Szlak transportowy

Przypuszczalnie najbardziej nieprzyjazna ze wszystkich sektorów Samotnych Wydm, prowincja Atsui zamieszkana jest przez Ród Sabaku. Sąsiaduje ona od północy z Wietrznymi Równinami i Shigashi no Kibu, zaś od wschodu - z niezbadanymi terytoriami. Tak jak w innych prowincjach tego regionu, większość krajobrazu to oceany piasku - z tą różnicą, że na Atsui temperatury są znacznie wyższe, zaś oazy są niezwykle rzadkie. Jedyne zwierzęta zapuszczające się tu to gady oraz sępy, polujące na umierających podróżników. Prowincja jest zamieszkała również przez współpracujący z Sabaku Szczep Maji.

Szlak transportowy

Postprzez Defrevin » 21 lut 2015, o 23:38

Obrazek
Szlak transportowy


Główny szlak transportowy prowadzący do osady. Chętnie wykorzystywany przez handlarzy, wszelkich podróżników jak i zwykłych wieśniaków, którzy chcą sprzedać swoje towary w osadzie. Także mieszkańcy osady wykorzystują trakt do podróży między regionami. Trakt liczy sobie szerokość dwóch przejeżdżających obok siebie wozów, a dodatkowo stała obecność patroli, czyni szlak przejezdny i przede wszystkim bezpieczny.

Podróż między osadami: 30 minut
Podróż między dalszymi osadami: ilość prowincji przez które przechodzimy do celu x 30 minut (nie liczymy prowincji, w której się znajdujemy)
Ważne: Przed każdą podróżą do innej prowincji zobowiązani jesteśmy napisać w tym temacie post fabularny. Powinien on liczyć, zgodnie z regulaminem, co najmniej 5 linijek tekstu. Pod postem powinien znaleźć się poniższy formularz:

Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8000]Dokąd:[/color]
[color=#BF8000]Czas podróży:[/color]
[color=#BF8000]Środek transportu:[/color]

>> Link do mapy regionów <<

Do środków transportu zaliczamy:
  • Wierzchowiec – 50 Ryō / o 1/2 krótszy czas podróży
  • Łódka - 100 Ryō / o 1/2 krótszy czas podróży
Jeśli masz ważną sprawę, pytanie lub potrzebujesz pomocy związanej z funkcjonowaniem forum, proszę wyślij do mnie prywatną wiadomość. Z chęcią zapoznam się ze sprawą i rozwieje wszelkie wątpliwości.
Avatar użytkownika

Defrevin
Założyciel Forum
 
Posty: 2123
Dołączył(a): 11 lut 2015, o 22:31
Wiek postaci: 0
GG: 0
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Sekki » 7 lip 2015, o 00:46

Nastał nowy dzień, dzień w którym wszystko się zmieniło. Znudzony monotonnym rytmem życia chłopak, postanowił wyruszyć w podróż, aby zwiedzić nowe miejsca. Spakował z rana najpotrzebniejsze rzeczy do małego poręcznego plecaka, powiadomił dowódcę że wyrusza z wioski i wyszedł zza bram osady, do świata, którego jeszcze nie widział. Nie miał jeszcze obranego dokładnego celu podróży, no ale od czegoś trzeba było zacząć. Podczas podróży, ninja zatrzymywał się w różnorodnych karczmach, aby coś zjeść lub przespać się. Nastolatek nie widział żadnej osoby, która by była z tego samego rodu co ona, wszyscy wyglądali o wiele inaczej, niż w rodzimej osadzie. Widocznie, nie wyglądał na tutejszego.
Spoiler: pokaż
Skąd: Atsui
Dokąd: Ryuzaki no Taki
Czas podróży: 2h
Czas przybycia: 03:50
Środek transportu: Piechota
Sekki
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Soh » 10 sie 2015, o 11:32

Post 7, misja rangi C, Shinzo Hisashi.

Wyboista droga ciągnęła się przez kilka kilometrów i nic nie wskazywało na to, by nasze niemałe turbulencje miały się uspokoić. Nie jest to przyjemna podróż, by nie odrywać tyłka od wozu, trzeba się mocno trzymać, aż czuć ból w dłoniach, a jeśli się oderwiemy, to można sobie nieźle obić pośladki. Rozmowa Kiby z Hisashim zaczynała się rozwijać. Tego drugiego zainteresowała sprawa drugiego zlecenia, tego ponoć trudniejszego w realizacji.
- Jak już wspomniałem, Twoim pierwszym zadaniem będzie pomoc w przeniesieniu towarów z wozu do odpowiedniego miejsca, co zaś tyczy się drugiego zadania.. tutaj mężczyzna przerwał i z lekkim niepokojem odwrócił się do tyłu, w kierunku bram osady, dokładnie w taki sposób, jakby chciał mieć pewność, że nie usłyszy go żaden strażnik, ani nikt niepożądany. Gdy zyskał pewność spokoju, zaczerpnął głęboko powietrze i przedstawił Ci prawdziwy cel zlecenia.
- Jako ninja z pewnością potrafisz działać z ukrycia. Twoim zadaniem będzie zdobycie dla nas pewnej strzeżonej statuetki. Dokładniejsze informacje na temat tego zadania otrzymasz później, włącznie z mapą, wskazówkami i opisem przedmiotu. Po zakończeniu swojej wypowiedzi mężczyzna dokładnie Ci się przyglądał, nawet woźnica odwrócił się w Twoim kierunku. Widać było, że ta statuetka jest dla nich bardzo ważna. Zadanie nie wygląda na w pełni legalne, ale nikt nie powiedział, że shinobi wykonują tylko takie zlecenia. Oczywiście nasz bohater mógł odmówić współpracy i wrócić na teren Atsui, ale czy naprawdę przepuści taką okazję do zarobku? Jak to mówią - żadna praca nie hańbi, a pieniądze dla ninja są bardzo ważne. No i można zyskać wiele ciekawego doświadczenia podczas wykonywania takich innowacyjnych zleceń. Trzeba dostać się na teren potencjalnego wroga, przejść niezauważonym, zdobyć przedmiot i jeszcze się wycofać. Zadanie nie wygląda na łatwe, ale może faktyczne gra jest warta świeczki? Może być trudno i ciekawie. Wszystko leży teraz w rękach Hisashiego, jest to prawdopodobnie jedna z ostatnich szans na wycofanie się z tej współpracy, tylko pytanie, czy nasz bohater naprawdę może się jeszcze wycofać?
Soh
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shinzo Hisashi » 10 sie 2015, o 14:08

Post 8, misja rangi C, Shinzo Hisashi
Hisashi zaczął powoli wyduszać od Kiby informacje na temat zadania. Najpierw jeszcze raz przedstawił mu na czym polegać będzie pierwsza praca, lecz cały czas milczał o drugiej czynności. Jak gdyby bał się, że go usłyszą. Kiedy nie było już żywej duszy w pobliżu ani niczego co mogłoby zawstydzić nowego pracodawcę ten opowiedział o czymś co mocno poruszyło młodzieńca. Zadanie wymagało od niego by wykradł jakiś przedmiot, statuetka jakiegoś rodzaju. Nie było to zgodne z jego morałami, więc odpowiedział od razu. -Jeśli przez zdobycie rozumiesz kradzież, to raczej się na to nie pisze.- odpowiedział Hisashi lekko zmieszany. -Nie wiem co to za statuetka, widzę po waszych minach, że ma wielką wartość, lecz nie wiem czy chcecie się na tym wzbogacić, czy raczej jest to coś, co zostało Wam wcześniej skradzione. Tak czy inaczej powiecie mi wszystko teraz albo się pożegnamy. - oświadczył stanowczo młody Doko i zaczął przyglądać się dwójce z przodu wozu. Nie mógł pojąć, jakim cudem zapytali pierwszego lepszego ninja o pomoc w kradzieży. Wydawało mu się, że nie mieli pojęcia o tym jaką niską rangę w hierarchii ninja zajmuje Doko i że zdolności nastolatka nie są na wysokim poziomie. Do tego infiltracja potencjalnego wroga w wiosce Atsui. -To niedorzeczne!- pomyślał do siebie czekając na słowa jakimi spróbują uraczyć młodego jego przyszli pracodawcy.
Shinzo Hisashi
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Soh » 10 sie 2015, o 22:42

Post 9, misja rangi C, Shinzo Hisashi.

Naszemu bohaterowi zdecydowanie nie przypadła do gustu treść zlecenia, był nawet przygotowany na rezygnację z całej misji. W końcu chodziło o kradzież, coś nielegalnego, niektórym na wykonanie takiego zadania zabraknie odwagi, a drugim nie pozwolą na to wpojone zasady. Hisashi zalicza się do tej drugiej grupy, przynajmniej na to wychodzi jeśli weźmiemy pod uwagę jego zachowanie. Po chwili odezwał się milczący dotąd woźnica.
- Jesteś psem shinobi, masz jedynie wykonywać polecenia, co w tym ciężkiego do załapania? Jego słowa były chłodne i pełne pogardy. Kiba nic nie powiedział, jednak jego oczy przepraszały za wypowiedziane przez woźnicę słowa - może miał jakieś specjalne pobudki by to powiedzieć. A Hisashi miał prawo mocno się wkurzyć. Wtedy jednak odezwał się Kiba.
- Chodzi o religijną statuetkę, która znajduje się w świątyni będącej piramidą. Jeżeli tak Ci łatwej, to uznajmy, że kiedyś ona należała do nas. Po prostu nie zadawaj zbędnych pytań. Dalej nie wyglądało to na nic legalnego, ale czasem można na to przymknąć oko. Żyjemy w brutalnym świecie, pełnym wojen i rozsianych po całym globie shinobi. Wszystko teraz zależy od Hisashiego, albo to kontynuujemy, albo musisz się jakoś od nich wykręcisz, chociaż nic nie wskazuje na to, by chcieli Cię oni zatrzymać. Decydujemy.
Soh
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shinzo Hisashi » 10 sie 2015, o 23:13

Post 10, misja rangi C, Shinzo Hisashi.
Hisashi był sfrustrowany, gdy wypowiadał swoje pierwsze słowa, które nieco podburzyły woźnicę, który do tej pory był skupiony tylko i wyłącznie na prowadzeniu powozu. Młodziak nie mógł uwierzyć, że ten dostanie takiej furii. Do tego wyzwał go jak najgorzej tylko mógł, a mianowicie nazwał chłopaka psem. Po przemyśleniu tej ostrożnej sytuacji postanowił ostudzić emocje, gdyż nie chciał wdawać się z nimi w walkę. Pomimo, że był shinobi, mieli oni przewagę liczebną. Do tego nie wiedział, czy nie ściemniają i czym potrafią zaskoczyć dwaj mężczyźni. Po chwili jednak odezwał się Kiba tłumacząc wszystko i uświadamiając Hisashiemu jedną rzecz. Zgodził im się pomóc nie wiedząc jaka to będzie misja, więc powinien danego słowa dotrzymać. Wcześniej jednak chciał dodać coś od siebie do tej całkiem interesującej sytuacji. -Wykonam dla Was oba zadania, bo dałem słowo. Mimo, że nie wiedziałem jakiego typu będzie to misja, zgodziłem się i sam ten fakt powinien Wam powiedzieć, że nie jestem byle psem. - emocje na chwilę poruszyły chłopaka, gdy tylko jednak zobaczył oczy Kiby, nagle wrócił mu stary humor i zaczął już łagodniej. -Nie wiem, gdzie uczono Cię manier, woźnico, ale powiem Ci jedno. Shinobi i pies mają jedną cechę wspólną, mogą uratować Ci życie w sytuacji, gdy ty nie będziesz w stanie się obronić. - postanowił rozegrać to na spokojnie i dość taktownie, młodziak uważał bowiem, że nie należy wyzywać się w nieskończoność, kto zaryczy głośniej. Nie miał też w planach doprowadzić tej szamotaniny słownej do bójki. Czekał na odpowiedź, jakieś przepraszam za uniesienie się, ale pewnie raczej mógł o tym zapomnieć.
Shinzo Hisashi
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ichirou » 11 sie 2015, o 11:04

Misja rangi C
11/30



Dwóch odkrywców o średniej wieku około czterdziestu lat wyruszyło w drogę. Sekki zapewne miał jeszcze wiele przed sobą, ale dla starszego zleceniodawcy była to zapewne wyprawa życia, ostatnia szansa na zrobienie czegoś szalonego, niebezpiecznego, a przede wszystkim ekscytującego. Wielu jego rówieśników zapewne popukałoby się w głowę, słysząc jego ambitne plany, ale Masaru nie chciał na emeryturę być zgrzybiałym, nieżwawym starcem, który jest jedynie wszystkim wadzi. Duet śmiałków przemieszczał się kolejnymi uliczkami osady, by wreszcie opuścić jej obręb. Teraz już nie było zbawiennego cienia okolicznych budynków, a jedynie ogromny, rozległy, niekończący się teren, usypany piachem i spieczony słońcem.
- Jak sobie radzisz, młodzieńcze? - zapytał dość okrężnie siwowłosy, odnosząc się oczywiście do sytuacji Dōkō, który od jakiegoś czasu był zdany wyłącznie na siebie. Sekki natomiast mógł z odmętów swej pamięci odnaleźć faktycznie jakieś wspomnienia związane z właścicielem sklepu z antykami. Co prawda nie było ich wiele, bo staruszek z jego rodzicami byli jedynie dalszymi znajomymi, ale znali się na tyle, by Masaru był świadom o ich nieszczęśliwym losie i sytuacji ich syna.

Słońce prażyło jak zwykle i nie dawało ani chwili wytchnienia. Jeżeli komukolwiek doskwierały teraz obecne warunki, to był chyba najlepszy moment na porzucenie zadania i zawrót. Potem będzie już za późno.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Lata
 
Posty: 2828
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Soh » 11 sie 2015, o 11:42

Post 11, misja rangi C, Shinzo Hisashi.

Podejście Hisashiego było perfekcyjne. Zleceniodawca potraktował go jak śmiecia, a ten zamiast się odgryźć, to postanowił załatwić sprawę dyplomatycznie. I trzeba przyznać, że wyszło Ci to świetnie, będąc takim mówcą mógłbyś spokojnie dawać przykład innym. Do woźnicy z pewnością dotarły Twoje słowa, chociaż w ogóle nie zareagował, nie powiedział już ani jednego słowa. Nie mogłeś wiedzieć czemu w ten sposób zostałeś przez niego potraktowany, ale spokojnie można wnioskować, że empirycznie poznał frakcję shinobi od mało pozytywnej strony. Kiba natomiast sprawiał wrażenie osoby dużo bardziej sympatycznej, uśmiechał się dużo i zagadywał, widocznie jest on osobą mocno towarzyską i nie ma żadnych uprzedzeń do ninja. Gdy wyraziłeś zgodę na wykonanie zlecenia, to wyglądał tak, jakby właśnie wygrał kupę hajsu na loterii inwestując wcześniej mały kapitał.
- To świetnie, naprawdę liczę na Ciebie. Powiedział i poklepał cię po plecach. Wtedy też zamilkł i obserwował pogodnie otoczenie. Wóz przesuwał się powoli do przodu, co jakiś czas podskakując na dołkach. W tyle już zostawiliście miasteczko z którego wyruszyliście, nie było go już widać na horyzoncie. Większość podróży poruszaliście się głównym szlakiem, dopiero po kilku kilometrach odbiliście w lewo i zaczęła się podróż przez pustynne piaski. Z każdej strony była pustka. Ciągnął się tylko piach.
- Jeszcze trochę i będziemy na miejscu, przygotowany na wysiłek? Rzucił Kiba i sięgnął po butelkę z wodą, pora odpowiednio nawodnić organizm przed wzmożonym wysiłkiem, jednym łykiem opóźnił pół butelki i podał ją Tobie.
Soh
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shinzo Hisashi » 11 sie 2015, o 11:57

Post 12, misja rangi C, Shinzo Hisashi.
Hisashi tym razem był miło zaskoczony reakcją woźnicy. Mimo iż nie powiedział już żadnego słowa, to raczej można to było uznać za kompromis, gdyż w stronę młodzieńca nie poleciał już żaden bluzg czy inna złośliwa docinka. Zrozumiał już, po ostatniej wymianie zdań, że lepiej wszystkie sprawy dotyczące jego zadania konsultować z Kibą, gdyż był on bardziej towarzyski niż jego gburowaty kolega. Mimo tego krótkiego spięcia chłopak postanowił wykonać zadanie, co strasznie podnieciło pracodawcę. Był przekonany, że to co ma dla nich zrobić jest nielegalne, ale musiał jakoś sobie wytłumaczyć, że to jest swojego rodzaju pomoc w odzyskaniu dawno straconej statuetki, która teraz znajdowała się w jakiejś piramidzie. Hisashi nie miał pojęcia co to jest, gdyż ani w szkole ani nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszał, ani też nie mógł rzucić okiem na to jak to coś może wyglądać. Ze smutkiem i lekkim zażenowaniem z powodu braków w wiedzy siedział teraz i czekał, aż dotrą na miejsce. Droga była dość przyjemna, chociaż żar cały czas lał się z nieba niemiłosiernie. Wreszcie Kiba poczęstował go butelką wody, którą trzymał niedaleko siebie i kazał mu dużo wypić, bo zaraz dotrą do celu i zacznie się jego pierwsze zadanie, a mianowicie wypakowanie tych wszystkich towarów z wozu transportowego. Nie można powiedzieć, że młodziak był słabeuszem, ale tężyzną nie grzeszył, tak więc miał nadzieję, że nie przewożą węgla czy czegoś w ten deseń. Nie chciał się jeszcze bardziej pocić, choć zdawał sobie sprawę z tego, że to raczej w tym klimacie będzie rzeczą nie do uniknięcia. Kiedy zapytał Hisashiego, czy jest gotowy malec chciał powiedzieć, że nie za bardzo mu się chcę targać tego wszystkiego w taki upał, jednak jego duma przewyższyła lenistwo i odpowiedział: -Oczywiście, jestem gotów. - potem zamilkł i czekał na dalsze polecenia swoich misjodawców.
Shinzo Hisashi
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Soh » 11 sie 2015, o 13:16

Soh
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Sekki » 11 sie 2015, o 22:26

Dwójka podróżników właśnie rozpoczęła podróż. Wyszli z pewnej uliczki, w której panował miły dla człowieka klimat. Cień i powiew wiatru, to było coś... Młodzieniec spoglądał co jakiś czas na swojego kompana, rozmyślał, dlaczego tak chciał wybrać się na wyprawę. W końcu mógł spędzić resztę życia w domu dla starców i spokojnie wyczekiwać godziny, w której zakończy swój żywot. Tylko co mogło czekać go po śmierci... Nastolatek po drodze rozmyślał, co tak właściwie ujrzy, gdy wybije jego ostatnia sekunda życia... W większości przypadków, żywot shinobi kończy się o wiele wcześniej, niż normalnego człowieka. Więc na pewno odpowiedź otrzyma szybciej. Zagłębiony w zamyśleniach szedł zaraz za dziadziusiem. Dwójka przemieszczała się uliczkami osady, aby wyjść z niej, poprzez bramę. Aktualnie oboje szli terenem, który nie był w żaden sposób przyjazny. Z żadnej strony nie padał cień, a słońce świeciło na dwóch mężczyzn. Otwarty teren nie służył w tych regionach.
- Jakoś sobie radzę. - odparł, przecierając kroplę potu z czoła. Najwidoczniej ciężka wędrówka, zaczęła dawać chłopakowi w kość. Chodząc i rozmyślając, po chwili przypomniał sobie iż faktycznie, kiedyś spotkał staruszka. Nastolatek szedł dalej za swoim towarzyszem, w końcu nie mógł się poddać, a takie warunki były dla niego codziennością.
Sekki
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ichirou » 12 sie 2015, o 00:06

Zapraszam dalej -> viewtopic.php?f=70&t=1239
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Lata
 
Posty: 2828
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Ichirou » 14 sie 2015, o 20:45

Misja rangi C
31/30



Po krótkim, ale dość intensywnym epizodzie w chłodnej komnacie znowu spotkali się z piekielnym żarem. Z pewnością oboje mieli już dość przeprawy przez rozległe, nieprzyjazne pustynie, ale nie było innej opcji niż iść naprzód. Piach z pewnością zdołał się wedrzeć wszędzie i był przyczyną licznych otarć. Pot na ciałach wędrowców zmieszał się z brudem i pyłem. Nogi też dawały o sobie znać, szczególnie staruszkowi, który z powodu swojego wieku nie był zbyt dobrze przygotowany na tak długie wyprawy. Musiał urządzać co jakiś czas postoje na odsapnięcie i uzupełnienie płynów.
Wreszcie jednak dobili do celu. Na horyzoncie pojawiła się osada, co z pewnością dodało sił w nogach. I bardzo dobrze, bo zleceniodawca od jakiegoś czasu coraz częściej narzekał na ból stawów. Było późne popołudnie, kiedy wrócili do rodzinnych stron.
- Muszę się przyjrzeć ten zdobyczy u siebie, ale to dopiero jak wypocznę. Chyba zwrócę się później do kogoś z twojego klanu. Zapewne będą chcieli, by znalezisko wróciło do ich rąk. No cóż, dobrze się spisałeś. Bez dwóch zdań zasługujesz na wypłatę. - Jak powiedział, tak uczynił i w następnej chwili wydał odliczoną kwotę czarnowłosemu. Później pożegnał się z nim i ruszył w swoją stronę. To była ciężka przeprawa.

    Misja zakończona powodzeniem.
Avatar użytkownika

Ichirou
Mister Lata
 
Posty: 2828
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Szlak transportowy

Postprzez Sekki » 14 sie 2015, o 21:00

Po wyjściu z chłodnej komnaty, znowu słońce zaczęło po nich nieźle prażyć. Niestety, musieli się wrócić do domu, przez nieprzyjazną pustynie. Raczej nie chcieli, żeby coś ich tam zeżarło. Podczas podróży, piach ponownie zalazł każdemu za ubranie, ale nie było to problemem. W końcu, mieszkańcy Samotnych Wydm, byli przystosowani do takiego życia. Po drodze, staruszek co jakiś czas zatrzymywał się, żeby uzupełnić płyny i odpocząć, co trochę irytowało młodzieńca, który czym prędzej chciał wrócić do wioski i zająć się czymś pożytecznym.
Po długiej podróży, dwójka towarzyszy dotarła do osady. Przed jej zobaczeniem znacznie przyspieszyli, nie ukrywajmy, że ich chęci się zwiększyły, gdy zobaczyli wrota wioski, zamiast piasku. Było już ciemno, gdy wrócili do rodzinnych stron, więc zaraz po dotarciu, chłopak chciał zmyć z siebie brudy i położyć się. Nastolatek przytaknął na to, co powiedział dziadek i odebrał małą kwotę w postaci pieniędzy, która została wręczona za pomoc w wykonaniu misji. Następnie pożegnał się i wrócił do swojego domostwa. Po ciężkiej przeprawie, otworzył drzwi wrócił od razu do domu, gdzie się umył i przekimał.
Następnego dnia, chłopak odwiedził siedzibę władzy, informując lidera, że opuszcza Atsui na jakiś czas w celach badawczych. Chciał wyruszyć do Ryuzaku no Taki, aby dowiedzieć się nieco więcej o rodzie Uchiha, którego członkowie byli w stanie zabić jego rodziców. Gdy skonsultował się z przywódcą, on niechętnie puścił go w świat, a chłopak już doskonale znał drogę do kraju kupieckiego, do którego zresztą wyruszył.
[z/t]

Skąd: Atsui
Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 2,5h
Czas przybycia: 00:30
Środek transportu: Pieszo
Sekki
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shinzo Hisashi » 24 sie 2015, o 21:17

Hisashi szedł spokojnie i powoli wracając z Atsui z nowym doświadczeniem. Nie spodziewał się, że będzie w stanie wykonać takie zadanie a przy tym jeszcze trochę się dorobić. -Pomimo strasznych upałów nie jest tutaj tak źle...- pomyślał do siebie młody ninja gdy znalazł się na głównej drodze westchnął głęboko, bo przed nim zapowiadała się długa podróż i to jeszcze przynajmniej połowę drogi w skwarze, który dawał się we znaki. Wiedział, że musi oszczędzać swoje siły by mieć siły jeszcze zrobić najpotrzebniejsze zakupy w domu. Przecież nic nie miał w lodówce, a w brzuchu nie miał nic oprócz wody przez cały dzień.
Skąd: Atsui
Dokąd: Ryuzaku no Taki
Czas podróży: 2,5h
Czas przybycia: 00:47
Środek transportu: Pieszo
Shinzo Hisashi
 

Następna strona

Powrót do Atsui

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości