Wioska Takaharu

Najdalej wysunięta na północ prowincja Prastarego Lasu. Obszar ten jest zamieszkiwany oraz kontrolowany przez Ród Senju. Prowincja w ogromnej części pokryta jest lasem, który jest schronieniem zarówno dla zwierząt jak i ludzi w nim żyjących. Shinrin od zachodu graniczy także z „niezbadanymi terenami” co może w przyszłości zaowocować potyczkami zbrojnymi. W prowincji rozwinięte jest głównie zbieractwo oraz łowiectwo.

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Reika » 4 mar 2020, o 22:45

Mieszkańcy, otoczeni strażnikami, byli już bezpieczni, a przynajmniej Klon miał taką nadzieję. Nie pozostało mu więc nic innego, jak szybko odeskortować całą gromadę w bezpieczne miejsce, jednocześnie mając baczenie na kolejne niebezpieczeństwa. Dlatego też Bunshin poruszała się po dachach, skąd miał lepszy widok na całą grupę i otoczenie wokół nich. Strażnicy planowali doprowadzić ich za kolejną bramę, do samego centrum miasta i tam zabarykadować się do czasu, aż nie będzie bezpiecznie. Dobry pomysł, dlatego też Klon ubezpieczał całe przedsięwzięcie, dopóki ci nie dotrą na miejsce cali i zdrowi. Gdy tak się stanie, zeskoczy do bramy i dopilnuje, żeby porządnie ją zamknęli. Nim jednak to się stanie, zwróciła się do strażników.
- Przyda mi się dwóch ochotników, żeby posprzątać tamten bałagan. - Wyjaśnił Klon. - Kto pójdzie ze mną? Trzeba spalić truchła wilków. Żeby nic się od nich nie rozniosło.
Miała nadzieję, że ktoś się zgłosi. Reszta zaś zostanie i będzie pilnować bramy i przerażonych mieszkańców. Klon zaś musiał wracać i to jak najszybciej, sprzątając jeszcze po sobie cały ten bałagan, a sam nie da rady garnąć wszystkiego naraz.
Tymczasem Reice udało się otoczyć strażnika i tym samym zdobywając czyste pole do strzału. Kamienne kolce opuściły cielsko węża i wbiły się głęboko w oba wilczyska, które wreszcie padły martwe. To był koniec walki, a przynajmniej taką Reika miała nadzieję. Rozejrzała się jeszcze dla pewności, czy nic nowego nie nadciąga, po czym upewniając się, ze są bezpieczni, dezaktywowała technikę kamiennego węża, który rozpadł się na mniejsze i większe kamienie. Była zmęczona, ale jeszcze nie skrajnie wycieńczona, jednak jej pokłady chakry były na zbyt małym poziomie.
- Pomóżcie mi wciągnąć go na wóz! - Zawołała do ludzi, którym ocaliła życie. - Jest ranny!
Ostrożnie obejmie rannego strażnika i pociągnie go w kierunku wozu, licząc na pomoc pozostałych ludzi. Gdy ranny będzie już na wozie, nakaże przejechać nim za bramę i zamknąć ją. Dopiero wtedy będą mogli czuć się na tyle bezpieczni, żeby Reika mogła zainicjować leczenie rannego. O ile to wszystko się uda i nie napotka się żadnych problemów. Miała mało chakry, ale da radę go trochę podleczyć. Może do tego czasu wróci jej klon. Nie otrzymała od niego żadnych dodatkowych doświadczeń, więc nadal był cały. Pytanie tylko, ile chakry udało mu się zaoszczędzić i czy pozwoli jej to wyleczyć całkowicie tego nieszczęsnego mężczyznę.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 5 mar 2020, o 10:33

Misja rangi C
- Reika, Fala śmierci #1 -
23/30

Obrazek




Należało pamiętać, że nadzieja matką głupich. Eskortowana ekipa przez wielu strażników, a także klona, który spoglądał na wszystko z góry miał rozprawić się z jakimś kolejnym zagrożeniem, którego już nie było widać na horyzoncie. Było już w miarę bezpiecznie, a przecież to nawet nie miejsce, w którym miałaś przeprowadzić patrol. Takaharu nie była wioską wskazaną przez twojego przełożonego, jednocześnie nie mogłaś przejść obok tego obojętnie. Klon Reiki aż do wykonania pomysłu strażników obserwowała wydarzenia. Miała już pogląd na sytuację oraz to, że rzeczywiście te ruchy miały sens i wykończenie, którego należało się spodziewać. Zeskoczyła więc, gdy tylko byli przy bramie, którą należało zamknąć. Jej słowa przyjęto ochoczo.
- Zgłaszamy się na ochotników. - rzekł jeden, z drugim przy boku. Byli gotowi i przygotowani, posiadając coś na kształt pochodni, które wystarczyło rozpalić. Pozostała część strażników widocznie podbiegła do bramy od centrum, którą pchali i zamykali. Więc ta brama miała zostać zabezpieczona, jednak co z tą, przez którą wyszła prawdziwa Reika?
Klon wraz z ochotnikami ruszył do bałaganu, który wcześniej pozostawiła Reika z dwoma trupami wilków, które leżały nieopodal bramy południowej. Zająć miała się tym niemal natychmiast, gdy strażnicy spoglądali przez bramę. - Truchła na stos, jednak co z bramą? Czekać na tamten powóz czy zamykać? Potrzebujemy ludzi do zamknięcia. - oświadczył śmiało, przekazując Reice niezbędne informacje - a dokładnie jej klonowi.
Tymczasem, nieopodal bramy południowej działała już we własnej osobie Reika. Po pozbyciu się niebezpieczeństwa w postaci wilków, które opanowane były szarą falą musiała działać w kierunku ratowania ludzi, których zdołała ochronić. Dla pewności się rozejrzała, jednak na horyzoncie nie było niczego co mogłoby zagrozić życiu uratowanych i jej. Dezaktywowała technikę, a następnie rozkazała co należy robić. Ludzie byli wystraszeni, jednak na tak zdecydowaną reakcję musieli coś zrobić. Kobieta zeskoczyła z wozu i pomogła go wciągnąć, jednocześnie męcząc się jak diabli. Strażnik mamrotał coś pod nosem, a jego przedramiona krwawiły, porozcinane niemal do kości. Mogłaś zająć się obejrzeniem ran, a także sprawdzeniem tego czy rzeczywiście gość jest w tak złym stanie, gdzie przecież sama nie czułaś się już najlepiej. Ubytek chakry był nazbyt widoczny.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1410
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Reika » 8 mar 2020, o 16:41

Gdy dotarli bezpiecznie do centralnej bramy, Klon zeskoczył z dachu i wezwał dwóch strażników do pomocy w ogarnięciu całego tego bajzlu, który został za nimi. Pozostali mieli zostać z mieszkańcami miasta i zaryglować bramę, aby odciąć się od ewentualnego niebezpieczeństwa, które jednak nadal mogło im zagrozić z nieoczekiwanej strony, więc należało mimo wszystko zachować maksymalne środki ostrożności. Dlatego też, zanim tamci zamknęli bramę, Klon wskazał jeszcze na mieszkańców.
- Niech pochowają się po budynkach. - Zarządził Bunshin. - Tak dla większego bezpieczeństwa. Zagrożeniem nie muszą być tylko wilki.
Po tych słowach Klon skinął na dwóch strażników, którzy zgłosili się na ochotnika, żeby wrócić i posprzątać, więc ruszyli z powrotem w kierunku zewnętrznej bramy. Po drodze spalili oba wilczyska, które ubił Bunshin i ruszyli do bramy, gdzie leżały kolejne dwa, zabite przez prawdziwą Reikę. Te truchła również poszły na stos, a gdy jeden ze strażników zapytał o bramę, Bunshin spojrzał w kierunku wozu, na który właśnie był wciągany ranny strażnik.
- Czekamy. - Odpowiedział Klon. - Muszą bezpiecznie znaleźć się tutaj, wtedy zamkniemy.
Tymczasem ranny strażnik znalazł się bezpiecznie na wozie i cała uratowana ekipa wraz z Reiką, mogła ruszyć do bramy. Koń chyba był, bo nie było wspomniane, że został zeżarty, więc wystarczyło tylko go pogonić prosto przez bramę. A jeśli konia nie było, to Reika sama pociągnie wóz, a z pomocą przyjdzie jej własny klon. Byle jak najszybciej znaleźć się za bramą, którą trzeba było zamknąć. Jeśli strażnicy z tymi na wozie nie poradzą sobie z zamknięciem bramy, to pomoże im jeszcze klon Reiki. Prawdziwa Kunoichi zajmie się od razu rannym i z przerażeniem stwierdzi, że rany są na tyle głębokie, że będzie musiała od razu skorzystać z pomocy swojego klona, bo inaczej nie uratuje strażnika, a na dodatek sama umrze z wycieńczenia. Anulowała więc technikę klonowania, a Bunshin puffnął w obłoku dymu. Aż się zachłysnęła ze zdumienia i ulgi jednocześnie. Ze zdumienia, bo przejęła to, czego Klon sam doświadczył i z ulgii, bo dostarczył jej zbawiennych pokładów chakry. Teraz mogła rozpocząć proces leczenia, co natychmiast uczyniła.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 9 mar 2020, o 15:21

Misja rangi C
- Reika, Fala śmierci #1 -
25/30

Obrazek




Niezwykle profesjonalne zachowanie klona pozwoliło na zamknięcie centralnej bramy, która była niejako otwarciem na świat dla nowych zagrożeń. Wioska Takaharu stawała się powoli centrum nieszczęść, jednocześnie dzięki przybyciu Reika te trudności były zwalczane. Jak wiadomo, nie był to koniec, jednak było bliżej niż dalej do opanowania sytuacji w tej najbliżej położonej centrum wioski. W końcu jeszcze wiele czekało na ratunek już przy samym, najbliższym terenie przy Tajemniczym Lesie skąd wychodziły te zakażone zwierzaki. Skoro udało się opanować sytuację na bramie, pozostało teraz zarządzić dalszymi przebiegami. Klon zlecił strażnikom wydanie rozkazów stosownych do ukrycia się w budynkach, które przyjęli niemal natychmiast przy okazji próbując zamknąć wszystkich w jednej z większych sal, która była w tej wiosce. Nie mogli sobie pozwolić na rozdzielenie tak dużej grupy, by ewentualna zwierzyna zapędziła się i zapolowała na nich w pojedynkę.
To było już wszystko co mógł zrobić klon w ów chwili. Wykazał się najlepszym co mógł i to było pełne podziwu. Reika zaplanowała to w sposób prawie idealny. Będąc w drodze, postarała się także przypilnować spalenia zwłok wilków, które przebywały w pobliżu. Nie było to trudne posiadając coś czym mogli rozpalić ogień, jednak odór palonych zwłok był okropny. Nie dało się go wręcz wytrzymać. Kolejne dwa przy bramie były potraktowane równie starannie co poprzednie zabite przez klona. Decyzje były szybki i klarowne. Reika widząc wóz, pomogła wtaszczyć tam gościa i złapała mocno ja drąg, do którego miała być przymocowana zwierzyna, której niestety nie było. Ślady były, ale brak zwłok - prawdopodobnie zbiegł tuż po tym jak ujrzał dzikie wilki. Reika ze swoją siłą chwyciła wóz i zatargała pod samą bramę, przy okazji na samym końcu wspomagana przez strażników. Cóż, było potencjalnie bezpiecznie. Klon pomógł nie tylko z bramą, ale i z wozem po chwili znikając, a dziewczyna odzyskała pokłady chakry, a także świadomość klona. Aktualnie zajęła się leczeniem, gdy obydwa przedramiona mocno krwawiły. Widać było, że wdarła się jakaś gangrena czy też inne zakażenie, przez co był mały problem z rozszarpanymi mięśniami. Czyżby musiało dojść do amputacji? To była kwestia życia lub śmierci. Ludzie obok się przyglądali, jednocześnie nie biorąc za bardzo udziału w pomocy. Chłop darł się wniebogłosy. Chyba szalał z bólu, a jego ramiona wyglądały coraz gorzej, mimo prób leczenia.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1410
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Reika » 10 mar 2020, o 22:51

Klon, wraz ze strażnikami, posprzątali po sobie, docierając do bramy, aby i tam uprzątnąć cielska wilków. Odór spalenizny był okropny, ale może dzięki temu ocali się mieszkających tutaj ludzi, którzy mogliby się zarazić jakimś parszywcem od tych wilków. Tak czy inaczej, było posprzątane, w mieście i zostało tylko to pobojowisko na zewnątrz, które zrobiła Reika i jej kamienny wąż. Tym jednak można było zająć się później. Teraz najważniejsze było dociągnięcie wozu za bramę, co musiała zrobić sama Kunoichi z pomocą strażników i jej Klona. Dopiero gdy brama została zamknięta i byli bezpieczni, Reika dezaktywowała technikę klonowania i odzyskała trochę chakry ze swojego Bunshina. Mogła teraz przystąpić do procesu leczenia. Użyła do tego nieco silniejszej techniki, dzięki której mogła tamować krwotoki, jednak coś było zdecydowanie nie tak, a leczenie nie szło tak, jak powinno. Strażnik mocno krzyczał z bólu i miotał się, co nie sprzyjało dobrze procesowi leczenia. Jesli tak dalej pójdzie, co straci resztę swojej chakry i nie da rady go ocalić. Wtedy przypomniała sobie o pewnej rzeczy, która teraz mogła jej się bardzo przydać, a do której wcześniej nie przywiązywała zbyt dużej uwagi. Przez ten cały czas, na polecenie Liderki, towarzyszył jej medyk i obserwował z dyskretnej odległości, czy wszystko z nią dobrze i czy nie ma kolejnego ataku silnego bólu głowy, które teraz zdarzały się już coraz rzadzej, ale jednak.
- Medyku, pomóż mi! - Zawołała, rozglądając się.
Potrzebowała nie tylko wsparcia medycznego, ale też chakrowego, a medyk mógł jej przekazać trochę swoich pokładów, aby mogła uratować tego mężczyznę. Przede wszystkim przydałoby się go uśpić, albo chociaż przytrzymać, żeby się tak nie rzucał, dlatego też po chwili Kunoichi poprosiła o unieruchomienie nieszczęśnika przez dwóch innych strażników, którzy przyszli z jej Klonem. Sama zaś postanowiła użyć silniejszej techniki leczniczej. Swojej własnej, które powinna poradzić sobie z tak okropnymi ranami. Aktywowała więc swoją autorską technikę, czekając na wsparcie medyka i modląc się w duchu, aby leczenie zadziałało.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 10 mar 2020, o 23:39

Misja rangi C
- Reika, Fala śmierci #1 -
27/30

Obrazek




Dobrym posunięciem było spalenie zwłok, gdzie wraz z wysoką temperaturą nie było możliwości na rozprzestrzenianie się powstałego wirusa. Ten zginął wraz z płomieniami powstałymi podczas procesu spalania w tlenie, na świeżym powietrzu. Cóż, tak jak zostało wspominane, dodatkowym produktem był nieznośny zapach dymu niesionego wiatrem wschodnim, który niósł to wszystko w kierunku centralnej wioski. Trudno, bywa. Najważniejsze, że ludzie byli bezpieczni i to każdy z nich z osobna.
Druga strona medalu była taka, że Reika musiała zdecydowanie napracować się z dociągnięciem wozu, a strużki potu ciągnęły się po jej czole, opadając na ziemię. Była jednak na tyle zdeterminowana, że nikomu nie pozwoliłaby tej szansy ucieczki zaprzepaścić. Zuch dziewczyna. Tuż po zamknięciu bramy i dezaktywacji klona, odzyskała potrzebne pokłady chakry, by móc ratować strażnika, który wykazał się heroiczną wręcz postawą rzucając się na zarażone wilki i atakując je nie bacząc na swoje bezpieczeństwo i zdrowie w obronie ludzi na wozie.
Reika podczas ratowania wymyśliła coś niezwykle nieszablonowego co przechyliło szalę powodzenia leczenia. Oprócz tego, że sama włożyła w to niezwykle wiele serca, chakry i umiejętności, przez co jego stan natychmiast się poprawiał, przywołała obserwującego ją medyka, który pojawił się naprawę szybko i nie czekał na więcej słów. Zajął się drugą ręką strażnika, przez co idealnie dawali sobie radę z jego ranami. Było prawie po wszystkim, jednak jego krzyki były dość nieznośne. Wciąż go bolało, ale cóż to za ból w porównaniu do tego, że jego obydwie ręce zostały uratowane. Próby przytrzymania spełzały na niczym za każdym razem podczas prób. Mimo to leczenie szło nieźle, jednak to nie był koniec. Aktualnie medyk próbował leczyć, nie próbując wcale przekazywać chakry. Nie domyślił się tego niestety. Strażnik wciąż walał się po ziemi, a ludzie próbowali pomóc z całych sił...



Technika medyka:
Spoiler: pokaż

Nazwa
Naosute no Jutsu

Ranga
C

Pieczęci
Wół → Tygrys

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
C: 15% | B: 12% | A: 9% | S: 6% | S+: 3% (1/2 na turę)

Dodatkowe
Znajomość Chiyute no Jutsu

Opis Technika podobna do Chiyute no Jutsu, jednak zdecydowanie silniejsza niż poprzedniczka. Pierwszym plusem jest to, że nie trzeba utrzymywać dłoni w pobliżu zranienia, ani nie trzeba dotykać rannego - co często jest dla niego bolesne. Następnym jest rozszerzony wachlarz leczonych obrażeń - możemy uleczyć głębokie rany, zasklepić rany tętnicze, złączyć ze sobą złamane kości, a nawet pozbyć się krwawień i drobnych uszkodzeń organów wewnętrznych. Technika wymaga jednak trochę doświadczenia. Wyleczona kość będzie osłabiona i ponowne jej uszkodzenie w krótkim czasie może skończyć się nie złamaniem, a pokruszeniem.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1410
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Reika » 11 mar 2020, o 00:07

Skoro miasto i jej mieszkańcy, byli już względnie bezpieczni, pozostało już tylko uleczyć rannego strażnika, który sam rzucił się do walki z tymi agresywnymi bestiami, o mało nie przypłacając to życiem. Chociaż z tym życiem to jeszcze nie wiadomo, bo leczenie nie szło najlepiej i Reika musiała uciec się do swojej mocniejszej techniki, jednocześnie wzywając na pomoc medyka, który miał mieć na nią oko z polecenia Mukuro. Przynajmniej teraz się na coś przyda, bo sama Kunoichi zaraz po prostu zemdleje z wyczerpania. Ostatnie pokłady swojej energii przekazywała w intensywne leczenie strażnika, z ulgą dostrzegając pozytywne efekty tego działania. A więc była jeszcze nadzieja, dlatego też Reika nie odpuszczała i pozwoliła sobie na kolejny ubytek życiowej energii. Najwyżej będzie musiała solidnie odpocząć, zanim ruszy w dalszą podróż, ale przynajmniej uleczą ręce tego nieszczęśnika. Będzie bohaterem tego miasta, jak nic.
- Trzymaj się, chłopie! - Powiedziała do niego z werwą. - Uleczymy Ci ręce, ale musisz wytrzymać.
Miała nadzieję, że to trochę pokrzepi nieszczęśnika i chociaż trochę przestanie się rzucać. Leczenie dawało wyraźnie efekty, mięśnie i naczynia krwionośne zasklepiały się, warstwa po warstwie. Reika wyraźnie skupiła się na tym procesie i tylko od czasu do czasu podpatrywała, jak idzie medykowi. Jego technika też pozwalała na leczenie tak ciężkich ran, ale z początku nie dawała efektu, dlatego Reika przerzuciła się na coś mocniejszego. Gdyby Medyk miał jakieś problemy, głównie z naprawianiem mięśni i przywrócenia sprawności ramienia, Kunoichi wesprze go własną techniką, lecząc jednocześnie obie rany.
- Tracę resztki chakry. - Zwróciła się do medyka. - Jeszcze trochę i będziecie mnie zbierać z ziemi nieprzytomną. Dokończę leczenie silniejszą techniką, ale potrzebuję trochę Twoich pokładów energii. Użyczysz mi ich?
Tak chyba będzie najrozsądniej. Była jednym z najlepszych medyków w Shinrin, a jej sztuka lecznicza była na tak zaawansowanym poziomie, że może uda jej się uchronić tego człowieka od trwałego kalectwa, dlatego też lepiej będzie leczyć go czymś znacznie mocniejszym i bardziej zaawansowanym, niż zwykłe zasklepianie ran i tamowanie krwotoków. Tutaj mieli do czynienia z poszarpanymi mięśniami, które całkowicie straciły władzę. Trzeba było ją przywrócić i tym postanowiła się zająć, ale potrzebowała energii, której medyk może jej użyczyć, o ile się zgodzi.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 11 mar 2020, o 10:17

Misja rangi C
- Reika, Fala śmierci #1 -
29/30

Obrazek




Wioska Takaharu, jako jedna z głównych osad była pod kontrolą. Można to było potwierdzić poprzez wyeliminowanie zagrożenia, które nadchodziło od strony tajemniczego lasu. Wszystkie zarażone wilki, które wdały się na te tereny zostały spacyfikowane, a ich szczątki doszczętnie spalone przez Reikę. Zamknięcie bram i następne przesunięcie strażników na wieże obserwacyjne dały pogląd na sytuację poza murami. W środku było już bezpiecznie, dzięki czemu mieszkańcy odetchnęli z ulgą. Nie był to jednak koniec przygód Reiki, która miała wciąż ręce pełne roboty. Nie dość, że uratowała całą tę osadę to jeszcze chciała uratować ramiona nieszczęsnego strażnika, który naraził swoje życie dla pozostałych. Będąc tutaj wraz ze swoim stróżem, który ją pilnował mogła tego dokonać, brakowało jej tylko chakry. Jak widać, jej determinacja nie pozwalały na poddanie się i zakończenie tego, porzucenie tematu. W końcu jedna dodatkowa ofiara nic by tutaj nie zmieniła.
Widocznym było doświadczenie dwójki, która w obecnej chwili zajmowała się leczeniem. Prośba o przesłanie chakry odnalazła odpowiedź, gdy medyk skinąwszy głową dotknął ramienia Reiki i przelał pewne pokłady do jej organizmu co odczuła niemal natychmiast. Nie było tego zbyt wiele, ale na pewno na tyle by móc wzmocnić swoje leczenie i uratowanie tego człowieka.
Po blisko trzydziestu-minutowej walce o ręce strażnika wszystko się udało. Jego powierzchowne rany były widoczne, jak choćby blizny od głów czy szarpnięć, jednak wszystkie więzadła, mięśnie czy też kości, które również były uszkodzone zostały naprawione i przywrócone do oryginalnego stanu. Na pewno nie czuł się z tym tak samo jak kiedyś, ale wciąż miał ręce, a to było chyba najważniejsze. Gdy tylko przestał się wierzgać i mógł zamknąć dłonie w pięść nie odczuwając dłużej bólu powiedział jedno:
- Dziękuję... Gdyby nie Ty... - w tym momencie zemdlał, po prostu odchylając głowę w bok. Stracił wszystkie siły witalne, przez co nie był dłużej zdolny do mowy, jednak wyraził swoją wdzięczność słowami. Twoja misja była skończona, zabezpieczyłaś jedną z wiosek przed plagą i pozbyłaś się winowajców. Dobra robota.



Chakra przekazana przez medyka dla Reiki: 10%

Misja zakończona sukcesem!
Proszę o ostatni post podsumowujący wydarzenia niezbędny do rozliczenia.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1410
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Reika » 11 mar 2020, o 23:52

Walka o zdrowie rannego strażnika była zażarta, bo wymagała czasu, umiejętności i pokładów chakry, których w pewnym momencie Reice zaczęło brakować. Mając pod ręką drugiego, doświadczonego medyka, postanowiła poprosić go o wspomożenie pokładami energii, aby mogła spokojnie dokończyć cały proces. Z westchnieniem ulgi przyjęła jego rękę na swoim ramieniu i siły, jakie jej oddał. Nie było tego dużo, ale powinno wystarczyć na dokończenie sprawy i uratowanie rąk nieszczęsnego strażnika. Minuty zmieniły się w kwadrans i dopiero po ponad pół godzinie zielone światło z rąk Reiki przestało płynąć. Leczenie zostało zakończone, jednak mimo wszystko zostały blizny, których nie powinno być. Było to zapewne spowodowane osłabieniem kunoichi, która w tym momencie była praktycznie wyczerpana i nie miała już siły, aby dobrze się skupić na samej skórze. Tak czy inaczej rany były zaleczone, a sprawność rąk powinna wrócić.
Uśmiechnęła się tylko lekko, słysząc podziękowanie i ze spokojem przyjęła omdlenie strażnika. Sporo wycierpiał i należał mu się solidny odpoczynek. Jej też. Czuła, że jak wstanie, to sama nie ustoi na własnych nogach. Spojrzała na towarzyszącego jej medyka i skinęła mu głową w podziękowaniu. Trzeba było gdzieś ulokować nieprzytomnego, ale to już jego kamraci powinni się tym zająć, dlatego też krzyknęła na tych dwóch i poleciła im zaopiekować się nim, sama zaś ostrożnie wstając na równe nogi. Od razu zakręciło jej się w głowie i upadłaby, gdyby nie przytrzymała się ramienia medyka.
- Muszę odpocząć, zanim ruszę do granicy. - Powiedziała mu słabym głosem. - Jestem wyczerpana.
Podtrzymywana przez niego, doczłapała się się jakoś to najbliższej gospody. Oczywiście właściciel zamknął ją na cztery spusty z powodu zagrożenia, jednak po informacji, że już jest bezpiecznie, a oni potrzebują posiłku i odpoczynku, przyjął tą dwójkę i ugościł. Po ciepłym posiłku, Reika niemal natychmiast usnęła, gdy tylko jej głowa ułożyła się na poduszce. Solidny sen i siły powrócą, a ona będzie mogła kontynuować swoją wędrówkę. To zło czaiło się w Tajemniczym Lesie i nie było niczym przyjemnym, patrząc po tych wilkach. Będzie musiała zbadać tą sprawę od źródła.
Następnego dnia, z nowymi siłami, Reika odwiedziła uleczonego strażnika, aby dokładnie go zbadać pod kątem jakiś nieprawidłowości w organizmie, co mogłoby jej powiedzieć, czy Szara Fala ma wpływ na ludzi. Gdy już załatwi tą sprawę, uprzątnie pobojowisko, które sama wczoraj zrobiła za pomocą kamiennego węża, by na koniec opuścić to miasto, upewniając się jeszcze, że nic mu więcej nie zagraża, a bramy są teraz dobrze strzeżone. Czas było udać się do granicy z Tajemniczym Lasem, a może i nawet do niego samego, aby odkryć przyczynę problemu.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 13 mar 2020, o 12:32

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
1/60

Obrazek




Nieoceniona, doceniona i doskonała. Te trzy przymiotniki mogły określić jaka była pomoc Reiki dla wioski Takaharu i jaki wpływ wywarła na ludziach, którzy chronili się przed szarą plagą. Bohaterka - jednym słowem tak można było określić ją - piękną i wpływową. Tymczasem nie próżnowała. Mimo zmęczenia, mimo poświęcenia ogromów chakry i sił chciała napierać dalej. Ona wiedziała, że musi rozwiązać tę sprawę choćby za cenę życia. Za bardzo kochała swój klan i ludzi z pod szyldu drewna, mimo że sama nie była zbyt drewniana. Jej walka o zdrowie strażnika, a także pozbycie się paskudnych ran mogło przejść do historii. Wszyscy w Takaharu będą nosić ją w sercu, gdy tylko opuści to miejsce wracając do centrum Shinrin. Gdy tylko zakończyła leczenie i operację plastyczną wykonaną za pomocy jej chakry, która przywracała martwe komórki do życia, powracających do naturalnej kondycji, dziewczyna po prostu padła z wycieńczenia. Nie wiele mogła dalej, jednocześnie była spełniona. W pełni.
Chcąc nie chcąc, miała wesprzeć się tylko na medyku jednak to nie było konieczne. Dziewczyna natychmiast poczuła jak podchodzili do niej obcy ludzie, których uratowała. Każdy chciał jej pomóc, każdy chciał jej dotknąć. Każdy od dziecka po dorosłego i dziadków. Chociaż musnąć palcem kogoś tak wspaniałego. Reika nie miała teraz sił o tym myśleć, ale mogła poczuć się jak bohaterka tego miejsca. Przeniesiona wręcz na rękach do gospody otrzymała tyle jadła i napitku ile zechciała. Sam karczmarz zaoferował najlepszy pokój z posłaniem i pełną obsługą, nie mogła trafić lepiej. Wszyscy chcieli jej towarzyszyć, każdy chciał na nią patrzeć. To było nieco peszące, więc gdy tylko chciała, ludzie odeszli, wciąż ciesząc się z jej obecności w tym miejscu.
Gdy tylko zasnęłaś, spokój i cisza były kojące i niosące odpoczynek. Następnego ranka przed twoim łóżkiem na stoliku stało już śniadanie wraz z gorącą herbatą. Nie wiedziałaś, że w ogóle ktoś tu był, a jednak. Wszystko tylko dla Reiki. Tuż po wyruszyłaś do najbliższego szpitala, który okazał się małą kliniką, w której przebywał na rekonwalescencji strażnik, który przywitał cię potężnym uściskiem.
- Uratowałaś mnie, nigdy ci tego nie zapomnę, dziękuję! - wykrzyczał wręcz, a z jego oczu pociekły łzy. Nie mógł się napatrzeć także na swoje ręce, które były jak nowe. Zupełnie jakby nic wcześniej się nie wydarzyło. Byłaś odpowiedzialna za ratunek, a teraz masz stać się odpowiedzialna za zniwelowanie tej plagi - niszcząc ją u podstaw. Las już na ciebie czekał. Pełen niespodzianek i tajemnic. Niespokojny i niebezpieczny. Ludzie żegnali cię jak jedną ze swoich. Jak córkę tej wioski, gdy ty krocząc w tym kierunku zauważyłaś, że całkiem niedaleko od ciebie znów coś się działo. Niedaleko, może jakiś kilometr za jednym z pagórków leciał dym. Coś się paliło, a było to idealnie w kierunku w którym podróżowałaś. W kierunku Lasu odpowiedzialnego za wszelkie krzywdy.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1410
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Reika » 14 mar 2020, o 15:00

Gdy zakończyła leczenie strażnika, była kompletnie wyczerpana. Dobrze, że miała ze sobą tego medyka, który teraz mógł zapewnić jej pomoc i bezpieczeństwo, aby odzyskała swoje siły. Jednak po chwili stało się coś niesamowitego. Zmęczonym wzrokiem Reice udało się zarejestrować, jak pochowani do tej pory w domach ludzie, teraz wychodzili i otaczali ją. W ich twarzach widziała podziw i wdzięczność, na co uśmiechnęła się tylko delikatnie i musnęła kilka głów mniejszych dzieci. Ledwo stała na nogach, a gdy wreszcie straciła w nich moc, uniosło ją kilka par rąk i poniosło w niewiadomym kierunku. Kilka chwil później znalazła się w gospodzie, gdzie ona i jej towarzysz, dostali solidny posiłek i napitek. Podziękowała gospodarzowi, za tak miłe przyjęcie i na pół świadoma zjadła swoją porcję, cały czas czując na sobie wiele par oczu. To było jednocześnie miłe i za razem lekko peszące. Rozumiała jednak, dlaczego tak się zachowują. Sama jedna pokonała zagrożenie i ocaliła tą wioskę. Mimowolnie stała się bohaterką i na pewno zostanie zapamiętana na długo. Ofiarowała więc im jeszcze kilka uśmiechów, a gdy ledwo skończyła posiłek, pożegnała się i z pomocą medyka zajęła pokój, który jej ofiarowano. Zasnęła niemal natychmiast, śpiąc twardo i długo. Musiała zregenerować siły, aby jutro ruszyć w dalszą drogę.
Następnego dnia, po miłej niespodziance ze śniadaniem, wypoczęta i pełna energii Kunoichi, podziękowała za gościnę gospodarzowi, który odmówił przyjęcia zapłaty, którą chciała mu ofiarować i ruszyła w stronę tutejszego szpitala, aby zobaczyć, jak się miewa jej wczorajszy pacjent. Przywitał ją entuzjastycznym uściskiem i okrzykiem, na co poklepała go po plecach i uśmiechnęła się, przyglądając się uważnie, głównie jego ramionom, które wczoraj były w opłakanym stanie, a dzisiaj wyglądały tak, jakby nic się nie stało.
- Cieszę się, że daliśmy radę. - Odpowiedziała z uśmiechem. - Jestem Azura Reika, Kapitan wojsk Senju. Wykazałeś się wczoraj wielką odwagą, tam za bramą. Ja muszę iść dalej, a Ty i pozostali strażnicy, musicie zadbać o wioskę. Bramy muszą pozostać zamknięte i pod stałym nadzorem, aby wpuszczać kupców i innych podróżnych. Trzeba zachować środki ostrożności, dopóki zagrożenie nie minie.
Na koniec jeszcze zbadała go, głównie po to, aby sprawdzić, czy jej lecznicza chakra wykryje coś niepokojącego, coś co ma związek z Szarą Falą. Jakieś nieprawidłowości, obce ciała, cokolwiek. Jeśli nic nie znajdzie, to pozostanie jej już tylko pożegnać się i opuścić wioskę, zapewne pod stała obserwacją pozostałych mieszkańców. Jeśli jednak znajdzie, spróbuje to w jakiś sposób usunąć, a jeśli nie, to zaleci mu środki ostrożności. Tak czy inaczej, czas było opuścić tą wioskę i iść dalej. Miała dotrzeć do granicy z Tajemniczym Lasem, po drodze niwelując zagrożenia i czekać, aż dotrą tam posiłki. Postanowiła jednak iść o krok dalej, bo jak nie ona, to kto? Ale o swoich zamiar powie już, jak dotrze na miejsce i będzie mogła je przekazać kompetentnym osobom, które zaniosą wieści dalej, do Siedziby Władzy. Póki co, spokojnie kontynuowała podróż, zachowując oczywiście środki ostrożności i poruszając się po drzewach, jednocześnie uważnie rozglądając.
W pewnym momencie zobaczyła przed sobą smugę dymu, zupełnie jakby coś się paliło. Momentalnie przyspieszyła, aby zbadać tą podejrzaną sprawę, oczywiście będąc jednocześnie ostrożna. Nie miała zamiaru pchać się od razu w najgorsze piekło. Najpierw trzeba było z ukrycia sprawdzić, co się tam dzieje, a potem pomyśleć, jak temu zaradzić. Tak czy inaczej, sprawa była niepokojąca, zwłaszcza że dolatywała ze strony, w którą zmierzała. Co to takiego?
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 14 mar 2020, o 17:24

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
3/60

Obrazek




Reika nie potrafiła wręcz ocenić co się działo. Była w pełni zdumiona. Wszystko działo się na tyle szybko, że nie było co się nad tym rozwodzić. Poniesiona, w pełni chwały i dobra, które zaprowadziła w Takaharu dotarła do gospody, gdzie wypoczęła. W stylu iście szlacheckim, tak jak należało gościć samą królową. Nie mogło być po prostu lepiej. Gdy już zakończyłaś swój posiłek i obserwację ludzi, którzy po prostu chcieli cię zobaczyć - swoją wybawczynię, mogli cię lekko speszyć. Dobrze, że potrafili sobie z tego zdać sprawę i się oddalić, gdy należało. Następny dzień przyniósł wszystko co należało - oprócz przyszłości, która kreowała się w ciemnych barwach. Nie było to najbardziej pożądane, jednak o tym sama Reika nie wiedziała. Chociaż mogła się spodziewać, że nie będzie łatwo. Nie będzie kolorowo, na tym leśnym terenie. Spotkanie ze samym strażnikiem było równie wzruszające, przez co mogłaś czuć się z siebie wyjątkowo dumna. Zrobiłaś sto dziesięć procent normy w poprzednim zadaniu, dzięki czemu mogłaś poczuć co to znaczy być naprawdę wyjątkowym. Twoje słowa jeszcze bardziej pokrzepiły strażnika, który słysząc twoje imię już wiedział w stu procentach z kim ma do czynienia. Wszystko było wiadomo. Kiwał twierdząco głową na twoje słowa, wiedząc, że musi się tym zająć. Muszą ogarnąć tę wioskę bez ciebie.
Nim wyruszyłaś dalej, musiałaś go przebadać. Nie odmówiłaś sobie tej przyjemności. Wszystko wyglądało w idealnym stanie, twoje trudy się opłaciły jak widać. Dziewczyna nie czekała dłużej - ruszyła w kierunku granicy z Tajemniczym Lasem, jej celem, tam gdzie miała sprostać jednemu z większych wyzwań w swoim życiu. W końcu to nie było byle co. Miała okiełznać sytuację i rozpracować skąd wzięła się szara fala i co ją powoduje. Niestety, jej droga nie była usłana różami. Od razu zaczęło się od problemów, w których miała wziąć udział. Nadchodząca smuga dymu była podejrzana, jednocześnie musiałaś podejść bliżej. No i na co natrafiłaś wcale cię nie zdziwiło. Już ze stu metrów widziałaś, że to podpalony wóz handlowy. Jedna osoba leżała martw, rozszarpywały ją właśnie dwa wilki. Wóz płonął, ale stąd nie wiedziałaś dlaczego. Widać było jak jakaś kobieta z dzieckiem na rękach ucieka w totalnie złą stronę. Kierowała się w kierunku tajemniczego lasu, a za nią jakiś mniejszy wilk...

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1410
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Reika » 16 mar 2020, o 15:25

Docierając szybko na miejsce, Reika zorientowała się w sytuacji, uważnie przyglądając się wydarzeniom. Podpalony wóz handlowy, jedna osoba martwa, rozszarpywana przez wilki i druga, kobieta, uciekająca z dzieckiem na rękach i goniona przez innego wilka. Trzeba było działać. Tylko dlaczego wóz się palił? Może ten martwy nieszczęśnik próbował odgonić bestie zapaloną pochodnią i wóz się zajął ogniem? Kto wie? Nie było teraz czasu nad tym rozmyślać. Martwemu nie pomoże, ale może uda jej się pomóc kobiecie. Rzuciła się więc biegiem, cały czas poruszając się po drzewach, przeskakując szybko z jednego na drugie, jednocześnie wyciągając dwa przedmioty z sakwy. Jednym z nich był kunai, z przyczepioną do niego notką wybuchową. Gdy tylko była w dobrym zasięgu do rzutu i bezpieczna, żeby sama nie oberwać, cisnęła go prosto w trupa i odpaliła notkę wybuchową tak, żeby wysadziło oba wilki, a przynajmniej ich pyski, którymi rozszarpywały ofiarę. Widok był przerażający i przez moment mrugnięcia okiem, Reika zobaczyła obraz z dzieciństwa. Rozszarpywanych rodziców. Syknęła gniewnie, przywołując się do porządku i goniąc za uciekającą. Powinna być szybsza od wilka, więc może uda jej się dopaść drania, zanim ten dopadnie nieszczęsną matkę z dzieckiem. Oby tylko zdążyła.
Gdy jej się uda zbliżyć, skorzysta z drugiego przedmiotu, który wyciągnęła z sakwy, a mianowicie bombki chili, którą rzuci prosto w zwierze. Gryzący zapach powinien unieruchomić i zdezorientować zwierzę, które będzie miało problem z nosem, oczami i gardłem. Wtedy będzie dla niej łatwiejszym celem i będzie mogła go dobić mieczem, z którym na niego runie z góry. Gdyby jednak się okazało, że nie zdąży na czas i wilk zdąży dogonić ofiarę, nie rzuci bombką, bo może też trafić niewinnych. Zamiast tego spróbuje odciągnąć uwagę bestii, ściągając ją na siebie. Jak? Zeskoczy na dół, aby znaleźć się w zasięgu wzroku wilka i rzuci w niego czymś bezpiecznym, czymś, co będzie miała akurat pod ręką. Kamień, gałąź, szyszkę. Cokolwiek żeby oberwał i zwrócił swoje ślepia na nią. Jednocześnie będzie nawoływać, prowokując bestię do zmiany zainteresowania. Jeśli to nie podziała, będzie musiała szybko podjąć inne kroki, aby mieć jeszcze szansę ocalić tych dwoje nieszczęśników.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Kyoushi » 16 mar 2020, o 16:29

Misja rangi A
- Reika, Korona'drzew'wirus -
5/60

Obrazek




Musiałaś spojrzeć na sytuację z daleka. Nie warto było podejmować ryzyka, a przeciwdziałać mu zawczasu. To była słuszna decyzja, gdyż pakowanie się do paszczy lwa nigdy nie kończyło się dobrze. Mając na uwadze ostatnie wydarzenia i misję, którą wykonałaś musiałaś uważać. Te zwierzęta nie tylko były niebezpieczne, były szalone i nie odczuwały strachu i bólu. To było iście nieprzewidywalne co mogło się niedługo wydarzyć. Próbowałaś partycypować co mogło się wydarzyć i dlaczego akurat wóz zajął się ogniem. To było niezwykle ciekawe, jednocześnie nie miałaś podstaw by to ocenić i wysnuć prawidłowe wnioski. Hipotezę jednak śmiało mogłaś założyć już teraz. Postanowiłaś poruszać się drzewami tak, by te wilki, które już się żywiły martwym pozostały przy nim. Drzewa były jednak oddalone o co najmniej 30 metrów od kobiety, to była szeroka ścieżka z polaną. Jednocześnie wyjmowałaś sprzęt, rzucając na sporą odległość kunai z notką. Nie było to jednak takie trudne z twoją percepcją i siłą, więc notka trafiła w okolice wozu i trupa, jeden wilk od wybuchu padł na miejscu, drugi natomiast stracił pysk, wykrwawiając się obok. Co ciekawe, cały wóz niemal eksplodował, rozrzucając drzewo i inne materiały na sporym obszarze.
Ty jednak byłaś skupiona na tym by dopaść goniącego kobietę wilka. Zbliżaliście się już do granicy. Rzeczywiście, byłaś prawie dwukrotnie szybsza od wilczyska, przez co capnęłaś go jeszcze nim zbliżył się do kobiety (a był naprawdę blisko). Drugi przedmiot został rzucony w jego stronę, a bombka chilli wybuchła atakując nozdrza zwierzęcia. Na szczęście kobieta się nie zatrzymywała i nie została wpakowana w tę pułapkę. Zdążyła i zabiła zwierzę solidnym pchnięciem w okolicach grzbietu, przeszywając je na wylot. Nie było co zbierać ogólnie. Kobieta biegła w kierunku granicy, która była co raz bliżej, tak naprawdę dla ciebie na wyciągniecie ręki. Ciekawostką było, że gdy się przypadkowo lub nie obróciłaś, widziałaś nadchodzące posiłki wezwane przez medyka, dużo wcześniej. Mieli oni zabezpieczyć granicę, a także z tobą pogadać. Było to 4 gości oraz twój medyk. Zbliżali się do ciebie, a kobieta z dzieckiem nie obracając się oddalała, biegnąc w kierunku tajemniczego lasu.



- bombka chilli
- kunai z notką wybuchową


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1410
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Wioska Takaharu

Postprzez Reika » 16 mar 2020, o 21:04

Kunai z notką wybuchową, ze świstem poleciał w kierunku trupa i gdy tylko sięgnął zamierzonego celu, Reika zdetonowała tą niepozorną karteczkę, zabijając jedne wilczysko na miejscu, zaś drugie ciężko raniąc i doprowadzając ostatecznie do agonii. Wóz również rozleciał się na kawałki, ale Reika nie miała już czasu, żeby się temu przyjrzeć. Miała nadzieję, że posiłki są gdzieś blisko i że wybuch ich zaalarmuje. Ona zaś ruszyła w pogoń za trzecim wilkiem, który gonił nieszczęsną kobietę z dzieckiem na rękach. Była szybka, więc dopadła drania, nim ten dopadł swoją ofiarę. Oberwał bombką chili, która ostro podrażniła jego nozdrza i oczy, co z kolei całkowicie zdezorientowało bestię i wystawiło na kolejny atak. Reika runęła z drzewa z obnażoną kataną i po prostu wbiła ją w cielsko, zabijając na miejscu. Nie umiała posługiwać się fachowo mieczem, ale doskonale wiedziała, gdzie powinna go wbić, żeby zabić. Kobieta była bezpieczna, ale najwyraźniej nie zdawała sobie z tego sprawy, bo przerażona biegła dalej, nie oglądając się za siebie.
- Zatrzymaj się! - Zawołała do niej Reika. - Już jest bezpiecznie! Stój!
A przynajmniej chwilowo. Wołanie powinno ją otrzeźwić i powstrzymać od wbiegnięcia prosto do Tajemniczego Lasu, a jeśli nie, to Reika będzie musiała ją zatrzymać w inny sposób. Jeśli wołanie nie przyniesie efektu, to szybko złoży cztery pieczęcie i otoczy kobietę kamiennymi filarami, które powinny wokół niej wyrosnąć, niczym więzienie, z którego nie będzie mogła uciec. Nie może pozwolić, żeby w panicznym strachu wbiegła w jeszcze gorsze tarapaty, narażając przy tym dziecko. Tak więc zatrzyma ją tak, czy inaczej, a gdy już wreszcie zostanie zatrzymana, Kunoichi odetchnie z ulgą. Już będzie miała do niej podejść bliżej, gdy za sobą usłyszy głosy, więc odwróci się i dostrzeże swojego medyka, który prowadził czterech innych mężczyzn, zapewne Senju, którzy mieli zabezpieczyć granicę zgodnie z umową. Odetchnęła jeszcze głębiej, bo wreszcie nie była całkiem sama i mogła wymienić się informacjami, oraz zameldować to, co zamierzała zrobić. Zaczekała więc na swoich, nadal mając panią na oku, żeby już nie miała jak uciec, o ile obejdzie się bez jej techniki. Bezpieczniejsza będzie razem z nimi, niż w tym dziwnym lesie, w którym czaiło się zapewne sporo złego. Legendy, które Reika słyszała o tym miejscu, to jedno, ale ta cholerna zaraza, to coś zupełnie innego i należało się tego jak najszybciej pozbyć. Musi się tym zająć, aby ocalić Shinrin.


Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Reika
Martwa postać
 
Posty: 2051
Dołączył(a): 15 kwi 2015, o 19:21
Wiek postaci: 28
Ranga: Sentoki
Krótki wygląd: Popatrz na Avatar, a po szczegóły zapraszam do mojej KP <3
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie, torba na uzbrojenie przy pasie i dwie katany na plecach
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic.php?f=32&t=245
Multikonta: Brak

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shinrin

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości