Wioska Seijin

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Wioska Seijin

Postprzez Ichirou » 16 paź 2019, o 19:38

Obrazek
Misja rangi C
Ame
25/30


Jedno było pewne - jeszcze tego wieczoru któryś z nich zawiśnie wśród wieprzków.
Czasu było prawie tyle, co nic, więc Ame zdecydował się na jedną z najszybszych w wykonaniu technik żywiołu wody. Złożył pojedynczą pieczęć i tupnął nogą, a jego rosły rywal w tym samym momencie pokonał brakujący dystans, poruszając się trochę po skosie, by znaleźć się w wygodniejszej pozycji do przełamania się przez ewentualną gardę.
I wtedy nastąpiła wymiana ataków.
Hoozuki wyzwolił efekt techniki, a wąski strumień wody przebił się przez słabą, drewnianą posadzkę i pomknął do przodu, raniąc wroga, który był właściwie tuż przed miejscem wytworzenia się wodnego ostrza. Nadzwyczajnie sprawny jak na se rozmiary kolos zdążył się jednak trochę przesunąć względem tej pozycji, którą niebieskowłosy obierał przy wycelowywaniu techniki. Wąski strumień wody zamiast więc przeciąć osobnika mniej więcej w połowie, śmignął przez jego prawe ramię, oddzielając je w brutalny sposób od reszty ciała.
Bardziej zdumiewające od prędkości mężczyzny było to, że tak ogromna szkoda nie wywołała na jego twarzy choćby niewielkiego grymasu bólu. Wydawało się, że utrata kończyny w ogóle nie zrobiła na niego żadnego wrażenia. Paskudny kikut obficie krwawił, ale mięśniak nie przerwał swojego natarcia.
Rzeźnik wyprowadził serię szybkich cięć z lewej ręki na Hoozukiego, który pozbawiony był odpowiedniej gardy z powodu wykonywania techniki. Tasak smagnął kilka razy bok wodnika, ale zamiast posoki trysnęła jedynie woda. Ten niecodzienny widok wprowadził wielkoluda w większy szok niż otrzymane rany. Nie ostudziło to jednak jego zapału do walki. Nawet jeżeli był w stanie zignorować ból, to krwotoku zapewne już nie. W ferworze walki postawił wszystko na jedną kartę i ciął dalej. Bezmyślnie, szaleńczo wręcz, licząc na to, że jego działania wreszcie odniosą pożądany skutek.

    Mapka w sumie niepotrzebna. Rzeźnik jest tuż przy Ame. Odlicz sobie koszt za pasywkę, skoro została aktywowana.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Lata
 
Posty: 2823
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Wioska Seijin

Postprzez Ame » 17 paź 2019, o 13:40

Ame będzie ciężko powiesić na haczyku z racji formy, które przybierało jego ciało, zaś w przypadku rzeźnika Hozuki nie ma zbyt wiele czasu, żeby artystycznie wystawiać jego ciało na instalacji w postaci pordzewiałych haków. Niezależnie od tego co będzie potem, wynik walki nie jest jeszcze jasny i nie ma co dzielić skóry na niedźwiedziu. Ame użył techniki, która miała przeciąć osiłka w pół i zakończyć ich wspólny trud o przeciwnym zwrocie. Rywal wbrew woli Rekina z jakiegoś powodu, na złość mu ewidentnie, się ruszał. Wodna ściana przecięła podłogę i pomknęła na rzeźnika. Ten jednak był sprytniejszy i uchylił się przed zderzeniem czołowym. Był szybki jak na taką kupę mięcha. Niebieskowłosy sam miał trudności w nadążaniu za techniką i gdyby leciała w niego to mógłby mieć poważne trudności z unikiem. Mimo wszystko tamten też nie dał rady obronić się w całości. Gdyby Ame jeszcze teraz odrąbał mu nogi i wrzucił do lawy to rzeźnik spełniłby wszystkie warunku do zostania lordem Vaderem. Niestety nie było nigdzie lawy ani nawet lampki z lawą, więc stworzenie mrocznego astmatyka można włożyć między bajki, tam skąd je wyjęto. W momencie gdy wodny atak odciął ramię napastnika, na twarzy chłopaka pojawił się upiorny uśmiech godny kota z Cheshire. Ten jednak nie zniknął ostatni. Wręcz przeciwnie - pojawił się i zaraz zniknął. Odwrotność pierwowzoru. Ten szybko zamienił się w zdumienie, gdyż osiłek wydawał się nawet nie zauważyć tego drobnego wypadku. Zabawne, bo dla walki dwoma tasakami posiadanie dwóch rąk wydaje się mieć kluczowe znaczenie. Przez myśl Rekina przyszło tylko tyle, że nie walczy ze zdrowym i świadomym człowiekiem. Naćpany jak nic. Tamten od razu przystąpił do ataku. Tutaj rolę się odwróciły, gdyż teraz rzeźnik wydawał się być zaskoczony. Mieli więc czeski remis. Nie licząc drobnej przewagi z racji tego, że Ame nie krwawił w przeciwieństwie do tamtego. Wszystko wskazywało na to, iż nie zamierza przerywać szalonej szarży. Na oko mimo wszystko napastnik był szybszy od niebieskowłosego, jednak tego to nie zraziło. Wykorzystując krótki moment między atakami dobył kunai. Zamierzał wykorzystać brak ręki przeciwnika i zaatakować jego klatkę piersiową od tej strony, z której nie był w stanie się bronić.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 529
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Wioska Seijin

Postprzez Ichirou » 18 paź 2019, o 18:50

Obrazek
Misja rangi C
Ame
27/30


Nieczuły na ból wielkolud w szale godnym berserka siekał z ogromnym zapałem, wkładając w tę straceńczą ofensywę resztki swoich sił witalnych. Nie miał nic do stracenia, bo ledwo co stracił już właściwie wszystko. Rzeźnik bez wątpienia posiekałby teraz niebieskowłosy tak jak setki wieprzków w swej karierze, jednak Hoozuki - o ile miał jeszcze energię - był nie do zasiekania. To właśnie ta wyjątkowa zdolność bohatera okazałą się tu kluczowa. Mógł w zasadzie zignorować ataki wroga i zamiast na obronie również skupić się na wyprowadzaniu ciosów.
Sytuacja potoczyła się bardzo podobnie, jak przy pierwszej ofierze tego dnia. Sprawne d obycie kunaia, który na tej arenie sprawdzał się lepiej niż wielki miecz, a potem wyprowadzenie serii ciosów, godząc raz po raz oponenta. Jedno cięcie, drugie, trzecie. W międzyczasie Rzeźnik zdołał jeszcze raz smagnąć tasakiem bark chłopaka, wywołując automatyczne skroplenie tej części ciała, ale to było na tyle popisów wielkoluda. Mężczyzna padł bezwładnie tuż obok przepołowionego przed momentem świniaka. Tragikomiczne miejsce śmierci jak na kogoś o takim zawodzie.
Ame mógł otrzeć się z krwi i złapać oddech po krótkim, ale intensywnym starciu. Nie mógł jednak pozwolić sobie na dłuższa bezczynność. Nawet jeżeli w samym magazynie nie było żadnych innych zagrożeń, to na zewnątrz rozgrywała się wielka zawierucha, którą wywołał pożar. Chłopak usłyszał krzyki znajdujących się na zewnątrz osób, którzy pochłonięci byli ratowaniem sytuacji. Usłyszał też pojedynczy krzyk, tyle że stłumiony, pochodzący gdzieś z magazynu. Źródło tego dźwięku mniej więcej pokrywało się z miejscem, z którego wybiegł pokonany przeciwnik.
Jeżeli miecznik rzucił tam okiem, to mógł dostrzec otwartą klapę w podłodze i niewielkie schodki na dół do piwniczki. W piwnicze natomiast znajdowała się osoba odpowiedzialna za te głuche jęki. Był spętany linami mężczyzna, przywiązany dodatkowo do haka pod sufitem, podobnego do tych, na których zwisały świniaki. Osobnik wyglądał dosyć marnie - był wymęczony, trochę poobijany, jedną rękę miał obwiniętą zakrwawionym bandażem. Bez wątpienia był to mąż zleceniodawczyni. Przez szmatę zatykającą usta nie był w stanie powiedzieć nic składnego, ale chyba blagał niebieskowłosego o pomoc.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Lata
 
Posty: 2823
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Wioska Seijin

Postprzez Ame » 19 paź 2019, o 20:13

Dobrze, że entuzjazm rzeźnika nie był proporcjonalny do inteligencji. Mimo wszystko, na którą stronę by tej sytuacji nie przerzucić to jednak przegrywał. Jedynym wyjściem dla niego była próba ucieczki. W końcu był szybszy niż Ame. Mógł próbować swojego szczęścia. Dobiec do swoich ziomków, zaalarmować wieś... wybrał jednak bezmyślne rąbanie wody. Nie to, że niebieskowłosy miał mu za złe - wręcz przeciwnie. Dla większości ludzi spotkanie z takim bydlakiem skończyłoby się tragicznie i trzeba mu to było oddać - był silny i zostawił w psychice Rekina dodatkowy bodziec do treningu. Skoro problematyczny może być dla niego zwykły wieśniak, który co prawda z jakiegoś powodu nie przejmował się bólem, ale jednak wieśniak, to co by było gdyby w magazynie czekał na niego ktoś bardziej ogarnięty? Najemny shinobi? Nuke nin? Gdyby nie idiotyczny żart natury, przejawiający się w jego zdolności to on leżałby teraz w magazynie. Definitywnie musi się wziąć za siebie jak chce pożyć dłużej. Póki co jednak przeżył żeby zginąć innego dnia. - Pałlo koelo.

Zaczął od zapakowania swojego złomowiska na swoje miejsce. Niepotrzebnie wielki miecz na plecy, kunai z powrotem do pokrowca. Wcześniej trochę go wytarł. Na zewnątrz wesoło trzaskał ogień zajmując uwagę wszystkich tubylców. Przynajmniej to jedno poszło bez zarzutu. Gdzieś pośród wrzawy, którą tworzyła przymusowa straż pożarna przebił się inny dźwięk. Też coś jak krzyk ale bardziej przytłumiony. Jakby z podziemia. Spojrzał mniej więcej tam skąd przybiegł napastnik. Podczas walki nie miał czasu się przyjrzeć, ale teraz gdy się skupił to zauważył otwartą klapę w podłodze. Nie czekał. Zaraz po tym jak uporządkował swój sprzęt, żeby czasem nie zostawić go w tym syfie, ruszył pod ziemie. Zbiegł po schodkach jak we wrześniu rząd do Rumunii. Na dole znalazł mężczyznę w dość niecodziennym położeniu. Związanego, podwieszonego na haku i z ręką owiniętą w prowizoryczny bandaż. Zabawne, że niektórzy płacą żeby się wyrwać z takiej sytuacji, podczas gdy niektórzy płacą, żeby się w takiej znaleźć. Ame jedną ręką starał się go przytrzymać, zaś drugą rozcinał krępujące go liny. Zakładał, że ten nie będzie w stanie samodzielnie się poruszać. Jeżeli będzie trzeba to wynosi go z piwniczki i dalej. Trzeba się oddalić z tego miejsca dopóki wieśniaki zajęte są pożarem.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 529
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Wioska Seijin

Postprzez Ichirou » 20 paź 2019, o 13:37

Obrazek
Misja rangi C
Ame
29/30


Po rozlewie krwi nadszedł czas na dobre uczynki. Ame wyzwolił mężczyznę z uwięzi i uchronił go od bolesnego upadku. Osobnik, choć ubrany był całkiem ładnie - po kupiecku, prezentował się bardzo mizernie, nie tylko jeśli chodzi o sam wygląd, ale też i zachowanie. Ledwo trzymał się na nogach, był wycieńczony i do tego zdruzgotany tym, co niedawno przeżył.
- M-musimy stąd szybko uciekać! - odezwał się do niego ze strachem w oczach. - Rzeźnik z Seijin... on zaraz tu wróci! - ostrzegł Hoozukiego przed swoim - jak można było się domyślić - oprawcą. Nawet jeżeli Ame nie uświadomił go, że wspomniany Rzeźnik leży martwy na górze, to i tak w następnej chwili sam się o tym dowiedział podczas ucieczki z magazynu.
Ze względu na swój stan wyzwolony kupiec był kulą u nogi, dlatego wyniesie go nie było takim złym pomysłem. Niebieskowłosy miał wystarczająco wiele krzepy, by mężczyzna nie był kłopotliwym balastem, więc poszło mu względnie sprawnie.
Ludzie w okolicy byli skupieni na budynku ogarniętym pożarem, stąd też niebieskowłosemu miecznikowi udało się oddalić od miejsca zamieszania bez zwracania uwagi postronnych. Postąpił słusznie, bo gdyby w magazynie lub jego piwnicy zatrzymał się na parę chwil dłużej, to miałby spotkanie z kolejnymi pracownikami zakładu, którzy szukali nawoływanego już wcześniej Rzeźnika. Musieli się mocno zdziwić, kiedy spotkali go martwego, leżącego w kałuży krwi i pozbawionego kończyny.
- P-panie, uciekajmy stąd zanim nas dogonią! M-mam żonę w Marmurze... T-to taki hotel, pokażę drogę. W-wynagrodzę to jakoś panu - odezwał się nieskładnie, a potem błagalnie prosił Ame o pomoc, jeżeli ten się jej nie podjął. Był bardzo zdesperowany i pełen obaw, że jeśli Hoozuki go tu zostawi, to prędzej lub później znów trafi w ręce swoich oprawców.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Lata
 
Posty: 2823
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Wioska Seijin

Postprzez Ame » 20 paź 2019, o 16:18

Nie wiadomo czy dobre. Równie dobrze mógł teraz uwalniać bogatego mężczyznę przepełnionego rządzą zemsty, który doprowadzi do śmierci milionów. Z drugiej strony to nie była komisja rekrutująca na akademie sztuk pięknych, więc Ame mógł się czuć bezpieczniej. Starczyło mu na tyle rozwagi, żeby osłabionego więźnia sprowadzić na ziemie w sposób bardziej cywilizowany. W końcu byłoby głupio gdyby spadł i sobie twarz rozwalił na amen. Jednocześnie byłoby też trochę śmiesznie.
- Ehe. - rzucił w odpowiedzi na uwagę o szybkiej ucieczce. No co Ty nie powiesz? Wiadomo było, że następnym logicznym posunięciem Rekina będzie smażenie kiełbasek nad podpalonym budynkiem. Jedyne co uniemożliwiało mu ten ruch to brak kiełbasek, ale następnym razem nie dość, że będzie silniejszy od przeciwnika to jeszcze będzie je miał ze sobą.
- Teraz to ja jestem rzeźnikiem z Seijin. - odpowiedział z wrednym uśmiechem. Skoro zabił rzeźnika z Seijin to wiadomo, że przejmuje jego tytuł. Całkiem to nieźle brzmi.
- Tamtego zabiłem. - powiedział dla wyjaśnienia poprzedniego, lekko enigmatycznie brzmiącego zdania. W tym czasie chłopak wyniósł go bez problemu z piwniczki i dalej na zewnątrz. Szczęście, że był chociaż na tyle silny, żeby nie załamać się pod jego ciężarem. Na dworze czy tam na polu jak ktoś woli wieśniacy dalej zajęci byli gaszeniem pożaru. Cholera no gdyby wziął ze sobą te kiełbaski ...
- Mam taką nadzieje. - Zamierzał bez zbędnej zwłoki ruszyć do hotelu. Nie sądził, że wybije wszystkich w wiosce. Mleko rozlało się w momencie, gdy zdecydował się oszczędzić faceta szukającego wiader. Niestety nie był do końca zimnokrwistym mordercą. Po prostu staruszek od noży pojawił się w złym miejscu o złym czasie. W tym przypadku miał większe pole do manewru. Zobaczymy jak to się odbiję na jego życiu. Jeżeli nie napotkają jakiś nadzwyczajnych trudności to wracają do żonki. Niebieskowłosy nie znał się na medycynie, więc jedyne co mógł dla niego zrobić to pomóc mu w miarę iść. Jeżeli pojawią się przeszkody terenowe to doświadczenie pokazuje, że przynajmniej jest w stanie go bez problemu przenieść.
Obrazek
Avatar użytkownika

Ame
 
Posty: 529
Dołączył(a): 11 sty 2018, o 21:22
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: jak na av
Widoczny ekwipunek: *Zanbato na plecach
*Miecz obosieczny przy pasie
*Torba na zadzie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4737&p=70902#p70902
GG: 65041008
Multikonta:

Re: Wioska Seijin

Postprzez Ichirou » 20 paź 2019, o 17:44

Ame [zt], dalej tutaj -> viewtopic.php?p=127347#p127347
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Lata
 
Posty: 2823
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość