Polanka w środku lasu

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Akashi » 13 kwi 2020, o 20:15

Walka się skończyła, a sam chłopak mógł zostać w kawałach po tym jak notki wybuchowe pomogły rozdzielić się jego ciału na mniejsze części, tak że w końcu mógł zobaczyć swoje wnętrze w dosłownym tego sens znaczeniu, bowiem te po raz kolejny leżały przed nim. Jednak, mimo smutnego faktu że został tutaj sam po chwili przybyli strażnicy, którzy było widać nie byli zbyt pozytywnie nastawieni do jashnisty na swojej ziemi. Przynajmniej odrobinę mu pomogli podrzucając kawałki jego ciała w jedno miejsce i układając je w odpowiedni sposób, tak by ten mógł się zregenerować i po paru chwilach wrócił na proste nogi. By ruszyć przed siebie i odnaleźć kolejne ofiary, w sposób bardziej legalny bez krzywdzenia niewinnych. W końcu ktoś tutaj musi posiadać odpowiednią robotę związana z mordowaniem przestępców, prawda?

z/t
Obrazek
Avatar użytkownika

Akashi
Postać porzucona
 
Posty: 1240
Dołączył(a): 25 lip 2017, o 21:58
Wiek postaci: 20
Ranga: Wędrowiec
Krótki wygląd: Jednooki młodzieniec o fioletowych włosach. Odziany w skórzany płaszcz ze znakiem jashina na plecach
Widoczny ekwipunek: Skórzany płaszcz, kazeshini
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3899

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hibana » 6 sie 2020, o 20:36

Minęło kilka dni odkąd opuściła miasto Uchihów. Przez ten cały czas na zmianę jechała i szła pieszo. Wiedziała, że Onna jest silny, ale nie chciała go przeciążać. Podróż zajmowała więcej czasu, ale przynajmniej miała pewność, że oboje będą wypoczęci. Uznawała, że to najlepsze wyjście. Myślała tak, aż dnia poprzedniego, kiedy to Onna potknął się o korzeń i okulał. Od razu z niego zsiadła i zaczęła go prowadzić, mając nadzieję, że to jedynie chwilowe. Niestety, wyglądało na to, że koń szybko nie wydobrzeje, a dalsza droga może tylko pogorszyć jego stan.
Zrezygnowana, odnalazła przestronną polankę i rozbiła na niej swój obóz. Czuła, że są już blisko granicy, ale nie mogli dalej iść dopóki Onnie się nie poprawi.
Kiedy już zadbała o wodę i jedzenie, przysiadła by obejrzeć nogę zwierzęcia. Próbowała go uleczyć, ale jej jedyna technika medyczna była zbyt słaba na taką ranę. A może to jej chakra nie była wystarczająca? Hibana miała wrażenie, że chociaż korzysta z techniki właściwie, to jej własna energia chodzi własnymi drogami, a ona nie jest w stanie skierować jej na właściwe tory. Niewiele myśląc, owinęła nogę konia bandażem, a sama odeszła na ubocze, by poprawić swoje zdolności kontroli.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 878
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hibana » 13 sie 2020, o 18:02

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 878
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Shi » 14 sie 2020, o 13:53

Hibana
Misja rangi D
1/15
<Lato><389> rok
"Zasadzka!"



                     Piękny dzień, wspaniała pogoda i świetne miejsce. Dzisiejszego dnia temperatura z pewnością nie należała do tych najniższych. Tak też każdy będąc wystawionym na działanie słońca mógł doświadczyć uroków tej, że świetnej pogody. Słońce dawało się we wznaki każdemu powodując, że po krótkiej chwili chciało się pić. Również wiatru nie było w ogóle, a o chmurce chociaż jednej takiej najmniejszej nie można było nawet wspomnieć czy też sobie pomarzyć. Tak więc klimat tego dnia był bardzo zbliżony do tych pustynnych, dzięki czemu można było go doświadczyć nie będąc w takim miejscu... Tak czy inaczej ta opowieść miała dotyczyć pewnej dziewczyny, kunoichi która znajdowała się na małej polance po środku pewnego lasu. Kunoichi przybyła tutaj z czystych okoliczności treningu, któremu chciała się oddać. Po jego zakończeniu Hibana, bo tak miała na imię z pewnością odpoczywała sobie chcąc zebrać siły do dalszej wędrówki... Czy tak było czy nie było dziewczyna znajdowała się właśnie w tym miejscu, gdzie w pewnym momencie mogła usłyszeć pewne krzyki... No może nie do końca krzyki, bo przypominały ona raczej totalne wydzieranie się na całego. Tylko skąd one dochodziły? Jeśli dziewczyna wysiliła by się bardziej to zlokalizowała by, że dochodziły one z lasu po północnej stronie...
Avatar użytkownika

Shi
Postać porzucona
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 09:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hibana » 14 sie 2020, o 17:06

Nie planowała tego, i pewni nigdy by się nie zatrzymała, gdyby jej drogi towarzysz nie zranił się w nogę. Nie zamierzała marudzić na polanie tak długo, ale cóż zrobić, gdy koń nie może dalej iść? Pozostawało jedynie pogodzić się z losem i zarządzić przymusowy postój. Treningi, na których spędzała ostatnie dnie, były jedynie efektem ubocznym tego nieszczęsnego zajścia.
Tego jednak dnia, nie mogło być o mowy jakiejkolwiek większej aktywności. Powietrze stało, a słońce parzyło bezlitośnie. Miała zapewnione jedzenie i wodę, więc mogła tylko położyć się i czekać na zachód, kiedy zrobi się trochę chłodniej. Tak też zrobiła. Onna stał w cieniu drzew i w spokoju skubał trawę, a ona sama rozłożyła się w słońcu, chowając jedynie głowę, aby nie dostać udaru. Temperatura była zbliżona do tej, którą pamiętała z pustyni, ale były pewne różnice. Słońce północy było inne, niż to z krainy wiecznych piasków. Tutaj nie bała się zrzucić ubrań i eksponować nagą skórę, czego nigdy nie zrobiłaby na pustyni. I nie chodziło tutaj tylko o względy kulturowe, ale o zwykłe bezpieczeństwo. Słońce pustyni potrafiło być bezlitosne.
Leżała tak sobie - odziana jedynie w spodnie i pas materiału na piersiach – całkowicie tracąc poczucie czasu. Już prawie przysypiała, kiedy obudził ją najgłośniejszy zegar z kukułką, jaki tylko można wyśnić. W odpowiedzi na krzyk, natychmiast się zerwała i rozejrzała w około. Uspokoiła się nieco - stwierdziwszy, że ona, ani jej koń, nie są w niebezpieczeństwie - ale dźwięki się nie uspokoiły. Ktoś darł się wniebogłosy, gdzieś... gdzieś z tyłu, od strony lasu.
Początkowo nie zamierzała się tym przejmować – skoro jej to nie dotyczyło – jednak wrodzona ciekawość była silniejsza od rozsądku. Wstała i doczepiła do pasa swoją broń. Zamierzała ruszyć w stronę krzyku, a nigdy nie wiadomo co spotka na miejscu. Nie ubierała się dodatkowo, wciąż było zbyt gorąco. Dała tylko znak Onnie, by czekał, i ruszyła w las.
Szła bardzo ostrożnie, lekko przygarbiona, i możliwie cicho. Jedną rękę miała położoną na mieczu. Słyszała wrzask, ale nie potrafiła stwierdzić do kogo należał. Czy to człowiek zgubił się w lesie, a może zwierze wpadło w sidła?
Zamierzała to sprawdzić, ale nie ryzykując własnego życia.

/Dzięki za przygarnięcie : )
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 878
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Shi » 14 sie 2020, o 19:37

Hibana
Misja rangi D
3/15
<Lato><389> rok
"Zasadzka!"



                    Tak więc dziewczyna znajdowała się tutaj od kilku dni... Jej koń był ranny przez co wolała spędzić trochę swojego czasu na odpoczynku. Pomimo sporej odległości do najbliższego punktu z pożywieniem kunoichi posiadała przy sobie prowiant oraz wodę, więc upały czy inne tego typu sprawy nie stanowiły dla niej większego problemu. Wszystko wskazywało na to, że nasza młoda bohaterka była przygotowana na każdą możliwą ewentualność. Tak też było w tej chwili, słońce smażyło totalnie, a ta w najlepsze opalała się na środku polany nie trudniąc sobie swojej głowy niczym. Być może dziewczyna lubiła się opalać... Tak czy inaczej spokój i totalną ciszę przerwały pewne krzyki. Kunoichi nie mogła z tej odległości określić co ta osoba chciała przekazać, ale samo już tego typu zachowanie zwróciło wystarczająco jej uwagę, aby wstała z ziemi i ruszyła w miejsce, z którego dochodzą odgłosy. Dziewczyna idąc tam zabrała ze sobą jedynie jakieś ostrza. Nic więcej... Czyżby kunoichi czuła się na tyle bezpiecznie, aby zabierać tylko dwa ostrza ze sobą? Co jeżeli to coś poważniejszego... Z drugiej strony, czy odpowiedzialnie jest tak zostawiać swoje rzeczy, pieniądze i tym podobne bez żadnego nadzoru... No nie wiadomo... W każdym bądź razie kiedy dziewczyna była wystarczająco blisko mogła słyszeć wyraźne krzyki w stylu "pomocy", "ratunku" i tym podobne. Jeżeli kunoichi podejdzie jeszcze bliżej ujrzy mężczyznę stojącego obok kogoś kto leżał i był cały powiązany sznurem. Oboje byli w wieku między trzydzieści, a czterdzieści lat i posiadali na sobie lekko potargane ubrania. Czyżby walczyli ze sobą? Bardzo prawdopodobne... W każdym bądź razie jeden stał nad drugim i trzymał w dłoni kunai, którym wyraźnie mu groził. Całą te sytuację dziewczyna obserwowała z odległości dwudziestu metrów będąc za krzewami jednocześnie pozostając totalnie nie widoczną dla głównych bohaterów zdarzenia zupełnie tak jak miała w planach. Jej pozycja również zapewniała obserwacje miejsca, z którego tutaj przyszła, bowiem widziała je za pobliskich drzew rosnących nie daleko niej... Innymi słowy panowała nad wszystkim w sposób bardzo zorganizowany. Prawda? Tylko co teraz?
Avatar użytkownika

Shi
Postać porzucona
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 09:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hibana » 15 sie 2020, o 07:56

Zapewnienie sobie jedzenia i wody nie było niczym trudnym dla kogoś, kto od lat podróżował samotnie po świecie. Nie pierwszy, i prawdopodobnie nie ostatni, raz przebywała tak długo z dala od ludzkiej cywilizacji. Potrafiła polować i znała większość jadalnych roślin i grzybów, a ponieważ było lato, nie miała problemów ze znalezieniem żadnej z tych rzeczy. Wody też miała pod dostatkiem. Niczego jej nie brakowało i nic nie mąciło jej spokoju.
Tylko te wrzaski...
Nie obawiała się zostawić swoich rzeczy pod opieką Onny. Zwierz już niejednokrotnie udowodnił, że można na nim polegać, bardziej niż na człowieku. Co zaś się tyczy broni, wszystko czego potrzebowała, miała ze sobą. Jej wszystkie sztuczki i techniki, zawsze miała je ze sobą. A do czego nie wystarczyły jutsu, miała miecze.
Ostrożnie, jak dzikie zwierze, podeszła do miejsca zdarzenia, aż nie rozróżniła ludzkiej mowy wśród bezładnego wycia. Ten człowiek wzywał pomocy. Będąc dostatecznie blisko by wszystko widzieć, ale dość daleko by samej nie dać się wyczuć, przykucnęła i przyczaiła się w krzakach. Chciała bezpiecznie obserwować tę dziwną scenę. Teraz miała już pewność, że byli to ludzie. Dwoje mężczyzn w sile wieku, ale już bliżej jego końca. Jeden związany, ten który krzyczał, i drugi, stojący nad nim jak kat. Byli podobni. Podobni wiekiem i ubiorem. Czyżby się znali? Patrząc na całą sytuacje z boku, Hibana nie mogła się oprzeć wrażeniu, że znaleźli się w tym lesie celowo. Raczej nie była to napaść na przypadkowego wędrowca lub grzybiarza, nie wyglądało na to. Walczyli? A może ten na ziemi został tu zaciągnięty na egzekucje? Sprawy finansowe, czy może zemsta? Nie potrafiła odmówić sobie tysiąca domysłów.
Jednak, trzeba było jakoś zareagować. Chyba... Hibana nie była osobą, która szczególnie przejmowałaby się cudzą śmiercią. Sama zabijała. Była już o krok od pozwolenia na wyrok i zapytania zabójcy – po wszystkim – o powód walki, ale coś ją tknęło. Jeśli zaciągnął go do lasu, aby zabić, to z pewnością zechce też zostawić tutaj ciało, które przy tych upałach zacznie się szybko rozkładać. Jej obozowisko było blisko i – przez przynajmniej kilka najbliższych dni – nie zamierzała się przenosić. Smród gnijącego ciała, który dodatkowo może zwabić drapieżniki, i to tuż obok jej miejsca spoczynku. Zdecydowanie, nie mogła na to pozwolić!
Wstała ostrożnie i upewniła się, że nie została zauważona. Następnie, wspięła się na najbliższe drzewo i usiadła na jego gałęzi, tyłem do mężczyzn. Schowana za konarem powinna być teraz niewidoczna, ale sama też ich nie widziała. Gdy już tak siedziała, złożyła pieczęć barana i nabrała powietrza w płuca. Chciała wydać tylko jeden dźwięk:
RYYYKKK!!!
Ryk wielkiego i bardzo głodnego niedźwiedzia rozniósł się po okolicy. Miała szczerą nadzieję, że przestraszy on mężczyznę na tyle, by uciec stąd ze swoją ofiarą, lub przynajmniej bez niej. Obie opcje były równie korzystne. A jeśli to nie podziała... cóż, trzeba będzie wymyślić coś innego.
Martwiła się tylko o Onnę, ale liczyła na to, że skoro nie zostawił jej podczas walki z Aburame, to nie zostawi jej też ze strachu przed niedźwiedziem. To było bardzo mądre zwierze.
Tymczasem, czekała na reakcję człowieka z bronią.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Utsusemi no Jutsu

Ranga
D

Pieczęci
Baran

Zasięg Max.
50 metrów

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2%

Dodatkowe
Trzeba utrzymywać pieczęć

Opis Prosta technika, z kalibru tych podstawowych, mająca na celu zmylenie, bądź nawiązanie kontaktu z celem. Dzięki tej technice możemy emitować każdego rodzaju odgłos jaki siedzi nam w łbie, czy to ćwierkanie ptaków, wybuchy notek, ryk lew lub innego człeka głos. Dźwięk atakuje dany cel z każdej strony, nie dając mu szansy na zlokalizowanie użytkownika, no chyba że ten stoi na widoku. Dany odgłos jest nadawany cały czas, do momentu kiedy dana pieczęć nie zostanie rozłączona.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 878
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Shi » 15 sie 2020, o 11:29

Hibana
Misja rangi D
5/15
<Lato><389> rok
"Zasadzka!"



                   Cała sytuacja wyglądała bardzo ciekawie. Najpierw krzyki, teraz dwójka ludzi, gdzie jeden z nich był katem. Wszytko sprawiało pewne wrażenie... Tylko jakie? No na pewno napaści, wszytko wyglądało jak typowa napaść. Była ofiara, był napastnik... Czego chcieć więcej. Prawda? Tak czy inaczej dziewczyna obserwowała całą te sytuację z bezpiecznej odległości. Kunoichi mogła dowolnie zadecydować, zupełnie tak jak chciała. Tak więc, dziewczyna wybrała opcję może i nie tylko komfortową dla siebie, ale również dla mężczyzny leżącego na ziemi. Hibana postanowiła zająć odpowiednią pozycję na drzewie by chwilę po tym będąc odwrócona w stronę swego obozowiska wykonać pewną technikę. Dzięki temu prostemu jutsu Kunoichi chciała napędzić nie małego strachu dwójce oddalonym od niej o jakieś dwadzieścia metrów. Dziewczyna nie chciała trupów w pobliżu swojego obozowiska, tak więc chciała się ich pozbyć w nieco bardziej humanitarny sposób. Prawda? Dziewczyna udając ryk niedźwiedzia chciała przepłoszyć ich gdzie pieprz rośnie. Kiedy ryk rozbrzmiał Kunoichi spostrzegła jak jej koń momentalnie podniósł się na wszystkie cztery kopyta i zaczął nasłuchiwać z podniesionymi uszami wszytkich możliwych odgłosów. Również dwójka będąca za nią nie pozostawała w bezczynności.
-Nie zostawiaj mnie tutaj!-usłyszała krzyk za swoich pleców, gdzie najwyraźniej jeden z dwójki uciekł jednocześnie zostawiając drugiego na łaskę kunoichi... Tylko co teraz? Wszytko wskazywało na to, że chyba jest po robocie. Prawda? Ale co z tym leżącym na ziemi, przecież jest związany, jeżeli dziewczyna go nie uwolni to i tak zginie i zacznie gnić. Prawda?
Avatar użytkownika

Shi
Postać porzucona
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 09:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hibana » 16 sie 2020, o 09:57

Siedziała na drzewie, wyczekując reakcji na swoją technikę. Nie wiedziała, czy zadziała. Nie wiedziała, czy dostatecznie wiarygodnie odtworzyła ryk bestii, ani czy było to wystarczające do przepłoszenia jednego z mężczyzn. Mogło się przecież okazać, że oto ma do czynienia z nieustraszonym mężem, który nie lęka się dzikich zwierząt, a jedynie na nie czeka. Ciężko powiedzieć, co zrobiłaby w takiej sytuacji. Pewnie musiałaby pomyśleć nad nowym podstępem. Miała już kilka pomysłów, ale... chyba nie były potrzebne.
Kiedy zobaczyła reakcje Onny, miała pewność, że technika zadziałała. Wówczas wyjrzała zza drzewa i spojrzała w miejsce, w którym znajdowali się mężczyźni. Wszystko wskazywało na to, że napastnik – kimkolwiek był – uciekł i zostawił swoją ofiarę na pastwę niedźwiedzia. Nie, żeby jej to pasowało. Prawdę powiedziawszy, była to najlepsza z możliwych opcji.
Hibana stanęła na gałęzi, nie była jednak zbyt wyrywna by biec do związanego człowieka, nawet nie znając sytuacji. Tak szybko nie umrze, a pośpiech może okazać się zgubny. Wolno rozejrzała się po okolicy, dokładnie lustrując przestrzeń między drzewami. Chciała się upewnić, że napastnik naprawdę uciekł. A gdy nie wypatrzyła go w zasięgu wzroku, skoczyła na najbliższą gałąź i ruszyła nią w kierunku związanego jegomościa. Nie śpieszyła się. Można wręcz powiedzieć, że poruszała się wyjątkowo ślamazarnie. Była ostrożna i chciała mieć pewność, że wpakuje się prosto w pułapkę. Dlatego zatrzymała się w koronie drzewa, nieodległego od miejsca niedoszłej rzezi i tam przysiadła. Miała nadzieję pozostać niewidoczna.
-Kim jesteś? - Wydała głęboki dźwięk. - Dlaczego tutaj jesteś?
Zapytała mężczyznę na ziemi, a gdy uzyskała odpowiedź – bez względu na to, jak ona brzmiała – dopytała:
-Dlaczego mam ci wierzyć? - Oraz: - Daj mi powód, dla którego miałabym nie zostawić cię na łaskę dzikich zwierząt.
Brzmiała dość groźnie i tajemniczo, ale był w tym głębszy sens. Chciała wiedzieć, że ten człowiek jej nie okłamie. Wciąż nie znała sytuacji, przez którą znalazł się w takim stanie. Mogło się przecież okazać, że to on był napastnikiem, a tamten jedynie się bronił.
Wszystko co zrobiła, miało miejsce tylko, jeśli nie wyczuła obecności innych osób. W przeciwnym razie, została na swoim pierwszym drzewie i czekała na dalszy rozwój wypadków.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 878
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Shi » 16 sie 2020, o 23:38

Hibana
Misja rangi D
7/15
<Lato><389> rok
"Zasadzka!"



                   Wszytko szło dokładnie po myśli naszej młodej bohaterki. Dziewczyna wydała groźny ryk z siebie, a napastnik dał nogę... Wszytko wskazywało na to, że było po sprawie. Tak czy inaczej kunoichi nie chciała pozostać nie uważną. Dziewczyna chciała cały czas znajdować się poza zasięgiem wzroku swego rodzaju ofiary. Prawda? Tak czy inaczej będąc wystarczająco blisko zaczęła pytać... Uprzednio oczywiście dokładnie sprawdzając czy tamtego już tu nie było...
-On mnie chciał zabić. Przechodziłem lasem wracając do domu, a on rzucił się na mnie...-powiedział zrozpaczonym głosem biorąc naszą bohaterkę za kolejnego napastnika...
-Mówiłem, że oddam mu te kasę pod koniec tygodnia...-dodał kolejne słowa tłumacząc się jej...
-Proszę nie zabijaj mnie, ja tylko jestem głupim wieśniakiem...-powiedział tłumacząc się dalej...
-Proszę nie zostawiaj mnie tutaj, nie chcę ginąć mam dwójkę dzieci na utrzymaniu i ciężarną żonę...-dodał kończąc swe wypowiedzi, z czego brzmiał bardzo przekonująco. Nie prawda? Tylko co teraz? W końcu dzieci na niego czekają. Chyba dziewczyna nie dopuści się tak straszliwego czynu. Prawda?
Avatar użytkownika

Shi
Postać porzucona
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 09:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hibana » 17 sie 2020, o 19:22

Czy naprawdę wszystko szło po jej myśli? Biorąc pod uwagę, że zupełnie inaczej planowała dzisiejszy dzień... nie zupełnie. Na dzisiaj nie miała żadnych planów. Tylko słońce, trawa i boski spokój. Wrzaski nieznanego mężczyzny w oczywisty sposób zrujnowały ten zamysł, a jego trudna – jakby na to nie patrzeć – sytuacja, ostatecznie wpędziła ten spokojny dzień do grobu.
To, że akurat ten mały planik zadziałał, było jedynie łyżką miodu w beczce gorczycy. Szczególnie, że nie czuła by miał to być koniec przygód na dziś.
W spokoju, i z lekkim znudzeniem na twarzy, wysłuchała odpowiedzi na swoje wcześniejsze pytania. „...oddam mu te kasę...”, aha! Dobrze więc przeczuwała, że to nie była przypadkowa napaść. Mężczyźni się znali. Co więcej, ten związany winien był temu drugiemu pieniądze. Niepotrzebnie więc się wtrącała. Skoro tamten chciał odzyskać dług, oczywistym było, że nie powinien zabijać swojego dłużnika. Mógł go najwyżej postraszyć, albo odciąć mu jakieś końcówki. Pewnie to właśnie zamierzał zrobić, zanim Hibana się wtrąciła. Westchnęła, gdy zdała sobie z tego sprawę.
Tymczasem mężczyzna skończył mówić i tylko tam leżał jak królik w sidłach. Wyglądał doprawdy żałośnie. Kobieta zeskoczyła z drzewa i ukazała się w pełni okazałości. Prawa ręka natychmiast powędrowała do pasa, i dalej podchodziła już z mieczem w dłoni. Ponownie, poruszała się wyjątkowo nieśpiesznie, wręcz ślamazarnie. Bosymi stopami dokładnie badała grunt pod nogami, a znudzone oczy bacznie obserwowały otoczenie. Wciąż była ostrożna, ale nie sprawiała już takiego wrażenia. Wyglądała raczej na znudzoną. Zależało jej na tym, by ten człowiek rozumiał jak wielką łaskę mu okazuje.
Gdy podeszła bliżej – o ile nic się nie wydarzyło – kucnęła przy związanym mężczyźnie i szybkim ruchem przecięła więzy w jednym miejscu. Gdy ten się wyplątywał, powiedziała ściszonym, ale ostrym głosem:
-Idź już i nie wracaj – a następnie: - I nie drzyj się tak więcej, bo naprawdę przyciągniesz jakieś drapieżniki.
To powiedziawszy, oparła dłoń z mieczem na biodrze i spojrzała w stronę swojego obozu. Miała nadzieję już wracać, trochę niepokoiła się o Onnę.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 878
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Shi » 17 sie 2020, o 22:17

Hibana
Misja rangi D
9/15
<Lato><389> rok
"Zasadzka!"



                    Dziewczyna słuchając tego co mówił związany mężczyzna zdecydowała się zejść na dół i mu pomóc. Kunoichi nie wykonała tego wszytkiego na raz. Hibana była bardzo ostrożna w swych poczynaniach. Tak więc zeszła na dół i powolnym krokiem, ale sprawiającym totalne znudzenie całą tą sytuacją kierowała się w stronę leżącego do niej  plecami mężczyzny. Ten nie widział jej bo był skulony, a więzy oplatały całe jego ciało, przez co nie mógł najpewniej poruszyć dłońmi. Po pewnym czasie kiedy ta była już pewna, że wszytko jest dobrze zbliżyła się bardziej, zniżyła swoją pozycję i przecieła sznur ostrzem. Chwilę po tym Hibana przemówiła ponownie do nieznajomego, by więcej tego typu sytuacja się nie powtórzyła... Stało się wtedy coś dość nie oczywistego... Nieznajomy szybkim ruchem ciała odwrócił się i nim dziewczyna zdążyła zareagować i oddalić się od niego  odpowiednio ten naciął jej lewą rękę. Rana była bardzo płytka, tak też wzdłuż niej odpowiednio do zasady działania grawitacji popłynęła struga krwi na dół...
-Ten idiota uciekł...-wymamrotał coś pod nosem, Hibana dokładnie słyszała treść trzech słów, które napewno jej dały do myślenia. Tak czy inaczej dziewczyna z pewnością musiała jakoś zareagować, bo ten szykował się do kolejnego ataku, który z pewnością był by teraz celny... Dodatkowo kunoichi mogła usłyszeć swojego pupila. Ten wyraźnie wydawał odgłosy, które napewno nie mogły świadczyć o niczym dobrym... Tylko co to mogło oznaczać? Czyżby ktoś tam był? Tylko co teraz...
Avatar użytkownika

Shi
Postać porzucona
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 09:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hibana » 18 sie 2020, o 12:40

Popełniła błąd. Zazwyczaj była bardzo ostrożna i teraz też nie zamierzała wykonywać pochopnych kroków, ale jeden szczegół wystarczył, by wszystkie te starania poszły na marne.
Atak i słowa mężczyzny. Nagle wszystko stało się tak jasne i oczywiste, że aż poczuła wstyd.
„Czyli jednak”, było pierwszym co pomyślała, gdy związany mężczyzna ją zaatakował. Nie była zaskoczona. Spodziewała się takiego obrotu spraw, dlatego przecięła linę w tylko jednym miejscu, a nie po całości. Miała nadzieje, że da jej to wystarczająco czasu na nabranie dystansu od mężczyzny. Niestety, okazał się wyjątkowo wprawny w rozplątywaniu.
Poczuła piekący ból w ręku, a zaraz po nim zobaczyła krew. To był pierwszy raz odkąd ktoś zdołał ją zranić. Gdy zdała sobie z tego sprawę, poczuła coś na kształt wściekłości. „Że też taki nędzny...”, syknęła i w tym samym momencie odskoczyła w tył. Całość nie trwała nawet kilku sekund, jej reakcja była natychmiastowa. Odruch, jak cofnięcie ręki po dotknięciu czegoś gorącego.
Skoczyła w tył i – jeszcze w locie – zmierzyła wzrokiem napastnika. Próbowała ocenić jego siłę i zdolności. Był shinobi, a może tylko podrzędnym złodziejaszkiem z nożem? Niestety, nie miała dużo czasu, bo ten już szykował się do następnego ataku.
Hibana poprawiła chwyt na mieczu, by nie przeszkadzał jej w wiązaniu pieczęci, a następnie zwarła obie dłonie, cały czas oddalając się od napastnika. W pierwszym odruchu chciała go zabić – już pal licho to gnijące ciało – ale wtedy usłyszała Onne, i zmieniła zamiar. Zaczęła wiązać pieczęcie jednej z najprostszych i najpospolitszych technik, jakie znała. Mniej-więcej w połowie, odwróciła się i rzuciła do ucieczki. Wzrokiem szukała jakiejś kłody, lub kamienia. Zamierzała dokonać podmiany, gdy mężczyzna ją dogoni i zada drugi atak. Chciała w ten sposób zwiększyć dystans, dlatego szukała przedmiotu możliwie najdalszego od jej obecnej pozycji, i możliwie bliskiego jej obozowisku.
W gruncie rzeczy, można by to uprościć, mówiąc, że pobiegła w stronę Onny, ale będąc gotową do podmiany, w razie ciosu w plecy.
Mogło się przecież okazać, że ten człowiek nie był zbyt szybki, i nie był wstanie dotrzymać jej tempa. Wówczas ta technika nie była potrzebna.
Z podmianą, lub bez niej, Hibana biegła w stronę swojego obozu. Co jakiś czas tylko oglądając się za siebie, by stwierdzić w jakiej odległości pozostaje tamten mężczyzna, oraz czy nie atakuje jej w plecy. W razie ataku, oczywiście, podejmowała odpowiednie środki, by go uniknąć. Zależnie od sytuacji, biegła po ziemi lub po gałęziach drzew. Skończyła już ze ślamazarstwem. Teraz trzeba było działać szybko.
Tak więc, gdy tylko podbiegła dostatecznie blisko, by zorientować się w sytuacji, także natychmiast przeszła do działania. Jakie to jednak było działanie? To oczywiście zależy od tego, co zobaczyła i jak rozwinęła się sytuacja z tamtym, który najpewniej ruszył jej tropem.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Kawarimi no Jutsu

Ranga
E

Pieczęci
Tygrys → Świnia → Wół → Pies → Wąż

Zasięg Max.
10 metrów

Koszt
E: 7% | D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny

Dodatkowe
W pobliżu musi się znajdować przedmiot możliwy do podmienienia

Opis Kolejna pomocna technika, która niejednokrotnie może uratować życie. Otóż jest to technika podmiany która pozwala w momencie ataku podmienić nasze ciało z zawczasu przygotowaną podmianą z beczką, kłodą bądź innym przedmiotem który znajduje się luźno na powierzchni oraz rozmiarami jak i wagą nie przekracza 1 naszego ciała. Kolejnym ograniczeniem techniki jest świadomość nadchodzącego ciosu. Użytkownik może podmienić się tylko w momencie gdy widzi nadchodzący atak. Wtedy tuż przed zadaniem ciosu następuje podmiana i nasze ciało zajmuje przedmiot wcześniej przez nas wybrany do podmiany.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 878
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Shi » 18 sie 2020, o 14:41

Hibana
Misja rangi D
11/15
<Lato><389> rok
"Zasadzka!"



                    Nasza młoda bohaterka odniosła pewną ranę, ale nie przeszkadzała ona w żaden sposób w działaniach jakie wykonywała... Dziewczyna chciała wykonać unik, zaś w momencie kiedy usłyszała odgłos wydający przez konia ruszyła w jego kierunku. Tylko dlaczego nie pozbyła się leżącego na ziemi przeciwnika? Przecież jego mobilność była znacznie zmniejszona... Tak czy inaczej ta postanowiła zwiększyć dzielący ich dystans by jak najszybciej dotrzeć do swego pupila. Kunoichi biegnąc jedynie zauważyła jak kunai przeleciał nie daleko niej i wbił się w pobliskie drzewo, które chwilę po tym minęła... Jeżeli by się odwróciła lekko do tyłu to widziała by jak obdartus podnosił się z ziemi i ruszył za nią w pościg. Kilka chwil minęło nim udało jej się wydostać z pośród drzew... Widok jaki ujrzała był niezbyt miłym. Dwójka mężczyzn walczyła z koniem, który co chwilę wierzgał nogami raz to na prawo raz na lewo.
-Potrzeba czymś go załatwić! Daj coś...!-krzyczał jeden do drugiego. Nie odstawali niczym z wyglądu od tamtych dwóch, z którymi miała do czynienia w lesie...
-Już idzie!-wrzasnął drugi...
-Przecież mieli się nią zająć!-odpowiedział pierwszy unikając uderzenia kopytami w głowę... Dwójka znajdowała się jakieś dwadzieścia metrów od dziewczyny. Tylko co teraz? Hibana musiała również pamiętać o tym, który ją jeszcze gonił...


Jakieś statystki jeśli by można było wkleić...
Avatar użytkownika

Shi
Postać porzucona
 
Posty: 375
Dołączył(a): 25 mar 2020, o 09:43
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8264&p=136613#p136613

Re: Polanka w środku lasu

Postprzez Hibana » 18 sie 2020, o 21:08

Dlaczego go nie zabiła, choć chciała to zrobić? To dobre pytanie, ale jeszcze nie czas na odpowiedź.
Tymczasem, biegła w stronę swojego obozu, podczas gdy kunaie latały jej koło uszu. Nie podobało jej się to, co słyszała od strony polany. Wyglądało na to, że to była zasadzka... przygotowana na nią? To by znaczyło, że musieli ją obserwować. Ale, że chciało im się narażać dla tych paru miedziaków, które miała? Nie rozumiała tego.
Zatrzymała się na skraju lasu i wskoczyła na drzewo – wysoko – i ukryła się pośród liści, by być niewidoczną zarówno dla mężczyzn na polanie, jak i dla pościgu. Kiedy już tam była, zrobiła dwie rzeczy. Pierwszą było przyłożenie dłoni do ust – by stłumić dźwięk – i głośny rozkaz, skierowany do jej ulubieńca:
-Onna! Uciekaj!
Miała nadzieje, że zwierze posłucha swojej pani i ucieknie, zależało jej na tym, aby odsunął się od napastników.
Drugą rzeczą, którą zrobiła pod osłoną liści, było wytworzenie czterech klonów jej osoby. Trzy z nich, miały natychmiast pobiec z stronę polany w ustalonej formacji: dwa z przodu, jeden z tyłu. Dwa pierwsze miały za zadanie ruszyć na mężczyzn, z zamiarem walki, podczas gdy ten z tyłu miał kucnąć przy rzeczach kobiety, udając, że je zbiera. Innymi słowy, pierwsza fala miała zająć i odwrócić uwagę napastników - oraz, ewentualnie, umożliwić Onnię ucieczkę - a druga sprawiać wrażenie oryginału, który usiłuje ochronić swój dobytek.
Pozostał jeszcze jeden klon, którego misja rozpoczęła się w tym samym czasie co trzech pierwszych. Ten, miał za zadanie zawrócić i zaatakować goniącego ją człowieka. Hibana, oczywiście, wiedziała, że klony nie mogą walczyć, ale nie było to istotne. Miały tylko odwrócić uwagę mężczyzn, aby nie zauważyli jak prawdziwa Hibana umyka w bok – najlepiej w tę samą stronę, po której był jej konik – i okrąża ich lasem.
Jeśli dywersja z klonami zadziałała, wyszła na polanę jakieś dwadzieścia metrów dalej. Gdy już tam była, zagwizdała, by przywołać konia – jeśli jeszcze nie uciekł – i zwrócić uwagę przeciwników. Zaczęła też składać pieczecie.
Oto powód, dla którego nie zabiła wcześniej tamtego człowieka. Jeśli musiała ich zabić, to wszystkich za jednym zamachem.
Dwadzieścia metrów to dużo. Większość shinobi pewnie nie była by wstanie rzucić na taką odległość. Dopóki więc nie użyją żadnej techniki była – względnie – bezpieczna. Miała nadzieję, że Onnie udało się uciec, i że był przynajmniej na jej wysokości lub daleko za nią. Nie chciałaby skrzywdzić swojego zwierzaka. Składała pieczęci i liczyła na to, że tamten trzeci też się pokaże na polanie. Idealną sytuacją było by, gdyby wszyscy trzej zebrali się, a najlepiej ruszyli w jej kierunku, jak najdalej od jej rzeczy. Miała nadzieję doprowadzić do takiej sytuacji, ale – jak wiadomo – świat nie jest idealny. Możliwe, więc, że jakieś nieprzewidziane okoliczności zmusiły ją do wcześniejszego uwolnienia techniki.
A była to jedna z najpopularniejszych technik ognia, użyta w pełnej klasie: kula ognia!

Technika#1
Spoiler: pokaż

Nazwa
Bunshin no Jutsu

Ranga
E

Pieczęci
Baran → Wąż → Tygrys

Zasięg
Obszar danej prowincji, w której znajduje się gracz

Koszt
E: 7% | D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (za 2 iluzje)

Dodatkowe
Brak własnej woli; niematerialne

Opis Prosta technika Ninjutsu, która polega na stworzeniu iluzji nas samych. Przy jej pomocy – w zależności od Kontroli Chakry – jesteśmy w stanie stworzyć od jednej do kilkunastu iluzji, które wyglądają jak my i wykonują nasze polecenia wydawane drogą mentalną. Oczywiście iluzje nie są materialne, więc każde uderzenie w nie kończy się ich rozwianiem w małym, błyskawicznie znikającym obłoku dymu. Warto również zauważyć, że iluzje nie wydają żadnych dźwięków, dodatkowo nie rzuca swym "niematerialnym" ciałem cienia, a także nie potrafią poruszać żadnych przedmiotów.

Technika#2
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Gōkakyū no Jutsu

Ranga
C

Pieczęci
Wąż → Baran → Małpa → Świnia → Koń → Tygrys

Zasięg Max.
10 metrów (mała kula) / 25 metrów (duża kula)

Koszt
E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (za większą 2x koszt)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Jedno z najbardziej znanych Jutsu Katonu. Polega ono na wykonaniu pieczęci, a następnie nabraniu powietrza. Potem "wypluwamy" je, a ono przybiera postać ogromnej kuli ognia, która leci do przodu podpalając co znajdzie na swojej drodze. Technika ta jest typowa dla klanu Uchiha i to właśnie im przypisuje się jej stworzenie. Można powiedzieć, że każdy przedstawiciel klanu osiąga poziom dorosłości, gdy się jej nauczy. Jutsu to ma to do siebie, że można mniej więcej samemu określić czy chcemy za więcej chakry stworzyć większą i lepsza kulę, czy nie bawić się w takie rzeczy.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

//Przy okazji: mam jakiś problem z laptopem, więc przez następne dwa dni posty mogą być co najwyżej z telefonu : (
Ostatnio edytowano 18 sie 2020, o 22:05 przez Hibana, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 878
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron