Leśne gęstwiny

Tajemniczy Las oddziela region Prastarego Lasu oraz regionu Samotnych Wydm. Miejsce to jest bardzo tajemnicze, gdyż niewielu ludziom udaje się z niego powrócić. A przynajmniej o zdrowych zmysłach. Ci jednak, którzy powrócili opowiadali, że w lesie napotkać można najróżniejsze stwory, które kilkakrotnie przewyższają rozmiarami znane nam zwierzęta. Jak się można więc domyślić ogromne pajęczaki lub też kilkunastu metrowe węże są spowszechniałymi mieszkańcami tej krainy.

Re: Leśne gęstwiny

Postprzez Reika » 28 mar 2020, o 00:20

Fakt, ze ta dziwna gąbka, była przyczyną rozprzestrzeniania się zarazy był dla Klona Reiki wystarczającym powodem, żeby pokusić się o zniszczenie jej. Nadal jednak nie miała pojęcia, kto za tym stoi, ale może jak zrobi tutaj rozpierdol, to się dowie. Więc pierwotny plan był następujący. Wysadza w pizdu tą cholerną gąbkę i zobaczy, co się będzie działo. Gdy to zrobi, zapewne zleci się banda popaprańców, którzy za to odpowiadają, a wtedy wszystko stanie się jasne. Tak więc Klon wyjął trzy kunaie z przyczepionymi notkami wybuchowymi, czwarty zostawiając sobie, by na koniec cisnąć wszystkie trzy pociski w stronę gąbki. No i tutaj zonk, bo te nawet nie doleciały do celu, tylko zostały zatrzymane. Przez co? Przez jebaną ścianę z robali! Tak, ROBALI! W tej chwili Klon już wiedział, z kim na do czynienia, a słowa, które się rozległy, nie tylko odpowiedziały na resztę pytań, ale również przeraziły. Zostali zdemaskowani i byli w niebezpieczeństwie! Już nawet nie musiała szukać wzrokiem gościa, bo było to zbędne. Miała potrzebne informacje.
W następnej chwili Bunshin złożył odpowiednią pieczęć i detonował wszystkie cztery notki. Trzy, które pochwyciły robale, powinny zmieść w pył wszystkie insekty, które tworzyły ścianę, zaś czwarta notka zniszczyła samego Klona Reiki, tym samym powodując błyskawiczne wycofanie się i przekazanie prawdziwej Reice nie tylko resztek chakry, ale też doświadczenia, jakie zdobył Klon. Jego praca dobiegła końca i nie pozostało mu nic innego jak się zniszczyć, aby tamta trójka mogła się jak najszybciej wycofać. Zostali odkryci, więc muszą się jakoś dostać do granicy i liczyć na cholerne szczęście. Oby tylko przeżyli, aby przekazać wieści dalej...
Reika wyprostowała się momentalnie, gdy doszło do eksplozji w środku drzewa, a następnie zachłysnęła się powietrzem, gdy całe doświadczenie Klona wróciło do niej. A więc jej podejrzenia sprawdziły się. To naprawdę Aburame! A to oznaczało, że mają ostro przejebane. Już raz walczyła z jednym z nich i bardzo źle wspominała tą potyczkę. Spojrzała na towarzyszy.
- Biegiem, do granicy! - Nakazała i zerwała się do biegu. - To Aburame i wiedzą o nas. W środku tego drzewa jest dziwna roślina, która produkuje tą mgłę i zaraża zwierzęta. Klon chciał ją zniszczyć, ale przeszkodziły mu insekty. Słyszał też głos jednego z nich, który przyznał się, że to jego ciężka praca i dzieło życia. Uciekajcie. Wieści muszą dotrzeć do naszych. Będę osłaniać tyły.
Musiała przekazać im te wieści, bo nie wiadomo, jak to się dalej potoczy. Obaj Senju byli od niej wolniejsi, ale za to dzięki ziarenkom, mogli wyczuć kierunek, w którym powinni podążać, żeby wrócić do grupy na granicy. Musiała ich osłaniać i polegać na nich, dlatego też puściła ich przodem, a sama oglądając się za siebie, sprawdzała czy pościg już za nimi ruszył. Jeśli tak, to będzie musiała postarać się go zatrzymać, aby dać tamtym możliwości ucieczki. Pytanie tylko co na nich ruszy. W zależności od sytuacji, będzie trzeba dostosować odpowiednią taktykę. Za wszelka cenę będzie ich osłaniać, aby tylko bezpiecznie dotarli do granicy i przekazali wieści dalej. Tak więc będzie ubezpieczać tyły i mieć oko na to, co za nimi ruszy, zaś oni muszą monitorować przód.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Leśne gęstwiny

Postprzez Kyoushi » 28 mar 2020, o 16:04

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
39/60

Obrazek




Klon Reiki zdecydował się zadziałać - jej ruch był prosty, ponieważ planowała po prostu wysadzić tę gąbkę, która produkowała szarą falę. Plan miał być skuteczny i szybki, gdzie wysadzenie miało przywołać odpowiedzialnych za to ludzi. Chociaż kto powiedział, że akurat człowiek jest za to odpowiedzialny, a nie sama roślina, która mogła nabyć jakiejś inteligencji i zdecydować się na wykorzystanie fauny w celu zgniecenia w zarodku ludzkiej ingerencji w naturę. Reika nie spodziewała się tego co się wydarzy i jak zostanie zatrzymana podczas rzutu swoimi kunaiami z notkami. Pojawienie się sporej ściany robali nie było wcale przewidziane, ani trochę. Cóż, to wszystko wyglądało na tyle podejrzanie, że nawet nie mogłaś tego inaczej ocenić jak samobójstwo klona, które popełnił. Wszystkie notki tuż po słowach eksplodowały, a wybuch usłyszała cała święta trójca, która oczekiwała w ukryciu, paręnaście metrów od drzewa centralnego, które było centrum dowodzenia wroga.
Reika otrzymując informacje kto jest odpowiedzialny za to, wiedziała już to co chciała, jednocześnie nie powstrzymała przed dalszą produkcją szarej fali i eleganckiego rozprzestrzeniania się choroby wśród zwierząt tajemniczego lasu. Postanowiłaś przekazać te informacje, które miałaś do swoich kamratów. Wszystko to chciałaś nawiązać podczas biegu, ponieważ zerwałaś się do niego, gdy twoi kompani ogarnęli to ruszyli za tobą. To się wydarzyło, a wszystko inne było przed wami. Tu w grę wchodziła znów mgła, która z każdym metrem przecież utrudniała widoczność, chociaż posiadanie ziarenek było całkiem sprytnym zagraniem do uzyskania informacji dokąd podążać.
Cóż, jednak wasza ucieczka nie trwała więcej niż parę sekund, ponieważ gdy tylko się obróciłaś widziałaś jedno - chmara robali leciała za wami w morderczo szybkim tempie, były szybsze ode ciebie, a co dopiero od twoich kompanów, którzy nie nadążali za tobą, gdy te robaki się zbliżały. Wtem ten sam głos, który mówił do klona przemówił po raz kolejny:
- Ucieczka? Przecież mówiłem, że wiem gdzie jesteście. Mówiłem także, że nie pozwolę wam uciec. Szkoda, że musimy się tak fatygować... - tym razem było wiadomo - głos nadchodził z okolic, z których leciały robaki. Mógł gdzieś tam być, ale nie musiał. A może to miraż, którego się nie spodziewałaś. Ciekawostką było to, że podczas ucieczki tuż przed wami pojawiły się... Czerwone ślepia. Tak, dokładnie te same co ostatnio. Było ich więcej, tych wilkorów było na pewno więcej, a to kolejny który stanął na przeciwko was.



Mapka
Niebieski - Reika
Zielone - Senju
Czerwone - czerwone oczka
Szary - chmara robali
Brąz - drzewa


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1392
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Leśne gęstwiny

Postprzez Reika » 28 mar 2020, o 23:09

Sytuacja była beznadziejna, bo ledwo Reika zdołała przekazać informacje i obrócić się, już za nim leciała chmara robactwa. Nie było innego wyjścia, jak stawić im czoła, więc trzeba było się przygotować, zanim ich dopadną. Ostrzegła swoich towarzyszy, jednocześnie składając pieczęć i tworząc kolejnego Bunshina, znowu Raitonowego. Jeśli coś zdołałoby zabić robactwo, to albo wybuch, albo właśnie element błyskawicy, więc gdy tylko Bunshin stanął u jej boku, Reika wyjęła dwie katany i zainicjowała kolejną technikę. Już po chwili sama pokryła się powłoką z błyskawic, mając tym samym zapewnioną ochronę przed robactwem, które jej teraz nie ruszy. To jednak nie był jedyny problem, bo przed Senju pojawiły się kolejne czerwone ślepia.
- Przebijecie się. - Powiedziała do nich. - Jesteście silni. Dopilnujcie, żeby wieści dotarły do naszych, za wszelką cenę.
Jeśli mają możliwość puścić klony, niech puszczą, niech zrobią cokolwiek, co uznają za słuszne, mając do dyspozycji swoje techniki. Byli w beznadziejnej sytuacji, ale musieli jakoś się wybronić, ewentualnie wytrwać na tyle, żeby jedno z nich dało radę jakoś dostarczyć wieści. Reika była z nich najsilniejsza, dlatego też czuła się za nich odpowiedzialna i musiała ich chronić za wszelką cenę. Dysponowała bronią do walki z robactwem, dlatego też ona i jej klon zajęli pozycję i czekali, aż robale uderzą. Jeśli insekty skierują atak na którego z Senju, Klon albo Reika staną im na drodze, atakując swoimi barierami z Raitonu i eliminując insekty. Miała nadzieję, że jej towarzysze poradzą sobie z wilkołakiem. Wiedzieli, jak się z nim obejść, więc ich Mokuton powinien wystarczyć. Będą odpędzać robactwo i jednocześnie cofać się, osłaniając Senju.
Co do głosu, to zlokalizowanie Aburame było w tym momencie niemożliwe. Jego głos rozchodził się zapewne za pomocą tej techniki Ninjutsu i namierzenie go bez sensora było niewykonalne, a szkoda, bo gdyby tylko wiedzieli, gdzie znajduje się ten człowiek, od razu by zaatakowała. Aburame byli dystansowcami i polegali na swoich robakach. W bezpośredniej walce byli raczej słabi, więc miałaby szansę. Problem polegał na tych, że ten pierdziel nie chciał się pokazać, więc trzeba było się skupić na niszczeniu jego populacji insektów. Reika i Klon więc ile mogli, tyle tłukli robactwo, cały czas osłaniając Senju i starając się cofać coraz bardziej. Będzie ciężko, ponieważ kolejny podział kosztował Reikę sporo zasobów, do tego jeszcze technika, którą trzeba było podtrzymywać. Długo nie pociągnie. Cholera...


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Leśne gęstwiny

Postprzez Kyoushi » 29 mar 2020, o 20:01

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
41/60

Obrazek




To był moment, w którym trzeba było podjąć walkę. Dalsza ucieczka mogła być zbyt uciążliwa, szczególnie dlatego, że robactwo było niezwykle szybkie. Szybsze od Reiki i jej ślimaczych kumpli, którzy nie należeli do demonów szybkości, jednak posiadali inne zalety - był nimi rozwinięty Mokuton. Dziewczyna postanowiła działać, przy okazji ostrzegając swoich kompanów przed sytuacją, która miała się nawiązać. Można powiedzieć, że zaczęło się robić grubo. Reika stworzyła swojego elektrycznego klona, a sama postanowiła sięgnąć po swoje miecze. Wtedy także pokryła sama siebie warstwą wyładowań elektrycznych. Stała się chodzącym porażeniem, a wszystko po to by nie dać się robactwu, które nadlatywało w ilościach wręcz nienaturalnych. Było ich naprawdę sporo.
Po przekazaniu informacji, mężczyźni wiedzieli co robić. Musieli poradzić sobie z wilkołakiem, który stanął na ich drodze. Nie było lepszego rozwiązania jak Mokuton - w końcu to było najlepsze Kekkei Genkai do walki w lesie, w który także byli. Mimo szybkości wilkołaka, nie mógł się on równać z siłą drewna. Więc przeszli do działania. Widać było, że wojownicy znają się na rzeczy i nie walczą tutaj po raz pierwszy razem, więc szybko postawili za cel wilkora, który nie zamierzał odpuścić, widać było w nim wściekłość i chęć mordu obydwu panów, którzy nadchodzili wprost na niego. Gdy jeden zawiązał pieczęć węża do skorzystania z elementu drewna, z drzew zaczęły pędzić w kierunku wilka belki. Ten widział to bardzo dobrze, więc uskoczył w jedną ze stron - ale to był błąd, na który czekała para pomocników Reiki. Gdy wilk tylko odskoczył wpadł w pułapkę drewnianych bel, które oplotły go i zaczęły ściskać. Nie mieli czasu go dobijać, więc tak mieli go po prostu pozostawić i biec dalej, pozostawiając Reikę i klona samym sobie wraz z robactwem. Oni chcieli uciekać, a wy byłyście gotowe do walki pokryta elementem błyskawicy.
Tak wielka nawałnica jaka uderzyła nagle w wycofającą się Reikę i jej klona spowodowały upadek z drzewa. Po prostu było ich za dużo i zostały 'zalane' ilością robaków. Oczywiście, wszystkie które zderzyły się z powłoką błyskawicy natychmiast padły martwe, ale co z tego, skoro było ich tak dużo. Klon również spadł, przez co od razu eksplodował w pobliżu dziewczyny, zabijając kolejne spore ilości robactwa. To ono skupiło się na was, szczególnie na Tobie, które w końcu z ciebie zleciało, wiedząc, że to samobójcza misja. Upadek na ziemię był bolesny, ponieważ uderzyłaś plecami o ziemię spadając z paru metrów. To w niczym nie przeszkadza, jednak upadek nie był zbyt wygodny. Nie upuściłaś mieczy, a zbroja wciąż cię pokrywała. Robaki wycofały się nad Ciebie zasłaniając wszystko. Ciekawostka - bo gdy tylko odwróciłaś wzrok w stronę Senju, widać było, że i za nimi poleciała część robaków, jednak były mocno spóźnione, przez uderzenie w Ciebie. Chmara zasłaniała ci całą górę i czekała na ciebie. Jakby czekała na jakiś twój ruch, nie chcąc się spieszyć z wyrokiem, który postawił na tobie nieznajomy, ukryty gdzieś tutaj, niedaleko...



Mapka
Niebieski - Reika
Zielone - Senju
Czerwone - czerwone oczka
Szary - chmara robali
Brąz - drzewa


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1392
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Leśne gęstwiny

Postprzez Reika » 31 mar 2020, o 15:01

Reika przygotowała się do odparcia robactwa najlepiej, jak mogła. Nie było sensu uciekać, skoro insekty były znacznie szybsze nawet od niej, dlatego też stworzyła Bunshina z Raitonu i sama pokryła się powłoką z błyskawic, aby móc odeprzeć atak i tym samym chronić Senju, którym nakazała ruszyć do przodu i uciekać. Panowie bez problemu zajęli się wilkołakiem i ruszyli dalej, na co Reika odetchnęła z ulgą. Bała się, że będą protestować, żeby jej nie zostawiać, jednak podeszli do sprawy z wojskowym profesjonalizmem. Dostali od niej rozkaz do odwrotu i przekazanie informacji za wszelką cenę, więc tak też uczynili, nie tracąc więcej czasu.
Tymczasem Reika nie spodziewała się tak silnego impetu, z jakim robactwo uderzy. Insekty były na tyle silne całą chmarą, że bez problemu zepchnęły ją i klona z drzewa. Te, co zetknęły się bezpośrednio z Raitonem, zginęły na miejscu, jednak nadal było ich za dużo. Kunoichi boleśnie upadła na plecy, zaciskając mocno dłonie na rękojeściach mieczy, aby tylko ich nie wypuścić, jednak Bunshin, który upadł niedaleko od niej, puffnął i eksplodował porażającą siłą, zabijając jeszcze trochę robactwa. Reika syknęła gniewnie. Klon byłby dobrym wsparciem, a teraz musiała radzić sobie sama. Żeby stworzyć kolejnego, musiałaby dezaktywować barierę, bo nie złoży pieczęci z mieczami w rękach, a jeśli tylko by się odsłoniła, insekty rzuciłyby się na nią. Będzie musiała poradzić sobie jakoś sama, więc na początek podniosła się na nogi i przyjrzała chmarze, która latała jej teraz nad głową i czekała na jej kolejny ruch. Co mogła zrobić? Niewiele. Miała technikę, która wystrzelona w niebo, sprowadziłaby burzę z deszczem i piorunami, jednak Tajemniczy Las był gęsty i krople słabo by tutaj dolatywały, nie czyniąc nic robactwu. A szkoda, bo gdyby się je porządnie zmoczyło, to miałyby problem z poruszaniem się i na pewno byłyby wolniejsze. Przemoczone skrzydełka były uciążliwe. No ale na ich szczęście, nie da rady tego zrobić, więc Reika musiała wymyślić coś innego. Póki miała barierę, to nie ruszą jej, jednak gdzieś musiał się czaić sam Aburame i na niego też trzeba było uważać. Z jednej strony chciała uciekać, póki jeszcze miała na tyle chakry, żeby podtrzymywać barierę, ale z drugiej jeszcze trochę czekała, żeby dać Senju większy zapas. Zarejestrowała tylko, w którym kierunku uciekli, żeby móc podążyć ich śladami. Może jak przyniosą wieści na granicę, to wrócą po nią większym oddziałem. Nadal miała przy sobie ziarenka, więc doskonale znali jej położenie. Musiała mieć nadzieję.
Postanowiła po chwili pozornie zaatakować. Wyskoczyła do góry na najbliższą gałąź. Jeśli przy okazji porazi trochę robactwa, to tym lepiej. Nie będzie wspinać się wyżej i zostanie na razie na dolnych gałęziach, a gdy chamra na nią ruszy, będzie próbowała robić unik i ciachnąć je naładowanymi błyskawicami mieczami. Im więcej będzie ich zabijać, tym lepiej, dlatego też przez chwilę rzucała się na robactwo i atakowała, wbijając się w nie z pełnym impetem, żeby jak najwięcej porazić, by w pewnym momencie ponownie rzucić się do ucieczki. Monitorowała jednak sytuację, oglądając się za siebie i gdy chamra znowu będzie chciała ją zrzucić z drzewa, spróbuje odskoczyć i ponownie zaatakować. Nie miała innego wyboru, jak atakować i powoli się wycofywać. Długo nie da rady podtrzymywać bariery, a Aburame nadal się chował.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Leśne gęstwiny

Postprzez Kyoushi » 1 kwi 2020, o 15:42

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
43/60

Obrazek




Dziewczyna postanowiła walczyć jak najlepiej potrafiła. Miała nadzieję zrobić wszystko by stawić czoła tej chmarze, tej apokalipsie na którą natrafiła i przeciwnika, który gdzieś pewnie pośród tych robaków (albo i nie) się ukrywał. Miał nad nią przewagę tego, że on doskonale wiedział gdzie ona jest, a ona nic o nim nie wiedziała. Do czasu oczywiście. Techniki defensywne, bo taki styl na początku przyjęła Reika jakoś dawały sobie radę, mimo natłoku insektów. Bracia Senju, którzy notabene braćmi nie byli, byli z przodu, jednak tuż za nimi również ruszyła mniejsza grupa robaków, która ich po prostu goniła. Pewnie w którymś momencie ich dogoni, byli blisko dwukrotnie wolniejsi, więc to była kwestia czasu. Wydarzenia przybierały na szybkości, działo się znacznie więcej niż sama mogłaby założyć. Ich siła która tkwiła w ilości i szybkości zepchnęła dwójkę Rejek, które stały na jednej z gałęzi. Stało się to, czego Reika wcześniej nie dopuszczała. Straciła całą przewagę, jaką mogła do tej pory uważać, że miała. Było niebezpiecznie. Bardzo niebezpiecznie.
Reika była bardzo niezadowolona z wydarzeń, które miały miejsce. Jej klon został pozbawiony 'życia' zwracając jej resztki chakry, przy okazji zabijając także sporą część robaków, które zebrały się w jej pobliżu. Dziewczyna postanowiła szybko stanąć na nogi, musiała jakoś zareagować. Cały czas przyglądała się chmurze robaków, która ją otoczyła z każdej strony od góry. Oczywiście nie stworzyły ściany wokół niej, nie miały zamiaru. Wyglądały na takie, które wyczekują ruch Reiki. Jej plan, który polegał na wytworzeniu burzy niestety spaliłby tu na panewce. Doskonale przemyślane zagranie, które miałoby sens na otwartej przestrzeni, nie jednak w gęsto upakowanym lesie. Były tu drzewa o nienaturalnie dużych liściach, wielkich, wysokich, wszystko co działało na niekorzyść by zapanować nad specyficznymi warunkami pogodowymi. Niestety, musiała zrobić coś innego i dobrze, że sama zdawała sobie z tego sprawę. Miałaś także nadzieję w powodzenie misji swoich kompanów, to oni odgrywali tu dość ważną rolę, jednak na pewno stanęli na przeciw przeciwnościom, które czyhały na nich w tym lesie. Zupełnie tak jak w drogę by dotrzeć tutaj - do centrum pandemii.
Reika nie myśląc już dłużej, wykonała ruch w kierunku robaków. Musiała je zaatakować. Wyskoczyłaś na najbliższą gałąź, a przy okazji musiałaś to zrobić przebijając się przez grupę robaków, która rozstąpiła się na kształt twojej sylwetki. Nie zamierzały cię choćby tykać, szybko reagując na twój ruch. Próbowałaś atakować, jednak to nic nie dawało. Co bliżej jakieś pojedyncze sztuki padały martwe od błyskawicy, jednakowoż większość unikała cię jak ognia, rozstępując się na dużej przestrzeni. To był jednak dobry ruch. Dlaczego? Otóż tak skacząc i ciachając w pewnym momencie oddaliły się większej grupie ujawniając tego, który nad nimi panował. Cóż, jednak to nie zmieniło jej planu, ponieważ Reika odwracając tę uwagę spróbowała uciekać, jednak robaki były za blisko. Gdy próbowała dalej się odsunąć, robaki stawały na jej drodze nawet zdychając w oparciu o nią samą, byle ją powstrzymać.
Ciekawym był widok, którzy przez ułamek sekundy zobaczyłaś. Była to sekunda, może dwie. Unosił się on na chmurce, cholera wie jakiej, może z robaków? To był on, niemal niewidoczny. Trochę ciemno, jednak twoje błyskawice odbiły się od jego okularów, ujawniając jego sylwetkę, założonych rąk na piersi, unosząc się ponad chmarą i pilnując byś za szybko nie uciekła...



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1392
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Leśne gęstwiny

Postprzez Reika » 2 kwi 2020, o 14:34

Nie ma co, to było cholernie frustrujące. Ilekroć Reika starała się zaatakować insekty, te przed nią spierdalały, nie chcąc się narażać na jej tarczę z błyskawic. Były szybsze od niej, dlatego też nie miała szans trafić większej chamry, niż tylko pojedyncze sztuki. W pewnym momencie, gdy robactwo się przed nią rozstąpiło, błysnęło jej w ciemności odbicie jej błyskawic. Gdy przyjrzała się uważniej, mogła dostrzec zarys postaci. A więc jest. Przez cały czas był tutaj, w pobliżu i czeka tylko, aż ona wypruje się z chakry, żeby móc spokojnie ją dobić. Niedoczekanie! Rzuciła się więc do ucieczki i o dziwo robaki, które wcześniej unikały jej jak ognia, teraz powstrzymywały ją swoją masą, żeby tylko nie oddaliła się dalej, nawet za cenę własnego życia. Po zetknięciu z jej tarczą, chmara padała setkami, ale insektów było na tyle dużo, że mogły ją tak trzymać naprawdę długo. Miała więc dwa wyjścia. Albo grać na czas i pozorować ucieczkę, żeby te ją zatrzymywały i same się zabijały, modląc się przy tym, żeby jej starczyło chakry. Albo...
Teraz, kiedy wiedziała, że sam Aburame jest tu w pobliżu i czeka, Reika postanowiła użyć podstępu, żeby go dorwać. W jednej chwili zrodził jej się w głowie szalony plan. Musiała być tylko szybsza od robaków i samego Aburame, żeby to się udało. Warto było spróbować, dlatego też ruszyła. Ponownie zaczęła atakować robactwo, niby to sfrustrowana tym, że nie chcą jej puścić, a te zapewne ponownie się przed nią zaczęły rozstępować, nie chcąc paść ofiarą błyskawic. Kunoichi będzie dalej tak atakować, dopóki nie zobaczy ponownie błysku swoich błyskawic i samego Aburame. Gdy już go zobaczy, wtedy dopiero zacznie się jazda bez trzymanki...
Gdy tylko Reika ponownie namierzy Aburame, zaciśnie mocno dłonie na mieczach, żeby mieć pewność, że ich nie wypuści i po prostu zniknie. Tak, w jednej chwili po prostu zniknie z oczu robactwu, a w drugiej, wpierdoli się w samego Aburame na pełniej prędkości, chcąc go przewalić i jednocześnie porazić swoimi błyskawicami. Atak pojawi się w mgnieniu oka i będzie ciężko go uniknąć. Shunshin no Jutsu. Technika służąca do błyskawicznego przeskoku i uniku, jednak tutaj wykorzystana z pełną premedytacją do ataku. Reika zdawała sobie sprawę, że jeśli pojawi się blisko Aburame i dopiero wtedy zaatakuje, ten może jej się wywinąć na tych robalach, dlatego też zdecydowała się celować nie obok niego, tylko prosto w niego, żeby z całym impetem władować się w niego samego, rażąc elektrycznością i przewracając. Uderzy go całą siłą ramienia, napierając bokiem, jednocześnie trzymając miecze z daleka. Mogła oczywiście wystawić miecz tak, żeby nadziać na niego Aburame, ale obawiała się, że przy takim impecie zrobi sobie sama krzywdę i puści miecz, dlatego też przywaliła bokiem, z ramienia.
Plan był szalony, jednak to był jedyny sposób, żeby przechytrzyć szybsze od niej robactwo i dorwać samego Aburame. Czy jej się uda? Oby, bo jeszcze trochę i naprawdę nie będzie miała chakry. Shunshin no Jutsu był jej ostatnim aktem desperacji. Potem już nie będzie mogła używać technik, a jedynie podtrzymywać barierę. Czuła coraz mocniejsze osłabienie i wyczerpanie. Tym mocniejsze, bo przecież zażyła wcześniej bojową pigułkę.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Leśne gęstwiny

Postprzez Kyoushi » 3 kwi 2020, o 12:01

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
45/60

Obrazek




To nie była najłatwiejsza misja, w której Reika brała udział. Tak naprawdę kreowana była na najtrudniejszą w jej życiu. Misja, w której stawała przeciwko wrogowi, który doskonale wykorzystywał swój niezwykły limit krwi i kontrował wszelkie jej zagrywki. Posiadając takie, a nie inne umiejętności nie mogła się odnaleźć. Nie posiadając technik mocno obszarowych była na straconej pozycji, a ucieczka mogła pozostać jedynym co jej zostało. Dziewczyna doskonale wiedziała, że jest w niebywałym niebezpieczeństwie, jednak zdawała sobie sprawę, że jej kompani już uciekali, ale jak daleko? Dokąd? Może być problem, ponieważ wiedziała, że część (mała) robaków ruszyła za nimi i liczyła się z tym, że prędzej czy później ich dorwą i mogą mieć problem, mimo posiadania tak niezwykłego Kekkei Genkai jakim był Mokuton - niestety, był on niemal nieskuteczny przeciwko robakom.
Reika dostrzegła swojego oponenta, można powiedzieć w końcu. Wiedziała już gdzie może się znajdować mimo tego, że gdy wracała na ziemię, znów przysłaniały ją tysiące robaków, które podążały za nią jak... Wiatr? Robale będąc szybsze od niej reagowały natychmiast na jej ruchy, przez co nie mogła ich dosięgnąć. Najlepszą taktyką była pseudo ucieczka i wpadania na ściane owadów, które ją blokowały - jednak kto wiedział jak długo będzie pozwalał na to twój oponent. Wtedy... Wtedy wpadłaś na pomysł na wykorzystanie pewnej techniki, która miała pozwolić ci zaatakować swojego oponenta. Znajdował się on mniej więcej 10 metrów od twojej pozycji, w górze. W końcu unosił się na jakby swoich robakach w powietrzu, wciąż obserwując i będąc daleko od ciebie. Tylko tyle co go zauważyłaś, wiedziałaś, że tylko tyle robił.
Postanowiłaś więc zaryzykować i ponownie zacząć rzucać się za robakami jak opętana. On nawet tego nie komentował, bo próbował cię wytrzymać, zdając sobie sprawę, że w bezpośrednim starciu jest na przegranej pozycji, a odebranie ci możliwości walki przez utratę chakry była najlepszą taktyką z tak doświadczonym wojownikiem jak ty. Mimo, że wiedziałaś jak daleko może być Aburame i gdzie może się znajdować, on wciąż znajdował się w powietrzu - w ten sposób korzystając z techniki Shunshin no Jutsu nic nie zyskałaś - służy ona do 'teleportacji' czy 'przeskoku' jednak po podłożu, nigdy jako skok sam w sobie, bo nie wzmacnia mięśni, których użyłaś do wyskoczenia ku górze. Ten ruch oczywiście się udał, wciąż pozostając w zbroi raitonu, wyskakując ponad chmarę robaków byłaś nawet blisko swojego oponenta - był jednak mały problem, szybkość skoku była zbyt niska, by on nie mógł zareagować, doskonale wiedząc gdzie jesteś i co robisz. Gdy go atakowałaś barkiem, niemal natychmiast robaki otoczyły swojego użytkownika w postaci kopuły, przez którą nie zdołałaś się przebić. Robaki odepchnęły cię bardzo mocno, przez co odbijając się od tej bariery uderzyłaś ponownie plecami w ziemię, tym razem z racji zmęczenia po wzięciu pigułki żywnościowej i nikłej ilości chakry - upuściłaś ostrza, a z ust przy odruchu kaszlu, wyplułaś trochę krwi. Twoje plecy były obolałe. Gdy przeciwnik zauważył, że straciłaś powłokę, niemal natychmiast miał reagować - jego robaki, które w tej chwili go otaczały ruszyły na ciebie z pełną prędkością... Leżałaś na łopatkach, rozbrojona.



Spoiler: pokaż

Nazwa
Mushi Kame no Jutsu

Ranga
C

Pieczęci
Brak

Zasięg
Promień 5 metrów

Koszt
Równy Reberu

Dodatkowe
Wykonywane przy pomocy Kikaichū

Opis Technika polega na stworzeniu bariery z owadów, które otaczają użytkownika chroniąc go przed atakami jak i bronią miotaną. Ponadto robaki zasłaniają użytkownika, który może wykorzystać ten moment do ucieczki bądź przygotowanie planu ataku. Kopuła ochronna z owadów nie jest zbyt wytrzymała, jednak wystarczy do zatrzymania technik rangi C oraz wybuchu kilku notek. Do wytworzenia tej zapory wykorzystujemy 50% robaków zamieszkujących nasze ciało, zazwyczaj umiera 10% owadów jednak wartość ta może być większa lub mniejsza. W przypadku użycia 75% robaków technika ta może być w stanie zatrzymać nawet niektóre techniki rangi B. Trzeba się jednak liczyć z tym, że taka defensywa może okazać się zgubna dla naszych owadów w ilościach oscylujących koło 30-40% (w zależności od rodzaju ataku).


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1392
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Leśne gęstwiny

Postprzez Reika » 3 kwi 2020, o 15:03

Kiedy tylko przeciwnik ponownie znalazł się w zasięgu jej wzroku, Reika nie czekała długo. Za pomocą Shunshin no Jutsu zaryzykowała bezpośrednie starcie i przeskoczyła, celując prosto w przeciwnika. Niestety, technika nie zadziałała tak, jak tego oczekiwała i jak wiele razy ją wykonywała. Nim zdołała do niego dotrzeć, Aburame błyskawicznie otoczył się barierą z robactwa, która odepchnęła ją na tyle silnie, że Reika ponownie zderzyła się plecami z ziemią, tym razem jeszcze mocniej i jeszcze bardziej boleśnie. Ten impet wydusił jej powietrze z płuc, które wypluła razem z krwią. Co gorsze, wypuściła z rąk miecze i otaczająca ją bariera z Raitonu zniknęła. Nie było dobrze. Wręcz było fatalnie. Nie miała jak się bronić przed robactwem, które teraz zostało puszczone prosto na nią. Trzeba było działać i to natychmiast.
Reika szybkim i sprawnym ruchem wyciągnęła zza pasa na udzie swoją kaburę jednocześnie podnosząc się do pozycji kucającej. Następnie, zaciskając zęby z powodu bólu pleców, cisnęła kaburę prosto w górę, żeby wleciała między robactwo. Jedna pieczęć, zamknięcie oczu i pięć znajdujących się tam notek wybuchowych eksplodowało silnym wybuchem, który powinien zmieść od razu całą chmarę. Leciała na nią w kupie, więc patrząc po zasięgu wybuchu i sile pięciu notek, niewiele powinno zostać z robactwa. Co więcej, w kaburze były też trzy notki oślepiające, więc jeśli coś z robactwa zostało, to może w tym momencie lekko wariować przez dezorientację. Aburame nie było szans oślepić, bo miał ciemne okulary, ale może podziała dezorientująco na tą resztę insektów, która jednak przeżyje wybuch.
Co następnie zrobi sama Reika? Rzuci się do ucieczki, nie czekając, aż dym z wybuchu się rozwieje. Zwyczajnie zacznie uciekać ile sił w nogach w kierunku, w którym uciekali jej towarzysze. Od czasu do czasu odwracając się i monitorując zmierzający za nią pościg. Nie miała siły, żeby użyć kolejnej, mocniejszej techniki, a wszystkie słabe, którymi dysponowała, nie bardzo się na coś zdadzą. Musiała mieć nadzieję, że eksplozja wyeliminowała niemal wszystkie robaki. Ukrywanie się w ziemi i Henge nie miały sensu, bo robactwo wyczuwało, dlatego pozostawała jej tylko rozpaczliwa ucieczka i ewentualnie jeszcze jedna, silniejsza technika, jeśli będzie miała ku temu sposobność.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Leśne gęstwiny

Postprzez Kyoushi » 3 kwi 2020, o 17:39

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
47/60

Obrazek




To starcie albo dobiegało końca albo było niezwykle przeciągnięte, nawet jak dla tak doświadczonej wojowniczki jaką była Reika. Nie spodziewała się, że ów przeciwnik będzie tak problematyczny. Mógł stworzyć zagrożenie i to robił. Był niebywale dobry w swoim limicie krwi, którym miotał na lewo i prawo, tak naprawdę ograniczając się tylko do ujawnienia tej strony, którą posiadał w tej walce. To interesujące by ktoś był tak silny, jednak była to misja o tak wielkim ryzyku, że Reika powinna się spodziewać, że będzie to nawet dla niej nie lada wyzwanie. Tak też było.
Uderzenie o ziemię, splunięcie krwią - to w żadnym wypadku nie świadczyło o niczym dobrym. Było wręcz tragicznie, a przez to wszystko straciła także kontrolę nad zbroją z błyskawic, która zeszła z niej jak skóra z banana, szybko i gładko. Jednak kunoichi nie zamierzała się poddawać, mimo nikłej odległości (to było już nawet mniej niż 10 metrów, ponieważ robaki ruszyły na nią już wcześniej) zdążyła zrobić tyle ile zdołała. To był chyba jej najlepszy możliwy aktualnie ruch, mimo bólu który musiała znieść i tego oddechu, który stawał się co raz płytszy. Ciekawe, że chwyciła niemal od razu za kaburę i rzuciła ją w chmarę robali, która nadlatywały. Wysadziła je w odległości od siebie jakoś 5ciu metrów. Więc tak naprawdę zamknięcie oczu, brak zmiany pozycji nic nie mogły poradzić na podmuch powietrza, który wytworzył wybuch. Reika nie miała już takiej siły by utrzymać się na nogach, odwróciła głowę od wybuchu i podparła się ręką ziemie. Rzeczywiście, wszystkie notki eksplodowały i w odległości do 2 metrów od centrum wybuchu wszystkie robaki padły niemal od razu, a było to jakieś 80% populacji, której zostało przedstawicielowi klanu Aburame.
Było to na tyle nietypowe, że chyba jej przeciwnik nie do końca się tego spodziewał. Gdy wszystko się uspokoiło Reika straciła jakąś sekundę na ucieczkę przez to, że się zachwiała. To był moment, w którym mogła odwrócić swój nieubłagany los. Była w krytycznym stanie, więc nie biegła pełną szybkością, a także to, że Aburame po prostu doskonale wiedział, gdzie byłaś. Wyczuwał to od początku, gdy tylko byłaś w pobliżu jego robaków. To był niebywały akt desperacji, jednocześnie chyba jedyny, który mogłaś wykonać. Ta ucieczka dawał ci ostatnią szansę by przetrwać. Nie miałaś jednak pojęcia, że robaki, które ruszyły oczywiście za tobą, są wzmocnione w dodatkowe posiłki. Aburame był już na ziemi i biegł w twoją stronę o własnych siłach. W obecnym twoim stanie zbliżał się niezwykle szybko, a jego robaki jeszcze szybciej. Miałaś przewagę jedynie odległości, która nikła w oczach. Robaki miały do ciebie około 20 metrów, a Aburame 30 metrów. To był dystans groźny, bo w kolejnej turze na pewno do ciebie dotrą. Cóż, nie uciekłaś z tamtego miejsca zbyt daleko, było to około 50 metrów, a uciekając trafiałaś we mgłę, która stawała się co raz gęstsza... To był po prostu dramat. Określiłaś jedynie kierunek biegu zapamiętując gdzie mniej więcej podążali Senju...



Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1392
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Leśne gęstwiny

Postprzez Reika » 3 kwi 2020, o 20:38

Sytuacja była tragiczna i Reika doskonale zdawała sobie z tego sprawę, jednak nadal rozpaczliwie starała się bronić przed tym, co miało nastąpić. Śmierć. Jeśli miała umrzeć, to postara się dopiec przeciwnikowi jak najmocniej, dlatego też niespodziewanie wyrzuciła w górę kaburę i zdetonowała wszystkie notki, które tam były, zabijając sporą część robactwa. Wiedziała jednak, że to może nie wystarczyć, bo nawet jeśli pozbędzie się prawie wszystkich insektów, to został jeszcze sam Aburame. Musiała uciekać, dlatego też ruszyła ze wszystkich sił na tyle, na ile była w stanie w obecnej chwili. Niestety, już po chwili miała za sobą pogoń, nie tylko z reszty robactwa, jaka została, ale też z samego Aburame, który teraz poruszał się po ziemi, goniąc ją. Niestety, mimo jej przewagi w odległości i robactwo i jej przeciwnik byli od niej znacznie szybsi i to była tylko kwestia czasu, że ją dopadną. Jeśli miała umrzeć, to trudno, niech tak będzie. Miała tylko nadzieje, że jej towarzysze dali radę dotrzeć do granicy i przekazać wieści, bo to one były tutaj najważniejsze. Wieści. Nie ona. Bała się. Cholera jasna, jak ona się bała.
Wiedziała, że ucieczką nic nie zdziała i dopadną ją już za chwilę, dlatego też zaczęła składać kolejno pieczęcie. Skoro nie ucieknie, będzie walczyć do upadłego i zginie. Nic na to nie można było poradzić, dlatego też na koniec postanowiła jeszcze przywalić i robactwu i przeciwnikowi z kolejnej techniki Raitonu. Ta jednak nie zapewni jej ochrony i nie zniszczy wszystkich insektów. Spora część się przedrze. No ale może chociaż trochę uszkodzi samego Aburame, zanim nastanie jej koniec. Kumulując odpowiednio chakrę, Reika wróciła myślami do Shigeru.
Już niedługo się spotkamy, braciszku.
Nagle zatrzymała się w miejscu i odwracając się rozpostarła na boki ręce, uwalniając kolejną technikę błyskawicy. W jej dłoniach pojawiły się spore kule Raitonu, które zaczęły miotać na około wiązki piorunów. Jeśli Aburame był już w zasięgu jej techniki, to trochę go popieści, a jeśli chodzi o robactwo, to cóż. Część padnie, część przeleci dalej. Nie mogła zdecydować się na bezpośredni atak, ponieważ mgła skutecznie ograniczała jej widoczność, dlatego też zdecydowała się na technikę obszarową. Co z tego wyjdzie, zobaczy się, ale tak czy inaczej Reika nie wróżyła sobie przetrwania. To były jej ostatnie chwile, które postanowiła jak najbardziej uprzykrzyć temu Aburame. Po policzkach dziewczyny spłynęło kilka łez. Już za chwilę będzie po wszystkim...


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Leśne gęstwiny

Postprzez Kyoushi » 5 kwi 2020, o 12:26

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
49/60

Obrazek




Przeciwnik był spokojny i cierpliwy. To dzięki tym cechom nie rzucił się jak głupek na Reikę, która doskonale potrafiła się bronić elementem błyskawicy, który jednak nie był zbyt przydatny do walki z chmarą robali, które latały dosłownie wszędzie. Rozpaczliwa próba zabicia większości z nich wyrzuconą kaburą była niezła przez co prawie 2/3 robaków padło martwych po wybuchu. Nie miały szans, gdy tylko kabura pojawiła się w górze, wypełniona notkami. To była ostatnia deska ratunku, jednak cóż z tego jeśli jakieś robaki i sam robaczywy pan przeżyli. Ta ucieczka była skazana wręcz na porażkę. Osłabiona i spowolniona swoimi obrażeniami Reika nie poruszała się już tak naturalnie szybko jak do tego pory. Pani kapitan nie mogła liczyć na sojuszników, których mogła spotkać po drodze, jednak tamci wyruszyli znacznie, znacznie wcześniej, przez co musieli pokonać o wiele większy dystans. W tym stanie to niemożliwe do nich dobiec, bez odpowiedniej taktyki bądź pokonania swojego przeciwnika.
Strach kunoichi był czymś naturalnym w tym wypadku. Dramatyczna wręcz chęć przeżycia wiązała się z tym, że musiała uciekać ile sił w nogach. To ostatnie chwile, w których mogła jeszcze próbować. Próbować uciec przed nieoczekiwanym i tym, co miało ją spotkać. W końcu same robaki były za szybkie. Po prostu za szybkie, a gdy tylko dopadają ofiarę, nie jest kolorowo. A pozbycie się ich jest niemal niemożliwe w wypadku, gdy te są już na ofierze. Reika miała według niej ostatni pomysł, który mógł pomóc w tej chwili. Uciekając, skupiła się na składaniu pieczęci i w odległości do 15 metrów od siebie zaatakowała wiązkami elementu błyskawicy, które skutecznie zabijały insekty, które zbliżyły się na ten obszar. Zrobiła to jednak tak, że pierw złożyła pieczęci, a następnie przeskakując odwróciła się zwracając w kierunku Aburame. Po jej policzkach spływały łzy. Ona była świadoma tego, że ta bajka zaraz się zakończy. Ona skończy swoją przygodę.
Eliminując większość robaków, tak naprawdę wiele z nich nie dotarła aż tak blisko, mimo że jakieś na niej osiadły, ale to nie był krytyczny moment - krytycznym momentem był ten, że w ów odległości nie mogła już nic zrobić, gdy tyko sam Aburame zbliżył się do około 20 metrów, był na tyle daleko, że Raiton go nie dosięgnął, ale jego technika dosięgnęła obróconą w jego stronę Reikę. Reika poczuła tylko jedno - nagle opuściły ją wszystkie siły. Wypluła kolejny raz jeszcze większą ilość krwi z ust przy wydechu. Wdechu wziąć już praktycznie nie mogła. Była przebita na wylot przez kolec, który powstał przed nią, a jako że przestała się poruszać nie mogła w swoim stanie go uniknąć. Wychodząc z brzucha, gdy zjechała na dół wzrokiem, nic nie była w stanie zrobić. Obrażenia były tak rozległe, że nie zwiastowało to niczego dobrego. Jej ręce opadły, a technika Raitonu się dezaktywowała. Jej wzrok wskazywała na to, że nie mogła już nic więcej, jej głowa opadała jak do snu, a łzy przestały cieknąć. Krew lała się z jej ust jak z kranu, był to straszny widok. Podchodzący Aburame jeszcze podszedł, przekazując jej ostatnie słowa:
- Przykro mi. - wtem, chwycił cię jeszcze za bark, mocno pociągając jakby wyciagając z kolca co jeszcze spowodowało obrażenia i rzucił cię na ziemię. Tam Reika mogła dokonać swojego żywota. Nie miała siłę już się poruszać. Nie miała sił już na nic. To był koniec, gdy jej oczy zaczęły się zamykać. Miała popaść w wieczny i ostatni sen, wykrwawiając się w tym lesie i stać się z nim jednością. Pochłonąć ją miały wszelka roślinność, a wieść o niej nie zniknie. W końcu możliwe, że udało się jej spełnić wymogi misji, jednak za jaką cene? Za cenę własnego życia. Ostatnim co zobaczyła to jak Aburame rusza w dalszy pościg. A ona sama mogła zobaczyć oczami wyobraźni jak jej 'brat' sięga do niej ręką by ją stamtąd zabrać - to był Shigeru... Reika była wielkim bohaterem lasów Shinrin. Wielką kunoichi i odważną medyczką, która nie raz stawała przeciwnościom twarzom w twarz. Tym razem jednak nie miała szans z takim przeciwnikiem. Chciała uratować swoich, jednocześnie oddając za nich życie, by powstrzymać shinobi Aburame. Pamięć o niej w klanie Senju jednak nigdy nie zniknie. Nie może po tym co zrobiła dla tego klanu.



Z przykrością informuję o śmierci postaci Reiki


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1392
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Poprzednia strona

Powrót do Tajemniczy Las

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość