Uliczka na obrzeżach miasta

Re: Uliczka na obrzeżach miasta

Postprzez Hibana » 8 lis 2018, o 22:25

"Koty mają dziewięć żyć"
Dla: Ayatsuri Juranu
Misja rangi D
19/15

Kapitan bez słowa wysłuchał opowieści Juranu. Nie przerywał, ani się nie śmiał. Wąsata twarz nie wyrażała żadnych emocji, mogących zdradzić jego opinie o sprawie. Kiedy chłopak podał mu list, wziął go bez zbędnych pytań.
Inaczej sprawa się miała w przypadku strażników. Szepty, śmiechy i głosy niedowierzania, niosły się po całym pokoju. Patrzyli na Juranu, jak na wariata. Żaden nie uwierzył w jego historię.
Kapitan był jednak innego zdania. Kiedy młodzieniec skończył, Hirohito pogładził się po wąsach, po czym przychylił twarz do twarzy Juranu i powiedział:
-Wierzę Ci synu – wywołało to ogromne poruszenie wśród pozostałych strażników, które kapitan uciszył jedną ręką.
-W życiu nie słyszałem równie absurdalnej wymówki – powiedział do swoich podwładnych. - Musi więc mówić prawdę.
Skoro szepty wątpliwości ucichły, odwrócił się do Aiko i przytrzymujących ją mężczyzn.
-W takim wypadku, zabierzemy tę młodą damę na komendę, a grabarze niech zajmą się ciałem. Przykro mi, że ktoś z klanu Ayatsuri został wmieszany w tak obrzydliwą sprawę – ponownie zwrócił się do Juranu. - Obecna tu pani, najwyraźniej sama zabiła narzeczonego. Później, zapewne spanikowała i wymyśliła tę historyjkę o kocie, aby Cie tu zwabić i wrobić z morder...
-Nie, nie prawda – przerwała mu Aiko. Kapitan podniósł brew i spojrzał na nią z niekrytym zainteresowaniem. Wyglądało na to, że dziewczyna, która do tej pory cicho szarpała się w rękach strażników, teraz zdecydowała się zeznawać. Hirohito chciał, by mówiła, widziała to w jego oczach. Przestała walczyć i opadła lekko, zwisając na ramionach trzymających ją mężczyzn. Wzięła głęboki oddech, po czym zaczęła swoją opowieść.
-Tak, to prawda – przyznała cichym, obojętnym głosem. - To ja zabiłam Hidekiego, ale... - podniosła głowę. - Zasłużył na to. Nie wiecie, jakim był człowiekiem. Nie żałuję tego co zrobiłam i gdybym mogła, zabiłabym go po raz drugi – Juranu mógł zobaczyć obłęd w jej oczach. - Nic o mnie nie wiecie. Nie wiecie przez co musiałam z nim przejść. Ile wycierpieć. Chciałam go zostawić. Odejść. Wrócić do rodzinnej wioski, ale on mi nie pozwalał. Nawet kiedy się spakowałam. On, nie chciał mnie puścić – po tych słowach, uspokoiła się nieco i kontynuowała już trochę cichszym głosem. - Chciałam go zabić i odejść. Sądziłam, że gdy znajdą go martwego, będę już daleko stąd. Poza granicami Sabishi. Niestety, wrócił wcześniej. Znalazł moją torbę i list. Wpadł w szał. Gdyby nie trucizna, którą dodałam wcześniej do sake... Zabiłby mnie – urwała na chwile. - Miał ją wypić dopiero jutro, po powrocie z misji. Wiedziałam, że na wieść o moim odejściu, w pierwszym odruchu sięgnie po butelkę. Przeklęty pijak. Bogom dziękuję, że się nie myliłam. Wychylił czarkę, zanim się na mnie rzucił. Gdyby nie to... - załkała nie dokończywszy zdania. - Mylicie się jednak, jeśli myślicie, że chciałam kogokolwiek wrobić. Po prostu... Myślałam, że jeśli ktoś zobaczy jak znajduję jego zwłoki, nikt mnie nie oskarży. Gdybym go tak po prostu zostawiła lub jako pierwsza – bez innych świadków – zawiadomiła o jego śmierci, byłabym pierwszą podejrzaną. Dlatego... Chciałam tu kogoś sprowadzić, pod jakimkolwiek pozorem. Mogło mi się udać. Bogowie... Na śmierć zapomniałam, o tym przeklętym liście. Gdyby nie on...
Westchnęła i spuściła głowę. Wyglądało na to, że skończyła.
Kapitan prychną i pogładził się po wąsach.
-Wygląda na to, że mówisz prawdę. Cóż, przyznanie się do win może być pewną okolicznością łagodzącą. Uwzględnię to w raporcie. Powiedz jednak, naprawdę nie żałujesz, że odebrałaś mu życie?
-Żałuję jedynie, że mnie złapaliście – powiedziała spod bezładu złotych włosów. - Gdyby miał dwa życia, zabiłabym go dwa razy.
-Wystarczy – uciszył ją jeden ze strażników, a kapitan tylko westchną.
-Wyprowadźcie ją – rozkazał, po czym zwrócił się do Juranu. - Co za historia. Współczuję Ci, że zostałeś w to wplątany. Proszę – wyjął z kieszeni mały mieszek, po czym – dosłownie – wcisną Juranu do ręki parę monet. - To za pomoc. Jakby na to nie patrzeć, swoje zrobiłeś. Dobra robota synu – poklepał go - po ojcowsku - po ramieniu i odszedł.
Jeden ze strażników, ten który został przy ciele, poprosił Juranu o opuszczenie pokoju.
Wychodząc, młody shinobi mógł jeszcze usłyszeć, ostatnie zadanie - odprowadzanej na komendę – kobiety:
-...a gdyby miał dziewięć żyć, jak te przeklęte koty, zabiłabym go dziewięć razy.


Obrazek

Koniec misji. Dziękuję za udział i zapraszam po kolejne przygody :)
ObrazekLokalizacja Hibany: Osada Portowa Funemi
Prowadzone misje: Minami - D
Urlop
Avatar użytkownika

Hibana
Niespodzianka Zimy
 
Posty: 415
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 22
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Re: Uliczka na obrzeżach miasta

Postprzez Ayatsuri Juranu » 9 lis 2018, o 22:25

Fakt faktem, historia chłopaka była dość niewiarygodna, ale tak, żeby uwierzyć w nią ze względu na absurdalność, to już przesada. Można by było się obrazić, gdyby nie to, że Juranu koniec końców osiągnął swój cel wymknięcia się spod ewentualnych oskarżeń o morderstwo. Zebrany materiał dowodowy i sytuacja, w której pozwolił się zastać przez strażników pozwoliła mu na pełnię obrony i całkowite oddalenie zarzutów. Tak sobie to tłumaczył przynajmniej, a nie przez niewiarygodność swojej wymówki.

To jednak był nie koniec sprawy, bo miał do wysłuchania jeszcze opowieść ze strony dziewczyny, a nie tylko swojej. Była ona... Równie dziwna co jego. Wydawać by się mogło, że Hideki był lubiany przez sąsiadów, a był jakimś potworem w domu. Chociaż, czy to aż tak nieprawdopodobne? Każdy lubi sobie czasem ulżyć, a w domowym zaciszu czuje się na tyle pewnie, że tam to właśnie robi. Cierpią przy tym niewinne ofiary, będące zarazem najbliższymi. I tak jak on mógł sobie ulżyć na niej, tak ona w końcu ulżyła sobie na nim. Ta historia się zakończyła, niestety dość tragicznie. Dla nich już raczej nie będzie nowego początku. On jest martwy a ona... Ona zabiła shinobi'ego. Z pewną gracją co prawda, gdyż trucizna to dość wyrafinowana szkoła zabijania, ale jednak. Jej los wydaje się być marny.

Sam białowłosy w tym był równie zamieszany w monolog dziewczyny, co chciał wyjść stąd jak najszybciej, nie chcąc widzieć jej upokorzenia. Ciągle nie rozumiał, jak ona mogła to zrobić, przecież było tyle innych opcji. Skoro i tak postanowiła uciec, gdy jego nie było... No cóż, mogła w końcu uciec. Zanim by ją powstrzymał, byłaby już daleko. Chłopak jednak musiał otrząsnąć się z tego rozdziału i grzecznie dziękując, mając w duszy podziękowanie za wypuszczenie, uwierzenie, a także pochwałę i lekkie odszkodowanie za trud, odszedł w swoją stronę, choć jego myśli wciąż krążyły wokół dzisiejszego zajścia.


[z/t]
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 732
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Całe ciało zasłonięte czarnym strojem. Na twarzy biała maska z charakterystycznym ptasim dziobem.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Uliczka na obrzeżach miasta

Postprzez Ayatsuri Juranu » 5 kwi 2019, o 12:14

Przybycie z viewtopic.php?p=114921#p114921

Otwarta przestrzeń na dachach była tym, co najwspanialsze na pustyni. Dlaczego? Nie było tej monotonności wszechobecnych wydm, zamiast dokoła można było patrzeć na różnorodne chatki. To nie był jednak czas na podziwianie, tylko na podążanie za drugim osobnikiem biegnącym po dachach. Wzbudziło to przyjemny orzeźwiający wiatr na odsłonięte fragmenty, który dawał jakąś delikatną ulgę. Gdyby tylko nie towarzyszyły temu rozproszone w powietrzu ziarna piachu, to mógłby sobie tak długo pobiegać.

Trasa jednak skończyła się równie nagle, co się zaczęła, prowadząc do jednego z ciaśniejszych uliczek osady, gdzie cień pozwolił mu się schronić od piekielnej lampy. Juranu spojrzał na znikający w budynku płaszcz.
- Eh, co ja robię. Kto mi za to zapłaci, skoro nawet nie wiem, komu ukradł? - westchnął białowłosy pod nosem i spacerem zaczął wracać do centrum osady.


[z/t]


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 732
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Całe ciało zasłonięte czarnym strojem. Na twarzy biała maska z charakterystycznym ptasim dziobem.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Uliczka na obrzeżach miasta

Postprzez Naoki » 6 kwi 2019, o 13:30

Misja C
5/30
Ayatsuri Juranu


Misja Zakończona niepowodzeniem. Rezygnacja Gracza.
Obrazek
Avatar użytkownika

Naoki
 
Posty: 203
Dołączył(a): 5 sty 2019, o 21:44
Wiek postaci: 16
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Zielonowłosy młodzieniec, przeciętnego wzrostu.
Link do KP: viewtopic.php?p=108086#p108086
GG: 41875401
Multikonta: Akashi

Re: Uliczka na obrzeżach miasta

Postprzez Toshiro » 20 lip 2019, o 01:44

Z zewnątrz mogłoby się wydawać, że Toshiro postępuje logicznie i przemyślanie, jednakże zazwyczaj było tak, że to emocje dyktowały mu jak powinien postąpić, dopiero w chwili dużego zagrożenia zaczynało się chłodne kalkowanie jak wyjść najlepiej z danej sytuacji. Jednak początek zawsze tkwił w tej wrażliwszej stronie, to ona motywowała go do tego, aby robić to co dobre, to co powinno zostać zrobione. Tak jak w tym przypadku było to sprowadzenie zagubionych sierot do domu. Praca była pracą, aczkolwiek podejrzewał, że to zadanie nie będzie jednak takie proste jak mogłoby mu się na początku wydawać. Dodatkowo wydawało mu się, że swoją postawą i słowami zainspirował choć trochę młodzieńca, który przestał płakać i poszedł w kierunku opiekunów, zapewne opowiedzieć o całej sytuacji.
Kiedy miał już wychodzić z sierocińca został zatrzymany przez Kazuyoshiego, który zapytał się dokąd zmierza. Czarnowłosy szybko wyjaśnił mu sytuację i zaoferował swoją pomoc oznajmiając, że zajmie się tym mężczyznom kimkolwiek jest i sprowadzi dzieciaki do domu. Dzięki tej sytuacji uzyskał też odpowiedź jak dotrzeć do biedniejszych dzielnic, o których wspominał młody chłopak. Niestety pozostał w tym wszystkim sam, już bez Harumi ruszył patrząc zupełnie przed siebie. Nie zważając praktycznie na nic skupił się na celu. W pamięci miał trzy portrety podopiecznych z sierocińca i opis mężczyzny, który najprawdopodobniej odpowiedzialny jest za ich zniknięcie. Jak na razie postanowił nie pytać nikogo tylko rozejrzeć się po okolicy. Zamierzał poczekać na rozwój wydarzeń, być może uda mu się złapać jakiś trop, w takiej dzielnicy nietrudno o to, aby samo coś zaczęło się dziać, na co oczywiście liczył Nishiyama.
Avatar użytkownika

Toshiro
 
Posty: 539
Dołączył(a): 25 lis 2018, o 23:42
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ubiór: https://i.imgur.com/aTEcS3d.jpg
Widoczny ekwipunek: 2 wakizashi przy lewym boku, duża torba na dole pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=105025#p105025
GG: 48271599
Multikonta: DC:Harikken#4936

Re: Uliczka na obrzeżach miasta

Postprzez Hiroki » 20 lip 2019, o 11:36

19/?
„Trzech rozbójników”
Toshiro — misja D
Toshiro powoli przemierzał ciemne jak na tę porę dnia uliczki. Kazuyoshi wytłumaczył mu bardzo dobrze drogę do tutejszych slumsów i to własnie tam nasz młody bohater miał się udać od samego początku. Nie zamierzał zbaczać z trasy, nawet na chwilę. Jak na razie nie mijał nikogo, było tu pusto, podejrzanie pusto - gdyby chciał rozejrzeć się na boki nie zauważyłby nikogo w oknach budynków otaczających go z prawej i lewej. Latarnie były zgaszone, a na podłożu nie było widać żadnych, ale to żadnych śladów, by ktokolwiek tedy przechodził w ciągu ostatnich nastu minut.
Obywatel karmazynowych szczytów wydawał się kroczyć prosto w paszczę lwa, nie wiedział co spotka go gdy opuści kolejną uliczkę, nie wiedział też w jaki sposób odnajdzie pomocnika naszych małych uciekinierów. Po pokonaniu kolejnych zakrętów wreszcie zauważył, że droga kończy się niezbyt dużym placem, stertą śmieci po bokach, a za nią? Od groma namiotów, rozwieszonych płacht, czy różnych, innych tego typu rzeczy. To był dobry moment na zaplanowanie, co dalej. Nie wiedział jacy ludzie będą czekali na niego w tejże dzielnicy, toteż musiał się zastanowić czy aby na pewno chce wejść tam bez planu. Po za tym, w okolo znajdowały się budynki, mogły służyć jako dobre miejsce do obserwacji. Na razie nie widział żywej duszy - nikogo na drodze, nikogo w oknach. Przy płachtach również nie widział żadnej persony. Wyglądało to mniej więcej tak, jakby tutejsi mieszkańcy nie chcieli mieć nic innego z tymi zza płócien, ze wzajemnością.

Słownik

Postacie
1) Kazuyoshi
2) Samotny dzieciak


Mapa
*klik*

Inne:
  • Przy śmieciach rozciągnięta jest stalowa linka, połączona z dzwoneczkiem, alarmująca o intruzach na terenie slumsów
  • Stalową linkę bedzie mógł zobaczyć jedynie, jeśli dokładnie będzie przyglądał się wejściu do slumsów
  • Jeżeli Toshiro zdecyduje się na obserwację z góry zauważy, że slumsy są dość tłoczne, będzie mógł również zobaczyć kilku/kilkunastu gości w podobnym stroju do tego opisywanego przez dzieciaka.

Wrzuć prosze swoje statystyki i dziedziny w Hide bym mógł ocenić czy udają Ci się zaplanowane akcje, no i gdyby doszło do walki.
Hiroki
 

Re: Uliczka na obrzeżach miasta

Postprzez Toshiro » 20 lip 2019, o 13:45

Zdawało się, że misja będzie prosta - odnajdź trzy dzieciaki i je przyprowadź, tyle, że w miejscu, które zostało mu wcześniej opisane nie było praktycznie żywej duszy. Toshiro ze zdziwieniem rozglądał się dookoła szukając chociażby kogoś kto krzątałby się w domu, a tutaj nic. Latarnie były przygaszone, ale to nic dziwnego o tej porze dnia, w końcu było jeszcze zupełnie jasno. Zastanawiało go tylko dlaczego nie było żadnych śladów, które wskazywałyby na to, aby ktoś się tędy poruszał. Zazwyczaj w biedniejszych dzielnicach panował ruch i zgiełk, a przynajmniej w jego rodzinnych stronach tak było. Biedota stanowiła przecież większość społeczeństwa. Droga, którą podążał kończyła się jakimś placem, za którym jak się okazało znajdowało się mnóstwo namiotów. Nie miał pojęcia jak tutejsi mogli na niego zareagować, ani też chyba nie było co porównywać ich do tych, których znał ze swoich ziem. Dlatego też w pierwszej kolejności zamierzał po prostu zrobić rozeznanie w terenie. Najpierw wspiął się na jakiś z pobliskich budynków, co raczej nie powinno sprawić mu żadnej trudności, a następnie rozejrzał się po "polu namiotowym", czy czymkolwiek był ten teren, ale nie poprzestał na tym, oprócz tego zamierzał się również rozejrzeć po miejscu, które wydawało się być opuszczone i wtedy zastanowić się jakie kroki podjąć. Na początku chciał zmienić się, w którego z tutejszych mieszkańców, aczkolwiek skoro nikogo tutaj nie było, to nie mógł się nawet spróbować wtopić w tłum...

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Toshiro
 
Posty: 539
Dołączył(a): 25 lis 2018, o 23:42
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ubiór: https://i.imgur.com/aTEcS3d.jpg
Widoczny ekwipunek: 2 wakizashi przy lewym boku, duża torba na dole pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=105025#p105025
GG: 48271599
Multikonta: DC:Harikken#4936

Re: Uliczka na obrzeżach miasta

Postprzez Hiroki » 20 lip 2019, o 14:09

21/?
„Trzech rozbójników”
Toshiro — misja D
Z wdrapaniem się na dach pobliskiego budynku chłopak nie miał najmniejszego problemu. O dziwo nie spotkało się to z żadną reakcją mieszkańców czy sąsiadów. Podczas "wspinaczki", mógł bez problemu zauważyć, przez otwory okienne, że domy te były zamieszkane, na co mogły wskazywać chociażby buty czy inne części garderoby zawieszone przy drzwiach. Wszechobecny porządek, brak zbytniego bałaganu. Jedną z zagadek miał więc za sobą. Miejsce to było zamieszkane, niemniej jednak brak śladów na ulicy wskazywał na to, że nie była to zbyt często uczęszczana droga.
Kiedy wreszcie dotarł na dach, jego oczom ukazała się ogromna dzielnica - na terenie której wręcz roiło się od namiotów, zniszczonych budowli oraz... Ludzi! Prowizoryczne uliczki były wręcz przepełnione, a przekrój społeczny był tak duży, że bez problemu można tam było zauważyć dzieciaki biegające od namiotu do namiotu, ale również starców, siedzących przy prowizorycznych domach. Toshiro mógł być więc pewien, że za placykiem, pełnym śmieci oraz wielkim pomieszczeniem zrobionym z tkaniny znajduje się tętniąca życiem dzielnica. Musiał teraz zdecydować, czy posłuży się przebraniem, czy jednak postawi na odmienność. Mógł dostrzec stroje mieszkańców tej dzielnicy. Zniszczone ubrania, większość z nich nosiła stare, zabarwione na brązowo od piachu i pyłu tkaniny obwiązane szczelnie wokół głowy, torsu. Ciężko było tak naprawdę rozpoznać, kto jest kim, bowiem ich ubiór skutecznie to uniemożliwiał. Nasz Bohater stał teraz przed decyzja, w jaki sposób przeniknąć do slumsów, by wzbudzać jak najmniej podejrzeń.

Słownik

Postacie
1) Kazuyoshi
2) Samotny dzieciak


Mapa
*klik*

Inne:
  • Przy śmieciach rozciągnięta jest stalowa linka, połączona z dzwoneczkiem, alarmująca o intruzach na terenie slumsów
  • Stalową linkę bedzie mógł zobaczyć jedynie, jeśli dokładnie będzie przyglądał się wejściu do slumsów
  • Aktywowanie dzwoneczka będzie równoznaczne z zwróceniem na siebie uwagi gangu który zamieszkuje ten teren.

Jeżeli Toshiro zdecyduje się wejść do slumsów (nie ważne w jaki sposób), może to poskutkować zwiększeniem poziomu trudności, oraz ewentualną potyczkę z tamtejszym gangiem.
Hiroki
 

Re: Uliczka na obrzeżach miasta

Postprzez Toshiro » 21 lip 2019, o 02:01

Jak na razie nie przytrafiło mu się coś co wymagało umiejętności ninja. W ogóle był zdziwiony, że ta uliczka nie jest opustoszała, tylko po prostu tak rzadko uczęszczana, potwierdziły to tylko rzeczy domowe, które zastał w budynku, na który się wspinał. Wszystko wyglądało na ciągle używane, więc nie musiał się martwić, że to dzielnica widmo, w której wszyscy wyginęli w nieznanych nikomu przyczynach. Najwidoczniej trafił na moment, w którym po prostu nikogo tutaj nie ma w okolicy, a nawet ten dłuższy moment z racji na to, że nie było nawet żadnych śladów sygnalizujących, że jest tutaj jakiekolwiek życie.
Po wejściu na dach spostrzegł rozpościerającą się przed nim chyba jeszcze biedniejszą dzielnicę, która składała się głównie z namiotów i zniszczonych budowli. Chyba dopiero to nazywane było tutaj slumsami. To tutaj byli wszyscy Ci ludzie, których wcześniej szukał. Dzieci również było od groma, a to właśnie te jako pierwsze zwróciły jego uwagę. Przyjrzał się jak największej liczbie dzieciaków, które mogłoby być podobne do tych z portretów, które widział wcześniej. Oprócz tego wybrał sobie jakiegoś mężczyznę, który był mniej więcej jego wzrostu i zapamiętał jego wygląd, aby potem lekko go zmodyfikować i użyć do przemiany. Jeśli nic nie dostrzegł, to nie pozostało mu nic innego jak zmienić się w mieszkańca slumsów pożyczając od niego wygląd. Oczywiście ruszył wtedy w innym kierunku, aby postarać się o jak najmniejsze prawdopodobieństwo rozpoznania. Postanowił jednak nie wyróżniać się tak bardzo swoim strojem spośród tutejszych ludzi, którzy mogli na prawdę różnie zareagować na kogoś obcego. Być może uda mu się dopytać kogoś poczciwego o to czy widział podobne dzieci. Na tę chwilę liczył jednak, że same się nasuną, albo zdoła wypatrzyć mężczyznę z opisu czy też same dzieciaki. Była ich trójka, więc głównie skupiał się na dokładnie tak licznej grupie dzieciaków. Jeśli nic nie dostrzeże, to dopiero wtedy przystąpi do wypytywania tutejszej ludności.

Spoiler: pokaż

Nazwa
Henge no Jutsu

Pieczęci
Pies › Świnia › Baran

Zasięg
Na ciało

Koszt
E: 7% | D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (+1/2 na turę)

Dodatkowe
Brak dodatkowych wymagań

Opis Pomocna technika przy pomocy której użytkownik może przybrać wygląd innej osoby bądź obiektu. W przypadku zmiany w inną osobę to zmieniona zostaje aparycja wraz z ubraniem, a dodatkowo głos pozostanie zmutowany do tego, jaki miała udawana przez nas osoba. Zmiana w przedmiot jest możliwa jeśli przedmiot jest wielkości porównywalnej z rozmiarem użytkownika, a dodatkowo nie zyskuje on żadnych właściwości przedmiotu w który się zmieni, np. zmieniając się w betonowy mur nie zyskamy jego trwałości. Technikę łatwo rozpoznać, ponieważ chakra użytkownika pozostaje niezmieniona, przez co shinobi o zdolnościach sensorycznych i Ci posiadający Doujutsu z łatwością przejrzą przygotowany fortel. Henge no jutsu zostaje przerwane po zranieniu lub uderzeniu użytkownika, a także w chwili zebrania przez niego chakry do jakiejkolwiek techniki.
Avatar użytkownika

Toshiro
 
Posty: 539
Dołączył(a): 25 lis 2018, o 23:42
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ubiór: https://i.imgur.com/aTEcS3d.jpg
Widoczny ekwipunek: 2 wakizashi przy lewym boku, duża torba na dole pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=105025#p105025
GG: 48271599
Multikonta: DC:Harikken#4936

Re: Uliczka na obrzeżach miasta

Postprzez Hiroki » 21 lip 2019, o 17:31

23/?
„Trzech rozbójników”
Toshiro — misja D -> C
Obserwacja przeszła w miarę sprawnie. Niestety dystans jaki dzielił Toshiro do ludzi wewnątrz slumsów był na tyle duży, że nie miał on nawet szansy by poznać któreś z dzieci. Niemniej jednak nie było to na tyle daleko by nie móc wybrać sobie ofiary od której perfidnie ukradłby tożsamość. Plan był w miarę prosty, przeniknąć do slumsów niezauważonym, nie zwracając na siebie zbyt dużej uwagi. Puste ulice, brak śladów stóp, to wszystko nie odciągnęło naszego bohatera od wejścia "główną bramą" stworzoną z kilku płacht i dwóch ogromnych skupisk śmieci. Zejście z budynku poszło dosyć sprawnie, a następnie już będąc zmienionym w jednego z tutejszych zaczął stawiać kolejne kroki w stronę biednej dzielnicy.
Prawa, lewa, prawa, lewa. Maszerował jak gdyby nigdy nic, coraz szybciej zbliżając się do prowizorycznego wejścia, a jedyne czym był teraz zajęty to kolejna część planu - czyli fakt w jaki sposób odnajdzie trzy zguby - bo przecież to było priorytetem, prawda? Nawet się nie zorientował kiedy jedną ręką musiał utorować sobie drogę, na prawym goleniu poczuł jedynie przez chwilę zimny, metaliczny "dotyk", a jeżeli spojrzał na swoje stopy, jego oczom nie umknęłaby obecność stalowej linki, która przewiązana była przez całą długość tej jakże zmyślnej furtki. Do uszu chłopaka zaledwie ułamek sekundy później doszedł dźwięk przypominający kilka dzwoneczków, związanych w jedną całość. Dzwonki wesoło sobie grały, a Toshiro był już wewnątrz dzielnicy - pierwszym co poczuł to wzrok praktycznie wszystkich ludzi którzy go otaczali. Nie mógł odróżnić którzy z nich byli zwykłymi cywilami, zdziwionymi, że ktoś aktywował dzwonek, a którzy byli ludźmi odpowiedzialnymi za rozciągnięcie tej stalowej linki. Czuł wzrok na swoich plecach, widział też, że inni obserwują go, jednak nikt do niego nie podszedł, ani też nie zaatakował go - prawdopodobnie przez przebranie, w którym postanowił odwiedzić to miejsce.
Kiedy chłopak się rozejrzał zauważył zapewne sporo namiotów, oraz jeden zniszczony stary budynek, w centralnym punkcie placu. Do tego wszystkiego kamienną drogę która rozchodziła się na obie strony, mógł więc zdecydować, czy warto najpierw wybadać grunt, dowiedzieć się czegoś o tym miejscu, czy od razu zawitać do jednego z namiotów lub ruiny. Budowla była stara, pozbawiona części dachu, jednak w odróżnieniu do reszty tutejszej "architektury" posiadała drzwi oraz większość okien. Ściany również gdzieniegdzie były rozwalone, jednak nie było to coś, co uniemożliwiałoby schronienie się przed słońcem i wiatrem. Zaś prowizoryczne namioty, nie różniły się zbytnio od siebie - wielokolorowe, rozłożyste, a przed nimi, tak jak i na drodze wiele ludzi w różnym wieku, stroju. Jedyną wspólną cechą ludzi najbliżej Toshiro był fakt, że każdy przynajmniej na sekundę zlustrował go wzrokiem - każdy był ciekaw kim jest i dlaczego przyszedł od tej własnie strony. Skutecznie zwrócił na siebie uwagę, zarówno tych dobrych jak i złych.

Słownik

Postacie
1) Kazuyoshi
2) Samotny dzieciak


Mapa
*klik*
Spoiler: pokaż
  • Szare okręgi - namioty
  • Brązowy okrąg - zniszczony budynek
  • Czarny - dróżki
  • Bordowy - granica dzielnicy (wyraźnie zaznaczona głównie przy pomocy stert rupieci)
  • Różowy - Toshiro

Namioty numer: 3,5,10,6 należą do gangu, ludzie zamieszkujący te namioty, będą zwodzić i blefować w sprawie chłopców i poszukiwanego mężczyzny, mogą również zaatakować, lecz większość ich członków jest raczej słaba.
Namioty numer 1,2,4,7,8,9,11,12 to namioty zamieszkiwane przez cywili, większość z nich będzie chciała pomóc)
Zniszczony budynek - jest to siedziba gangu - wewnątrz znajduje się kilku - kilkunastu osiłków, o słabej sile bojowej, wtargnięcie na teren budynku będzie równoznaczne z naruszeniem terenu oraz ewentualną walką.

Inne:
  • Przy śmieciach rozciągnięta jest stalowa linka, połączona z dzwoneczkiem, alarmująca o intruzach na terenie slumsów
  • Stalową linkę bedzie mógł zobaczyć jedynie, jeśli dokładnie będzie przyglądał się wejściu do slumsów
  • Aktywowanie dzwoneczka będzie równoznaczne z zwróceniem na siebie uwagi gangu który zamieszkuje ten teren.

Misja z rangi D zostaje podniesiona do rangi C, ponieważ wkroczyłeś na teren kontrolowany przez tutejszy gang - zwróciłeś również na siebie uwagę wpadając w pułapkę na niechcianych gości.
Hiroki
 

Re: Uliczka na obrzeżach miasta

Postprzez Toshiro » 23 lip 2019, o 15:39

Niestety z takiej odległości nie było możliwości, aby rozpoznać, któreś z dzieciaków, więc musiał podejść bliżej. W takim razie nie pozostało mu nic innego jak przeniknąć do slumsów jako jeden z ich mieszkańców. Podkradnięcie tożsamości nie było zbyt trudne, a na dodatek lekka modyfikacja nie pozwalała na jego zdemaskowanie. Toshiro zdecydował się wejść głównym wejściem, bo dlaczego niby miał tego nie robić? Wiadomym było, że na pewno mają ich jeszcze kilka, ale... No właśnie, nie mógł spodziewać się tego, co wydarzyło się kiedy przez nie przechodził. Była tam zawiązana jakaś żyłka, która była przywiązana do dzwoneczków, które od razu zasygnalizowały jego wejście. Tutejsi na pewno o tym wiedzieli, aczkolwiek z jednej strony na pewno co jakiś czas pojawiali się jacyś "nowi", którzy to albo utracili majątek, albo z jakiegoś innego powodu stawali się biedni przez co trafiali tutaj. Nie powinno być to nic nowego, jednak dostrzegł, że zwrócił na siebie uwagę gapiów. Oczywiście udawał, że nie robiło to na nim żadnego wrażenia i przybrał też taką minę. Z jednej strony cieszył się, że tak się stało, ponieważ jeśli ktoś oczekiwał czegoś takiego to Ci ludzie zaczną coś robić, stresować się, działać. Kiedy zwierzyna wie, że myśliwy jest na jej terytorium to zachowuje się zupełnie inaczej, o wiele ostrożniej, albo po prostu zaczyna uciekać, czy też próbuje jakoś swojego oprawcę odstraszyć. Na to właśnie liczył Nishiyama, na ujawnienie, a ta "wpadka" sprawiała, że zapewne był tego o wiele bliżej niż mogłoby mu się wydawać. Skoro zaznaczył już swoją obecność, to nie pozostało mu nic innego jak rozejrzenie się po tym miejscu jak najszybciej, aby zapamiętać jak najwięcej przydatnych szczegółów. Być może jeśli szczęście pozwoli to szybko trafi na zguby z sierocińca i będzie po sprawie. Jednak wiadomo, że czasem szczęściu trzeba pomóc i nie można stać w miejscu przyglądając się temu co ma się wydarzyć. W pierwszej kolejności skierował się na prawo, zamierzał się przyjrzeć wszystkim, albo chociaż większości namiotów jak i zniszczonemu budynkowi. Zaczął iść w stronę 3, aby okrążyć ją przyglądając się namiotom położonym w okręgach 1,2,4,5 i 6 nie pomijając oczywiście 3. Następnie przyglądając się zniszczonemu budynkowi przeszedł dalej przyglądając się kolejno 7, 12,11, 10, 9 okrążając 8 co jakiś czas sprawdzając co tam w trawie piszczy, aż w końcu trafi do punktu startowego. Nie liczył, że coś się wydarzy, ale kto wie? Może jego "zwiady" coś więcej powiedzą mu o tym jak wygląda tutejsza dzielnica, jakie są jej zwyczaje, czy też co tutaj się w ogóle dzieje. A nuż uda się znaleźć to czego szuka bez większego problemu i szukania.
Avatar użytkownika

Toshiro
 
Posty: 539
Dołączył(a): 25 lis 2018, o 23:42
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Ubiór: https://i.imgur.com/aTEcS3d.jpg
Widoczny ekwipunek: 2 wakizashi przy lewym boku, duża torba na dole pleców
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=105025#p105025
GG: 48271599
Multikonta: DC:Harikken#4936

Re: Uliczka na obrzeżach miasta

Postprzez Hiroki » 23 lip 2019, o 23:21

25/?
„Trzech rozbójników”
Toshiro — misja D -> C
Poszukiwanie pozytywów w tym, że zostało się wykrytym zdawało się być najlepszą możliwą opcją w sytuacji w jakiej został postawiony nasz bohater. Nie warto było się zamartwiać, niemniej jednak nie był pewien czy to aby na pewno on był w tym momencie myśliwym. On miał tylko parę oczu, zaś ludzie którzy go otaczali - dziesiątki, o ile nie setki. Zaczął od pójścia w prawo, spokojnie obserwując dzielnicę, namioty. Pierwsze co rzuciło mu się w oczy, to ludzie którzy byli w stroju zgoła odmiennym od reszty - dokładnie takim jaki opisał samotny dzieciak. Problem jednak polegał na tym, że było ich zbyt wielu by określić, czy akurat ten zamaskowany typ jest tym, którego szukał obywatel karmazynowych szczytów. Co jakiś czas jeden z tych gości wbiegał i wybiegał z zniszczonego budynku. Po za tym bez problemu Toshiro mógł zauważyć, że Ci odmieńcy grupują się głównie wokół niektórych namiotów. Zaś normalni obywatele, zdawali się je omijać. Starali się również nie patrzeć na to co robił Toshiro.
Mógł on bez problemu odróżnić warstwy społeczne, zabandażowani, zamaskowani osobnicy, byli raczej unikani, albo wręcz "ubóstwiani", zaś zwykli ludzie byli najnormalniej rzecz ujmując zwykli. Po całym obchodzie, Młodzieniec mógł bez problemu określić, które z namiotów wydawały się być tymi obleganymi przez "gangsterów", a które przez najnormalniejszą ludność cywilną. Zgodnie z tym, co udało mu się ustalić podczas obchodu, namioty należące do gangu były z reguły w mniejszy lub większy sposób "otoczone" ich opieką. Stąd też, zauważył, że przy namiotach: 3,5 i 10 znajduje się więcej dziwnie wyglądających osób niż w okolicy innych namiotów. Kolejno zauważył on, że przy namiocie znajdującym się przy okręgu numer 3 znajduje się 1 gość, przy namiocie piątym znajduje się dwójka opatulonych w bandaże mężczyzn, zaś przy 10 kręcił się, aż troje gości. Po za tym zauważył również, że zniszczony budynek jako centralny punkt, był obstawiony przez jednego członka z kliki z każdej możliwej strony. Toshiro teraz znajdował się w miejscu z którego wyruszył, mniej więcej wiedział już jak wygląda sytuacja w tym małym ogarniętym anarchią państewku, bo tak można było to miejsce nazwać. Musiał się dowiedzieć gdzie znajdzie dzieciaki, albo przynajmniej do czego Ci ludzie mogliby ich wykorzystać, przecież bez powodu by ich tutaj nie ściągnęli. Pytanie brzmiało, czy lepszym rozwiązaniem jest rozmowa z ludnością cywilną, czy ze zbirami? Jeżeli to drugie, musiał on brać pod uwagę fakt, że przeciwnik ma sporą przewagę zarówno liczebna, ale również przewaga terenu była po ich stronie.
Słownik

Postacie
1) Kazuyoshi
2) Samotny dzieciak


Mapa
*klik*
Spoiler: pokaż
  • Szare okręgi - namioty
  • Brązowy okrąg - zniszczony budynek
  • Czarny - dróżki
  • Bordowy - granica dzielnicy (wyraźnie zaznaczona głównie przy pomocy stert rupieci)
  • Różowy - Toshiro

Namioty numer: 3,5,10,6 należą do gangu, ludzie zamieszkujący te namioty, będą zwodzić i blefować w sprawie chłopców i poszukiwanego mężczyzny, mogą również zaatakować, lecz większość ich członków jest raczej słaba.
3 - 3 gości w środku, 1 na zewnątrz
5 - 3 gości w środku, 2 na zewnątrz
6 - 4 gości wewnątrz, 0 na zewnątrz
10 - 1 gość w środku, 3 na zewnątrz
Namioty numer 1,2,4,7,8,9,11,12 to namioty zamieszkiwane przez cywili, większość z nich będzie chciała pomóc)

Zniszczony budynek - jest to siedziba gangu - wewnątrz znajduje się kilku - kilkunastu osiłków, o słabej sile bojowej, wtargnięcie na teren budynku będzie równoznaczne z naruszeniem terenu oraz ewentualną walką.
Na zewnątrz: 4 Oprychów, po jednym z każdej strony budynku.
Mapka wewnątrz
Lokalizacja: 6 - 2 gości(Zwykłe oprychy staty= 1)
Lokalizacja: 1 i 2 - 4 gości(Zwykłe oprychy staty = 1)
Lokalizacja: 4 i 3 - 2 gości(Zwykłe oprychy staty = 1)
Lokalizacja: 5 - 3 gości(2 opryszków ze statami na poziomie 1, oraz poszukiwany zbir(KP Niżej)
Lokalizacja 5 to również miejsce w którym znajdują się poszukiwane dzieciaki.

Poszukwiany zbir:
    SIŁA 50
    WYTRZYMAŁOŚĆ 30
    SZYBKOŚĆ 50
    PERCEPCJA 30
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA 1
KONTROLA CHAKRY D
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 105%
    NINJUTSU E
    TAIJUTSU C
    ELEMENTARNE
      RAITON D
    WYKORZYSTANE PH: 776

Inne:
  • Przy śmieciach rozciągnięta jest stalowa linka, połączona z dzwoneczkiem, alarmująca o intruzach na terenie slumsów
  • Stalową linkę bedzie mógł zobaczyć jedynie, jeśli dokładnie będzie przyglądał się wejściu do slumsów
  • Aktywowanie dzwoneczka będzie równoznaczne z zwróceniem na siebie uwagi gangu który zamieszkuje ten teren.

Misja z rangi D zostaje podniesiona do rangi C, ponieważ wkroczyłeś na teren kontrolowany przez tutejszy gang - zwróciłeś również na siebie uwagę wpadając w pułapkę na niechcianych gości.
Hiroki
 

Poprzednia strona

Powrót do Ningyō-shi (Osada Rodu Ayatsuri)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości