Szlak transportowy

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Tsubasa » 27 sie 2015, o 19:13

Zew Krwi - Misja rangi C - Post #30

Tsu nie wiedział co zrobić. Został zaatakowany techniką ninja. Bardzo mało czasu w jego treningu zostało poświęcone na zgłębianie wiedzy, polegającej na obronie przed konkretnymi żywiołami, a tym bardziej nad technikami wiatru. Najpewniej jest to taka technika. Czarnowłosy musiał pamiętać o elementarnych technikach, bo te mogą mu uratować życie, ponieważ użycie techniki ognia nie spowoduje pozytywnych skutków w tym starciu no chyba, że Tsubasa byłby sadystą i lubiłby parzyć swoje ciało, ale tak nie jest. Dzierżąc w ręce swój wielki kunai ( ͡° ͜ʖ ͡°)... skoczył jak najbliżej centrum drzewa (znajdował się na środku gałęzi) i wbił swą broń w roślinę, na której stał. Przelał również chakrę do swoich stóp, aby lepiej się utrzymać. Teraz jeżeli nie spadnie będzie mógł spokojnie szybko dołączyć do potyczki. Zakładał bowiem, że Inoi już skoczył bliżej wroga w celu zlikwidowania go. Nie widział czynów towarzysza, ponieważ w pełni skupiał się na ataku przeciwnika...

Ilość wykorzystanej chakry: 48% - 4% = 44%
Tsubasa
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Satoshi » 28 sie 2015, o 07:10

    Obrazek
    Zew Krwi - Misja rangi C - Post #31


    Młodzieniec nie miał specjalnego pomysłu na kontratak. Postanowił więc odskoczyć w bok. Unik nie udał się jednak, ponieważ pocisk wiatru był szybszy od Tsubasy. Chłopak oberwał więc powietrznym pociskiem, co spowodowało u niego ogromny ból w klatce piersiowej. Piętnastolatek odleciał na kilka metrów do tyłu, a później, co gorsza, zderzył się z drzewem. Poczuł kolejny ból, tym razem w plecach. Przed oczami miał mroczki i wiedział jedno. Jeszcze jeden taki atak i w najlepszym wypadku straci przytomność. A co w najgorszym? Cóż, ciężko powiedzieć...

    Kiedy Uchiha podniósł się z ziemi dostrzegł, że Inoi postanowił rzucić w przeciwnika garść shurikenów. Ten jednak nie robił sobie nic z tego ataku i ponowił ofensywę. Tym razem wyciągnął miecz i wykonując nim kilka cięć, wysłał powietrzne pociski w stronę obu czarnowłosych. Tsubasa miał szczęście. Gdyby nie interwencja jego towarzysza, wszystkie mogłyby zostać skierowane w niego. Tymczasem w obecnym momencie ku niemu mknęły jedynie trzy. Jeden wprost na niego, natomiast dwa rozmieszczone po jego bokach. Tak, aby ten nie mógł skakać w bok.

    - Zrób coś! Masz na pewno jakiś Katon. - krzyknął Inoi. Owy mężczyzna był w gorszej sytuacji. Przeciwko niemu leciało jakieś... dziesięć cięć. Dorosły zaczął składać jakieś pieczęcie. Wątpliwe, aby znalazł czas na uratowanie tyłka Tsubasie, jak przedtem. Młodzieniec był skazany na siebie...

Spoiler: pokaż
Technika użyta przez przeciwnika:


Nazwa
Fūton: Gōkūhō

Pieczęci
Brak

Zasięg Max.
15

Koszt
E: 12% | D: 10% | C: 6% | B: 3% | A: 2% | S: 2% | S+: 2%

Dodatkowe
Do wykonania potrzebna jest długa broń, np. miecz, kij, długi kunai

Opis Specyficzna technika, wymagająca użycia broni o długim ostrzu (najlepiej miecz, ale w ostateczności wielki kunai też się nada). Użytkownik przesyła do ostrza chakrę wiatru, a następnie wykonuje silny zamach mieczem. Chakra zostaje wtedy wyzwolona pod postacią ostrego podmuchu wiatru, który jest w stanie odrzucić przeciwnika do tyłu, lub zadać mu niewielkie, bardzo płytkie rany cięte. Technika przydatna dla szermierzy, jako że mogą oni dzięki temu obalić przeciwnika na odległość.
Satoshi
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Tsubasa » 29 sie 2015, o 12:03

Zew Krwi - Misja rangi C - Post #32

Walka naprawdę przybrała nieciekawy obrót. Nie dość, że plan Tsubasy się nie udał, to na dodatek technika wroga zadziałała w pełni uderzając czarnowłosego w drzewo. Plecy go bolały jak wtedy gdy został podpalony przez rudego przeciwnika na poprzedniej misji. Na szczęście już się w pełni zagoiły, bo gdyby tak się nie stało i nadal byłyby poranione teraźniejsze obrażenia stałyby się nie do wytrzymania. Jak na nieszczęście nieznajomy nie przestawał atakować. Wykonał technikę wiatru. Teraz może być naprawdę pozamiatane. Półprzytomny usłyszał radę od Inoi'ego. Ma zastosować Katon. Jedyny Katon jaki posiada to Housenka. Jeden pocisk nie wystarczy aby przebić się przez ostrze wiatru. Czarnowłosy postanowił użyć dwóch. Szybko złożył pieczęcie i przyłożył palce do ust. Wypowiedział nazwę jutsu i od razu technika ognia wystrzeliła w technikę wroga. Po jej wykonaniu Tsu był naprawdę wykończony nie tylko z powodu bolącego ciała, ale coraz mniejszej ilości chakry. Już nie za dużo pomoże Inoi'emu...

Ilość wykorzystanej chakry: 44% - 4% - 12% = 28%
Tsubasa
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Satoshi » 29 sie 2015, o 18:20

    Obrazek
    Zew Krwi - Misja rangi C - Post #33


    Tsubasa nie miał zamiaru poddać się tak łatwo. Cięcie wiatru zneutralizował Housenką, co było bardzo dobrym posunięciem. Dwie kule na małe cięcie to wręcz w sam raz. W każdym razie, młodzieniec utworzył płomień z dymem, który zaczął zasłaniać przeciwnika. Czyżby miało mu to dopomóc w wygraniu pojedynku? Cóż, z młodszym Uchihą na pewno. Jednak nie zapominajmy o jednym. Jest tutaj Inoi.

    Mężczyzna wykonał Kawarimi no Jutsu, a następnie znalazł się tuż przed miejscem powstania dymu. Nie zastanawiając się wiele, powielił pieczęcie i wykrzyknął po raz kolejny nazwę "Endan". Płomienny pocisk trafił wprost na wietrzny, jednakże wykorzystał swoją przewagę i wzmocniony trafił w przeciwnika. Nie było happy endu, ani radosnych wiwatów. Ofiara zaczęła drzeć się wniebogłosy, ponieważ paliła się żywcem. Uchiha zaczęli uciekać, ponieważ taki był ich manewr. Odejść, a dopiero później zaatakować. Podczas drogi nikt im nie przeszkadzał. Tyle dobrego. Po pokonaniu kilkudziesięciu metrów Inoi się zatrzymał.

    - Świetna robota, Tsu. Teraz pozostaje nam tylko spotkać się ponownie i wyruszyć tam, gdy będziemy w pełni sił. Muszę wyruszyć, aby zakupić trochę wyposażenia. Spotkamy się tutaj za trzy dni. - powiedział. - Aha. Klan na ciebie liczy, możesz zostać obiecującym shinobi. W przyszłości.

    Cóż za miłe pożegnanie. Jednak Tsubasa powinien być z siebie dumny. Właśnie ukończył misję rangi C.

Koniec misji. Pozdrawiam. Dziękuję. Życzę powodzenia w następnych.
Satoshi
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Tsubasa » 6 wrz 2015, o 16:45

Zaraz po odwiedzeniu szpitala i sklepu młody Uchiha wrócił na szlak w Sogen. Wiedział, że nie mógł się spóźnić, bo to osłabiłoby jego postawę w klanie. Już nie patrzyliby na niego jako na kogoś kto może się stać wielki po jakimś czasie. Trzeba pamiętać o tym, że zbudować zaufanie u lidera klanu trzeba wiele pracy, natomiast żeby ów zaufanie zszargać wystarczy jedno małe przewinienie. Biegnąć przez lasy Sogen, Tsu przypominał sobie ostatnie misje i chciał teraz wyciągnąć z nich jak najwięcej szczegółów. Być może dowie się z autopsji czegoś co może go dziś uratować. Misja na którą się porywa będzie najcięższa z wszystkich do tej pory. Nie można lekceważyć żadnego przeciwnika. Pełne skupienie to jedyne co może teraz uchronić czarnowłosego, który właśnie dobiegł do miejsca, w którym miał czekać na Inoi'ego. Tsubasa siedział na drzewie wypatrując towarzysza. Lekko się trząsł z powodu nowej misji, ale wiedział że nie może się poddać.
Tsubasa
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kaien » 13 wrz 2015, o 02:26

Misja D 19/21 - Kiedy życie rzuca w ciebie okazjami na misje C.
I tak po wyruszeniu z Ryuzaku i ruch raczej bocznymi ścieżkami, bo przecież trzeba było się jak najszybciej zmyć z tamtego smrodu, nasza dwójka doko dotarła aż tutaj. To w sumie w pewnym sensie jest zabawne, ten kontrast. O ile Akaime czuł się całkowicie dobrze z mordowanym strażnikiem i zostawił go na pastwe swoich kolegów po fachu i w organizacji, tak Sakebiko zdawała się jak małe dziecko chcieć od tego uciec. Najlepiej odwrocic sie, zasłonic oczka lapkami i nucic, by żaden z tym związany bodziec nie dotarł do mózgu. No, ale nieważne. Takie są widocznie uroki trzymania z bandziorami - stawanie się psychicznym odpornym na wszystko badassem.
Dotarli teraz do Sogen, terenów conajmniej cholera dla Akaime nieodpowiednich i nieprzyjaznych, czym nikt z Organizacji zdawał się nie przejmować w żadnym stopniu. Dosłownie w żadnym. Po prostu masz zanieść jakąś mało znaczącą rzecz do paszczy lwa, dlatego, że tak. Organizacja zdawała się zrzeszać freaków i psychopatów. A to znaczyło ni mniej ni więcej, że akaime dośc szybko ma szanse się zaadaptować.
Docieracie do szlaku, do celu misji.
Nie widzicie tu niczego czy nikogo szczególnego. Gdzieś dalej tylko ktoś lub coś w drzewie buszuje...
Kaien
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Akaime » 13 wrz 2015, o 11:02

Jak najszybciej opuściliśmy miejsce zbrodni i skierowaliśmy się do bramy, którą bez żadnych problemów przekroczyliśmy i natychmiast udaliśmy się w kierunku prowincji Sogen. Niestety nie wróży dla mnie to zbyt dobrze, albowiem jestem tam poszukiwany. Jeśli ktoś rozpozna mnie to mogę mieć wielkie kłopoty, oby tylko ta dziewczyna nie została w nic wmieszana bo będzie mi jej trochę żal. Zapewne długo by nie pociągnęła gdyby zaczęli ją przesłuchiwać. Nie ma jednak co się zamartwiać przyszłością. Najważniejsze jest to że ktoś chyba nas obserwuje z pobliskiego drzewa. Gdy tylko to zauważyłem to natychmiast wyciągnąłem kunai i przyjąłem pozycję obronną.
-Kto tam?
Akaime
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shirokaze » 13 wrz 2015, o 11:20

Obrazek
Zew Krwi~part. 2- Misja rangi C - Post #1


Tsubasa po wyjściu ze szpitala, oraz po zakupie kilku rzeczy, które na pewno przydadzą się na misji, postanowił czekać na swojego towarzysza siedząc na drzewie. Widać było, iż jest podekscytowany tą misją, bowiem gibał się jak galaretka. Wygląda na to, że młody Doko, nie rozumie powagi zadania w której losy, spoczywają w jego rękach. Są jeszcze dwie możliwości. Jedna, najzwyczajniej w świecie się boi. Druga, jest podekscytowany tym, że będzie mordował kolejne osoby, co świadczyło by o tym, iż jest psychopatą.

Dzień Inoi`ego minął nijak. Wstał z łóżka, zjadł śniadanko, po czym miał wyruszyć ku towarzyszowi, który z niecierpliwością czekał, aż się ukaże. Przybył na szlag transportowy w swojej osadzie, po czym zamówił przewóz łódką do miasta kupieckiego, co pozwoliło mu szybciej dotrzeć do Tsubasy. Umówienie byli na godzinę trzynastą-trzydzieści, więc powinien przypłynąć przed czasem, ale kto wie jakie komplikacje mogą go spotkać po drodze. Osiemnastolatek nie tracił czujności, chociaż atak na łódź, w której jest wielu innych Shinobi wydaje się samobójstwem, a zarazem świetną okazją do ataku.

Podróż była szybka oraz komfortowa. Inoi od razu poszedł szukać Doko, który na niego czeka. Pytanie brzmi, gdzie? Znając nastolatka, pewnie siedzi gdzieś na drzewie, lub kamieniu, więc informator szukał wpierw tam. Po kilku minutach nareszcie udało mu się zauważyć czarnowłosego, siedział kilkanaście metrów od niego na drzewie, trzęsąc się jak galareta. Powoli podchodził, po czym przywitał się z Tsubasą mówiąc:
- Witaj, jak mija dzionek? - widać było na jego twarzy serdeczny uśmiech. - Mamy jeszcze trochę czasu, zanim wyruszymy, więc chciałbym się spytać, czy na pewno wszystko wziąłeś ze sobą? - dodał.
Shirokaze
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Tsubasa » 13 wrz 2015, o 11:33

Zew Krwi~part. 2- Misja rangi C - Post #2

Tsubasa odkąd tylko usiadł na drzewie zaczął zastanawiać się jakie okropności mogą go spotkać na nadchodzącej misji. Ciężko było się opanować, bo w końcu zabił parę osób. Nie było to komfortowe przeżycie, ale tak to już bywa w tym świecie. Zdarzają się trupy. Tsu nigdy nie miał prawdziwego przyjaciela. Zawsze stronił od ludzi. Być może dlatego teraz nie panikuje, bo przecież owe trupy mogły mieć rodziny i przyjaciół, a czarnowłosy nie wie jak to jest. Owszem, ma rodziców, ale nigdy szczególnie się do nich nie przywiązywał. Mimo wszystko zabójstwo to zabójstwo.

Podczas rozmyślań na drzewie nikt nie przechodził przez tą część szlaku więc nie było zbyt dużego problemu z ludźmi. Mógł sobie spokojnie posiedzieć. Jednak z tego rozmarzenia wyrwał go nie kto inny jak sam Inoi, którego oczekiwał. Od razu zaczął się skupiać bardziej, bo wiedział że nadchodzi misja. Poprawił maskę znajdującą się na jego głowie i zeskoczył z drzewa.
-Jestem gotowy. Możemy ruszać. Tym razem skończmy to co zaczęliśmy.
Młody Doko był coraz bardziej przywiązany do starszego kolegi. Niewiadomo dlaczego. Być może dlatego, że ten uratował mu życie. Taki czyn można uznać za czyn godny zaufania...
Tsubasa
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shirokaze » 13 wrz 2015, o 16:49

Obrazek
Zew Krwi ~ part.2- Misja rangi C - Post #3


Inoi zauważył w oczach nastolatka błysk, który świadczył o gotowości do działania. To się ceni, bowiem w tych czasach trudno o wojowników z takim wigorem. Starszy kolega uśmiechnął się, po czym obrócił się plecami do Tsu i wyruszył w stronę człowieka, który zajmuje się podróżami w różne strony na szlaku. Bez niego, panował by tu wielki tłok. Jak miał zrobić, tak też uczynił, zamówił podróż do Tajemniczego Lasu, czyli były to obszary po za murami. Podróż będzie całkiem niebezpieczna, bowiem jak wiadomo, po za murami, nie jest zbyt przyjemnie.

Inoi przybył do Tsubasy, wszystko dokładnie mu wyjaśnił, czyli to, gdzie się udają, za ile przyjdą, podstawowe informacje. Zanim jednak, wyruszyli starszy kolega czarnowłosego popatrzył do swojego plecaka, w którym trzymał wiele rzeczy. Chciał się upewnić, czy jest odpowiednio przygotowany, bowiem na Boga zapomniał się przygotować, więc miał tam tylko rzeczy z ostatniej misji. Uśmiechnął się, po czym burknął pod nosem:
- Powinno wystarczyć... - poczuł się zażenowany, ale cóż zrobić, każdemu się zdarza. Jedyną rzeczą, której nie miał, był prowiant, więc pobiegł szybko do najbliższego sklepu i zakupił trochę jedzenia.
- Do dzieła, powinniśmy być tam za godzinkę, może dwie. - pokazał sugestywnie ręką, w którą stronę powinni się udać.


Skąd: Sogen
Dokąd: Tajemniczy Las
Czas podróży: 30 min
Czas przybycia: 18:20
Środek transportu: Nogi

Tsu, napisz jeszcze jedną kolejeczkę, a ja ci dam link do z/t, który wkleisz w swoim poście.
Shirokaze
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Sakebiko » 13 wrz 2015, o 17:33

21?/21

Dziewczyna trzymała się bardzo blisko Akaime nie wiedząc zbytnio co myśleć o tym wszystkim. Jej natura dawała jej wewnętrzna nadzieję, że Uchiha to dobry chłopak. Przecież nie zaatakował jej, nie był niemiły czy coś w tym guście. Niemniej zbierając się z akcji z tamtej ulicy musiała sobie przemyśleć to co się stało... Ale z pewnością nie teraz, bo jej malutki, niezbyt rozgarnięty łebek się po prostu nie nadawał do tego w tym momencie. Za dużo przeszła dzisiejszego dnia, by móc go w ogóle do czegokolwiek używać.
Sakebiko przestraszyła się, kiedy zauważyła, że coś dzieje się na drzewie. A co jeśli to jakiś kumpel tamtego samuraja i teraz ich ścigają. Może słowa Akaime o organizacji przestępczej sprowadziły na nich kłopoty.
- Co to? - Zapytała cicho swojego towarzysza.
Sakebiko
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Tsubasa » 14 wrz 2015, o 05:19

Zew Krwi ~ part.2- Misja rangi C - Post #4

Tsubasa po usłyszeniu raportu i zobaczeniu kierunku podróży trochę się zdziwił. Bowiem kierunek trasy jest inny niż na ostatniej misji. Nie zdziwiłby się tak bardzo jeżeli dwójka Uchih nie znalazła sanktuarium, ale oni tą powinność spełnili. Więc dziwnym teraz jest udawanie się w inną stronę. Nie wiadomo co było spowodowane nagłą i jak najbardziej dziwną decyzją Inoi'ego. Mimo to Tsu zgodził się na podróż w to koknretne miejsce. Być może jego kompan nie jest tym samym człowiekiem co wcześniej i jest to podstęp, aby zlikwidować Tsu. Nie mogą to być bandyci z ostatniej misji, ponieważ oni prawdopodobnie nie znali twarzy czarnowłosego, a i tak on cały czas nosi maskę więc to nie trzyma się kupy. Być może po prostu ktoś pragnie szkarłatnych oczów członka klanu. Pozorna obojętność i ruszamy w podanym kierunku. Tsu nie zapytał Inoi'ego wprost o co chodzi, ale czekał z pytaniem do pewnego momentu. Przed pytaniem chciał upewnić się, że nikt ich nie śledzi. Wtedy będzie bardziej pewny, że może zapytać towarzysza o zmianę decyzji bez żadnych konsekwencji. Po dziesięciu minutach drogi, nie słysząc odgłosów śledzenia Doko zadał pytanie:
-Inoi... właściwie dlaczego idziemy w tą stronę? Przecież znaleźliśmy już sanktuarium, a ono nie leży tam gdzie akurat się udajemy.

Z/T: Click!
Tsubasa
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kaien » 14 wrz 2015, o 16:48

Misja D 22/21
Do dwójki która dopiero przybyła na szlak nie podszedł nikt. Nikt na nich także nie czekał. Mogło się to wydawać dziwne. Bo przecież mieli dostarczyć pakunek do kogoś. Ale już sam Kureichi udowodnił ich, jak małej wagi jest to zadanie. Mogli robić po drodze co chcieli, a on sam od niechcenia im go przekazał, ot tak. Musiało to być coś naprawdę o małym znaczeniu. Takim mikroskopijnym, że zapomnieli nawet to odebrać. Cholernie smutne.
Akaime zauważył Tsubase, który zupełnie go olał. I z jakimś kolesiem udali się w zupelnie innym kierunku. Przykładny Uchiha prawdopodobnie nie poznał swojego krewniaka. Smutne jeszcze bardziej chociaż akurat w tym wypadku może to i lepiej?Ale nie, jednak cos sie działo.
Już z oddali było slychać ujadanie psów. I kilkanaście sekund później przy nich znalazło się źródło tego dzwieku. Wysoki koleś w ubraniach shinobi, z bandaną na łbie i na ustach, tylko oczy na wierzchu i kawalek skóry. Mocno pociętej bliznami. A z nim kilka zdziczałych prawdopodobnie ninkenów.
Spojrzał na Akaime i stanowczym ruchem podniósł jego rękaw i zrewidowal jego tatuaz.
-Mhm. - Odebrał od niego przesyłke. Podziekował. Dał zapłate. I jemu i jej po stówce. - Ranne ninkeny będą ci wdzięczne - Mruknąl pod nosem i udał się mniej więcej w strone tą samą z której przybył


Tyle. Nie bede was dłużej trzymał. Koniec misji. Standardówka D. Piszcie w wynagrodzeniach.
Kaien
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Kaien » 14 wrz 2015, o 17:08

Chłopak wylądował aż tutaj. Czemu? Miał misję. Ale nie taką misje misję, tylko misje w swojej głowie. Nauczył się duży od czasu Antai, mimo, że to tylko dni. Ale dni poświęcone niemal w całości na trening. I to dobrze, chyba. Bo czuł, że jego potęga rosła i rosła raczej geometrycznie niż arytmetycznie. W ciągu kilku dni podniosła się o wiele, wiele bardziej niż przez ostatnie lata.
Teraz, szedł w strone Muru. W mieście dowiedział się, że coś sie ma dziać, że ogólnie można zarobić... Dla niego liczyła się bardziej okazja do dobrej walki niż cokolwiek innego. Oprócz słuchania plotek, bo przeciez nie był plotkarą, zrobił w mieście kilka zakupów... Które być może się przydadzą, wcześniej tudzież póżniej. Oby później.
Koteł został zabrany, a raczej sam się zabrał, idąc za Kaienem i stając jak zamurowany gdy chłopak sie odwracał. Ot zabawa w 'Przecież nigdzie nie ide. Tylko stoje'. Było to smieszne przez pierwsze kilkadziesiąt metrów, potem już wiadomo było, że kot ma w tym cel więc Kaien wziął go i włożył do kaptura swojego żółwikowego płaszczyka.
Dotarł aż tutaj...
-Cholera, gdzie dalej? - Mruknął do siebie, gubiąc się troche.
Kaien
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Sakebiko » 14 wrz 2015, o 17:47

Dziewczyna po przekazaniu pakunku popatrzyła na Akaime. Uznała, że teraz lepiej będzie nieco się od niego odsunąć, zwłaszcza, że podobnież należał do organizacji przestępczej. Po odebraniu nagrody za zlecenie, w którym właściwie nie zrobiła nic poza towarzyszeniem chłopakowi z klanu Uchiha, lekko się skłoniła. Specjalnie czekała z tym, aż zostaną tutaj sami, żeby móc powiedzieć mu co myśli o tej całej sytuacji.
- Dobrze, ja dziękuję Ci za pomoc i towarzystwo. Jesteś naprawdę miłym chłopakiem, nie rozumiem dlaczego zostałeś tym kim zostałeś... Niemniej wierzę, że znajdziesz w swoim życiu światełko, które pomoże Ci poradzić sobie z tym co sprawiło, że kroczysz taką ścieżką. Tak jak mówiłam, nie myślę o Tobie jako o kimś złym... I dbaj o siebie, musisz uważać na siebie. Żegnaj i powodzenia. - Pogłaskała po reszcie czupryny Akaime, po czym odeszła w swoją stronę... A raczej w stronę muru.
[z/t]
Sakebiko
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Harisham i 0 gości