Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Taro » 15 sty 2017, o 00:24

Obrazek

Można by rzec, że najnormalniejsza łaźnia, jednak różni się tym od innych, że wody zasilające ją owiane są pewnym mitem. Podobno zawarte w niej minerały nie tylko nadają białawy kolor ale także przyśpieszają gojenie ran czy pomagają ciału szybciej odzyskać energie po wyczerpującym treningu, czy ciężkim zadaniu. Poza tym łaźnia najzwyklejsza na świecie, nie przychodzą tu także tłumy, zapewne z powodu lokalizacji, ale to kolejny plus gdy ktoś szuka relaksu i ukojenia zszarganych nerwów, bądź po prostu chce spokojnie i miło spędzić czas. Jest tu naprawdę klimatycznie mimo, że sam obiekt jest nie dużych rozmiarów. Tym samym można się łatwo domyślić, że jest tylko jedno kąpielisko dla obu płci- łaźnia koedukacyjna. Obsługa ogranicza się do starszego małżeństwa, którzy odziedziczyli mały interes po swoich rodzicielach. Ogólnie mówiąc o higienie, jest tu naprawdę schludnie i zadbanie, widać, że właściciele dbają o dobre imię łaźni. Przed głównym wejściem znajduje się czerwony szyld z białymi literami składającymi się w nazwę łaźni "Nyūhaku".
Ostatnio edytowano 19 sty 2017, o 12:34 przez Taro, łącznie edytowano 1 raz
Taro
 

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Taro » 19 sty 2017, o 12:33

Młody Uchiha postanowił przejść się do już dawno przez niego nie odwiedzanego przybytku. Czuł na sobie pył zmieszany z potem tworząc na skórze pewnego rodzaju warstwę, niezbyt przyjemną. Trochę się dzisiaj nabiegał ale i portfel grubszy dzięki temu i właśnie z tej okazji postanowił odświeżyć swoje ciało w publicznej łaźni. Nie w smak mu jednak byłyby tłumy dlatego skierował się na obrzeża do mało komu znanej Nyuhaku. Wszedł do środka gdzie przywitała go skromna osoba właścicielki. Kobieta była niska i troszeczkę pulchna. Twarz zdradzała, że ma już swoje latka, na oko można by powiedzieć, że jakieś czterdzieści może czterdzieści pięć. Włosy miała przyprószone siwizną i spięte w kok dlatego ciężko było określić ich długość. Ubrana w biały fartuch witała właśnie Taro z rozpromienioną twarzą. Sprawiała wrażenie bardzo pozytywnej osoby. Młody wojownik wszedł głębiej prowadzony korytarzem przez właścicielkę. Ta wskazała mu odpowiednie drzwi gdzie miał się przebrać, rozebrać jak tylko chciał się przygotować do kąpieli. Dała mu garstkę informacji jaką się daje klientom w takich miejscach po czym sama zniknęła mu z oczu, zapewne oddając się innym zajęciom. Taro został sam w szatni. Sięgnął po rękojeść olbrzymiego kunai`a umieszczonego na plecach po czym ustawił go pod ścianą. Mozolnie ściągnął górną część ubrania składając równiutko w kostkę i układając na jednej z półek. W połowie nagi usiadł na krzesełku, które stało zaraz za nim i zaczął ściągać buty. Następnie spodnie i torba ze sprzętem, którą miał przymocowaną do paska. Owinął się w pasie ręcznikiem i wszedł na łaźnie. Lekka mgiełka spowijała otoczenie. Uchiha bezceremonialnie wszedł do cieplutkiej bladej wody i od pierwszej chwili wiedział, że tego mu właśnie było trzeba. Zanurzył się cały w relaksacyjnym płynie, a później szukał wygodnego miejsca by oddać się błogim chwilą spoglądania w niebo i bezinteresownym ruchom dłoni wzburzających łagodnie taflę wody.
Taro
 

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Taro » 23 sty 2017, o 22:13

Taro siedząc w wodzie i patrząc w gwiazdy rozmyślał nad przyszłością. Nie było to zbyt częste w jego fachu, gdzie duża część wcale nie dożywała wieku powyżej trzydziestki. Myślał o przyszłości ale nie wybiegając nią zbyt daleko. Nie marzył o tym, że zobaczy soje wnuki lub jak swata się jego potomstwo. Mierzył co najwyżej 3 lata w przód. *Na razie jestem słaby ale czuje, że staję się coraz silniejszy. Każda misja i każde nowe doświadczenie, tworzy ze mnie lepszego wojownika.* Stwierdził w głębi, podnosząc dłoń na przeciwko oczu zasłaniając przy tym blask rozgwieżdżonego nieba, które o tej porze było doskonale widoczne. Po czym zacisnął dłoń w pięść, aż całe ramie się napięło. *To za mało, dużo za mało. Muszę stać się o wiele silniejszy by rozsławić swoje imię. Mój ojciec był wspaniałym szermierzem w śród rodu Uchiha, który stał w ramie ze swoim klanem podczas każdej bitwy. Jedynemu któremu przekazał swoją szermierkę jestem ja. Odziedziczyłem to wraz z genami. W mojej krwi jest ten sam styl walki. To instynkt!* Dłoń zdążyła mu się pomarszczyć od spędzonego w wodzie czasu. *Muszę szybciej się rozwijać. Każdą misję D przeszedłem bez trudności. Kolejna ranga misji jest niebezpieczniejsza ale pozwala się szybciej pozwala się nauczyć w boju, na własnej skórze, co to znaczy walka, bez zasad.* Nagle otrząsnął myśli, a wzrok stał się wyraźniejszy. *Nie mam czasu, muszę użyć wszystkich metod żeby jak najszybciej się wzmocnić. Czas na misję C. Jeśli zginę, trudno. Przynajmniej umrę w walce.* Na jego twarzy podniosły się delikatnie kąciki ust, a wzrok zdradzał mordercze intencje, zimny jak stal. *Ale jeśli to przetrwam zdobędę o wiele wartościowsze doświadczenie w boju i na tle wyzwań.* Jak to mówią "nie nauczysz się bez poparzenia*, a przynajmniej tak mówiono u mnie. Przejdźmy jednak dalej.

Gdy nasz bohater w końcu postanowił opuścić łaźnię, udał się do szatni. Ubrał się, pozbierał klamoty i ruszył ku wyjściu, po drodze płacąc rachunek. Wyszedł udając się do swojego domu. *Dzisiaj już się na doświadczałem, trzeba iść spać, wypocząć, a jutro znaleźć misje bardziej wymagającą od poprzednich. Muszę znaleźć jakieś zlecenie. Po prostu muszę jak najszybciej. Jak najszybciej zdobyć siłę.* Poszedł. Subtelny, wyluzowany ale jednak energiczny krok pokierował Taro w stronę domu, do łóżka. Ociężały walnął się na łóżko i momentalnie zasnął.

z/t
Taro
 

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Yasuo » 14 gru 2017, o 15:24

Wybiegłem z wioski, w której dokonałem zabójstwa bardzo złego człowieka. To on był odpowiedzialny za cierpienie wielu ludzi, jednak dla mnie to oznaczało tyle, że tłum ludzi, którzy prawdopodobnie siedzieli w jego kieszeni i wielbili tego łajdaka niczym jakiegoś boga, mógł mnie zwyczajnie ukatrupić. Dlatego właśnie postanowiłem brać nogi za pas i poczekać aż cała sprawa ucichnie.
Byłem podróżnikiem, więc tułałem się troszkę po świecie, chcąc sobie pozwiedzać i trochę dorobić. Po części moje plany jakimś cudem wypaliły. Chyba... Na pewno sobie pozwiedzałem, a stanem mojego portfela się w ogóle nie przejmowałem. I tak właśnie minęło kilka miesięcy. Była już prawie wiosna, chociaż zima jeszcze jakoś się trzymała. Ostatni śnieg walczył z gorącymi promieniami słońca. Tą nierówną walkę wkrótce miał przegrać.
Zawędrowałem znowu do Sogen. Nie wiedziałem czy już jest odpowiedni moment, by spotkać się ponownie z Dianą. Nie wiedziałem nawet czy mnie pamięta, ale po prostu lubiłem przebywać w pobliżu dziewczyny. Chociaż mnie nie widziała. Czy się zakochałem? A może zwyczajnie się o nią martwiłem? Czy było z nią wszystko w porządku? Eh... Postanowiłem wstąpić do gorących źródeł. Tak zupełnie przypadkiem. Przechadzałem się właśnie w okolicy i nagle rzucił mi się w oczy wielki szyld z nazwą lokalu. To bez wątpienia były gorące źródła. Co mnie tam spotka? Tego dowiecie się w następnym odcinku tego serialu.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Natsuki, Hibana, Kyasupa Nagai

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
Pomysłowy Dobromir
 
Posty: 598
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Miecz-tasak (znajdujący się w pochwie na plecach) - jego imię to Tsume ( 爪 ) co oznacza "Pazur" albo "Szpon"
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka)
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach)
- Zbroja (ubrana) - opis w KP, Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Tensa » 14 gru 2017, o 15:33

1/30
Misja C dla Yasuo


Podróże i podróże, tyle z tego życia miał nasz bohater... no i pusty portfel, ale to raczej normalne, jak się podróżuje to się wydaje, a jak się nie oszczędza to oszczędności idą w pizdu. Yasuo wkroczył do środka, przy recepcji siedziała miła dla oka blondynka.
-Przepraszamy, ale dzisiaj nieczynne... w źródłach odbywa się właśnie pewne spotkanie. - Powiedziała, po jej mimice widać było, że jest przerażona. -Dam panu adres najbliższych źródeł. - dodała biorąc kartkę i trzęsącą się dłonią nakreśliła tak starannie jak tylko potrafiła wiadomość.

RATUJ
- brzmiał adres.
Tensa
 

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Yasuo » 14 gru 2017, o 16:16

Co ja miałem z tym życiem. Widocznie los chciał mi na siłę znaleźć dziewczynę, bo podkładał mi ciągle jakieś "księżniczki w potrzebie". A ta dziewczyna była naprawdę piękna. Krótkie blond włosy, raptem do połowy szyi i dwa kosmyki włosów, opadające jeszcze niżej. No i wielkie piersi. Naprawdę chciałbym się do nich przytulić. No, ale... nie byłem jakimś perwertem. Po prostu zwyczajnym nastolatkiem w okresie dojrzewania. To chyba normalne, że interesowałem się kobietami, prawda? No, ale ta była wybitnie smutna, a przynajmniej sprawiała takie wrażenie. Jeszcze ta karteczka... Niby miał być tam adres i w sumie dziwiłem się jakie "ważne" spotkanie może odbywać się w gorących źródłach... Na tyle ważne, że źródła są nieczynne. No, ale adresu tam nie było. Tam było tylko jedno słowo: "RATUJ". To się porobiło. Musiałem jej jakoś pomóc, ale nie chciałem działać lekkomyślnie i zaogniać całej sytuacji. Wiedziałem - chociażby na przykładzie Diany i Anaidy i ich ojca - że w przypadku konfrontacji dziewczyna będzie zagrożona. A chciałem jej pomóc, więc bezpieczeństwo blondynki było priorytetem. Może po wszystkim zaproszę ją na randkę? Ale czy to w porządku w stosunku do Diany? W sumie... nie widziałem tej dziewczyny od dłuższego czasu. Może się już odkochała? To było skomplikowane, ale zapewne czekało mnie coś dużo mniej skomplikowanego. Posiekanie kogoś mieczem na przykład.
"Jak tak dalej pójdzie to założę harem..." - Taka jedna głupia myśl pojawiła się w mojej głowie.

Zacząłem więc akcję. Wziąłem tą kartkę i udałem, że czytam - chociaż raz ją już przeczytałem. Zrobiłem wielkie oczy i groźną minę. Przy okazji zabrałem jej ołówek, by także coś napisać.
- Jak to kurde... przecież to w przeciwną stronę niż zmierzam! Nie mam zamiaru nadkładać drogi! Po prostu pięknie! Co to kurwa ma być?!
Udałem klienta. Bardzo niezadowolonego klienta. Tak, by nie wzbudzać podejrzeń. Niby zostałem odesłany z kwitkiem i spławiony, ale przecież każdy normalny klient by się wściekł. Czy byłem dobrym aktorem? Się okaże. Przy okazji napisałem też na kartce jedno słowo.
. Konkrety.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Natsuki, Hibana, Kyasupa Nagai

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
Pomysłowy Dobromir
 
Posty: 598
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Miecz-tasak (znajdujący się w pochwie na plecach) - jego imię to Tsume ( 爪 ) co oznacza "Pazur" albo "Szpon"
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka)
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach)
- Zbroja (ubrana) - opis w KP, Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Tensa » 14 gru 2017, o 17:10

3/30
Misja C dla Yasuo


Yasuo mimo dylematów postąpił mądrze zgadzając się pomóc uroczej niewieście. Zaczął swą niby awanturę podając jej kartkę... dziewczyna w odpowiedzi przeraziła się jeszcze bardziej. Może z twarzy tego nie wyczytał, lecz ręce kreślące kolejne litery latały niczym naczepa pijanego tirowca po oblodzonych serpentynach.
Gang w środku.

Brzmiał napis znajdujący się na kartce. No cóż, łatwego życia to nasz samuraj nie miał, lecz czy był na tyle lekkomyślny, aby samemu uderzyć na cały gang? Właściwie miał dużo innych opcji, ale ta wydaje się najbardziej epicka, a w końcu to bohaterskie czyny przyciągnęły do niego Diane... czy tym razem historia ma się powtórzyć.
Tensa
 

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Yasuo » 14 gru 2017, o 17:27

Gang? No cóż... co to dla mnie. Epickość tej walki przejdzie do historii, a tak to umrę w podeszłym wieku zupełnie zapomniany. No, dobra, to wchodzę! Ściągnąłem z pleców swój miecz-tasak i pokiwałem głową.
- Dziękuję.
Podszedłem do dziewczyny i najciszej jak tylko potrafiłem, powiedziałem:
- A teraz uciekaj... będzie gorąco.
Jej bezpieczeństwo było dla mnie priorytetem, ale ja także nie zamierzałem ginąć. Wszedłem więc tam ostrożnie.

Moje zmysły się wyostrzyły. Nie chciałem dostać jakimś zabłąkanym kunaiem albo innym cholerstwem. Wszystkie uniki więc oczywiście wchodziły w grę. Podobnie jak bloki, gdybym miał stanąć naprzeciwko jakiegoś innego szermierza lub nawet kilku. Miałem odpowiednie przeszkolenie, by walczyć z grupą przeciwników. Oczywiście trochę się tego wszystkiego obawiałem, bo kto by się nie bał iść samemu przeciwko całemu gangowi? Ale nie widziałem innej opcji. No i chciałem się popisać swoją męskością i zaimponować dziewczynie.
Jednak sam nie chciałem zaczynać walki. Ciągle się łudziłem, że jednak wszystko się bezkrwawo wyjaśni. To oczywiście zapewne były złudne nadzieje, a nadzieja jest matką głupich czy jakoś tak... Jednak nie chciałem być agresorem i pierwszemu atakować wrogów. Poczekać aż mnie zaatakują i... wtedy im się odpłacić pięknym za nadobne.
Jednak tak jak wspomniałem. Moje bezpieczeństwo było bardzo ważne, a teraz byłem prawdopodobnie sam. Blondynka prawdopodobnie już uciekła. W razie potrzeby wykonywałem uniki, bloki... cokolwiek, by być bezpiecznym i móc zaatakować.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Natsuki, Hibana, Kyasupa Nagai

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
Pomysłowy Dobromir
 
Posty: 598
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Miecz-tasak (znajdujący się w pochwie na plecach) - jego imię to Tsume ( 爪 ) co oznacza "Pazur" albo "Szpon"
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka)
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach)
- Zbroja (ubrana) - opis w KP, Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Tensa » 14 gru 2017, o 17:39

5/30
Misja C dla Yasuo


Kobieta wykonała polecenie naszego punishera, a dokładniej uciekła tak jakby ją co najmniej sam diabeł ścigał. Za to Yasuo, on jak to na męskiego mężczyznę przystało zdjął z pleców ogromny miecz... chwila, czy to ma rekompensować długość innego ostrza? Mniejsza. Tak więc z ogromnym mieczo tasakiem w dłoni wkroczył do łaźni... szedł gotowy na wszystko, a gdy przekroczył magiczną zasłonkę, jego oczom ukazało się dziesięciu mężczyzn w wieku od 20 do 30 lat siedzących w wodzie. Otaczały ich piękne kobiety w niemalże niezliczonej liczbie i strojach kąpielowych, podając sake i najzwyczajniej siedząc z nimi.
-Pan na spotkanie? - zapytała jedna z nich, czarnowłosa.
Tensa
 

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Yasuo » 16 gru 2017, o 09:51

No to wbiłem na całkiem niezłą imprezkę, można powiedzieć. Szkoda tylko, że wkrótce miała tutaj rozpocząć się krwawa rzeź. Na początku stałem z otwartymi szeroko oczami... Nie wiedziałem co mam robić. Po pewnym czasie jednak wpadłem na pewien pomysł. Bardzo niebezpieczny pomysł. Postanowiłem po prostu powiedzieć prawdę. Wyjawić powód mojej wizyty, jednak w trochę zmodyfikowany sposób. Nie chciałem zdradzać szczegółów. Nie chciałem zdradzić dokładnie kto mnie o tym spotkaniu poinformował. Biedna Pani Recepcjonistka mogłaby mieć przeze mnie jakieś kłopoty. Nie chciałem tego. Kobieta zresztą była już pewnie daleko. A jeśli mi się uda i ktoś będzie chciał jej zrobić krzywdę, to zawsze może się bronić tym, że po prostu uciekła i tylko ona przeżyła atak wściekłego samuraja. Może niewiele by to dało, ale na pewno zagrożenie byłoby mniejsze niż gdyby została, nieprawdaż? Gorzej jednak będzie, jeśli mi się nie uda. Mogą wpaść na jej trop. Ale wtedy już będę miał wyjebane. No, bo przecież nie będę żył. A kobietę przeproszę za swoją nieudolność w zaświatach, bez względu na to, kiedy ona umrze. O czym ja do cholery myślę...
"Dobra! Do roboty! Co będzie, to będzie!"
Taka jedna myśl dodała mi odwagi i pozwoliła otrząsnąć się z tego całego zamyślenia. Rzeczywiście, była najwyższa pora, by zacząć działać. Przybrałem maskę naprawdę pewnego siebie wojownika. Miecz wbiłem w podłoże. Pewnie były to jakieś deski, więc efekt był naprawdę fajny. Oparłem się o niego i powiedziałem donośnym głosem:
- Mój pracodawca nie życzy sobie tego spotkania. Więc wszyscy wypierdalać z wody i do domu! Póki jestem dobry!
Czekałem na ich reakcję.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Natsuki, Hibana, Kyasupa Nagai

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
Pomysłowy Dobromir
 
Posty: 598
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Miecz-tasak (znajdujący się w pochwie na plecach) - jego imię to Tsume ( 爪 ) co oznacza "Pazur" albo "Szpon"
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka)
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach)
- Zbroja (ubrana) - opis w KP, Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Tensa » 16 gru 2017, o 11:55

7/30
Misja C dla Yasuo


Yasuo, honorowy samuraj, zamierzał wyjawić prawdę. Niepełną, ale zawsze coś, w końcu musiał zadbać o bezpieczeństwo kobiety która niejako nakłoniła go do podjęcia tej ryzykownej akcji. Samuraj wykrzykiwał rozkazy, w pierwszej chwili wszyscy patrzyli na niego ze zdziwieniem z jakim patrzy się na samobójcę, z tym niewypowiedzianym pytaniem. "Dlaczego próbuje?"
-Michi, pokaż chłopcu gdzie jego miejsce. - powiedział mężczyzna który rozkoszował się ciepłem źródeł wraz z dwiema kobietami.
-Tak jest Hiruko-sama - odpowiedział mężczyzna którego jeno głowa do tej pory wystawała po za taflę wody. Facet wyskoczył z wody niczym błyskawica. Między Yasuo, a wodą w tej chwili stal mężczyzna gargantuicznych rozmiarów. Niemalże dwa metry wzrostu, a patrząc na jego potężny mięsień piwny można było ocenić go na jakieś dwieście kilogramów, jednak nie były to mięśnie, a w większości tłuszcz, no i włosy, na głowie miał ich niewiele, lecz reszta ciała pokryta była nimi podobnie jak w przypadku niedźwiedzia, właściwie to w nocy można by pomylić go z tym zwierzęciem.
-Dawno nikogo nie łamałem. - facet oblizał się lubieżnie, a jego przyrodzenie wesoło sobie dyndało. -Ale, nie to będzie za łatwe, uciekaj, chce poczuć twój strach. - mówił z wyrazem twarzy mogącym do ucieczki skłonić nawet zjaranego leniwca z połamanymi nogami.
Tensa
 

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Yasuo » 17 gru 2017, o 21:32

No to się zaczynało. Uśmiechnąłem się tylko... No to było trochę zabawne. Wielki koleś - a skoro jest wielki to pewnie jest też wolny - idzie na mnie ze swoim malutkim mieczykiem między nogami. Czy on nie widzi, że nie ma szans? W sumie wyglądał jak zwierzę. Wielki i groźny zwierz. Jak niedźwiedź w piosence dla małych dzieci - "Stary niedźwiedź mocno śpi. My się go boimy. Na palcach chodzimy. Jak się zbudzi, będzie zły." - czy jakoś tak to szło. No, ale ten niedźwiedź wkrótce miał zasnąć snem wiecznym. Nie zamierzałem dać mu forów. Szkoda tylko tych wszystkich pięknych dziewczyn, które zapewne uciekną, widząc wszędobylską krew.
- Jesteś pewny, że z takim małym mieczykiem dasz radę mojemu mieczowi?
Żartowałem sobie z niego i śmiałem się z jego przyrodzenia w najlepsze. Pokazywałem przy tym, że jestem ponad nim. Pokazywałem swoją pewność siebie i jednocześnie starałem się zredukować pewność siebie przeciwnika. A nóż widelec ma kompleksy na punkcie swojego małego fiutka? Może się rozpłakać i będzie po walce. A może wpaść we wściekłość i nie będzie w stanie racjonalnie myśleć?

Ale ja osobiście nie byłem kimś kto nie docenia przeciwnika. To była tylko gra, a w rzeczywistości wiedziałem, że świat może człowieka nieraz bardzo niemiło zaskoczyć. Mogło się więc okazać, że ten owłosiony tłuścioch jest naprawdę dobry i trudno się będzie z nim walczyło. Wyciągnąłem więc miecz z ziemi i stanąłem pewnie na nogach. Czekałem, by zobaczyć co ten koleś zrobi. Jednocześnie starałem się mieć oko na większość rzeczy dookoła. Tsume trzymałem pewnie w rękach...
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Natsuki, Hibana, Kyasupa Nagai

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
Pomysłowy Dobromir
 
Posty: 598
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Miecz-tasak (znajdujący się w pochwie na plecach) - jego imię to Tsume ( 爪 ) co oznacza "Pazur" albo "Szpon"
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka)
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach)
- Zbroja (ubrana) - opis w KP, Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Akarui » 18 gru 2017, o 01:16

//Według ustaleń z Tensą, moja obecność w łaźni odbywa się w innym czasie niż trwająca misja//

Młody medyk odchodził od muru z jedną myślą: zdjąć z siebie wszystkie ciuchy i zanurzyć się w gorącej wodzie. Podróżując na zachód dowiedział się o małej łaźni niedaleko Kotei. Miejsce z opowieści mijanych osób zdawało się wprost idealne, by odpocząć po trudach walk. Właśnie o uratowanie takich lokali walczył pod murem!

Widniejący na tabliczce napis "Nyūhaku" i szum wody i widok pary jasno wskazywały, że mężczyzna dotarł na miejsce. Widać ludzi nie było dużo, w przedsionku stało ledwie kilka par butów. Zabłocone buciory także tam zostawił i już od drzwi zobaczył starszą panią przy recepcji. Spojrzał na swoje nogi jeszcze raz. Zabłocone nogawki i onuce nabrudzą w ich korytarzu... Spojrzał na dwór, gdzie zaczynał właśnie sypać śnieg... A co tam, zaraz przecież się wygrzeje, prawda? Podwinął nogawki nad kolana i zwinął onuce, wkładając je do butów. Wtedy dopiero uśmiechnął się do kobiety i wszedł do środka, witając się: - Witam serdecznie, znajdzie się miejsce dla strudzonego wędrowca? Tak tez zacząć się wielce miły dialog między młodym medykiem a starszą właścicielką lokalu. Kobieta domyśliła się, iż ten wraca spod muru, spodziewała się takich jak on. Szczerze się cieszyła, że mur zdołano obronić i że Akarui był jednym z tych, którzy się do tego przyczynili. Stąd też dostał zniżkę i mógł się zatrzymać na dłużej, gdy właścicielka zajmie się jego brudnymi ubraniami.

Zadowolony z takiego obrotu spraw czarnowłosy udał się do męskiej przebieralni, gdzie wrzucił do kosza wszystkie swoje ubrania. Wziął ręcznik, szczotkę, mydło i skierował się na tak upragnione krzesełko przy misach z gorącą wodą. Nareszcie zmyje z siebie ten kurz, błoto... Krew... Z każdą wylaną na siebie misą wody czuł, jak mu lepiej. Czuł ulgę. Musiał się porządnie wyszorować i przejść do następnego rozdziału życia. Ten zaczynał się kąpielą w tym malutkim, acz przytulnym onsen!

Akarui spędził dobrą godzinę na zmywaniu z siebie całego brudu, złuszczaniu naskórka i innych obrządkach związanych z higieną osobistą. Dopiero wtedy czuł, że może wejść do basenów z gorącą wodą. Tam poczuł, jak to całe ciepło wysysa z niego zmęczenie, jak wspomnienia z paru ostatnich dni przemieszczają się z działu "świeże" na lokalizację "przeszłość". Stamtąd będzie mógł z nich korzystać do woli, ale obrazy z pola walki nie będą co chwila wracać. Wyniósł stamtąd jednak jedną lekcję: jego zasoby chakry potrzebują lepszej gospodarki. Teraz jednak ważniejszy był dla niego odpoczynek...

Jednak i to musiało dobiec końca. Lekkie szturchnięcie w ramię przez starszego pana, najwidoczniej męża właścicielki, wyrwało młodego medyka z transu. Okazało się, że mamy już ciemną noc, pokój dawno czeka a wyprane ubrania już prawie wyschły. Starsza pani była nawet tak miła, by wyczyścić buty strudzonemu wędrowcowi i uprać onuce! Kto by chciał prać przepocone i zabrudzone onuce kogoś obcego? Toż to złota kobieta!
MOWA

Moderator WT i Kuźni
Nie wiesz od czego zacząć swoją twórczość w tych działach? Napisz mi co planujesz, spróbuję pomóc przed pokazaniem Twego dzieła innym moderatorom ;)
Avatar użytkownika

Akarui
Bohater
 
Posty: 898
Dołączył(a): 8 cze 2017, o 00:03
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?p=54569#p54569
GG: 0
Multikonta:

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Senju Toshio » 21 gru 2017, o 09:52

Kłopotliwa łaźnia (C)
[9/30]

Misja dla Yasuo.

Na cokolwiek chciałby trafić wędrowny szermierz w gorących źródłach, na pewno nie będzie to bal przebierańców. Minąwszy małą recepcję, której jak dotąd strzegła blond włosa niewiasta, poszedł jedynym korytarzem ku głównemu zbiornikowi. Po drodze w ciasnym przejściu znajdowały się szatnie do obojga płci. Tych nie dało się sprawdzić albo naszemu bohaterowi na tym nie zależało. Stał na progu z żelastwem wbitym w drewniany schodek. Zniszczona konstrukcja nie była teraz tym, o co ktokolwiek zabiegał. Bowiem główną atrakcją była prywatne imprezowanie. Para unosiła się kłębami po całej przestrzeni. Podłoże między budynkiem, a wodą stanowiły kamienne płyty. Szerokość pola walki wynosiła coś ponad piętnaście metrów, zaś jego długość wahała się na jakieś osiem. Zatem po wyjściu Olbrzyma z basenu dystans do Yasuo uległ zmniejszeniu do pięciu metrów i malał z każdym jego krokiem. Jego genitalia być może dyndały wesoło, lecz parująca woda skrzętnie ukrywała je przed zbyt częstym widokiem. Tym bardziej, jeśli ktoś nie zamierzał patrzeć się na męskie klejnoty, bo sam był facetem. Nasz szermierz raczej nie usłuchał zachcianki przeciwnika. Mimo napięcia, jakie wywoływał posturą i głosem. Oręż, który dzierżył musiał dodawać mu odwagi albo bardziej głupoty. Wszedł sam do środka, kiedy za pierwszym kolosalnych rozmiarów drabem było jeszcze ośmiu oraz ostatni ich szef. Szajka, jak malowana. Olbrzym imieniem Michi widząc, co zrobił Yasuo, stanął w miejscu. Musiał się namyślić, ale nie dlatego, że sprawiało mu to trudność.
- Taki odważny z ciebie kaszalot? Więc wróćmy na chwilę do pierwszego planu. Potem pozwolę ci błagać o życie. - napomknął i w swej pysze zmienił kierunek. Odszedł w bok, aby chwycić w dłonie ławkę. Stanowczym pociągnięciem oderwał blat przymocowany kilkoma gwoździami. Deska była niemal tego samego rozmiaru, co on sam. Gdy wrócił naprzeciw Yasuo ich dystans ponownie wynosił pięć metrów. Jego przeciwnik zmienił luźną pozycję w bardziej bojową. Z ciałem zwróconym do boku, trzymał deskę poziomo za sobą, aby była całą widoczna. Wzrok miał skierowany na swoją ofiarę, która pokazywała niewątpliwie pewność siebie.

Wtedy się zaczęło. Kolos poderwał tylną mogę i odepchnął się od podłożą, nadając pierwszego pędu ciężkim mięśniom. W tym samym czasie deska zaczęła zataczać łuk od prawej strony, a dystans między walczącymi zmniejszył się do trzech metrów. Stojący Yasuo mógł mieć w tym wypadku problem z oceną ataku. Facet wcale nie zrobił błyskawicznego ruchu, lecz jego zasięg uległ zdecydowanej deformacji. Długość ramion Michiego i zarazem wielkość trzymanej deski dawała duże prawdopodobieństwo, że ta jest już w jego zasięgu. Czuć było świst jaki wydaje pod wpływem oporu powietrza. Samuraj musiał podjąć ważną decyzję. Zaryzykować unik, jeśli atak faktycznie miał go dosięgnąć? Nieprzyjemny cios miał nadejść od boku, więc sensownie byłoby schować się w korytarzu. Mógł postawić także na fakt, że stal, którą dzierżył w dłoniach jest w stanie rozbić drewno na drzazgi. Jaki jeszcze manewr Yasuo zdoła wymyślić w krótkim czasie, żeby nie kusić losu niepotrzebnymi trudnościami?


Spoiler: pokaż
Info MG: Rozpoczęliśmy walkę, dlatego od teraz statystyki fizyczne i użyte techniki w uhide poproszę dla mojego wglądu. Poza tym każdy ruch staraj się opisać w prosty sposób, a w razie mojego niezrozumienia będę prosił o wyjaśnienia na gg/pw.

Mapka:
Obrazek
Avatar użytkownika

Senju Toshio
 
Posty: 510
Dołączył(a): 11 paź 2015, o 12:25
Lokalizacja: Wrocław
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Strój maskujący wygląd (✘)
W jego strojach góruje szarość barw, zaś na głowie czuprynę przepasa brązowa opaska oraz sporadycznie noszony ochraniacz na czole. Średniego wzrostu wyrostek z niemal ciągłym uśmiechem na twarzy.
Widoczny ekwipunek: Plecak (✔), Torba (przy prawym pośladku)(✔); 2x kabura (na prawym udzie)(✔); 3 bumerangi (przymocowane z tyłu przy pasie)(✔), ochraniacz na czoło (✔), kieszeń spodni(✔), Tanto (przy lewym boku)(✔).
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=1472&p=15868#p15868
GG: 11529895
Multikonta: Saeko

Re: Łaźnia "Nyūhaku" na obrzeżach

Postprzez Yasuo » 22 gru 2017, o 23:43

Nie było więc wyjścia. Czekała mnie walka, ale nie zamierzałem się cofać, ani wycofywać, by oddać pole. Nie po to dziarsko tutaj wparowałem, by teraz uciekać z podkulonym ogonem. Wielki facet z wielką deską w rękach na pewno był problemem. Z pewnością jednak nie takim, którego nie dałoby się łatwo rozwiązać. Co to dla mnie? Przecież miałem odpowiednie umiejętności do tego, nieprawdaż? Nie odpowiedziałem już na jego zaczepkę. Nie było sensu. Chociaż na dobrą sprawę... mogłem się o to pokusić. W końcu ja pierwszy niejako zacząłem mu dogryzać i obrażać jego przyrodzenie, które teraz z niewiadomych przyczyn nie było dla mnie widoczne (ah... ta para, bardzo pomocna). Jeszcze gdy facet "dobywał" swojej broni, ja także podniosłem swój miecz...
Deska w rękach tego wielkoluda była naprawdę zabójczą bronią. Jedne uderzenie i prawdopodobnie moja głowa wyglądała by jak pulpet, który został zgnieciony przez but jakiegoś człowieka, bo niefortunnie upadł na ziemię. Logicznym więc jest, że musiałem jakoś uniknąć tego ataku. Jednak wymierzony z boku był naprawdę problematyczny. Ciężko potem byłoby przejść do kontry. A deski tej nie mogłem pociachać z jednego prostego powodu. Nie miałem kontroli nad odłamkami tego czegoś. Roztrzaskać w drzazgi było łatwo, ale potem te drzazgi polecą na wszystkie strony i niefortunnie dostanę. Nie... Nie mogłem tak ryzykować, ale mój mózg wojownika - który na bieżąco analizował całą tą sytuację w ułamkach sekund - podpowiadał mi pewne rozwiązanie.
Wykonałem swoją technikę, zataczając łuk mieczem, mający na celu zbicie tego ataku na bok. Przy czym uderzyłem w jego broń płazem - czyli nieostrą, boczną krawędzią mojego miecza. Nie miałem zamiaru jej niszczyć. Po prostu sprawić, by została odrzucona na bok. Miałem nadzieję, że moja siła wystarczy, by tego dokonać. Później, korzystając z okazji, że przeciwnik na pewno jakoś stracił równowagę, ruszyłem. Po przebiegnięciu jednego czy półtora metra, wyskoczyłem w górę. Moim celem było wyskoczenie za przeciwnika i zapozorowanie ataku w kogoś, kto znajduje się za nim (a jeśli za nim nikogo nie było, to po prostu zapozorowanie ataku w powietrze). W rzeczywistości jednak zamierzałem wykonać półobrót i ciąć dryblasa z deską po plecach, eliminując z dalszej walki i w ogóle z życia.

Użyte Techniki:
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Statystyki:
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Natsuki, Hibana, Kyasupa Nagai

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
Pomysłowy Dobromir
 
Posty: 598
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Miecz-tasak (znajdujący się w pochwie na plecach) - jego imię to Tsume ( 爪 ) co oznacza "Pazur" albo "Szpon"
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka)
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach)
- Zbroja (ubrana) - opis w KP, Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Następna strona

Powrót do Kōtei (Osada Rodu Uchiha)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość