Karczma "Ō no Shi"

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Ayatsuri Juranu » 19 cze 2019, o 17:45

"Komu w drogę..."
Misja rangi C dla Katsuko
5/30?


Jak na dziewczynę, która bywa żywiołowa i wygadana, tego dnia była bardzo spokojna. Może i w lokalu byli sami nieznajomi, ale nie wszyscy byli w zamkniętych grupach rozmawiających między sobą, a to, że ktoś się zajmuje handlem nie musi wcale oznaczać, że jest członkiem mafii. Dziewczyna jednak miała dziś dość niefortunny kaprys na bycie samotną, a jej jedyny dotychczasowy rozmówca rozgadał się bardziej od niej, a następnie ją zbył.

Spożywaniu posiłku przez Katsuko towarzyszyła obserwacja Sali, z której wychodziły kolejne osoby. Prędzej czy później wszyscy, którzy tutaj tylko jedli, zabrali swoje rzeczy i ruszyli. Pozostały więc osoby, które były skupione na czymś innym, czyli stara matrona z dwoma towarzyszami, dyskutujący najemnicy oraz człowiek-mapa. Chociaż ten ostatni ciągle wyglądał na dalekiego do skończenia posiłku, który stał wręcz w nieruszonej formie od wejścia Uchihy do karczmy.
Ayatsuri Juranu
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Katsuko » 22 cze 2019, o 13:19

Ku zdziwieniu dziewczyny, nikt jej nie przeszkadzał w posiłku. Cieszyło ją to, jednak też zastanawiała się jak znajdzie robotę. Ostatnio poszło gładko, w zasadzie nawet jej nie szukała. Robota znalazła ją sama. Upiła trochę soku i znowu się rozejrzała. Miała trzy opcje. Najbardziej kusiła ją kobieta z ochroniarzami jednak... Pewnego rodzaju dejavu sprawiało, że nie wyglądało jej to na rozsądny wybór. Westchnęła głęboko i ostatecznie zdecydowała się na człowieka z mapą. Jakoś do hordy mężczyzn nie miała zaufania. Nie miała też jednak zamiaru się z nimi użerać, jeden facet wystarczy. dopiła sok i dojadła. dopiero po odniesieniu naczyń podeszła do ów mężczyzny co dalej studiował kawałek papieru.
- witam, jestem Katsuko. Szuka pan konkretnego miejsca? Może mogę pomóc.- Zaproponowała i póki co nie siadała. Czekała na odpowiedź mężczyzny.w duszy liczyła, że ro0zmowa się jakoś rozwinie. Nie będzie musiała szukać dalej, reszta opcji to była raczej ostateczność. Ciekawiło ją też gdzie mężczyzna zmierza i co planuje robić. O to drugie3 jednak nie pytała od razu, byłoby to bardzo niegrzeczne a ona jest wychowana, prawda? Zaczęła się też zastanawiać jak wybrnie gdy wpakuje się w jakąś patową sytuację i mężczyzna okaże się być całkiem inny na jakiego wygląda.
Katsuko
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Harruchi » 25 cze 2019, o 17:48

Dobrze widzieć takich rozgarniętych ludzi w straży. Dobrze gdyby w domu, w Daishi, też tacy byli. Ba, dobrze, gdyby wszyscy tacy byli. Tak naprawdę wszyscy ludzie powinni tacy być. Wszyscy ludzie powinni być obowiązkowi i skrupulatni. Stanowiska wysokiej odpowiedzialności w szczególności powinny uważać, aby składać się tylko z takich ludzi. Całe szczęście, akurat teraz na posterunku był ten strażnik i wszystko skończyło się dobrze. Sprawiedliwość zatriumfowała ponownie i świat dzięki temu jest lepszy. Nie ma znaczenia, że to jedynie okropnie mały kawałek świata. Stopniowo po kolei trzeba świat zmieniać, aż w końcu wszędzie zapanuje dobro i sprawiedliwość.
Spokojnym krokiem zmierzam do karczmy, gdy dotrę na miejsce, wchodzę do środka i gdy tylko zobaczę karczmarza, lub Jinzou Sakurę i mówię:
- Znaleźliśmy winnego, okazał się nim syn stolarza. Sam przyznał się do podłożenia korników. Odprowadziliśmy go już do straży, aby ci przygotowali go do procesu, który udowodni jego karę. Możecie spodziewać się, że ktoś ze straży niedługo tu przyjdzie, aby zebrać wasze zeznania.
Harruchi
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 25 cze 2019, o 21:56

Masako skinęła głową na pożegnanie strażnikowi, który z całą pewnością uznał - podobnie jak ona - przyprowadzenie mężczyzny tutaj za stratę czasu wszystkich zainteresowanych. Miała wrażenie, że Harruchi w swoich książkach zatracił nieco perspektywę i nie umiał ocenić realnego pożytku od teoretycznego. Tatko zawsze powtarzał jej, że ludzie prości zazwyczaj nie są o wiele bardziej rozgarnięci od dzieci i trzeba im pokazać, co zrobili źle i dlaczego. Dopiero pokazując realne konsekwencje ich czynu - czyli niebezpieczeństwo stworzone dla postronnych osób w tym wypadku, nie zostanie zamkniętym w więzieniu - i danie możliwości naprawy szkód ma naprawdę dobry i trwały wpływ na osobę, która zawiniła.

To, co zrobili może i było "sprawiedliwe" i zgodne z prawem, jednak w dalszej perspektywie tylko zantagonizowało stolarza do karczmarza i shinobi. A karczmarz będzie musiał dłużej czekać na dokonanie napraw, bo zabraknie kluczowego pracownika. Dlatego w trakcie drogi nieco na przekór nie dbała o to, gdzie leci dym z jej fajki, którą ponownie odpaliła, uparcie milcząc i chcąc dać tym samym do zrozumienia Harruchiemu, iż nie podziela jego zdania. Kiedy dotarli do karczmy, jej właściciela oraz kunoichi, dodała jeszcze:

- Stolarz zobowiązał się naprawić szkody na koszt swojej firmy. Także problem można uznać za rozwiązany, tylko zachowajcie parę tych dech jako dowód, tak na wszelki wypadek. -
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 635
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Murai » 27 cze 2019, o 22:47

Upadek
Misja rangi D dla Harruchi i Uchiha Masako
42/22+


Po wykonaniu obywatelskiego obowiązku oddania złoczyńcy w ręce sprawiedliwości, trzeba było wrócić do lokalu. Ten rzecz jasna był zamknięty. Odpowiednia tabliczka na drzwiach z zewnętrznej strony informowała o zamknięciu lokalu dla klientów. Jednak oni klientami nie byli, mogli więc na spokojnie wejść do środka. Drzwi nie były zresztą jakkolwiek zamknięte. Wewnątrz nic się nie zmieniło, za wyjątkiem kilku wyrwanych desek z różnych punktów pomieszczenia. A także dziur obok nich, które razem tworzyły dziwaczną mapę punktów zakażonych. Zdecydowana część z nich była całkiem normalna, deski jak deski. Niektóre faktycznie były podniszczone niewielkimi tunelami drążonymi przez korniki. W suficie - tak samo, kilka pojedynczych desek brakowało. Meble pozostały nieruszone, przemieszczanie czegokolwiek w obrębie tego pomieszczenia mogło spowodować tragedię. Stół trafi na niestabilne drewno i kolejne koszta.
Przy jednej z desek siedział karczmarz. Z niewielką piłką do drewna, zajęty (a jakże) piłowaniem wyrwanej deski. Obok niego leżał wcześniej użyty łom. Sam karczmarz był cały czerwony na twarzy. Czy to przez zdenerwowanie czy zmęczenie - pewnie obydwa. Mruczał coś pod nosem, przekleństwa których nie powstydziliby się najpodlejszy zbir. Zobaczył duet wchodzący do środka i nie wstając zwrócił się bezpośrednio do nich.
- No dobrze że jesteście. Trochę już udało nam się tego rozebrać. I nigdzie indziej tych pierdolonych korników nie ma. A wy macie coś? - zapytał, prawie natychmiast uzyskując odpowiedź.
- Że niby to oni? No co za skurwiele jedne, a ja im zapłaciłem. Pamiętam jak z nimi się upijałem jak tatko miał jeszcze karczmę. A oni takie rzeczy. Skurrr... - zaczął wyklinać, teraz już całkowicie i nie kryjąc się z tym. Głos jego irytacji rozniósł się głęboko po budynku, do tego stopnia że przybyła pozostała dwójka.
- Co się stało? O, to wy. I jak? - zapytała kobieta, kiedy wyszła z zaplecza z piwnicy.
- Znaleźli gagatka. Syn Hazumiego odjebał manianę podczas konserwacji. - powiedział, podchodząc do zaplecza i wyjmując trzy niewielkie sakiewki. Musiał mieć je wcześniej przygotowane. Dla każdego rzucił po jedną sztukę. Kobiecie też się dostało.
- Za fatygę. - mruknął, nieco spokojniejszy. - Za fatygę. Dzięki wielkie za pomoc, macie u mnie darmowe posiłki. Tylko nie puśćcie mnie z torbami. - dodał, uśmiechając się nawet. Lekki uśmiech przez łzy właściwie, okraszony lekkim podkurwieniem. Ale, nadal, uśmiech.

Koniec misji
Murai
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 28 cze 2019, o 00:01

Młoda przedstawicielka rodu Uchiha skrzywiła się nieco na potok przekleństw, ale nic nie powiedziała. Rozumiała doskonale, że negatywne emocje trzeba odpowiednio przepracować, by się ich pozbyć, a karczmarz powód do wściekłości jak najbardziej miał. Ten natomiast w międzyczasie wstał i skierował się do baru po brzęczące woreczki.

- Och, dzięki. - stwierdziła nieco zaskoczona Masako, łapiąc w locie sakiewkę i zerkając do środka. Uczciwa zapłata za pracę, chyba pierwsza w jej życiu. Miłe uczucie, chociaż dalej miała wrażenie, że nie pomogła w pełni wiosce. Poczucie... marnotrawstwa nie chciało jej opuścić, mimo obiektywnego stwierdzenia, iż Harruchi zaproponował jak najbardziej uczciwy, sprawiedliwy układ. W końcu popełniono przestępstwo, a syn stolarza powinien ponieść karę wymierzoną przez wymiar sprawiedliwości. Czyż jednak shinobi nie powinni po części ten wymiar reprezentować i być w stanie samemu wymierzać stosowne wyroki? A teraz zamiast odpracowywać, zapewne jeszcze zostanie zamknięty w więzieniu. Musiała to obgadać z Harruchim, bo będzie ją to dręczyć jeszcze długo.

- Dziękujemy za ofertę, postaramy się nie nadużywać jej z przesadą... chociaż teraz chętnie bym z niej skorzystała, trochę ten spacer mi narobił apetytu. Siądziemy może gdzieś w kącie sali, tam z tego co widzę korniki nie przelazły? - poprosiła karczmarza, po czym machnęła dłonią na towarzysza, by podążył za nią.

- Pogadamy? Mam wątpliwości co do tego, jak rozwiązaliśmy tę sytuację. -
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 635
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Harruchi » 28 cze 2019, o 00:15

Miło jest widzieć, gdy ludzie na moje postępowanie reagują wdzięcznością. Wielokrotnie już przecież w trakcie swojej podróży, gdy stawałem na straży sprawiedliwości, spotykałem się z nienawiścią i pogardą. Nie zdziwiłbym się, gdyby tak było w przypadku rasowych przestępców i innych rzezimieszków. Okazuje się jednak, że nawet zwykli obywatele chętnie zbaczają w stronę korupcji i przestępstwa, gdy tylko jest im to wygodne i nie widzą w tym niczego złego. Tym razem jednak spotkałem się z wdzięcznością i to wdzięcznością wyrażoną nawet w pieniądzach. Świetnie. Teraz chyba w końcu stać mnie na to, o czym od dawna już marzyłem.
- Dziękuję, dobry człowieku. - odpowiadam karczmarzowi, po czym idę z Masako do stolika - Oczywiście, że możemy porozmawiać. Odnoszę wrażenie, że coś cię trapi.

Patrząc na dziurę w tej ziemi, przypominają mi się efekty techniki elementu wiatru, o której czytałem, przed wyruszeniem w moją podróż. Jakby spojrzeć pod odpowiednim kontem i z odpowiedniej perspektywy, to wygląda to jak po uderzeniu maluteńkiego tornada. Zupełnie jak po technice Fūton: Komakai Butokai Tatsumaki. Pamiętam dokładnie, jak owa technika była opisana w starym podręczniku: "Wojownik wiatru nie tylko do cięcia żywioł swój będzie wykorzystywał. Wiatr ciąć potrafi przeto dziecko nawet powie, że najwięcej żyć pozbierał wiatr dzięki tornadom. Najłatwiej wojownikowi wiatru jest tworzyć małe tornada. Najmniejsze mogą mieć ledwie dwie piędzi. Niech jednak nikt nie myśli, że nie są one niebezpieczne. Skały niszczyć one potrafią i dziury w murach czynią. Jeśli więc wojownik chce się nauczyć sztuki małego tornada, niech weźmie dwa palce żywiołu wiatru w swoich trzewiach i trzyma je tam przez pół wdechu. Przy wdechu niech dorzuci jeszcze dwa palce elementu i zakręci nim. Wiatr trudno sobie podporządkować, więc niech wojownik uważa, aby nie spaskudzić się przez usta ni odbyt. Gdy element w trzewiach zacznie się tak kręcić, że otrzymać go nie będzie można, nie należy czynić tego na siłę, tylko wraz z wydechem wypuścić go. Pamiętać jeno należy, żeby dłoń do gęby przyłożyć i dłonią dech swój w trąbkę uformować poprzez kręcenie. Taka karuzela, to już małe tornado i wojownik swobodnie może nim zniszczenie czynić." Opis jakkolwiek nieco archaiczny, dla mnie, typowego mola książkowego, wydaje się być w pełni zrozumiały. Spróbujmy więc. Przy wdechu zebrać nieco czakry fuutonu, po chwili dołożyć kolejną porcję chakry, zakręcić, nieco utrzymać, a następnie wypuścić przez usta, formując kształt dłonią. Mam nadzieje, że Masako nie zauważy tego, że tak dziwnie manewruję dłonią przy ustach. Mam nadzieję, że uzna, że tylko kulturalnie zasłaniam dłonią usta przed ziewaniem. Wykonanie techniki zakończyło się jednak sukcesem.

trening jutsu rangi C Fūton: Komakai Butokai Tatsumaki
Ostatnio edytowano 28 cze 2019, o 15:05 przez Harruchi, łącznie edytowano 3 razy
Harruchi
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Ayatsuri Juranu » 28 cze 2019, o 09:27

"Komu w drogę..."
Misja rangi C dla Katsuko
7/30?


Dziewczyna jedząc w końcu podjęła decyzję o dołączeniu do mężczyzny z mapą i zagadanie do niego, żeby później wypytać o pracę. Zaczęła bardzo serdecznie i dyskretnie, dzięki czemu spotkała się z bardzo serdecznym powitaniem. Uniósł głowę znad mapy, uśmiechnął się i wskazał miejsce przed nim. Odsunął trochę zwitek na bok i wziął się za jedzenie zimnego już posiłku.

- Ja jestem Seiji, do usług. – przedstawienie się mamy z głowy, teraz przyszło na przekaz bardziej istotnych informacji - Nie szukam żadnego konkretnego miejsca, po prostu wybieram szlak. – od razu jednak zobaczył, że Katsuko zapytała w ten sposób chcąc więcej szczegółów, więc ten od ręki udzielił informacje, które ta mogłaby zaraz zechcieć - Jadę z zapasami na mur, ale droga nie zawsze jest spokojna. Jeśli umiesz walczyć tym żelastwem to mogę ci zapłacić za ochronę mnie po drodze. – żelastwem nazwał chyba wielki kunai na jej plecach.

W przerwach od mówienia wpychał w siebie pospiesznie posiłek. Chyba czas było mi ruszać, bo w końcu komu w drogę, temu czas, czyż nie?
Ayatsuri Juranu
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 29 cze 2019, o 13:11

Masako usiadała przy stoliku, podpierając się jedną dłonią, a palcami drugiej zaczynając bębnić w stół. Przez moment nic nie mówiła, jakby starając się zebrać myśli, aż w końcu się odezwała.

- No dobra, wyjaśnij mi proszę jeszcze raz, dlaczego według ciebie był jakikolwiek sens angażować w to wszystko straż i tracić ich czas, czas tego synalka, który mógłby tu już zaiwaniać z narzędziami do naprawy i jeszcze po prawdzie to nasz czas, bo musieliśmy spacerować na posterunek dodatkowo? - spytała w miarę spokojnym tonem, ale czuć było złość, która czaiła się pod spodem. Była zła, ale starała się pamiętać, że każdy ma inne spojrzenie na sprawę i jej niekoniecznie musiało być tym poprawnym. Nawet, jeśli wydawało jej się to, co zrobił Harruchi, kompletnie niepotrzebne.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 635
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Harruchi » 29 cze 2019, o 14:21

No tak, jakże shinobi mają stać na straży prawa, skoro oni sami nie rozumieją sensu prawa? Gdy tylko widzą praworządność, są zirytowani i poddenerwowani, tak jak teraz Masako. Częściowo nie jest to jej wina, tak została wychowana, w świecie, gdzie liczy się tylko siła i potęga oraz poszerzenie własnych wpływów, a nie pokój i sprawiedliwość. Jak więc mam jej wytłumaczyć, że prawo po to istnieje, aby na świecie zapanował pokój i harmonia?
- Nie możemy być jednocześnie śledczym, sędzią i katem. Prawo, wina i moralność to zbyt delikatne tematy, aby wszystkimi ich aspektami zajmowała się jedna osoba. Znaleźliśmy kogoś, kto wydaje nam się winny. Sami jednak przez to zbyt mocno byliśmy zaangażowani w tę sprawę, przez co nasz osąd odnośnie zarówno winy, jak i potencjalnej kary byłby zaburzony i niepewny. Dlatego właśnie trzeba było syna stolarza skierować do straży, która ponownie sprawdzi jego domniemaną winę. Później natomiast będzie potrzeba jeszcze osobnego sędzi, który ponownie nie będąc zaangażowany w sprawę, zadecyduje o tym, jaka kara będzie najbardziej odpowiednia. Nic, co byśmy zadecydowali nie byłoby sprawiedliwe. Byłoby za to z pewnością stronnicze. Dlatego właśnie, aby mieć pewność, że wszystko odbędzie się sprawiedliwe, musieliśmy oddać go straży. - odpowiadam kunoichi, jednocześnie wyjmując shuriken i bawiąc się nim, aby zrównoważyć stukanie w stół przez Masako.


Skoro już tak lekko idzie mi ulepszanie swoich zdolności... Może warto by spróbować jeszcze jednej techniki. Pamiętam, że siłą żywiołu fuutonu była przeróżna manipulacja kunaiami, czy shurikenami. Ten sam podręcznik przecież pisał o Fūton: Kaiten Shuriken: "Wojownik elementu wiatru dlatego jest niebezpieczny i zmorą dla wroga, ponieważ walczyć potrafi zarówno twarzą w twarz, jak i z daleka. Z daleka walcząc najlepiej przeciwnika zadziwić, a nic tak nie dziwuje, jak pocisk, co zmienia tor lotu. Chwyć więc porządny metalowy pocisk. Metal nie musi być najprzedniejszy, jednak pamiętaj, aby nie bawić się w ten sposób z żadnym drewnem, ani niczym, co kiedyś żyło. Najlepszym kształtem będą gwiazdy, co nocą oświetlają drogę wojownika. Nie próbuj jeno siłować się na zbyt duże pociski. Małe w zupełności wystarczą. Skup energie wiatru i powietrza w dłoniach. Tak dużo, jak tylko udźwignąć zdołasz. Chwyć się teraz metalowej gwiazdy i prawie calusieńką energię elementu wrzuć do gwiazdki. Pamiętaj, aby nie wrzucać całej. Jeśli nic nie pokiełbasisz, powinieneś móc kontrolować pocisk wedle własnej woli. Jeśli jednak się pomylisz, jeno w niebo trafisz, a nie w jakiegokolwiek przeciwnika. Wychodzi więc, że w shuriken muszę włożyć własną chakre fuutonu. Nie powinno to być trudne. Bawiąc się więc wkładam do shurikena całą skumulowaną chakrę. Ten jednak mi tylko wylatuje z rąk. W następnej próbie, uważniej słucham się poleceń podręcznika. Resztkę chakry pozostawiam w swoim ciele. Czuje teraz shuriken pewniej w swojej dłoni. Jest jakby lżejszy. Orientuję się również, że dzięki resztkom chakry w swoim organizmie, potrafię niemal telekinetycznie sterować pociskiem.

Trening techniki Fūton: Kaiten Shuriken rangi C
Harruchi
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 29 cze 2019, o 15:23

- Gdyby się opierał albo nie przyznał - tak, może zaangażowanie straży byłoby bardziej odpowiednie. Ale istnieje coś takiego też, jak polubowne rozwiązanie danej sprawy i na takie mieliśmy w tym wypadku okazję. Naprawa karczmy się przedłuży, a syn Hazumiego nie dostanie prawdopodobnie okazji do własnoręcznej naprawy zła, które wyrządził, bo idiotyczny system prawa uzna, że powinien przesiedzieć stosowny okres czasu w celi. Angażujesz dobrych kilka-kilkanaście osób dodatkowo, które mogłyby ten czas prawdopodobnie lepiej spożytkować, ścigając złodziei albo patrolując co bardziej niebezpieczne dzielnice. Tymczasem, gdybyśmy po prostu przyjęli obietnicę naprawy, to wszystkie strony zainteresowane byłyby ostatecznie zadowolone, a Ryoko dostał nauczkę tak czy inaczej. Naprawdę tego nie widzisz? - spytała Masako niedowierzającym tonem. Ciężko było jej pojąć, że shinobi może mieć tak... wydestylowany system wartości. W teorii dobry, w praktyce mijający się z celem i sensem prawa, przynajmniej w jej opinii. Miała wrażenie, że gdyby Harruchiemu na to pozwolić, to świat szybko stałby się dyktaturą, w której apart państwowy by nagle zaczął brać górę nad zwykłymi ludźmi.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 635
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Harruchi » 29 cze 2019, o 15:49

- Dzięki zaangażowaniu tych kilkunastu osób mamy pewność, że wszystko będzie jak najbardziej uczciwe i sprawiedliwe. Jasne, być może wszystko odrobinę odwlecze się w czasie, jednak czymże jest ta chwila w obliczu prawa, porządku i harmonii? Wielu mądrzejszych od nas ustaliło te zasady i jeśli tylko wszyscy będą się do nich stosować, to na świecie zapanuje ład i pokój. Poprzez właśnie takie małe czyny możemy pokazywać innym, dlaczego sprawiedliwe postępowanie jest istotne. Małymi krokami w końcu z pewnością uda się sprawić, aby każdy człowiek na świecie, no może poza dzikusami za Murem, zaakceptował słowo prawa. W obliczu takiej wizji wszelkie zastanawianie się, co innego ktoś mógłby w tym czasie zrobić, są bezpodstawne i małostkowe. Wszelkie układy pomijające literę prawa i układ sprawiedliwości z miejsca natomiast wyglądają na relatywizm moralny i kumoterstwo. Sprawiedliwość jest ślepa właśnie dlatego, aby nie widziała w ludziach ich znajomości i układów, a właśnie przyszły ład i porządek. - odpowiadam Masako, lekko się już irytując kolejny raz powtarzając swoje szczytne idee, wiedząc, że poprzednio za każdym razem odbijały się one jak od ściany. Co za tym idzie, coraz bardziej nerwowo bawię się shurikenem.
Harruchi
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 30 cze 2019, o 12:55

- Piękna formułka. Z jakiego mądrego dzieła ją zacytowałeś? - fuknęła Masako, kręcąc głową. Przerwała wybijanie rytmu, gdyż akurat przyniesiono jej posiłek - prosty ramen, mający po prostu zabić głód, który czaił się gdzieś od śniadania na nią. Nie zabrała się od razu do jedzenia, szukając najpierw słów, które przemówią do Harruchiego. - Widzisz, prawo zostało wprowadzone, żeby... no... jakoś moderować sytuacje konfliktowe między ludźmi. Żeby w momencie, kiedy ktoś komuś zawini i nie chce się do tego przyznać lub naprawić szkody, jaką wyrządził - żeby w takim wypadku były ramy, które pozwolą specjalistom na wycenę winy i wymierzenie ewentualnej kary. I masz rację, że sprawiedliwość jest ślepa - tyle, że to niekoniecznie jest zaletą. W tym, co proponujesz nie ma miejsca na... człowieka, nie ma miejsca na zwykle, ludzkie przebaczenie. Zamiast tego jest zimny system, odmierzający zbrodnię na gramy. -
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 635
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Harruchi » 30 cze 2019, o 13:18

- Och, nie jest to cytat, co najwyżej swobodna parafraza "Manifestu do sprawiedliwości". Oczywiście, to o czym mówisz jest prawdą. Nie jest jednak pełną prawdą. Dlaczego odbierasz prawodawcom dalszej i głębszej wizji przyszłości? Oczywiście, patrząc jedynie na tu i teraz, na teraźniejszość, prawo ma jedynie rozstrzygać konflikty. W dalszej perspektywie jednak ma stworzyć idealny, harmonijny świat. Przecież kara więzienia nie istnieje tylko po to, aby karać ludzi. Jednocześnie ma funkcje resocjalizacyjne i w trakcie odbywania kary reedukuje się więźnia, aby nie popełnił tego samego przestępstwa. Bez sensu jest bowiem kogoś karać, skoro w niedalekiej przyszłości zrobi on dokładnie to samo, za co został ukarany. Prawo nie może działać tylko doraźnie, musi również patrzeć w przyszłość. Dlatego też bezwzględne przestrzeganie go jest tak istotne, jeśli chcemy kiedyś żyć w świecie ładu i harmonii. Oczywiście, może się to wydawać bezduszne, jednak jest to po prostu najlepsza droga, do wyplenienia wszelkiego przestępstwa. Jaką bowiem mielibyśmy gwarancję, że ten syn stolarza, naprawiając tę podłogę, nie podłożyłby pod nią znów tych samych korników? Żadną, moglibyśmy jedynie mu zaufać. Jak do tej pory, niszcząc te deski nie dał nam jednak żądnego powodu do zaufania. Dlatego właśnie lepiej jest oddać go odpowiednim służbom, które upewnią się o jego resocjalizacji oraz upewnią się o naprawieniu wszelkich wyrządzonych szkód.
Harruchi
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 30 cze 2019, o 22:22

- Mieliśmy słowo jego ojca, który ewidentnie tym razem by go przypilnował, bo inaczej naraziłoby to jego dobre imię jako stolarza. Do tego jakoś nie wydaje mi się, żeby miał czelność powtórzyć to, co zrobił mając w pamięci, że shinobi się nim zainteresowali - w tym przedstawicielka rządzącego rodu. - Masako przewróciła oczami słuchając wyidealizowanych wizji Harruchiego. Naprawdę, jego podróże faktycznie go chyba nic nie nauczyły. - Poza tym - czy ty w ogóle widziałeś kiedykolwiek cele, w których przetrzymuje się większość więźniów? Nierzadko przepełnione, gdzie każdy ma gdzieś to, co się dzieje z winowajcą? Nawet jeśli w Kotei sytuacja nie wygląda aż tak źle, to jestem pewna, że żadna resocjalizacja nie nastąpi, prędzej przeciwnie - do Ryoko zostanie przylepione miano "przestępcy" i nie będzie mógł znaleźć zatrudnienia. W efekcie kto wie, czy po odbyciu ZUPEŁNIE NIEPOTRZEBNEJ I NIEADEKWATNEJ kary, postanowi popełnić kolejne przestępstwo, tym razem gorsze - kradzież albo morderstwo, aby przeżyć. Także wiesz - gratulacje. Świetnie to sobie obmyśliłeś. - głos dziewczyny ociekał wręcz sarkazmem.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 635
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kōtei (Osada Rodu Uchiha)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości