Strażnica południowa

Re: Strażnica południowa

Postprzez Tsuyoshi » 25 sie 2020, o 13:54

A zatem przyjdzie mu walczyć z przedstawicielką rodu Aburame… Cholerny świat. Może i miał do czynienia z robakami na co dzień, w końcu był Senju, Panem drzewa, lasu i natury, ale… Takich robaków nienawidził szczerze. Tym bardziej, że nie miał jak pozbyć się ich w jednym ruchu. Do tego jego celem było złapanie tej babki żywcem. Kogane postawił przecież sprawy jasno, ale… Co jeśli ta będzie zbyt niebezpieczna? Czy wtedy także będzie zmuszony próbować ją złapać? W końcu muszą wydobyć z niej jakieś informacje, prawda? Co robi tutaj ktoś taki, jak ona? Może to zbieg, który najzwyczajniej w świecie zostawił sobie swoją odznakę na pamiątkę. Wszystkie te myśli kotłowały mu się w głowie, gdy stał na placu. Jednakże… Wydarzyło się coś jeszcze, coś o wiele ważniejszego niż odkrycie jej tożsamości. Tsu odpowiedział na ukłon oficera, choć zrobił to lżej, bardziej w pośpiechu.

- Mhm, na dachu znalazłem jej odznakę. Klan Aburame, Kahori Ito. Wyślijcie zawiadomienie do władz, jeśli nie jest to wyrzutek to będzie ostro. Działają sobie, jak chcą te robaczywe szuje - w jego głosie słychać było irytację. Wpierw konflikt z Nara, teraz coś takiego? Nie, to byłoby zbyt głupie, jak na nich. Może i nie słynęli z gigantycznej inteligencji, ale tak, jak każdy mieszkaniec lasu - należeli do elity. Nie próbowali narażać się na otwarty konflikt z Senju, nie mieliby najmniejszych szans, zostaliby zmiażdżeni. Oczywistym było więc, że ta tutaj musiała być wyrzutkiem… Albo znalazła tę odznakę, ukradła komuś, a teraz podszywa się pod nią podcierając się jej imieniem. - Tylko… Poczekajcie z tym odrobinę. Jej akcent. Mówiliście, że wskazuje na inną prowincję. Na pewno spotkaliście już wcześniej Aburame, przypominała wam ich? W końcu Ci chodzą cali zakryci w ubraniach, a ta chyba nie należała do takich, nie? - I tu chyba był pies pogrzebany. Coś mu śmierdziało i to bardzo mocno w tej całej sprawie. Nie mogli teraz sądzić robaczych kumpli, jeszcze nie na to pora, bo w gruncie rzeczy to nie mogli mieć pewności co do panienki Kahori.

Wtedy też otrzymał odpowiedź na swoją prośbę. Złapał pergamin, który dawał mu oficer, aby przyjrzeć się bliżej. Faktycznie… Mieli już wszystko, czego było im trzeba. Tylko, czy aby nie była to pułapka? Zapomnieć czegoś tak ważnego, jak plan działania w formie mapy? Idiotyczny ruch. Tych wszystkich poszlak było aż nadto, ale ta tutaj wydawało się być tą prawdziwą… Nie to, co odznaka, którą Tsu miętosił w dłoni zastanawiając się nad kolejnym ruchem.

- Dobra, pieprzyć myśliwego. Trzeba działać. Daj mi paru ludzi i jakiś wóz więzienny, żeby wsadzić naszą… Kahori, gdy już ją złapię. Będą mieli trzymać się nieco dalej, żeby nic im nie groziło. Wy natomiast, oficerze… Poczekajcie tu z resztą ludzi i przygotujcie celę. Powieście jakieś zasłony i inne pierdoły, byleby nie patrzeć na jej mordę. No i poinformujcie Kogane, o ile możecie. Może przyśle kogoś na kim nasza kochana genuserka wrażenia nie zrobi - starał się streścić to tak mocno, jak tylko się dało. Sam on był gotowy do drogi… A na ludzi jakoś specjalnie czekać nie chciał. Sam zaś na swojej mapie zaznaczył miejsce, które znajdowało się na mapie. Wąwóz w którym znajdować miała się Kahori… Pytanie tylko, czy będzie tam sama.

- Wyruszam natychmiast - oddał wtedy mapę Kahori oficerowi, tak samo, jak i odznakę rodu Aburame. Nie przydałoby mu się to nigdzie. - Pamiętaj o tym wozie, oficerze. Z resztą poradzicie sobie sami… Ach, no i życzcie mi powodzenia, w końcu wasza przyszłość jest w moich rękach - na zakończenie uśmiechnął się nonszalancko, trochę nazbyt pewny siebie… Ale miał do tego prawo. Chciał, aby Ci ludzie także poczuli się pewni siebie. Za dużo zmartwień było na ich głowach, a morale są ważne, tym bardziej w takich sytuacjach.
Obrazek

|| THEME ||
Avatar użytkownika

Tsuyoshi
Mistrz Opowieści
 
Posty: 459
Dołączył(a): 25 maja 2020, o 13:18
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Blond włosy, złote oczy; czarne bufiaste spodnie, czarna koszulina, wszystko związane czarnym pasem na wysokości bioder, czarne trzewiki z miękką podeszwą.
Widoczny ekwipunek: •Kabura na prawym udzie,
•Duża torba nad lędźwiami,
•Miecz obosieczny pod dużą torbą,
•Rękawiczki z blaszkami na dłoniach,
•Manierka obok torby,
•Odznaka ninja przyczepiona do koszuli.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8591
GG/Discord: cichuteńko#0324
Multikonta: -

Re: Strażnica południowa

Postprzez Uchiha Masako » 26 sie 2020, o 00:42

Obrazek


Misja Rangi C [19/30] Tsuyoshi

Cała sprawa ponownie się zagmatwała, wraz ze zdobyciem nowych poszlak i śladów. Twój umysł pracował teraz na wyższych obrotach, starając się połączyć wszystko w jakąś sensowną całość, co jednak nie było takie proste - zgromadzonych informacji nadal było zbyt mało, żeby ułożyć pełną układankę, choć można było powiedzieć, że zdobyłeś już kilka kawałków brzegu, może nawet jeden albo i dwa rogi całości. Aby jednak odsłonić i połączyć w całość pełny obraz, musiałeś dalej działać, nie omieszkując wykorzystać swojego autorytetu, po części zapożyczonego od Kogane, a po części wyrobionego zapewne swoimi zdecydowanymi i sprawnymi działaniami na miejscu. Miałeś już swoje teorie na temat robactwa rozpleniającego się po twojej osadzie, jednak - zdarzały się sytuacje, gdy jacyś shinobi jednego lub drugiego rodu rozrabiali będąc poza swoim terenem. Pytanie, czy Aburame - o ile faktycznie Kahori do nich przynależała i naprawdę nią była - fatygowali by się, by jakoś chronić swojego doko. Nierzadko zdarzało się, że takie osoby nie znaczyły jeszcze wystarczająco wiele w swoim klanie, nie mieli także koneksji żadnych i przez to w pełni ponosili konsekwencje swych czynów.

- Oczywiście. Przekażę tę informację. Akcent - jak teraz o tym mówicie - w istocie pasowałby do kogoś z Kaigan. Chociaż kiedy ją zatrzymaliśmy, nie miała żadnego długiego płaszcza przy sobie, ani okularów. Może zostawiła w swoim pokoju i zabrała ze sobą? - skinął ostrożnie głową Rouji, zapisując wszystko w swoim notesie, przepisując także dokładnie numer z odznaki Kahori. Potem wysłuchał karnie dalszych dyspozycji. - Naturalnie, zaraz przygotujemy ludzi. Zatrzymają się u wejścia do wąwozu i nie będą wchodzić wam w drogę. - potwierdził na ostatek, domykając zeszycik i zabierając się za organizację. Teraz rzeczywiście w strażnicy zawrzało, a tutejsi przedstawiciele prawa wydawali się zadowoleni z tego, że wreszcie mają jakiś konkretny cel, niczym sfora psów, która zwęszyła trop.

Ty sam, nie czekając dłużej, wyruszyłeś sam w trasę, szybko kierując się ku południowej bramie osady, a następnie dalej drogą, ku wąwozowi. Czekały cię - na oko - jakieś 3-4 godziny drogi, na szczęście raczej dość prostej.

[z/t]


Uwagi do sprawdzających:

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 635
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Strażnica południowa

Postprzez Hibana » 22 wrz 2020, o 22:21

Obrazek
"Kolekcja"
Dla: Yari
Misja rangi D
1/15


Kilka dni od zadziwiających zdarzeń, które miały miejsce w grobowcu byłego lidera, Yari postanowił udać się do strażnicy. Nie był to całkowicie jego wybór, ale jego ciekawości i potrzeby walki dla klanu. Tamtego feralnego dnia, w którym pojmał złodziejkę, od razu ruszył za strażnikami, aby poznać prawdę na temat jej motywów. Dlaczego ukradła pamiętnik? Na czyje zlecenie? Ile był wart? Chciał poznać odpowiedzi natychmiast, ale został przegoniony przez starszych kolegów. Było już późno i oczywistym było, że nikomu nie będzie się chciało przesłuchiwać po nocach złodziejki.
Minęło kilka dni... może już coś wiedzieli?
Kiedy mężczyzna przekroczył próg, natychmiast został zauważony przez strażnika, który wręczył mu zapłatę. Przechodził on właśnie korytarzem, z pękiem zwojów pod pachą, a na pojawienie się gościa zareagował znudzoną miną.
-Kim jesteś? - było pierwszym co usłyszał Yari.
-Dostałeś już zapłatę, więc co tutaj robisz? - drugim.
-Co ci da ta wiedza? - trzecim i najwyraźniej ostatnim, bo człowiek w mundurze wyraźnie zaczął zbierać się do odejścia.
Najwyraźniej nie chciał się dzielić szczegółami śledztwa, bo tylko coś syknął pod nosem i – nawet pomimo prób zatrzymania go ze strony Yariego – odszedł w swoją stronę, wyraźnie się śpiesząc. No... cóż... Takich ludzi też nosi ziemia i nie ma się co przejmować. Tylko co teraz z Yarim i jego pytaniami?
Z pomocą przybył cichy szept i machająca zza rogu dłoń:
-Psss...Podejdź tutaj – odezwał się młody głos, a następnie ukazała, równie młoda, twarz. - Musisz wybaczyć kapitanowi. On taki jest... Dobrze słyszałem, że pytałeś o tę sprawę kradzieży w grobowcu? Auć! Czuły punkt kapitana, lepiej z nim o tym nie rozmawiać. Chodź, opowiesz mi co widziałeś, a ja powiem ci co wiemy.
Mówić to, zaprowadził Yariego do swojej kanciapki, gdzie wysłuchał jego wersji wydarzeń, a następnie był gotów odpowiedzieć na wszystkie zadane przez Yariego pytania.

//Kiedy siedziba władzy jest zajęta i trzeba szukać innego tematu... : (
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Strażnica południowa

Postprzez Yari » 23 wrz 2020, o 21:47

Kiedy doszedłem na miejsce za kobietą prowadzoną przez straż zawahałem się i nie wszedłem. Chciałem dać jej trochę czasu na ochłonięcie - możliwe, że kilka dni spędzonych za kratami nieco ją zmiękczy i może będzie bardziej skora do rozmowy niż w grobowcu. Właśnie teraz stałem prze strażnicą i spoglądałem na to miejsce. Ciekawe czy kobieta nadal tu jest? Najprawdopodobniej tak, gdyż gdzie indziej miałaby być? Wszedłem do środka i natknąłem się na sierżanta, który poprzednio aresztował kobietę. No cóż... Kiedy powiedziałem mu po co przyszedłem nie czekało mnie miłe powitanie. Miałem wręcz wrażenie, że żołnierz ma ochotę chwycić mnie za kark, wystawić za drzwi i z całej siły kopnąć w tyłek na rozpęd. Na szczęście nie wykonał tego planu, gdyż jako shinobi nie przypatrywałbym się biernie temu jak strażnik mnie wyrzuca.
Kiedy właśnie zastanawiałem się co zrobić dalej po tym jak dowódca straży już sobie poszedł i zniknął z pola widzenia usłyszałem cicgy szept, który najwidoczniej wołał mnie. Młody funkcjonariusz zaprowadził mnie w spokojne miejsce z dala od ciekawskich spojrzeń i wyjaśnił, że kapitan jest szczególnie uczulony na ten temat. Następnie zaoferował, że powie mi czego się dowiedzieli kiedy ja podam mu moją wersję wydarzeń. Wydało mi się to trochę dziwne, że pyta mnie o takie rzeczy - w końcu był ze straży i już na pewno wiedzieli co się tam wydarzyło inaczej dostałbym oficjalne wezwanie na przesłuchanie. Z drugiej strony nie miałem żadnych powodów, by mu nie ufać więc postanowiłem pójść na kompromis - opowiedziałem mu o wszystkim jednak nie wdając się zbytnio w szczegóły wydarzeń. Nakreśliłem tylko ogólny zarys sytuacji. Teraz nadeszła moja kolej na pytania.
-Co się od niej dowiedzieliście? Kto zlecił kradzież pamiętnika? I czemu jakiś zwykły pamiętnik jest dla kogoś cenny? Co takiego się w nim znajduje?
Avatar użytkownika

Yari
 
Posty: 78
Dołączył(a): 4 maja 2020, o 09:07
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prosty strój, długie czarne włosy, szczupły, 185cm. Na lewym policzku posiada bliznę
Widoczny ekwipunek: Torba z tłu po lewej stronie, tanto przymocowane pionowo do pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8532
GG/Discord: 5835828

Re: Strażnica południowa

Postprzez Hibana » 24 wrz 2020, o 12:43

Obrazek
"Kolekcja"
Dla: Yari
Misja rangi D
3/15


Yari nie był zachwycony sposobem, w jaki został przyjęty w strażnicy i pewnie odszedłby z niesmakiem, gdyby nie wołanie chłopaka. Był on bardzo młody, młodszy od Yariego i pewnie na granicy minimalnego wieku przyjęcia do służby. To mógł być nawet jego pierwszy dzień pracy, sądząc po entuzjazmie. Był jednak dobrze poinformowany, więc raczej należałoby przypuszczać, że służy od niedawna. A mimo tego, Yari dość ochoczo udał się za nim i opowiedział mu o swoich przeżyciach w grobowcu, których młody strażnik słuchał z zapartym tchem.
-Ale przygoda – podsumował, ostatecznie potwierdzając, że nie interesował go oficjalny raport, a jedynie osobiste przeżycia mężczyzny.
Oczy mu się świeciły i wyglądał, jakby żałował, że sam nie był na jego miejscu. Chwile porozmawiali, wypytując o różne szczegóły, aż w końcu padły pytania Yariego:
-I tu dochodzimy do sedna problemu – westchnął głośno. - Od kobiety dowiedzieliśmy się jedynie, że dostała zlecenie na kradzież pamiętnika od jakiegoś człowieka. Co ciekawe, nie była towarzyszką tego martwego złodzieja, należy więc przypuszczać, że on także został wynajęty. Czy przez tę samą osobę? Na tę chwilę ciężko powiedzieć. Natomiast kolejny złodziej... Tak, tak. Ledwie dwa dni po aresztowaniu kobiety, była kolejna próba, tym razem udaremniona przez straż. W każdym razie, ten trzeci złodziej też wyznał, że został wynajęty. Żadne z nich nie widziało twarzy zleceniodawcy, ale wiemy, że przedstawiał się jako „Kolekcjoner”. Kobieta wyznała też, że została zaczepiona przez jednego z jego ludzi w barze „Pod Gruszą”. Wczoraj próbowaliśmy przeprowadzić tam małą prowokację, ale... Ech! Bezskutecznie. Chociaż byłem w cywilu, wszyscy zachowywali się wręcz nienaturalnie grzecznie. Możliwe, że poznają strażników. Dlatego kapitan jest taki rozdrażniony. Za kilka dni pewnie spróbujemy ponownie, chyba, że...
Spojrzał wymownie na Yariego. Nie był strażnikiem, nie chodził po ulicach w mundurze, więc mógł być dobrą przynętą. Może tym razem się uda? Pełne nadziei oczy wpatrywały się w shinobiego. Wystarczyło kiwnięcie głową, a natychmiast zaprowadziłby go wszędzie, gdzie tylko zechce. Czy to dlatego, że służył od niedawna? Przejmował się wczorajszą porażką, albo liczył na awans? Wszystko wskazywało na to, że młody strażnik chciałby wykorzystać Yariego, aby podbudować swoją reputację. Tylko, czy Yari się zgodzi? A może ma jakiś inny pomysł?
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Strażnica południowa

Postprzez Yari » 25 wrz 2020, o 22:42

Wysłuchałem uważnie to co miał do powiedzenia młody stróż porządku. A rzucił on światło na bardzo ważne fakty. Otóż miałem rację podejrzewając, że będą podejmowane kolejne próby kradzieży. Na szczęście okazało się, że straż była na tyle kompetentna, że udaremniła je. Jednak ile jeszcze razy możemy liczyć na szczęście albo po prostu najzwyczajniej w świecie obstawiać grobowiec? Zresztą była to sprawa rodu Senju i to ja musiałem się nią zająć. Nie pozwolę, by miejsce spoczynku mojego krewnego było bezczeszczone raz za razem!
Kolejne fakty ujawnione przez strażnika również były ciekawe. Udało im się odkryć gdzie przebywał zleceniodawca, w jaki sposób kontaktował się ze złodziejami a nawet przeprowadzili prowokację (chociaż to ostatnie to akurat im nie wyszło ale plus za dobre chęci). Dzięki tym danym mogłem bez większych trudności opracować swój własny plan. Zresztą młody strażnik chyba właśnie mi to sugerował.
-Nic dziwnego, że nie dali się skusić na waszą prowokację. Jeśli persona zlecająca kradzież pamiętnika jest ważna pewnie zna z widzenia każdego strażnika i stara się ich uniknąć. Jednak mnie nie powinna znać. Pójdę do tego baru jednak potrzebuję przebrania. Wyglądam zbyt porządnie na złodzieja. Daj mi jakieś ubrania na akcje jeśli takie macie i pokaż mi bar. Aha! I muszę zdjąć to - po tych słowach odpiąłem swoją odznakę shinobi i schowałem ją do kieszeni.
Avatar użytkownika

Yari
 
Posty: 78
Dołączył(a): 4 maja 2020, o 09:07
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prosty strój, długie czarne włosy, szczupły, 185cm. Na lewym policzku posiada bliznę
Widoczny ekwipunek: Torba z tłu po lewej stronie, tanto przymocowane pionowo do pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8532
GG/Discord: 5835828

Re: Strażnica południowa

Postprzez Hibana » 26 wrz 2020, o 21:59

Obrazek
"Kolekcja"
Dla: Yari
Misja rangi D
5/15


Yari miał bardzo silne poczucie obowiązku względem własnego klanu, więc kradzież pamiętnika lidera – a nawet sama próba – zabolała go niczym osobista tragedia. Nie dość, że chciał się wszystkiego na ten temat dowiedzieć, to jeszcze pragnął pojmania sprawcy. Co więcej, chciał to zrobić osobiście.
Po ujawnieniu przez młodego stróża prawa – niekoniecznie zgodnie z procedurami – informacji na temat ich śledztwa, w umyśle shinobi zaczął się formować pewien plan. Prawdopodobnie, był to ten sam plan, który uformował się w głowie strażnika, zanim zawołał go po odrzuceniu przez kapitana. Możliwe, że – tak samo jak Yari – uznał, że niepowodzenie prowokacji mogło zależeć od rozpoznawalności stróżów prawa. Mając to na uwadze, rozsądnym byłoby podstawienie, tym razem, kogoś, kto nie paraduje na co dzień w mundurze, więc nie powinien wzbudzać większych podejrzeń. A uczynny shinobi, który znał i interesował się sprawą, mógł być takim „kimś”.
-Doskonale! - Krzyknął młodzieniec, klaszcząc w dłonie z radości. - Zaraz dam ci jakieś ubrania i zaprowadzę cię do baru!
Podskoczył, zakręcił się i zniknął w korytarzach. Zdecydowanie, był bardzo impulsywnym człowiekiem.
Wrócił po chwili, w rękach niosąc pokaźne zawiniątko przeróżnych ubrań, które następnie rzucił u stóp Yariego:
-Ubrania więźniów – wyjaśnił. - Wybierz sobie coś odpowiedniego.
Z tym nie było dużego problemu, bo i wybór był duży. W większości, były to proste i szare ubrania, ale znalazło się też parę perełek. Było tam, między innymi, kimono, które nosiła tamta kobieta podczas aresztowania.
Gdy Yari dokonał już wyboru, a strażnik zaakceptował jego nowy ubiór, opuścili strażnicę i ruszyli do baru „Pod Gruszą”. Zatrzymali się jednak dwie przecznice wcześniej, gdzie chłopak zwrócił się do shinobi. Nagle zrobił się bardzo poważny:
-Zostanę tutaj, na wszelki wypadek. Jeśli coś pójdzie nie tak, nie udawaj bohatera, tylko uciekaj. I bądź ostrożny.
Z tymi słowami, pożegnał się z Senju, a następnie wskazał mu dalszą drogę do baru, który był ledwie kawałek dalej. Teraz wszystko w rękach Yariego.

z/t -> Bar Pod Gruszą
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Strażnica południowa

Postprzez Hibana » 13 paź 2020, o 21:25

Obrazek
"Kolekcja" cz.II
Dla: Yari
Misja rangi C
1/30


Po udanej akcji w barze, Yari wraz ze strażnikiem udali się do strażnicy, w której wszystko się zaczęło. Znaleźli już zleceniodawce kradzieży, poznali sposób, w jaki kontaktuje się z rabusiami, a nawet przyjęli zlecenie i dowiedzieli się, gdzie będzie on oczekiwał na przesyłkę. Yari wyniósł z tego spotkania wiele cennych informacji, które teraz zamierzali przekazać kapitanowi. Oczywistym było, że spróbują zastawić pułapkę na zleceniodawcę, a tym samym zapobiec dalszym próbom kradzieży cennego pamiętnika. Młody strażnik już wcześniej zwierzył się Yariemu, że ma jakiś pomysł, ale do tego potrzebowali jeszcze mocy i statusu, jaki miał tylko jeden człowiek...
-Tori! Gdzieś ty się szwendał, gdy tyle pracy na głowie?! - Okrzyczał od samego wejścia, dobrze znany obu panom, kapitan.
Tori – bo tak się nazywał młody strażnik – natychmiast stracił cały wcześniejszy entuzjazm. Położył uszy po sobie i ostrożnie zbliżył się do przełożonego. Nie było to łatwe, ale z pomocą Yariego, jakoś udało się przedrzeć przez ochrzany kapitana i wytłumaczyć sytuację. Opowiedzieli o tym jak Yari przebrała się za złodzieja, i jak wszedł w kontakt ze zleceniodawcą. Można by się spodziewać, że to dobre wieści, ale kapitan nie wyglądał na zadowolonego. Powody były dwa. Po pierwsze, była to jawna samowolka Toriego, a po drugie-żałował, że sam na to nie wpadł.
-I co teraz, waszym zdaniem? - Zapytał z jawną prowokacją w głosie. - Mamy oddać temu człowiekowi pamiętnik i liczyć, że uda nam się go przy okazji złapać? A może od razu biec do baru i go aresztować?
Podparł ręce na biodrach i nachylał się to na jednego, to na drugiego. Tori, który wcześniej miał jakiś plan, teraz skulił się i usiłował ukryć głowę w ramionach. Tymczasem kapitan nieustająco na nich fukał i sprawiał wrażenie, że jeśli szybko nie otrzyma satysfakcjonującego planu, uzna ich wybryk za stratę czasu i zwyczajnie odejdzie.
Czy Yari zdoła go powstrzymać?

kapitan
Tori
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Strażnica południowa

Postprzez Yari » 14 paź 2020, o 21:28

Kiedy wróciliśmy do strażnicy i opowiedzieliśmy już o wszystkim kapitanowi to nie wyglądał on w moich oczach na szczególnie uradowanego. I jak się okazało miałem rację - zamiast ucieszyć się, że sprawa posunęła się do przodu i pochwalić swojego człowieka za wykazanie się pomysłowością i inicjatywą ten zaczął się na niego wydzierać. Musiałem przyjść mu z pomocą i opowiedzieć całą sytuację, jednak kiedy kapitanek zaczął się teraz wydzierać również na mnie straciłem cierpliwość. Nie byłem jego podwładnym i mogłem wykrzyczeć mu prosto w twarz co myślę o takim zachowaniu bez żadnych konsekwencji. Tym bardziej, że byłem z klanu Senju i mimo swojej niskiej rangi samo to nazwisko wiele w tej wiosce znaczyło.
-Skoro nie wiesz co teraz powinieneś zrobić to może nie zasługujesz na stanowisko kapitana! Przestań się na nas wydzierać i wreszcie nas wysłuchaj do końca to może dowiesz się czegoś ciekawego! - wziąłem głęboki oddech po czym kontynuowałem już na spokojnie. - Myślałem trochę nad rozwiązaniem tej sprawy w drodze z baru. Przede wszystkim musisz wysłać kogoś kto podmieni pamiętnik na fałszywkę. Mamy jeszcze ładnych parę godzin więc sprawny fałszerz da radę podrobić pamiętnik. A takich na pewno macie tu w więzieniu i w zamian za złagodzenie wyroku powinni się zgodzić na taką przysługę, tym bardziej jeśli powie się im, że jest to na jakieś przedstawienie a nie w celu ujęcia innego przestępcy. Wtedy w ich mniemaniu nie będą współpracować ze strażą tylko pomogą państwu.
Po drugie w nocy napadnę na grobowiec i ukradnę podłożoną tam fałszywkę. Musimy to zrobić na wypadek gdyby gościu wysłał kogoś ze swoich ludzi do obserwacji czy rzeczywiście pojawię się tam na szabrowanie. Nie dam sobie rady z kilkoma strażnikami dlatego muszą wiedzieć o sytuacji i się podłożyć.
Po trzecie - zaniosę podrobiony pamiętnik na wskazane miejsce i postaram się ująć sprawcę. W tym miejscu załącza się pełna improwizacja. Możemy mieć tylko nadzieję, że nam się uda ale nawet jeśli nie to przynajmniej niczego nie stracimy.
Avatar użytkownika

Yari
 
Posty: 78
Dołączył(a): 4 maja 2020, o 09:07
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prosty strój, długie czarne włosy, szczupły, 185cm. Na lewym policzku posiada bliznę
Widoczny ekwipunek: Torba z tłu po lewej stronie, tanto przymocowane pionowo do pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8532
GG/Discord: 5835828

Re: Strażnica południowa

Postprzez Hibana » 16 paź 2020, o 10:57

Obrazek
"Kolekcja" cz.II
Dla: Yari
Misja rangi C
3/30


Kapitan zdawał się być bardzo płytkim i zawistnym człowiekiem. To jeden z najgorszych typów.
Sprawiał wrażenia, jakby nie zależało mu na samym powodzeniu misji, a na własnej chwale. Dlatego nie chciał nawet słuchać pomysłu Toriego. Pomysł, który nie był jego, nie był warty uwagi. A chłopak? Co miał zrobić? Kapitan był jego przełożonym, więc pyskowanie mogłoby być niebezpieczne. Kto wie? Jeszcze przez takiego zarozumiałego ciołka straci prace marzeń, a tego by nie chciał.
Na szczęście, był jeszcze Yari. Mężczyzna nie był podwładnym strażnika, więc ten nie mógł go zwolnić. Senju postanowił w pełni wykorzystać ten fakt i dość ostro przygadać kapitanowi.
Starszy mężczyzna się obruszył i nadął jak balon, ale Yari już mówił i nie pozwolił sobie przerwać. Młodzieniec wyrzucił z siebie bardzo precyzyjny plan, do którego ciężko się było przyczepić. Kapitan słuchał tego wywodu z obrażoną miną, a Tori z cichym podziwem.
Gdy Yari skończył, na dłuższa chwilę zapanowała cisza. Nikt nic nie mówił. Słychać było jedynie ciche szepty innych pracowników, którzy zainteresowali się sprawą i stali teraz w korytarzach obserwując jak rozwinie się akcja.
-Przejdźmy do mojego gabinetu – niespodziewanie przemówił kapitan.
Twarz miał wciąż naburmuszoną, ale wyglądał już bardziej przystępnie niż chwilę temu. Możliwe, że precyzyjny plan Yariego dał mu do myślenia. A może po prostu nie chciał się zbłaźnić przed obserwatorami? Obojętnie od przyczyny, ruszyli długim korytarzem go biura kapitana. Gdzieś po drodze, Tori dostał indywidualne, bojowe zadanie:
-Fałszerz, mówisz? Tori, zejdź na dół i poszukaj jakiegoś.
Było to oczywiste potwierdzenie, że zamierza rozważyć propozycję shinobi. Następnie Tori zniknął, a Yari został sam na sam z kapitanem, w jego własnym gabinecie. Dość stresująca sytuacja, ale czego się nie robi...
-Nigdy więcej nie waż się upokarzać mnie przy podwładnych – fuknął ostrym tonem, gdy tylko trzasnęły za nimi drzwi. - Nie mniej... Twój plan brzmi sensownie – dodał już trochę łagodniej. - Powiedzmy, że go rozważę... Powiedz, jak dokładnie zamierzasz ukraś fałszywy pamiętnik? A po drugie-jak zamierzasz pojmać sprawców, gdy już im go dostarczysz? Muszę znać odpowiedzi na te pytania, jeśli mam ci pozwolić dalej działać.

Kilka minut później, na korytarzu za drzwiami usłyszeli kroki dwóch osób. Prawdopodobnie był to Tori ze znalezionym fałszerzem. Jeśli Yariemu udało się przekonać strażnika, teraz powinien jeszcze pomyśleć nad przekonaniem kanciarza.

kapitan
Tori
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Poprzednia strona

Powrót do Hayashimura (Osada Rodu Senju)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości