa granica kraju styka się z Sabishi i Atsui, zaś północna - z Soso i Kyuzo. Na zachodzie graniczy z Głębokimi Odnogami, a na wschodzie z krainą Yusetsu. Choć krajem w teorii zarządza gildia kupiecka, tak naprawdę główną władzę w Shigashi no Kibu stanowią trzy rodziny Yakuzy. A co najciekawsze, pomimo sporów zarządzają państwem w bardzo sprawny i względnie sprawiedliwy sposób, dzięki czemu Shigashi mogło się bardzo sprawnie rozwinąć.

Re: Śniący Las

Postprzez Komatsu » 1 lis 2015, o 15:38

Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 16/30+


Na szczęście tak jak myślałem byli oni tylko zwykłymi bandytami, nie mogli dostrzec notki przyczepionej do kunai'a. Jak stali, tak po chwili już ich tam nie było. Byłem wykończony, bolała mnie głowa poza tym miałem ranę w nodze, nie mogłem się za dużo ruszać dlatego postanowiłem trochę odpocząć tam gdzie stałem. Usiadłem na konarze i próbowałem zając się swoją raną, niestety była całą w błocie więc zapewne rana nie była czysta, trzeba było ją przemyć a wokół ani kropli czystej wody. Zacisnąłem miejsce rany aby zatamować krwawienie. Poczekałem tak trochę rozglądając się przy tym po okolicy, dopiero wtedy doszło do mnie że zabiłem pięciu ludzi...Wiem że robiłem to aby uratować własne życie i przy okazji przesyłkę jednak nadal nie mogłem w to uwierzyć. Zastanawiałem się także nad tym jak można było uniknąć tej rany i rozerwania na strzępy trzech bandziorów. Co jeśli rzuciłbym dwoma kunaiami w głowy osób które jako pierwsze mnie znalazły? Wtedy reszta bandy nie zostałaby zaalarmowana. Nie chciałem nikogo zabijać mimo iż wiedziałem że Shinobi muszą zabijać. Po kilku minutach zaciskania rany, zdjąłem z rąk swoje bandaże i zabandażowałem swoja ranę, uścisk był solidny, krew nie powinna się wydostawać. Kiedy wykonałem wszystkie czynności związane z raną i odpoczywałem nabierając sił zobaczyłem szyld.
- Znak na środku lasu? I tak muszę przemyć tą ranę jeśli chce wyjść z tego lasu, poza tym skąd bandyci mieliby znać imię odbiorcy listu? - powiedziałem do siebie kiedy wstawałem z syczeniem w moich ustach. Udałem się powolnym krokiem w stronę domniemanego Kanjuro.
Komatsu
 

Re: Śniący Las

Postprzez Hikari » 1 lis 2015, o 16:34

Obrazek
Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 17/30+


Zabandażowałeś nogę i poszedłeś po odpoczynku dalej. Ból Tobie doskwierał i kulałeś, ale chociaż zatamowałeś wyciek krwi. Z każdym kolejnym krokiem powoli zbliżałeś się do miejsca w którym... Znalazłeś duży dom, który jakby lewitował nad bagnem. Z pewnością człowiek, który zaprojektował owy dom musiał przy nim dużo się napracować. Był wykonany w całości z drewna i posiadał okna. Zacznijmy od jego stabilności, w sumie nie widziałeś dna, ale prawdopodobnie miał powbijane głęboko belki, a poza tym dno było całe zabudowane. A zresztą, co ja będę opowiadać. Dom wyglądał dokładnie tak:
Obrazek
Aż coś Ciebie prosiło aby wejść do środka. Nie byłeś w stanie stwierdzić czy ktoś tam był, a może nikogo. Jednak mogłeś domyślić się, że trafiłeś na miejsce. Była napisana tutaj tabliczka z napisem: "Kanjuro"




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2400
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Śniący Las

Postprzez Komatsu » 1 lis 2015, o 17:35

Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 18/30+


Chodząc sobie po tej drodze która niby miała prowadzić mnie do Kanjuro rozglądałem się po okolicy i wypatrywałem czy aby na pewno nikt mnie nie śledzi tak jak to miało miejsce wcześniej...Zastanawia mnie co się stało z tym człowiekiem który wcześniej mnie śledził. Przechodząc jeszcze paręnaście metrów moim oczom ukazał się wielki dom na środku bagna. Takie zjawisko nie było codzienne więc przyjrzałem się budowli i próbowałem określić czy ktoś ją zamieszkuje. Niestety moje próby zauważenia kogokolwiek spełzły na niczym. Pamiętałem o mojej ranie która wymagała nieco lepiej opieki niż samo obandażowanie jej więc kulawym krokiem próbowałem wejść po schodach. Po drodze zauważyłem tabliczkę z napisem Kanjuro, nie wiem czemu aż tak mu zależało na tym aby każdy kto przychodzi na bagno znał jego imię. Nadeszła ta chwila, stałem przed drzwiami tego domu jednak jeszcze nie zapukałem, najpierw podszedłem do okien obok i sprawdzałem co jest w środku. Prawie nic nie było widać, niestety, ale w takim domu na pewno znajdę trochę wody, a może nawet znajdę tutaj samego Kanjuro. Nie byłem wtedy pewny czy to pułapka czy też faktycznie on tutaj mieszka więc cały czas byłem na baczności. Mozolnym krokiem kieruję się w stronę drzwi i zaczynam pukać z nadzieją że ktoś odpowie na moje pukanie.
Komatsu
 

Re: Śniący Las

Postprzez Hikari » 1 lis 2015, o 18:17

Obrazek
Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 19/30+


Chłopak przyszedł do domu pełen nadziei, ale czy to się tak skończy? Otworzył Tobie facet, które wygląd Ciebie od razu przeraził. Postaram się opisać jego wygląd. Myślałeś, że dostaniesz zawału. Na plecach posiadał skrzydła, które były wyjęte niczym z łabędzia. Po obu jego stronach wystawały mu dwie łabędzie głowy, na pewno wypchane czymś. Do tego posiadał na głowie dwie białe kulki, które posiadał na opasce do głowy. Jednak to nie koniec dziwów. Włosy miał krótkie, a pod jego oczami pomalowane trzy niebieskie kreski, a usta pomalowane na ciemnoczerwony kolor. Czarny kolor oczu pasował do koloru jego włosów. Założoną miał niebieską koszulę, rozpiętą do połowy, a na siebie założony rozpięty różowy płaszcz, który miał zakończone na rękach w postaci białej spirali. To nie wszystko. Nie posiadał spodni, jednak zastąpione to było... Można powiedzieć czymś w rodzaju piłki w dwóch odcieniach niebieskiego, z której wychodziły jego nieogolone nogi. Można to podsumować jednym zdjęciem, które sprawi, że łatwiej będzie to sobie wyobrazić.
Obrazek
Teraz musisz jeszcze sobie wyobrazić to co zrobił jak Ciebie zobaczył. Natychmiasa wykonał obrót na jednej nodze, natomiast drugą podniósł tak iż niemal równała się z jego głową. Uśmiechnął się do Ciebie i powiedział:
- Witaj młodzieńcze w moim domu! Czyżbyś chciał zagrać w Shogi ze mną? Powiedz, że chcesz! No chodź. <3




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2400
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Śniący Las

Postprzez Komatsu » 1 lis 2015, o 18:43

Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 20/30+


Kiedy czekałem aż ktoś odpowie na moje byłem zgoła zamyślony, moja twarz wyrażała tylko i wyłącznie wyczerpanie. Ból głowy praktycznie mnie przytłaczał, nie mogłem nawet iść prostą linią a dodając jeszcze moją ranę chodziłem jak pijak który dopiero co wypił o kilka porcji Sake za dużo. Stałem tak sobie właściwie bezcelowo aż tu nagle, niespodziewanie otworzył drzwi pewien facet. Jego wygląd stanowczo wzbudzał mieszane uczucia, kiedy go zobaczyłem zrobiłem krok w tył jednak pech chciał że moja noga tego nie wytrzymała i przewróciłem się niebezpieczne blisko schodów. Na szczęście nic mi się nie stało jednak nie o to się wtedy martwiłem, martwiłem się co może zrobić mi ten wariat. Tak, w tym momencie był on dla mnie jedynie wariatem, co mogłem powiedzieć innego po takim pierwszym wrażeniu. Podniosłem się BARDZO powoli z ganku sycząc przy tym potwornie. Kiedy już wstałem i popatrzyłem na tego człowieka pomyślałem że to nie może być on, jest kompletnie nie podobny do całej reszty Hyuoshi i Kandono.
- Dzień dobry - powiedziałem stłumionym głosem - to Pan jest Kanjuro? - skrzywiłem się i oczami powędrowałem na swoją ranę - Potrzebuję trochę wody, jeśli nie będę przeszkadzał - po tych słowach czekałem na reakcje tego "osobnika"
Komatsu
 

Re: Śniący Las

Postprzez Hikari » 1 lis 2015, o 19:38

Obrazek
Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 21/30+


Człowiek ten pochylił się do Ciebie i przeraźliwie blisko mając swoją twarz twojej twarzy i wyszeptał:
- Tak to ja, chociaż wolę jak do mnie mówią Kaori. Możesz mi mówić po imieniu przystojniaku.
Mignął Tobie oczkiem i gdy powiedziałeś o wodę, podniósł Ciebie na trzymając w swych ramionach i podskoczył niczym baletnica przelatując z Tobą w ramionach przez próg. Nawet nie miałeś siły się opierać. Po wylądowaniu, zrobił obrót na jednej nodze i posadził Ciebie w salonie na fotelu przed stołem. Nie zdążyłeś nic zrobić, ani odmówić. Przyniósł Tobie wielki dzban z wodą i postawił przy nodze.
- Biedaku. Jak Ty sobie to zrobiłeś? Pomóc Tobie?
Z jego oczu płynęły łzy, a on wyglądał można by rzec, że na swój sposób epicko. Oto on:
Obrazek




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2400
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Śniący Las

Postprzez Komatsu » 1 lis 2015, o 19:58

Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 22/30+


Po całej tej wyprawie na którą nie miałem kompletnie nic do powiedzenia, ponieważ mój stan na to nie pozwalał, usadził mnie fotelu w jednym z pokoi i przyniósł mi dzban z wodą. Same jego słowa kierowane w moją stronę były dosyć niepokojące, jednak czy był on groźny? Wolałbym się o tym nie przekonywać, chciałem dać mu ten list i się stąd wydostać. Wyjąłem z kieszeni list i położyłem go na stole koło fotela, w tym czasie rozwijałem jedną ręką swój bandaż.
- To jest list który miałem do Pana dostarczyć, ma Pan w nim dokładne instrukcje.
Przemyłem swoją ranę wodą ale najpierw przemyłem swoje ręce. Kiedy już to zrobiłem sam napiłem się wody z dzbanka i go odstawiłem na stół. Zawinąłem ranę z powrotem w bandaże i chciałem odzyskać trochę sił, czułem się lepiej kiedy mogłem się napić. Zerkałem kątem oka co porabia Kanjuro, nadal dziwił mnie fakt że taki człowiek jak on mieszka w takim miejscu jak to i to z takimi sąsiadami. Jednak Hyuoshi barto o niego dbał, może między nimi coś jest? Nie nie nie, nie chciałem o tym wtedy myśleć, moja mina zrobiła się dosyć zażenowana tym faktem że o takim czymś pomyślałem.
Komatsu
 

Re: Śniący Las

Postprzez Hikari » 1 lis 2015, o 21:15

Obrazek
Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 23/30+


Opatrzyłeś sobie nogę, zostawiłeś list. Niby wszystko fajnie i pięknie, ale jednak... Niekoniecznie. Wtedy on otworzył list i go zaczął czytać. To by było zbyt piękne jakby się tak skończyło prawda? Wtedy złapał on Ciebie nagle za szyję jak już oczywiście miałeś zabandażowaną nogę i się napiłeś i przybił do ściany. Przybliżył swoją twarz do twojej, polizał delikatnie po poliku i następnie powiedział:
- Głupca ze mnie robisz? Przecież tam nic nie ma! Wiem, że to nie było do Kanjuro. Daj mi prawdziwą przesyłkę, abo zginiesz. Zginiesz rozumiesz? Ja nie wybaczam, a do tego musiałem ubrać się jak ten idiota bo chciałem wyciągnąć z Ciebie informacje! Mów co wiesz albo zginiesz!
Wtedy też rzucił Tobą o ścianę. Byłeś mocno oszołomiony, wzrok zaczął się Tobie rozmazywać, byłeś niemal bezradny, ale w międzyczasie w takim wypadku zdarzeń twoje oczy zaczęły się czerwienić, a w nich pojawił się jednołezkowy sharingan.
Ostatnio edytowano 2 lis 2015, o 18:57 przez Hikari, łącznie edytowano 1 raz




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2400
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Śniący Las

Postprzez Komatsu » 1 lis 2015, o 22:10

Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 24/30+


Wszystko wyglądało dobrze, list dostarczony, rana opatrzona teraz wystarczyło tylko wrócić i zdać raport z misji. Nagle człowiek który stał przede mną zacisnął swoją dłoń na mej szyi i docisnął mnie do ściany. Kiedy polizał mnie po policzku zdębiałem ze strachu, nie mogłem nic powiedzieć ani zrobić. Powiedział że list jest pusty, zdziwiłem się ale potem zrozumiałem że ten facet który mnie trzyma nie jest Kanjuro. Wtedy rzucił mną o ścianę jak jakimś śmieciem, nie było zemną najlepiej, szczególnie że miałem dać mu informację których nie miałem. Myślałem że czeka mnie śmierć, jednak nie mogłem się wtedy poddać. Byłem odwrócony do przeciwnika plecami, wstawałem powoli wciąż będąc zwróconym w stronę przeciwnika jednak wykonywałem pieczęcie które miały na celu podmianie mnie z krzesłem stojącym koło stołu. Z pewnością nie ważyło ono więcej niż połowa mojej wagi, tak samo wysokość nie przekraczała połowy mojej. Kiedy skończyłem formować pieczęć rzuciłem się do frontalnego ataku, wyjąłem z kabury podwójny kunai i ruszyłem na przeciwnika z chęcią wbicia mu kanai w brzuch a potem rozcięciem jego brzucha. Wiem że mogłem być za wolny dlatego użyłem przedtem Kawarimi no Jutsu, jeśli jutsu się uda pojawię się za jego plecami, wtedy wskakuję na niego z zamiarem wbicia mu kunai prosto w kark.
Komatsu
 

Re: Śniący Las

Postprzez Hikari » 3 lis 2015, o 21:00

Obrazek
Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 25/30+


Twoja technika byłaby doskonała, gdybyś nie przewidział tak wiele, a jednocześnie tak niewiele. Nie powinieneś lekceważyć potęgi miłości w tranwestycie! Zapamiętaj młodzieńcze, z techniką baletowego kung fu, nie ma tak łatwo. Widząc pieczęcie odskoczył do tyłu i znalazł się daleko z tyłu, pod koniec salonu. Więc twój atak z zaskoczenia nie był w stanie go zaskoczyć. Pokonałeś się własną bronią, ponieważ gdy biegłeś w jego kierunku od zdążył podskoczyć w powietrze i robiąc piruet przyłożyć Ci w głowę. Chwila dymu i okazało się to krzesłem. Wtedy nie wyskoczyłeś na niego ponownie, byłeś zbyt zmęczony i opadnięty z sił. Wtedy do mieszkania za Tobą wskoczył koleś, który wyglądał tak samo. Na widok swojej bliźniaczej podobizny i lekko zrujnowanego salonu wściekł się i krzyknął:
- Ty debilu który wyglądasz jak ja! Nie znasz potęgi miłości! Podszywasz się pewnie swoją marną imitacją, zobaczysz prawdziwą siłę Baletowego Kung Fu!
Jak powiedział tak się stało, nie minęły sekundy, a nawet nie wiesz jak, jego przeciwnik już leżał nieprzytomny a on stał nad nim. To było dla Ciebie zbyt szybkie nawet z jednołezkowym sharinganem. Odwrócił się do Ciebie i mrugnął oczkiem, po czym wykonał znak miłości za pomocą rąk i powiedział:
- To ja Kanjuro, w czym mogę Tobie pomóc słodziaku? I powiedz co tutaj się stało!




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2400
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Śniący Las

Postprzez Komatsu » 3 lis 2015, o 21:21

Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 26/30+


Nie było to dla mnie najlepsze położenie, byłem wycieńczony dlatego nie mogłem nawet stanąć na nogi. Myślałem że to koniec, na pewno mnie zabiję, przecież go zaatakowałem. Tyle rzeczy miałem jeszcze to zrobienia, chociażby dostarczenie tego głupiego listu do Kanjuro. Nie mogłem się poddać tak łatwo, Shinobi walczy do końca. Sięgnąłem ręką do swojej torby i zamierzałam rzucić ostatkiem sił kunaiem, wiedząc że i tak to nie podziała. Jednak za nim to zrobiłem do domu wpadł sobowtór człowieka z którym walczyłem. Pomyślałem że to musi być prawdziwy Kanjuro, w końcu napastnik sam mówił że przebrał się za niego aby wyłudzić ode mnie informacje. Nie minęła nawet chwila a człowiek z którym walczyłem padł na podłogę pokonany, co się wtedy stało?
- Miałem dostarczyć Panu list, jest na stole. Ten człowiek najwyraźniej się za Pana podszywał i chciał wydobyć informacje z listu - Odpowiedziałem na pytanie Kanjuro będąc zasapanym. Kiedy już się uspokoiłem dotarło do mnie coś jeszcze, mój wzrok był inny. Widziałem więcej na dodatek mogłem zobaczyć własną chakre. Wiedziałem co to jest jednak nie byłem z tego zadowolony, lata temu porzuciłem swój klan na rzecz nowej rodziny, nie chciałem być z nimi już więcej związany dlatego też szybko go wyłączyłem.. Jednak było to pomocne, byłem tego świadom. Opierając się o stół ledwo wstałem z podłogi i usiadłem na najbliższe krzesło wijąc się z bólu.
Komatsu
 

Re: Śniący Las

Postprzez Hikari » 5 lis 2015, o 18:31

Obrazek
Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 27/30+


Gdy zobaczył kopertę spoważniał. Widać sama ona coś znaczyła, a cała atmosfera stała się napięta.
- Eh cholerny Hyuoshi. Za kogo on mnie ma, nie jestem Kandono, aby sobie nie poradzić z nieproszonymi gośćmi na mym terenie. A zresztą, dostosuję się, nie chcę mieć z nim zatargu.
Pomógł Tobie wstać. Twój stan był tragiczny, chwiałeś się na nogach, rana w nodze dalej doskwierała, dopiero teraz poczułeś ból i krew lekka z głowy, najprawdopodobniej wstrząs mózgu. Czemu wcześniej nie zauważyłeś? Adrenalina, aktywacja sharingana, za wiele rzeczy jednocześnie. Lekko wzrok się Tobie rozmazywał, potrzebowałeś koniecznie do szpitala.
- Zanieść Ciebie czy dasz radę iść? Zostawię Ciebie w osadzie i musisz sobie radzić sam, mam trochę spraw przez ten list do załatwienia.




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2400
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Śniący Las

Postprzez Komatsu » 6 lis 2015, o 15:37

Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 28/30+


- Jeśli to nie będzie...problemem to bardzo bym chciał...głowa, boli - jedyne słowa które byłem wstanie wypowiedzieć z tym strasznym bólem głowy, nie wiedziałem co się ze mną dzieje jednak miałem nadzieje że Kanjuro mi pomoże. Siedziałem na krześle i czekałem na reakcję "lancy" Pana Hyuoshi'ego, szczerze mówiąc trochę się obawiałem reakcji ludzi w mieście kiedy zobaczą mnie z tym człowiekiem. Jednak co z tego, Kanjuro to dobry człowiek tylko że dziwny, z resztą zadaję się z dziwnymi ludźmi, Hyoshi, Kandono, a teraz Kanjuro. Przynajmniej wykonałem swoje zadanie, tylko to się liczyło na tą chwilę, byłem z siebie zadowolony. Aktywacja Sharingana przypomniała mi o mojej rodzinie, niestety, ciężko jest wspominać ucieczkę rodziców i pozostawienie własnego syna na pastwę losu. Rozpiąłem swoją kamizelkę aby mnie nie uciskała i ciężko dyszałem siedząc na krześle spoglądając na Kanjuro katem oka.
Ostatnio edytowano 8 lis 2015, o 23:10 przez Komatsu, łącznie edytowano 1 raz
Komatsu
 

Re: Śniący Las

Postprzez Hikari » 8 lis 2015, o 23:03

Obrazek
Misja rangi C - Makadaidaishogi
Post 29/30+


Spojrzał na Ciebie i ponownie ocenił twój stan. Chyba teraz zrozumiał jak jego pytanie jest bez sensu byłeś zbyt bliski padnięcia. Lada moment mogłeś zemdleć i po rozpięciu kamizelki tak też się stało. Następne co zrobiłeś po przebudzeniu to zauważyłeś biały sufit. Nie wiedziałeś co się dzieje, ale po chwili zorientowałeś się, że jesteś na łóżku w szpitalu. Magia teleportacji kappa
- Poczekaj spokojnie. Najlepiej nie wstawaj, bo jesteś ranny i miałeś wstrząs mózgu, a także wiele innych ran. Spokojnie, nie panikuj jesteś w szpitalu i twój stan nie jest zagrożony niczym. Jak masz jakieś pytania to mów śmiało.
Powiedziała to dosyć młoda pielęgniarka poprawiając okulary.


viewtopic.php?f=58&t=46&start=45 - Jak możesz przenieś odpis tutaj, ogólnie napiszę posta dzisiaj jutro. I tak byś leżał 3 dni w szpitalu, więc po prostu zmniejszę ilość czasu w zależności kiedy odpis dam.
Ostatnio edytowano 10 lis 2015, o 08:02 przez Hikari, łącznie edytowano 1 raz




When the day is long and the night
The night is yours alone
When you're sure you've had enough of this life, well hang on
Don't let yourself go
'Couse everybody cries and everybody hurts sometimes
Avatar użytkownika

Hikari
Mister Lata
 
Posty: 2400
Dołączył(a): 24 sie 2015, o 18:56
Wiek postaci: 26
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Prawe oko mocna zieleń, lewe intensywnej czerwieni. Długie kruczoczarne włosy sięgające do połowy ud. Ogólnie mówiąc dobrze zbudowany mężczyzna mierzący 182cm.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1307

Re: Śniący Las

Postprzez Yoichi » 29 lis 2015, o 04:35

Nadszedł czas, w którym kończyło się lenistwo Akiry oraz Yoichiego. Ponownie wracali do treningu, chociaż znów bardziej rudowłosy niż Ninken. Wstali wczesnym porankiem, zjedli śniadanie, kupili po trzy kulki ryżowe z mięsnym nadzieniem, by mieć co zjeść w trakcie przerwy oraz napełnili bukłaczek wodą zanim ruszyli w standardowe już miejsce. Śniący Las odwiedzali dopiero drugi raz, ale jednak stał się dla nich naturalnie kojarzącym się otoczeniem do ćwiczeń. Spacer w to miejsce trwał dobrą chwilę, ale było warto. Otoczenie było zupełnie ciche, spokojne, nawet niezmącone mnogością aromatów. Ot wilgotny, leśny zapach - bez dodatków woni zwierzyny, której tutaj nie było. Były za to bestie z Głębokich Odnóg, których zapach wyczuł Akira i dał znać Yoichiemu. Chwilę później poczuł i młody Inuzuka. Specyficzny smród, bardzo mocny. Nie wiadomo co to było, ale z pewnością miało to duże rozmiary.
Pojedyncze szczeknięcie zatrzymało dwudziestolatka. Akira szedł kawałek od niego, jakieś cztery metry z lewej strony, lecz aktualnie zatrzymał się obwąchując coś na ziemi. Wcześniejsze szczeknięcie oznaczało "Stój", więc tak też uczynił chłopak nie zastanawiając się nawet czy powinien, czy nie. To nie było coś tak oczywistego jak się innym zdawało - niektórzy postawiliby jeszcze krok albo nie zatrzymując się spojrzeli o co chodzi, lecz młodzieniec od razu stanął w miejscu jak wryty, jakby dostał absolutny rozkaz. Charakterystyczna rzecz dla Inuzuk i ich Ninkenów - proste komunikaty były jak polecenia wymuszające wykonanie. Kwestia bezgranicznego zaufania wobec siebie. Czasami coś dostrzegł pierwszy człowiek, a czasami pies, więc w ten sposób mogli uchronić swoje zdrowie oraz wspomagało to współpracę. Yoichi podszedł w końcu do czworonoga i kucnął przy nim samemu pociągając mocno nosem. Tym co zatrzymało psa były ślady. Nie takie zwyczajne odciski łap, bo te miały wielkość dłoni dorosłego człowieka co wskazywało na nieprzeciętne rozmiary stworzenia. Układ pazurów i rozmieszczenie oraz kształt opuszek nie wskazywało na żadne konkretne znane młodzieńcowi zwierzę. Było to coś dziwnego, ale mającego z pewnością korzenie u wilków lub psów. Mimo wszystko ślady to przypominały. Kierowały się w stronę Głębokich Odnóg. Odległość między jednym krokiem, a drugim utwierdziła dwójkę towarzyszów, że istota jest ogromna.
- Spore cholerstwo. Chyba większe niż największe z Ninkenów. Walka z takim czymś byłaby z pewnością wyzwaniem. - w takich momentach Yoichi czasami odpuszczał sobie bredzenie o tym jak silny jest i jak łatwo zmiótłby to coś z powierzchni ziemi, bo szczerze nawet nie wiedział z czym miałby do czynienia. Kilka szczeknięć - "Z pewnością większe. Może jesteśmy wielcy, ale tak wielkich łap nie mamy. Chodźmy". I ruszyli. Jak się okazało, ślady prowadziły daleko, daleko poza ich miejsce treningowe. Chwila skupienia Akiry i futrzasty towarzysz stwierdził, że ślady mają z kilka godzin, może trzy, a właściwy zapach jest niewyczuwalny, więc nie ma się czego bać. Tak więc przystąpili do ćwiczeń. Akira postanowił pobiegać utrudniając sobie trasę wskakując na drzewa, odbijając się od nich i tak dalej, by zwiększyć swoją zwinność, której mu nieco brakowało, a Yoichi... on miał co innego do przetrenowania.
Chłopak miał nowy nabytek - wielką, czarną kosę, którą należało nauczyć się posługiwać. Część rzeczy opanował jeszcze w Yusetsu na treningowych sprzętach, zaś część musiał się nauczyć, a z pewnością sobie przypomnieć. Naturalnie musiał wrócić do sprawności w szybkich, krótkich cięciach, szczególnie tych niskich. Wymagały one sporo wprawy, a były wyjątkowo użyteczne. Nie sztuką jest wziąć głęboki zamach i ciąć na optymalnej wysokości tułowia, ale wyczynem jest drobny zamach oraz atak w dolne kończyny. Rudowłosy zdjął ze swoich pleców Zetsumei i obrócił nią kilka razy w dłoni słuchając jak ta przecina swoim długim ostrzem powietrze. Specyficzny syk oraz obraz obrotu sprawiały, że jego twarz nabierała szerszego uśmiechu. W końcu ustawił się w odpowiedniej pozycji, chwycił kosę oburącz i rozsunął lekko nogi. Wdech, wydech, a następnie kilka kroków w przód zostawiając kosę lekko za sobą, ze swojej lewej strony, a następnie zatrzymując się tnąc nią nisko. Natychmiast zauważył, że zamach był zbyt głęboki, a cięcie nieczyste, krzywe. W skrócie - było źle. Powtórzył tą czynność wielokrotnie, cierpliwie. Wiedział, że to nie kwestia jego właściwych umiejętności, a samej wprawy w posługiwaniu się tym orężem. Na razie wydawało mu się mało poręczne, władanie nim ciężkie i ogólnie nie leżało w dłoni. Musiał się przyzwyczaić na nowo. W końcu opanował z kroku - piękne, czyściutkie cięcie na wysokości łydek. Teraz należało spróbować z miejsca. Wiadomo, że tak powinno być łatwiej, gdyż powinna wzrosnąć celność, ale było to bzdurą. W takim momencie należało samemu wziąć zamach, a nie jedynie w odpowiednim momencie zatrzymać kosę i dociągnąć ją do siebie. Podczas cofania swojej broni często opuszczał ją zbyt nisko albo przechylał przez co cięcie było krzywe. Dodatkowo stracił na sile ataku, gdyż wcześniej dodawał do tego impet, a teraz musiał wykorzystać własną siłę mięśni. Mały zamach tak dużą kosą był ciężki do wykonania jeżeli zależało na sporej sile. Musiał najpierw szybko i ostrożnie wycofać ostrze, a później jeszcze szybciej, a dodatkowo mocno, celnie oraz czysto wykonać cięcie, co sprawiało wiele problemów. Spędził znacznie więcej niż myślał na próbach, aż w końcu wyszło tak jak powinno. Później jeszcze przećwiczył to z piętnaście razy, następnie na zmianę z kroku i z miejsca do momentu, w którym był pewny, że potrafi idealnie wykonać owe cięcie.

Nauka techniki Kijutsu rangi D - Yosakugiri. Linijek: 20/5. Czas: 3h - od 03:35 29.11.2015 do 06:35 29.11.2015.
Yoichi
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shigashi no Kibu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron