Posterunek straży

Posterunek straży

Postprzez Murai » 18 cze 2019, o 20:57

Upadek
Misja rangi D dla Harruchi i Uchiha Masako
34/22+


Harruchi dopiął swego. Ku niezadowoleniu pewnie każdego z jego otoczenia. Ojciec syna którego biorą do straży nie mógł być zadowolony z takiego obrotu spraw, tak samo jego brat. Może też miał jakąś inną rodzinę która o tej sytuacji się dowie. Nawet Masako niespecjalnie chciała dłużej się w tym babrać, przeprosiny i naprawa karczmy (tym razem porządna) powinny wystarczyć. Ale szczególnie sam winny chyba doszedł do wniosku, że powinien postąpić uczciwie. Czy to z powodu czystej przyzwoitości czy przez oszczędzenie sobie większych kłopotów. Stawianie oporu przed, co by nie było, osobami z możliwościami położenia go w chwilę na ziemię, mądre nie było.
Bez względu na powód decyzja zapadła. Kiwnął głową w stronę brata i ojca, pomachał ręką i poszedł. Prowadzony przez dwójkę ninja do najbliższego ośrodka wojskowej funkcji w osadzie. Było ich kilka. Rozsiane po osadzie posterunki strażników nie były charakterystyczne, ale były potrzebne. Gdzieś musieli stacjonować i gdzieś musieli zabierać podejrzanych. I do takiego przybytku był prowadzony felerny cieśla. Nie było tajemnicą gdzie są takie miejsca, dlatego Harruchi i Masako mogli tam trafić bez konieczności pytania się o drogę przechodniów. Wejście do budynku było strzeżone przez jednego strażnika. Mało, ale z drugiej kto by chciał zaatakować siedzibę pełną uzbrojonych po zęby wojaków?
- Przyszedłem oddać się w ręce prawa - powiedział Ryoto, jeszcze zanim ktokolwiek zdołał zareagować. Skierował te słowa rzecz jasna do strażnika. - Z pełną świadomością spartaczyłem powierzone mi zadanie konserwacji karczmy Ō no Shi i tym samym naraziłem właściciela na straty. Proszę mnie osądzić. - powiedział na jednym, szybkim wydechu. Strażnik nie był chyba gotowy na coś takiego, a sam Ryoto wyglądał jeszcze gorzej niż poprzednio. Jego facjata mówiła "Nie chcę tego mówić", ale mimo tego mówił. Dlatego nie było dziwnym, że strażnik przeniósł swoje zaskoczone spojrzenie na duet ninja, jak gdyby domagając się wyjaśnień.
Murai
 

Re: Posterunek straży

Postprzez Harruchi » 18 cze 2019, o 23:14

Tego się nie spodziewałem. Tak podejrzane typy jak ten stolarz zwykle nie dają się nawrócić na ścieżkę sprawiedliwości. Szczególnie, gdy to oni są winni. Wina nagle sprawia, że ludzie wolą się od sprawiedliwości odwrócić. Nagle zawsze wygrywa indywidualizm i każdy myśli tylko o sobie, zamiast o całym społeczeństwie. Niby bliższa koszula ciału, jednak wszyscy zapominają, że ludzie są istotami społecznymi i bez społeczeństwa nie dadzą rady przetrwać. Dlaczego więc mają tak wielkie opory z narażeniem się na straty, gdy społeczeństwo tylko na tym zyska? Dlaczego zapominają, że to społeczeństwo jest im potrzebne do życia?
Spokojnie czekam, aż strażnik przejmie stolarza i będę mógł wrócić do karczmy.
Harruchi
 

Re: Posterunek straży

Postprzez Uchiha Masako » 18 cze 2019, o 23:35

- Jest tak, jak mówi ten człowiek. Nazywam się Uchiha Masako, córka Uchiha Kurou. We wspomnianej karczmie podłoga złamała się pode mną i moim towarzyszem, również shinobim, gdy siedzieliśmy przy stoliku i rozmawialiśmy. Nasze krótkie dochodzenie wykazało, iż deski zostały zaatakowane przez korniki, pomimo niedawnej konserwacji budynku, który przeprowadził ten oto człowiek. Udaliśmy się do niego z dowodami i po krótkiej rozmowie przyznał się do winy, a on sam i jego ojciec zaoferowali pełną, darmową rekompensatę i naprawę wyrządzonych szkód, co powinno stanowić okoliczność łagodzącą. - odparła Masako, starając się mówić rzeczowo i trzymać faktów.

Na czas drogi schowała także fajeczkę, ale już ją świerzbiło, by po nią ponownie sięgnąć. Czuła, że będzie musiała jeszcze porozmawiać z Harruchim na temat całej sytuacji. Nawet, jeśli ich postępowanie było sprawiedliwe, to nie była pewna, czy było dobre i faktycznie pomocne. Przynajmniej jednak sytuacja się rozwiązała, co było jakimś plusem.
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 635
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Posterunek straży

Postprzez Murai » 19 cze 2019, o 21:14

Upadek
Misja rangi D dla Harruchi i Uchiha Masako
37/22+


Tym razem, dość niespodziewanie, to Masako objęła inicjatywę. Ona przedstawiła szczegóły, ona wyjaśniła co i jak.
Może była zmęczona? Chciała skończyć i wrócić do karczmy? Bardzo możliwe, więcej niż możliwe. Ale sprawiedliwości nie obchodziła osoba która mówiła. Byleby tylko była rzetelna i mówiła prawdę opd przysięgą. I żeby współpracowała. I żeby była kryminalistą. Jednak miało znaczenie, kto mówił.

- Tak było. - potaknął. Strażnik chyba nie był przyzwyczajony do takich sytuacji. Przestępcy przyznający się do swojej winy raczej nie byli czymś specjalnym. Jeszcze bardziej interesującym by było, gdyby sam się postawił. Towarzystwo ninja jednak psuło ten niezwykły moment w życiu strażnika. Kiwnął głową na opowieść Masako. Podszedł do drwala i położył mu rękę na ramieniu. Tym samym "zabezpieczył go" i proces przekazywania podejrzanego, a właściwie pełnoprawnego winnego, można było uznać za kompletny.
- Zanim pójdziecie, to jakie dokładnie mieliście na niego dowody? Do protokołu potrzebne. - powiedział, nadal trzymając go za ramię. Ten nie wyglądał na szczęśliwego, zwłaszcza że trzymał go dość mocno. Ninja którzy go przytargali mogli mu ufać, że nie ucieknie. Ale strażnik nie miał i nie miał nawet prawa mu ufać. Trzymał ciasno, jak najgorszego przestępce. Tylko za ramię, ale to nie miało znaczenia.
Murai
 

Re: Posterunek straży

Postprzez Harruchi » 20 cze 2019, o 18:14

Czasami człowiek łapie się na zapominaniu o oczywistościach. W końcu to oczywiste, że samo przyznanie się do winy, o niczym nie przesądza. Potrzeba również zbadać sprawę, porozmawiać ze świadkami i tak dalej. Całe szczęście, wygląda na to, że ten strażnik ma głowę na karku i zajmie się tą całą sprawą porządnie i solidnie. Nie widzę też powodów, aby utrudniać mu pracę i nie opowiedzieć o całym naszym śledztwie.
- Stolarz, który remontował podłogę karczmy był naszym oczywistym tropem. Gdy rozmawialiśmy z nim udało nam się ustalić, że stolarz nie przepada osobiście za karczmarzem. Przy okazji próbował też bagatelizować problem, a nawet przerzucać winę na karczmarza. Dowodem, który przekonał go do przyznania się do winy, był kawałek uszkodzonej przez korniki deski.
Harruchi
 

Re: Posterunek straży

Postprzez Uchiha Masako » 23 cze 2019, o 13:39

Masako skinęła głową, potwierdzając słowa Harruchiego. Potem jeszcze wbiła na sekundę wzrok w powałę, odtwarzając sytuację, czując, że był jeszcze jakiś szczegół istotny w sprawie. Jej wzrok przebiegł również syna stolarza, trzymanego w żelaznym uścisku przez strażnika. Może nawet byłoby jej żal mężczyzny, gdyby nie to, że w wyniku jego fuszerki lub celowego działania mogła stać się krzywda niewinnym osobom. Dlatego wszelkie ślady litości chwilowo zniknęły z jej oczu.

- Deski poszły w głównej sali, a w trakcie rozmowy ze stolarzem obaj przyznali, iż to ten... - wskazała na więźnia - ...wykonywał prace remontowe w tej części karczmy. Reszta zdarzenia jest zgodna z opisem mojego towarzysza. Jeśli potrzeba, to później możecie dokonać jeszcze oglądu karczmy i przeżartych desek. -
Głos

Prowadzone misje:

  1. Ślad popiołu - Rozdział 3 - (C) Katakuri
Avatar użytkownika

Uchiha Masako
 
Posty: 635
Dołączył(a): 11 kwi 2019, o 20:07
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, w miarę szczupła dziewczyna o bladej cerze i ciemnych, krótkich włosach do ramion. Ubrana w lekkie, bure kimono oraz narzuconą na nie kamizelkę. Na głowie nosi słomkowy kapelusz, a w ustach niemal zawsze ma fajkę.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7198
Multikonta: Hoshigaki Toshiko, Hanuman

Re: Posterunek straży

Postprzez Murai » 24 cze 2019, o 23:37

Upadek
Misja rangi D dla Harruchi i Uchiha Masako
39/22+


Zeznania oczywiście były potrzebne i tak samo potrzebne były dowody. Kto wie, może ta dwójka zmusiła niewinnego człowieka do przyznania się do winy? Poszli na łatwiznę, wzięli pierwszego-lepszego ciecia z ulicy, dali mu tekst do nauczenia i zagrozili utratą życia albo kawałka ręki. Dowody być powinny. I też takie zostały przedstawione. Strażnik najwidoczniej notesu nie potrzebował, wydawał się na tyle oczytany i inteligentny by zapamiętać kilka prostych faktów. Deska przeżarta kornikami, karczma, właściciel... Proste do sprawdzenia rzeczy.
- Mogę też pokazać miejsce z którego te korniki brałem, jakby to jeszcze zastanawiało. I żeby jasne reszta rodziny nie ma z tym nic wspólnego! Działałem sam! - zadeklarował mężczyzna nagle, jakby w ostatniej chwili zorientował się, że jego działania mogą zaszkodzić i być powiązane z jego rodziną. Wybitny przykład ludzkiej błyskotliwości, trzeba było przyznać. Szkoda że tak późno i już po fakcie dokonania przestępstwa.
- Rozumiem. Wyślemy kogo trzeba żeby wszystko sprawdzili i po tym zobaczymy, co się z nim zrobi. W każdym razie dziękuję, bardzo ułatwiliście nam robotę której wcześniej nie mieliśmy. Do kiedyś. - rzekł strażnik i zabrał winnego do środka. Czy jego słowa faktycznie były ubrane w płaszcz sarkazmu? Nie dało się tego stwierdzić ot tak, ton absolutnie się nie zmienił. Ale bez względu na podejście strażnika do tematu, obowiązki wytyczone miał. Duet znowu był wolny. To znaczy, jeden z ich obowiązków był wykonany i teraz mogli w spokoju udać się wykonać ostatni z nich.

z/t - viewtopic.php?f=98&t=6565

Następny post tam, jak widzicie ktoś się wpierdzielił. Ale uznajemy że to ich wydarzyło się już po naszym. Więc na spokojnie, lokal nadal zamknięty.
Murai
 

Re: Posterunek straży

Postprzez Jun'ichi » 12 paź 2019, o 18:13

Misja rangi D
Uzumaki Ren
1/15+


Swój dzień rozpocząłeś wzorcowo - wypocząłeś, zapełniłeś żołądek oraz poświęciłeś nieco czasu na relaks, co pozwoliło Ci oczyścić umysł i trzeźwiej patrzeć na świat, w którym przyszło Ci żyć. Niestety w tej rzeczywistości pełno było zła i niesprawiedliwości, a jedynymi miejscami gdzie można było zaznać względnego spokoju, były osady oraz miasta, gdzie ludzie cenili sobie bezpieczeństwo oraz pokój. Każdy pokój miał jednak swoją cenę, w osadach takich jak Twoja była nią konieczność tworzenia oddziałów straży, które miałyby pieczę nad bezpieczeństwem mnóstwo cywilów oraz innych shinobi, takich jak Ty.
Teraz, przechadzając się po ulicach Kōtei, mogłeś zaobserwować patrolujących wioskę mężczyzn, którzy obserwowali wybranych przechodniów, jakby oceniali czy nie są oni czasem niebezpieczni dla otoczenia.
W pewnym momencie, kiedy przechodziłeś obok jednego z posterunków, zobaczyłeś jak dwójka dość młodych strażników, wyposażona w młotki i dość słabej jakości gwoździe, próbowała naprawić rozlatujące się drzwi, okiennice oraz uszkodzoną ścianę. Nawet Ty, jako osoba zupełnie niezaznajomiona z takimi pracami, widziałeś że ponowie niezmiernie się męczą, a ich postępy są praktycznie zerowe. Zanim podszedłeś bliżej, usłyszałeś kilka niecenzuralnych słów jakie wymieniali między sobą, a po chwili dołączył do tego również większy, poważniejszy i z pewnością starszy rangą strażnik, który wyszedł z posterunku by przyjrzeć się postępom.
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1435
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Posterunek straży

Postprzez Uzumaki Ren » 12 paź 2019, o 19:03

Misja rangi D
Uzumaki Ren
2/15+


Tego dnia Ren przechadzając się po ulicach Kotei czuł się dość zamroczony, nawet można rzec że zamulony. Nie był do końca pewny czy to wciąż oddziałujące na niego skutki palenia bagiennego ziela od razu po wstaniu, czy też po prostu nadmiar snu którego zażywał ostatnio trochę zbyt wiele, bo przez poprzednie kilka dni sypiał lekko po dziesięć czy nawet dwanaście godzin dziennie.
Spacerował spokojnie po osadzie, co chwile poprawiając swojego wielkiego kunai'a, którego jeszcze się nie nauczył dobrze przymocowywać do pleców, miecz po prostu mu się zsuwał co drażniło czerwonowłosego. W pewnym momencie był tak zirytowany, że zatrzymał swój marsz aby ściągnąć miecz i od nowa go obandażować i założyć na plecy. Gdy zdjął ostrze i przyklęknął na chwilę aby zająć się jego ponownym oporządzeniem, wówczas jego uwagę przykuło dwóch nieco dziwnie zachowujących się, chyba dość zmęczonych strażników, stojących pod posterunkiem jakieś parenaście metrów obok. Uzumaki przyjrzał się im przez chwilę, najwidoczniej panowie próbowali naprawić elementy domostwa lub prowadzili jakieś prace wykończeniowe, a i chyba za bardzo im nie wychodziło gdyż nie kryli się z niecenzuralnymi określeniami dotyczącymi aktualnie wykonywanego zajęcia, które wypowiadali tak głośno że pół osady ich mogło usłyszeć.
Po chwili do dwóch strażników podszedł trzeci. Mężczyzna był znacznie wyższy rangą co można było stwierdzić po jego wieku oraz rynsztunku, prawdopodobnie był to kapitan tego oddziału straży, albo coś w tym stylu. Sytuacja jakich prawdopodobnie jest milion na co dzień w całej osadzie, jednak przykuło to nieco uwagę Ren'a, który po zabandażowaniu i ponownym założeniu miecza na plecy postanowił stanąć kawałek obok i nasłuchiwać rozwoju sytuacji, nie rzucając się przy tym w oczy.
Uzumaki Ren
 

Re: Posterunek straży

Postprzez Jun'ichi » 13 paź 2019, o 11:51

Misja rangi D
Uzumaki Ren
3/15+


Kiedy poprawiłeś już swoją niestandardową broń i zacząłeś przyglądać się poczynaniom strażników, zacząłeś dostrzegać nieco więcej szczegółów całej tej dziwnej sytuacji. Gdy zerknąłeś przez lekko uchylone drzwi do posterunku, zobaczyłeś że na podłodze widnieje dosyć sporo, niewielkich śladów krwi. Nie były to wielkie plamy, raczej pojedyncze kropelki, jak gdyby ktoś zakrwawiony po prostu tamtędy przechodził. Dodatkowo gdzieś jeszcze głębiej w budynku leżała pusta butelka, po napoju z całą pewnością przeznaczonym tylko dla dorosłych.
Co to ma być?! Coś ty tu odwalił?! Popraw to! NATYCHMIAST! - wydarł się nagle kapitan posterunku, stojąc nad jednym z pracujących. Ten jedynie przybrał wystraszoną postawę, skulił się lekko i zaczął szybciej oraz dokładniej uderzać młotkiem w gwoździe.
Kapitan splótł ręce na klatce piersiowej i pokiwał z niezadowoleniem głową po czym odwrócił się plecami do posterunku, patrząc tym samym na znajdującą się przed nim osadę, jej zabieganych mieszkańców, zatłoczone uliczki oraz... na Ciebie. Dzieliło was kilkanaście metrów, jednak duży kunai wystający lekko zza Twoich pleców przyciągał uwagę, dlatego rosły mężczyzna bez dłuższego zastanowienia wystawił rękę w Twoją stronę i wskazał Cię palcem.
Podjedź, młody człowieku! - krzyknął swoim potężnym głosem, jednak tym razem nie było w nim złości, dlatego nie odczułeś nagłego strachu. Po minie mężczyzny przywołującego Cię gestem, ciężko było cokolwiek wyczytać. Jego twarz była poważna, wyglądała niczym wyciosana w skale, nawet oczy były nieruchome i jakby puste.
Patrząc na pozostałą dwójkę, można było mieć wątpliwości co do pokojowych zamiarów rosłego mężczyzny. Krew na podłodze, puste butelki, było wystarczająco dużo znaków w zasięgu wzroku, by mieć wątpliwości i obawy. Czymże jednak były tak banalne uczucia, dla kogoś kto z rana wypala faje ziela i rusza w miasto dzierżąc na plecach gigantycznego kunaia!
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1435
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Posterunek straży

Postprzez Uzumaki Ren » 13 paź 2019, o 13:20

Misja rangi D
Uzumaki Ren
4/15+

W zasadzie cała sytuacja nie zyskałaby tej "dziwnej otoczki", gdyby parę chwil wcześniej Ren nie dostrzegł jakby... Plam krwi? Kropel wina na podłodze? Coś w tym stylu, a fakt że strażnicy próbują zabić drzwi i okna i są zmuszani by robić to w kuriozalnym tempie, dawał jeszcze więcej do myślenia. Wyglądało to trochę tak jakby straż próbowała zatuszować jakąś sprawę, może nawet jest to występek idący bezpośrednio od nich, który za wszelką cenę muszą ukryć, bo nie godziłoby się to z ich jakże wybitnie szlachetnym zawodem strażników osady. Cóż, Ren'owi było to zupełnie obojętne, tak ogólnie to miał już sobie iść bo cała sytuacja zaczęła go nudzić i nie dojrzał w niej żadnej okazji dla siebie, ani nawet zajęcia żeby zabić trochę czasu, którego młody czerwonowłosy miał tego dnia aż nazbyt. Gdy już miał się oddalić od posterunku przy którym działa się cała rzecz, wnet dostrzegł go ten większy który prawdopodobnie był kapitanem straży. Mężczyzna wskazał Uzumaki'ego palcem, a następnie zawołał go donośnym, wyraźnie doświadczonym głosem.
- Słucham, co chodzi? Nie radzisz sobie ze swoimi ludźmi? - Rzucił zarozumiale Ren. Zazwyczaj nieco drażniło go gdy ktoś próbował mu rozkazywać, a w szczególności wymachując przed nim palcem i wydając mu polecenia typu "przyjdź, pójdź, zanieś". Uzumaki spojrzał jeszcze raz z politowaniem na to wszystko, mierząc wzrokiem dwóch upoconych i zmęczonych strażników oraz podłogę z bliżej nieokreśloną cieczą koloru czerwonego, by po chwili znowu zwrócić się w kierunku kapitana straży.
- Czemu każesz im przybijać drzwi i okna? W środku jest syf, co wy strażnicy próbujecie tam ukryć? - Zapytał, jak zwykle rezolutnie, jednak mimo to i tak zwracał się do kapitana straży dość spokojnym tonem, nawet jak na niego i jego niewyparzoną gębę.
Uzumaki Ren
 

Re: Posterunek straży

Postprzez Jun'ichi » 14 paź 2019, o 11:28

Misja rangi D
Uzumaki Ren
5/15+


Kapitan ciągle obserwował Cię kiedy zbliżałeś się w jego kierunku. Zdawał się być względnie spokojny, do momentu gdy zadałeś swoje bezczelne pytanie, w dodatku tonem za który jego podwładni już dostaliby porządne manto. Skrzywił lekko usta i chyba odpuścił odpowiedź na to pytanie, uznając za zbędne tłumaczenie się byle dziecku.
Jesteś Uzumaki, jakiś czas temu rzuciły mi się w oczy Twoje akta. Spokojnie, nie zrobiłeś wrażenia niczym poza pomidorowymi włosami. - powiedział chyba lekko zadowolony ze swojego niskich poziomów żartu. Tutaj jednak uśmiech szybko zszedł z jego twarzy, kiedy zadałeś kolejne pytanie odnośnie pracy jego podwładnych. Kapitan odwrócił się wtedy lekko w ich stronę i westchnął zmarnowany.
To dwójka nowych strażników, niedawno zostali awansowani i przydzieleni do regularnej służby. Niestety wszystko co się tu stało nie jest żadną tajemnicą i może wiedziałbyś co się stało, gdybyś w tak młodym wieku nie wypalał sobie mózgu takimi ilościami ziela. Czuć je na kilometr. - odpowiedział mężczyzna po czym gestem ręki wskazał, byś poszedł za nim w stronę posterunku, a konkretnie do środka budynku.
Złapaliśmy ostatnio złodzieja, na pierwszy rzut przeciętny gość z zapędem do droższych alkoholi. Był wtedy jeszcze trzeźwy więc tych dwóch bez problemu go schwytało i odzyskało skradzione trunki. Zamknęliśmy go w celi tak jak nakazuje prawo i mieliśmy wydać pod osąd tego ranka. Okazało się jednak, że facet schował sobie jedną, niewielką buteleczkę wina, którą wypił i... - tutaj kapitan na moment się zaciął, jakby słowa nie chciały mu przejść przez gardło.
... i rozniósł posterunek niczym domek z kart. Rozwalił wszystko, okiennice, drzwi, wszystkie meble są zniszczone, dokumenty z wielu miesięcy wymagają segregacji. Napsuł nam krwi jak mało kto. Aktualnie potrzebujemy dwóch osób, do dwóch, różnych zadań. Pierwsze z nich to sprawdzenie wszystkich okolicznych, opuszczonych domostw i innych miejsc, gdzie mógłby się ten skurwysyn ukrywać. Nie chodzi o schwytanie go lecz namierzenie i poinformowanie nas. Facet jest zbyt silny, aby ktoś taki jak Ty mógł z nim walczyć. Używa tylko pięści, jednak jest bardzo nieprzewidywalny, z pewnością połamałby Cię w kilka sekund. Drugim zadaniem jest sprowadzenie cieśli, który mieszka kilka kilometrów stąd. Niestety żaden z nas nie może opuścić posterunku, wioska również nie chce nadwyrężać rezerw dla takiej błahostki, dlatego kazałem im samodzielnie naprawiać szkody. Widzisz jednak jak to idzie, bez specjalisty się nie obejdzie. Za którekolwiek z zadań oferujemy uczciwą zapłatę. Co Ty na to, młody Uzumaki?
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1435
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Posterunek straży

Postprzez Uzumaki Ren » 14 paź 2019, o 12:16

Misja rangi D
Uzumaki Ren
6/15+

Ren wysłuchał wypowiedzi strażnika, nie zwracając nawet zbytnio uwagi na komentarze w swoim kierunku, które odnosiły się do koloru włosów czy też zapachu bagiennego ziela unoszącego się za Uzumaki'm, który faktycznie zbyt pochopnie ocenił sytuacje co również postanowił przemilczeć.
Po wysłuchaniu rozmówcy czerwonowłosemu od razu do głowy przyszedł pomysł - A dlaczego by nie wykonać obydwóch zadań? Przecież kilkukilometrowy marsz by sprowadzić cieśle nie wydaję się być jakimkolwiek wyzwaniem. Kwestia odnalezienia sprawcy całego zamieszania też nie wydaje się specjalnie skomplikowana, mężczyzna może i jest nieprzewidywalny i potrafi porządnie przyłożyć lecz to wciąż zwykły pijak i to chyba nie wystarczy by zatrzymać shinobi, nawet tego niższego rangą.
- Taa... No rozumiem. Słuchaj w zasadzie wydaje mi się, że jeśli dacie mi trochę więcej czasu to załatwię obie sprawy. Sprowadzenie tego cieśli to tylko dłuższy spacer, więc nie powinno być z tym problemu. Zastanawia mnie jednak kwestia tego pijaka co to tutaj tak narozrabiał, czy jest to może zwykły chlejus któremu po prostu załącza się agresja po piciu? Czy był kiedykolwiek szkolony do walki? Jeśli wiesz coś więcej na ten temat to zamieniam się w słuch. -
W starciu z kimś bardziej wyszkolonym, wyższym rangą zdecydowanie Uzumaki szans nie miał, co innego jeśli chodzi o zwykłego chłopa który się po prostu trochę rzuca, bo nawet mimo swojej tężyzny fizycznej ktoś taki nie mógł się równać z shinobi szkolonym przez Uchiha, posługującym się katonem i do tego z niebywałymi pokładami czakry jakimi Ren był obdarzony.
Uzumaki Ren
 

Re: Posterunek straży

Postprzez Jun'ichi » 15 paź 2019, o 17:13

Misja rangi D
Uzumaki Ren
7/15+


Kapitan w lekkim spięciu słuchał Twoich słów, a po jego twarzy widziałeś, że delikatnie irytuje go Twój ton.
Słuchaj no... młodziku... - widać było, że kapitan sili się na spokojny ton i akeptowalny społecznie język.
Chyba całkowicie nie rozumiesz powagi sytuacji. Spójrz raz jeszcze na ślady krwi, później na tych dwóch matołków. Może i spartaczyli sprawę, ale nie uwierzę że jesteś silniejszy od nich dwóch razem wziętych. Ja mogę Ci zlecić odszukanie tego alkoholika, ale jeśli zechcesz go pochwycić, zrobisz to na własną odpowiedzialność. Nie chcę być złośliwy, ale chyba jeszcze za cienki jesteś w uszach na tamtego cwaniaka. Może dla własnego dobra lepiej pozostań przy sprowadzeniu cieśli.
W międzyczasie dwójka strażników zdążyła połamać jedną okiennicę i krzywo przymocować drzwi wejściowe, na co kapitan zareagował zażenowanym spojrzeniem i pokręceniem głową.
Sam widzisz, bez cieśli ani rusz. Tamtego jeszcze dorwiemy, tak myślę. Jesteś jeszcze młody, zdążysz się wykazać, nie ma powodu byś ryzykował życiem czy zdrowiem. - dodał kapitan, kładąc Ci na moment dłoń na ramieniu.
To jak, młody Uzumaki?
Chętnie poprowadzę misję dowolnej rangi lub wyprawy
Aktualnie prowadzę:

Spoiler: pokaż
1) - Kōga - D -> wzrosło do rangi C
2) -
3) -
4) -


Obrazek

I do not want the sun to rise if she will not be there

[color=#4080BF]

Refereeing lvl 100
Avatar użytkownika

Jun'ichi
 
Posty: 1435
Dołączył(a): 31 maja 2018, o 12:41
Lokalizacja: Warszawa
Wiek postaci: 19
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Przeciętnego wzrostu i wagi chłopiec, którego pokryte bliznami ciało skryte jest pod prostą, dwukolorową szatą. Twarz jako szczególnie szpetna jest całkowicie zakryta maską.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5630&p=86429#p86350
Multikonta: -

Re: Posterunek straży

Postprzez Uzumaki Ren » 17 paź 2019, o 00:03

Misja rangi D
Uzumaki Ren
8/15+



Ren raz jeszcze wysłuchał dokładnie co do powiedzenia miał kapitan straży. Z jednej strony nie zważając na słowa mężczyzny, czerwonowłosy i tak chętnie podjąłby próbę pojmania tego pijaka który narobił tu bałaganu, a nóż udałoby się powinąć delikwenta przy pomocy kilku ognistych sztuczek Uzumaki'ego. Z drugiej strony jednak przemawia do niego wybranie zadania ze sprowadzeniem cieśli, czyli zajęcie prostsze, szybsze i z pewnością mniej męczące. W wszystkim pozostaje jeszcze sprawa związana z wynagrodzeniem, której Ren wcześniej nie poruszył w rozmowie z kapitanem.
- No dobrze, a jak wygląda kwestia nagrody? Bo jeśli nie ma zbyt wielkiej przepaści między nagrodą za jedno, a za drugie zadanie, to palcie licho tego pijaka... - Powiedział, po chwili namysłu to niezbyt widziało mu się iść teraz i z kimś szarpać, wciąż lekko działające bagienne ziele oraz nadmiar snu skumulowało się oraz sprawiło, że aktualnie czuł się nieco ociężały i niespecjalnie chętny do jakiegokolwiek bardziej wymagającego "produkowania się".
- ...tak, myślę że sprowadzę tego cieśle a gdy już to zrobię możemy rozważyć pojmanie tego zabijaki, oczywiście jeśli znajdziesz do tego jakiegoś dodatkowego człowieka, bądź sam się ze mną pofatygujesz. No ale dobra, przejdźmy do konkretów, gdzie powinienem szukać tego cieśli?
Uzumaki Ren
 

Następna strona

Powrót do Kōtei (Osada Rodu Uchiha)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość