Szlak transportowy

Kraj kupiecki położony na wschód od Prastarego Lasu. Graniczy z prowincjami Midori, Sogen i Kaigan. Ryuzaku no Taki jest znane ze swojego bogactwa i szeroko zakreślonych wpływów - związane jest to z dobrym położeniem i łatwym dostępem do morza, czym nie może się pochwalić Shigashi no Kibu. Kraj ten ma bardzo żyzne gleby i przyjazny klimat, co korzystnie wpływa na jego stan. Na terytoriach tej prowincji, wśród nielicznych pagórków, można też znaleźć główną świątynię Wyznawców Jashina.

Re: Szlak transportowy

Postprzez Shikarui » 10 wrz 2018, o 17:14

Felerna przygoda z dostawą transportu zakończyła się jak zakończyła - felernie. Wystarczyła chwila nieuwagi, moment odwrócenia oczu od byle człeczyny upodabniającego się do karalucha i wszyscy wokół zaczynali wykorzystywać to, że twoja czujność opadła, że odsłoniłeś się z jednej strony. I tak pojawił się błąd - luka w osłonie, która powinna być idealna. Zawierzenie, że woda tego konkretnego człowieka będzie zwykłą wodą, a nie usypiającą trucizną. Ci, którzy nie popełniają błędów, żyją zdecydowanie dłużej. Z drugiej strony czasem trzeba się potknąć, żeby nauczyć się przeskakiwać przeszkody. Tak czy siak Shikarui cierpiał wewnętrznie (wcale nie) jedynie z tego powodu, że woźnica przeżył, ale nic straconego! W końcu opuści więzienie, a wtedy... wtedy Sanada zamierzał po niego przyjść. Znaleźć go. Zobaczyć, jak dobrze mu się wiodło i jak świetnie się miewał w odmienionym świecie, w którym został kryminalistą z czerwoną teczką.

Skąd: Ryuzaku no Taki
Dokąd: Sogen
Czas podróży: 30 min
Czas przybycia: 18:35
Środek transportu: nóżki
Obrazek

Czytałem, że tygrys jest niegroźny, że sam nie napada, nie.
Jednego tylko nie wiem, czy tygrys też o tym wie.
Avatar użytkownika

Shikarui
 
Posty: 1897
Dołączył(a): 6 lut 2018, o 17:25
Wiek postaci: 23
Ranga: Sentoki | Lotka
Krótki wygląd: -Czarne, dłuższe włosy
-Lawendowe, jasne oczy
-Średniego wzrostu
Widoczny ekwipunek: Łuk, kołczan ze strzałami, płaszcz, torba na tyłku, kabura na prawym udzie, wakizashi przy lewym boku i za plecami na poziomie pasa, średni zwój, mały zwój przy kaburze,
Link do KP: viewtopic.php?p=73144#p73144
GG/Discord: Angel Sanada#9776
Multikonta: Koala

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yasuo » 2 paź 2018, o 20:58

Tsukune
Misja rangi D - "Krwawy Bal: Kontynuacja, Rozdział Pierwszy"
5/15


Gdzie dokładnie udał się Tsukune? Ciężko stwierdzić, ale koniec końców wylądował na szlaku transportowym. To przecież tędy można było dostać się do różnych prowincji, a nawet do sklepów czy centrum miasta. W końcu szlak ten pędzący przez góry i lasy, w końcu wpadał do miasta i przeistaczał się w sieć dróg, które prowadziły do różnych dzielnic Ryuzaku no Taki. Był jak rzeka, a miasto było morzem, do którego ta rzeka wpadała. Zmieniała się forma, zmieniał się kształt, ale woda ciągle pozostawała tą samą wodą (może tylko trochę bardziej słoną).
Nasz bohater był wolnym wilkiem. Podążał własnymi ścieżkami. Jednak gdzie dokładnie chciał iść? Czy zamierzał od razu ruszyć do Sogen? A może chciał jeszcze zahaczyć o jakiś sklep, a może trochę potrenować po drodze? W każdym bądź razie, nikt go nie zaczepił. Nikt go nie zaatakował. Kolejne centymetry, metry i kilometry mijały spokojnie, a pogoda dopisywała. Jednak warto zaznaczyć, że podróż do sąsiedniej prowincji to jakiś tydzień szybkiego marszu, z około 8 godzinnymi przerwami na codzienny odpoczynek. Czy nasz bohater był przygotowany na taką wędrówkę?


Nie wiedziałem, gdzie Twoja postać się udała, więc teraz masz wybór. Albo udajesz się prosto do Sogen (opisujesz wędrówkę i takie tam) - oczywiście musisz odczekać te pół godziny czy ileś. Ewentualnie zahaczasz o jakiś sklep, żeby kupić wyposażenie lub możesz potrenować na jakiejś polance. Generalnie rzecz ujmując, masz teraz pełną dowolność. Misja zostanie wznowiona jak dotrzesz do Sogen (do osady rodu Uchiha konkretnie). Jeśli nie opuściłeś jeszcze osady, to możesz założyć, że Twoja postać ciągle jest w mieście - gdzieś na jakiejś ulicy.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1240
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Szlak transportowy

Postprzez Tsukune » 2 paź 2018, o 22:52

No to po opuszczeniu domu ze swoim zwierzakiem schowanym pod kapeluszem i zgarnięciu standardowych rzeczy jakie zawsze ze sobą miałem udałem się spokojnie na piechotę w stronę w którą miałem się udać a podana została w liście. Oczywiście mowa była o Sogen. Sama podróż nie była długa. Wręcz mógłbym powiedzieć że minęła bardzo szybko. W trakcie tej wędrówki zastanawiałem się w co takiego wplątał się Kijin. Znając go pewnie uwiódł jakąś kobietę i teraz pewnie ma z tego powodu problemu. A może załatwia w końcu ślub? Bądź prezent dla swojej przyszłej żony? Gdyby okazało się że coś z tych dwóch ostatnich rzeczy jest prawdziwa to byłbym zapewne miło zaskoczony. W końcu jak go poznałem to zależało mu wtedy tylko na pieniądzach. Zaśmiałem się lekko pod nosem na wspomnienie tego jak mówił o "strażniczce" gdy przestała być paskudna. Miał maślane oczy normalnie jak jakiś kot. Z takimi i innymi rozmyśleniami droga minęła mi spokojnie

Skąd: Ryuzaku
Dokąd: Sogen
Czas podróży: 30min
Czas przybycia: 00:23
Środek transportu: Nogi
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2399
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 28
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem i trumną. Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yasuo » 3 paź 2018, o 06:12

- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1240
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yasuo » 3 paź 2018, o 22:41

Nigdzie nie mogłem znaleźć Yuki. Tak jakby zapadła się pod ziemię. Było mi z tego powodu cholernie smutno, bo naprawdę chciałem się z nią zobaczyć. Bardzo polubiłem tą dziewczynę. Jednak co miałem zrobić? Byłem wszakże podróżnikiem, a podróżnik musiał być w podróży. Dlatego z ciężkim sercem ruszyłem dalej. Ruszyłem w kolejną podróż, modląc się do wszystkich bogów, żeby jednak okazało się, że Yuka żyje.
Obrałem kierunek gdzieś w kierunku Sogen i tak wędrowałem sobie przez całą wiosnę i lato, zwiedzając przeróżne miejsca. W końcu jednak moje nogi zatrzymały się w Kaigan. Nigdy tam jeszcze nie byłem. To chyba dobrze, że trafiłem w te nieznane mi rejony, prawda? Może akurat to miejsce jest ciekawe, nieprawdaż? Tak więc, mogę wszystkim śmiało ogłosić, że jesienią roku 385 po raz pierwszy zawitałem do Kaigan!

Skąd: Ryuzaku no Taki
Dokąd: Kaigan
Czas podróży: 30 minut
Czas przybycia: 00:12
Środek transportu: Piechota
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1240
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Szlak transportowy

Postprzez Yami » 4 paź 2018, o 19:19

Skąd: Ryuzaku
Dokąd: Shigashi
Czas podróży: 3h
Czas przybycia: 23:coś
Środek transportu: Pieszo.
BTW. Na diabła jest pytanie skąd i czas przybycia jak pierwszy wynika z lokacji, z której to piszemy a Czas przybycia to nic innego jak dodanie do czasu napisania posta czas podróży?

Jak zwykle podróż długa a mnie nie chciało się iść pieszo. Przecież dostanę bąbli na stopach a nogi wejdą mi w tyłek. Znowu lepiej znaleźć jakąś karawanę. Powiedzieć, że jestem Yumichika i wejdę na pokład nie musząc się niczym martwić. Skoro ma się koneksje czemu z nich nie korzystać? Podstawowa bym rzekł umiejętność osoby, która wrodziła się w domu, który coś znaczy. Nie wykorzystuję ich zbyt często bo tak naprawdę nie uważam się za kogoś lepszego ale jeśli mam możliwość wybrania w miarę wygodnej karawany a pieszej, długiej, męczącej, kosztującej zdrowiem wędrówki. No to nie muszę chyba uzmysławiać was, że wybiorę wygodniejszy system transportu. Problem był taki, że ze względu na wydarzenia z Ryuzaku ludzie też chętniej dołączali się do takich karawan aby opuścić miasto i złe z nimi wspomnienia (głównie dotyczy to osób z Kami no Hikage).
Ku memu szczęściu akurat w stronę Shigashi jechała jedna, na której znajdowało się jeszcze miejsce. Chyba miałem farta w tym nieszczęściu. Choć tyle mi pozostało z tych wydarzeń. Powstałe więzi zniknął szybko jak rzucony papier w wodę. Bo tak naprawdę gdy tylko się uspokoiło każdy poszedł swoją drogą mając gdzieś innych tak że tego...
No nic. Ten epizod został zakończony.
Gracze gdy zbliża się Han

NEW YAMI THEME
Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 2043
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 21
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268

Re: Szlak transportowy

Postprzez Sumairu Abe » 4 paź 2018, o 21:16

Skąd: Ryuzaku no Taki
Dokąd: Soso
Czas podróży: 2h
Czas przybycia: 23:16(00:16)
Środek transportu: Z bucika

To był czas, który należało wykorzystać najlepiej jak tylko się dało. Po zakończeniu swojej przygody w Ryuzaku i przyczynieniu się do powstrzymania zarazy, Sumairu chciał wrócić już do domu. Do swoich rodzinnych stron w Lazurowych Wybrzeżach. Przed wyruszeniem w podróż należało dać o sobie znać swojej siostrze, która nie słyszała żadnych wieści o swoim bracie od ładnych paru dni. Siostra nie byłaby sobą, gdyby nie posłała kilku uderzeń w stronę swojego brata, który opowiedział jej o wszystkim co działo się w ostatnich dniach spędzonych w Ryuzaku no Taki.
-Nim wyruszysz do domu, muszę zapytać Cię o jedno... - odezwała się po jakimś czasie Omawari z niepewnym spojrzeniem wbitym w ziemię. Sumairu zmarszczył czoło i czekał aż siostra rozwinie myśl. Wtedy ni z tego ni z owego, wyłonił się mąż dziewczyny.
-Omawari chciała Cię zapytać, czy ruszyłbyś ze mną do Soso. Muszę się tam udać w interesach. - rzucił na powitanie poprawiając przy tym sporą torbę założoną na ramię. Dziewczyna zacisnęła zęby i westchnęła.
-Nastały niepewne czasy, zwłaszcza w tamtych rejonach. Dwa klany są obecnie w trakcie prowadzenia ze sobą wojny właśnie w Soso i sąsiednim Kyuzo. Twoja siostra się martwi, że po drodze mogę ściągnąć na siebie kłopoty. To jak? Towarzystwa będę potrzebował jedynie do Soso. Stamtąd będziesz mógł ruszyć na Wybrzeża.
-Możesz na mnie liczyć, Yoshi-san. - odpowiedział samuraj i zbliżył się do siostry, a następnie ułożył dłoń na jej głowie żeby rozczochrać jej czuprynę.
-Nie martw się, Kwiatuszku. - dodał z jeszcze większym uśmiechem i przytulił dziewczynę.
Omawari stała w bezruchu i nie odezwała się nawet słowem, ale widać było po jej twarzy, że jest jej o wiele lżej.
-Odpoczniecie od siebie. - zażartował, po czym razem z Yoshim ruszyli w podróż.
Sumairu Abe
 

Re: Szlak transportowy

Postprzez Numa » 7 paź 2018, o 12:10

Numa dotarł do Ryuzaku na jednym z okrętów liniowych. Miasto nie wyglądało na zniszczone jednak Numa czuł że wśród ludzi panuje jakaś podejrzana posępność. Coś zdecydowanie wydarzyło się w tym mieście. Bezdomny nie zamierzał jednak pytać przypadkowych ludzi pierwsze co zrobił to zwyczajnie postanowił sprawdzić miejsce gdzie powinna być osoba której szukał. Może i też nie powinna być codziennie jednak było to miejsce które powinien sprawdzić raz na jakiś czas. Nieoficjalny członek klanu Ranmaru martwił się o to co stało się z tą osobą jak i innymi które znał. W pewnym sensie musiał to sprawdzić aby zwyczajnie nie martwić się o losy tych których znał w tym mieście. I tak ruszył dość szybko w kierunku pewnego jeziora... Śpieszył się jednak bez przesady nie biegł przez całą drogę, poruszał się zwyczajnie bardzo szybkim chodem w jego kierunku.



/Przybył z Hanamury w cesarstwie *-* \
/nmm\
- Myśli Numy -
- Słowa Numy -
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF8040][b] —  — [/b][/color]

Obrazek


Nie odpowiadam przed żadną władzą.
Oraz mogę mówić i robić co mi się żywnie podoba.
Bez ponoszenia żadnych konsekwencji !
Nie posiadam siły, wpływów czy pieniędzy.
Mało, nie mam nawet pracy.
Jestem Bezdomnym !


Spoiler: pokaż
Avatar użytkownika

Numa
Martwa postać
 
Posty: 619
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 11:12
Wiek postaci: 16
Ranga: Wyrzutek
Krótki wygląd: Brązowooki chłopak, rasy białej. Posiada ciemnobrązowe włosy.
Widoczny ekwipunek: -Hełm zakrywający twarz pozostawiający jedynie małą szczelinę na jego oczy.
-Czarny płaszcz z kapturem.
Link do KP: viewtopic.php?p=79250#p79250
Multikonta: Ni ma

Re: Szlak transportowy

Postprzez Rika Kari Matsubari » 8 paź 2018, o 20:07

Zadziwiająca była mała Fumo, która zdawała się być gotowa na wszystkie inicjatywy. Trafiła na Rikę, która rzeczywiście chciała pomóc (choć jeszcze nie wiedziała dlaczego), ale co gdyby zaczepił ją jakiś pan i zaproponował ciastko? Przecież to prawie jak czarna wołga, czy inne budzące strach paskudztwo.
-Aha. – powiedziała bez większego entuzjazmu. Dotychczasowe doświadczenia z Fumo nie pozwalały myśleć, że ta cokolwiek zauważy.
Dużo snu w istocie nie dawało wiele sił. Gdyby tak było, to przecież maratończycy przed startami zapadaliby w inspirowany niedźwiedziami zimowy sen. Zmęczenia na dłuższą metę nie da się oszukać. Czasem jeszcze trudniej jest oszukać innych ludzi, którzy obserwują pojawiające się na naszym ciele oznaki zmęczenia. Prawdziwa bomba miała jednak nadejść.
-Z Sogen! – zawtórowała dziewczynce. Nie wątpiła w to ani przez chwilę, choć niewątpliwie było dziwne. Jeśli to wszystko jednak jakimś cudem się zgadza, Rika po prostu musi jej pomóc. Zastanówmy się jednak, jak to małe stworzonko miało tyle sił, by przebyć niemały przecież odcinek drogi? Czy możliwe jest, że cały czas dokazywała jak teraz? Skoro pochodziła z Sogen, wykluczone było, aby dotarła tutaj drogą morską… ale może faktycznie część drogi pokonała z kimś, może ktoś ją przywiózł?! – takie przynajmniej pomysły przychodziły Rice do głowy.
Dla Riki wyprawa ta nie była jakoś szczególnie wymagająca. Kolejna przechadzka po ryuzackim rynku nawet przy niepogodzie nie miała prawa być wyzwaniem. Rika była gotowa nawet na deszcz, choć oczywiście miała nadzieję, że pozostanie sucho. Jedynie Fumo była wyzwaniem. O ile przystosowała się już do tempa wszystkiego, co robiła Fumo, to kolejne niespójności wciąż wymagały od niej koncentracji. Tylko sówka była niewzruszona, choć zapewne i jemu lepiej by było już gdzieś przystanąć. Kto wie, ile to wszystko trwa. Podczas gdy Rika odbywała zwyczajną podróż w niezwykłym towarzystwie, Fumo przemierzała nieznane, fascynujące nieznane jej zakamarki rynku w Ryuzaku no Taki, który mógł imponować przepychem. Malutka blondynka była niczym Pinokio starający się wygrać z pokusami. Tyle że jej się udało.
-Hej! Jak to się stało, że tu trafiłaś? Ktoś cię podwiózł, może nie wiem… zatrzymałaś się u kogoś? – zagaiła w pewnym momencie, gdy znalazły się już gdzieś na uboczu. Druga myśl była efektem tego, że Rika zauważyła możliwość, w której blondynka rzeczywiście jest z Sogen, ale wyruszyła dopiero stąd… marne szanse.
-Dla nas dotarcie do Midori to pestka! – zapewniła, że pomoże jej w dotarciu do celu. Mówiąc "nas" myślała też o sobie, na którą właśnie patrzyła. – Widzisz, Fumo. – zaczęła, przybierając najpoważniejszy do tej pory ton. – Z Toshio szłaś pewnie prosto z Sogen do Midori. Tak jest najszybciej. Teraz rzeczywiście musiały ci się pomylić te wszystkie prawe… mi też się to zdarza. Patrz. – Rika wyjęła z torebki mapę i kucnąwszy położyła ją sobie na kolanach. – To mapa Ryuzaku. Sogen jest gdzieś tam, a Midori tu. – wskazywała palcami miejsca poza skrajem mapy, jakby ją rozciągając. – Spotkałyśmy się przy moim domu, a ja mieszkam tu, spójrz. – zaczęła robić kółka wokół wydzielonego terenu gdzieś w okolicy portu. – To znaczy, że zamiast iść tak, zrobiłaś bardzo duży łuk. – kolejne rysunki palcami. – Teraz jesteśmy mniej więcej tutaj i jeśli będziemy szły w tę stronę, dojdziemy do Midori. Zatem..?
-Cała naprzód!
Rika Kari Matsubari
Gracz nieobecny
 
Posty: 767
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 16
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Re: Szlak transportowy

Postprzez Misae » 10 paź 2018, o 10:19

Misja C
Rika Kari Matsubari
11/...





Takie beztroskie podejście do życia mogło być rzeczywiście wyjątkowo niebezpiecznie. Ilość zagrożeń jakie czyhały na tak małą dziewczynkę były aż zastraszająco wielkie. Zapewne gdyby była ich świadoma byłaby nieco ostrożniejsza... choć patrząc tak na nią można było nabrać wrażenia, że i tak nie wpłynęłoby to za bardzo na jej podejście do życia. Nic tylko zazdrościć entuzjazmu.
Pogoda z chwili na chwilę się pogarszala i gdy tylko dziewczynki opuściły teren miasta kolejne krople spadały na ich twarz mocząc włosy u ubrania. Sówka jeszcze mocniej schowała się we włosy małej blondyneczki szukając schronienia od zimna i wilgoci. Zapewne gdyby była sama w naturze nie przeszkadzałoby jej to aż tak bardzo ale kiedy mogła sobie na to pozwolić to wolała wygodę i suchość.
-Nie było czasu by zatrzymywać się u kogoś! Cały czas szłam i szłam, aż nogi tak bolały, że chciałam te buty do lasu wyrzucić! - opowiadała z przejęciem na słowa brunetki. Przecież już tyle razy powtórzyła jej, że przecież liczy się to by jak najszybciej dotarła do Midori, że ta powinna rozumieć, że nie było czasu na odpoczynek. Ah ta Matsubari.
-Jej! - klasnęła zadowolona w dłonie, na wieści z jaką łatwością powinny poradzić sobie z dotarciem do Midori. Dokładnie o to jej chodziło! Zakaszlała dwa razy i pochyliła się nad mapą, którą wyjęła Rika w skupieniu obserwując wszystko co jej wskazywała, zupełnie jakby chciała zapamiętać wszystkie szczegóły.
-Toshio zawsze mówi, że jest ze mnie typowa blondynka... ale nie wiem o co mu chodzi, przecież mam blond włosy, co w tym złego? - zupełnie nic z tego nie rozumiała, ale przecież chyba nie musiała, no nie? Najważniejsze było to, że mogły spokojnie wyruszać.
-Prowadź siostrzyczko! - zawołała pełnym entuzjazmu głosem.
Deszcz rozpadał się na dobre, ale idąc przy linii drzew można było skutecznie ograniczyć jego uporczywość - błogosławione liście, które jeszcze się z trudem utrzymywały na drzewach, jak dobrze, że były. Droga mijała spokojnie. Dziewczynka z uśmiechem rozmawiała z nową towarzyszką by czas minął im jak najszybciej, choć jak można było sę domyślić, w świecie Fumo czas i tak szybko płynął. Wszystko byłoby normalnie gdyby nie sówka, która hucząc przeraźliwie zerwała się z ramienia dziewczynki i nieudolnie machając skrzydełkami podleciała do jednej z niższych gałęzi siadając na niej
-Hej! Gdzie lecisz? - zawołała z paniką. Niestety nie dane jej było pznać odpowiedzi, gdyż zza drzw wyłonił się ogromny, warczący i obnażający wilk idący w ich stronę




Obrazek
Obrazek
“It's amazing how a little tomorrow can make up for a whole lot of yesterday.”

Misje:
- Kakita Ayame - misja D
Avatar użytkownika

Misae
Miss Lata
 
Posty: 799
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG/Discord: Misae#1695

Re: Szlak transportowy

Postprzez Rika Kari Matsubari » 10 paź 2018, o 17:57

Świat jest takim, jakim myślimy, że jest. Podobno liście wcale nie są zielone. Wydaje nam się, że takie są, więc… takie właśnie są. Co główka to inny świat. Podobno, ale tylko podobno, całe życie spędzamy w przyszłości.
Jak to możliwe? Nim przed naszymi oczyma pojawi się obraz, na opuszkach palców poczujemy dotyk, a w uszach zabrzmi nam znajomy głos, wszystko musi trafić do mózgu. To właśnie tam rzucone na siatkówkę światło zamienia się w świat, jaki widzimy. To tam mózg odwraca go o 180 stopni, abyśmy nie widzieli go do góry nogami. To tam szybkie impulsy nerwowe interpretowane są na siłę i jakość nacisku, a drgania przechodzą w dźwięk. Jesteśmy chodzącą fabryką wrażeń. I tu pojawia się problem. Produkcja musi trochę trwać.
Oznacza to, że wszystko co stworzymy, dotyczy chwili, która już upłynęła. Jesteśmy wiecznie spóźnieni względem rzeczywistości bowiem zanim przetworzymy docierające do nas informacje, interpretujemy przeszłość. Ale przecież żyjemy w przyszłości, nie w przeszłości, tak?
Człowiek nie mógł pozwolić sobie na stratę cennych ułamków sekundy. Gdybyśmy w tłumie mieli choćby milisekundowy delay względem rzeczywistości, wszyscy by się zadeptali i popadali jak kręgle. Tak po prostu nie można. Mózg znalazł jednak na to radę. Przetwarza on informacje, po czym domyśla się co wydarzy się za chwile, by właśnie takimi wrażeniami nas uraczyć. Innymi słowy: jesteśmy tym, co na podstawie tego, co wydarzyło się wcześniej wydaje nam się, że stanie się zaraz.
I może właśnie ten mechanizm wyjaśnia, dlaczego Fumo zdawała się nie ściągać różowych okularów. Optymizm czy pesymizm urasta przecież teraz do roli pierwszoplanowego aktora.
Blondynka nie straciła animuszu mimo pokonania pewnie blisko dwukrotności dystansu, jaki powinna przejść z Sogen do Midori. Nie traciła go również na wieść o fatalnej pomyłce i tym, ze jeszcze kawał drogi przed nią. Całe szczęście nie wyrzuciła swych butów, które teraz przechadzając się w leśnej okolicy mogły się bardzo przydać. Oczywiście nie pomyślałaby o tym, dopóki nie poczułaby pod stopami pierwszej szyszki lub gałązki.
A tak szła zachwycona wizją bezproblemowego – o ile można tak mówić w kontekście tego, co już się wydarzyło – dotarcia do swojego brata. Brata, który nazywał ją typową blondynką i pewnie miał ku temu dobre powody. Rika uśmiechnęła się kącikami ust.
-Nie wiem o co mogło mu chodzić. Może po prostu lubi twój kolor? – zapytała, jakby sądziła że jest to bardzo możliwe.
Szły więc ramię w ramię rozmawiając o głupotach. Fumo pierwszy raz tego dnia rzeczywiście szła w kierunku Midori. Szybko jednak sprawy zaczęły się komplikować. Sówka bez ostrzeżenia wyfrunęła w popłochu z ramienia dziewczynki i wydając „sowie dźwięki” wylądowała na jednej z gałązek. Fumo spanikowała, a i Rika – pomimo braku reakcji – poczuła wielki żal i miała nadzieję, że on zaraz wróci. Jakże przykra byłaby utrata takiego cudaśnego stworka! Sówka jednak wiedziała co robi. Najwyraźniej… szybciej przewidziała, że gdzieś w drzewach ukaże się straszny wilk z wielkimi kłami.
Zdębiały. Co prawda dzielił je od niego dość spory dystans, ale sówka wiedziała co robi. Póki co idzie tylko w ich stronę, ale w każdej chwili może rozpocząć pogoń.
-Spokojnie… - Rika szepnęła do Fumo nie odwracając wzroku od wilka. Krok po kroku posuwała się do tyłu, licząc że blondynka zrozumie jej zamiary i zrobi to samo. Kierowała się w stronę jakiegoś drzewa. Złożyła pieczęć dzika, robiąc to o wiele mniej ceremonialnie, niż miała w zwyczaju. Jej włosy zaczęły się wydłużać.
-Spróbuję coś zrobić. Krzycz, jak wilk na nas ruszy. – poinstruowała, gdy szeroki szal mahoniowych włosów owijał się wokół pasa Fumo po czym wszedł za jej plecami pod pętelką w górę, tworząc najbanalniejszy w historii węzeł. Rika podniosła głowę do góry wybierając odpowiednią, możliwie silną gałąź, podczas gdy włosy już rosły ku drzewu w górę. Schowała rękę do torebki, szukając swoich ulubionych senbonów z dzwoneczkami. Niczego w chwili zagrożenia nie wyciągała z bezdennej torebki tak często jak tych senbonów, przez co orientowała się mniej więcej gdzie leżą.
Zazwyczaj rzucała w ścianę, drzewo czy inną twardą powierzchnię, teraz jednak rzuciła prosto w wilka. Być może da jej to chociaż chwilkę. Stworzyła serię klonów, która miała zdezorientować zwierza. Wtedy kontynuowała swój plan. Nie czekając na nic owinęła włosy wokół gałęzi, które zawiązując się na niej zaczęły wciągać Fumo do góry. Aby konstrukcja nie runęła, sama zaczęła wchodzić na drzewo z pomocą jednej z podstawowych technik, licząc że uda jej się wejść na odpowiednią wysokość, nim wilk spośród klonów obierze sobie za cel właśnie ją.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Rika Kari Matsubari
Gracz nieobecny
 
Posty: 767
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 16
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Re: Szlak transportowy

Postprzez Misae » 13 paź 2018, o 14:42

Misja C
Rika Kari Matsubari
11/...





Patrzenie na świat przez różowe okulary miało dwie strony medalu. Jednej strony oznaczało widzenie czegoś czego bardzo często brakuje – piękno, którego wielu nie dostrzega. Dostrzeganie piękna w małych rzeczach, sprawiało, że trosk zdawało się być jakby mniej, zmarszczki również się nie mnożyły przez to, a na pewno jeśli mowa o tych brzydkich, pionowych na czole i choć Fumo była młoda i nie musiała jeszcze o tym myśleć warto mieć takie rzeczy na uwadze. Co do drugiego strony… często można było się przejechać na nadmiernej wierze w innych. Ludzie to niestety ludzie i bardzo często zawodzą nasze zaufanie. Entuzjazm pozwalał jednak podnieść się na równe nogi, kiedy grunt zdaje się sprawiać, że się grzęźnie i to chyba z tego założenia wychodziła blondyneczka… choć w jej przypadku mogła po prostu dochodzić naiwność związana z jej wiekiem. To chyba po prostu czas pokaże.
Widać było, że dziewczynka nie rozumie zbyt wiele ze świata, który je otacza, ale w jej przypadku wyglądało to wyjątkowo uroczo i chwytało za serce. Na komentarz o włosach wyszczerzyła się bardzo szeroko. Skoro nawet Rika uważała, że Toshio musi lubić jej blond kłaczki to tak właśnie musiało być!
- Na pewno! Mówi, że wyglądają jak złote kolczyki mamy! - zawołała z entuzjazmem, szczerząc swoje białe niczym perełki ząbki. Radość nie trwała długo ponieważ już po chwili zza rogu wyszedł wielki zły wilk. A przynajmniej takie można było odnieść wrażenie po jego obrażonych kłach i groźnym pomruku wydobywającym się z jego wnętrza. Fumo tak jak jej nowa przyjaciółka zaczęła się cofać. Dziewczyna co to kryć, była przestraszona ale zdawała się ufać brunetce, nawet kiedy ciemne włosy zaczęły się wokół niej owijać. Wierzyła, że Rika je uratuje. Ktoś musiał. Kiedy jednak wielki włochaty potwór zaczął się do nich zbliżać pisnęła
- Siostrzyczko! - wtedy to Rika zabrała się za działanie posyłając w wilka wilka serię senbonów. Pies wykonał unik sprawiając, że większość z nich trafiła w drzewo za jego plecami i tylko dwa dotarły do celu. Potwór lekko zaskomlał kręcąc głową, kiedy to dziewczyna wciągnęła małą przyjaciółkę na drzewa samej również się wspinając. Fumo pobladła jak ściana. Szczególnie wtedy kiedy pies złapał zębami za broń wbitą w bok i wyrwał ją rzucając na ziemię.
- Dałeś się trafik Monmon? - zapytał młodzieniec wyłaniający się z gęstwiny. Na jego policzkach widniały charakterystyczne tatuaże w kształcie czerwonych kłów. Uśmiechał się złośliwie obnażając swoje ostro ząbki w kierunku pań.
- A co to za dwie małe harcereczki? Zapłaćcie haracz to będziecie mogły przejść


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Obrazek
“It's amazing how a little tomorrow can make up for a whole lot of yesterday.”

Misje:
- Kakita Ayame - misja D
Avatar użytkownika

Misae
Miss Lata
 
Posty: 799
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG/Discord: Misae#1695

Re: Szlak transportowy

Postprzez Rika Kari Matsubari » 14 paź 2018, o 13:01

Optymizm rzeczywiście przynosi wiele dobrego. Większą odwagę i samozaparcie. Więcej uroku na buzi, mniej zmarszczek i wysoko osadzone kąciki ust. Wszystko ma jednak wady i zalety i w tym przypadku nie jest inaczej. Wraz z optymizmem wiąże się bowiem nierealistyczna ocena siebie i świata oraz łatwowierność. Brzmi znajomo? No pewnie.
Fumo parła przez życie bez żadnych hamulców, nie zważając na niebezpieczeństwa. Wszystko było takie piękne, wszędzie czekały na nią same dobre rzeczy. Taka wizja to dar, który może czasem wiele kosztować.
Nie kosztowało jej z pewnością nic uwierzenie, że brat nazywa ją typową blondynką w dobrej wierze. Przeciwnie, pozwalało jej uczynić swoje życie trochę przyjemniejszym. Rice z kolei dało to do myślenia. Kto ją puścił samą do Midori!? – zastanawiała się obiecując sobie, że prędzej czy później się tego dowie. Fumo była jak bajka, którą można było obejrzeć i pójść dalej, ale aż chciało się aktywnie ją przeżywać.
Później wszystko potoczyło się bardzo szybko. Zobaczyły wilka, który z groźną miną zmierzał w ich kierunku. Ciekawe od ilu sekund tak szedł w ich stronę… Zaczęły się powolutku cofać, zwiększając albo przynajmniej zapobiegając zmniejszeniu się dystansu między nimi a tym stworzeniem. Rika miała dosyć nowatorski pomysł ochrony przed wilkiem. Chciała dostać się w bezpieczne miejsce i stamtąd zachęcić zwierza do oddalenia się kuszącym zapachem.
Wrzask Fumo przyspieszył nieco akcję, bowiem nie było już czasu na zastanawianie się. Długowłosa brunetka stała się jeszcze bardziej długowłosa, a jej gruby szal włosów owinął piszczałkę i po chwili uniósł ją w górę, utrzymując na gałęzi jednego z drzew. W tym czasie wilk oberwał częścią z wyrzuconych senbonów i Rika również dostała się na drzewo.
Wszystko układało się mniej więcej po myśli dziewczynki, kiedy wilk wydobył z ciała wbite senbony, a za nim pojawił się jakiś chłopak. Miał dziwne czerwone ślady na twarzy. Gdy się uśmiechał, odsłaniał swoje kły, upodabniające go do wilka. Ze słów młodzieńca można było wywnioskować, że był zresztą jego właścicielem.
Co więcej, zażądał od nich pieniędzy za przejście! One sobie idą, nikomu nie wadzą. Biedna Fumo przeszła o wiele więcej, niż powinna była, a tu takie coś. Jak tak można?
-Idziemy do Midori. Dlaczego mamy ci płacić? To niesprawiedliwe! Zostaw nas, my tylko chcemy przejść. – próbowała negocjować, aby nie narażać na krzywdę siebie i Fumo, która cały czas widziała na drzewie. Miała nadzieję, że uda się to rozwiązać jakoś polubownie, ale nie zamierzała też czekać na kolejny atak. Skoro prócz wilka jest tu też jeszcze jakiś człowiek, to jej koleżanka nie jest aż taka bezpieczna, jaka miała być. Na wypadek odmowy już szykowała się do złożenia rączkami pieczęci barana, aby nieco go nastraszyć i w razie potrzeby zmusić do zmiany decyzji.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Rika Kari Matsubari
Gracz nieobecny
 
Posty: 767
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 16
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Re: Szlak transportowy

Postprzez Misae » 16 paź 2018, o 16:59

Misja C
Rika Kari Matsubari
13/...





Czy puszczenie Fumo samej sobie było rozsądne? Nie. Była mała, miała zerowe poczucie przestrzenne i nadmierną ufna. Żaden rozsądny rodzic nie powinien pozwalać komuś takiemu na samotną podróż do innej prowincji. Było to po prostu bardzo, ale to bardzo nierozważne. Jednakże w tym momencie nie można było nic z tym zrobić – Fumo już była długo w trasie, a wracanie jej do domu byłoby po prostu okrutne. Trzeba było zacisnąć zęby i pozwolić jej już dostać to o co tak długo walczyła.
Nie można było się tym niestety zbytnio przejmować ponieważ już po chwili pojawiło się coś, co mogło postawić znak zapytania na całej wesołej wyprawie wesołej drużyny. Wielki zły wilk. Tak, takiej przygody brakowało Rice najbardziej. Już miała problem z małym kapturkiem, więc nie potrzebowała więcej atrakcji. Niestety od niej to nie zależało.
Początkowo wszystko wyglądało całkiem przyjemnie, a wszystko zdawało się iść po jej myśli. Takie wrażenie było na początku kiedy to udało jej się wyprowadzić pierwszy atak. Wciągnęła dziewczynkę na drzewo, samej udając się na nie kiedy trafiła w psisko częścią swoich senbonów. Niestety nie dość, że basior szybko usunął nieprzyjemne przedmioty to jeszcze okazało się, że nie był sam. Obecność kolejnego wroga nie poprawiał jej sytuacji.

Chłopak chwycił się pod boki śmiejąc się z jej słów. Przecież to było oczywiste, nie rozumiał czego biedne dziewczę nie pojmowała. Chyba trzeba będzie łapatologicznie wyjaśnić.
- Płacić za bezpieczne przejście to chyba oczywiste. - odparł jak gdyby nigdy nic. Był bardzo ale to bardzo pewny siebie. Widać było, że już nie pierwszy raz jest uczestnikiem takiego zajścia.
Matsubari wiedziała, że musi działać jeśli chce zapewnić swojej młodszej koleżance bezpieczeństwo. Zrobiła coś czego chłopak się nie spodziewał. Z paniką zaczął wiercić się na wszystkie strony. Pies spojrzał na niego nieco dziwnie, ale nie zamierzał się cofać.
- Ruszaj! - warknął właściciel. To wystarczyło. Pies wprowadził swoje ciało w bardzo szybki ruch obrotowy i ruszył w kierunku drzewa, na którym znajdowały się dziewczynki. Nie zostało zbyt wiele czasu na reakcję...


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.


Obrazek
“It's amazing how a little tomorrow can make up for a whole lot of yesterday.”

Misje:
- Kakita Ayame - misja D
Avatar użytkownika

Misae
Miss Lata
 
Posty: 799
Dołączył(a): 17 gru 2017, o 10:38
Wiek postaci: 23
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Białowłosa, wysoka, o dwukolorowych tęczówkach - prawa srebrzysto-biała, a lewa fiołkowa, ubrana w płaszcz, na dłoniach rękawiczki ze stalowym ochraniaczem. Na szyi kwiatowa kolia; różowe kanzashi we włosach
Widoczny ekwipunek: Torba na biodrze
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4534
GG/Discord: Misae#1695

Re: Szlak transportowy

Postprzez Rika Kari Matsubari » 16 paź 2018, o 21:12

Walka z dwójką przeciwników zawsze była trudniejsza, niż z jednym. Walka z dwójką przeciwników przy jednoczesnym ochranianiu bezbronnej istotki musiała więc być jeszcze trudniejsza. Gdyby tak zatrzymać akcję na jednej ze stopklatek można by poddać w wątpliwość pomysł z zawieszeniem Fumo na drzewie. Z jednej strony owszem, w tamtej chwili było to lepsze niż zostawienie jej samej sobie. Teraz jednak wyglądało to zgoła inaczej. Wciąż trzymała koleżankę u góry, nie mając za wiele czasu ani uwagi, by ją odstawić czy wciągnąć na górę. Znieść nie mogła, bo było tam niebezpiecznie, wciągnięcie ją na drzewo rodziło pytania co z ewentualną ucieczką. Wisiała więc Fumo, pewnie niemało się bojąc, podczas gdy wciąż pozostawała dosyć łatwym celem do ewentualnych ataków. W dodatku niemogącym się bronić. Rice przeszło przez głowę, że skoro ona potrafi zaskoczyć swoimi zdolnościami, to niewykluczone, że blondynka również. Choć nie ma się co oszukiwać – nie wskazywało na to kompletnie nic.
Jakież naiwne było myślenie, że chłopak się podda już po pierwszej próbie! Zwłaszcza, że miał przecież zwierzaka, który „powinien sobie z nimi bez problemu poradzić”. Niestety właściciel wilka o czerwonych kłach po bokach był zbyt pewny siebie, by tak łatwo zrezygnować. Musiał nieraz pobierać pieniądze za przejście przez to miejsce i pewnie nie po raz pierwszy ktoś stawia mu opór. Z jego słów również wynikało, że to co robi było czymś zupełnie normalnym, tak samo jak płacenie za ciastka w ulubionej piekarni Riki.
Kiedy pies ruszył na nie z natarciem, największą trudnością było przewidzenie którą wybierze sobie za cel ataku. Łatwiejszym celem była z pewnością Fumo, jednak to Riki byłoby lepiej pozbyć się w pierwszej kolejności. Czegokolwiek nie zdecyduje zwierz, trzeba było zrobić wszystko, by nie sięgnął celu. Gdyby dopadł jedno z tych maleństw, nie miałyby już nic do powiedzenia.
Dziewczynka wykonała szybką serię pieczęci, przed ostatnią z nich nieznacznym ruchem włosów odwracając Fumo w przeciwnym kierunku do wilka i jego pana. Jeszcze tylko jedna pieczęć i tygrys stanął naprzeciw wilka. Oczywiście nie dosłownie.
Dosłownie zaś silne jutsu rozjaśniło sytuację. A przynajmniej miało to zrobić. Znając moc swojego światła Rika nie czekała specjalnie, aż zwierzak podejdzie bliżej i uderzyła gdy tylko było to możliwe. Ścigając się z nim o to, kto pierwszy wyprowadzi cios. Znała bardziej brutalne techniki do walki z bestią, ale gdzieś mimo wszystko unikała zadawania szczególnego bólu. Na pewno nie dawało jej to radości. Jeśli wszystko poszło zgodnie z planem, zwierzak nie zrobi nikomu krzywdy. Swoistym bonusem byłoby oślepienie Inuzuki, ale… to chyba nie jest najważniejsze. Gdy tylko wilk straci na animuszu i będzie można uznać, że jest przez pewien czas nieszkodliwy, Rika powoli opuści Fumo na ziemię, sama również opuszczając bezpieczną przystań drzewa. Nie był to najtrafniejszy moment na wyjaśnianie wszystkiego małej Fumo. Sprawa z chłopakiem musiała zostać jednak rozstrzygnięta.
-I-dziemy! – powiedziała obrażona, choć sama zdziwiła się swoim tonem. Pierwszy raz rzeczywiście czuła na sobie odpowiedzialność. Odpowiedzialność za kogoś. Pozostaje jeszcze odnaleźć sówkę. Hej, gdzie jesteś?


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Rika Kari Matsubari
Gracz nieobecny
 
Posty: 767
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 16
Ranga: Sentoki
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Ryuzaku no Taki

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości