Przedmieścia

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 6 mar 2020, o 00:50

Misja Rangi C
Jun'ichi
37/30 ?



Jun'ichi nie chciał od razu wejść do akcji. Wciąż brakowało mu pewności. Obserwacja i zdobywanie informacji. To była podstawa każdej misji polegającej na wywiadzie. Biorąc pod uwagę jego niebywałe był to jego konik i z całą pewnością duma. Kolejną kwestią było wyciąganie wniosków, aby móc podjąć odpowiednia działania, wszak pomyłka może wiele kosztować.
Przyjrzał się dokładniej twarzy mężczyzny, którego skóra przybierała czerwony kolor. Źrenice z każdym ruchem dłoni kobiety wędrowały ku górze tak jakby miał zamiar spojrzeć wgłąb swojej głowy, co owocowało niemal całkowitym zniknięciem źrenicy i tęczówki pozostawiając w gałce oczne jedynie przekrwione ciało szkliste.

Sama kobieta miała ciemniejszą karnację i zgrabną talię, cera zdawała się być gładka, zaś włosy barwy czarnej kaskadą spływały po jej plecach. Nogi gołe, podobnie jak brzuch oraz pierś. Strefy intymne miała na duszę patrzącego Junichiego zasłonięte. Mogła mieć nie więcej jak 30 lat.
Mężczyzna siedzący i pijący herbatę miał krótkie brązowe włosy oraz oczy barwy zielonej. Zdawał się delektować chwilą tak jakby nigdzie mu się nie śpieszyło. Nie posiadał cech szczególnych, które pozwoliłyby go wyróżnić na tle grupy ludzi. Ubranie było schludne tak jakby przynależał do wyższego szczebla średniej klasy społecznej.
Te miejsca, które mógł sprawdzić chłopak to jest wnętrze których było w jakiś sposób rozświetlone nie wskazały aby gdzieś znajdować się mógł biały proszek, o którym wspominał jeden z pracowników Siedziby Władz.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Gracze gdy zbliża się Han

NEW YAMI THEME
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 2039
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Jun'ichi » 6 mar 2020, o 21:51

Jun'ichi z każdą kolejną chwilą obserwowania dziwnych zabaw czuł się coraz bardziej zniesmaczony. Z jednej strony półnaga kobieta była dziwnie przyjemnym dla oka widokiem, z drugiej spasły mężczyzna psuł całą "frajdę" i ściągał myśli na ziemię czyli do poszukiwania czegokolwiek co wskazywałoby na powiązanie z narkotykiem rozprowadzanym w osadzie.
Kiedy wreszcie zabawa dorosłych dobiegła końca, Jun zauważył że kobieta wypowiedziała jakieś słowa do swojego partnera, a te dość mocno nim poruszyły. W tej chwili chłopiec zrozumiał, że powinien chociaż spróbować dowiedzieć się o co mogło chodzić, dlatego postanowił ostrożnie zmniejszyć dystans do budynku i poszukać sposobności do podsłuchania rozmowy kobiety z brązowowłosym mężczyzną siedzącym piętro niżej.
Uchylone okno, szpara w drzwiach, może dach lub poddasze - w te miejsca starał się celować kaleka, do nich dotrzeć i wznowić poszukiwanie informacji. Coś mówiło mu, że może gruby mężczyzna będzie wiedział cokolwiek na ten temat, dlatego od chwili gdy kobieta wyszła z pomieszczenia, obserwował jego zachowanie. Chciał ocenić czy człowiek ten próbuje się uwolnić z okowów czy może jest to element ich zabawy i czerpie on z tego przyjemność. Gdyby okazało się, że grubas jednak szuka sposobności by odzyskać wolność, chłopiec decyduje się na użycie Henge by przybrać postać spotkanego wcześniej mężczyzny (jednego z tych, którzy uratowali kobietę), by dostać się do niego i wyjąc mu knebel z ust. Aby dostać się do środka, używa chakry by wspiąć się po ścianie budynku a następnie spróbować otworzyć zamknięta okiennice. Kiedy zorientował się, że nie będzie to takie proste, użył klanowej techniki, dzięki której fala powietrza wyważył okiennicę. Wiedział że teraz musi działać szybko, zebrać tyle informacji ile tylko zdoła, a następnie... Zniknie i pozostawi mężczyznę na.pastwe losu. Nie było w jego interesie go ratować, miał zebrać informacje i na tym się skupił. Istniała możliwość, że takie pytania wystraszą rozmówcę, dlatego Jun próbował brzmieć tak, jak gdyby szukał specyfiku dla samego siebie, dla własnego użytku. Wiedział, że teraz kiedy natrafił na jakiś ślad, powinien za wszelką cene wycisnąć z niego ile tylko się da, nawet kosztem kłamstw którymi gardził.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 8 mar 2020, o 11:50 przez Jun'ichi, łącznie edytowano 1 raz
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1435
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 8 mar 2020, o 11:47

Misja Rangi C
Jun'ichi
39/30 ?



Młody użytkownik klanu białych oczu wciąż potrzebował informacji dlatego nie mógł zaprzestać obserwacji najmniejszego ruchu mężczyzny i kobiety siedzącej przy stole oraz przywiązanego do łóżka mężczyznę. Gdyby dostał jakiś znak. Przecież Shinobi musi być stuprocentowo pewny. Przypuszczenia są niedopuszczalne.
Obserwacja samotnego mężczyzny zdawała się potwierdzać teorię chłopaka. Kilka wierzgnięć aby poluzować krępujące go więzy. Jednak nie udało się wyswobodzić. Chwile jednak później z coraz częściej ociekającymi kroplami po twarzy drgnął wygiął się do tyłu z bólu bądź gwałtownego wstrząsu. Widząc ślinę lejącą się z knebla Junichi postanowił zareagować. Nie miał jednak wielu opcji. Jedyna możliwość bez wywoływania zamieszania była próbą przejścia przez komin, który łączył się z salonem, w którym znajdowała się tajemnicza dwójka. Nie było możliwości aby przejść obok. Chłopak postanowił użyć siły. Przeskakując po dachach budynków znalazł się naprzeciw okiennicy pokoju w której znajdował się mężczyzna. Cognął rękę i wypuścił strumień chakry który ją wyważył. Po całym domu poniósł się hałas. Mężczyzna wraz z kobietą spojrzeli w stronę sufitu. Następnie pędem ruszyli w kierunku schodów.
Chłopak nie miał wiele czasu więc dopadł mężczyznę i wyrwał mu knebel. Kąciki ust powędrowały ku górze. Mężczyzna w spazmach rzucał kolejne słowa. Przegrał walkę.
- Proszę... Zrobię wszystko.... Chcę poczuć się tak jak wtedy...
W tym czasie do drzwi zbliżała się dwójka. Mężczyzna na przedzie. Chłopak miał może 3 sekundy nim ci wparują do środka.

Notka Autora: Nienawidzę siebie i edytowania postów zamiast pisania nowych ;-;


Ostatnio edytowano 9 mar 2020, o 00:25 przez Yami, łącznie edytowano 1 raz
Gracze gdy zbliża się Han

NEW YAMI THEME
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 2039
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Jun'ichi » 8 mar 2020, o 14:02

Krótki kontakt z grubym mężczyzną był wystarczający by ocenić jego stan - pod wpływem narkotyku. Zachowywał się tak samo jak widziany wcześniej szaleniec więc diagnoza była oczywista. Niestety takie informacje wciąż były zbyt skąpe by móc uznać to za wystarczające dla rady wioski. To co się tutaj działo było nieco zakręcone, bo i czemu tamta dwójka miałaby przetrzymywać tu zwykłego ćpuna i w dodatku gościć go w taki sposób jak wcześniej czyniła to kobieta?
Jun rzucił szybkie spojrzenie na mężczyznę przykutego do łóżka po czym skierował wzrok na drzwi którymi lada moment miała wbiec dwójka nieznajomych. Nie zwlekając wykonał szybki skok ku górze, aby podeszwami stop przyczepić się do sufitu tuż nad wejściem do pomieszczenia. W ten sposób chciał zaskoczyć nieznajomych, zeskakując tuż przed ich nosami by wykonać dwa, wymierzone w klatkę piersiową ciosy, po jednym na każde z nich. W ten sposób miał nadzieję obezwładnić podejrzanych i jak najszybciej unieruchomić z pomocą stalowej żyłki, którą miał przy sobie. Musiał ich związać i przytwierdzić do czegoś zaś na klatkach piersiowych przymocować też każdemu z nich po jednej notce wybuchowej. Plan wydawał się szybki i prosty w wykonaniu jednak wiele zależało od samych nieznajomych oraz ich doświadczenia w walce przeciwko shinobi.
O ile plan powidlby się, Jun mógłby zacząć zadawać pytania, wyciągnąć z nich wszystko co wie a w razie potrzeby nawet wysadzić jedno by naklonic drugie do większej szczerości w zeznaniach. Póki co czekał przytwierdzony do sufitu i obserwował ruchy nadciągających osób.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1435
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 9 mar 2020, o 00:14

Misja Rangi C
Jun'ichi
41/30 ~~END~~



Mężczyzna był bliski otworzenia drzwi. Junichi to wiedział za sprawą swoich umiejętności dlatego wykonał błyskawiczny sus aby przyczepić się przy pomocy chakry do sufitu. Tup Tup. Manewr wymagał znacznej szybkości a to z kolei siły. Dźwięk dwóch doskoków a także tupnięcia podeszwami o sufit. Błąd po stronie młodego, jeszcze nie w pełni doświadczonego mężczyznę. Jednak czy te dwa tupnięcia mogły być słyszalne po drugiej stronie? Były co wiązało się ze drgnięciem mężczyzny, który właśnie z impetem wszedł do pokoju, tuż za nim znajdowała się kobieta.
Ukazała im się postać wiszącej głowy, która przed sobą miała wyprostowane palce. Wzrok Junichiego był na poziomie torsu mężczyzny. Jedno celne uderzenie w splot słoneczny wystarczyło aby ten upadł na ziemię próbując złapać tchu. Kobieta zareagowała błyskawicznie. Pomimo wytrzeszczonych oczy w szoku udało się jej złożyć połowę pieczęci barana. Jednak chłopak miał przewagę, krótkiego dystansu oraz elementu zaskoczenia. W momencie w którym kobieta mogła wykonać zamach, który zdmuchnąłby młodego Hyugę poczuła uderzenie pod piersią. Padła razem ze swoim partnerem na ziemię.
Junichi błyskawicznie podjął się próby spętania. Mężczyzna i kobieta nie mieli wyjścia. Ich ciała przylegały do siebie plecami. Z oczy strzelały błyskawice wściekłości. Nie powiedzieli nic. Mężczyzna plunął w twarz Junichiemu.

- Pierdol się. Poza tym nawet gdybyś mnie przypalał gówno się dowiesz.
Wysunął język a na nim znajdowała się namalowana czarna pieczęć. I rzeczywiście tak było pomimo kilku uderzeniach i groźbach nie udało się dowiedzieć nic. Chłopak mógł zabić ale czy było to konieczne? Wezwał straż. Ta czekała już pod domem za sprawą zgłoszenia wynikającego z wyrwaniem okiennic z domu. Sam mógł zaś zdać samotnie raport. Zleceniodawca wysłuchał uważnie twoich słów. Oparł się wygodnie wygodnie na krześle.
- Udało się upewnić w jednym. Poprzez narkotyk chcieli zdobywać "niewolników" do pracy. Przy pomocy mniejszego szczebla chcieli dostać się na szczebel wyżej. Pewnikiem uzależniony kupiec, którego zmysły były wzmocnione nie był na tyle wytrzymały psychicznie aby odeprzeć oporów przed łóżkowymi igraszkami. Może uda się dowiedzieć z tej dwójki czegoś więcej. Tobie jednak dziękuję Jun'ichi.

To było wszystko. Jedyna rzecz która pozostawała to kwestia zielonowłosego towarzysza. Tego nie mógł znaleźć również i kolejnego dnia. Dopiero drugiego dowiedział się od jednego ze strażników o turnieju samurajskim oraz kilku osób, które udały się do Teiz. Jedną z wymienionych osób był chłopak o zielonych włosach. Przypadek?

Gracze gdy zbliża się Han

NEW YAMI THEME
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 2039
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Naoki » 13 kwi 2020, o 11:48

Ostatnie wydarzenia, niezbyt dobrze wpływały na działania chłopaka. W końcu przez ostatni czas polegał tylko na swoim przyjacielu, którego teraz obok niego nie było. Smutek, gorycz i zażenowanie własną postawą. Jak można być aż tak słabym? Dać poniżyć się do takiego stopnia, w momencie gdzie nagrodą było własne życie? Czy działanie zielonowłosego, było tego warte? Miał zdobyć informacje na temat handlarzy narkotyków, a teraz został jednym z ich pionków.
Czy prawdziwą drogą wojownika nie było pokonywanie własnych słabości i stawianie czoła strachowi? Najgorszy z leków, własna śmierć, której przecież nie da się pokonać. Tylko czy należy się jej bać? W końcu i tak kiedyś się zginie, w podły i nędzny sposób. W miejscu gdzie nikt nie będzie o Tobie pamiętał.
- Muszę coś zrobić, dokonać coś samemu. Muszę przeżyć. - powiedział, sam do siebie pod nosem. Powoli podnosząc się ze sterty śmieci, na której dane było mu wylądować, by po tym spojrzeć w górę na miejsce, z którego wypadł.
- Gdybym go... zabił. Wtedy nie... - wydusił, z siebie dławiąc się odruchem wymiotnym na samą myśl o pozbawieniu kogoś życia. W końcu to była najcenniejsza rzecz, jaką posiadał tamten nieznajomy. Złość i determinacja zbierała się powoli w jego ciele, za każdym razem gdy spoglądał w górę zaciskał swe pięści w gniewie, który zasłaniał jego trzeźwy umysł, aż w końcu zsunął ze swej twarzy maskę, by zalać się łzami w amoku szaleńczego śmiechu.
Jego zadanie było proste, pozbawić życia inną osobę by uratować swoje, kogoś kto stwarza zagrożenie dla handlu tym zawszonym narkotykiem. Będąc przy tym więźniem wybuchowej notki ukrytej gdzieś w jego rzeczach. Niby mógłby jej poszukać, tylko czy to nie oznaczałoby jego śmierci? W końcu ta osoba nadal musi go obserwować.
Dlatego powoli wrócił na proste nogi, ponownie zakrywając swoją twarz drewnianą maską, otulając się przy tym czerwonym szalem. W tym momencie istniała tylko jedna droga, iść przed siebie, by zdobyć siłę która pozwoli mu pokonać własne słabości. Właśnie z tego powodu, idąc jego kryształ odcinał drogę za nim, odcinając grubą warstwą jego torbę od ciała. W końcu właśnie tam mogła znajdować się wybuchowa niespodzianka, która po oddzieleniu powinna być o wiele mniej groźna, zwłaszcza jak sama stanie się kryształem. Dlatego z każdym krokiem, kolejna część ubrania młodzieńca zmieniała się w kryształ, by po tym zostać od razu przez niego zniszczona. Mając na sobie nic, nie mógł posiadać przy sobie także wybuchowej niespodzianki.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 603
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG/Discord: Abur#4841

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 15 kwi 2020, o 23:16

Misja Rangi C

27/30 Naoki



Naoki będąc w stanie rozgoryczenia i poczucia własnej słabości pozostawiony samemu sobie i odcięty od swojego przyjaciela postanowił nie dać się szantażującym go osobnikiem. Szukał sposobu aby pozbyć się notki wybuchowej, która mogła skrywać się gdzieś na jego ciele. Postanowił więc skorzystać z unikatowych umiejętności, które posiadł za sprawą płynącej w jego żyłach krwi. Przeciwnik mógł go obserwować więc niezależnie co zrobi i tak może szybko stracić życie więc powziął za cel pozbycie się przedmiotu, o którym położeniu nic nie wie.
Kryształ zaczął rozrastać się na jego ubraniu, aż w końcu chłopak niczym kryształowa rzeźba stał blisko śmieci. Każdy skrawek ciała oraz ubrań był otoczony przez kryształ. Pora było pozbyć się przeszkody. Kryształ pękną. Liczne rysy zaczęły pojawiać się na całej jego strukturze lecz kiedy tylko doszło do całkowitego skruszenia wciąż stał w swoim ubraniu. Kryształ nie doprowadził do skrystalizowania jego ubrań a jedynie się na nich osadził. Ostatecznie więc kiedy tylko rozproszył technikę tylko kryształ został rozbity na pył.
Widocznie nie posiadał możliwości pełnego skrystalizowania materiału było to ponad jego umiejętności. Tak więc próba nie tylko skończyła się fiaskiem ale osoba go obserwująca mogła zwiększyć swoją czujność. Ostatecznie stracił nie tylko odrobinkę sił ale również pewności czy nie wystawił się na większe zagrożenie.


Gracze gdy zbliża się Han

NEW YAMI THEME
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 2039
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Naoki » 16 kwi 2020, o 09:36

Plan wymyślony na szybko, okazał się być fiaskiem. Jednak teraz potrzeba wrócić do spokoju umysłu i starać się uspokoić. W końcu z panikowania nic dobrego nie wyniknie, gorzej przecież już być nie może. W końcu gdyby miał teraz umrzeć, już dawno wybuchłby za próbę, której starał się dokonać. Jednak z dwojga złego, przynajmniej nie będzie musiał się poruszać nago.
Teraz pytanie, co należy zrobić, biorąc pod uwagę duże zagrożenie jakie mu towarzyszy, warto byłoby odnaleźć jakieś wsparcie, w końcu samemu nie posiadało się gwarancji przeżycia, a po znalezieniu kogoś kto byłby w stanie pomóc byłoby to przydatne. Dlatego właśnie swoje kroki młodzieniec w stronę miasta, rozglądając się po okolicy w poszukiwaniu strażników, by z nimi porozmawiać. W końcu ktoś musiał tutaj być. Właśnie na tym młodzieniec postanowił się skupić, w końcu skoro nadal żyje, mimo próby zniszczenia notki wybuchowej mógł zaryzykować jeszcze bardziej. W końcu szansa na jego przeżycie wynosiła pół na pół. Całkiem dużo jak na tak mało znaczącego shinobi.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 603
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 22:44
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG/Discord: Abur#4841

Re: Przedmieścia

Postprzez Yami » 16 kwi 2020, o 23:34

Misja Rangi C

29.1/30 Naoki



Przedmieście nie należało do miejsc w których łatwo o patrol straży. Mniej zamożna część miasta nie wymagała takiej opieki jak opłacający podatki właściwi obywatele, tak więc ilość patroli straży rosła zgodnie z statusem zamożności danego obszaru. Będąc świadomym tego postanowił porzucić przedmieścia i skierować się do bogatszej części miasta w poszukiwaniu swojego ocalenia bądź i zguby. Postawił swój pierwszy krok. Zostawił za sobą slams, zostawił za sobą niepewność, zostawił za sobą drogiego sercu towarzysza, który prawdopodobnie wciąż gdzieś krzątał się po tych uliczkach chcąc rozwiązać zagadkę narkotyk, nie mając zbyt wiele poszlak. W przeciwieństwie do niego ty taką otrzymałeś.

Z/T

Gracze gdy zbliża się Han

NEW YAMI THEME
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 2039
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 20:14
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Przedmieścia

Postprzez Yoru » 5 sie 2020, o 02:13

Dzień coraz bardziej zbliżał się ku końcowi. Słońce częściowo zniknęło już za horyzontem, a niebo przybrało różowawą barwę. Nastał wieczór. Ludzie powoli zaczynali opuszczać ulice, aby udać się do swoich domów. Dzisiejszy dzień był spokojny. Nic nadzwyczajnego nie działo się w osadzie. Każdy prowadził swoje życie tak jak chciał. Yoru, bez większego celu, właśnie przechadzał się kolejnymi uliczkami przedmieść Seiyamy. W sumie to już bez niego zaczął swoją krótką wędrówkę w te tereny. Po prostu liczył, że łut szczęścia uśmiechnie się do niego. Niestety nie tym razem. Nic ciekawego nie natrafiło się młodzieńcowi, żadna okazja to zarobku, ani nic. Po kilku godzinach ciągłego spaceru chłopak postanowił odpocząć na jednej z ławek znajdujących się nieopodal niego, dając tym samym chwilę wytchnienia jego nogom. Tak jak to miał w zwyczaju, chwilę po tym jak zajął swoje miejsce zaczął przyglądać się wszystkiemu co znajdowało się wokół niego. Nic ciekawego. Większość krajobrazu zasłaniały budynki, które nie wyglądały by ich mieszkańcy byli zamożni. Paru ludzi szwendało się po ulicach. Jeden z nich lekko utykał na prawą nogę, lecz zaraz zniknął za winklem domu stojącego wprost na przeciwko Yoru. Chłopak spędził tak kwadrans, po czym udał się w kierunku centralnej części osady.
Punkty historii || Bank || #808080
Avatar użytkownika

Yoru
Gracz nieobecny
 
Posty: 19
Dołączył(a): 12 lip 2020, o 23:13
Wiek postaci: 17
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Wysoki na 183 centymetry brunet, ubrany w grafitowy płaszcz i spodnie.
Posiada blizny na twarzy i brzuchu. Ręce wraz z dłońmi owinięte są bandażami.
Reszta w KP.
Widoczny ekwipunek: Grafitowy płaszcz, bandaże owinięte na dłoniach i rękach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8761

Re: Przedmieścia

Postprzez Takashi » 5 sie 2020, o 19:59

Misja rangi D
Yoru Dōkeshi

"Łapać złodzieja"
1/15


Następnego dnia, o poranku


Nad Seiyamą rozpościerało się piękne słońce, które swym blaskiem rzucało pierwsze cienie na budynki mieszkalne, drzewa, ludzi poruszających się po ulicach, a wszystkie te cienie tworzyły barwną kanonadę, które dla konesera sztuki zyskałyby miano piękna. Szary mieszkaniec osady by tego nie dostrzegł, natomiast dla wrażliwej części społeczeństwa to zjawisko było czymś, co mogli oglądać codziennie, pod warunkiem, rzecz jasna, ze dopisywała pogoda tak, jak tego konkretnego dnia. Jedni dopiero co się budzili, inni rozpoczynali pracę, natomiast pozostali dopiero co przekręcali się na drugi bok, wiadomo, dla każdego dzień miał inny przebieg zależny od indywidualnych upodobań, bądź też uwarunkowań. Jeśli o Yoru chodzi - on wstał już jakiś czas temu, akurat teraz przechadzał się po centrum bez celu, szukając dla siebie zajęcia, tudzież możliwości zarobku. Nie mógł się niestety na nic natknąć, to był ten wyjątkowy okres, kiedy jeszcze nie działo się zbyt wiele i tak naprawdę trzeba było przeczekać kilka dobrych godzin, by w ogóle móc zacząć rozglądać się za jakąś porządną robotą.
Wszystko wskazywało na to, że nic tak prędko się nie wydarzy i na dobrą sprawę chłopak mógł kontynuować swój spacer, niby z każdą chwilą tracił na cokolwiek nadzieję, ale rzekomo ta umiera ostatnia, może warto było poświęcić trochę czasu na poszukiwania. Wszystko wskazywało na to, że dzień zapowiada się spokojnie, aż do momentu, kiedy kilka metrów po prawej stronie od bohatera dało się słyszeć głośny dźwięk stłuczonej szyby, który zwrócił uwagę dużej ilości gapiów, w końcu jakaś afera. To była witryna sklepu z wyposażeniem medycznym, na który ktoś napadł, tłuczone szyby były oznaką tego, że ktoś nie boi się zrobić zamieszania. Dosłownie parę sekund po tym ze sklepu wybiegła persona z twarzą zasłoniętą specjalnym kapturem, który oprócz głowy zasłaniał także facjatę. Złodziej skierował się w prawo, a więc zaczął uciekać w stronę przeciwną od aktualnego położenia Dōkeshi'ego, a gdzieś z wnętrza budynku wybiegł zaniepokojony właściciel sklepu.
-Pomocy! Ktokolwiek! Łapać złodzieja! Ktokolwiek, pomocy! - jego lamentowi nie było końca.
Nie ma się co dziwić, tego typu sprzęt do najtańszego nie należał, a w tym przypadku nie wiadomo nawet dokładnie, co zostało skradzione. Bohater miał możliwość zareagowania, złodziej nie uciekał aż tak szybko i mógł go spokojnie dogonić, musiałby się jednak sprężyć. Mógł zareagować, albo najzwyczajniej w świecie zignorować całą sytuację i ruszyć przed siebie dalej, jego decyzja.
Mowa | Krzyk | Myśl | Szept

~ Voice ~

♫ Theme ♫

Punkty Historii || Bank
Avatar użytkownika

Takashi
 
Posty: 325
Dołączył(a): 2 mar 2019, o 15:02
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: wysoki na około 176 cm młodzieniec | czarne włosy spięte w kucyk | srebrne kolczyki w uszach | często widziany z grymasem na twarzy | ubrany w ciemne spodnie, koszulkę z siatki i krótką, szarą, kurteczkę, a na to kamizelka shinobi
Widoczny ekwipunek: kabura na prawym udzie | kabura na lewym udzie | torba nad prawym pośladkiem | torba nad lewym pośladkiem | kamizelka shinobi
Link do KP: viewtopic.php?p=112398#p112398
GG/Discord: Takaś#4124

Re: Przedmieścia

Postprzez Yoru » 6 sie 2020, o 03:18

Poprzedni wieczór zakończył się w niecodzienny sposób. Jeszcze przed zachodem słońca Yoru znalazł się w jednej z jego ulubionych karczm, znajdującej się nieopodal centrum miasta. Zaczęło się niewinnie, od kilku czarek sake i nic nieznaczącej rozmowy z jednym staruszkiem również siedzącym przy blacie baru. Następnie, nie wiedząc kiedy chłopak znalazł się przy stole z innymi, już dość podochoconymi klientami i zagrywał się z nimi w kości. Na starcie los nie był dla niego przyjazny, lecz jak to się mówi - nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy. A lepiej skończyć nie mógł. Pod koniec wieczoru, Yoru opuszczał towarzystwo przy stole wygrawszy wcześniej kilka dodatkowych czarek sake oraz darmowy nocleg w tamtejszej karczmie.
Następnego dnia, młodzieniec obudził się wcześniej niż zazwyczaj. Słońce dopiero powoli przesuwało się w górę po widnokręgu. Zasiadł na krawędzi pojedynczego łóżka, znajdującego się w pokoju, w którym udało mu się przenocować noc i spuścił swoje stop w dół, na ziemie. Nadal nie mógł uwierzyć, jak bardzo szczęście się wczoraj do niego uśmiechnęło. Jedyne co mogło teraz sprawić, by jego nastrój był jeszcze lepszy to kąpiel. Dlatego, nie marnując więcej czasu postanowił skorzystać z łaźni znajdującej się w karczmie. Nie minął kwadrans, a Yoru zdążył zakończyć swoją kąpiel i opuścić lokal, w którym spędził całą noc. Tłumy ludzi jeszcze nie uformowały się na ulicach Seiyamy, jedynie mała część osób zdążyła już wstać i opuścić progi swojego domu. Zdecydowaną większość z nich tworzyli rolnicy i kupcy, którzy rozpoczynali swoją pracę bardzo wcześnie.
Poranek ten zapowiadał się bardzo spokojnie. Chłopak beztrosko przechadzał się kolejnymi uliczkami osady i nic nie wskazywało, że coś przerwie jego spokój. Do momentu, gdy niespodziewanie do jego uszu dotarły dźwięki rozbijanego szkła dochodzące z pobliskiego sklepu, znajdującego się po prawej stronie młodzieńca. Dosłownie po kilku sekundach, zauważył jak z tego samego sklepu wybiega zamaskowany człowiek, a zaraz za nim sam właściciel wołający o pomoc. Yoru jednak nie zamierzał reagować na prośby nieznajomego. Sam nie raz był w sytuacji gdzie musiał posuwać się do kradzieży, aby uzyskać środki potrzebne do przeżycia i nie było to w jego naturze by przeszkadzać w tym innym. Nauczyło go tego życie na ulicy, które niejednokrotnie potrafiło być okrutne. Chłopak jedyne co postanowił zrobić w tej sytuacji, to nadal spokojnym, lecz już trochę szybszym krokiem, podejść w stronę, w którą uciekł złodziej, aby z ciekawości zobaczyć jak cała sprawa się rozwinie.
Punkty historii || Bank || #808080
Avatar użytkownika

Yoru
Gracz nieobecny
 
Posty: 19
Dołączył(a): 12 lip 2020, o 23:13
Wiek postaci: 17
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Wysoki na 183 centymetry brunet, ubrany w grafitowy płaszcz i spodnie.
Posiada blizny na twarzy i brzuchu. Ręce wraz z dłońmi owinięte są bandażami.
Reszta w KP.
Widoczny ekwipunek: Grafitowy płaszcz, bandaże owinięte na dłoniach i rękach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8761

Re: Przedmieścia

Postprzez Takashi » 6 sie 2020, o 18:52

Misja rangi D
Yoru Dōkeshi

"Łapać złodzieja"
3/15


Życie Dōkeshi'ego, jak to mówi przysłowie, usłane różami wcale nie było. Chłopak tak naprawdę od dawna zmagał się z problemem samotności i bezdomności. Bywało różnie, wiadomo, raz lepiej, raz gorzej, aczkolwiek bagaż zdobytych przez niego doświadczeń pozwolił mu zaadaptować się do otaczających go warunków w taki sposób, że pojęcie "tragedia" w jego słowniku oznaczało po prostu "codzienność". Przywykł do niej. Przywykł do tej tragedii, z którą niejednokrotnie musiał się zmagać i wcale nie stanowiła ona dla niego problemu, lecz wyzwanie, które codziennie pokonywał, a dzięki temu wychodził na prostą.
Pojawiła się przed nim okazja pomocy właścicielowi sklepu, ale z niej nie skorzystał, nie chciał łapać złodzieja, który zniknął mu po chwili z pola widzenia, aczkolwiek widział obrany przez niego kierunek. Nie poczuwał się, najzwyczajniej w świecie nie widział potrzeby pomocy, głównie ze tego powodu, że dokładnie całą sytuację rozumiał, sam nieraz zmuszony był do podobnych działań. Mimo wszystko otworzyły się przed nim drugie drzwi, które również stanowił kuszącą sytuację. Chłopak szedł dość szybko i niemalże po chwili znalazł się niemalże obok całego sklepu, w którym doszło do kradzieży. Przed budynkiem zaczęło się zlatywać coraz więcej gapiów, a w całym tłumie właściciel przybytku najzwyczajniej w świecie zaginął. Wiadomo, to miejsce, w którym wszyscy się znają, szczególnie ci, których sklepy i placówki ulokowane są obok siebie. W każdym razie w okolicy nie dało się zauważyć żadnego innego shinobi'ego, który miałby zająć się tą sprawą. W każdym razie wróćmy do okazji - wnętrze sklepu było teraz pozostawione bez żadnego nadzoru. Ludzie spoglądali w kierunku, w który uciekł złodziej, skupiali się wokół właściciela i dopytywali go, jak dokładnie doszło do sytuacji, natomiast sam sklep był teraz poniekąd otwarty i nikt się nim nie opiekował. Gdzieś z tłumu dało się słyszeć rozmowy.
-Panie Tsukarui, tak nam przykro. Dawno nic takiego się nie działo, aż strach pomyśleć, co jeszcze może się wydarzyć. - mówiła przerażona właścicielka sklepu z odzieżą znajdującego się naprzeciwko.
-Jakby to ode mnie zależało, rozstawiłbym patrole wszędzie na ulicach. Co ci shinobi robią? Za co im płacą? - skarżył się dziadek, który ma domek niedaleko.
-Wiadomo, kto to był, co zabrał? Całe szczęście myśmy jeszcze nie otworzyli. - mówił właściciel knajpki dwa budynki dalej.
Mowa | Krzyk | Myśl | Szept

~ Voice ~

♫ Theme ♫

Punkty Historii || Bank
Avatar użytkownika

Takashi
 
Posty: 325
Dołączył(a): 2 mar 2019, o 15:02
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: wysoki na około 176 cm młodzieniec | czarne włosy spięte w kucyk | srebrne kolczyki w uszach | często widziany z grymasem na twarzy | ubrany w ciemne spodnie, koszulkę z siatki i krótką, szarą, kurteczkę, a na to kamizelka shinobi
Widoczny ekwipunek: kabura na prawym udzie | kabura na lewym udzie | torba nad prawym pośladkiem | torba nad lewym pośladkiem | kamizelka shinobi
Link do KP: viewtopic.php?p=112398#p112398
GG/Discord: Takaś#4124

Re: Przedmieścia

Postprzez Yoru » 7 sie 2020, o 01:48

Jak to mówi powiedzenie - życie to nie przelewki. W szczególności, gdy żyjesz w sposób jak Yoru. Praktycznie od zawsze w samotności i ubóstwie. Zaczynasz wtedy rozumieć, że o wszystko musisz zawalczyć - o każdą monetę, każdy oddech, każdą chwilę wolności. Nic nie dostaniesz za darmo. Dōkeshi rozumiał to doskonale. Dlatego nie zdecydował się na pościg za nieznajomym. Rozumiał, że musiał on mieć swoje osobiste powódki, aby tak postąpić. I osobiście uważał, że nic w tym złego nie było. Sam niejednokrotnie działał dokładnie w taki sam sposób i wiedział, że jeszcze przyjdzie mu powtórzyć ten czyn. Jak się okazało, moment ten mógł nadejść szybciej, niż mógł się tego spodziewać.
Po chwili Yoru znalazł się obok sklepu i całego zamieszania znajdującego się wokół niego. Przed jego drzwiami tworzyła się coraz to większa grupa ludzi, którzy podobnie jak młodzieniec nie mieli w zamyśle prowadzić pościgu za nieznajomym złodziejem. Mówiąc o nim, to i tak zniknął z pola widzenia Dōkeshi'ego, a całkiem możliwe, że również reszty tam zgromadzonych. Niby wiedział w którą stronę pobiegł, tak samo jak musiała wiedzieć to reszta, ale rozpoczynanie sprintu za nim, w tym momencie mijało się z celem. Był już za daleko.
Jednakże, bystre oko Yoru w tym momencie wyłapało inną, dość ciekawą sytuację. Całe zgromadzenie z właścicielem sklepu włącznie znajdowało się na dworze, przed budynkiem debatując na temat tego jakże tragicznego zajścia, które przed chwilą miało miejsce, natomiast całe wnętrze sklepu wraz z zawartością stało samotnie, bez żadnego nadzoru. Mogła to być jego okazja na dość łatwy zarobek, jeśli wszystko poszłoby po jego myśli. Decyzja chłopaka była szybka i jednoznaczna, żyjąc na ulicy, takich okazji się nie odpuszcza. Musiał działać i to najlepiej szybko, dopóki wszyscy ludzie znajdowali się na zewnątrz. Niestety nie miał wystarczająco czasu na ułożenie planu, a przynajmniej nie chciał tracić tych kilku cennych minut na układanie go. Postanowił improwizować. Założył na głowę kaptur swojego zapiętego płaszcza, tak aby w razie niepowodzenia ciężej go było rozpoznać i podszedł bliżej witryny, aby upewnić się, że nikogo w środku na pewno nie ma. Następnie, jeżeli wnętrze będzie puste, rzuci szybkie spojrzenie na tłum, aby upewnić się, że nikt go nie zauważy i jeżeli tak też będzie to po cichu wejdzie do sklepu i zwinnie rozejrzy się co się w nim znajduje, i co nadaje się do rabunku.
Punkty historii || Bank || #808080
Avatar użytkownika

Yoru
Gracz nieobecny
 
Posty: 19
Dołączył(a): 12 lip 2020, o 23:13
Wiek postaci: 17
Ranga: Wyrzutek D
Krótki wygląd: Wysoki na 183 centymetry brunet, ubrany w grafitowy płaszcz i spodnie.
Posiada blizny na twarzy i brzuchu. Ręce wraz z dłońmi owinięte są bandażami.
Reszta w KP.
Widoczny ekwipunek: Grafitowy płaszcz, bandaże owinięte na dłoniach i rękach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=8761

Re: Przedmieścia

Postprzez Takashi » 7 sie 2020, o 10:55

Misja rangi D
Yoru Dōkeshi

"Łapać złodzieja"
5/15


Shinobi doskonale zdawał sobie sprawę z sytuacji, w jakiej się znalazł. Nie musiał się nawet zastanawiać nad wykorzystaniem okazji, która się przed nim pojawiła, ale nie mógł też ot tak zacząć działać bez zachowania podstawowych środków ostrożności. Zachował się jak profesjonalista. Szukał tej idealnej luki, która pozwoliła mu niepostrzeżenie dostać się do środka, aż w końcu znalazł jedną i w pełni z niej skorzystał. Nikt nawet nie zwrócił na niego uwagi, każdy zajęty był oględzinami sytuacji, pocieszaniem właściciela przybytku, a także próbą znalezienia złodzieja, który był już tak naprawdę poza zasięgiem ich możliwości. Ale mniejsza.
W sklepie panował porządek i gdyby nie to, że witryna została stłuczona, to widać było sterylność, jaka biła od tego miejsca. W środku zostało również rozwalone kilka szafek w ten sposób, by można było dostać się do ich wnętrza. Mimo wszystko nie zniknęło tak wiele rzeczy, Dōkeshi był w stanie dostrzec, że dużo towaru tak naprawdę znajduje się albo na swoim miejscu, albo gdzieś na ziemi na skutek całego zamieszania. Wśród tego wszystkiego tak naprawdę bohater nie był w stanie dostrzec niczego, co by go interesowało. Jakieś protezy, usztywniacze, medykamenty o nieznanych działaniach, może na kilka przedmiotów mógł zwrócić uwagę, ale miały one dla niego niewiadome właściwości. Dopiero potem chłopak uświadomił sobie o szufladzie znajdującej się za ladą od strony pomieszczenia służbowego, to tam znajdowały się pieniądze, które mógł zabrać. Pod ladą znajdowała się również świeżo przyrządzona kanapka, którą mógł zabrać, jedzenia nigdy za wiele, szczególnie, gdy żyje się na ulicy. Miał dowolność działania, ale na pewno musiał się sprężać, bo w każdej chwili mógł wrócić właściciel, albo zjawić się ktoś, kto badałby całe zajście.
Mowa | Krzyk | Myśl | Szept

~ Voice ~

♫ Theme ♫

Punkty Historii || Bank
Avatar użytkownika

Takashi
 
Posty: 325
Dołączył(a): 2 mar 2019, o 15:02
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: wysoki na około 176 cm młodzieniec | czarne włosy spięte w kucyk | srebrne kolczyki w uszach | często widziany z grymasem na twarzy | ubrany w ciemne spodnie, koszulkę z siatki i krótką, szarą, kurteczkę, a na to kamizelka shinobi
Widoczny ekwipunek: kabura na prawym udzie | kabura na lewym udzie | torba nad prawym pośladkiem | torba nad lewym pośladkiem | kamizelka shinobi
Link do KP: viewtopic.php?p=112398#p112398
GG/Discord: Takaś#4124

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Seiyama (Osada Rodu Kōseki)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości