Polana

Główna siedziba sił Shinsengumi, umiejscowiona w samym środku długości muru, jednocześnie strzegąca jedynej istniejącej bramy. Składa się z licznych budynków mieszkalnych dla strażników, stanowią one mniejszość w porównaniu do licznych magazynów, spiżarni, zbrojowni, szpitali, miejsc bożych i wszelkich innych budowli służących jednemu celowi. Samowystarczalności Muru.

Re: Polana

Postprzez Chise » 18 maja 2019, o 23:30

W czasie przerwy zjedli przygotowane wcześniej kanapki i pogawędzili sobie. Dziewczyna dowiedziała się, że Ogar nie pochodził z Sogen, a z Ryuzaku i przybył tu na fali rekrutacji w czasie dużego ataku dzikich. Była ogromna bitwa, a on sam wyznał, że służył pod rozkazami Kenshiego w czasie walk. Po chwili dopytywania, Chise mogła być pewna, że chodzi o tego samego człowieka, którego spotkała w czasie walk w Kami no Hikage i musiała przyznać, że nieco jej to zaimponowało.
Po tym krótkim przerywniku jednak wrócili do treningów. Mieli się zająć kolejną, spokrewnioną do poprzedniej techniką ninjutsu. Dziewczyna była przekonana, że skoro już nauczyła się jednaj to kolejna będzie tylko łatwiejsza, ale szybko się okazało, że się srodze przeliczyła. Kolejna była bez pieczęciowa, szybka, ofensywna.. Słowem, technika cud, tyle, że nauczenie się jej było bólem. Pieczęcie zawsze ułatwiały mieszanie czakry, bez niej musiała być bardziej skupiona. Zasada działania była podobna, więc dziewczyna skupiła się na utwardzeniu włosów i zmuszenie ich do działania. Mieszanie czakry w tak czystej postaci było bardzo trudne, początkowe efekty były śmieszne. Włosy się puszyły, stroszyły, ale nie chciały twardnieć za nic. Dopiero po kilkunastu próbach i radach senseia zdołała je zmusić do jego by były odpowiednio utwardzone. Ale nadal utwardzenie nie równało się z ich wystrzeleniem, dlatego po krótkiej przerwie na napicie się wrócili do ćwiczeń. Mając już podstawę w postaci utwardzonych włosów teraz należało je tylko wystrzelić. Pięknie i prosto to brzmiało w teorii, w praktyce jednak nie było tak łatwe jak się wydawało. Przy pierwszej udanej próbie udało się jej wystrzelić tylko kilka i to na żałosną odległość jakiegoś metra. Ale z każdą próbą było coraz lepiej, musiała tylko po kolei pracować nad każdym aspektem techniki - najpierw nad kontrolą ich ilości aż do maksymalnej osiągalnej, przez odpowiednią prędkość i penetrację pocisków, wykonaniem z odpowiednią prędkością całości techniki wraz z usztywnieniem włosów, kończąc na optymalnej ilości wykorzystanej czakry. Na koniec przeprowadzili jeszcze kilka testów z udziałem manekinów, które nauczyciel przyniósł w zwojach, by sprawdzić działanie techniki w czymś bardziej humanoidalnym od drzewa. Chise w sumie już zaczynała tęsknić za klonami Keizo, ale co było poradzić, na bezrybiu i raz ryba. Wynik testu wyszedł pozytywnie, oboje więc postanowili zakończyć trening na dziś i wrócić do pokojów, by zacząć od nowa jutro z czymś nowym.

Trening Hari Jigoku, ninjutsu C



zt
Chise
 

Re: Polana

Postprzez Hiroki » 30 cze 2019, o 02:33

Wiosna, śpiew ptaków, natura budząca się do życia - to wszystko było nieodłącznym elementem wiosennego krajobrazu. Chłopak miał dziś dzień wolny od wszelkich obowiązków na murze - o dziwo, takie dni również istniały w życiu szczura. Szedł na polanę, w ręku dzierżąc sporej wielkości pakunek. W środku prócz jednego zwoju miał również suchy prowiant, oraz termos z gorącą herbatą. Nie zamierzał próżnować czy prowadzić pikniku!
Szedł trenować. Kilka - może kilkanaście metrów od środka polanki, usiadł wygodnie po turecku, zakładając sobie nogę na nogę. Spojrzał w niebo, a kilka ślamazarnie przesuwających obłoków układało się w różne, ciekawe kształty. Rozwiązał swój mały tobołek, po czym rozłożył go na ziemi. Nalał sobie pełny kubek herbaty, a następnie korzystając z okazji po prostu położył się na trawie obserwując nieboskłon. Chwila zapomnienia o otaczającym go świecie. Od pożegnania ze swoją Sensei też trochę minęło - a on, stał się silniejszy niż wcześniej, a przynajmniej tak mu się wydawało. Ciężko przecież trenował!
Nie mniej jednak obiecał sobie, oraz Chise, że nauczy się technik, które mu powierzyła. Znał już teorię praktycznie na pamięć, kilka tygodni studiował zwój który mu pozostawiła. Znał praktycznie każdy teoretyczny aspekt techniki. Problem polegał jednak w momencie zastosowania jej w praktyce. Teraz jednak wiedział - wiedział, że jest gotów się jej nauczyć. Była to również poniekąd pochodna znanej mu już techniki katonu, więc nie widział zbyt dużego problemu by przejść do praktyki. Powoli, najpierw na sucho trenował składanie pieczęci. Sekwencja była prosta i przyjemna, ale mimo wszystko wyuczenie jej na pamięć było po prostu czymś, co musiał zrobić. Kiedy już miał ten segment nauki za sobą zaczęła się trudniejsza część - trening z użyciem chakry. Jego kontrola nadal nie była na najwyższym poziomie, jednak i tak była lepsza niż podczas poznania ślepej Uchihy.
Skupił chakrę w okolicy płuc, a następnie spróbował wydmuchać spory obłok dymu, dokładnie tak jak przy innej, pochodnej technice. Odziwo - wyszło mu to bardzo dobrze, z tym, że niestety nie był to tak gęsty dym, jak powinien. Szybko rozwiał się, a obszar nim pokryty nawet nie przypominał połowy tego co napisała jego Sensei w zwoju który mu powierzyła. Kolejne próby, kolejne fiasko, a następnie długa przerwa na regenerację sił. Kanapki które ze sobą przyniósł powoli znikały z tobołka, bynajmniej przez ptaki które co jakiś czas podlatywały nazbyt blisko Hirokiego. Kilka przerw później, chłopak był już gotów spróbować finalnej wersji techniki, którą otrzymał od swojej mentorki. Kumulacja chakry, złożone znaki, a na koniec? Czterdzieści metrów gęstego niczym smog nad Krakowem dymu. Dopracował technikę niemal do perfekcji, kolejne próby wyglądały podobnie, a później? Ostatnia już przerwa, by na zakończenie treningu po prostu wykonać technikę raz jeszcze. Tak, by przypieczętować trening. Pozbierał co ze sobą przyniósł, zwój dokładnie chowając, a następnie ruszył w kierunku tylko sobie znanym.


Nazwa
Katongagure no jutsu

Dziedzina
Katon

Ranga
D

Pieczęci
Ptak - baran - tygrys - ptak

Zasięg
40 metrów średnicy, centrum techniki zawsze jest użytkownik

Koszt E: 14% | D: 12% | C: 10% | B: 8% | A: 6% | S: 4% | S+: 2% (1/2 za podtrzymywanie)

Dodatkowe
Wymagana znajomość Katon: Kasumi Enbu no Jutsu

Opis Technika Katonu powodująca powstanie dymu dookoła użytkownika. Po złożeniu pieczęci wydmuchuje się obłok dymu, który szybko zajmuje duży obszar terenu. Wydmuchanie takiej ilości dymu zajmuje kilka sekund, nie jest natychmiastowe. W przeciwieństwie do podobnej techniki znajdującej się rangę wyżej, ten dym nie ma właściwości wybuchowych, ma za zadanie jedynie zmylić przeciwnika, także tego znającego techniki katonu i zaskoczyć czymś nowym. W przeciwieństwie do techniki Katon: Kasumi Enbu no Jutsu, jest to technika podtrzymywana, dym dzięki temu można utrzymywać dłużej niż zwykły. Dym może powodować delikatne problemy z oddychaniem, typu kaszel i krztuszenie się.
Jest w stanie oszukać Sharingana, jednak nie Byakugana i Tsūjitegana. Zwykłe oko zobaczy otoczenie w dymie nie dalej niż na wyciągnięcie ręki.

Link do tematu postaci
KLIK!
Po tym jakże żmudnym oraz owocnym treningu, na polanę wrócił dopiero kilka dni później - znów miał dzień "wolny" od pracy, a raczej ranną wartę, dzięki czemu południe i wieczór mógł spędzić po za strażnicą. Rozsiadł się wygodnie, tym razem bez tobołka i bez zbędnych akcesoriów, wzrok wbił w jeden punkt. Oddychał głęboko i spokojnie. Wyciszał się, rozpoczął proces medytacji, próbując oczyścić umysł. Od rozłąki z świeżo poznaną Uchihą minął spory kawał czasu, a Hiroki zaczynał wątpić, by Chise planowała kiedykolwiek wrócić na mur - wiedział, że jej obowiązkowa służba dawno się skończyła, dlatego też w jego sercę wkradł się element zwątpienia.
Hiroki
 

Re: Polana

Postprzez Heiwa » 4 lip 2019, o 16:26

"Tańczący z Ogniem"
Hiroki - Misja rangi D - 1/15

Obrazek

Trening czynni mistrza? Tak ktoś kiedyś powiedział i przez wiele następnych pokoleń te słowa kształtowały następne pokolenia ninja. Polana była idealnym miejscem aby w spokoju kształtować samego siebie, oddać się samotnemu treningowi, dzięki któremu będzie można doskonalić samego siebie. Twą medytację przerwał zapach spalenizny. Uderzył w twe nozdrza z zaskoczenia. Otwierając oczy mogłeś dostrzec, że gdzieś w oddali można było zobaczyć kłębiące się chmury dymu. Czyżby ktoś postanowił zrobić sobie ognisko? Może jakiś niekontrolowany pożar ? Nie zdążysz się przekonać o tym, jeśli nie wyruszysz w tamtą stronę. Chcąc czy nie chcąc mogło to też być po prostu dym z jednego z kominów domów.. Kto by go tam wiedział, lecz zapach był dość irytujący, można wręcz powiedzieć drażniący nozdrza. Nietypowy jak dla zwykłego zapachu dymu, ale kto chciałby wąchać dym? Nie wiem, ale niech trzyma się od mnie z daleka. Dym również nie był naturalny, ciemny, gęsty. Do Ciebie należała decyzja o sprawdzeniu co tak naprawdę się wydarzy, bądź zgłosić tą sprawę swojemu przełożonemu.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Polana

Postprzez Hiroki » 4 lip 2019, o 19:50

Wdech, wydech. Wdech, wydech. Spokojny oddech, w nozdrza wpływało świeże powietrze, powoli wpadając do płuc. Medytacja była jedną z najlepszych form wyciszenia organizmu i umysłu. Niemniej jednak po paru głębszych do nosa Hirokiego dotarł odór, kompletnie nie pasujący do tego - co przed chwilą odbierał jego organizm.
Stęchły zapach docierający gdzieś zza pleców - mógł to bez problemu ocenić, bowiem wiatr wiał właśnie stamtąd. Chłopak otworzył oczy, tak szeroko jak tylko potrafił, a następnie odwrócił głowę za plecy. Jego oczom ukazały się kłęby, nienaturalnego dymu.
- To nie może być ognisko... - chłopak powiedział do siebie. - Najlepszą decyzją byłoby sprawdzenie tego przez samego siebie, ale... to może być niebezpieczne. Ten smród...
Wstał gwałtownie, po czym zacisnął pięści. Nie wiedział co robić, z jednej strony serce podpowiadało mu, że musi sprawdzić co się tam dzieje, a z drugiej? Z drugiej wydawało się oczywistym, że należy ruszyć po wsparcie. Nie miał pojęcia co będzie na niego czekać w miejscu z którego pochodził ten dym. Musiał czym prędzej podjąć decyzję. Musiał zdecydować, co będzie najlepsze nie tylko dla niego, ale dla całej społeczności - jeśli to pożar, to powinien czym prędzej ruszyć po jednego z przełożonych, jeśli to zaś coś innego, wtedy mógłby mieć spore kłopoty, ale mógłby poradzić sobie z tym samemu - nie miał wyjścia i musiał wybrać.
Decyzja którą podjął, być może była ryzykowna, ale on wierzył, że była słuszna i właściwa. Ruszył ile sił w nogach w kierunku z którego dochodziły do niego dziwne zapachy. Starał się bacznie obserwować otoczenie by w razie czego nic mu nie umknęło, niemniej jednak jego priorytetem było zlokalizowanie źródła i ocenienie zagrożenia.
Hiroki
 

Re: Polana

Postprzez Heiwa » 5 lip 2019, o 01:11

"Tańczący z Ogniem"
Hiroki - Misja rangi D - 3/15

Obrazek

Decyzja która mogła zaważyć na sprawach związanych z całą społecznością, musiałeś wybrać przez co wziąłeś na barki odpowiedzialność za to całe społeczeństwo. Czy będziesz w stanie unieść ten ciężar to czas pokaże, ale najważniejszą kwestią było dowiedzieć się czy sprawa o której mowa, jest dość istotna aby poinformować kogoś z przełożonych. Jeśli samemu poradziłbyś sobie z jakimś większym problemem, mógłbyś zaistnieć w społeczności Shinsengumi. Czym prędzej postanowiłeś ruszyć w stronę miejsca. Zapach siarki coraz mocniej zaczął drażnić twe nozdrza lecz był on jeszcze do z zniesienia. Co mogło przykuć twą uwagę, ponieważ postanowiłeś dość mocno rozglądać się po całym otaczającym terenie to fakt że po drodze czy to na drzewach czy to w ziemi wbite były prowizoryczne strzały, wykonane z gałęzi z zaostrzonymi kawałkami kamienia. Doskonale powinieneś wiedzieć co to powinno oznaczać.. Dzicy! Coś co stało się chwilę później mogło jeszcze Cię zaskoczyć. Ogromny, zielony płomień, wzbił się w powietrze i po chwili zniknął. Czy na pewno odpowiednią decyzją było wyruszenie samemu? To pytanie mogłeś zadawać sobie właśnie.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Polana

Postprzez Hiroki » 5 lip 2019, o 01:37

Strzały, które były najbardziej prowizorycznym orężem jaki widział w całej swojej karierze Shinobi, przypomniały mu tylko o jednym. O tym, że za murem, którego poprzysiągł bronić, wciąż czaiło się życie. Życie, które było tak prymitywne jak tylko się dało. Chłopak zastanawiał się co powinien zrobić, nie wiedział jak powinien zareagować. Łucznicy - nawet jeśli byłoby ich tylko kilku, Uchiha zapewne padłby trupem... Z drugiej strony, do muru miał całkiem spory kawałek, a jeżeli dzicy stąd znikną, nikt mu nie uwierzy. Co zrobiłaby Chise. Jak postąpiłaby na jego miejscu? Hiroki wiedział, że dziewczyna ruszyłaby na dzikich próbując ich zaszlachtować, ale w jego przypadku byłoby to pójście na śmierć.
"Jeśli ruszę w stronę tego zielonego płomienia, to zapewne wyzionę ducha, z drugiej strony, do muru dzieli mnie spory kawał drogi... Co zrobić, co robić. Wiem, że jestem słaby, do tego łucznicy to prawdopodobnie najlepszy możliwy typ żołnierza do walki ze mną. Mój zasięg jest mały, do tego chakra którą posiadam... Jestem na przegranej pozycji, z drugiej strony - bieg po posiłki wydaje się bezużyteczny. Przecież nawet jeśli zdołam dobiec do muru, oni mogą nas w tym czasie zaatakować... A może? Może to wszystko tylko zasadzka? Może czekają właśnie na kogoś takiego jak ja, by zdobyć zakładnika, może po prostu zabić kogoś z cywilizowanych ludzi? Nigdy nie miałem do czynienia z dzikim, nie wiem nawet w jaki sposób walczą. Najrozsądniejszą decyzją, będzie się wycofać i pobiec ile sił w nogach po wsparcie, sam tutaj nic nie zdziałam."
Chłopak po tym krótkim monologu, który przeprowadził w myślach postanowił. Zawraca - bez wsparcia się nie obejdzie, nie zamierzał jednak iść bez dowodu. Ruszył czym prędzej w stronę muru, starając się obrać najkrótszą możliwą trasę, jednak po drodze zebrał trzy, może cztery strzały, które zauważył po drodze do płomienia. Miał tylko nadzieję, że nie będzie za późno. Musiał tak postąpić, w innym razie... zapewne żałowałby swojej decyzji.
Biegnąc w stronę muru bacznie się rozglądał, nie chciał wpaść w zasadzkę zastawioną przez odmieńców. Nie chciał też przeoczyć żadnego ze strażników. Starał się w miarę możliwości unikać wszelkiej walki, nie miał zamiaru odpoczywać, jego jedynym i najważniejszym priorytetem było dotarcie do murów i poinformowanie o intruzach.
Hiroki
 

Re: Polana

Postprzez Heiwa » 5 lip 2019, o 02:07

"Tańczący z Ogniem"
Hiroki - Misja rangi D - 5/15

Obrazek

Stałeś przed dość ciężkim wyborem, ponieważ albo mogłeś ruszyć przed siebie i zbadać sprawę na własną rękę albo udać się w stronę muru aby znaleźć wsparcie. Jednak rozsądek wygrał z brawurą i odwagą więc postanowiłeś się wycofać. Poszukać wsparcia ponieważ z nieokrzesaną kulturą nie można było się dogadać, oni rozumieją tylko i wyłącznie jeden język a mianowicie "Siłą zdobywaj wszystko". W życiu shinnobi również to się sprawdzało ponieważ to właśnie Ci silniejsi stali u władzy zaś słabsi musieli ugiąć swe kolana przed siłą bądź zapełnić stos trupów który doprowadził silnych do władzy. Na dowód swoich słów postanowiłeś zabrać kilka drewnianych prowizorycznych strzał, by potwierdzić se słowa. W hierarchii Shinsengumi byłeś na najniższym stopniu, zwykły żółtodziób więc słowa te mogły nie zostać wzięte na poważnie. Liczyłeś że Dzicy zostaną na swoim miejscu, zanim uda Ci się sprowadzić pomoc. Pytanie pojawiało się czemu tu są ? Czym są zielone płomienie, dlaczego odbyła się tam jakakolwiek walka patrząc na strzały powbijane w ziemię.. Więcej pytań mogło się mnożyć lecz co najważniejsze "Co oni tu do jasnej cholery robią? Biegnąc ile sił w nogach a powietrza w płucach w stronę muru. Natknąłeś się na niewielki ponieważ 3 osobowy patrol twych braci którzy tak jak ty przybrali czerń. Dzielił was dystans około 50 może 80 metrów. Mężczyźni patrolowali sobie okolice muru jak co dnia.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Polana

Postprzez Hiroki » 5 lip 2019, o 02:35

Biegł ile sił w nogach, omijając wszelkie przeszkody, krople potu powoli zaczęły ściekać po czole Uchihy. Nie było już tak daleko, jak na początku, ale zmęczenie powoli narastało. Kiedy tylko zauważył trójkę patrolujących Shinobi, przyśpieszył. Mógł bez problemu określić, że z takiej odległości będą słyszeli jego krzyk - ale... no właśnie, co powinien krzyknąć? Szukał, szukał w swoim pustym łbie, jak szybko i sprawnie przekazac informację, że za murem znajdują się dzicy. Najprostsze rozwiązania wydają się najbardziej skuteczne, czyż nie? Kiedy dzieliło ich to upragnione, pięćdziesiąt metrów, z całych sił krzyknął.
- Dzicy! Dzicy za murem! Hej! Hej! - nie przestawał biec w ich kierunku - wiedział, że musi dokładnie opisać to co widział. Kiedy tylko Hirokiemu udało się dobiec do grupy patrolującej teren, ciężko dysząc przyłożył dłoń ze strzałami do piersi, a następnie wystawił je przed siebie , podając tym samym prowizoryczną amunicję patrolującej jednostce. - Uchiha Hiroki, szczur, albo rekrut jak wolicie. Cholera, medytowałem na polanie nieopodal, nagle poczułem cholernie silny zapach spalenizny. Smród niemal nie do wytrzymania, pobiegłem to sprawdzić, bałem się, że coś się pali - po drodze znalazłem te strzały, to nie jest coś, co zrobiłby człowiek stąd. To zdecydowanie jakieś prowizoryczne gówno zza muru. Kiedy znalazłem źródło smrodu, widziałem tylko zielony płomień! Nie mam pojęcia o co w tym wszystkim chodzi! Co mam zrobić do cholery?
Chłopak był najwidoczniej nabuzowany, bardzo nerwowy, nie wiedział co ma robić, co powinien zrobić. Teraz próbował złapać oddech, czekał na odpowiedź patrolu, miał nadzieję, że pomogą mu, albo przynajmniej dadzą mu jakiś rozkaz, który pomoże jakoś rozwiązać tę sytuację. Nie wiedział czy nie trafił na trójkę szczurów, czy jednak miał szczęście i był z nimi jakiś Ogar. Jeśli był, byłby uratowany, a jeżeli była to tylko i wyłącznie paczka rekrutów, zapewne w czwórkę daliby radę, ale nie mógł być pewny - wiedział jak słaby był, wydawało mu się, że reszta rekrutów powinna być na podobnym poziomie.
Hiroki
 

Re: Polana

Postprzez Heiwa » 5 lip 2019, o 04:13

"Tańczący z Ogniem"
Hiroki - Misja rangi D - 7/15

Obrazek

Sprowadzenie pomocy było naprawdę rozsądnym rozwiązaniem ponieważ, nie byłeś w stanie określić z ilu miałbyś potencjalnych przeciwników. Trzeba też mierzyć siły na zamiary, ponieważ znając swoje słabe strony określiłeś że w bezpośrednim starciu nie masz żadnych szans. No właśnie w bezpośrednim starciu, lecz gdy wróg ma przewagę liczebną to może warto wyrównać te szansę i znaleźć posiłki. Na Twoje szczęście patrol przechodził tą ścieżką. Była to standardowa droga patrolu. Trójka mężczyzn. Dwóch z nich mogłeś kojarzyć ponieważ oboje tak jak ty byli tylko i wyłącznie rekrutami, lecz trzeci mężczyzna był zupełnie dla Ciebie obcy. Na reakcję krzyku, a dokładniej wzniesienia niewielkiego alarmu, cała trójka podbiegła do Ciebie a następnie czekała na wyjaśnienia. Mężczyzna który okazał się kapitanem patrolu z początku patrzył na Ciebie jak na jakiegoś idiotę, lecz z każdym kolejnym słowem coraz bardziej uzmysławiał sobie, że może faktycznie mówisz prawdę zaś strzały były potwierdzeniem Twoich słów.
- Jeśli Twoje słowa są prawdą, nasza trójka nie wystarczy. Odpowiedział Ogar. Chcąc nie chcąc on również mierzył swoje siły na zamiary. Na wieść o dziwnym niebieskim ogniu, mężczyzna od razu wydał kolejne polecenie.
- Sprowadź mi tu jak najszybciej patrol Shiho Uchiha, powinien stacjonować przy bramie. Oznajmił a jeden z pomniejszych rekrutów wyruszył od razu, bez zwłoki w stronę muru. Następnie mężczyzna wziął jedną z strzał z twoich dłoni, chcąc zbadać je dokładnie.
- Zdaj raport ! Co jeszcze widziałeś? Liczebność Wroga? Cokolwiek co będzie w stanie nam pomóc. Następnie zwrócił siędo drugiego szczura.
- W twoim asortymencie znajdują się techniki z elementu wody prawda ? Rekrut pomimo że był nowy na murze, odpowiedział na pytanie tak jak przystało. - Zgadza się, nie jestem mistrzem we władaniu tym żywiołem. Ale powinien pomoc. Po dzikich nie można spodziewać się zbyt wiele a tak naprawdę nie wiadomo czego można się spodziewać ponieważ te ludy zamieszkujące miejsca po za murem są nie okrzesane. Mężczyzna czekał na Twoją odpowiedź. Następnie ugryzł się w palec, przykładając go do ziemi. Przywołał wielką jak skurwysyn sowę. Ogromną, nie naturalnych rozmiarów.
- Opowiadaj młodzieńcze, ponieważ goni nas czas i liczy się dla nas każda minuta. Pośpieszył Cię abyś zdał jak najszybciej raport.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Polana

Postprzez Hiroki » 5 lip 2019, o 10:03

Wszystko działo się tak szybko, a Hiroki nie był w stanie przewidzieć dosłownie nawet procenta z tego co się właśnie tutaj wyprawiało. Pytania, nawałnica pytań spadła na niego jak grom z jasnego nieba. Nie spodziewał się, że na samym wstępie zostanie, aż tak szczegółowo wypytany. Niemniej jednak mógł się spodziewać, że taka będzie reakcja. Najważniejszym wydawało mu się jest to, by przekazać klarowne informacje, pozbawione zbędnego biadolenia. Tak też postanowił zrobić, tylko konkrety i potwierdzone dane!
- Tak jest! - odkrzyknął na prośbę o raporcie, stając niemalże na baczność. - Podczas odpoczynku na polanie nieopodal, poczułem niemiłosierny swąd, postanowiłem sprawdzić, co takiego dzieje się w pobliskim lesie - zachowałem szczególną ostrożność, zauważyłem ślady walki, kilka, nie! Kilkanaście, albo kilkadziesiąt strzał tej konstrukcji. Byłem zbyt daleko by zawrócić, nie potwierdzając informacji o dzikich, dlatego też szedłem dalej - kiedy zobaczyłem zielony płomień, od razu zawróciłem, zabrałem kilka strzał na dowód mych słów. Nie widziałem żadnych wrogów, dlatego ilość dzikich za murem jest mi nieznana, niemniej sądząc po ilości znalezionych strzał, mogło ich być kilku, może dziesiątka, aczkolwiek są to tylko moje przypuszczenia!
Kiedy zakończył zdawanie raportu, lozluźnił się, a następnie spojrzał na Ogara. Dopytywał on drugiego szczura o jego zdolności. Dobrze by było, gdyby nasz ambitny, acz niezbyt silny Uchiha również podzielił się taką informacją, dlatego też zbyt długo nie zwlekając, rzekł pełnym dumy głosem.
- Ja specjalizuje się w technikach Katonu, nie jestem wirtuozem, ale coś potrafię. Niemniej jednak, jestem w stanie użyć tylko kilku technik, moja kontrola chakry to kompletna porażka. - po tych słowach uniósł na moment brew, spoglądając na mężczyznę. - Powinniśmy ruszyć przodem? Nie wiem jak długo pozostaną w miejscu, w którym widziałem ten zielony ogień, trochę się martwię.
I rzeczywiście, Hiroki martwił się. Nie martwił się tym, że nie spotka dzikich, a tym, że to oni znajdą ich pierwsi - to byłoby chyba najgorszym scenariuszem, była ich tylko trójka, a na posiłki musieliby długo czekać. Zaskoczenie to bardzo ważny element podczas batalii, dlatego też wydawało mu się, że zaskoczenie intruzów było najlepszym rozwiązaniem, niemniej to nie on podejmował w tym momencie decyzję, a jego przełożony. To od niego wszystko zależało.
Hiroki
 

Re: Polana

Postprzez Heiwa » 5 lip 2019, o 20:15

"Tańczący z Ogniem"
Hiroki - Misja rangi D -9/15

Obrazek

Ogar wydał rozkaz aby się rozdzielić, trzeba było zdobyć istotne informację na temat przeciwnika. Waszym zadaniem było zdobyć informację na temat waszych przeciwnikach. W powietrzu unosił się ten niezbyt przyjemny zapach. Zapach siarki i jakiś innych dziwnych specyfików lecz on był dość specyficzny, drażniący w nozdrza. Z łatwością udało wam się ustalić, że dzicy znajdowali się na niewielkim wzgórzu. Starałeś się być ostrożnym. Aby nie narobić sobie większych kłopotów. Znałeś swoje umiejętności, więc ciężko będzie podjąć jakąś samotną walkę. Podchodząc bliżej mogłeś zobaczyć czterech dzikich. Ogromny gliniany kocioł z którego wydobywały się zielone płomienie. Dzicy tańczyli wokół ogromnego glinianego prowizorycznego kotła, zaś jeden z nich dorzucał coś do ogromnego naczynia, a następnie to emitowało zielony płomień. Ciężko było stwierdzić czym zajmowali się aktualnie dzicy, przypominało to jakiś kult bądź modlitwy. Obrzęd. Patrząc na uzbrojenie mężczyzn było one dość prowizoryczne. Dzidy, topory a także łuki wykonane z drewna i kamienia. Rozglądając się za swoimi towarzyszami mogłeś dostrzec rekruta który również Cię widział, lecz nigdzie nie widzieliście Ogar'a który miałby wydać jakikolwiek rozkaz. Mogliście zaczekać, połączyć swe siły bądź samemu zadecydować co w takiej sytuacji będziecie robić.
Ostatnio edytowano 6 lip 2019, o 18:05 przez Heiwa, łącznie edytowano 2 razy
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Polana

Postprzez Hiroki » 5 lip 2019, o 21:18

Pochwała od kogoś takiego zawsze podnosi na duchu. Nie wiedział jednak co czeka go za chwilę. Musiał doprowadzić grupę patrolującą do miejsca, z którego chwilę temu uciekł w popłochu. Teraz musiał przygotować się na najgorsze. Szedł dokładnie tą samą trasą, najprościej jak się da, pamiętał w którym miejscu znajdował się ten dziwny płomień, a odór który dochodził z tamtego miejsca był tak specyficzny, że nie sposób było się pomylić. Głowa chłopaka po raz kolejny została zalana dziwnymi myślami, od pytań, czy aby na pewno nie popełnia właśnie błędu, którego będzie żałował do końca życia, po pytania czy jeszcze kiedyś zobaczy swoją nauczycielkę. Mknęli ile sił w nogach - ogar dodatkowo poganiał dwójkę rekrutów. Nic dziwnego, czas w tym przypadku grał bardzo ważną rolę. Kiedy tylko dotarli, a oczom młodego shinobi ukazał się zielony, jarzący się płomień, Hiroki zatrzymał się, unosząc w górę zaciśniętą dłoń, by zasygnalizować, że są na miejscu. Krzyk ogara wcale im nie pomagał, chłopak momentalnie i instynktownie sięgnął do horusaty na prawym udzie.
- Zgoda, w razie kontatku, mamy walczyć? Uciekać? Co mamy robić? - zapytał, była to niecodzienna dla niego sytuacja, pomimo, że jedynie mieli się rozeznać, on wiedział, że intruzi odbyli już jedną walkę, nie zawahają się by zaatakować drugi raz. Wyjął kunai z pokrowca, obejmując go bardzo mocno. - Pójdę środkiem, uważajcie na siebie!
Rzekł pewny siebie. Oręż co prawda wydawał się bezużyteczny, ale przynajmniej podnosił Uchihę na duchu. Nie mógł zbyt długo zwlekać, rozejrzał się dokładnie by obrać najbezpieczniejszą ścieżkę. Patrzył pod nogi a kroki stawiał bardzo spokojnie i powoli - upewniając się, że nie zdepcze jakiejś gałęzi - nie chciał bowiem zwracać na siebie uwagi. Kiedy tylko zauważy jakąkolwiek postać, różniącą się od ogara i rekruta, zatrzymałby się, obserwując ją bardzo dokładnie. Nie spuszczał z oczu również tego dziwnego płomienia - to w końcu on był głównym elementem przedstawienia.
Hiroki
 

Re: Polana

Postprzez Heiwa » 6 lip 2019, o 18:05

"Tańczący z Ogniem"
Hiroki - Misja rangi D - 11/15

Obrazek

Ogar wydał rozkaz aby się rozdzielić, trzeba było zdobyć istotne informację na temat przeciwnika. Waszym zadaniem było zdobyć informację na temat waszych przeciwnikach. W powietrzu unosił się ten niezbyt przyjemny zapach. Zapach siarki i jakiś innych dziwnych specyfików lecz on był dość specyficzny, drażniący w nozdrza. Z łatwością udało wam się ustalić, że dzicy znajdowali się na niewielkim wzgórzu. Starałeś się być ostrożnym. Aby nie narobić sobie większych kłopotów. Znałeś swoje umiejętności, więc ciężko będzie podjąć jakąś samotną walkę. Podchodząc bliżej mogłeś zobaczyć czterech dzikich. Ogromny gliniany kocioł z którego wydobywały się zielone płomienie. Dzicy tańczyli wokół ogromnego glinianego prowizorycznego kotła, zaś jeden z nich dorzucał coś do ogromnego naczynia, a następnie to emitowało zielony płomień. Ciężko było stwierdzić czym zajmowali się aktualnie dzicy, przypominało to jakiś kult bądź modlitwy. Obrzęd. Patrząc na uzbrojenie mężczyzn było one dość prowizoryczne. Dzidy, topory a także łuki wykonane z drewna i kamienia. Rozglądając się za swoimi towarzyszami mogłeś dostrzec rekruta który również Cię widział, lecz nigdzie nie widzieliście Ogar'a który miałby wydać jakikolwiek rozkaz. Mogliście zaczekać, połączyć swe siły bądź samemu zadecydować co w takiej sytuacji będziecie robić.
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Re: Polana

Postprzez Hiroki » 6 lip 2019, o 22:31

Powoli pokonywał kolejne przeszkody, gałęzie czy choćby suche liście pozostałe po poprzedniej jesieni, nie do końca przetrawione przez mikro organizmy mieszkające w tym terenie. Rozglądał się uważnie. Szukał swojego przełożonego, był w środku, więc powinien widzieć ich obu. Nie słyszał też żadnych dźwięków walki, co wykluczało opcję, że Ogar wdał się w walkę z wrogiem.
Poluzował uścisk na swoim kunaiu, a następnie bacznie obserwował czwórkę na wzgórzu. Prowizoryczne topory, dzidy, łuki. Najniebezpieczniejszym orężem były zdecydowanie topory, potem łuk, a na końcu dzida, chociaż... wszystkie wyglądały na groźne w walce w zwarciu. Przez chwilę jeszcze obserwował ten dziwny obrzęd, a następnie jego wzrok spotkał się z drugim szczurem. Ich dowódca nie był w zasięgu, a Hiroki musiał podjąć czym szybciej decyzję. Nie mógł zawrócić - nie zdobywając żadnej informacji, z drugiej strony i tak nic nie wyciągną z dzikich, nie posługiwali się przecież naszym językiem. A tyle przynajmniej słyszał Uchiha z opowieści. Nie zwlekając zbyt długo po prostu uniósł dłoń w kształcie pięści, a następnie spojrzał wymownie na chłopaka.
Powiedział jedynie niemo "Stój, uważaj", potrząsając przecząco głową, a następnie wskazując na dzikich. Miał to być jasny znak, że nie będziemy ich atakować - jeszcze nie. Zaraz po tym przeniósł wzrok na dzikich, by upewnić się, że jest ich tylko czworo, pokazał te liczbę chłopakowi, by ten potwierdził informację, cztery palce uniesione w górę. Chwilę później spojrzał przez drugie ramię, w poszukiwaniu ogara - miał nadzieję, że go zobaczy, jednak gdyby tak się nie stało, otwartą dłonią pokazałby znak, by się nieco bardziej ukryć, delikatnie przesuwając otwartą dłoń, wnętrzem do gleby - coś w stylu "głowy nisko", w tejże pozycji - nisko przy ziemi, na kucaka obserwowałby dzikich, nasłuchując i co jakiś czas szukając ogara - bez niego nie mogli ruszyć, nie mogli też zawrócić. Wrócą stąd wszyscy, albo nikt.
Hiroki
 

Re: Polana

Postprzez Heiwa » 9 lip 2019, o 23:29

"Tańczący z Ogniem"
Hiroki - Misja rangi D - 13/15

Obrazek

Na razie obserwowaliście co się działo. Jakiś dziwny rytuał miał miejsce. Szaman ponieważ tak można było nazwać mężczyznę który miał dziwną maskę co jakiś czas dosypywał dziwnego proszku do ogromnego glinianego naczynia. Nikt nie spodziewa się następujących wydarzeń. Dzicy musieli dostrzec którego z was, nie można było w stanie określić czy był to Ogar czy którego z rekrutów. Mężczyźni zabrali się za ucieczkę. W waszą stronę wycelowano kilka strzał a także jeden mężczyzn rzucił dzidą która przeleciała niedaleko Twojej twarzy. Wszystko było chybione. Chcąc kupić wasz czas jeden z dzikich kopnął w ogromne naczynie a te wylało się, podpalając wszystko z czym miało do czynienia. Dziwna substancja prawda? Bardzo szybko ogień pojawił się na niewielkiej polanie, teraz pozostał wam wybór. Gonić za oprawcami bądź też zająć się pożarem który zaczął powoli trawić niewielką polanę. Gdy zostaliście zdemaskowani, ogar krzyknął w waszą stronę.
- Niech uciekają, nie możemy pozwolić sobie na pożar. Oznajmił. Musiałeś mieć w pamięci że to właśnie miejsce było dość suche i mogło to zagrozić całej społeczności. Stałeś przed wyborem. Albo ruszyć w pogoń za dzikimi ignorując rozkaz Ogara co mogło wiązać się z pewnymi konsekwencjami a także mogło przynieść pewne korzyści bądź spróbować zacząć gasić pożar.. tylko jak? O to było najważniejsze pytanie. Ogar wyjął z swej kamizelki niewielki zwój, a następnie odpieczętował. Zaś wielka jak skurwysyn sowa ruszyła za dzikimi obserwując ich. Ze zwoju zaczęła wylewać się woda, mężczyzna który specjalizował się w dziedzinie Suitonu zaczął manipulować nią, aby gasić ogień. Gdzie w tym było Twoje miejsce ?
Ostatnio edytowano 10 lip 2019, o 00:52 przez Heiwa, łącznie edytowano 1 raz
Misje Aktualnie prowadzone:
Ranga D:
  • Hiroki - Tańcząc z Ogniem
  • Nao - Przygoda w Karczmie

Misja rangi C:
  • Yami & Mei- Żelazny Bank Zawsze Odbiera Swoje Długi
Avatar użytkownika

Heiwa
 
Posty: 72
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 01:36
Wiek postaci: 21
Ranga: Doko
Link do KP: viewtopic.php?f=33&p=117989#p117989

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Shi no gēto

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość