Tablica z ogłoszeniami

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Hibana » 28 sie 2020, o 22:15

Obrazek
"Królik"
Dla: Yuto Koseki
Misja rangi C
1/30


Młody shinobi stał przed tablicą ogłoszeń i bacznie lustrował jej treści. Znudziły go już łatwe misje, więc szukał wyzwania. Był głodny sławy i właśnie szukał zlecenia, które mogłoby mu ją zapewnić. Czegoś dużego... Czegoś... po czym zapamiętają go na zawsze. Co przyniesie mu wieczną chwałę i zostanie na długo w umysłach ludzkich.
Czytał ogłoszenie, za ogłoszeniem, ale nic nie spełniało jego oczekiwań. Tylko zagubione koty lub staruszki i ich gospodarstwa, na których trzeba przepielić ogródek. Nic wartego prawdziwego shinobi. Żadnych prawdziwych wyzwań...
Pewnie miałby już iść, spuścić głowę i poszukać gdzie indziej godnej pracy, gdy nagle usłyszał krzyk. Wrzask, kobiecy pisk. Momentalnie pobudził wszystkie zmysły młodzieńca i nakazał mu szukać swojego źródła. A było ono niedaleko.
Młoda kobieta – praktycznie dziewczyna – stała nieopodal, na środku ulicy, z dłońmi przy twarzy. Oczy i usta miała szeroko otwarte ze strachu. To ona krzyczała.
Wyglądała dość prosto. Miała na sobie zwykłą sukienkę, a u jej stóp leżał przewrócony koszyk, który zapewne wypuściła z dłoni. Sama natomiast była wątłej budowy. Nie była shinobi, nie umiała sama się obronić.
A przed czym musiała się bronić? Yuto widział tylko podążającego w jej stronę młodego mężczyznę. Na pierwszy rzut oka nie wyglądał przerażająco. Nie sprawiał nawet wrażenia agresywnego. Poruszał się w stronę kobiety. Dziwnie się poruszał. Jakby nogi mu ciążyły i nie należały do niego. Mimo tego, dość szybko znalazł się blisko krzyczącej dziewczyny. Ta próbowała uciekać, ale on złapał ją za rękę, w wyniku czego wydała z siebie jeszcze głośniejszy – niż poprzednie – pisk.
Czego tak panicznie się bała? Obojętnie od przyczyny, chyba wypadałoby jakoś zareagować. Poszukiwanie idealnego zadania zawsze można odłożyć na później, teraz były ważniejsze sprawy.
O ile – oczywiście – Yuto w ogóle się tym zainteresuje.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Yūto Kōseki » 29 sie 2020, o 19:11

Szczęście zdawało się mu nie dopisywać, na tablicy bowiem nie znalazł niczego co by mu odpowiadało, same proste zadania z którymi już się zmagał i które choć były bezpieczne to dawały mniejszą nagrodę oraz nie dawały żadnego rozgłosu, żadnej sławy. A to tego ostatniego potrzebował najbardziej, a fundusze i doświadczenie zdobędzie przy okazji więc same pozytywy. Tak czy siak z jego ust wyrwało się westchnięcie, bowiem mimo usilnych poszukiwań nie znalazł niczego. Już odwracał się by poszukać misji gdzieś indziej gdy z rozmyślań wyrwał go krzyk kobiety. Bez namysłu ruszył od razu za dźwiękiem, szukając jego źródła. Szybko odnalazł młodą kobietę, a może dziewczynę i spojrzał na nią zdziwiony, nie rozumiał bowiem jej zachowania. Podszedł bliżej, szukając przyczyny tego zachowania. W końcu zauważył dziwnego mężczyznę, który szybko zbliżył się do kobiety. Yuto zareagował instynktownie, szybko ściągając z pleców naginatę i wymierzając ostrą część w mężczyznę.
-Proszę puścić tą panią, ona się boi
Wolał nie używać siły ale nie wykluczał takiego scenariusza. Obserwował uważnie mężczyznę, czekając na jego ruch. W razie czego, mógł oberwać naginatą gdyby tylko coś kombinował.
Avatar użytkownika

Yūto Kōseki
 
Posty: 148
Dołączył(a): 11 paź 2019, o 15:43
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: -Naginata
-Torba
-Ochraniacz na czoło
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=132652#p132652
GG/Discord: Destro#0111

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Hibana » 29 sie 2020, o 21:01

Obrazek
"Królik"
Dla: Yuto Koseki
Misja rangi C
3/30


W świecie shinobi wiele jest rzeczy nieoczywistych. Czy to, że Yuto nie znalazł dla siebie zgłoszenia było nieszczęściem? A może wręcz przeciwnie? Gdyby znalazł jakieś godne ogłoszenie, pewnie już dawno by go tutaj nie było, a krzyk, napastnik i kobieta zostaliby sami na łaskę losu. Ciężko powiedzieć, co by się wtedy stało. Może dziewczyna byłaby już martwa?
Szczęśliwie, Yuto był wciąż tutaj. Co więcej, nie zamierzał zignorować tej sytuacji. Instynktownie stanął w obronie atakowanej kobiety, celując w mężczyznę swoją długą bronią. Zagroził mu i pewnie miał nadzieje, że ten się podda. Tymczasem, pojawienie się nowej osoby tylko tylko bardziej go rozjuszyło. Warknął i mocnej zacisnął dłoń na nadgarstku kobiety, aż ta zapiszczała z bólu. Odwrócił głowę i spojrzał na niego.
A wtedy Yuto zobaczył jego oczy... czerwone i wściekłe.
Przekrwione białka oczu, zaciśnięte zęby i plamy świeżej krwi na kołnierzu koszuli. Ten człowiek nie wyglądał normalnie. Nie przestraszył się nawet naginaty. Bez wahania naparł ciałem na ostrą jej część i zaczął posuwać się w stronę chłopaka. Ciągnął za sobą biedną dziewczynę, która nie miała szansy się wyrwać i poruszał się jak nieprzytomny. Nawet się nie skrzywił gdy ostrze naginaty zaczęło szorować po jego ciele i ciąć skórę. Wyglądał jakby nie znał bólu, ani strachu.
Będąc już blisko Yuto, krzyknął gniewnie:
-Pomóż mi! - W jego oczach i głosie czuć było niepohamowaną agresję. Przypominał bardziej wściekłe zwierze, niż człowieka. -Ratuj!
To musiał być duży dysonans poznawczy. Mężczyzna zachowywał się bardzo agresywnie, a równocześnie jego usta wołały o ratunek. Czy to mogło oznaczać, że nie kontroluje swoich działań? Nagle warknął, skoczył i chciał się rzucić na chłopaka, ale upadł w pół skoku. Z jego ust potoczyła się różowa od krwi piana, a źrenice podeszły do góry. Chwile później, osunął się na ziemię.
Nastała cisza, którą przerwał pisk kobiety. Teraz mogła już się uwolnić i to też zrobiła. Krzyknęła i rzuciła się do ucieczki, zostawiając swój koszyk, swojego wybawce i agresora. Przebiegła kilka metrów, by zaraz wpaść prosto w ramiona wysokiego strażnika, który właśnie wyszedł zza rogu. Wyglądało na to, że jej wrzask zwabił nie tylko Yuto. Patrol akurat był w pobliżu, czy też ktoś po nich pobiegł? To akurat nie miało znaczenia, grunt, że przybyli.
Wysoki mężczyzna polecił jednemu ze swoich ludzi uspokoić kobietę, a drugiemu sprawdzić człowieka na ziemi. Sam natomiast podszedł do Yuto.
-Zechciałbyś mi może wyjaśnić, co tutaj się stało?
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Yūto Kōseki » 30 sie 2020, o 11:18

Tego co za chwilę się wydarzyło nie brał nawet pod uwagę. Naginata miała być straszakiem i narzędziem do obrony. W najgorszych scenariuszach nie przewidywał, że zostanie zmuszony do odebrania życia nieznajomemu. Tymczasem stało się coś jeszcze dziwniejszego i niespodziewanego. Yuto mimowolnie zadrżał widząc czerwone, pełne wściekłości oczy. Zauważył również krew na koszuli, czyżby został wcześniej jakoś zaatakowany? Tych ran nie zadała mu raczej ta kobieta. Nie miał jednak dużo czasu do namysłu, nieznajomy bowiem nabił się na naginatę i szedł dalej, ciągnąc za sobą kobietę. Yuto stanął jak sparaliżowany, nie mogąc uwierzyć w to co się tutaj działo. Grozy dodawało też błagania o pomoc tego, który właśnie dobrowolnie wbijał w swoje ciało broń. W umyśle Kosekiego pojawiła się tylko jedna myśl, a raczej pytanie.
Genjutsu?
Nie dałby rady zaatakować, gdyby ten atak się udał. Szczęśliwie dla niego, mężczyzna upadł na podłoże. Koseki wypuścił naginatę z rąk, a ta leżała wbita w mężczyznę. Pierwszy raz kogoś zabił, to był dla chłopaka szok. Nie pomógł nawet krzyk kobiety, która właśnie zaczęła uciekać. Chłopak upadł na kolana, wpatrzony w ciało mężczyzny, którego przed chwilą przebił. Oczywiście, nie było to winą Kosekiego, on właściwie był tylko biernym świadkiem. Do kontaktu z rzeczywistością przywołał go głos strażnika, a w jego oczach widać było szok.
-Ja... usłyszałem krzyki tej kobiety... przebiegłem tutaj i widziałem jak on... ją szarpie... kazałem mu przestać a on.... nabił się na moją naginatę próbując mnie dosięgnąć.
Mówienie sprawiało mu trudność. Wziął kilka oddechów po zakończeniu tej przerywanej pauzami wypowiedzi i powoli podniósł się z ziemi.
-On prosił o pomoc, jednocześnie próbując mnie skrzywdzić. Oczy miał czerwone, pełne wściekłości, dziwnie chodził i miał krew na koszuli.
Dodał gdy tylko mógł i spojrzał na swoją broń, która nadal tkwiła w ciele mężczyzny. Cała ta sytuacja nie wyglądała dobrze. Ostatnie czego chciał to bycia posądzonym o morderstwo. Przyszedł tu poprawić swoją opinię a nie pogarszać i trafić za kratki. Nie uciekał, nie kombinował niczego, powoli oswajał się z sytuacją. Może i był shinobi, jednak nigdy wcześniej nie myślał o tym, że będzie musiał kogoś zabić...
Avatar użytkownika

Yūto Kōseki
 
Posty: 148
Dołączył(a): 11 paź 2019, o 15:43
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: -Naginata
-Torba
-Ochraniacz na czoło
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=132652#p132652
GG/Discord: Destro#0111

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Hibana » 30 sie 2020, o 17:59

Obrazek
"Królik"
Dla: Yuto Koseki
Misja rangi C
5/30


Yuto nawet w najgorszych koszmarach nie wyobrażał sobie tego, co miało się właśnie stać. Mężczyzna napierał na jego broń, nie czując najmniejszego bólu. Wyglądało, jakby dla niego nie liczyło się nic poza dorwaniem chłopaka. Był wściekły. Syczał i warczał, aż do ostatniego oddechu.
Czy to mogło być genjutsu? W świecie shinobi wszystko było możliwe.
Yuto też opadł na ziemie i pogrążył się we własnych myślach. Był przerażony tym, co się właśnie stało. Zabił człowieka! Ale, czy na pewno on? Przecież ten człowiek sam wszedł na włócznie. Yuto nie był niczemu winny... Prawda?
Od katowania własnego sumienia oderwał go dopiero głos strażnika. Chłopak posłusznie opowiedział mu co widział, a wtedy młodszy strażnik – klęczący przy ciele – zaklną.
Wysoki mężczyzna, słysząc o czerwonych oczach, tylko westchnął:
-Jeszcze jeden... - spojrzał zrezygnowany na ciało młodego mężczyzny. Był niewiele straszy od Yuto i dobrze ubrany, musiał pochodzić z dobrego domu. Strażnik jeszcze raz westchnął, a następnie położył Kosekiemu dłoń na ramieniu, by dodać mu otuchy. - Nie Ty go zabiłeś. Widziałem już takie przypadki. Prawdopodobnie to jakaś nowa choroba. Ludzie stają się bardzo agresywni i zaczynają atakować wszystko co się rusza, a kilka godzin później umierają. Nazywamy to „Chorobą szalonego królika”, ze względu na te przekrwione oczy. W tym tygodniu były już trzy takie przypadki – poklepał go po ramieniu. - Nie musisz się obwiniać. I tak byłby już martwy.
Odszedł kilka kroków i popatrzył na młodzieńca na ziemi, którego właśnie owijano w materiał, by zabrać ciało z ulicy. Spojrzał też na kobietę, która powoli zaczynała się już uspokajać. Następnie odwrócił się i popatrzył na Yuto. Poruszył wąsami, jakby przeżuwał w ustach jakieś trudne słowa. Widać, zastanawiał się, czy mówić o tym chłopakowi. Powinien wiedzieć?
-Oprócz dwóch pierwszych ofiar, które były zwykłymi bezdomnymi, wszystkie ofiary to młodzi mężczyźni, w twoim wieku – zdecydował poinformować chłopaka o tym fakcie. Może uratuje mu to życie? - Wciąż to badamy, ale mamy informacje, że każdy z nich kręcił się w okolicy starej farbiarni. Prawdopodobnie to tam jest źródło choroby, ale wciąż nie mamy pewności. Mówię ci o tym, żebyś się tam przypadkiem nie włóczył. Uważaj na siebie, nie chcę więcej ofiar! - Krzyknął na odchodne i widać było, że zamierza odejść. Jego podkomendni też już zabrali ciało i zbierali się do odejścia.
Co po tym wszystkim zrobi Yuto? Zaoferuje strażnikom swoją pomoc? Sam postanowi się udać do starej farbiarni? A może odwróci się i pójdzie w swoją stronę, uznając, że wystarczy mu już wrażeń, jak na jeden dzień?
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Yūto Kōseki » 31 sie 2020, o 14:11

Powoli dochodził do siebie po całym tym wydarzeniu. Niewątpliwie pomogły w tym słowa nieznajomego strażnika, który przyznał, że to nie Yuto odpowiadał za śmierć tego nieszczęśnika. Wysłuchał uważnie jego słów, notując sobie wszystko w głowie. Nowa choroba... Brzmiało to groźnie, a jeśli ta rozprzestrzeni się na całą wioskę klanu Hyuga? A później na okoliczne tereny? Nie tylko nosiciele byli narażeni ale także cywile, którzy mogą zostać zaatakowani przez zarażonych. Chłopak na myśl o takim scenariuszu zacisnął pięść i zęby. Wyciągnął naginatę z ciała nieszczęśnika i spojrzał na strażnika, który właśnie zbierał się do odejścia.
-Chcę pomóc
Powiedział głośno, by ten mógł usłyszeć. Podparł się naginatą i spojrzał w oczy rozmówcy, gdy ten się odwrócił. W oczach użytkownika kryształu widać było, że ten nie zamierzał odpuścić. Zawsze niósł pomoc gdzie tylko mógł, więc i tym razem nie zamierzał uciec. Nie zamierzał pozwolić by ta choroba dalej nękała wioskę klanu z którego pochodziła jego matka.
-Jestem Yuto z klanu Koseki i nie zamierzam ignorować faktu, że mieszkańcy któreś z prowincji Karmazynowych Szczytów nękani są tak okrutną chorobą
Dodał i podszedł do strażnika, czekając na jego reakcję. Jeśli mu nie pozwolą, pójdzie tam sam. Chociaż osobiście wolałby nie robić niczego wbrew rozkazom miejscowym. Poza tym pójście tam bez wsparcia mogłoby być kiepskim pomysłem. Nie był medykiem, skupiał się na walce, jednak i tak zamierzał pomóc.
Avatar użytkownika

Yūto Kōseki
 
Posty: 148
Dołączył(a): 11 paź 2019, o 15:43
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: -Naginata
-Torba
-Ochraniacz na czoło
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=132652#p132652
GG/Discord: Destro#0111

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Hibana » 1 wrz 2020, o 11:16

Obrazek
"Królik"
Dla: Yuto Koseki
Misja rangi C
7/30


Yuto musiał być w ciężkim szoku po tym wszystkim. Chciał tylko znaleźć dla siebie odpowiednią misję, tymczasem dokonał swojego pierwszego zabójstwa. Co prawda, słowa strażnika o tym, że ten człowiek i tak był już jedną nogą w grobie, trochę podniosły go na duchu, ale to wciąż było dla niego bardzo trudne.
Chłopak miał dwa wyjścia. Mógł się całkowicie załamać i wrócić do domu z podkulonym ogonem... Mógł też stawić czoła prawdzie i nie dopuścić do podobnych wydarzeń w przyszłości.
Młody Koseki wybrał tę drugą możliwość. Pojawienie się nowej choroby napawało go jeszcze większym niepokojem, niż sytuacja sprzed chwili. Nie chciał pozwolić, aby następne osoby skończyły tak, jak ten chłopak na ulicy.
Kiedy Yuto był pogrążony w myślach, strażnicy zajęli się już ciałem, i kobietą, i byli gotowi odejść, kiedy młodzieniec podniósł swoją naginatę – została już wcześniej wyjęta z ciała – i stanął, deklarując swoją gotowość do działania.
Wysoki strażnik tylko się obejrzał i zmierzył chłopaka wzrokiem:
-Jak niby miałbyś nam pomóc? – Zapytał spokojnym głosem łagodnego ojca. - Wybacz, chłopcze, ale nie chcę już więcej ofiar.
Odwrócił się i miał odejść, jednak młody Koseki wcale nie miał zamiaru ustępować. Chwycił swoją włócznie i przyjął pozycję gotowego do walki. Było w nim coś, co sprawiło, że mężczyzna się zawahał. Spojrzał na niego kątem oka i uniósł z podziwem brodę. Strażnik wyglądał na dobrego człowieka, a chłopak, na odważnego młodzieńca.
-No...! - Wydobył z siebie dziwny dźwięk i podszedł w stronę Yuto.
Podparł ręce na biodrach i stanął przed nim. Był dużo wyższy, masywniejszy i pewnie też silniejszy od niego. Czy to był jakiś test? Yuto musiał mocno odginać głowę do tyłu, aby móc patrzeć mężczyźnie w oczy, a wtedy on powiedział:
-Niech ci będzie. Lubię taką ambitną młodzież i wydaję mi się, że ciebie też polubiłem – sprawa wydawała się być prawie załatwiona, ale było jedno „ale”: - Ale wciąż nie wiem, jak miałbyś nam pomóc. Może mi odpowiesz? Tak. Tak zrobimy. Powiedz mi jak miałbyś nam się przydać, jaki masz plan, a zabiorę cię ze sobą. Jeśli nie masz planu, to lepiej od razu wracaj do domu, bo będziesz tylko zawadzał.
Ostre słowa, ale trzeba zrozumieć strażnika. Sytuacja była trudna nawet dla dorosłych shinobi, a co dopiero dla chłopaka, który dopiero wkraczał w dorosłość. Pewnie nie chciał skreślać Yuto, ani zabijać w nim zapału, ale wiedział też, czym może się skończyć zabranie żółtodzioba na misję. Co innego, gdyby chłopak miał gotowy plan i zdołał przekonać strażnika, że będzie przydatny. Yuto musiał szybko coś wymyślić.
To, albo samotna wyprawa do farbiarni.
Co wybierze?
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Yūto Kōseki » 1 wrz 2020, o 20:57

Yuto nie był tym typem człowieka, który się poddaje, on walczył do końca, mimo wszystkich przeciwności. Tak też było i teraz, postanowił stanąć przed kolejnym wyzwaniem, jakie pojawiło się w jego życiu. Shinobi, zdaniem młodego Kosekiego, winien pomagać ludziom. Gdyby teraz się wycofał, zaprzeczyłby tej wizji i jednocześnie odciął od cierpienia tych wszystkich, których dotknęła i dotknie ta choroba.
Strażnicy już mieli sobie iść, szczęśliwie jeden z nich zatrzymał się i obejrzał. Zwrócił uwagę na Yuto, który odetchnął w duszy, miał szansę. Nie ustępował, stał tak wpatrzony w mężczyznę, aż ten podszedł do niego. Szczęśliwie się to opłaciło, jednakże pojawił się pewien problem. Yuto nie miał żadnego planu, w końcu dopiero podjął decyzję. Musiał coś wymyśleć.
-Nie mam zbyt wielu informacji na których można zbudować plan działania. Jestem jednak przeprowadzić zwiad w tej starej farbiarni za pomocą moich kryształowych klonów. One się nie zarażą, a dzięki temu żaden człowiek nie będzie musiał ryzykować. Gdy ustalę przyczynę tej choroby, będzie można pomyśleć nad następnym krokiem. Tyle wiem, że mogę zrobić
Nie był medykiem i nie znał się na chorobach, zrobienie zwiadu było więc chyba jedyną rzeczą, którą mógł zrobić. Spojrzał na strażnika czekając w ciszy na jego słowa. Od niego zależało teraz wszystko...
Avatar użytkownika

Yūto Kōseki
 
Posty: 148
Dołączył(a): 11 paź 2019, o 15:43
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Widoczny ekwipunek: -Naginata
-Torba
-Ochraniacz na czoło
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=132652#p132652
GG/Discord: Destro#0111

Re: Tablica z ogłoszeniami

Postprzez Hibana » 1 wrz 2020, o 23:43

Obrazek
"Królik"
Dla: Yuto Koseki
Misja rangi C
9/30


Strażnik stał w oczekiwaniu na odpowiedź, zapalonego do pomocy chłopaka, podczas gdy ten obmyślał swój plan. Ale w tym właśnie sęk, że Yuto nie miał planu. Wszystko działo się tak szybko... zbyt szybko. Ledwie przed chwilą stał przed tablicą i szukał dla siebie zlecenia. Chwila i usłyszał krzyk, następna chwila i mężczyzna padł martwy na ziemię, kolejna chwila i rozmawiał ze strażnikiem, ostatnia chwila, a ten już pytał się jaki chłopak na plan. Ale on nie miał planu. Widać to było w jego oczach.
Strażnik najwyraźniej spodziewał się takiej reakcji – prawdopodobnie chciał w ten sposób zniechęcić chłopaka – bo tylko westchnął i odwrócił wzrok. Jego postawa się wygięła i już zamierzał odejść, kiedy Yuto przemówił. Wysoki mężczyzna zatrzymał się w półkroku i spojrzał na młodzieńca.
-Klony, mówisz? - Spytał z niedowierzaniem i zmierzył chłopaka wzrokiem. - Ha! Tego się można było spodziewać po Koseki.
Uśmiechał się, ale w jego oczach widać było niepokój. Chyba nie był dostatecznie przekonany co do planu Yuto. Może nie wierzył w jego umiejętności, a może nie chciał oglądać kolejnej niepotrzebnej śmierci? W końcu, zabranie na misję kogoś, kto ledwo zaczyna swoją przygodę z ninjutsu, zawsze jest ryzykiem. Ale umowa to umowa!
-Dobrze – zgodził się i machnął ręką. - Na razie chodź z nami na posterunek. Jak do tego czasu się nie rozmyślisz, to wyznaczę kogoś, kto zaprowadzi cię do farbiarni. Ja, niestety, nie mam dzisiaj na to czasu.
Jak powiedział, tak zrobił. Yuto poszedł razem ze strażnikami na posterunek, gdzie przedstawiono mu młodego mężczyznę o imieniu Tohamaru. Był on starszy od Kosekiego, ale nie ustępował mu młodzieńczym zapałem. Jemu też musiało bardzo zależeć na rozwiązaniu tej sprawy, bo natychmiast poprowadził Yuto we wskazane miejsce.
*
Będąc już w okolicach farbiarni, Tohamaru zatrzymał się i przykucnął za dużą skrzynią, to samo nakazał Yuto. Przed nimi znajdował się otwarty plac, a po obu stronach rozciągały się długie budynki starej fabryki. Starszy chłopak uniusł gwałtownie głowę, stanął jak surykatka na patrolu i zaczął nerwowo czegoś wypatrywać. Widać, że znał te rejony i wiedział, czego można się tutaj spodziewać.
-Czasami kręcą się tutaj podejrzane typy – wyznał, gdy ponownie zanurkował do ich kryjówki. - Bądź ostrożny.
Łatwo powiedzieć...

z/t -> Farbiarnia
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Poprzednia strona

Powrót do Shiroi-iwa (Osada Rodu Hyūga)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości