Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Uchiha Masako » 26 lut 2020, o 02:56

Obrazek

Na falach przygody.
Misja Rangi D [1/22] Harisham Yosuke

Czas płynął, kiedy przemierzaliście dość malowniczą okolicę, w całkiem dobrych humorach - nawet jak na żyjącego w ciągłym strachu przed swym bóstwem Harishama. Rozmowa toczyła się dość gładko i z bieżącego problemu, jakim do niedawna była kwestia odnalezienia kota oraz nauczenia młodego narybku z okolicy poprawnej formy modlitwy do Hachimana, na bardziej dalekosiężne plany. Jak się okazało, obaj mieliście ochotę poszerzyć swoje horyzonty i sprawdzić swoje siły poza granicami Cesarstwa - i do tego nawet obraliście sobie cel. Tajemniczą ojczyznę samurajów, o których nie tak znowuż wiele było wiadomo tutaj, na Morskich Klifach. Jeżeli wierzyć zasłyszanym informacjom, to leżała ona po drugiej stronie świata, a żeby tam dotrzeć należało zarezerwować sobie sporo czasu i odpowiednio się na taką podróż przygotować. Przede wszystkim - trzeba było zorganizować sobie bezpieczną przeprawę przez morze, a następnie przebyć prowincje, które ponoć leżały na granicy terenów objętych jakąś wojną. Potem zaś znowu - kolejna podróż statkiem, aby móc wreszcie dotrzeć na Yinzin i tam poznać nowych ludzi, nowe ścieżki rozwoju duchowego jak i fizycznego dla każdego z was.

Pozostawało wam zatem zabrać się czym prędzej za te przygotowania - na szczęście w okolicy był niewielki port, z którego okręty czasami pływały do najbliższej prowincji - kupieckiego Ryouzaku no Taki, zbijającego teraz zapewne majątek na dostawach do zwaśnionych klanów Aburame oraz Nara.


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 636
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Harisham » 26 lut 2020, o 13:11

Najwyraźniej, nieco przypadkiem, ale chyba wyszło na to, że będę teraz podróżował z tym Rekinkiem. Nie żebym miał coś przeciwko, ale ostatnie lata spędzałem samotnie, modląc się jedynie do Hachimana. Tak nagłe związanie się z jakimś towarzyszem podróży jest dla mnie nieco niespodziewane. Trzeba jednak przyznać, że owa niespodzianka jest dosyć przyjemna. Dobrze będzie mieć z kim porozmawiać. Tym bardziej, że Yosuke wydaje się być dobrym człowiekiem, ale mało wie na temat Hachimana i pobożności. Dzięki wspólnej podróży będę miał okazję pomóc mu nadrobić te braki.
- Tak naprawdę każde miejsce będzie dobre do odwiedzenia. Wierzę, że w mojej pielgrzymce ważna jest droga, a nie cel, do której ona prowadzi. Yinzin natomiast, jako ojczyzna samurajów, wydaje mi się być idealnym miejscem. Sam lubię walczyć bronią białą, więc pewnie będę mógł się tam wiele nauczyć na ten temat. Chętnie też się przekonam ile jest prawdy w tej neutralności i dobroci samurajów. Skoro więc postanowiliśmy, gdzie ruszamy, to pora na rozpoczęcie podróży, a naszym pierwszym celem powinien być port. Jakoś w końcu musimy się wydostać z tej wyspy. - odpowiadam Yosuke, po czym natychmiast ruszam w stronę portu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
5 linijek i do przodu. To moje nindo. Dobre, nie?

W związku z licznymi problemami:
Mianownik: Harisham
Dopełniacz: Harishama
Celownik: Harishamowi
Biernik: Harishama
Narzędnik: Harishamem
Miejscownik: o Harishamie
Wołacz: Harishamie
Avatar użytkownika

Harisham
 
Posty: 787
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 02:23
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=130785#p130785
Multikonta: Harikido, Prosiaczek

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Yosuke » 26 lut 2020, o 14:16

Plany, które chcieli wprowadzić w życie mieli, przynajmniej tak sądził Yosuke, bardzo dalekosiężne. Wyprawa gdziekolwiek poza jego rodzinne strony, to już mogłaby być przygoda jego życia, tymczasem oni planowali wybrać się tak daleko jak to tylko możliwe. Yosuke czuł mrowienie w całym ciele, na samą myśl o tym co ich może spotkać był niesamowicie podkręcony. Trzeba było jednak dobrze przemyśleć każdy następny krok. Nieznane rejony i obcy kulturowo ludzie mogą być bardzo niebezpiecznym środowiskiem, a sama podróż tam mogłaby skońćzyć się tragicznie, jeśli nie zachowaliby odpowiedniej ostrożności.

-Nie sądzisz, że powinniśmy zabrać ze sobą trochę jedzenia?- Zapytał Hoshigaki, zastanawiając się nad tym co może być im potrzebne w podróży. Do tej pory jedynie słyszał o wyprawach, a skoro przyszedł czas na niego samego, to trzeba było poprzypominać sobie co mówili ludzie z większym doświadczeniem w tym zakresie. Hozuki stwierdził też, że punktem początkowym powinien być port. Słuszne założenie, tam powinni znaleźć wszystko co może być im potrzebne. W tym środek transportu!
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Yosuke
Martwa postać
 
Posty: 583
Dołączył(a): 17 sty 2020, o 15:50
Wiek postaci: 13
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=7967
Multikonta: Daisuke

Re: Łąka przecięta paroma ścieżkami.

Postprzez Uchiha Masako » 27 lut 2020, o 01:12

Obrazek

Na falach przygody.
Misja Rangi D [4/22] Harisham Yosuke

Podróże kształcą, jak to się zwykło mawiać, a powiedzenie to miał zamiar w pełni zrealizować samozwańczy kapłan Hachimana, w trakcie drogi pouczając swego towarzysza. Może jednak i on dokształci się w trakcie tej wyprawy - kto wie. Teraz jednak podjęliście pierwsze, zdecydowane kroki w kierunku Yinzin, dość łatwo dochodząc do wniosku, iż pierwszym przystankiem powinien być port oraz prowiant na drogę. Ruszyliście zatem przez łąkę aż dotarliście do ścieżki prowadzącej w stronę portu, stamtąd zaś - po kolejnym krótkim spacerze - aż do przystani, gdzie panował spory ruch. Kilkanaście większych okrętów górowało tutaj nad innymi, wyrastając ponad pobliską zabudowę i chmarę mniejszych jednostek pływających, stanowiących rybacką flotyllę osady. Spośród dużych okrętów najbardziej uwagę zwracały cztery ciężkie, wojenny okręty klasy Atakebune oraz kręcący się wokół nich żołnierze Cesarstwa w jednakowych, nie tak dawno zunifikowanych mundurach i pancerzach. Wszędzie krążyło także mnóstwo ptactwa nadmorskiego wszelkiego rodzaju, z oczywistą przewagą mew. Zapach ryb i morza był wszechobecny, wwiercając się w nozdrza i błyskawicznie dominując wszelkie inne doznania zmysłowe, nie licząc może gwaru złożonego z setek różnych dźwięków, a zwłaszcza ludzkich pokrzykiwań.

O ile okręty wojenne były - co jest dość oczywiste - raczej poza waszym zasięgiem, zresztą i tak pewnie przydzielono je tutaj by pilnowały okolicy przed ewentualnymi piratami, to już pozostałe duże jednostki wyglądały bardziej na kupieckie statki, na których można by spróbować zasięgnąć języka i dopytać, gdzie i kiedy wypływają. Może akurat uda się z nimi zabrać? Któż bowiem nie pogardziłby towarzystwem ninja na pokładzie, prawda?

[z/t]


Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 636
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Poprzednia strona

Powrót do Nami-shin (Osada Rodu Hōzuki)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość