Zagajnik koło obozu przy murze

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Kyoushi » 11 lis 2019, o 23:59

Misja rangi D
- Hikaru, lekarz rapu -
Obrazek




Powołując lwy do życia, widział co się działo, jednak szybko uspokoił sytuację. Hikaru miał już pomysł, który mógł rozwiązać w bardzo prosty sposób. Chciał pozbawić przytomności matkę lub syna, gdyby za bardzo się bali. Sprytne, jednak niezbyt humanitarne. Jak widać, do celu po trupach. Zadałeś pytanie matce i po chwili bez odpowiedzi podszedłeś i zacząłeś gadać z dzieciakiem. Dzieciak Cię usłuchał i pogłaskał lwa, który nic sobie z tego nie robił, przez co chłopak nieco oswoił się ze zwierzakiem. Widać było więź, którą zaczynali tworzyć. Dodatkowo, na wieść o lizaku wręcz wskoczył na narysowanego lwa, czekając na jak najszybsze wyruszenie w drogę. Matka również zasiadła na swojego lwa. Było dobrze, twój plan jak na razie zdawał się zdawać egzamin. - Mam nadzieję, że zdążymy... - powiedziała, a gdy już zasiedli nie zostało wam nic innego jak ruszyć. Teraz czy ruszyłeś z nimi czy zostałeś? Miałeś wciąż wybór. W końcu nie podjąłeś jakichś kroków.

(jak już podejmiesz to proszę o komentarze dalsze, szczególnie chodzi mi o dotarcie do rozdroża, ewentualny wjazd do wioski - pozwalam na poruszenie przez Ciebie wątku dalej w przyszłość)

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1282
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 12 lis 2019, o 20:43

Uff. Perswazja to niezwykle cenna umiejętność - między innymi pozwala uniknąć głupich utarczek słownych i naciągania się z bachorami. Kiedy usłyszałem, że dzieciak również zamierza zgodzić się na taką podwózkę, narysowałem trzeciego lwa i ożywiłem go za pomocą swojej specjalności. Gdy był już gotowy, również wsiadłem na niego.
Koń został przypięty przy wozie, ale to już nie moja sprawa. Kilka czy nawet kilkanaście godzin siedzenia w jednym miejscu krzywdy mu nie zrobi, a oni powinni być tu z powrotem mniej więcej po takim czasie. Skierowałem się razem z matką i jej dzieckiem w stronę, którą wskazała. Nie zamierzałem czekać ani się zatrzymywać.
Po drodze oczywiście rozglądałem się, unikałem większych skupisk ludzkich i odpowiadałem na niezbędne pytania - jeśli jakieś były. Poganiać ich raczej nie musiałem - w końcu to ja kierowałem wszystkimi swoimi bestiami i nie pozwalałem na to, by zostawały w tyle. W końcu to nie wycieczka krajoznawcza, a sama kobieta wspominała, że potrzebuje się znaleźć w mieście jak najszybciej. Na rozdrożu oczywiście skręciłem we wskazaną wcześniej drogę i dalej przemierzałem trakt aż do wjazdu do miasteczka. Niedługo przed początkiem zabudowań kazałem matce i dziecku zsiąść ze swoich lwów, by je odwołać. Nie miałem zamiaru tłumaczyć się przed durną gawiedzią z tego, co zrobiłem, kim byłem i tak dalej.
- No dobrze, jesteśmy - rzuciłem, gdy procedura 'wysiadania' była już zakończona - wygląda na to, że jakoś daliśmy radę. Czy dalej poradzicie sobie sami? - zapytałem, mając szczerą nadzieję, że następnym co usłyszy będzie "tak".
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 14:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Kyoushi » 13 lis 2019, o 09:05

Misja rangi D
- Hikaru, lekarz rapu -
Obrazek




Nieugięty przekonałeś dzieciaka do wsadzenia go na lwa, którego chciał uniknąć. Co mu jednak do takiego shinobi jak Ty. Doświadczonego i silnego - jedynie psychicznie póki co, i to może nawet nie. Mając trójkę lwów mogliście ruszyć przed siebie. Przypiąwszy jeszcze konia do wozu, ruszyliście w wyznaczonym kierunku. Trasa obyła się bez jakichkolwiek niespodzianek. W końcu jechaliście za dnia, nie było co tego bardziej roztrząsać. Matka z dzieckiem byli bardzo zadowoleni z pomocy i nie zamierzali Ci psuć humoru jakąś tam gadką czy jakkolwiek inaczej. Wyglądali na naprawdę wdzięcznych, szczególnie ona. Gdy tak jechaliście, odnaleźliście rozdroże, a także malutką osadę, złożoną z zaledwie paru domów. Zeszliście z lwów, a ona zeskoczyła i tylko powiedziała:
- Ostatnia prośba... Mógłbyś wrócić po konia? Wszystko Ci wynagrodzę. W tym czasie ja lecę poszukać siostry. Trzymaj, to w ramach dowodu, że Cię nie okłamałam - włożyła Ci w dłoń jakiś mały, świecący kamyk. Nie do końca mogłeś rozpoznać co to, jednak był dość imponujący.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1282
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 13 lis 2019, o 23:15

Na szczęście udało się przebyć drogę przez las bez niespodziewanych przygód. Chłopakowi udało się dostarczyć matkę z dzieckiem dokładnie tam, gdzie chcieli i nie spadł im przy tym włos z głowy. Było się z czego cieszyć, prawda?
Miejsce, do którego dotarli było osadą, na którą składało się zaledwie kilka domów. Ku jego niewielkiemu zaskoczeniu, na miejscu kobieta okazała coś na kształt wdzięczności. Uchiha nie był do tego specjalnie przyzwyczajony, dlatego oczywiście podziękowania przyjął i wysłuchał tego, co ma dalej do powiedzenia.
- Jasne, da się zrobić - stwierdził, wpatrując się otrzymany od niej kamyk. Wyglądał niezwykle ciekawie - świecił (prawdopobnie odbitym światłem) i sprawiał wrażenie rzadkiego. Być może był nawet szlachetny? Tego nasz bohater nie wiedział, nie mniej jednak schował go w najbezpieczniejsze miejsce - do torby i wsiadł na swojego lwa, by udać się do miejsca, gdzie pozostawili wóz z koniem. Przeciwko samemu zadaniu nie oponował, mimo że było ono czasochłonne. Nie chciał jednak pozostawiać zwierzęcia samego na noc, bo prawdopodobnie zostałoby zjedzone do rana przez wilki lub inne drapieżniki. W innym przypadku pewnie by tego nie robił, ale kobieta wydawała się być szczera i naprawdę nie mieć możliwości szybkiego dotarcia z akcją ratunkową dla czworonoga.
Również w drugą stronę drogę chciał pokonać we w miarę szybkim czasie. Jeśli mu się to udało i był już na miejscu, przeszukał zawartość wozu, sprawdzając czy nie ma tam wartościowych rzeczy jak pieniądze, biżuteria itp., a których zapomniałaby ze sobą zabrać kobieta. Jeśli coś znalazł i nie było to duże lub ciężkie, schował do torby by oddać jej to na miejscu. Co do konia, to oczywiście odwiązał go od wozu i złapał za lejce tak, by móc swobodnie go prowadzić. Koń nie miał siodła, więc jazda na nim byłby zapewne ekstremalnie niewygodna, więc Hikaru uciął sobie dłuższy spacer z koniem u boku. W końcu, do czego miał się spieszyć? Towarzystwo zwierząt i tak było dla niego znacznie lepsze niż towarzystwo ludzi.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 14:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Kyoushi » 14 lis 2019, o 07:36

Misja rangi D
- Hikaru, lekarz rapu -
Obrazek




Chłopak zszokowany, bez żadnych dodatkowych nieprzyjemności dotarł do miasteczka, w którym oddelegował dzieciaka i kobietę. Dzięki temu, wykonał misję podstawową, którą było ich dostarczenie na czas, jednak w ramach prośby matki, zdecydował się ruszyć także po konia, który musiał być dla nich dość cenny. Wszystko to za sprawą kamienia wyglądający na szlachetny, który otrzymał od niej. Niemniej jednak, nie zastanawiał się dłużej nad wartością kamienia, wsiadł na swojego lwa i ruszył. Droga powrotna była tak naprawdę znacznie szybsza niż w pierwszą ze stron ze względu na zredukowaną ilość osób, które musiały podróżować, a także na swoiste tempo narzucone przez bruneta. Będąc na miejscu, zabrał wszystko co potrzebne z wozu, włącznie z plecakiem chłopca, który ostał się na wozie. Jednak był mały szkopuł, na który musiał jakoś zaradzić. Po pierwsze, lejce były tak zaplątane, że nic z nimi nie dało się zrobić. No musiałby chyba podnieść wóz by to odplątać. Do tego, jak już zabrał rzeczy, zauważył jakiegoś mężczyznę, który do niego podszedł z pałką:
- Spieprzaj stąd, ja pierwszy znalazłem ten opuszczony powóz. Kurła nie było mnie ino chwile i już kradniesz co moje? - zabrzmiał dość poważnie.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1282
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 14 lis 2019, o 23:14

Tego się nie spodziewał. Kolejny gość z pałką grożący jej użyciem? Tego było już za wiele. Na początku szło jak po maśle - koń był na miejscu, udało mu się też spakować rzeczy najpilniejszej potrzeby. Oczywiście jednak w momencie, kiedy miał już sobie odejść ze zwierzęciem, pojawił się ten jegomość. Chłopak wyjął z torby kunai i wycelował nim w napastnika.
- Szanowny Panie - powiedział do niego głosem, z którego przebijała zarówno irytacja, jak i uprzejmość - ten wóz razem z koniem i wszystkimi przynależnościami jest własnością pewnej kobiety i jej syna. Jestem tutaj, by zwrócić im ich własność. Jeśli będzie pan nadal mi przeszkadzał, będę zmuszony użyć siły - w tym momencie popatrzył na zwrócone w kierunku tamtego ostrze.
Jeśli był to zwykły oszust, powinien szybko odpuścić. Jeśli jednak jest to chojrak, który wierzy we własne siły, za chwilę może tu dojść do krwawej jatki. Hikaru zdecydowanie wolał uniknąć siłowego rozwiązania, bo po ostatniej przygodzie z bandą mieszkańców lasu miał już po dziurki w nosie pojedynków - czy to honorowych czy też niehonorowych.
- Co więcej, znam też wodza klanu leśnych zbójców, więc jeśli chcesz uniknąć kłopotów...

Jeżeli natomiast chodzi o samego konia i zaplątane lejce, to po prostu odciął je nożem tuż przy guzie, jaki powstał przy wozie. Chciał dzięki temu pozostawić jak najdłuższy ich odcinek, za który mógłby prowadzić czworonoga.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 14:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Kyoushi » 15 lis 2019, o 10:22

Misja rangi D
- Hikaru, lekarz rapu -
Obrazek




Cóż, nie miałeś najłatwiejszego życia ze wszystkich, a co rusz wpadały na Ciebie dziwne przypadki ludzi, którzy nie zdawali sobie sprawy kim jesteś. Wyjąłeś kunai i wycelowałeś w typka, który nie chciał oddać łupów, które tu zwietrzył. Gdy słyszał Twoje słowa, a także nóż w dłoni to... Bardzo szybko się wycofał. Machnął ręką i powiedział tylko:
-A pierdol się. - na tym zakończył wywód i obróciwszy się na pięcie uciekł w jakieś krzoki. Nie dostrzegłeś go już i chyba nie zamierzał psuć Ci dalej humoru. Mogłeś kontynuować swoje zbieranie fantów, a także odbiór konia, który był twoją prawdopodobnie ostatnią misją. Po odcięciu lejc, złapałeś za nie i prowadziłeś konia obok siebie.
Na wieczór byłeś już na miejscu, gdzie czekała na Ciebie kobieta. Była wniebowzięta, a chłopak pięknie Ci podziękował, odbierając od Ciebie klacz. Nagrody niestety nie mogłeś oczekiwać, jednocześnie miałeś kamień, którego niestety wartości nie znałeś. Mogła być równie dobrze sentymentalna. Jednocześnie mogłeś być z siebie dumny, że udało Ci się wykonać kolejne zadania.

Koniec.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1282
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG/Discord: Kjoszi#3136

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 23 lis 2019, o 14:18

Dziwnego gościa, który ostatecznie okazał się być szabrownikiem, udało się na szczęście szybko odgonić z tego miejsca. Hikaru nie był zaskoczony tym zachowaniem – ludzie tego pokroju liczyli tylko na łatwy łup zdobyty tanim kosztem i małym ryzykiem. Kiedy więc pojawiło się widmo konfrontacji, wiali gdzie pieprz rośnie.

Uchiha podążył więc tam, gdzie spodziewał się znaleźć kobietę, której pomagał. Kiedy już odprowadził konia i oddał jej potrzebne klamoty, wydawała się być wniebowzięta. Mimo swojego charakteru, odwzajemnił uśmiech, ale szybko skierował się w swoją stronę. Wynagrodzenie przyjął – być może kobieta miała ten kamień i nie była w stanie spieniężyć go za dobrą cenę. A tak przynajmniej zatrzymała trochę gotówki w portfelu. Gotówki, której pewnie i tak nie wziąłby od jakiejś zwykłej kobieciny z dzieckiem.

Niezależnie od tego, opuścił w końcu ten las, w którym przydarzyło mu się tyle dziwnych rzeczy. Skierował się gdzieś na południe. Gdzieś w kierunku większych skupisk ludzkich…

ZT
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 14:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745

Poprzednia strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości