Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Yari » 17 maja 2020, o 23:17

Yari słuchał chłopaka i jednocześnie cały czas coś nie dawało mu spokoju. Jakoś ani jego zachowanie ani wygląd nie odzwierciedlał w pełni tego co przekazywał on swoimi słowami. Yari popatrzył na niego przez chwilę i się zastanowił. Mógł napytać sobie niezłej biedy pomagając chłopakowi. Kto wie czy nie był on członkiem jakieiś szajki, która tylko nabiera naiwnych podróżujących na litość a następnie ich rabuje? Z drugiej strony byli zbyt blisko miasta, by taka możliwość wydawał się prawdopodobna a Yari również nie miał przy sobie nic cennego więc raczej bandyci nie wzięliby go na swój celownik. Mimo wszystko postanowił zachować niezbędną czujność. Jeśli po drodze pojawi się jakieś niebezpieczeństwo - niezależnie czy to w postaci zwierząt czy ludzi to lepiej być przygotowanym.
-Pieniądze mogą ci się przydać więc zachowaj je dla siebie. No dobra - im szybciej ruszymy tym szybciej dojdziemy na miejsce. Ruszajmy.
Yari poszedł przed siebie zachowując bezpieczną odległość od chłopaka i jednocześnie wytężając wszystkie zmysły - w końcu byli w lesie i nie wiadomo co mogło im się przydarzyć po drodze nawet jeśli chłopak mówił prawdę.
Avatar użytkownika

Yari
 
Posty: 78
Dołączył(a): 4 maja 2020, o 09:07
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prosty strój, długie czarne włosy, szczupły, 185cm. Na lewym policzku posiada bliznę
Widoczny ekwipunek: Torba z tłu po lewej stronie, tanto przymocowane pionowo do pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8532
GG/Discord: 5835828

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Hōzuki Wakana » 18 maja 2020, o 13:39

Obrazek
Avatar użytkownika

Hōzuki Wakana
Gracz nieobecny
 
Posty: 79
Dołączył(a): 8 maja 2020, o 11:17
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Średniego wzrostu dziewczyna o długich, rudych włosach i brązowych oczach. Posiada charakterystyczne zęby przypominające uzębienie rekina. Ubrana w jasne, delikatne barwy, najczęściej w zwykłe spodnie, sznurowane buty i top z długim rękawem.
Widoczny ekwipunek: Kij Bō na plecach, torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8514&p=141860#p141860
GG/Discord: Jaquelle#3760

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Yari » 6 wrz 2020, o 14:17

Ponownie przystanąłem przed grobowcem dawnego przywódcy naszego rodu. Po krótkim odpoczynku byłem gotowy do dalszego wypełniania swojej powinności względem rodu oraz naszej profesji. Jednak jak na złość nie było żadnych zadań, które udowodniłyby moja przydatność wobec rodu Senju. Codziennie kładąc się spać zadawałem sobie pytanie - czy to, że wykonuję zadania, które nie przynoszą chwały mojemu rodowi wskazują na moją nieprzydatność? A może po prostu tak wygląda życie shinobi, że poprzez pomoc innym wskazuje na siłę swoją oraz swojego rodu.
Ciężko westchnąłem. Tak wiele pytań a tak mało odpowiedzi. Usiadłem przed grobowcem podwijając pod siebie nogi i wsłuchując się w panującą w lesie ciszę. To miejsce napełniało mnie spokojem. W przeciwieństwie do pełnej ludzi i zgiełku osady tutaj można było zwolnić i znaleźć siebie samego w tym codziennym pośpiechu. Oddychałem powoli i swobodnie pozwalając na to żeby moje ciało wypełnił spokój. Starałem się odsunąć od siebie wszystkie myśli dotyczące codziennych spraw a po prostu zatopić się w chwili codziennej i po prostu w niej trwać...
Avatar użytkownika

Yari
 
Posty: 78
Dołączył(a): 4 maja 2020, o 09:07
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prosty strój, długie czarne włosy, szczupły, 185cm. Na lewym policzku posiada bliznę
Widoczny ekwipunek: Torba z tłu po lewej stronie, tanto przymocowane pionowo do pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8532
GG/Discord: 5835828

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Hibana » 7 wrz 2020, o 10:51

Obrazek
"Ulewa"
Dla: Yari
Misja rangi D
1/15


Yari i siedział i trwał przed grobowcem byłego lidera. Rozmyślał nad swoją powinnością jako shinobi i zastanawiał się, czy robiąc jedynie misje niskiego poziomu, jest cokolwiek wart. Przyszedł na tutaj, ponieważ potrzebował ciszy. I rzeczywiście, pierwsze godziny minęły mu w osamotnieniu.
Później jednak przyszła jakaś kobieta i zaczęła rozglądać się po korytarzach. Nie robiła zbyt wiele hałasu, poruszała się nadzwyczajnie cicho. Ale już mężczyzna, który stawił się na zwiedzanie chwile po niej, mógł wybić Yariego z rytmu medytacji. Później stawił się też jakiś podstarzały weteran, który przy każdym eksponacie musiał wyskrzeczeć na cały głos „Pamiętam to! I to też pamiętam! Byłem tam razem z nim!”, nie zależnie od tego, czy była to prawda. Następnymi odwiedzającymi była para młodych ludzi, chłopak z dziewczyną, którzy wybrali dość osobliwe miejsce na randkę.
To już piątka. Pięć osób kręcących się po grobowcu. To prawdopodobnie było dość, aby zakłócić spokój Yariego. Możliwe, że właśnie planował odejście i poszukanie jakiegoś spokojniejszego miejsca, ale właśnie wtedy niebo pociemniało, a zza wyjścia rozległy się charakterystyczne odgłosy deszczu. Pomimo dnia i małych lamp, w mauzoleum nagle zrobiło się strasznie ciemno.
Deszcz rozpadał się już na dobre, gdy do grobowca weszły kolejne trzy osoby. A dokładnie: jedna i dwie połówki. Kobieta z przemoczonymi dziećmi wbiegła do środka i zatrzymała się zaraz za wejściem. Widać było, że nie zamierzają zwiedzać, a jedynie przeczekać deszcz. Teraz to już zupełnie nie było spokoju. Przemoczone dzieci płakały z zimna, a gdy – po jakimś czasie – rozległ się pierwszy grzmot, zaczęły krzyczeć jak opętane. Matka robiła co w jej mocy, aby je uspokoić i w końcu jej się nawet udało, ale wtedy przyszedł nowy krzyk.
Tym razem, krzyczała ta kobieta, co pierwsza weszła do grobowca. Stała w jednym z korytarzy, w których znajdowały się gabloty. Jeśli Yari poszedł zobaczyć co się stało – a tego należało by oczekiwać – jego oczom ukazał się przerażona dama, pusta gablota i... martwy mężczyzna na ziemi. Do korytarza bardzo szybko zbiegli się też pozostali zwiedzający, a na końcu – bardzo ostrożnie – podeszła nawet matka z dziećmi.
Mężczyzna nie był żadnym z tych, których Yari wcześniej widział. Miał przemoczone ubrania, ale posadzka wokół niego była całkowicie sucha. Jedyne mokre ślady w korytarzu, należały do kobiety i jej pociech. Gablota – jak już wcześniej zauważono – była pusta, ale napis obok niej głosił: „Pamiętnik Senju Isoshi”.

Wygląd i głosy:
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Yari » 7 wrz 2020, o 22:31

Moja medytacja skończyła się wraz z przybyciem kolejnych zwiedzających grobowiec. Zresztą i tak powinienem się już zbierać bo spędziłem tutaj za dużo czasu. Jednak nagle niebo zasnuło się ciężkimi chmurami a na ziemię spadł ponury półmrok. Westchnąłem ciężko ale postanowiłem przeczekać burze w grobowcu. Burze nieraz potrafiły przerodzić się w szalejące gniewem natury upiorne przedstawienia zdolne do wyrywania z korzeniami potężnych drzew a ja nie zamierzałem sprawdzać czy jest to jeden z takich tytanów będąc pośrodku lasu.
Wszedłem do środka grobowca a deszcz zaczął monotonnie bębnić dookoła. Powoli jednak przeradzał się w potężną ulewę. Siedzenie w bezpiecznym schronieniu w taką ulewę mogłoby być nawet całkiem przyjemne, gdyby nie hałasujące dzieciaki, które przyprowadziła ze sobą jedna z kobiet. Zaczynałem się jednak powoli do tego przyzwyczajać kiedy usłyszałem nowy krzyk. Tym razem dochodził jednak z środka grobowca i pochodził od dorosłej osoby. Zaciekawiło mnie to oraz zaniepokoiło dlatego szybko podążyłem z tamtym kierunku.
Mym oczom ukazała się przedziwna scena. Pomijając trupa, przerażoną kobietę i pustą gablotę zaciekawił mnie pewien fakt - mężczyzna był przemoczony ale posadzka była sucha... Musiałem się bliżej przyjrzeć trupowi.
-Przepraszam proszę się przesunąć jestem shinobi
Przepychałem się przez ciekawski tłumek, który już zdążył się tutaj zebrać korzystając z rangi swego zawodu. Shinobi rozwiązywali czasami sprawy morderstw i nie powinno to nikogo zdziwić. Okazało się, że w pustej gablotce powinien znajdować się pamiętnik byłego lidera klanu, jednak była ona pusta. Więc to na pamiętniku zależało złodziejowi i najprawdopodobniej mordercy. Mężczyzna, który leżał trupem... Nie widziałem go wcześniej więc musiał się tutaj znajdować już dłuższy czas. Czemu jednak był przemoczony? Czyżby jakieś jutsu Suitonu? Podszedłem bliżej i zacząłem uważnie badać zwłoki, by uzyskać więcej informacji.
Avatar użytkownika

Yari
 
Posty: 78
Dołączył(a): 4 maja 2020, o 09:07
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prosty strój, długie czarne włosy, szczupły, 185cm. Na lewym policzku posiada bliznę
Widoczny ekwipunek: Torba z tłu po lewej stronie, tanto przymocowane pionowo do pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8532
GG/Discord: 5835828

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Hibana » 8 wrz 2020, o 10:16

Obrazek
"Ulewa"
Dla: Yari
Misja rangi D
3/15


Do wszystkiego można się przyzwyczaić. Do deszczu. Do hałasujących dzieci. Może nawet do widoku trupów?
Yari szybko pobiegł w stronę źródła krzyku i znalazł się w wąskim korytarzu. Przed nim, byli już tam obaj mężczyźni – młody i stary – oraz kobieta, która podniosła alarm. Dopiero chwile później pojawiła się też zakochana parka i matka z dziećmi. Było dość wąsko, toteż Yari musiał się przeciskać między pozostałą trójką. Z kobietą nie było żadnych problemów. Cicho i posłusznie wycofała się do wejścia i stanęła obok pozostałych. Młodszy z mężczyzn – wyglądający na robotnika – początkowo stawiał lekki opór, ale kiedy usłyszał, że tamten jest shinobi, również się odsunął. Największy problem był z dziadkiem:
-Ja też jestem shinobi – odpowiedział, ale po chwili się zawahał. - Byłem... Ale głowę wciąż mam sprawną!
Ten nie chciał się odsunąć i upierał się, że sam rozwiążę tę zagadkę. Było to niewątpliwe utrapienie dla Yariego, ale trzeba sobie było jakoś radzić.
Podszedł do martwego człowieka i zaczął go badać. Był to mężczyzna około lat trzydziestu, może trochę młodszy. Wyglądał na raczej dobrze zbudowanego i wysportowanego człowieka. Ciało leżało na brzuchu. Jednak tym co mogło zwrócić szczególną uwagę Yariego, było jego ubranie. Czarne i przyległe, uzupełnione przez rękawiczki i szal, który miał owinięty wokół głowy.
W półmroku grobowca, nie było zbyt wiele widać, ale już na pierwszy rzut oka Yari mógł zauważyć brak obrażeń zewnętrznych. Nie miał żadnych ran, ani nawet sińców. Śmierć musiała nastąpić od jakiś urazów wewnątrz ciała. Gdy Yari próbował go obrócić, mógł zauważyć jak dziwnie odgina się jego głowa. Po dokładniejszym badaniu, można było stwierdzić, że zmarł przez uraz szyi.
Ale to wciąż zbyt mało. Wiedzieli – przynajmniej przypuszczali – jak zmarł, ale kim był i co tu robił? Odpowiedź przyszłą szybko. Gdy Yari go obracał, mógł poczuć jakieś przedmioty, które ten człowiek chował za pazuchą. Były to cienkie, długie, metalowe narzędzia, podobne do tych, których używają włamywacze. Miał jeszcze dwa noże, a one pewnie służyły do obrony.
-I co? Znalazłeś coś? - Nagle przez ramię Yariego przewiesił się tamten staruszek. Nie czekał jednak na odpowiedź, gdy tylko zobaczył wytrychy w kieszeni zmarłego, krzyknął: - Tak czułem! To on jest złodziejem! Sprawdź, czy nie ma pamiętnika.
Nie mógł wiedzieć o tym, że Yari już to zrobił. Znalazł w ubraniu martwego kieszeń, dość dużą, by pomieścić średniej wielkości książkę. Niestety, była pusta. Dalsze przeszukania też już niczego więcej nie wykryły.
Martwy złodziej, bez łupu...

Wygląd i głosy:
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Yari » 8 wrz 2020, o 21:40

Kiedy badałem ciało nagle na moje ramię zwalił się ciężar ciała dorosłego człowieka. Aż stęknąłem pod tym ciężarem i nie będę ukrywał, że się wystraszyłem, gdyż przez chwilę myślałem, że dopadł mnie morderca złodzieja ale okazało się tylko, że to ten dziadek będący emerytowanym shinobi nie mógł się doczekać wyników śledztwa i sam postanowił się upewnić czy dobrze wykonuję swoją robotę.
-Pan mnie nie poucza - odpowiedziałem mężczyźnie. - Sam jestem z klanu Senju i najbardziej mnie ze wszystkich tu zgromadzonych zależy na tym żeby zguba się odnalazła i żeby zabójca, który zbeszcześcił to miejsce odpowiedział za swoje czyny.
Następnie wstałem i wytarłem ręce o spodnie. Zbadanie ciała udzieliło mi wielu wskazówek ale żadna z nich nie prowadziła do ujęcia podejrzanego. Spojrzałem na zgromadzonych. Istniało duże prawdopodobieństwo, że któreś z nich jest mordercą. Jak mam jednak ustalić, który to z nich? Przecież będą mi się tutaj zapierać w żywe oczy, że to nie oni. Nagle wpadł mi do głowy szalony pomysł ale w zasadzie mógł się udać. Jeśli nie zmuszę ich do przyznania się wprost to mogę ich podejść podstępem...
-Najprawdopodobniej morderca jest wśród nas. Jest jednak prosty i w stu procentach skuteczny sposób na sprawdzenie tego kto jest winny śmierci. Ofiara została uduszona a taka zbrodnia zostawia ślady. Żeby je ujawnić potrzebuję jakiegoś naczynia wielkości miski bądź wiadra. Ma ktoś coś takiego? - rozejrzałem się po zebranych.
Avatar użytkownika

Yari
 
Posty: 78
Dołączył(a): 4 maja 2020, o 09:07
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prosty strój, długie czarne włosy, szczupły, 185cm. Na lewym policzku posiada bliznę
Widoczny ekwipunek: Torba z tłu po lewej stronie, tanto przymocowane pionowo do pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8532
GG/Discord: 5835828

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Hibana » 9 wrz 2020, o 12:17

Obrazek
"Ulewa"
Dla: Yari
Misja rangi D
5/15


Yari miał już ogólny obraz sytuacji. Miał też nawet pewien pomysł, ale wcześniej musiał powiedzieć kilka słów. Zdradził w nich domniemaną przyczynę śmierci. Stwierdził, że jedno z nich jest mordercą. A w dodatku poprosił o pewien przedmiot.
Reakcje na te słowa były bardzo różne, a mogły wiele powiedzieć o otaczających go ludziach, więc zacznijmy od starego shinobi, ponieważ to on znajdował się najbliżej Yariego.
Na wieść o uduszeniu ofiary, weteran zareagował nagłym zdziwieniem. W końcu, on też był przy badaniu i wiedział, że obrażenia nie pasowały do takiej wersji wydarzeń. To kręgi szyjne zostały poruszone. A dodatkowo, nie widać było żadnych siniaków, ani śladów paznokci. Wiedział, że Yari się myli i już nabierał powietrza w usta, aby mu o tym powiedzieć, gdy nagle – ku cichej radości chłopaka – przyszło olśnienie. Zrozumiał, że to tylko podstęp. Potwierdził więc jego słowa i z szerokim uśmiechem szturchnął shinobi łokciem, jakby na znak, że rozumie o co chodzi.
Tylko trochę dalej, stał robotnik – ten, który przyszedł jako drugi – i on też bardzo się zdziwił słysząc o uduszeniu, ale nic nie powiedział. Przyłożył tylko dłoń do brody i z zamyślaną miną zaczął się przyglądać to Yariemu, to chłopakowi od dziewczyny. Prawdopodobnie uznał, że nikt słabszy – starzec, kobieta, ani dziecko - nie byłby w stanie udusić dorosłego człowieka. Mordercą musiał więc być któryś z mężczyzn.
Następna w kolejności była kobieta w kimonie – ta, która krzyczała – ta położyła dłoń na piersi i odetchnęła z wyraźną ulgą. Chyba nawet się uśmiechnęła, ale w tym cieniu nie było jej zbyt dobrze widać. Możliwe, że wcześniej bała się, że zostanie oskarżona, jako ta, która pierwsza znalazła ciało. Teraz jednak, jasnym było, że mordercą musiał być ktoś silniejszy.
Co do zakochanej pary, dziewczyna tylko bardziej się przestraszyła i wtuliła w ramię swojego partnera. Ten z kolei, wyrwał się lekko do przodu, okazując duże zainteresowanie sprawą. Prawdopodobnie, był rozdarty. Chciałby podejść do innych mężczyzn i też przyjrzeć się trupowi, ale z drugiej strony musiał chronić swoją dziewczynę. I to przy niej, ostatecznie, pozostał.
Najdalej, praktycznie już poza korytarzem, stała matka z dziećmi. Ta zareagowała całkowitą apatią na wieść o przyczynie śmierci. Nie interesowało jej jak zginął, ani dlaczego. Przytuliła tylko mocniej dzieci i cofnęła się o krok, na wieść, że wśród nich może być morderca.
Natomiast na ostatnią część wypowiedzi Yariego – prośbę o naczynie – wszyscy zareagowali jednakowo: zdziwieniem. Ludzie zaczęli się na siebie oglądać, ale chyba było oczywistym, że nikt nie nosi ze sobą takich rzeczy, a już na pewno nie przynosiłby ich ze sobą do grobowca. Zaczęły się jakieś szepty, ale w końcu odezwał się matka dzieci. Stała już praktycznie w dużym holu, więc miała lepszy widok na otoczenie.
-Kwiaty na grobie stoją w dużym wazonie – zauważyła, wskazując na miejsce spoczynku lidera. - Nada się?
W przypadku, odpowiedzi twierdzącej, kobieta w kimonie pierwsza zaofiarowała się, że po niego pójdzie.
Nie wiadomo, co też Yari planował, ale miał pełne poparcie od wszystkich zebranych. Nikt nie próbował uciekać, ani się stawiać. Czy dlatego, że podał nieprawdziwą przyczynę śmierci, zabójca czuł się bezpieczny?
A może... A może nie było żadnego zabójcy?

Wygląd i głosy:
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Yari » 10 wrz 2020, o 21:34

Obserwowałem uważnie reakcje ludzi na wieść o tym, że mężczyzna leżący na ziemi został uduszony. W końcu zabójca musiał wiedzieć, że mężczyzna wcale nie jest uduszony ale ma skręcony kark... Zdziwieniem zareagowały dwie osoby - emerytowany shinobi i robotnik. Kiwnąłem głową kobiecie żeby przyniosła dzbanek po czym zastanowiłem się nad reakcjami emerytowanego shinobi i robotnika. Teraz to oni byli moimi głównymi podejrzanymi. Jednak czy rzeczywiście mógł to zrobić ten dziadek? Przecież co chwilę wykrzykiwał, że pamięta to czy tamto a morderca raczej powinien zachowywać się cicho. Chociaż czy na pewno? Może to była zmyłka? Jeśli rzeczywiście był przyjacielem mojego zmarłego krewniaka to taki pamiętnik byłby dla niego na pewno cennym łupem. Albo zobaczył, że mężczyzna go kradnie i w gniewie do zabił. A robotnik? Nic o nim nie wiedział.
Kiedy kobieta przyniosła dzban przystąpiłem do kolejnego etapu planu. Z dzbanku była woda ale ją wylałem i napełniłem świeżą wodą z wodospadu, który był przy wejściu. Następnie położyłem go przed ludźmi, wykonałem nad nim kilka przypadkowych pieczęci żeby wyglądało to na rzucanie jutsu i odsunąłem się na kilka kroków.
-Taka zbrodnia jak ta pozostawia po sobie ślady. Zanurzcie wszyscy ręce w tym dzbanku a następnie wyciągnijcie je przed siebie.
Jeśli osoby wykonały zadanie sprawdziłem ich ręce. Miałem nadzieję, że morderca przestraszy się fałszywych pieczęci i nie zanurzy rąk dzięki czemu bezbłędnie będę w stanie go wskazać.
Avatar użytkownika

Yari
 
Posty: 78
Dołączył(a): 4 maja 2020, o 09:07
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prosty strój, długie czarne włosy, szczupły, 185cm. Na lewym policzku posiada bliznę
Widoczny ekwipunek: Torba z tłu po lewej stronie, tanto przymocowane pionowo do pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8532
GG/Discord: 5835828

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Hibana » 11 wrz 2020, o 10:24

Obrazek
"Ulewa"
Dla: Yari
Misja rangi D
7/15


Yari uważnie obserwował reakcje zebranych osób i miał już nawet swoje przypuszczenia. Jednak postanowił jeszcze skorzystać z zaoferowanego wazonu. Kobieta z dziećmi wskazała naczynie, a dama w kimonie szybko je przyniosła. Yari już się pewnie domyślał efektów, ale wolał dokonać ostatecznego testu.
Kiedy poszedł wymienić wodę, kiedy wiązał pieczęci, wszyscy przyglądali mu się w milczeniu. Niektórzy pewnie się domyślali, że mężczyzna uskutecznia jakąś tajemną technikę wykrywającą morderców, ale póki co... wyglądało to dziwnie.
Jeszcze dziwniejszym było, kiedy Yari nakazał wszystkim włożyć ręce do wody, by w ten sposób wykryć sprawce. Większość przyjęła ten pomysł z początkową niechęcią, ale nie wszyscy...
Kobieta w kimonie, pierwsza, szybkim ruchem, włożyła rękę do wody, a następnie wyciągnęła ją przed siebie. Nie widać było po niej jakichkolwiek obaw. Była bardzo pewna swego i nie bała się poddać testowi. Tylko jej twarz tak dziwnie się wykrzywiała. Jakby malował się na niej uśmiech triumfu, który usilnie próbowała ukryć.
Zaraz po niej, dłoń włożył robotnik, a następnie zakochana para. Mieli niewyraźnie miny, ale jakoś się przełamali. Drobne obiekcje mieli jedynie staruszek i matka:
-Ja też dotykałem ciała. To mnie wykryje?
-Dzieci też? To im nie zaszkodzi?
Były to jednak jedynie drobne wątpliwości. Ostatecznie, szóstka dorosłych i dwoje dzieci stało przed Yarim, z rękoma ociekającymi wodą.
-A Pan? - Zauważył po chwili robotnik, zwracając się do shinobiego. - Skąd mamy wiedzieć, że to nie Pan jest mordercą?
Miał racje. Yari wiedział, że nim nie był, ale pewnie pięć na sześć obecnych myślało tak samo. Wypadałoby, aby on też poddał się własnej próbie. Nawet jeśli była to tylko formalność, w końcu potencjalny złodziej pamiętnika sam się już ujawnił.
Skąd to wiadomo? A jak zachowałby się przestępca, gdyby usłyszał, że policja idzie fałszywym tropem?
Czy morderca, który zabił włócznią, będzie się obawiał, gdy usłyszy, że straż sprawdza miecze? Prawdopodobnie, nie. Może nawet pierwszy pokazać swoją broń, aby udowodnić, że nie ma na niej krwi. W końcu, on najlepiej wie, że ofiara zginęła od włóczni.
Yari powszechnie ogłosił, że przyczyną śmierci było uduszenie, podczas gdy mężczyznę zabiło skręcenie karku. Chłopak o tym wiedział, mógł to wiedzieć też staruszek, który razem z nim badał ciało, ale poza nimi...
Tylko ten, kto był przy śmierci złodzieja. Ten, kto zabrał pamiętnik. Tylko ta osoba wiedziała, że Yari kłamie.
Czy biorąc to pod uwagę, Yari będzie umiał wskazać sprawcę?

Wygląd i głosy:
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Yari » 12 wrz 2020, o 21:14

Składałem do siebie wszystkie fragmenty układanki kiedy ludzie zanurzali ręce i coś mi tutaj ewidentnie nie pasowało. Kiedy moczyłem ręce cały czas się nad tym zastanawiałem. Następnie wyciągnąłem ręce przed siebie i patrzyłem nieco nieprzytomnym wzrokiem. Wtedy mnie olśniło! Jak mogłem od samego początku tak się mylić? Woda na ubraniu mężczyzny nie pochodziła z technik Suitonu. Jakakolwiek znana mi technika rozlałaby trochę wody dookoła a tutaj jedyne mokre ślady należały do kobiety i jej dzieci. Zupełnie jakby mężczyzna pojawił się znikąd albo... Spadł z góry! Co jednocześnie wyjaśniałoby skręcony kark! Woda więc pochodziła od deszczu. A osoba, która podprowadziła dziennik nie jest winna śmierci mężczyzny! Tylko kto był tą osobą? Wszystkie osoby oprócz jednej wahały się podczas wsadzania rąk do wody czyli winna kradzieży jest... kobieta, która znalazła ciało. Widziała jego śmierć i wiedziała, że woda jej nie wskaże. Poza tym miała czas na ukrycie pamiętnika zanim zbiegła się reszta osób. A więc tak to się wszystko miało...
Miałem tylko nadzieję, że się nie myliłem ale nie było innego sposobu bym mógł jeszcze bardziej się upewnić. Musiałem wydać wyrok już teraz. Odwróciłem się i patrząc jej prosto w oczy powiedziałem.
-Oboje wiemy już, że nie ma tutaj mordercy. Odda pani pamiętnik mojego zmarłego krewniaka po dobroci czy będę musiał użyć siły?
Avatar użytkownika

Yari
 
Posty: 78
Dołączył(a): 4 maja 2020, o 09:07
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prosty strój, długie czarne włosy, szczupły, 185cm. Na lewym policzku posiada bliznę
Widoczny ekwipunek: Torba z tłu po lewej stronie, tanto przymocowane pionowo do pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8532
GG/Discord: 5835828

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Hibana » 13 wrz 2020, o 12:13

Obrazek
"Ulewa"
Dla: Yari
Misja rangi D
9/15


Elementy chaosu zaczynały układać się w spójną historię.
Martwy złodziej, zaginiony pamiętnik i nieznany morderca. A może mordercy nawet nie było? Kiedy wszyscy stali, trzymając przed sobą wyciągnięte ręce i oczekiwali werdyktu... W umyśle Yariego zaczynało się rozjaśniać. Od początku, obserwował uważnie reakcje i zachowania wszystkich zgromadzonych. Badał ciało, wysnuwał wnioski i przeprowadzał próby. Wszystko, dla tego jednego momentu, w którym miała objawić się prawda.
Złodziej był mokry od deszczu, więc musiał się dostać do środka już kiedy zaczęło padać. Dostał się do tego korytarza i ukradł pamiętnik, ale coś się stało. Co? Tego jeszcze Yari nie wiedział, ale znał już efekt. Złodziej upadł i skręcił kark. Osoba, która go znalazła ukradła pamiętnik, ale nie była winną jego śmierci. Kto?
Zapadł wyrok.
Wszyscy stali w milczeniu i niemym oczekiwaniu na rozwój wydarzeń. Ona? Mężczyźni i kobiety patrzyli po sobie. Nikt nie rozumiał słów Yariego. Nie było mordercy? Patrzyli to na chłopaka, to na kobietę w kimonie. Nikt się nie ruszył.
-J-ja? - Przerwała ciszę oskarżona, przykładając dłoń do piersi. - Co też pan mówi... Ja...
Jej małe stopy postąpiły kilka drobnych, cichych kroczków do tyłu. Jej twarz zdradzała zaskoczenie. Patrzyła na Yariego, jakby był szalony. Mężczyzna pewnie ją obserwował, ale kiedy zobaczył, że jej dłoń zniknęła w dekolcie kimona, było już za późno.
Kunai poszybował w kierunku tymczasowego detektywa, a sama kobieta skoczyła w bok i wyrwała matce jedno z jej dzieci.
-Yachiko! - Krzyknęła tamta, gdy zabrano jej syna.
Mało jej było kradzieży, teraz postanowiła zostać porywaczką. Wyskoczyła na główny korytarz, jedną ręką przytrzymując chłopca, a drugą grożąc mu nożem. Wszyscy zamarli.
-Niech nikt się nie rusza – zarządziła. - Jeśli spróbujecie mnie śledzić, zabiję dzieciaka.
Mówiąc to, zaczęła się wolno wycofywać w stronę wyjścia.
To co mogło się zdawać końcem problemów, okazało się być jedynie początkiem następnych. Najpierw kunai wycelowany w Yariego, a potem jeszcze porwanie.
Co teraz zrobi jedyny – czynny – shinobi?

Wygląd i głosy:
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Yari » 13 wrz 2020, o 19:20

Kobieta naprawdę bardzo dobrze odgrywała role niewiniątka i na początku zacząłem już mieć wyrzuty sumienia, że oskarżyłem o kradzież niewinną osobę. Kiedy tak się cofała ze swoją wystraszoną miną niewiniątka poczułem szybsze bicie serca ze strachu, że jednak no nie ona a ja publicznie oczerniłem niewłaściwą osobę. Jeszcze pół biedy gdybym był tylko zwykłym shinobi ale byłem członkiem klanu Senju, który przecież był czymś w rodzaju swoistej elity nie tylko w naszej prowincji ale w całym rejonie Prastarego Lasu. Taka wtopa mogła mieć fatalne skutki dla wizerunku klanu!
Wtedy jednak kobieta szybkim ruchem rzuciła w moją stronę kunaiem jednocześnie biorąc ze sobą jedno z dzieci jako zakładnika. Odskakując przed kunaiem uśmiechnąłem się pod nosem - jednak się nie myliłem, a kobieta najwidoczniej nie miała bladego pojęcia o zdolnościach klanowych Senju. Mogłem pokonać ją w prosty sposób ale wszystko po kolei żebym nie popełnił żadnego głupiego błędu.
Kiedy wylądowałem po odskoku pierwsze o zrobiłem to upewniłem się jak kobieta pokonuje drogę do wyjścia. Była odwrócona do wyjścia plecami, gdyż trzymając swojego zakładnika pilnowała nas wzrokiem, by nikt za nią nie ruszył. I właśnie w tym była moja szansa. Szybko złożyłem pieczęć Węża, by gałąź wyrosła pomiędzy wyjściem a kobietą i oplątała z tyłu rękę kobiety z kunaiem uniemożliwiając jej poderżnięcie gardła dziecku. Ponieważ kobieta najprawdopodobniej nie była shinobi nie powinna zorientować się, że coś wyrosło za nią i zmierza do jej unieruchomienia dopóki nie będzie za późno. Zresztą nie miałem czasu na bardziej wyrafinowany plan - musiałem działać szybko i skutecznie.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Yari
 
Posty: 78
Dołączył(a): 4 maja 2020, o 09:07
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prosty strój, długie czarne włosy, szczupły, 185cm. Na lewym policzku posiada bliznę
Widoczny ekwipunek: Torba z tłu po lewej stronie, tanto przymocowane pionowo do pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8532
GG/Discord: 5835828

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Hibana » 13 wrz 2020, o 22:26

Obrazek
"Ulewa"
Dla: Yari
Misja rangi D
11/15


Kobieta tak dobrze grała, czy też może Yari zwyczajnie nie chciał uwierzyć w jej winę? Jakby na to nie patrzeć, była całkiem przystojna. Miała eleganckie ubranie, włosy i makijaż. Mogłaby skraść serce niejednego mężczyzny. Czy Yari dał się zwieść jej urokowi?
Właśnie zaczynał żałować swoich słów, gdy kunai wyleciały z jej ręki ostatecznie potwierdził wszystkie domysły i przypuszczenia.
Mężczyzna wykonał szybki unik i odskoczył do tyłu, a stalowy nóż wbił się w ścianę grobowca. Warto przy tym wszystkim pamiętać, jak wąskie było to pomieszczenie. Yari odskakując, wpadł na stojącego nieco głębiej starca, a ogólne zamieszanie wśród pozostałych przewróciło wcześniejsze naczynie z wodą. Każdy pchał się na każdego i dopiero groźba kobiety zdołała ich uspokoić.
Wszyscy stali i z wyczekiwaniem patrzyli jak porywaczka i złodziejka, w jednej osobie, wycofuje się z grobowca. Mimo, że na dworzu burza szalała w najlepsze, ona zdawała się tym nie przejmować i sukcesywnie cofała się w stronę wyjścia. Tak jak widział to Yari, kobieta posuwała się tyłem, wlokąc szamotającego się chłopca. Sytuacja wyglądała na trudną, ale shinobi miał już pomysł na jej rozwiązanie. Złodziejka uszła ledwie parę kroków, znikając za rogiem korytarza, gdy zza jej pleców wyrosła pojedyncza gałązka. Tak jak Yari się spodziewał, kobieta była zbyt zaaferowana płaczącym i walczącym dzieckiem, aby zwrócić uwagę na swoje plecy. Gałąź dość szybko oplotła się wokół jej ramienia i uniemożliwiła jego dalsze ruchy. Kobieta syknęła, a pozostali – widząc, że została unieruchomiona – zebrali się na odwagę, by wybiec z ciasnego korytarza i stanąć naprzeciw niej. Któryś z mężczyzn nawet próbował się zbliżyć, ale oskarżona postanowiła, po raz kolejny, pogorszyć swoją sytuacje:
-Ostrzegałam!
Z tym krzykiem, przerzuciła chłopca wolną ręką i przycisnęła go sobie do piersi, równocześnie wbijając palce w jego szyję. Mimo wcześniejszych rozważań na temat siły potrzebnej do uduszenia, tutaj sprawa była zgoła inna. Dzieciak był bardzo mały i lekki. Chyba nie miał nawet trzech lat. Jeśli tylko zechciała, mogłaby go udusić nawet jedną ręką.
Chłopiec zaczął krzyczeć, a jego matka i siostra płakać. Było mało czasu. Bardzo mało czasu.
Dziewczyna, która przyszła z chłopakiem, stanęła obok matki i jej córki, aby powstrzymać ją przed pochopnym działaniem, takim jak próba odbicia syna własnymi rękami. Tymczasem, pozostała trójka mężczyzn stanęła w pozycjach bojowych, wpatrując się w Yariego – niczym żołnierze w generała – i oczekując rozkazów.
Nikt już nie miał wątpliwości, że tylko on będzie w stanie ocalić dziecko. Tylko jak?

Wygląd i głosy:
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Cmentarz i Grobowiec Senju Isoshiego (千手伊孑志の墓)

Postprzez Yari » 14 wrz 2020, o 21:23

Mój plan częściowo się powiódł i ramię kobiety zostało oplecione przez gałęzie. Niestety nie pomyślałem o drugiej ręce i teraz właśnie nią kobieta dusiła dziecko. Skląłem się w myślach za własną głupotę. Dodatkowo kilku mężczyzn ruszyło w stronę kobiety co właśnie spowodowało jej gwałtowną reakcję. Ostatnie czego było im teraz potrzeba to nerwowe ruchy a mężczyźni popełnili właśnie ten błąd. Przynajmniej dziewczyna trzymała matkę dziecka dzięki czemu nie musiałem się martwić, ze poleci ona na oślep naprzód. Zapewne chciała ratować swoje dziecko ale taka akcja mogła tylko zaszkodzić w tym przypadku. Powstrzymałem ich wszystkich gestem, a następnie sam postąpiłem powoli jeden krok w stronę kobiety. Ręce trzymałem w górze, by jej dodatkowo nie zdenerwować.
-Spokojnie nikt tutaj nie chce niepotrzebnego rozlewu krwi. Odstaw dziecko na ziemię i poczekaj chwilę, przyniosę ci coś co wymienię za jego wolność.
Po wypowiedzeniu tych słów wycofałem się powoli do tyłu. Kiedy znalazłem się za załomem korytarza mogłem wcielić w życie mój plan. Byłem członkiem klanu Senju więc moją podstawową bronią był Mokuton jednak mało kto pamiętał, że żywioł ten powstaje z połączenia Dotonu i Suitonu a co za tym idzie władałem obiema tymi naturami chakry a nawet znałem kilka prostych ale użytecznych sztuczek. Sam korytarz był kamienno drewniany ale znajdował się we wnętrzu góry. W wypadku jeśli podłoga jest z ziemi wykonuję Doton: Moguragakure no Jutsu. W przeciwnym wypadku wcześniej staram się dostać na szybce do warstwy ziemi i dopiero wykonuję technikę. Wcześniej zapamiętałem dokładnie położenie kobiety więc teraz przemieściłem się w to miejsce i wykonałem na niej technikę Doton: Shinjū Zanshu no Jutsu.

Chakra: 88%-28%=60%

Spoiler: pokaż

Nazwa
Doton: Moguragakure no Jutsu

Ranga
D

Pieczęci
Brak

Zasięg
Na siebie

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 na turę)

Dodatkowe
Użytkownik porusza się pod ziemią z połową posiadanej szybkości

Opis Jedna z podstawowych technik Dotonu. Użytkownik rozmiękcza glebę pod swoimi stopami i zapada się pod ziemię, by potem poruszać się pod jej powierzchnią. Dzięki temu jutsu można więc uniknąć zagrożenia, zniknąć z pola wiedzenia wroga, czy też przemieścić się niezauważonym i przygotować zasadzkę. Możliwe jest poruszanie się w różnego rodzaju glebach, a mniejsze przeszkody takie jak kamienie, żwir, czy korzenie drzewa nie są dużym problemem. Niemożliwym jednak jest przebicie się przez litą skałę. Oczywistą wadą techniki jest brak poglądu na to, co dzieje się na powierzchni. Dzięki technice użytkownik jest w stanie jedynie wyczuć występujące w promieniu dwóch metrów drgania gruntu wywoływane przez poruszających się ludzi lub cięższe obiekty. Jutsu polega na przemieszczeniu się pod ziemią, a nie drążeniu tuneli, więc niemożliwe jest przetransportowanie innych osób. W czasie trwania tej techniki niemożliwe jest wykonywanie innych jutsu, ale można podtrzymywać te wcześniej przygotowane. Proces wejścia pod ziemię trwa 5 sekund, podczas których wykonawca jest narażony na ataki.



Nazwa
Doton: Shinjū Zanshu no Jutsu

Ranga
D

Pieczęci
Brak

Zasięg
Należy znajdować się pod przeciwnikiem, max. metr od niego

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe Wymaga znajomości Doton: Moguragakure no Jutsu, szybkość manewru równa szybkości użytkownika

Opis Całkiem prosta technika Doton, wymagająca znajdowania się już pod ziemią za pomocą innego jutsu. Polega ona na złapaniu przeciwnika znajdującego się na powierzchni, a następnie wciągnięciu go pod ziemię na swoje dotychczasowe miejsce. Następuje wtedy wymiana pozycji - po skutecznym wykonaniu techniki użytkownik wyskakuje na powierzchnię, a ofiara zostaje zagrzebana w ziemi najczęściej do samej szyi. Oczywiście z pułapki tej można się wydostać za pomocą własnej siły, trwa to jednak dłuższą chwilę (około dwóch tur, przy sile 50 maleje do jednej). Natychmiastowe wyrwanie się jest możliwe przy aktywowaniu dużej ilości chakry (SM, Akuma no Kigo, Hachimon etc.), lub dzięki sile powyżej 100.
Avatar użytkownika

Yari
 
Posty: 78
Dołączył(a): 4 maja 2020, o 09:07
Wiek postaci: 26
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Prosty strój, długie czarne włosy, szczupły, 185cm. Na lewym policzku posiada bliznę
Widoczny ekwipunek: Torba z tłu po lewej stronie, tanto przymocowane pionowo do pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=8532
GG/Discord: 5835828

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hayashimura (Osada Rodu Senju)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości