Karczma "Pod Błękitną Baryłką"

Karczma "Pod Błękitną Baryłką"

Postprzez Yami » 29 mar 2019, o 18:26



Karczma znajduje się w dzielnicy portowej. Tak właściwie nie jest to port a rozbudowana przystań lecz miejscowi tak właśnie mówią na tę część wioski. Wynikało to prawdopodobnie z lekkiego lenistwa, gdyż nikt nie miał pomysłów na lepszą nazwę ów regionu.
"Błękitna Baryłka" była piętrowym lokalem prowadzonym przez poczciwego, lecz już mającego swoje lata Hasarakiego. Był to jegomość krępej budowy z dość sporych rozmiarów brzuchem. Twarz miał typową marynarską z dość krótką brodą. Charakteryzowała go łysina oraz sporych rozmiarów wojenny tatuaż przedstawiający wilka czającego się na zwierzynę. Podobnież zaczął golić się już za młodych lat kiedy ludzie wytykali mu prześwity zaś tatuaż był wynikiem młodzieńczych lat w służbie osady i walk na morzu. Za sprawą swego zamiłowania do alkoholi postanowił, że po służbie poprowadzi knajpę, gdzie inni również mogą cieszyć się trunkiem.
Na lokal składały się dwie izby. Główna, w której rozstawione były dwa podłużne stoły, palenisko oraz wyznaczona część na "ring". Strefa bitek powstała z sentymentów Hasarakiego dotyczących utarczek wśród ziomków na statku. Kłótnie zawsze kończyły się walką a następnie wspólnymi śmiechami gdy ktoś wylądował na deski pokładu. Dlatego dwa razy na miesiąc organizuje walki podczas których kwitnie hazard a i więcej ludu zbiera się w knajpie i wypija więcej trunku. Interes wówczas całkiem nieźle kwitnie. Dodatkowo w dni powszednie kiedy dwie bratnie dusze pożrą się o drobnostkę wówczas przenoszą swoją złość właśnie na ringu tym samym minimalizując zniszczenia w lokalu.
W tylnej części sali znajdują się drewniane schody za pomocą których można dostać się na niewielki tarasik, z którego jest idealny widok na ring. Znajdują się tutaj również dwa małe stoliki przy których siedzą często krupierzy prowadzący obstawianie zawodników podczas walk bądź kiedy organizowane są niewielkie turnieje gry w karty bądź kości.
Często goszczą tutaj też figlarni grajkowie. Dla nich miejsce znajdzie się zawsze a są nimi często drewniane bale podtrzymujące konstrukcję dachu. Ci zwinnie wdrapują się na nie a kiedy usiądą przygrywają ludziom wesołe melodie. Często pod jednym z takich słupów stoi często jeden z trubadurów, który trzymając kapelusz chodzi po knajpie raz na jakiś czas i zbiera pieniądze co łaska za występ.

Druga izba to nic innego jak kuchnia i piwniczka z magazynem w którym to przechowuje się trunki oraz jadło. Wstępu nie ma tam nikt z wyjątkiem pracujących u mężczyzny pań.
Pomimo raczej brudnawej atmosfery knajpa wieczorami jest pełna ludzi ze względu na rodzinną, wesołą atmosferę.
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1492
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Karczma "Pod Błękitną Baryłką"

Postprzez Minami » 12 wrz 2019, o 16:53

Dawno tutaj nie była. Ostatni raz był w wieczór dnia, w którym osiedliła się na tej wyspie. Karczma różniła się nieco od tych, które widywała na kontynencie, gdzie każdy najmniejszy konflikt kończył się wielką bitwą przed drzwiami budynku niejednokrotnie kończącą się poważnymi ranami ciętymi, choć używanie broni było w teorii zakazane. Tutaj, gdy ktoś miał ze sobą problem, szedł na ring i załatwiał swoje problemy po przyjacielsku, a gawiedź mogła się temu z rozkoszą przyglądać. Lubiła być w tym tłumie. Sama po ryju nie dostawała, a mogła naoglądać się jak inni bez potrzeby się biją. Na szczęście do tej pory jeszcze nigdy nie musiała znajdować się na miejscu walczących i nie zamierzała tego w jakikolwiek sposób zmieniać.

Zaraz po wejściu do gospody, zdjęła ze swojej twarzy szalik i przewiesiła go przez ramię, odpinając drugą dłonią płaszcz. Wciąż niezbyt przepadała za portowym klimatem, który nie dość, że był wietrzny, to jeszcze niewyobrażalnie chłodny jak na ciało dziewczyny. Zresztą każdy miał tutaj jakieś okrycie wierzchnie, bo w końcu rano trzeba wypłynąć na łowy. Swój ostatni zarobek chciała odpowiednio spożytkować, więc jej pierwszym celem podróży był bar znajdujący się po drugiej stronie karczmy. Wyciągnęła odpowiednią liczbę złotych monet i położyła je na blacie przesuwając powoli w kierunku końca lady.

Wino ryżowe z Antai. – A co, zarobiła? Zarobiła. To może się raz na jakiś czas pokazać ze swoim bogactwem. Ponoć antajskie sake było jednym z najlepszych na całym świecie, więc pewnie niezbyt szybko uda jej się powtórzyć tę rozpustę. Po otrzymaniu w końcu buteleczki, zaczęła szukać rozrywki dla siebie i na szczęście długo czekać nie musiała. Biją się! Jakiś dwóch gości, co sami są pewnie z trzy razy więksi od Minami. Fajnie, więcej krwi będzie. Ruszyła jeszcze trzeźwym krokiem schodkami na górę i zajęła pierwsze lepsze wolne miejsce przy stoliku nie patrząc na to czy ktoś też chciałby je zająć. Była pierwsza!
Avatar użytkownika

Minami
 
Posty: 60
Dołączył(a): 21 sie 2019, o 17:41
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=124438#p124438
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma "Pod Błękitną Baryłką"

Postprzez Hibana » 12 wrz 2019, o 23:15

Obrazek
"Bronią mężczyzny jest miecz, bronią kobiety jest..."
Część II

Dla: Minami
Misja rangi D
1/15


Taka mała, niewinna panienka, co?
Podła knajpa, drogie wino i stolik z widokiem na mordobicie. Minami zdecydowanie nie była delikatnym kwiatuszkiem. Rozsiadła się wygodnie, w ostatniej chwili podsiadając jakiegoś podstarzałego marynarza. Nie miała skrupułów. Może to dobrze?
-Mi-na-mi – usłyszała przeraźliwie znajomy głos.
Kaede już do niej biegła – na tyle, na ile pozwalało jej ciasne kimono – i krzyczała radośnie jej imię. Przypominała kwiat, co wyrósł wśród chwastów. Drobna, elegancka panienka przemierzała karczmę pełną obdrapanych, umięśnionych pijaków. Z dziwną wręcz pewnością i gracją mijała wytatuowanych marynarzy i bandziorów spod ciemnej gwiazdy. Nie pasowała. Tak bardzo nie pasowała, a równocześnie zdawała się znać ten świat lepiej niż Mina śmiałaby przypuszczać.
-Minami! Przyszłaś, tak się cieszę – zawołała podbiegając do stolika dziewczyny.
Chwile jeszcze nie mogła pohamować szczęścia, ale wkrótce spoważniała. Skłoniła się młodej kunoichi i powiedziała oficjalnym tonem:
-Moja Pani przebywa w pokoju na zapleczu. Oczekuje Cię.
Tylko czy Minami była równie zainteresowana spotkaniem z tajemniczą „Panią”? Może chociaż trochę. W końcu, po co by tutaj przyszła? Minął tydzień od jej ostatniego zadania. Jeśli chciała się napić i pooglądać bitwy pijaków mogła wybrać każdy inny dzień. Dlaczego właśnie dzisiaj?
Kaede była bardzo życzliwa - jeśli tylko Minami sobie tego życzyła - poczekała aż dziewczyna dopije sake, a nawet aż zakończy się walka. Nie poganiała jej i ogólnie nie wiele mówiła, chociaż kunoichi mogła wyczuć, że nastolatka szczerze cieszy się z jej obecności.
Gdy Mina była gotowa, i jeśli wyraziła taką chęć, Kaede zaprowadziła ją na zaplecze karczmy, gdzie czekać miała sprawczyni całego zamieszania: tajemniczą „Pani”.

Zaplecze na ogół kojarzy się z obskurnym miejscem, gdzie przechowywane są zapasy i śmieci, ale nie to. Pomieszczenie, do którego zaprowadziła ją Kaede przypominało bardziej pawilon herbaciany niż magazyn. Ładne, czyste dywany, niskie stoliki i wszechobecny zapach kadzidła. W jego głębi, na szerokich poduszkach, siedziała piękna postać.
Kobieta klęczała w tradycyjny sposób, z dłońmi złożonymi na kolanach i wpatrywała się w gości. Miała drogie kimono, haftowane w śnieżne szczyty oraz wspaniałe ozdoby i biżuterię.
Prawdziwa Dama.
Kaede wyglądała przy niej jak sprzątaczka, i tak jak one, padła przed swoją panią na twarz. Minami, prawdopodobnie, nie poczuwała się do podobnych gestów. Kobieta zdawała się nie zwracać na to uwagi.
-Wyprostuj się Kaede, kochanie – nakazała ciepłym, matczynym głosem. - Ty musisz być Minami. Kaede mi o Tobie opowiadała. Podobno zdolna z ciebie dziewczyna – uśmiechnęła się znacząco. - Ja nazywam się Yukiyama Natsumi – gestem dłoni wskazała poduszkę naprzeciw siebie. - Usiądź, proszę. Zechcesz nam opowiedzieć o sobie coś więcej?


Głos Kaede
Głos Pani Natsumi
Ostatnio edytowano 13 wrz 2019, o 18:39 przez Hibana, łącznie edytowano 1 raz
ObrazekLokalizacja Hibany: Osada Portowa Funemi
Prowadzone misje: Yoake - C
Avatar użytkownika

Hibana
Niespodzianka Zimy
 
Posty: 445
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 22
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Karczma "Pod Błękitną Baryłką"

Postprzez Minami » 13 wrz 2019, o 16:11

Walka w końcu się zaczęła, Minami powoli siorbała swoje wino ryżowe, wszak nie można całego wypić od razu, a wokół dalej było gwarno i radośnie. Całkiem przyjemnie spędzony wieczór. I pewnie dalej by tak trwał, lecz ktoś postanowił przerwać ten błogi spokój. No tak, Kaede. Jej głos z każdą sekundą stawał się coraz głośniejszy, aż nagle i w całej okazałości dziewczyna pojawiła się przed Minami. Z początku myślała, że to tylko w jej głowie słychać nawoływanie własnego imienia, lecz niestety! No tak, kompletnie zapomniała po co tutaj przyszła i na kogo ma czekać. Wraz z otwarciem drzwi karczmy jej umysł kompletnie wymazał to niepotrzebne nikomu wspomnienie.

Też się całkiem cieszę. – Przekrzywiła nieco głowę w prawą stronę i ostatkami sił wymusiła na swojej twarzy niewielki uśmiech. Nie ufała jej do końca, lecz teraz przynajmniej nie są na osamotnionej polanie, gdzie wszystko mogłoby się wydarzyć. Może i zostaną kiedyś przyjaciółkami? Przez chwilę w jej głowie pojawił się radosny obraz dziergających staruszek, który tylko spotęgował radość na twarzy Minami. Wszystko jednak się rozpłynęło, gdy ta postanowiła ponaglić ją do ruszenia swojego tyłka z krzesła. I znów jesteśmy poważni. – W takim razie nie możemy czekać. Musimy pomóc Pani posprzątać dowody zbrodni? Obym tylko ja nim nie była, hehe. – Zaśmiała się cicho pod nosem i wzięła kolejny łyk podnosząc się ze stołka. Nie miała zbyt mocnej głowy, ale jeszcze wszystko widzi, bo w końcu sake nie jest aż tak silnym napojem. Ruszyła spokojny krokiem w kierunku podniszczonych drzwi zaplecza. W obecnym stanie niezbyt przejmowała się tym czy czeka na nią jakiś atak. Swoje paranoiczne ataki zostawi na później.

Po przekroczeniu progu oczy Miny rozszerzyły się, a ta z zaciekawieniem obserwowała to, gdzie się przeniosła. Czy to inny świat? Inny budynek? A może jest pod jakimś genjutsu? Wcale by się nie zdziwiła, gdyby było to trzecie rozwiązanie, ale chyba nie ma co tego przerywać, skoro jest tutaj o wiele ładniej niż przy biesiadnych stołach w głównej komnacie. – Minami – potwierdziła ze skinieniem głowy, jakby chcąc naśladować całą resztę tutejszego zgromadzenia. W sumie nawet nie musiała tego mówić, ale chciała coś w końcu z siebie wyrzucić, bo cały ten natłok ją delikatnie przygniótł. – Eto... chyba nieszczególnie bym chciała. Nie jestem wyspienna, mieszkam tutaj od niedawna, więc nie jestem w nic zamieszana i nikomu krzywdy nie zrobiłam. – Po swoim przemówieniu usiadła na poduszce krzyżując swe nogi. Aż tak bardzo pijana nie jest, aby siadać na swoich goleniach.
Avatar użytkownika

Minami
 
Posty: 60
Dołączył(a): 21 sie 2019, o 17:41
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=124438#p124438
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma "Pod Błękitną Baryłką"

Postprzez Hibana » 14 wrz 2019, o 20:23

Obrazek
"Bronią mężczyzny jest miecz, bronią kobiety jest..."
Część II

Dla: Minami
Misja rangi D
3/15


Minami rzeczywiście mogło się zdawać, że przekroczyła drzwi do innego świata. Pięknego, tajemniczego, ale i niebezpiecznego świata. Czy tak właśnie było? Minami nawet nie zdawała sobie sprawy jak bliskie prawdy jest to porównanie. Jej życie stało właśnie na granicy wielkiej zmiany. Na lepsze, na gorsze? Czas pokaże.
Pani Natsumi słuchała jej z wrodzoną cierpliwością i nie komentowała sposobu w jaki Minami usiadła. A usiadła po męsku, co w obliczu tradycyjnie wychowanej, japońskiej damy mogło być uznane za swoistą bezczelność. Kaede wstrzymała powietrze, ale Pani Natsumi nawet nie zmarszczyła brwi.
-Rozumiem, wierzę jednak, że z czasem zdołasz mi zaufać – odpowiedziała ciepłym, życzliwym głosem. Miała twarz strapionej matki. - Nie przejmuj się, ja też nie pochodzę z tej wyspy. Tak samo Kaede oraz większość z pozostałych dziewczynek. Twoje pochodzenie nie jest ważne, tak długo jak dobrze wykonujesz swoją prace – puściła do Miny oczko i uśmiechnęła przelotnie. - Powiedz mi lepiej, mieszkasz sama? Masz za co żyć? Skoro musisz zarabiać grając na ulicy, to pewnie nie powodzi ci się najlepiej – zrobiła zatroskaną minę, jakby naprawdę martwiła się o los dziewczyny, po czym przedstawiła swoją ofertę: - Powiem wprost: Minami, czy zechciałabyś dla mnie pracować?


Głos Kaede
Głos Pani Natsumi
ObrazekLokalizacja Hibany: Osada Portowa Funemi
Prowadzone misje: Yoake - C
Avatar użytkownika

Hibana
Niespodzianka Zimy
 
Posty: 445
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 22
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Karczma "Pod Błękitną Baryłką"

Postprzez Minami » 20 wrz 2019, o 19:42

Może w tym momencie wysilałby się na jakieś pseudo-mądre zdanie typu zaufanie nie istnieje na tym świecie czy inny bezsensowny frazes, który niczego w rozmowie zbytnio nie wnosił, ale teraz nie miała na to czasu. Alkohol dopiero po chwili docierał do jej głowy i mieszał w logicznym myśleniu, choć bez przesady, to nie jest jeszcze szczyt jej możliwości i do urwania filmu czy stracenia kontroli nad swoimi ruchami jeszcze daleka droga, co po prostu po alkoholu stawała się jeszcze mniej gadatliwa niż do tej pory, bo nie ma co tracić energii na jakieś pogawędki o pogodzie. Dzisiaj niby miała bardzo ważne spotkanie, ale nie traktowała tego aż tak serio. Wciąż pamięta jak została oszukana przez Kaede i tak naprawdę nie chodziło o żadną spinkę, która okazała się być bezwartościowm śmieciem. Co za podstępne lisisko!

No to niezbyt dobrze, niezbyt dobrze. Ale przynajmniej udało się nam urwać z kontynentu! – Odwzajemniła uśmiech do kobiety i napiła się kolejnego łyka. Póki co jej zachowanie pasowało temu gronu, a przynajmniej Minami nie zauważyła, aby Natsumi w jakikolwiek sposób była zła na nią. A skoro nie ma przeciwwskazań, to trzeba się napić! Gdy trunek już przeleciał przez przełk kobiety, kiwnęła głową przecząco na pytanie o to, czy mieszka sama. Nie miała przecież powodu do kłamania.

Babcinka ze mną mieszka, a raczej ja z nią. A gram, bo mam, o. Jestem w końcu artystką – Zaśmiała się cicho pod nosem, jak gdyby z gracją, której w sobie nie miała, lekko zakrywając usta. Ktoś nie znając Miny i nie wiedząc, że z takimi wielkimi manierami u niej słabo, mógłby pomyśleć, że ta wyśmiewa swoje rozmówczynie, ale w żadnym bądź razie! Ona po prostu słabo je odwzorowuje. –Choć ludzie chyba nie rozumieją artystów, wie Pani jak to jest, w końcu ktoś, kto tak wygląda, musi mieć artystyczną duszę! – Jej mózg wysilił się tym razem na odrobinę kokieterstwa. Może będzie większa zapłata? –Pieniądze są, to Minami również jest! – I chyba tyle było z jego aktywności. Przecież Natsumi może dać jej tyle dziwnych zadań, że okradanie staruszków to najmniejszy problem, ale to chyba nie był powód do zmartwień na ten czas.
Avatar użytkownika

Minami
 
Posty: 60
Dołączył(a): 21 sie 2019, o 17:41
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=124438#p124438
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma "Pod Błękitną Baryłką"

Postprzez Hibana » 21 wrz 2019, o 20:48

Obrazek
"Bronią mężczyzny jest miecz, bronią kobiety jest..."
Część II

Dla: Minami
Misja rangi D
5/15


-Rozumiem, to dobrze, dla Ciebie – odpowiedziała dobrotliwym tonem na wiadomość o babci, z którą mieszka Minami. Zaśmiała się wraz z dziewczyną. Zachichotała również gdy ta nazwała ją „artystką”. - Naprawdę tak wyglądam? - Zapytała spoglądając na Kaede, ale nie oczekując odpowiedzi. - Cóż, dziękuję Ci. Widzę, że znasz się na ludziach. To dobrze.
Zamilkła i w milczeniu pokiwała głową z aprobatą.
Na razie rozmowa przebiegała gładko. Natsumi sprawiała wrażenie miłej i opiekuńczej. Była cierpliwa i nic nie mogło jej urazić. Skoro zakończyły rozmowę o sztuce i artystach, można było przejść do interesów.
Dziewczyna dość jasno przedstawiła swoje stanowisko. Pieniądze rządzą światem oraz sercem Minami.
-Jesteś śmiała i bezpośrednia. Cenię takich ludzi, ale chyba już wystarczy Ci tego wina – spojrzała subtelnie na butelkę, ale w jej głosie nie czuć było pretensji, pogardy, ani rozkazu. Tylko czułość i troskę. - Jeśli jesteś spragniona poproszę by przygotowano Ci herbatę – powiedziała i dotrzymała obietnicy jeśli tylko Minami zechciała zapić alkohol gorzkim, tradycyjnym napojem. Po tej drobnej wstawce, Natsumi wróciła do tematu pracy.
-To wiele ułatwia, skoro zależy Ci tylko na pieniądzach – zaczęła. - Mam już dla Ciebie pierwsze zadanie. Ale nie obawiaj się, tym razem to prawdziwa praca. Włamanie do lichwiarza było Twoim testem, który zdałaś. Czas na prawdziwą misję – mówiąc to nachyliła się do dziewczyny. - Co powiesz na mały włam do siedziby Gildii Kupieckiej?
Mrugnęła porozumiewawczo i skinęła na Kaede. Jeśli Minami się zgodziła, dama wprowadziła ją w kilka szczegółów.
-Chodzi o pewien dokument. To wciąż, stosunkowo, łatwe zadanie, ale nie tak łatwe jak wtargnięcie do domu starszego pana. Dlatego, tym razem, Kaede będzie Ci towarzyszyć. Polegajcie na sobie i uczcie się od siebie. Liczę na was. Powodzenia.
Ostatnie słowa skierowała do obydwu dziewczyn. Pożegnała się i, jeśli Minami nie miała żadnych pytań, poleciła Kaede wyprowadzenie gościa.
Gdy wyszły, młodsza dziewczyna zwróciła się do przyszłej współsprawczyni. Z możliwie największą gracją i subtelnością poradziła jej doprowadzić się do porządku i czekać na nią pod siedzibą Gildii, nazajutrz wieczorem. Obiecała, że wszystko jej objaśni. Następnie się pożegnała i zniknęła w tłumie.


Głos Kaede
Głos Pani Natsumi

Przejście -> Siedziba Gildii Kupieckiej
ObrazekLokalizacja Hibany: Osada Portowa Funemi
Prowadzone misje: Yoake - C
Avatar użytkownika

Hibana
Niespodzianka Zimy
 
Posty: 445
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 22
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Karczma "Pod Błękitną Baryłką"

Postprzez Minami » 23 wrz 2019, o 16:35

Oczywiście że zna się na ludziach, o ile Ci lubią osoby podobne do nich. W innym przypadku mogłoby być ciężko, ale rzadko kiedy zdarza się na tyle wybredny rozmówca Minami. W obecnych czasach wszelkie różnice mogłyby doprowadzić do konfliktu i z reguły obracamy się wokół podobnych do nas ludzi, lecz alkoholu na pewno oddawać nie zamierza. Zapracowała sobie na to! Własnymi rękoma i własnymi stopoma. Nie dość, że tyle pieniędzy ją to kosztowało, to jeszcze połowę miałaby wylać na rzecz jakiejś zwykłej herbaty stworzonej ze zbytnio wysuszonych liści. Na jej twarzy już miało pokazać się niemałe niezadowolenie zaistniała sytuacją, ale dość szybko się opamiętała, bo przecież jest teraz na rozmowie kwalifikacyjnej do dobrze płatnej pracy.

Pozwoli Pani, że ja zostawię ją. To taka moja mała... pamiątka! – To chyba niezbyt dobrze świadczy, jeżeli czyjąś pamiątką, mającą przypominać dobre czasy jest butelka alkoholu. – Za herbatkę grzecznie podziękuję i odłożę ją na kolejne spotkanie, które mam nadzieję, będzie całkiem niebawem! – Uśmiechnęła się szczerząc swoje lekko podżółcone zębiska. Rozmowa biegła dalej, aż do wypowiedzenia przez Natsumi słów gildia kupiecka. Hęę? Chciała dla nich pracować, a nie ich okradać z dokumentów czy innych badziewi. Minami była no na sto procent pewna, że na tym dokumencie nic nie było i kobiety dalej się bawią jej kosztem. Teraz faktycznie odłożyła butelkę i zaprgnęła skupić całą swoją uwagę na planie Natsumi, ale w ogóle jej to nie pasowało. Tylko że zanim do niej dotarło, że przecież mogłaby się temu przeciwstawić i zaproponować inną pracę, nawet na jakiejś głupiej plantacji ryżu, to już była poza budynkiem z butelką wina w ręce i głową pełną myśli. – Skoro tak, to jeszcze raz, jeszcze raz – zanuciła cicho pod nosem i biorąc kolejny łyk liczyła na to, że alkohol sprawi, że już nie będzie się tym przejmować. Co ma być to będzie! Teraz tylko trzeba będzie odnaleźć drogę do domu nie gubiąc się w żadnej z ciemnych uliczek.

z/t
Avatar użytkownika

Minami
 
Posty: 60
Dołączył(a): 21 sie 2019, o 17:41
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=124438#p124438
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma "Pod Błękitną Baryłką"

Postprzez Minami » 4 paź 2019, o 11:17

Port... karczma. To były jedyne rzeczy, które świtały teraz w jej umyśle, a przeszkody pojawiające się na jej drodze nawet nie były zauważane przez kobietę. Faktycznie powinna się już przyzwyczaić, że teraz każde jej zadanie będzie dziać się tak szybko, że nawet nie będzie chwili do dłuższego zastanowienia się, a jedynie instynktownego działania, aby przetrwać. Im dalej była od gildii, tym coraz spokojniejsza zdawała się być, bo w końcu pościgu żadnego nie ma, nikt nie próbował jej zaaatakować, więc chyba kolejne zadanie zostało wykonane, ale... Sama nie wie. Tak naprawdę jej dorosłość zaczęła się dopiero kilka miesięcy temu, a już została rzucona na głęboką wodę, na której niezbyt się odnajduje. Zbliżajac sie już do karczmy postanowiła sobie, że to ostatnie zadanie jakie dla nich wykona. Chyba potrzebowała czasu na odpoczynek, przemyślenie kilku spraw i podszkolenie się, bo z każdym zadaniem brak umiejętności coraz bardziej dawał o sobie znak.

Wchodząc do karczmy nie liczyła już na zaproszenie i uprzejmość ze strony Natsumi i jej podopiecznych czy kogokolwiek ona miała w tym swoim pokoju. Minami nie była jedną z nich, a jedynie wykonywała proste zadanie, za które należy się jej zapłata, więc nie czekając długo otworzyła drzwi do małego pokoju schadzek, gdzie wcześniej zaprosiła ją Kaede i jeżeli drzwi się normalnie otworzyły, rzuciła zdobyte dokumenty przed swoją zleceniodawczynią i wystawiła w jej kierunku dłoń. – Zadanie wykonane. Czekam na nagrodę i wychodzę – powiedziała oschle. To nie było do niej podobne, raczej starała się być sztucznie miła dla osób wyżej postawionych od niej, ale teraz już było jej wszystko jedno. Problemem będzie przyszły brak pieniędzy, który z pewnością spowoduje powrót do Natsumi. Bo jakby nie patrzeć, jest to o wiele lepsza opcja niż granie dla prostych ludzi z ulicy.
Avatar użytkownika

Minami
 
Posty: 60
Dołączył(a): 21 sie 2019, o 17:41
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=124438#p124438
GG: 0
Multikonta:

Re: Karczma "Pod Błękitną Baryłką"

Postprzez Hibana » 6 paź 2019, o 11:18

Obrazek
"Bronią mężczyzny jest miecz, bronią kobiety jest..."
Część II

Dla: Minami
Misja rangi D
17/15


Ciemną nocą, niedługo zachodzi słońca, na jednej z wielu wschodnich wysp, po ulicach jednego z wielu nadmorskich miast, biegła dziwczyna.
Była mała i ubrana jak złodziej lub nocny duch. Biegła szybko i miała jasno określony cel. kiedy wpadła do karczmy wyglądała jak wysłannik śmierci. Delirka – mówili i niejeden, ze wstrętem, odstawił butelkę, ale ona ich minęła, wiedziała dokąd zmierza.
Nie czekała na zaproszenie, nie przeprosiła, że przeszkadza. Po prostu weszła. Czy właśnie paliła za sobą mosty? Sądziła, że już nigdy nie będzie jej dane pracować dla Natsumi? Czy dlatego nawet nie siliła się na dobre, ostatnie, wrażenie?
Dama w jasnym kimonie właśnie nalewała swej pani herbaty. Widać było oburzenie w jej oczach, ale Natsumi pozostała niewzruszona.
-Wiedziałam, że Ci się uda – powiedziała pijąc do niej glinianym kubkiem. - Ufam, że Kaede równie szybko do nas wróci. Dobra robota.
Odstawiła kubek i sięgnęła do małego, jedwabnego woreczka przy swoim obi. Wyjęła z niego kilka monet owiniętych w ozdobny papier.
-Twoja część – powiedziała podając pieniądze kobiecie, która następnie przekazała je Minami.
Dziewczyna pewnie chciała już odejść, ale Natsumi ją zatrzymała:
-Twoja dzisiejsza misja to tylko mała część czegoś większego niż możesz sobie wyobrazić. Potrzebujemy zdolnych dziewcząt. Do niczego cię nie zmuszam, ani nawet nie namawiam. Przyjdź zawsze gdy będziesz potrzebowała zarobić. Już wiesz gdzie mnie znaleźć. Obiecuję, że zawsze znajdę dla Ciebie zajęcie – na koniec uśmiechnęła się jak kochająca matka i pozwoliła Minami odejść.
Tak zamknął się pewien rozdział. A może właśnie otworzyła się kolejny?

To wszystko. Dziękuję za udział : )

Głos Kaede
Głos Pani Natsumi
ObrazekLokalizacja Hibany: Osada Portowa Funemi
Prowadzone misje: Yoake - C
Avatar użytkownika

Hibana
Niespodzianka Zimy
 
Posty: 445
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 22
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Karczma "Pod Błękitną Baryłką"

Postprzez Minami » 10 paź 2019, o 20:43

Minami sprawnym ruchem odwinęła zwinięty kawałek ozdobnego papieru i jedyne co ujrzała to kilkanaście złotych monet rozsypujących się pomiędzy małymi palcami kobiety. Nie tego się spodziewała. Chociaż chyba sama nie do końca wiedziała czego oczekiwała. Większej pochwały z ust Natsumi, która niezbyt przejęła się tym, że Mina wróciła z, przynajmniej w jej mniemaniu, samobójczej, a przynajmniej dość trudnej misji? A może po prostu szukała pewnego usprawiedliwienia w sobie swoich czynów. Nie zraniła teraz nikogo personalnie, nie ukradła pieniędzy czy spinki nikogo, ale przecież w tym dokumencie mogły być jakieś ważne dla gildii informację, bez których mogliby upaść czy stracić majątek bez potrzeby. Kobieta chciała odciąć się od kradzieży i uprzykrzania się innym, ale zamiast tego wplątała się w jeszcze większe problemy, od których łatwo się nie uwolni.

Nie wiem czy jestem zdolna do czegoś większego, jak widać chyba nie. – Z niezbyt zadowoloną miną wcisnęła swoje brudne pieniądze do torby i odwróciła się do pięcie podążając w kierunku wyjścia ze schowka. Z na wpół otwartymi drzwiami, jedną nogą za oazą dobrobytu i przepychu w tej paskudnej lokacji, odwróciła głowę w kierunku Natsumi. – D... Żegnam. – Rzuciła po chwilowej przerwie. Nie chce się z nią już więcej widzieć, ale przechodząc przez resztę baru kobieta zdała sobie sprawę, że już raczej będzie na to skazana. Życie z niezbyt czystym sumieniem, pewnie niejednokrotnie raniąc innych, a wszystko po to, aby mieć za co wypić, za co przeżyć. Szkoda tylko, że nigdy nie przeżyje już spokojnych dziecięcych lat, w których nie musiała okradać innych, bo teraz już raczej na to szans nie będzie. Zatrzaskując za sobą drzwi, nałożyła kaptur na głowę i próbując zbytnio nie wychylać się w tłum, ruszyła w głąb miasta.

z/t
Avatar użytkownika

Minami
 
Posty: 60
Dołączył(a): 21 sie 2019, o 17:41
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=124438#p124438
GG: 0
Multikonta:


Powrót do Osada Tenkyu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości