Karczma "Ō no Shi"

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 20 kwi 2019, o 01:50

No proszę, ukochana fajeczka jej znowu nie zawiodła! Oto, kiedy szukała wzrokiem kogoś, kto odpowiadałby jej wymaganiom, dym z jej wiernej towarzyszki przygnał do niej uwagę chłopaka w - na oko - jej wieku, do tego chyba pasującego i do reszty jej wymogów. Wyszczerzyła zęby w uśmiechu i przygasiła na chwilę żar, a zaraz po tym - dosiadła się bez specjalnego skrępowania do stolika tamtego.

- Wybacz, ale jak widzisz - tutaj raczej nie jestem jedyna. - wskazała dłonią na salę biesiadną, w której co i rusz przewijały się kłęby dymu. Do tego dymu podlejsszej jakości, niż jej własny, co poniekąd stanowiło obrazę dla niej samej, jednak postanowiła nie siać w tym momencie Tytoniowej Dobrej Nowiny. jak jakiś narwany mnich-misjonarz. - Niemniej fakt, postaram się nie przeszkadzać ci paleniem. Nazywam się Masako, a ty? Skąd jesteś? - spytała, gestem zamawiając sobie trunek do stolika.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Harruchi » 20 kwi 2019, o 11:54

Dziewczyna, trzeba przyznać, ma rację. Uchichowie muszą być w jakiś dziwny sposób zakochani w ogniu, skoro niemal każdy tutaj coś kopci. Cóż, mój błąd, że przed wyruszeniem z domu nie zapoznałem się zbyt dobrze z kulturą innych regionów, lub obyczajami ludzi ich zamieszkującymi. Wciąż jednak nie przeczy to jednemu faktowi. W Daishi, czy w ogóle w całych Karmazynowych Szczytach, takie swobodne chuchanie ludziom w twarz trucizną byłoby tak ogromnym nietaktem, że nikt by nawet nie pomyślał o takim uczynku. Jak widać jednak, co kraj to obyczaj.
- Ty jako jedyna dmuchnęłaś dymem prosto w moją twarz. Nie znam tutejszych obyczajów, jednak w Seiyamie, skąd pochodzę, takie zachowanie byłoby niedopuszczalne. Nie szukam jednak zwady. Ciesz mnie więc, twoja obietnica, pilnowania swojego dymu w przyszłości. Nie przystoi mi w końcu narzucanie swoich zwyczajów ludziom wychowanym w obcej kulturze. Nazywam się natomiast Harruchi. Wyruszyłem z Daishi w poszukiwaniu wiedzy.
Harruchi
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 20 kwi 2019, o 23:41

- Daishi... czekaj, czekaj zaraz sobie przypomnę, gdzie to było. - stwierdziła niepewnie dziewczyna, drapiąc się po głowie, z której ściągnęła już przy wejściu kapelusz. - To gdzieś na zachód stąd, prawda? Okolice Shigashi no Kibu? - spytała niepewnym tonem, ewidentnie trochę nie będąc pewna swojej odpowiedzi.

- Wygląda na to, że przeszedłeś kawał drogi już do nas. Ja sama jeszcze nigdy nie byłam dalej, jak do granicy Sogen. Aaaale bardzo lubiłam zawsze słuchać opowieści o innych krajach od żeglarzy i podróżników, którzy przybywali do nas, najczęściej w drodze na Mur. Może ty też mi coś ciekawego opowiesz, skoro wyruszyłeś po wiedzę? Czegoś się pewnie interesującego musiałeś dowiedzieć. -

Ton Masako był ewidentnie ciekawski i zaintrygowany. Mówiła przy tym dość szybko, także trzeba było Harruchiemu skupić się zapewne na jej wypowiedzi. Przy okazji machnęła dłonią a jednego z kelnerów i zamówiła sobie posiłek, by jej świeżo upieczony towarzysz nie jadł lub pił w samotności.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Harruchi » 22 kwi 2019, o 20:25

Stereotyp głosi, jakoby Uchichowie i mieszkańcy Sogen byli dumni i wyniośli. Najwidoczniej ów stereotyp kłamie, lub spotkałem wybitnie niestereotypową mieszkankę tego regionu. Jak można tak swobodnie przyznać się do niewiedzy i to niewiedzy tak podstawowej. Każdy powinien mieć tak minimalne pojęcie o geografii, aby znać położenie głównych regionów świata. Przecież właśnie ów świat nie kończy się za granicami rodzinnej osady i wypada wiedzieć, co jest dalej. Pół biedy jednak, że ta cała Masako pragnie chociaż się czegoś nauczyć.
- Z Daishi jest daleko do Shigashi no Kibu. Masz jednak rację. Ten region leży na zachód, czy może, aby być bardziej precyzyjnym, na północny zachód od Sogen. Jest to górzysta kraina, pokryta wieloma jeziorami. Pełno tam łownej zwierzyny. Moja wyprawa jednak niestety, jak do tej pory, jest mało owocna, więc i zbyt dużo się nie dowiedziałem. Kyuzo jest stosunkowo podobne do Daishi, co nie dziwi, skoro obie te krainy leżą w Karmazynowych Szczytach. Shigashi no Kibu jest nietypowym miastem, pełnym sprzeczności i przestępczości, która jest już tak legendarna, że powstają na ten temat nawet książki. Yusetsu natomiast niewiele różni się od Sogen, które zapewne doskonale znasz. Tak naprawdę odnoszę wrażenie, że wszystkie miejsca na świecie są do siebie bardzo podobne i moja podróż, to jedna wielka porażka. Lepiej pewnie by było, gdybym został w domu i studiował księgi.
Harruchi
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 23 kwi 2019, o 02:48

- O, czyli zasadniczo dobrze kojarzyłam. - ucieszyła się Masako, przypominając sobie powoli mapy widziane niekiedy w biurze ojca. Z geografii nigdy nie była mocna, w każdym razie tej obejmującej cokolwiek poza Sogen i najbliższymi sąsiadami. No, może jeszcze parę portów potrafiła nazwać, z którymi prowadzili handel Uchiha oraz jakimi towarami handlowano, ale to w zasadzie tyle. O wiele bardziej lubiła robić sobie durne dowcipy z innych członków klanu razem z kuzynem, nawet jeśli wuj tego zbytnio nie pochwalał. Tym bardziej ją zaciekawił mól książkowy, który zdecydował się wybrać w podróż.

- Czytałeś coś o Shigashi? Doskonale, ja właśnie się planuję tam wybrać. Może coś mi opowiesz o nim, byłeś już tam? Czy może to jedno z tych miejsc, które nie dorównało opowieściom z twoich ksiąg i chcesz wracać do siebie? - zapytała z uśmiechem na ustach, powiększonym jeszcze gdy przyniesiono jej jedzenie, które zaczęła skubać radośnie.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Harruchi » 23 kwi 2019, o 10:34

Być może to właśnie zyskuje się, gdy nie spędza się całych dni w bibliotekach, studiując manuskrypty, a biega się po ulicach? Może właśnie cieszenie się światłem słonecznym, zamiast gorliwe wypalanie kolejnych świec w zatęchłych piwnicach daje właśnie taką siłę? Tej Masako nie można bowiem odmówić żywotności i radości, czegoś, co u mnie rzadko można zaobserwować. Nie jest również zamknięta na poznawanie i odkrywanie nowych informacji, co zawsze powinno być mile widziane.
Przyglądam się chwilę dziewczynce zastanawiając się, po czym odpowiadam:
- Czytałem zasadniczo o wszystkim. Nie we wszystko miałem jednak czas się wgłębić. Przez Shigashi podróżowałem, jednak nie zabawiłem tam zbyt długo. To miasto cuchnie wręcz przestępstwem i łamaniem prawa, które samo w sobie niewiele znaczy. Gildia Kupiecka jest tam zbyt słaba, przez co władzę przejęli tam przestępcy. Nie mogę więc szczerze przyznać, aby to miejsce mi się podobało. Ba, widząc tak okropne miasto kupieckie, uznałem, że aby nie stracić wszelkiego szacunku do kupców, wyruszę do Ryuzaku no Taki, gdzie ponoć sprawiedliwość coś znaczy, a później najchętniej dotarłbym do Cesarstwa Morskich Klifów, aby przekonać się jak tam jest naprawdę, zamiast wierzyć plotkom.
Harruchi
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 28 kwi 2019, o 15:10

Wyglądało na to, że spotkała prawdziwego włóczykija i bibliofila jednocześnie, chociaż Harruchi brzmiał jakby był wiecznie zawiedziony światem. Może po prostu nigdy nie miał nikogo, kto by nauczył go doceniać zwykłe, codzienne sprawy i to, jak świat działa? Była pewna, że w Shigashi można znaleźć też coś ciekawego i pięknego pomimo całej otoczki "mafijnej", jaką opisywał jej rozmówca. Nie chcąc jednak za bardzo odbiegać myślami, skupiła się znowu na tym, co mówił.

- Ryuuzaku... czekaj, to na południu chyba? - wbiła wzrok w sufit, próbując sobie znowu przypomnieć coś z map ojca. Na wspomnienie Morskich Klifów za to bardziej się ożywiła. - Ooo, Cesarstwo też chciałam kiedyś odwiedzić! Słuchaj, a może chciałbyś połączyć siły i spróbować podróżowania razem? Ja najpierw potrzebowałabym odwiedzić Shigashi i znaleźć tam dwoje swoich kuzynów, ale potem raczej będę mieć czas na podróżowanie swobodne. Moglibyśmy wtedy ruszyć razem do tego Ryuuzaku i Cesarstwa. - rozpromieniła się, zadowolona ze swojego genialnego, w jej opinii przynajmniej, pomysłu.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Harruchi » 28 kwi 2019, o 17:58

Wspólna podróż? Muszę przyznać, że taka koncepcja brzmi nad wyraz ciekawie. Samotne przemierzanie świata już nieco mi się znudziło. Nie widzę w tym większego sensu, skoro podróż nie jest, jak do tej pory, specjalnie rozwijająca. Cudza perspektywa mogłaby sprawić, że więcej rzeczy stanie się interesującymi. Bez sensu jednak byłoby branie ze sobą zbędnego bagażu. Dziewczyna może i jest pełna życia, ale wydaje się być głupiutka i nigdy nie wystawiła nosa poza Sogen. Wątpię, czy da radę przeżyć dłużej na szlaku, a nieustanne pomaganie jej tylko niepotrzebnie mnie spowolni.
- Dokładnie tak, brawo. Tereny przynależne miastu kupieckiemu Ryuzaki no Taki graniczą z południową granicą Sogen. Co do wspólnej podróży natomiast... Nie ukrywam, że niezbyt chętnie wracałbym do Shigashi no Kibu. Nie uwazam, aby było tam coś interesującego, a biorąc pod uwagę to miejsce, twoi kuzyni najprawdopodobniej nie żyją, lub zeszli na złą ścieżkę. Ponadto... Jakby to powiedzieć... Jesteś zwykłą nastolatką, a taka raczej będzie mnie spowalniać w drodze, nie licząc nawet opóźnienia spowodowanego powrotem do Shigashi no Kibu.
Harruchi
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 30 kwi 2019, o 01:41

Hmm, sądząc po protekcjonalnym tonie Harruchiego wyszła na idiotkę. Ach, nie pierwszy raz i nie ostatni. Przynajmniej jej nowy znajomy wydawał się chętnie pouczać innych, nawet jeśli robił to irytująco protekcjonalnym tonem. Sam pewnie był shinobi, bo kto inny zdecydowałby się w dzisiejszych czasach na samotne podróże? Mimo to, wzięcie jej za zwykłą nastolatkę nieco ją rozbawiło i wywołało lekki uśmiech na twarzy. Sięgnęła nonszalancko po czarki z już ostygniętą herbatą, które stały przed nimi, jednocześnie odpowiadając.
- Moje kuzynostwo w istocie umie się pakować w kłopoty, ale umie się zazwyczaj też z nich wykaraskać. Znając ich, to po prostu ten leń Izanagi ciąga biedną Izanami po całym mieście i opowiadając o tysięcznej z kolei świątynce poświęconej jakiemuś znanemu shinobi, czy coś podobnego. - stwierdziła lekko, jednocześnie kumulując swoją ognistą chakrę w dłoniach tak, by ogrzać herbatę w trzymanych czarkach. - A, no i nie spowalniałabym cię aż tak bardzo. A nawet jeśli, to przynajmniej miałbyś zawsze ciepłą herbatę do picia. - wyszczerzyła się znowu, odkładając przed Harruchim parujący ponownie napar.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Harruchi » 30 kwi 2019, o 11:53

Podgrzanie herbaty własnymi rękoma? Wygląda na to, że ta cała Masako wcale nie jest zwykłą rozentuzjazmowaną nastolatką. "Elementarny podręcznik przez żywioły" mówi, że większość shinobich operujących czakrą katonu potrafi takie sztuczki. Okazuje się więc, że Masako jest rozentuzjazmowaną kunoichi. Cóż, to zdecydowanie zmienia postać rzeczy. Użytkownik Katonu mógłby być pomocny w podróży. Towarzystwo kunoichi z pewnością będzie też rozwijające. Jestem pewien, że tutaj, w Sogen nieco inaczej postrzegają pewne aspekty kontroli czakry i dzięki znajomości z Masako, być może będę miał możliwość poznania części z nich.
- Ciekawa sztuczka. Słyszałem, że niektórzy tak potrafią. Założę się jednak, że nie potrafisz zrobić tak - mówię chwytając za swój kubek i napełniając go czakrą wiatru tak mocno, aż pojawi się na nim pierwsze nienaturalnie proste pęknięcie - Jeśli rzeczywiście więc chcesz dołączyć się do mojej podróży, to nie mam nic przeciwko. Wciąż tylko nie jestem pewien, czy jest sens wracać do Shigashi no Kibu tylko po to, aby poszukać twojej rodziny, która z pewnością sama świetnie sobie daje radę.
Harruchi
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 1 maja 2019, o 23:52

Masako aż klasnęła z radości, kiedy okazało się, że Harruchi faktycznie jest, zgodnie z jej podejrzeniami, shinobi. I to z chakrą wiatru, drugą chyba po ognistej popularnej na Wietrznych Równinach - w każdym razie tak jej się wydawało. Chwyciła kubek z jego rąk, oglądając go z zaciekawieniem.
- Nie potrafię, to racja. Na razie tylko katon mam jako-tako opanowany. Ale chętnie cię poobserwuję, no i może uda nam się nawzajem nauczyć czegoś ciekawego. A na to Shigashi to jednak bym nalegała, bo co prawda faktycznie moje kuzynostwo pewnie daje sobie radę, ale stryj chciałby, żeby już wrócili... ponoć gacha dla Izanami wreszcie znalazł, i to chyba nawet miłego. A Izanagi powinien się wreszcie zająć obowiązkami klanowymi, chociaż nie mam pojęcia, jak go do tego chcą zagonić. Tak czy inaczej - muszę ich przynajmniej znaleźć, przekazać im wiadomość no i potem zaraportować tutaj. Potem będę mieć wolną rękę na jakieś dalsze szlajanie się i poznawanie świata. A właśnie, a jak jest w twojej prowincji? To góry? Nigdy nie widziałam gór, ale ponoć robią wrażenie. - wystrzeliła, mówiąc dość szybko i momentami połykając zapewne niektóre sylaby.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Harruchi » 2 maja 2019, o 12:06

Mam zatem do rozstrzygnięcia ciekawy dylemat. Czy wracać się do Shigashi w towarzystwie tej dziewczyny, czy kontynuować swoją podróż zgodnie z planem. Rozważmy wszelkie za i przeciw. Jeśli wyruszę samodzielnie, zgodnie z planem, szybciej zwiedzę większość z prowincji, dzięki czemu zakończę swoją podróż znacznie szybciej i będę mógł wrócić do Daishi i zagłębiać się w czytanie ksiąg. Jeśli jednak wrócę się do Shigashi wraz z Masako zdecydowanie będę w stanie czegoś się od niej nauczyć i z pewnością wiele się dowiem o zwyczajach w Sogen. Jak do tej pory niestety samotne przemierzanie świata nie wzbogaciło mojej wiedzy wiele ponad to, czego wcześniej i tak dowiedziałem się z książek. Pytanie więc brzmi, czy wolę podróż szybką, ale bezowocną, lub dłuższą, ale ciekawszą i bardziej rozwijającą. Cóż, do domu specjalnie chyba mi się jednak nie spieszy. Tak czy siak będę zdobywać wiedzę, a książki ostatecznie chyba mi nie uciekną.
- Dobrze, zgadzam się. Możemy wyruszyć razem do Shigashi. Szybko znajdziemy tam twoje kuzynostwo i ruszymy gdzieś dalej. - odpowiadam dziewczynie - Daishi owszem leży w Karmazynowych Szczytach i jest głównie górzyste. Rozumiem, że chciałabyś je zobaczyć, jednak obawiam się, że nie mogę sobie pozwolić na tak wielką zwłokę i po Shigashi zahaczać jeszcze o Daishi. Dużo sensowniej byłoby chyba skierować się stamtąd na pustynię na Samotnych Wydmach. Ten widok podobno również jest zdumiewający.
Harruchi
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Murai » 4 maja 2019, o 20:13

Upadek
Misja rangi D dla Harruchi i Uchiha Masako
1/22+


Przypadkowe spotkanie w karczmie dwóch nietypowych jednostek mogło się skończyć w, najgorszym przypadku, po prostu tragicznie. Słyszy się o wielu przypadkach bójek w barach, a jeśli walczący byliby ninja, to mogłoby dojść do strat w ludziach. Jedna zbłąkana kula ognia tu i tam i szlag by trafił całą karczmę i może nawet kogoś postronnego. A trochę tych postronnych by było, karczma w której przebywali Harruchi i Masako była dość tłoczna. Wszystkie miejsca zajęte, zapełniły się momentalnie wręcz. Nowa fala klienteli, spragnionej dobrego napitku i sycącego jadła. Szum rozmów i gwar śmiechów stawały się coraz większe. Dla pracowników była to standardowa procedura. Kelnerki pracowały na pełnych obrotach, kuchmistrz zresztą tak samo.
Pojawiały się także nietypowe osobowości, które łatwo było wyróżnić na tle zwykłych mieszczan. Bogaci młodzieńce szalejący ze stawianiem alkoholu komu popadnie, urodziwe kobiety w kimonach, nawet inni ninja w opaskach z symbolami swoich rodów. Różnorodność zawsze była mocną stroną karczemnych bywalców i teraz można było się o tym przekonać w pełni. Harruchi i Masako mogli sobie myśleć co chcieli o tej sytuacji. Tak samo mogli myśleć cokolwiek o tym, że deski zaczęły z lekka trzeszczeć, co nie było wcale oczywiste i słyszalne biorąc pod uwagę wszechobecny szum. Dwójka nie była w stanie nawet zareagować na to, że deski po prostu puściły. Że podłoga pod nimi zapadła się. Duet, wraz zresztą ze stołem i krzesłami, spadł na dół. W dosłownie sekundę ich tyłki znalazły się na zimnym kamieniu piwniczki pod karczmą. Drzazgi i kurz uniosły się w powietrzu, a oni sami poczuli, że spadli na coś wilgotnego. Na kilka skrzynek wypełnionych mięsistymi warzywami. Wokoło, jeśli otrząsną się z tego szoku wystarczająco - kilkanaście beczułek, zapewne alkoholu, inne skrzynki zakryte płachtami, widzące zakonserwowane mięsiwo, szafy na przyprawy a nawet niepotrzebny albo zapasowy sprzęt kuchenny. Wszystko co mogło być potrzebne w takim miejscu. Mocny półmrok jednak bardzo ograniczył ich możliwości analizy otoczenia natychmiast po upadku.
Jak zareagowali na upadek na górze? Cisza, początkowo przynajmniej. Zaskoczenie cała sytuacją. Po chwili rozległy się serdeczne, gardłowe śmiechy. Głośne przekleństwa. Kilku nawet zajrzało na dół aby sprawdzić, czy dwójka jest cała. Jedną z tych osób była kelnerka, którą duet mógł już wcześniej zobaczyć.
- Jesteście cali? Gdzieś tam powinno być wyjście na zaplecze, już wam otwieram! - powiedziała w panice, biegnąc gdzieś żeby otworzyć owe wejście. Po kilku chwilach w piwniczce pojawiło się kolejne światło - otwarte drzwi na końcu schodów na drugim końcu piwniczki.
Murai
 

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Uchiha Masako » 5 maja 2019, o 01:33

- O tak, pustynia brzmi równie faaaaaaaaaa....! - zaczęła odpowiadać Harruchiemu początkująca kunoichi, kiedy nagle ni z tego, ni z owego podłoga pod nimi się zapadła, a oni sami wylądowali w piwniczce karczmy. Słyszała co nieco o tym przybytku, ale nie sądziła, że jest on w aż tak opłakanym stanie, żeby podłoga miała załamywać się pod nimi - zwłaszcza, że ostatnio ni jadła aż tak dużo słodkości, co kiedyś.

Zwaliwszy zatem upadek na karczmę i jej właściciela, zamiast na jakiekolwiek swoje własne przywary, wpierw rozglądnęła się dookoła, wyławiając z półmroku warzywa, beczki z alkoholem i rozmaite, inne utensylia właściwe przybytkowi, w którym karmi się i poi duże masy ludzi. Skoro nie czuła się bardzo poobijana, wstała szybko, podając w razie czego dłoń Harruchiemu i krzycząc w stronę kelnerki:

- Jesteśmy! Czekamy przy wyjściu! -

W następnej kolejności sięgnęła po jakiś podłużny kawałek drewna pozostały po stole, krzesłach lub skrzyniach, a który dałoby się wygodnie chwycić w dłoń i postarała się z pomocą chakry Katonu zamienić go w prowizoryczną pochodnię, rozniecając kontrolowany ogień na jego końcu. Nie chciała wywalić się jeszcze dodatkowo na czymś w ciemności. Uważała jednak, by płomień nie był zbyt duży i przypadkiem nie dosięgnął czegokolwiek łatwopalnego.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 620
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Karczma "Ō no Shi"

Postprzez Harruchi » 5 maja 2019, o 16:18

Nie będę ukrywać, że tego się nie spodziewałem. Żaden przewodnik po Sogen, czy klanie Uchicha nie mówił nic o ryzyku zawalenia się podłogi. Jakkolwiek, jeśli się głębiej zastanowić, to można zauważyć przesłanki ku takiemu niebezpieczeństwu i zrozumieć skąd może ono wynikać. Wrogość i niechęć klanów Uchicha i Senju względem siebie są wręcz przysłowiowe. Senju żyją w Prastarym Lesie i mówi się o nich, że są z drewnem szczególnie związani. Czyżby więc tylko z tego względu Uchicha słabo zajmowali się obróbką drewna, bądź nie chcieli sprowadzać do siebie drewna dobrej jakości? Cóż, nie da się ukryć, że to właśnie drewno zawiodło w obecnej sytuacji.
Powoli wstaję na nogi sprawdzając, czy nie odniosłem żadnych poważnych obrażeń, po czym ostrożnie próbuję kierować się w stronę schodów na drugim końcu piwniczki.
Harruchi
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kōtei (Osada Rodu Uchiha)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości