Pustynia

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników. Prowincja jest zamieszkała również przez współpracujący z Sabaku Szczep Maji.

Pustynia

Postprzez Ichirou » 12 sie 2015, o 00:06

Misja rangi C
13/30



Obrazek
Wędrowali utartym, głównym szlakiem handlowym. Przez całą podróż posiadali nieustępliwego towarzysza, ognistą gwiazdę, która aż za nadto obdarowywała okolicę swoim żarem. Staruszek próbował jakkolwiek zagaić temat, odnosząc się do przeszłości młodzieńca, jednak otrzymał jedynie krótką, bardzo zdawkową informację. Chłopak najwyraźniej nie był rozmowny. Trudno, przyjdzie im maszerować w milczeniu.
Po jakimś czasie zboczyli z trasy za zaleceniem siwowłosego mężczyzny, który co pewien dystans zerkał do wiekowego już dziennika. Mieli przed sobą widok zgoła podobny do dotychczasowego - ogromne, ciągnące się aż po horyzont połacie terenu, usypane wszędobylskim piaskiem. Skrajnie wysoka temperatura, czy niezmiernie rzadka roślinność z pewnością nie sprzyjały eskapadzie. Nie było jednak wyboru, skoro cel ich tułaczki znajdował się na środku tych szalenie nieprzyjaznych terenów. O ile ktoś nie był nomadem z zamiłowania, to uciążliwe słońce, pustynia i koszmarny piasek mogły już dawno zbrzydnąć.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2632
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Pustynia

Postprzez Sekki » 12 sie 2015, o 00:24

Chłopak z starcem wędrowali szlakiem handlowym. Przez całą podróż wymienili między sobą, tylko kilka kluczowych zdań. Widać było, iż nastolatek nie jest zbytnio towarzyski. A może to przepaść wiekowa? Niestety, próby staruszka poszły na marne, bowiem nastolatek odpowiadał krótkimi zdaniami. Sekki cieszył się, iż maszerują w milczeniu, mógł sobie przemyśleć wiele rzeczy podczas tej wędrówki, zamiast rozmawiać na nieistotne tematy.
Jakiś czas od wyjścia z osady, oboje zboczyli z trasy, jak powiedział siwowłosy, który robił tutaj za przewodnika. Chudzielec nie wnikał, czy dziadek wie gdzie idą, czy też się gubi. Starszy towarzysz, wiedział o wiele więcej od niego, ponieważ młodzieniec tylko przeczytał kilka wskazówek i oddał ten notesik. Natomiast staruszek, na pewno przestudiował wszystko, co było tam zapisane. Czarnowłosy mógł tylko zdać na jego instynkt, ale widział, iż jego pamięć szwankuje, bo i tak sprawdzał zapiski. Przed nimi nie było niczego szczególnego, wszystko wyglądało tak samo jak za nimi, obok nich, pod nimi. Na tej prowincji nie było niczego poza piachem. Z minuty, na minutę, robiło się coraz gorzej. Trudniej było dostrzec jakiekolwiek badyle, a także ludzi.
- Może gdzieś tutaj są ich szkielety? - mruknął rozmarzony chłopaczek. Nadal szedł krok w krok za dziadkiem, w końcu co miał robić, jak nie słuchać się starszego kolegi. W międzyczasie zdjął kimono i zrobił sobie z niego, coś na styl turbanu. Pseudo turban, miał zasłonić promienie słoneczne padające na jego głowę.
Sekki
 

Re: Pustynia

Postprzez Ichirou » 12 sie 2015, o 14:18

Misja rangi C
15/30



Obrazek
Pot spływał z czoła, a słońce piekło w niezakryte części ciała. Drobne, kwarcowe ziarenka wdzierały się wszędzie i sprawiały uczucie dyskomfortu. Nikt nie mówił, że będzie łatwo i przyjemne. Nie była to żadna przechadzka po zielonej dolinie, lecz przeprawa przez surową, nieprzyjazną dla człowieka pustynię. Było spokojnie, a nawet nudno z racji na niemalże identyczny krajobraz. Ale tylko do czasu, gdyż w pewnym momencie dwójka wędrowców mogła dostrzec, jak gdzieś w oddali, w kierunku w którym zmierzali, na horyzoncie wznosiły się tumany pyłu i piasku. Choć wyglądało to dość niegroźne, to jednak trudno było zlekceważyć to zjawisko.
- Oho, zaczyna się - skomentował staruszek, dobrze wiedząc, co się święci. Młodzieniec obyty na tych terenach również mógł rozpoznać w tym wszystkim początek burzy piaskowej, która zapewne przejdzie przez okoliczne tereny. Tak jak można było oczekiwać, zjawisko powstające przed oczami śmiałków narastało i wzbierało na swej sile. Z upływem kolejnych chwil podmuchy wiatru stawały się mocniejsze, unosiły coraz więcej pyłu. Niedługo później krajobraz przed nimi był już całkowicie przysłonięty piaskową zamiecią.
- Przetrzymamy to, czy wolisz się wycofać? - zapytał młodszego kompana siwowłosy. Można się przygotować, spróbować skrycia się i przeczekania burzy. Mogli również spróbować odwrotu, licząc że sztorm przebiegnie dalej, omijając ich. Tak czy inaczej, nie można było zlekceważyć nadchodzącego żywiołu.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2632
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Pustynia

Postprzez Sekki » 12 sie 2015, o 18:02

Potu było coraz więcej, spływał powoli z czoła chłopaka, w coraz większych ilościach. Niechciany piasek zaszedł za jego ubrania, wchodząc w niechciane miejsca. O dziwo, nie przeszkadzało mu to, aż tak. Wychowany od narodzin, na pustyni, potrafił przetrwać w tak ekstremalnych warunkach. Oczywiście bez jakiegokolwiek uszczerbku na zdrowiu. Dla Sekkiego była to okazja przetestować jego wytrzymałość, oraz siłę woli. Każdy atrybut powinien być u niego, jak najbardziej rozwinięty, ponieważ niedługo stoczy bój na śmierć i życie. Bój w którym przetrwa jedynie najsilniejszy. Wiadomo, iż będzie to trudne zadanie, jeśli ci ninja pokonali jego rodziców. Wspaniałych shinobi, o bogatym wachlarzu technik, na poziomie godnym lidera wioski. Niestety, nie widać było, żeby czarnowłosy podał się w ich ślady. Wyglądał jak anorektyk, budowę jego szkieletu można było dostrzec gołym okiem. Cóż, może jakoś odrobi całą tą wagę w przyszłości. Przeprawa przez pustynię wciąż trwała i raczej potrwa dosyć długo, w końcu znalezienie skarbu nie będzie, aż takie proste, na jakie wygląda. Nikt kto ukrywa skarb, nie kładzie go na wierzchu, tak aby został ukradziony. Na pewno kryjówka będzie niebezpieczna do zwiedzenia, ale trzeba zaryzykować, żeby szansa na powodzenie misji wzrosła.
Znudzony całą tą podróżą nastolatek, w oddali ujrzał unoszący się w powietrzu piasek. Zjawisko to nie było często spotykane, wyglądało dosyć niegroźnie, ale czy aby na pewno mógł to zignorować? Wiedział, iż ten unoszący się tuman, będzie zwiastował coś niebezpiecznego. Gdy staruszek skomentował, chłopak jedynie przytaknął głową, na znak, że już wie, co ma zaraz się wydarzyć. Ten widok przypomniał mu wydarzenie sprzed kilku lat, gdy poza bramą osady, kilka osób zginęło, zostając w takim wirze. Nie trzeba było długo czekać na rozwój wydarzeń. Z unoszących się gramów piasku, zaczęły zbierać się kilogramy, a zasięg powoli się zwiększał. Cała ta burza piaskowa, zaczęła wzbierać na sile. Podmuchy wiatru dochodziły nawet do nastolatka, który zasłonił nos ręką, tak aby nie nawdychać się piasku.
- Jednak ta podróż, będzie o wiele trudniejsza, niż mogłoby się wydawać. - zawołał do dziadka. Ich horyzont zasłoniła burza piaskowa, a z każdą chwilą ich pole widzenia było coraz bardziej ograniczone. Zamieć przybierała na sile i wydawało się, że zaraz zbierze dwie ofiary. Jednak nie tym razem, odwrót był wykluczony. Sekki nie mógł stchórzyć, bowiem jakaś głupia burza piaskowa miała mu zrobić krzywdę? To co mu się stanie, gdy przyjdzie mu walczyć z mordercami jego rodziców? Siwowłosy zapytał chłopaka, o to co robią. Chudzielec wyciszył się, rozejrzał się po okolicy, szukając schronu. Jeśli niczego nie znajdzie, to będzie po nich, więc próbował zrobić to, najszybciej jak to możliwe.
Sekki
 

Re: Pustynia

Postprzez Ichirou » 13 sie 2015, o 18:11

Misja rangi C
17/30



Obrazek
Nadciągało nieuniknione, więc pierwszą rzeczą, która przychodziła na myśl, było odnalezienie schronienia. Pozostanie na otwartej przestrzeni i znalezienie się w samym centrum piaskowego sztormu mogło skończyć się zgubnie. Trudno jednak a tym terenie było znaleźć jakąkolwiek kryjówkę. Gdziekolwiek nie spojrzeć, malował się identyczny krajobraz. Na kopanie dołu było stanowczo za późno. Podróżnicy byli zdani na łaskę pustyni, a ta zbyt dobrotliwa nie była. Jedyną rzeczą, jaką czarnowłosy zdołał odnaleźć, był duży głaz leżący gdzieś nieopodal. On powinien dać chociażby połowiczną osłonę, przede wszystkim ze strony, z której nadchodziła burza. Kamień nie był gigantyczny, ale dostatecznie wielki na tyle, by dwójka śmiałków mogła za nim przykucnąć i przeczekać najgorsze, które niebawem nadeszło. Dotychczas spokojna okolica targana teraz była chaotycznym wiatrem, który podrywał piach ze wszystkich stron. Kwarcowych ziarenek było coraz więcej i więcej, aż wkrótce ograniczyły widoczność do absolutnego minimum. Skrywający się za kamieniem widzieli jedynie siebie. Wszędobylski piach z dużą prędkością uderzał nieprzyjemnie we wszystkie odkryte części ciała, a jego drobiny dostawały się dosłownie wszędzie, nawet pod szczelne warstwy garderoby. Wraz z dalszym upływem czasu ciała wędrowców były przykrywane kolejnymi warstwami piachu, co wymagało otrząśnięcia się lub otrzepania, o ile nikt nie chciał zostać pogrzebany żywcem. Atmosfera była tak gęsta, że praktycznie nie było czym oddychać. Konieczne głębokie oddechy dodatkowo komplikował fakt uniesionego pyłu, który podrażniał drogi oddechowe i powodował kaszel.
Ale wreszcie wszystko ucichło. Zawierucha przeszła dalej, pozostawiając śmiałków przykrytych warstewką piachu. Po tak nieprzyjemnym doświadczeniu teraz mogli odetchnąć z ulgą, odsapnąć i otrzepać się, a wreszcie ruszyć dalej. I znowu nadeszła pustynna monotonia, marsz w nieskończoność w żarze ognistej gwiazdy.

Obrazek
- Spójrz, jesteśmy na miejscu! - krzyknął w pewnym momencie staruszek, nie ukrywając swego entuzjazmu. Daleko przed nimi rysowały się bowiem jakieś kamienne szczątki, stare ruiny jakieś budowli. Nie było tego za wiele, pozostałości sięgały niewiele wyżej niż fundamenty, ale to właśnie było miejsce, którego szukali. Siwowłosy raz jeszcze spojrzał do swego dziennika, by się upewnić, a potem schował go do plecaka z wielkim uśmiechem na twarzy. Jakie odkrycia ich czekały?
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2632
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Pustynia

Postprzez Sekki » 13 sie 2015, o 18:48

Burza piaskowa z każdą chwilą była coraz bliżej, a nastolatek wciąż rozglądał się za kryjówką. Jeszcze chwila i będzie po nim. Niestety, na wykopanie dziury, było za późno, więc trzeba było ogarnąć gdzieś jakąś kryjówkę. Oczywiście, z schronem było nieco gorzej, bo w okół tylko piasek, piasek i piasek. No ale w końcu udało się znaleźć coś, co chociaż częściowo mogło uchronić oboje przed nadciągającym na nich piaskiem. Głaz o dosyć dużych wymiarach, znajdował się zaraz naprzeciwko Sekkiego. Żadnej innej zasłony nie było w zasięgu wzroku. Więc czemu by nie spróbować?
- Trzeba spróbować. - pomyślał. - Za mną! - wykrzyknął czarnowłosy, biegnąc w kierunku głazu. Po chwili był przy nim, dziadek przykucnął i zaczął czekać aż cała anomalia przejdzie obok nich.
Cała ta burza dała się we znaki, gdy przykucnęli razem przy głazie, wybryk natury ograniczył ich zasięg wzroku w takim stopniu, że widzieli tylko na odległość maksymalnie kilkunastu centymetrów w linii prostej. W dodatku mogli wypełnić piaskownicę, wysypując pozostałe kwarcowe ziarenka spod ubrań.
Dosyć spory okres czasu, po schowaniu się za głazem, piasku unoszącego się w powietrzu, było coraz mniej, aż całkowicie zniknął. Nie było czuć, jak coś wchodzi za ubrania, a pole widzenia zwiększyło się do maksimum. Jedynie, byli w połowie zakopani w piasku. Czarnowłosy wstał i otrzepał się, wysypując piasek z swoich ubrań. Niestety, pył w powietrzu nadal się unosił, a młodzieniec doskonale zdawał sobie z tego sprawę. Próbował ograniczyć czynność oddychania, tak aby zbyt wiele tego pyłu nie dostało się do jego dróg oddechowych. Na szczęście burza nie pozostawiła po sobie żadnych ofiar, jedynie ten cholerny pył. Znudzony monotonnym czekaniem, aż zawierucha przejdzie, Sekki znowu zaczął się obawiać nudnawej podróży do kryjówki, w której miał znajdować się skarb. Niestety, marsz zaczął się od razu po tym, gdy oboje się ogarnęli.
Po jakimś czasie wędrówki, staruszek wykrzyknął coś do nastolatka, dość entuzjastycznym tonem. Sekki uniósł głowę w górę, a jego oczom ukazały się jakieś ruiny? Nie pozostało wiele z tej budowli, lecz coś tam było.
- Czyżby to była ta kryjówka? - zapytał rozglądając się w okół siebie. U jego boku, staruszek otworzył po raz kolejny dziennik i zaczął coś czytać. W międzyczasie chudzielec rozglądał się czy aby na pewno nikogo nie ma okolicy, w końcu, ktoś oprócz nich, mógł wiedzieć o istnieniu takiego skarbu. Na twarzy dziadka pojawił się uśmiech, więc to na pewno zwiastowało koniec podróży. Oh yeah!
Ostatnio edytowano 13 sie 2015, o 20:21 przez Sekki, łącznie edytowano 1 raz
Sekki
 

Re: Pustynia

Postprzez Ichirou » 13 sie 2015, o 19:57

Misja rangi C
19/30



Obrazek
Wreszcie dotarli do celu podróży, spoceni, oblepieni piaskiem i pyłem, sprażeni w słońcu, zmęczeni i spragnieni, ale usatysfakcjonowani osiągniętym rezultatem. Tylko pozostawało pytanie, czy ich wędrówka miała jakiś pożytek? Na pierwszy rzut oka odnaleźli jedynie trochę gruzu przysypanego piachem. Nie było tu nic ciekawego, ale siwowłosy w żaden sposób nie był rozczarowany.
- Gdzieś tu musi być... - mruknął pod nosem, przechadzając się między kamiennymi pozostałościami, poszukując czego konkretnego. Jak się po kilku chwilach okazało, wcale się nie mylił. Odnalazł niski, złożony z kamiennych bloczków słup i spróbował przekręcenia go. Po momencie stękania wreszcie kamień został przekręcony i właśnie w tym momencie, znajdujące się nieopodal pokłady piachu zaczęły się zapadać, jakby powstała dziura w ziemi. Zapewne piasek skrywał coś przed oczami postronnych, ale - co się zaraz ujawniło - był on takze domem kilku małych mieszkańców pustyni. Skorpiony w liczbie sześciu wyłoniły się z kwarcowych pokładów, na co wzdrygnął się zleceniodawca.

Obrazek
Co istotniejsze, oczom wędrowców ukazywać się również zaczęło pewne przejście, niezniszczone tak jak pozostałe kamienne ruiny. To musiała być kryjówka, o której był staruszek. Niebawem miała zostać ujawniona jego tajemnica. Najpierw jednak należało sobie jakoś utorować drogę do wejścia. Coś należało zrobić ze skorpionami, a ostrożny siwowłosy nie zamierzał się do nich zbliżać.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2632
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Pustynia

Postprzez Sekki » 13 sie 2015, o 20:55

Sekki wreszcie dotarł do celu podróży, mniejsza z tym że pot spływał z niego jak z prosiaka, wyglądał jak chodząca piaskownica i poruszał się niczym zombie. Najważniejsze, że udało mu się dotrzeć w jednym kawałku. Chłopiec nie zwracał uwagi na to czy wędrówka miała jakikolwiek pożytek, w końcu on miał tylko zapewnić pomoc staruszkowi, a wynagrodzenie otrzyma nawet jeżeli nie znaleźliby skarbu. Przed chłopaczyną znajdowała się jedynie krupka gruzu zasypana piachem. Miejsce nie wyglądało, na zbytnio ciekawe, w pobliżu nie było żywej duszy. Nikt normalny nie pomyślałby, że może tutaj znajdować się jakiś skarb. Staruszek natomiast nie wyglądał na rozczarowanego, więc chłopak wiedział, iż ich trud nie poszedł na marne. W międzyczasie, gdy on coś mruczał pod nosem, chłopak postanowił wyciągnąć z torby trochę wody i wypić jej zawartość, żeby zaspokoić pragnienie. Oczywiście czarnowłosy nie spuszczał wzroku z staruszka ani na chwilę, nie wiedział co może mu strzelić do głowy, w końcu nie był to typowy dziadek. Przechodził między ruinami, dotrzymując kroku swojemu zleceniodawcy, a w dłoni trzymał butelkę krystalicznej wody. Starszy kolega Kaguyi, poszukiwał czegoś konkretnego, o czym chudzielec jeszcze nie wiedział. Gdy chłopak skończył pić wodę, zamknął ją szczelnie i schował ją do torby, a w międzyczasie staruszek odnalazł swoją zdobycz, którą natychmiast po odnalezieniu przekręcił. Przy przekręcaniu tego bloczka, stęknął, a nastolatek od razu odwrócił wzrok, żeby sprawdzić co robi. W końcu, podczas tak ciężkiej czynności mógł sobie połamać kręgosłup, wybić bark, czy coś. Oczom Sekkiego ukazał się przekręcony kamień, o którym jeszcze niczego nie wiedział. W momencie, gdy spojrzał, piach, który dotychczas zasypał całe te ruiny, zaczął spadać do jakiejś dziury, która najprawdopodobniej powstała po uruchomieniu danego mechanizmu. Oczywiście poza uruchomieniem mechanizmu, musiało stać się coś, co utrudniłoby dwójce przedostanie się do środka. Z piasku wyłoniło się sześć skorpionów, co nie tylko zmartwiło starca, bowiem chłopiec lekko odskoczył widząc kolejne wrogo nastawione istoty. Po chwili oprócz tych widoków, ukazało się przejście wykonane z kamienia.
- To musi być ta kryjówka. - mruknął nastolatek. - Ale przed wejściem musimy rozprawić się z tymi skorpionami. - dopowiedział, otwierając kaburę. Po jej otwarciu wyciągnął sześć shurikenów i każdym z osobna mierzył w skorpiony, tak aby zabić je, jednym precyzyjnym rzutem. Jeśli nie udało mu się trafić, wyjmował kolejnego, aż do skutku. Gdy udało mu się zabić wszystkie jadowite istoty, delikatnie poklepał staruszka po ramieniu, sugerując, iż może iść przed siebie.
Sekki
 

Re: Pustynia

Postprzez Ichirou » 13 sie 2015, o 21:47

Misja rangi C
21/30



Kilka skorpionów nie stanowiło takiego wyzwania, z jakim shinobi by sobie nie poradził. Wystarczyły shurikeny, przed którymi pancerz nie uchronił stawonogów. Droga oczyszczona, można więc było pomyśleć o zajrzeniu do środka kryjówki. Staruszek sięgnął do plecaka, z którego wyjął niedużą, podręczną lampę. Z źródłem światła w dłoni ruszył przed siebie, omijając truchła skorpionów. Z wnętrza bił lekki chłód, kontrastujący z upalną temperaturą na zewnątrz. Należało zejść po kilku, może kilkunastu niedużych schodach, by znaleźć się w rozległej sali, w której zarówno posadzka, ściany jak i sufit wykonane były z jasnego kamienia. Strop wsparty był na kilku okrągłych filarach. Mniej więcej w centrum sali znajdował się humanoidalny, kamienny posąg, wysoki na niewiele ponad dwa metry. Trudno teraz przybliżyć więcej detali, ponieważ kiedy siwowłosy ledwo zabrał się do myszkowania, nagle stało się coś niespodziewanego. Coś zadrżało, coś się poruszyło. To była ta kamienna figura, jakby tchnięto w nią życie. Golem był zatem nie ozdobą, lecz strażnikiem tego miejsca. Siwowłosy oczywiście natychmiastowo się cofnął, skrył za jednym z filarów, nie wiedząc, co dalej. Oczywiste, że Sekki teraz powinien przejąc inicjatywę. Tylko jak? Lepiej było uciec czy skonfrontować się z żywym posągiem?
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2632
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Pustynia

Postprzez Sekki » 14 sie 2015, o 00:22

Mimo wszystko, z skorpionami poszło dosyć łatwo i szybko. Jeden dobrze wycelowany shuriken i to ścierwo leżało. Ich prowizoryczny pancerz, najwidoczniej nie wytrzymał precyzyjnie rzuconych shurikenów. Już po chwili, na ich drodze pozostały jedynie zwłoki zdechłych istot. Można było iść spokojnie dalej, no ale wszystko zobaczymy, gdy dziadek pomyśli co tak naprawdę warto zrobić. Oczywiście mężczyzna w sile wieku, też przygotował się do podróży, ponieważ spakował lampę, dzięki, której mógł oświetlić wnętrze kryjówki. Z lampką w jednej dłoni ruszył do jaskini, a Sekki widząc to, zgrabnie ominął truchła i próbował dotrzymywać kroku dziadkowi, co mu się udawało. Ani na chwilę nie przestawał rozglądać się po okolicy. Może był zbyt ostrożny, ale szło mu to na rękę, ponieważ nikt nie miał prawa ich w jakikolwiek sposób zaskoczyć. Po chwili, oboje byli już w jaskini, w której można było poczuć lekki chłodek, temperatura była zupełnym przeciwieństwem tej panującej na zewnątrz. W środku było ciemno, a w pomieszczeniu do którego weszli, coś drgnęło. Sekki myślał, że tylko mu się wydawało, ale już po chwili golem zaczął się ruszać.
- Co to do cholery jest? - pomyślał, schodząc powoli po schodkach w dół. Staruszek był tak sparaliżowany strachem, że na pewno nie mógł ruszyć nawet palcem. Z resztą i tak, tylko by zawadzał, a w najgorszym wypadku cały by się połamał.
- Zostaw to mi. - powiedział, wyciągając prostą rękę w jeden bok. Pokazał tak w ten sposób, żeby został tam gdzie stoi. - Ja się nim zajmę, ty jak najszybciej odnajdź skarb i zjeżdżamy stąd. - dopowiedział, wyciągając dwie kości, z ramion. Chłopak wiedział, że kości są o wiele bardziej wytrzymałe od metalu, a także bez problemu przetną taki materiał. Lecz nie jest to zwyczajny żywy organizm i nie wiadomo, jak się zachowa po odcięciu różnorodnych części jego humanoidalnego ciała. Gdy chłopak wyciągnął dwie kości, zszedł na sam dół i czekał na ruch golema.
Sekki
 

Re: Pustynia

Postprzez Ichirou » 14 sie 2015, o 13:31

Misja rangi C
23/30



Kamienny strażnik wykonał pierwsze kroki, a jego masywne cielsko spowodowało drobne drżenie posadzki. Uformowany był głównie z ziemi i kamienia, kształtem przypominał człowieka, ale był on trochę wyższy i przede wszystkim szerszy. Jego oczy były puste, pozbawione życia, tak samo zresztą jak i cały golem. W żadnym wypadku nie był to żywy organizm, a jedynie konstrukt powołany do istnienia zapewne przez jakieś jutsu. Sekki zalecił staruszkowi nie chowanie się, a ruszenie po skarb. Może to było dobre rozwiązanie? Wszak w takim wypadku młodzieniec nie musiał pokonać kamiennej figury, a jedynie grać na czas. Staruszek nie do końca przekonany i wciąż przerażony skinął głową i ruszył tuż przy samej ścianie, by nie zwrócić na siebie uwagi nietypowego strażnika. Dōkō natomiast stworzył dwie bronie i czekał. Golem ruszył na niego dość ociężale. Nie był szczególnie szybki, ale sądząc po jego rozmiarach, pewnie nie brakowało mu siły i wytrzymałości. Kiedy zbliżał się do czarnowłosego, zrobił zamach, by w następnym momencie przywalić mu swoją masywną łapską i przemienić na miazgę.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2632
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Pustynia

Postprzez Sekki » 14 sie 2015, o 13:58

Nie trzeba było długo czekać, żeby humanoidalna figura wykonała jakiś krok. Jej kroki było słychać, a nawet czuć pod stopami. Nastolatek cały czas wpatrywał się w swojego przeciwnika, próbując dostrzec z czego jest zrobiony. Na szczęście wszystko poszło gładko, chłopakowi z dziadkiem. Jak na razie chłopak musi tylko pobawić się z golemem. Gdy golem podszedł do chłopaka i zrobił zamach, to czarnowłosy dobrze wiedział co zaraz nastąpi. Albo zostanie zmiażdżony na miazgę, albo dzięki swojej szybkości uniknie ataku. Chudzielec lekko się uchylił, przygotowując się do skoku i natychmiast odskoczył w bok, lądując za golemem. Cała czynność nie mogła zając zbyt dużo czasu. Nie ukrywajmy, iż chłopak był dosyć szybki, o wiele za szybki od przeciętnego Dōkō. No cóż, raczej nie było widać po jego posturze, że jest silny, ale wszystko nadrabia swoją szybkością. Chłopak już za nim, aktywował drugi taniec klanu Kaguya, zwany tańcem kamelii. Za pomocą wcześniej wyciągniętych kości z ciała, nastolatek rozpoczął atak, oczywiście cały czas przyglądając się poczynaniom swojego rywala. Nie mógł pozwolić na to, aby otrzymać jakikolwiek cios od golema. Jeden strzał i zostanie z niego tylko worek kości. Chłopak wyprowadzał bardzo szybkie pchnięcia, w kluczowe punkty golema, tak, żeby jakoś odciąć jego "kończyny." Nie zależało mu zbytnio na chaotyczności, ale na tym, żeby pozbawić golema jakiejkolwiek części jego ciała. Jeśli taka kość bez problemu przetnie metal, to na pewno uda jej się bez problemu przedziurawić ziemną postać.
Sekki
 

Re: Pustynia

Postprzez Ichirou » 14 sie 2015, o 14:09

Misja rangi C
25/30



Zamiary konstrukta były dostatecznie transparentne, by czarnowłosy mógł podjąć zawczasu odpowiednie działania. Najrozsądniejszym wyjściem było po prostu uskoczenie, zejście z linii ataku. Zaraz po wykonanym uskoku chłopaka, golem wykonał potężny wymach swoim łapskiem, trafiając w pobliski filar. Po całej sali rozniósł się groźny huk, kiedy to jeden ze słupów podtrzymujących sufit po prostu rozsypał się w kawałeczki i runął na ziemię. Zajęty przeszukiwaniem komnaty staruszek odwrócił się przerażony, ale na szczęście ujrzał swojego kompana w pełnym zdrowiu. Wrócił zatem do myszkowania, licząc, że reprezentant klanu Kaguya sobie poradzi. Kamienny twór odwrócił się, a Dōkō zdążył w tym czasie wykonać kilka ciosów za pomocą swych kościanych broni. Niestety, takie podstawowe, fizyczne ataki niewyrządzały większej szkody golemowi. Fakt, w kilku miejscach udało się odłupać jakieś kawałki ziemi lub kamienia, ale w żaden sposób nie wpłynęło to na dalsze działania konstrukta, który rozpoczął kolejne wymachy, tym razem na przemian obiema rękami. Jeżeli młodzieniec zamierzał pokonać specyficznego oponenta raz na dobre, musiał sięgnąć po większy arsenał.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2632
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Pustynia

Postprzez Sekki » 14 sie 2015, o 19:19

Sekki wiedział, iż najrozsądniejszym wyjściem i raczej jedynym dobrym, będzie po prostu zejście z linii ataku. Chwilę po tym, gdy chłopak uskoczył, golem potężnym zamachem trafił w filar, będący zaraz naprzeciwko niego. W sali rozniósł się głośny huk, w końcu jeden z słupów który podtrzymywał całą ta budowlę, rozsypał się na kawałeczki, a z nim część całej kryjówki. Kiedy sufit zaczął spadać, nastolatek próbował unikać wszystkiego co zlatuje na niego, o ile zlatywało. W końcu, nie mógł otrzymać jakichkolwiek obrażeń, zaważyłoby to na powodzeniu misji. Niby staruszek coś się tam wychylił, żeby sprawdzić w jakiej sytuacji znajduje się shinobi, lecz po chwili wrócił do swoich poszukiwań i skończył przejmować się losem chłopaka. Najwidoczniej wiedział, iż bez problemu Kaguya poradzi sobie z przeciwnikiem. Niestety, czarnowłosemu nie udało się wyrządzić zbyt wielkich obrażeń golemowi, więc postanowił odpuści. No może coś dawały, ale były to minimalne obrażenia, które w żaden sposób nie wpływały na efektywność ruchów golema. Chudzielec postanowił przestać marnować swoje siły i jedynym co robił, było unikanie ciosów, wymierzonych właśnie w niego. Niech dziadek za ten czas, który chłopak poświęci unikach, znajdzie ten swój skarb. Oczywiście, nie chciał, żeby golem się znudził, więc cały czas go prowokował, aby to na niego zwracał całą uwagę.
Sekki
 

Re: Pustynia

Postprzez Ichirou » 14 sie 2015, o 19:32

Misja rangi C
27/30



Sekki skutecznie ściągał na siebie uwagę kamiennego strażnika i uskakiwał przed kolejnymi atakami, dzięki czemu staruszek mógł we względnym spokoju zająć się poszukiwaniami. Myszkował po różnych kątach ciemnej sali, aż wreszcie odnalazł ciekawą skrytkę. Majstrował przez moment przy zamku, który był już leciwy i przerdzewiały, więc zniszczenie go nie stanowiło problemu. Wreszcie oczom dziadka ukazał się szkielet, co zresztą młodzieniec mógł również zauważyć przez sekundę. Nie była to jednak żadna trumna, zaś szkielet nie był stricte człowieka. To znaczy, był ludzki, to prawda, ale znający się na fachu zleceniodawca szybko rozpoznał, że jest on sztuczny, choć ułożony z realnych kości, zapewne wytworzonych przez kogoś z klanu Kaguya. W końcu do reprezentanta tego rodu należała ów kryjówka, nieprawdaż? Wracając jednak do kwestii poszukiwań, staruszek szybko odnalazł skarb, który wisiał na szyi szkieletu. Był to swego rodzaju duży, złoty amulet, przedstawiający symbol klanu. Tak, to musiało być to. Staruszek nie zwlekając więcej ruszył w drogę powrotną. Nie mógł sobie pozwolić na dalszą eksplorację, gdyż pomieszczenie, w którym znajdowali się śmiałkowie przeobrażało się w ruinę. Wszystko za sprawą potyczki czarnowłosego z golemem, który raz za razem uderzał swoimi masywnymi łapami, niszcząc coraz bardziej komnatę. Sekki na szczęście nadążał z unikaniem, choć kilka razy zdarzyło mu się oberwać odłamkami kamieni, co zapewne przysporzy mu siniaków. Gorzej jednak było z kryjówką, która dosłownie zaczęła się zawalać. Kolejne filary przeobraziły się w gruz, a strop poddany ciągłym drganiom po prostu nie wytrzymał i zaczął pękać. Staruszek biegł ile sił tuż przy ścianach, po zewnętrznym obwodzie pomieszczenia, by jak najprędzej stąd uciec. O ile Sekkiemu życie było miłe, ewakuacja dla niego była również wskazana. Dla golema zaistniała sytuacja nie miała znaczenia. Wciąż miał jeden cel - zmiażdżyć intruza.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2632
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Następna strona

Powrót do Atsui

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron