Ulice

Re: Ulice

Postprzez Hibana » 21 lis 2018, o 21:23

Obrazek
"Atak jenotów"
Dla: Izanagi
Misja rangi D
17/15


Skoro Izanagi nie chciał ciasteczek, starsza pani tylko się uśmiechnęła i pożyczyła chłopcom „Dobrej drogi.”.
Powóz zdawał się teraz jechać dużo szybciej. Może to konie ciągnęły do ciepłej stajni, a może ubyło im ciężaru? „Jenoty z wozu, koniom lżej”. Jaki powód by nie był, w mgnieniu oka wrócili do posiadłości. Izanagi musiał jeszcze poczekać, aż Taro pomoże oporządzić konie i dopiero mogli iść do pokoju Pani Junko.
Dama siedziała jak wcześniej. Jedyna różnica polegała na tym, że dziewczęta, które wcześniej odganiały od niej jenoty, teraz nosiły jej herbatę i przekąski.
-Bogowie! Nareszcie! Ile może zająć pozbycie się paru brudnych szczurów? Już myślałam, że nigdy nie wrócisz. Cóż, mam nadzieję, że upewniłeś się, że już tutaj nie wrócą?
W odpowiedzi, Taro opowiedział Junko jak Izanagi złapał i wywiózł Jenoty.
-Nie zabiliście ich? - Zawołała z oburzeniem. - Ach, no cóż. Czego można się spodziewać po parobku z ulicy?
Westchnęła ciężko i powachlowała się dłonią. Najwidoczniej miała taki zwyczaj, gdy była zdenerwowana. Łatwo się denerwowała.
-Zapłaćcie mu – rozkazała odbierając herbatę od jednej ze służek.
Po tych słowach, jedna z dziewczyn zniknęła na zapleczu, po czym wróciła z małą, pozłacaną skrzyneczką. Podeszła do Izanagiego i otworzyła pudełko. Było pełne złotych monet. Izanagi pewnie w życiu nie widział i nie zobaczy, takich pieniędzy. Służka włożyła rękę do skrzynki i wyjęła z niej parę monet.
-Wystarczy. Wystarczy, aż na tyle nie zasłużył – zawołała pani domu, więc dziewczyna posłusznie zamknęła skrzyneczkę. Dała Izanagiemu te parę monet, które zdążyła wcześniej wyciągnąć i uśmiechnęła się w wyrazie bezradności.
Skoro shinobi nie miał pytań, czy wątpliwości – Taro odprowadził go do głównej bramy.
-Dzięki, że nic jej nie powiedziałeś – dodał chłopiec zamykając za nim wrota.
Kiedy Izanagi był już na ulicy, podszedł do niego pewien mężczyzna. Wyglądał na zagubionego. W ręku trzymał pomięte ogłoszenie.
-Wybacz, wiesz może – zapytał niepewnym głosem. - Gdzie znajdę dom Pani Junko? Podobno szuka shinobi do pomocy...*

[Koniec]

*Nie musisz mu odpowiadać ;)
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Ulice

Postprzez Sagisa » 22 lis 2018, o 12:01

Nie tylko ona doszła do odpowiednich wniosków. Zresztą takie rozumowanie było nawet oczywiste zważywszy, że Ara była przeszkodą, a jej śmierć wyszła Aracie na dobre. W końcu pozbył się konkurencji, prawda?
Słuchała dalszych opowieści o tym "niezwykłym" shinobi i coraz bardziej utwierdzała się w przekonaniu, że coś tu nie pasowało. Jak ktoś, kto nie byłby w stanie mierzyć się z jednym bandziorem, miał niby ot tak pokonać takich czterech? Marne było to prawdopodobieństwo, chyba że w bardzo szybki sposób jego moc wzrosła kilkukrotnie. Dla niej Arata był po prostu podejrzany. Jasne, wyrobił sobie reputację, piął się po szczeblach kariery, ale pojawiło się zagrożenie, które usunąć mogła tylko śmierć. Młody geniusz bez dojutsu unikający szumu wokół siebie.
- Miała szczęście, że nie obudziła tych przeklętych oczu - mruknęła tylko. Może i sharingan był dziedzictwem, jego moc jednak była okupiona krwią i życiem. Życiem najbliższych. - I tak, mam zamiar rozmówić się z tym całym Aratą.
Po tej krótkiej wypowiedzi pozwoliła babci kontynuować opowieść, w końcu miała się dowiedzieć czegoś konkretnego. Powrót Ary nie zwiastował niczego złego, ot - skończyła misję i wróciła. Śmierć dopadła ją następnego dnia, choć chyba nikt nie znał okoliczności. Ostatnie życzenia zmarłej były dość dziwne, mimo wszystko należało je uszanować. Nawet gdyby - po ponad dwudziestu latach nie było sensu dochodzić, dlaczego nie chciała tradycyjnej kremacji, czy odsłonięcia twarzy przed pogrzebem. Ona sama przeżyła już jeden pogrzeb, więc wiedziała, jak to wszystko się odbywa, rozumiała zatem odczucia staruszki. Nie dość, że straciła ukochaną córkę tak nagle, to nie miała zbyt wiele czasu i możliwości, by się z nią pożegnać.
Kobieta zakończyła wypowiedź nagłym wybuchem, który zakończył się rzuceniem bukietu słoneczników na ścianę. Saga podążyła za nimi spojrzeniem, choć wciąż twarzą zwrócona była ku rozmówczyni. Wtedy jednak jej uwagę przykuła mała karteczka, która wysunęła się z kwiatów. Podeszła zatem, podniosła ją i obejrzała ze wszystkich stron. Wiadomość miała jasny przekaz, ale doświadczenie nauczyło dziewczynę, by zawsze zwracać uwagę na szczegóły, które inni mogą pominąć.
"Ten pan więcej już nie przyjdzie" - to zdanie mogło się odnosić zarówno do zakończenia corocznej agonii staruszki, jak i ukrócenia życia posłańca. Wolała jednak zachować swoje przemyślenia dla siebie. Podeszła powoli do stolika, kładąc na blacie karteczkę i przesuwając ją w stronę Kame.
- Wygląda na to, że ten bukiet był ostatni - stwierdziła tylko z wręcz kamiennym wyrazem twarzy. Może i był to koniec udręki tej kobiety, ona jednak złożyła obietnicę i zamierzała jej dotrzymać. Wyprostowała się, poprawiła wakizashi za pasem i spojrzała chłodno na emerytowanych strażników.
- To który z panów będzie łaskaw wskazać mi drogę do tego Araty? - spytała, jakby to miała być rzecz oczywista, że i tak się tam wybierze. - Wolałabym nie kłopotać tym Kame-san. Dość już dziś miała wrażeń, prawda?
Była gotowa zakończyć tę sprawę, znaleźć tego, który przez tyle lat męczył babcię przykrymi wspomnieniami w jej własne urodziny. Chciała rozwiązać tę sprawę raz na zawsze, choćby musiała przy tym skorzystać ze swych przeklętych oczu. Może chociaż w ten sposób ulży staruszce, duszy jej córki, a także sobie samej...
Ostatnio edytowano 3 kwi 2019, o 10:28 przez Sagisa, łącznie edytowano 1 raz
Obrazek
Avatar użytkownika

Sagisa
 
Posty: 665
Dołączył(a): 30 kwi 2017, o 20:26
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - długie czerwone włosy, stalowoszare oczy
- koszula z długim rękawem, długie ciemne spodnie, wygodne buty
- cienkie pajęczynki blizn po raitonie pod ubraniem
- sygnet na łańcuszku schowany pod koszulą
- płaszcz podróżny z kapturem
Widoczny ekwipunek: - torba na biodrze, po prawej
- kabury na udach
- wakizashi za pasem
- manierka z wodą przy pasie
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3511&p=49998#p49998

Re: Ulice

Postprzez Izanagi » 22 lis 2018, o 12:44

Szybko udało się wrócić do starszej pani aby zakończyć moją misję, babka sama w sobie za miła nie była ,bo rzucała czasem takimi tekstami że tylko aż należało to przemilczeć i po prostu wyjść z pomieszczenia. Odebrałem kaskę podziękowałem i udałem się ku wyjściu, zawsze to jakaś dodatkowa kaska, trzeba będzie się przejść do domu przespać i zjeść. Na wyjściu zaczepił mnie jakiś facet, niestety nie chciało mi się z nim gadać i pominąłem go idąc dalej. Fajna to była misja, nie za trudna, ale ciekawa, wszyscy zadowoleni. Zleceniodawczyni zadowolona że pozbyłem się jenotów, jej lokaj zadowolony iż owe zwierzaki nie zostały zabite a babeczka na farmie że ma teraz kilku nowych towarzyszy. To co mnie zastanawiało w tym momencie najbardziej to czy moje mieszkanie stoi dalej po tak długim czasie nie przebywania w mieście. Po wykonaniu tej misji poczułem głód wykonania kolejnej.
Avatar użytkownika

Izanagi
Gracz nieobecny
 
Posty: 144
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 14:34
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Tak jak na avatarze.
Widoczny ekwipunek: Katana
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5250&p=79530#p79530

Re: Ulice

Postprzez Rika Kari Matsubari » 24 lis 2018, o 01:02

Misja C - Sagisa
RIka Kari Matsubari
9


Cóż za chichot losu! Cały ten listowy, stróże i Arata. Dzieje Ary. Powiedzenie, że wszystko zaczęło się zazębiać byłoby bez wątpienia przesadą, niemniej historia zaczęła wciągać (mam nadzieję!). Sagisa miała kilka lepszych lub gorszych tropów. Kwiaty, listowy i Arata. Wiele dowiedziała się też o samej Arze i jej zakończonej pogrzebem historii. Mężczyzna, którego widziała u progu mieszkania Kame, był najpewniej zwykłym chłopcem na przesyłki. Ara zza grobu również niewiele jest w stanie powiedzieć. Czerwonowłosa skupiła swą uwagę na wpływowym Uchiha, który od zawsze rywalizował z córką babuni. Do tego dochodziły jeszcze kwiaty, które tym razem zwiastowały koniec. Koniec corocznych bukietów, a może chłopca na posyłki?
Nikt nie sprzeciwiał się woli Sagisy, aby porozmawiać z Aratą. Tak naprawdę wszyscy oni otwarci byli na jakąkolwiek pomoc. Niczym nieuleczalnie chory człowiek, który zawiedziony przez medycynę udaje się do wróżki. Teraz była jednak nadzieja. Przełom przyszedł właściwie sam i nie można było zrezygnować z tej szansy.
Uchiha nie chcąc niepokoić zebranych, zdecydowała się nakierować ich na interpretację z ostatnią przesyłką kwiatów, a nie ostatnimi chwilami życia mężczyzny przynoszącego je. Gdyby przypomnieć sobie pierwsze słowa starszej kobiety do Sagisy, to bardzo chciała ona, by ten koszmar się skończył. By nie było już więcej kwiatów, które niegdyś tak kochała. Cóż za paradoks. Teraz, gdy miała wszelkie powody uwierzyć w koniec tych smutków, zasmuciła się jeszcze bardziej. Bo choć nienawidziła tych dni, w które otrzymywała wątpliwy prezent, było w tym coś jeszcze. Jeśli to były ostatnie kwiaty dla Kame to znaczy to, że Ara odeszła na zawsze.
-Ja chętnie z Tobą pójdę. Co wy na to? – zapytał San, patrząc pytająco na resztę.
-A ja na to, byś się lepiej zamknął. Ja panienkę zaprowadzę, a ktoś przecież musi tu zostać, na wypadek gdyby… no, właśnie. – kolejna klasyczna argumentacja Kana. Kame pokiwała głową na jego słowa i stało się jasne z kim Sagisa uda się w drogę.
Sprawę można było zamknąć. Ulotnić się i więcej nie pokazywać. Więcej kwiatów nie będzie, po co drążyć temat? Och, niejeden by tak pomyślał. Sagisa chciała jednak pomóc staruszce i dociec prawdy. Wyszła więc z Kanem do siedziby władzy, w której urzędował Arata. Kiedy zostali sami, stróż początkowo błąkał gdzieś myślami, by po chwili wreszcie to z siebie wydusić.
-Dwadzieścia dwa słoneczniki. Od śmierci Ary Kame co roku dostaje jeden kwiat więcej. Nie wiem czy to coś oznacza, ale Ara miała dwadzieścia dwa lata. – powiedział, nie bardzo wiedząc do czego zmierza. Ot, taka obserwacja. I szansa na wypełnienie czymś niechcianej ciszy.
Na dworze robiło się chłodno. I ciemno. Tego dnia chmury nie przepuszczały ani odrobiny promieni słonecznych. Która mogła być? Na oko z piętnasta, ale kto mógł być tego pewien. Zabawne, bo w sumie Sagisa sama bez problemu by trafiła. Mimo to Kan wyznaczał ścieżkę, która mogła się nieznacznie różnić od szlaku czerwonowłosej. Najbardziej zaskakującą odmianą było zboczenie z prostej drogi do siedziby władzy, by udać się w stronę ogrodu. Tylko stróż mógł wiedzieć po co. Kiedy wyszli zza rogu zobaczyli, że w znajdującej się na pagórku altanie stał pewien mężczyzna. Oparty o ogrodzenie, niemal wychylony do przodu wpatrywał się spokojnie w uroki punktu widokowego.
-To on. – powiedział Kan, wyraźnie bojąc się przejąć inicjatywę. Mężczyzna stał niemal nieruchomo. Trudno powiedzieć, co tutaj robił. Sprawiał jednak wrażenie, jakby to nie był jego codzienny rytuał.


z/t -> Siedziba władzy
Rika Kari Matsubari
Gracz nieobecny
 
Posty: 767
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 13:34
Wiek postaci: 16
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Re: Ulice

Postprzez Hibana » 26 lis 2018, o 23:27

Obrazek
"Netsuke"
Dla: Izanagi
Misja rangi C
1/30


Wieczór nadszedł szybkimi krokami. Ostatnie promienie słońca znikały właśnie gdzieś za najniższymi budynkami, a w powietrzu dawało się czuć chłód. Szczęśliwy po wykonaniu ostatniego zadania Izanagi, przechadzał się ulicami swego miasta. Nie był jednak sam. To wydawałoby się być oczywiste na ulicach tak dużego miasta. Było dość tłoczno. Dzieci biegły do domów po całym dniu zabaw. Dorośli wracali z mniej lub bardziej ukochanym prac. Nawet starcy gdzieś zmierzali po całym popołudniu gry w shogi. Ludzie chodzili w jedną i drugą, każdy zmierzając do swego miejsca na świecie.
Prawie każdy. Ten, na którego należałoby zwrócić dziś uwagę, nie wyglądał na kogoś, kto gdziekolwiek ma swoje miejsce. Szedł niepewnie. Zataczał się lekko. Głowa mu zwisała, a nogi plątały się w pijackim tańcu. Nie wyglądał niebezpiecznie, ani nawet zabawnie. Wyglądał jakby zgubił swoją drogę. Gorzej, że ta nowa droga wiodła wprost przez Izanagiego. Nie przeją się zbytnio, gdy na niego wpadł. Wpadł, szturchną lekko. Na tyle, by zachwiać, lecz nie dość, by przewrócić. Na bruk go nie sprowadził, ale wyrwał z zamyślenia i zmącił błogi spokój. Cóż, taka jego droga.
Jeśli Izanagi się za nim obejrzał – nie ujrzał go. Znikną gdzieś w ulicznym tłumie. Jak mówiłam: każdy zmierza do swego miejsca.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Ulice

Postprzez Izanagi » 28 lis 2018, o 17:26

Po ostatniej misji próbowałem spokojnie dotrzeć sobie wreszcie do domku aby tam nieco odpocząć, zimno, dużo ludzi idących "gdzieś", spokojnym krokiem zmierzałem przed siebie. Jakiś facet chyba pijany stuknął mnie z czego nie byłem zadowolony ale odwróciłem się odruchowo aby spróbować go złapać gdyby miał się przewrócić, bo w końcu co innego mogłem przewidywać przy aktualnym stanie tego gościa. Co dziwne za nim zdążyłem się odkręcić, tego osobnika nie było, nie powiem zdziwiło mnie to lekko, ale nie doszukiwałem się tutaj czegoś dziwnego i po prostu postanowiłem udać się do swojego domu dalej. Myślałem już tylko o ciepłej kąpieli i misce pożywnego ramen. Zastanawiało mnie tylko czy teraz jest coś w domu moim do jedzenia po tak długim czasie nieobecności, do tego czy ono jest jeszcze moje czy może ktoś już je przeją, myśląc że jestem martwy lub coś w ten deseń.
Avatar użytkownika

Izanagi
Gracz nieobecny
 
Posty: 144
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 14:34
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Tak jak na avatarze.
Widoczny ekwipunek: Katana
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5250&p=79530#p79530

Re: Ulice

Postprzez Hibana » 28 lis 2018, o 20:38

Obrazek
"Netsuke"
Dla: Izanagi
Misja rangi C
3/30


Izanagi nie przejął się zbytnio spotkanym człowiekiem. Nie był zły, ani nawet oburzony. Co więcej, odwrócił się, nie po to, by zbesztać pijaka sławetnym „Patrz, jak leziesz”, a po to, by go chwycić w razie upadku. Prawdziwy bohater. Teraz jednak, Izanagi nie bawił się już w bohatera, który postanowiłby znaleźć nieszczęśnika i sprowadzić go na dobrą drogę. Teraz myślał już tylko o sobie i o swoim mieszkaniu, do którego zamierzał się udać.
Droga do domu sprowadziła go z dużej ulicy, która dotąd podążał. Znikną tłum. Zniknęła wrzawa. Niejeden ucieszyłby się tą chwilą wytchnienia. Tylko on, domy i śnieg. Ciche skrzypnięcia białego puchu pod naciskiem ludzkich stóp.
Jednej osoby, dwóch, trzech? Trzech, nie licząc jego. Kroki były silne, szybkie i pewne. W końcu dobiegł go pierwszy głos:
-To on? - Zapytał gruby, męski baryton.
Szybko odpowiedział mu drugi, cieńszy i bardziej piskliwy:
-Tak. Tak. Tak. Jestem pewien. Śledziłem tego chłopaka, jak kazaliście – szybki i nerwowy. Przywodził na myśl szczura w ludzkiej postaci. - Zanim zdechł widziałem, jak zderzył się z tym gościem. On go ma. Jestem pewien. Jestem pewien.
Trzeci głos, zwrócił się bezpośrednio do Izanagiego:
-Hej, ty, zatrzymaj się.
Jeśli Izanagi nie staną, właściciel trzeciego głosu podbiegł do niego i powtórzył to samo. Nie zawahałby się nawet, chwycić shinobiego za ramie, jeśli byłaby taka potrzeba.
Odwróciwszy się, młodzieniec mógł dostrzec trzech – nie za przyjemnie wyglądających – mężczyzn.
Pierwszy – potężny i muskularny, przypominający niedźwiedzia.
Drugi – mały, chudy i przygarbiony, jak szczur żerujący w odpadkach.
Trzeci – wysoki i smukły, o twarzy podobnej do lisiego pyska.
Ten ostatni, wyciągną dłoń ku Izanagiemu.
-Oddaj nam netsuke.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Ulice

Postprzez Izanagi » 29 lis 2018, o 21:58

Sytuacja z pijanym facetem mnie zbytnio nie zdziwiła, za to co się zaczęło dziać nieco później już tak, poczułem na sobie czyjś wzrok, nie robiłem sobie nic z tego do momentu gdy tak naprawdę nie okazało się to prawdą. Jacyś kolesie o mnie szeptali co chcąc nie chcąc usłyszałem, przez co stałem się czujniejszy a gdy koleś kazał mi się zatrzymać, połączyłem pewne fakty, co do faceta który mnie stuknął. Pierwsze co mi przyszło do głowy to, to iż ci goście chcieli coś ode mnie, tylko robili to mocno podejrzanie, co mi się nie bardzo spodobało. Gdy tylko koleś chciał żebym się zatrzymał, ja przyśpieszyłem i z rozpędu chciałem w skoczyć na jakiś dach, oraz by zrobić nie wielką odległość by móc się przeszukać i sprawdzić co to jest, co niby dał mi ten pijaczek. Gdy tylko to znajdę, oglądam to dokładniej, tak by móc określić co to jest oraz do czego może służyć, jak tylko to zrobię to wtedy staram się podjąć właściwą decyzję. Mianowicie jeżeli ciężko mi określić czym jest ten przedmiot.
- Stój! Zrób jeden krok a nikt tego nie dostanie.- starałem się zagrozić, że pozbędę się tego licząc że koleś powie mi co to jest i do czego służy jeśli sam nie zdołam tego określić, a jeżeli wiedziałbym co to jest to chciałbym określić bezpieczeństwo owego czegoś.
Avatar użytkownika

Izanagi
Gracz nieobecny
 
Posty: 144
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 14:34
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Tak jak na avatarze.
Widoczny ekwipunek: Katana
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5250&p=79530#p79530

Re: Ulice

Postprzez Hibana » 30 lis 2018, o 07:46

Obrazek
"Netsuke"
Dla: Izanagi
Misja rangi C
5/30


Bardzo rozsądny ruch. Lis nie zdołał chwycić Izanagiego za ramie. Koniuszkami palców otarły się o materiał jego kimona, gdy shinobi wybił się z nóg i wylądował na najbliższym dachu. Chwila konsternacji i głośne oburzenie:
-Wracaj tu!
Izanagi nie miał zamiaru wracać, ale koledzy lisa popędzili do niego w pośpiechu, jakby to do nich skierowany był rozkaz. Cała trójka stała teraz na pustej ulicy, z gniewem i przerażeniem, wpatrując się w jeden z budynków.
Tym czasem Izanagi spokojnie dokonywał samoprzeszukania, by odnaleźć przedmiot zamieszania. Dom, na którym się znajdował, był jednym z niższych na ulicy. Płaski dach, spokojnie umożliwiał zarówno stanie, jak i obserwacje obu uliczek. Jednej - na której stali mężczyźni oraz drugiej – równoległej do pierwszej. Będąc dokładnym - „dom” to duże słowo, na tak wątły budyneczek. Raczej nie dałoby się w nim mieszkać. Stanowił raczej coś w rodzaju, składzika lub komórki.
Wracając do Izanagiego... Chłopak spędził chwile na dokładnym przeszukaniu swego ubrania. Początkowo nie znalazł tam niczego, oprócz swoich własnych rzeczy, lecz trud się opłacił. Rzecz była tak maleńka, że Izanagi mało jej nie upuścił. Na szczęście jednak, shinobi na refleks nie narzekał i udało się uniknąć spotkania z podłożem.
Mężczyźni kręcili się i przeklinali na ziemi, ale nie wyglądali na chętnych lub zdolnych do wspinania na dach. Tym lepiej dla Izanagiego. Mógł spokojnie obejrzeć znaleziony przedmiot, a był on piękny. Nie było to nic innego, jak wcześniej wspomniany netsuke*. Maleńka figurka kształtem przypominająca zwierze. Ni to bóbr, ni jenot, ni niedźwiedź. Stworzonko miało uśmiech dość złowieszczy, ale nie tak złowieszczy jak jego oczy. Małe, czerwone klejnoty, śmiały się szaleńczo w rzeźbionych oczodołach. Całość była wykonana z białego, gładkiego materiału – prawdopodobnie kości jakiegoś zwierzęcia.
-Oddaj to! - Krzykną lis i postąpił krok w kierunku budynku, lecz powstrzymał go Izanagi. Zagroził, że zniszczy figurkę, co wywołało powszechną panikę.
-Nie!- Zakrzyknęli, jak na rozkaz, wszyscy trzej. Widać bardzo im na tym zależało. Pierwszy odezwał się niedźwiedź:
-Mówiłem. Mówiłem wam. Trzeba było go zabić – zawarczał, lecz lis powstrzymał go uniesieniem dłoni.
-Spokojnie – powiedział zarówno do towarzysza, jak i do Izanagiego, po czym mówił już tylko do młodzieńca na dachu. - Po co te nerwy? Nie znam Cie. Nie pochodzisz z naszej wioski, więc po co masz bronić tego netsuke? Nie wiem, ile dał Ci Kenta, ale ja dam Ci więcej jeśli po dobroci nam go oddasz.

*Netsuke - mała ozdobna figurka. Dawniej, służące do mocowania do pasa kimona woreczka na drobiazgi. Wykorzystywana również, jako zwykła ozdoba lub amulet.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Ulice

Postprzez Izanagi » 30 lis 2018, o 21:55

Znalazłem rzecz którą mi wrzucił ten facet do środka, czuje że zrobił to nie bez przyczyny teraz szybko będę musiał dojść do tego po co on mi to przekazał. Nazywał się Kenta, to jest jakiś trop, gdyby Ci goście że grozili mi śmiercią i nie zachowywali się dość dziwnie to być może bym im to oddał, ale samo zachowanie prowokuje mnie abym zwrócił na to uwagę, może gdybym był zwykłym kowalskim to olałbym ale coś nie pozwalało mi tego tak sobie zostawić. Schowałem przedmiot i zeskoczyłem z dachu w przeciwną stronę niż stali bandyci, by móc szybko uciec między budynkami, to w lewo to w prawo, gdy był ślepy zaułek po prostu przebiegałem po nim dalej, jak tylko udało by mi się jakiś cudem ich zgubić, przemieszczam się w stronę miejsca gdzie ostatnio wykonywałem misję, aby tam pogadać z Taro. Zakładam że mógłby mi pomóc i zna lepiej osoby zamieszkujące aktualnie naszą osadę, może powie mi coś więcej na temat tego netsuke. Mam nadzieje że uda mi się im odskoczyć i zgubić ich by móc dalej przejść do działania.
Avatar użytkownika

Izanagi
Gracz nieobecny
 
Posty: 144
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 14:34
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Tak jak na avatarze.
Widoczny ekwipunek: Katana
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5250&p=79530#p79530

Re: Ulice

Postprzez Hibana » 1 gru 2018, o 20:32

Obrazek
"Netsuke"
Dla: Izanagi
Misja rangi C
7/30


Oczywiście, że nie bez przyczyny. Lecz, jaka była ta przyczyna? Tego Izanagi musiał się jeszcze dowiedzieć. Kim był ów Kenta, oraz kim są ci mężczyźni? Również nie wiedział. A ten cały netsuke, dlaczego był taki ważny? Kto go wie.
Pytania i pytania. Same niewiadome. W obliczu tylu wątpliwości, nasz dzielny bohater zrobił najlepszą możliwą rzecz: uciekł.
Zeskoczył z dachu i ruszył przed siebie wąskimi uliczkami. W oddali, mógł słyszeć jeszcze krzyki, goniących go mężczyzn. Biegł przed siebie, skręcał, kluczył. Usiłował zgubić pościg, lecz krzyki były coraz bliższe. Kroki coraz głośniejsze. Słyszał znajome głosy. Z jednej uliczki, z drugiej. Rozdzielili się. Izanagi biegł dalej. Prawo, lewo, tędy. Ślepy zaułek. Wąska, boczna uliczka, a na jej środku – pionowa ściana. Odgłos kroków poganiał zza rogu. Ktoś biegł. Był coraz bliżej. Izanagi zapewne próbował się wspiąć lub wskoczyć na ową ścianę. Czy jednak to zrobił, gdy zobaczył, że nie ścigał go mężczyzna, a kobieta?
Młoda dama. Panienka. Dziewczyna o czarnych, rozwianych włosach i wielkich, błękitnych oczach. Pęd biegu rozchylał jej kimono. Jeśli mężczyzna jest w ogóle zdolny, by to dostrzec, Izanagi mógł zauważyć, że jej strój był łudząco podobny do ubrań tamtych mężczyzn. Podobny krój, obszycia i kolory. Czyżby była jedną z nich?
Nie wyglądała jednak, jakby ścigała chłopaka. Wpadła do zaułka, po czym zatrzymała się zdziwiona obecnością ściany. Izanagi w ogóle jej nie interesował. Rozejrzała się pośpiesznie, i już miała zawrócić, gdy ujrzała mężczyznę.
-Wybacz – zwróciła się do Izanagiego. Mówiła równie szybko, co oddychała. - Nie widziałeś tu może chłopaka w moim wieku? Podobnego do mnie. Albo trzech mężczyzn, z których jeden jest wielki jak góra, a drugi wygląda jak szczur?
Stała już bokiem do shinobi. Widać było, że wystarczy krótkie „Nie”, by pomknęła dalej ich szukać.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Ulice

Postprzez Izanagi » 3 gru 2018, o 15:31

Niby udało mi się zbiec, ale ktoś za mną podążał, tak przynajmniej mi się wydawało. Gdy stałem w ślepym zaułku i już prawie przeskoczyłem przez niego dalej, przybiegła jakaś dziewczyna, natychmiast złapałem lewą ręką za katanę która wisiała po mojej lewej stronie, lekko kciukiem wysunąłem ją by szybko jej dobyć.
- Kim jesteś!? Ten dryblas i szczurek kazali Ci mnie złapać? Jeśli tak, to wiedz że dopóki nie dowiem się kim jest Kenta oraz do czego jest ta figurka, nie oddam jej. - zastanawiało mnie kim ona jest, na pierwszy rzut oka nie mogłem jej ufać gdyż wyglądała podobnie do tych bandziorów, chociaż jej wtedy z nimi nie widziałem, więc dużo się okaże za chwilkę, jestem gotów do obrony za pomocą miecza jeżeli kobieta będzie zachowywać się dziwnie i niebezpiecznie. Trzeba szybko ogarniać co tutaj się dzieje za nim Ci prawdziwi bandyci nas dopadną, chociaż nie wiem czemu podświadomie myślę że tak kobieta nie jest przeciwnikiem, przecież mogli ją specjalnie wysłać aby mnie podeszła, chociaż z drugiej strony jakby tak było to nie wysłali by jej w tym samym ubraniu co oni, trzeba podczas tej rozmowy porządnie jej się przyjrzeć by ocenić jakie ma zamiary i kim ona do cholery jest.
Avatar użytkownika

Izanagi
Gracz nieobecny
 
Posty: 144
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 14:34
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Tak jak na avatarze.
Widoczny ekwipunek: Katana
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5250&p=79530#p79530

Re: Ulice

Postprzez Hibana » 3 gru 2018, o 23:16

Obrazek
"Netsuke"
Dla: Izanagi
Misja rangi C
9/30


Pytanie chłopaka rozległo się echem, w wąskiej uliczce.
Dziewczyna, która już miała biec dalej i na zawsze zniknąć z życia Izanagiego – zawahała się. Zamarła i wyostrzyła słuch.
Patrzyła na shinobi, jak na ducha. Jej twarz wykrzywiła się w dziwnym grymasie. Coś pomiędzy uśmiechem, zdziwieniem, a przerażeniem. Postąpiła krok na przód, by stanąć twarzą do Izanagiego. Dziwny uśmiech nie schodził jej z twarzy, choć chyba najwięcej było w nim zdziwienia. Nie do końca rozumiała co się dzieje. Wiele myśli przemknęło po tej ślicznej główce, a wszystkie próbowały poskładać otrzymane fakty.
-Powiedziałeś... Kenta? - Zapytała ostrożnie zbliżając się do Izanagiego. - Znasz mojego brata? Więc ta figurka... Masz Czcigodnego Tanuki-sama? Tak?
Z
łożyła ręce, a kolana jej się uginały. Zmierzała ku Izanagiemu z czcią godną bóstwa.
-Masz go? - Powtórzyła ze łzami w oczach. - Błagam, powiedz, że tamci go nie dorwali. Powiedz.
Dziewczyna wyglądała na bardzo przejętą. Czyżby ta rzecz, była aż tak ważna? Ciekawe, co teraz zrobi Izanagi? Przegoni ją, zaatakuje, a może odnajdzie w niej sojusznika?
Swoją drogą, dziwne, że tak zawzięcie bronił czegoś, czego nawet nie rozumiał. Po co? Czy gdyby tamci go zaatakowali, walczyłby z nimi o taki drobiazg? Nie. To nie był drobiazg i łzy dziewczyny wyraźnie to podkreślały. Izanagi pewnie nawet nie wiedział, jak bardzo jej pomógł.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Ulice

Postprzez Izanagi » 4 gru 2018, o 15:38

Wyjąłem drobiazg i dyskretnie go pokazałem dziewczynie, szybko go schowałem aby się w niego nie zapatrzyła, czy nie zdążyła wykonać jakiegoś ruchu aby mi go zabrać coś w ten deseń. Rozejrzałem się dookoła...
- Słuchaj, nie wiem dokładnie co tutaj się odpier***a, ale porozmawiali byśmy w jakimś bardziej bezpiecznym miejscu, nie mam zamiaru mieć na głowie tych przygłupów, co?- rozglądałem się nerwowo, uważając cały czas na dziewczynę, musiałem być cały czas elektryczny by nie wpaść w zasadzkę. Jeżeli dziewczyna będzie coś kombinowała aby mnie tutaj jeszcze przez minutę przytrzymać to odwracam się aby stąd odejść, szkoda marnować czasu. Myślę że dowód iż tamci kolesie nie dorwali tego czegoś jest wystarczający, więcej nie trzeba, a na temat jej brata, czy kimkolwiek jest ten facet lub raczej był to dopiero opowiem jej gdy znajdziemy się w jakimś lepszym miejscu niż ulica.
- To co ruszamy? Znasz jakieś milsze miejsce niż ulica, byśmy mogli porozmawiać na spokojnie? Decyduj się szybko!- ponaglałem dziewczynę...
Avatar użytkownika

Izanagi
Gracz nieobecny
 
Posty: 144
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 14:34
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Tak jak na avatarze.
Widoczny ekwipunek: Katana
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5250&p=79530#p79530

Re: Ulice

Postprzez Hibana » 4 gru 2018, o 23:02

Obrazek
"Netsuke"
Dla: Izanagi
Misja rangi C
11/30


Odskoczyła – przestraszona – słysząc odpowiedź Izanagiego. Na początku była lekko szokowana, jednak szybko zrozumiała intencje shinobi. Przetarła oczy, by zetrzeć z nich łzy, po czym podeszła do Izanagiego.
-Rozumiem. Masz rację – przyznała i sama rozejrzała się nerwowo. Nie spodobało jej się, jak szybko Izanagi schował netsuke, ale doskonale go rozumiała. Teraz przynajmniej miała już pewność, że mężczyzna rzeczywiście go posiada. Spojrzała na chłopaka, przyłożyła dłoń do serca i westchnęła z wyraźną ulgą. Zdziwiło ją natomiast, jak się z nim obchodził. Czyżby nie wiedział, z czym ma do czynienia?
Zamyśliła się na chwilę. Najwyraźniej próbowała zrozumieć. Kim jest oraz co go łączy z jej bratem?
Z zamyślenia wyrwało ją kolejne pytanie Izanagiego. Szybko powróciła do rzeczywistości.
-Ach, tak. Oczywiście – powiedziała i rozejrzała się, by rozeznać się w terenie. - Nie, nie znam za dobrze miasta. Może karczma, w której się zatrzymałam? To niedaleko.
Jeśli Izanagi nie miał żadnych obiekcji, dziewczyna zaprowadziła go nieodległej, portowej karczmy.
Narzuciła bardzo szybkie tępo. Miejscami nawet podbiegała. Była dość bystra i szybko zrozumiała, że „ci trzej” ścigają shinobi. Szybko, ale ostrożnie. Chowała się, gdy słyszała podniesione głosy. Skradała się przed każdym rogiem i bała się każdego zakrętu. Nie było w jej działaniach za dużego doświadczenia, czy przeszkolenia. Zwykła, ludzka ostrożność.
Przez jej świry droga zajęła dużo dłużej, niż gdyby szli normalnie, lecz dotarli w końcu do wspomnianej karczmy.
Bez zbędnych formalności, dziewczyna zaprowadziła Izanagiego do wynajmowanego przez siebie pokoju.
-Usiądź, proszę – wskazała chłopakowi krzesło, a sama usiadła na łóżku. - Powiedz mi, proszę, co wiesz? Nie znam Cie i nie wyglądasz, jakbyś był z naszej wioski. Skąd masz Tanuki-same? Kenta Ci go dał? Skąd go znasz?
Pytań było jeszcze więcej. Dziewczyna chciała poznać historie Izanagiego. I nic dziwnego. Tylko, czy Izanagi zechce jej powiedzieć?

Next -> Karczma
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 875
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kōtei (Osada Rodu Uchiha)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości