Ulice

Re: Ulice

Postprzez Hiroki » 4 lip 2019, o 22:47

5/15
„Wiosenne porządki”
Ichiro — misja D
Odpowiedź którą udzielił młodzieniec, różniła się od tej, którą oczekiwał uzyskać mężczyzna szukający rąk do pracy. Niemniej jednak wyglądał na takiego, co łatwo się nie poddaje. Można było powiedzieć, że jest nieco zdesperowany. Zanim Ichiro zdążył się pożegnać, ten uniósł w górę ręce, tak jakby chciał go na chwilę zatrzymać. Jeszcze tylko na krótką chwilę. Zagrodził mu również instynktownie drogę, przechodząc delikatnie w bok.
- Czekaj, czekaj, chwileczkę! - powiedział lekko zmieszany - wiedział, że to co zrobił było niezbyt miłe, niezbyt wygodne dla nich obu. - Skoro nie masz zbyt dużo czasu, to co ty na to, by pomóc mi znaleźć kogoś, kto mógłby nam pomóc? Zapłacę Ci, nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak ciężko teraz znaleźć kogoś do pracy na roli.
Mężczyzna był widocznie zrezygnowany, jego głowa delikatnie opadła w dół, a czarne ślepia wpatrywały się w chłopaka. Jego "zleceniodawca" wydawał się być bardzo zdeterminowany, bardzo potrzebował pomocy - co zdążył już kilka razy zaznaczyć. Nie czekając zbyt długo, zaczął mówić, zanim Ichiro ruszyłby dalej, lub próbował go wyminąć.
- Mam tutaj trochę Ryou, zamiast pomóc mi na polu, pomożesz tutaj na ulicy. Co ty na to? Miejsce pracy i tak znajduje się w tym kierunku... - wskazał drogę, którą szedł Ichiro - a ten mógł bez problemu stwierdzić, że był szczery. - Ty nie zboczysz ze swojej trasy, bo jak mniemam, to dla Ciebie ważne, zarobisz trochę, a przy okazji przysłużysz się osadzie i mi pomożesz.
Mężczyzna zakończył swoje krótkie przemówienie, po czym w myślał odmawiał kolejne zdrowaśki, by tylko Ichiro zgodził się na taki układ. Nie wiedział jeszcze jaka to praca dokładnie, prócz tego, że to praca na polu. Musiał podjąć ostateczną decyzję - jeśli odmówi, facet zapewne pozwoli mu iść przed siebie, jeśli się zgodzi, wtedy pewnie przedstawi mu więcej szczegółów.
Słownik

Postacie
1) Mężczyzna


Mapa
*klik*

Inne:
Hiroki
 

Re: Ulice

Postprzez Ichiro » 5 lip 2019, o 07:04

Całkiem zabawnym wydało mi się to, gdy mężczyzna nie dał mi skończyć swojego zdania. W zamian podniósł wysoko swoje ręce, przez co wyglądał jakbym miał zamiar go przynajmniej okraść. Nie powiem, wywołało to szczery uśmiech na mojej twarzy, a w moich oczach pojawiły się małe iskierki rozbawienia. Trwało to parę sekund, jednak widać było po mnie, że mężczyzna mnie rozbawił, tj. przypadł mi do gustu. Dlaczego więc nie miałbym go wysłuchać do końca?
Rolnik zaoferował mi, żebym zamiast pracować, pomógł mu w znalezieniu łepków na moje miejsce. W sumie, czemu nie? I tak szedłem do końca ulicy, mogłem w tym czasie zaczepić z pięciu chłopa, któryś na pewno się zgodzi. Dodatkowo ten mężczyzna przypadł mi do gustu, dlatego jeśli miałbym nadłożyć z jedną godzinkę, nie stałoby się nic strasznego. Widząc więc jego zrezygnowany wyraz twarzy, ale zarazem tą determinację, uśmiechnąłem się po raz kolejny, po czym otworzyłem usta, aby przemówić... i nie zdążyłem wyłożyć nawet jednego słowa, na ławę dysputy, ponieważ facet wszedł mi w słowo. Po raz kolejny poczekałem więc aż skończy, pokaże mi drogę, którą szedłem, a jaka okazała się być również zgodna z kierunkiem farmy gościa, a następnie zaoferował mi pieniądze.
- Dobra. Mogę pomóc. - powiedziałem krótko. Wiedziałem jednak, że dobrze byłoby wiedzieć cokolwiek o tym facecie, żeby przedstawić informacje o nim potencjalnym pracownikom. Jeśli więc chciałby odejść, zaczepiłem go, podobnie jak on mnie, i zadałem kilka dodatkowych pytań. - Ale jak się nazywasz? I ile płacisz? Ludzie zazwyczaj lubią wiedzieć ile mogą zarobić.
Facet zdawał się być bardzo zdesperowany. Wydawało się to być trochę dziwne, ponieważ obok mnie znajdowało się pewnie co najmniej ze dwóch innych typów, których mógł zatrudnić. Z drugiej strony, może naprawdę miał dużo pracy, i już teraz chciał wracać na rolę? Albo miał jakieś FOMO czy po prostu był aspołeczny, i źle czuł się w takim tłumie, jak na głównej ulicy? W sumie to wyglądał trochę na odludka. No ale niech da mi to siano, a ja zajmę się resztą.
Obrazek

Icirek | Itemy | #FF6600
Avatar użytkownika

Ichiro
Gracz nieobecny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lip 2019, o 19:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: young_madara.png
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7442&p=120026#p120026

Re: Ulice

Postprzez Hiroki » 5 lip 2019, o 09:52

7/15
„Wiosenne porządki”
Ichiro — misja D
Sukces! Mężczyźnie udało się namówić młodzieńca, by ten wystawił w jego kierunku pomocną dłoń. To zdecydowanie ułatwiało mu poszukiwania. Wbrew pozorom - jak mogło się wydawać, nie tak łatwo było znaleźć kogoś do pracy, nie dlatego, że każdy tak jak Ichiro miał lepsze zajęcia, powodem natomiast były wymagania, które musiał spełniać taki pracownik. Koniecznie młody i pełen krzepy, a po za tym najlepiej by było, gdyby był ambitny, bo wtedy też lepiej sobie poradzi. Nie było więc wcale tak łatwym nagonienie kogoś by pojawił się na farmie mężczyzny. Kiedy tylko chłopak zapytał o żołd, facet znów uśmiechnął się, zaciskając dłoń na mieszku z Ryou.
- Wybacz, że od razu się nie przedstawiłem. Uchiha Hiashi, miło mi Cię poznać. - lekko zmieszany ukłonił się nieco, a następnie gdy zauważył, że Ichiro pozwala mu dalej mówić, postanowił kontynuować. - Sprawa wygląda dosyć prosto - płacę moim pracownikom 250 ryou dniówki, tak jak obiecałem, dostaniesz takie same wynagrodzenie, jeżeli pomożesz mi znaleźć kogoś do pomocy.
Po tych słowach, mężczyzna, rozejrzał się dookoła, a następnie chwilę zastanawiając się co jest istotne, a co nie zrobił małą selekcję we własnej głowie. Wiedział już mniej więcej co ma powiedzieć, jednak musiał znaleźć również odpowiednie słowa. Kiedy był gotów przedstawić mu czego powinien szukać, albo raczej kogo powinien szukać Ichiro zwrócił się do niego, spokojnie gestykulując.
- Szukamy młodych ludzi, takich, którzy poradzą sobie z fizyczną pracą. Twoich rówieśników! Zdrowe ciało zdrowy duch jak to mawiają, tak więc naszym priorytetem będzie znaleźć kogoś, kto poradzi sobie przy plewieniu i sadzeniu roślin. Nie wymagam doświadczenia, ważne by chcieli pracować. - po tych słowach, jego wzrok wrócił na ulicę. Był bystry, bacznie obserwował przechodniów, szukając kolejnej "ofiary". - Będę w pobliżu, jeśli kogoś znajdziesz to z pewnością będę niedaleko, jest tutaj całkiem sporo ludzi, to dobre miejsce by zacząć poszukiwania. Zapłacę Ci gdy tylko przyprowadzisz mi kogoś, kto będzie chciał dla mnie pracować. Jego wynagrodzenie jest takie same jak Twoje, gdyby któryś pytał.
Kiedy wszystko już było jasne i klarowne, zlustrował raz jeszcze chłopaka by dokładnie zapamiętać jego twarz, zaufał mu, jednak nie na tyle by zapłacić z góry. Kiedy wreszcie oboje byli gotowi, na odchodne rzucił jeszcze parę słów.
- Powodzenia i raz jeszcze dzięki za pomoc! - a potem? Potem zniknął w tłumie, szukając kolejnego kandydata.
Słownik

Postacie
1) Hiashi


Mapa
*klik*

Inne:
Hiroki
 

Re: Ulice

Postprzez Ichiro » 5 lip 2019, o 17:11

Generalnie rzecz ujmując, nie zdawałem sobie sprawy z tego, czy poszukiwanie ludzi do pracy na roli jest trudne, czy może łatwe. Wszystkie obecne przesłanki zdawały się mówić mi, że nie jest to najprostsze z zajęć do wykonywania w piękne piątkowe południe, jednakże nie miałem żadnego punktu odniesienia, prócz mężczyzny, który właśnie mnie zaczepił i próbował rekrutować. Na szczęście dla niego, zgodziłem się chociaż pomóc w znalezieniu innych potencjalnych roboli, którzy to będą pracować, zarabiać grube pieniądze, a przy okazji służyć ojczyźnie. Brzmi to wszystko pięknie, więc może przejdźmy dalej.
Rolnik przedstawił się, ukłonił, a następnie opowiedział o szczegółach pracy. Na mojej twarzy dało się zaobserwować zaskoczenie. Uchiha? Farmer? No cóż, to nie jest zła praca, czy tam haniebna. Po prostu zdawało mi się, że lwia część z czarnookich i czarnowłosych preferuje bycie ninja. Albo najemnikami. Albo to i to. Ewentualnie służba na murze w czarnych szmatkach, dla dobra całego świata. Może chłop po prostu miał pecha co do rodziców? Albo nie potrafił korzystać z Ninjutsu? Albo rzucił to w cholerę, i postanowił, że woli wieść spokojne życie rolnika. Cóż, wszystko było możliwe. Wzruszyłem ramionami, potrząsnąłem głową, uśmiechnąłem się powitalnie, nawet nieco szczerząc, po czym przemówiłem.
- Drobiazg, kiedy w grę wchodzą poważne sprawy, zapomina się o uprzejmościach. Ichiro. Również Uchiha. - powiedziałem po czym ukłoniłem się podobnie, i odpowiedziałem na dalszą część wypowiedzi rodaka. - Doświadczenie niewskazane, muszą być za to młodzi i silni, mile widziana pracowitość i sumienność. Dobra, idę szukać.
Nie zdążyłem ruszyć pierwszemu, ponieważ wykonał to mężczyzna. Rzucił krótkie, żołnierskie wręcz słowa, po czym odszedł. Wydawał się być miłym typem, aczkolwiek ten aspekt nie bycia ninja zdecydowanie mnie trapił. Po wszystkim miałem nadzieję, że spytam go, właściwie dlaczego wybrał taki zawód.
Rzuciłem krótkie "Dozo", po czym przeszedłem do części właściwej mojego zadania - szukania młodych, silnych, umięśnionych chłopaków. Ruszyłem więc przed siebie, a następnie zacząłem się rozglądać. Właściwie mój wzrok mieli przyciągnąć wszyscy w moim wieku albo nieco starsi. Jeśli byli opaleni i mieli uwidocznione mięśnie, tym bardziej było prawdopodobne, że takowego wyhaczę. Co mnie jeszcze interesowało? No raczej niewiele rzeczy, musieli wyglądać na zdolnych do wykonania zadania. Co o tym może świadczyć? Szerokie bary, rozbudowane plecy, a także mięśnie ramion. Szczególnie przedramiona i grube dłonie mówiły o ludziach dość bezpośrednio, że parali się w swoim życiu orką w stopniu mniejszym lub większym, lecz wystarczającym, aby odcisnąć to piętno na sylwetkach delikwentów. Rozglądałem się więc i przemieszczałem do przodu, jednak w tempie dość wolnym, aby znaleźć wzrokiem potencjalnych pracowników Hiashiego. Jeśli okazałoby się, że takich chłopców odkryłem pośród reszty gawiedzi, szedłem prosto w ich kierunku, a najlepiej próbowałem zatrzymać czy to gestami, czy to krótkimi komunikatami, wykrzyczanymi oczywiście.
Obrazek

Icirek | Itemy | #FF6600
Avatar użytkownika

Ichiro
Gracz nieobecny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lip 2019, o 19:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: young_madara.png
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7442&p=120026#p120026

Re: Ulice

Postprzez Hiroki » 5 lip 2019, o 21:55

9/15
„Wiosenne porządki”
Ichiro — misja D
Chłopak nie zwlekając zbyt długo pożegnał się i ruszył w swoją stronę, zaraz za mężczyzną. Miał sporo pytań, odnośnie Hiashiego, jednak nie uzyska na nie żadnych odpowiedzi, przynajmniej na razie. Zaczął więc rozglądać się za kandydatem, który pasowałby na idealnego pracownika fizycznego. Tężyzna fizyczna, może jakaś opalenizna, do tego wszystkiego silne, duże dłonie. Poszukiwał kogoś, kto nie bałby się ubrudzić swoich rąk w celu zarobienia kilku ryou.
Ulica była dosyć tłoczna, toteż znalezienie odpowiednich kandydatów nie wydawało się trudne, widział kilka pojedynczych jednostek nadchodzących znad przeciwka, jeden mężczyzna był kilkanaście metrów przed nim, dwóch innych zaś znajdowało się po prawicy i lewicy chłopaka. Po za tym w oddali widział również grupkę w podobnym wieku do niego - może byli trochę starsi, wszyscy w luźnych ubraniach. Byli nieco bardziej wątli od pojedynczych mężczyzn, jednak było ich aż czworo - musiał podjąć bardzo ważną decyzję, gdyby udało mu się namówić czwórkę, zapewne jego robota byłaby skończona, zaś gdyby nie poszło mu zbyt dobrze z facetami którzy byli bliżej niego, zapewne nie zdążyłby zatrzymać nadchodzącej grupy.
Uśmiechy nie schodziły z twarzy żadnego z potencjalnych pracowników. Wszyscy byli szczęśliwi, o dobrej sylwetce, wyprostowani, idący przed siebie zupełnie tak jak nasz bohater. Jeśli chciałby rozejrzeć się jeszcze na chwilę za Hiashim, zobaczyłby go zagadując w dokładnie ten sam sposób dwójkę mężczyzn niedaleko. Ichiro nie miał pojęcia ilu pracowników potrzebuje jego zleceniodawca, wiedział jednak, że zależało mu na tym, by praca szła sprawnie - oraz, że zależy mu na czasie.
Słownik
*
Postacie
1) Hiashi


Mapa
*klik*

Inne:
Mężczyzna na wprost nie jest zainteresowany pracą, śpieszy się do wybranki serca.
Mężczyzna po prawej również nie jest zainteresowany, jest w trakcie wykonywania zlecenia, polegającego na dostarczeniu listu
Mężczyzna po lewej chętnie podjąłby pracę, jednak wynagrodzenie jest za małe, zgodzi się pracować za 350 ryou
Grupka chłopaków chętnie podejmie się wyzwania za kwotę ustaloną z Hiashim.
Hiroki
 

Re: Ulice

Postprzez Ichiro » 5 lip 2019, o 22:50

Dość ciekawe wydało mi się to, że mój rozmówca nie poruszył tematu klanu. Może był po prostu wstydliwy? Nie, nie okazywał tego wcześniej. Może coś ukrywał? To zdawało się być bardziej prawdopodobne. Jak już postanowiłem, po znalezieniu odpowiedniego robotnika, miałem zamiar zadać Hiashiemu parę pytań. Być może okaże się być dobrym człowiekiem, zaprosi kiedyś na herbatę i okaże się być zapaleńcem shogi. Wtedy byłby naprawdę w porządalu.
Wracajmy jednak do moich poszukiwań. Rozejrzałem się po okolicznym tłumie, i dostrzegłem kilku potencjalnych kandydatów. Kilku mężczyzn nieopodal mnie i czwórka smarkaczy, oczywiście w moim przedziale wiekowym, nieco dalej. Bez większego namysłu, ruszyłem do grupy młodocianych wesołków. Wybór swój uzasadniłem tym, że spośród nich może chociaż jeden czy dwóch chciałoby podjąć się pracy dorywczej. Dodatkowo pojedynczych mężczyzn mógł złapać za mną Hiashi. A po trzecie, była to jedna wielka loteria, i nie miałem zamiaru zbyt długo planować moich wyborów.
Wyskoczyłem więc przed siebie, znacznie przyspieszyłem, aby dogonić czterech kochasiów, którzy zdawali się dość dobrze bawić w swoim towarzystwie. Pędziłem może nie najszybciej jak potrafiłem, ale przyłożyłem się, żeby nie popełnić kardynalnego błędu, i stracić zarówno ich, jak i mężczyzn, których minąłem. Kiedy więc już dotarłem do mojego celu, o ile oczywiście to się udało, zagrodziłem chłopcom drogę.
- Siema, mam do was sprawę. - Powiedziałem to oczywiście całkowicie wyluzowanie, rozmawiałem przecież z rówieśnikami. Trudno było zachować tutaj oficjalny ton. Jeśli zaś chodzi o moją mowę ciała, to stałem luźno, uśmiechając się jak zazwyczaj, trzymając ręce na głowie. Prawdę mówiąc, wietrzyłem pachy, które nieco spociłem podczas sprintu. - Tam za mną stoi rolnik. Szuka pomocy do pracy przy plewieniu i sadzeniu roślin. Płaci nieźle, bo 250 ryo za dzień roboty. Sprawa raczej nagła, więc jeśli jesteście chętni, to idźcie do niego od razu. To jak będzie?
Mentalność ziomka miałem we krwi, to musiało przejść. Prawda?
Obrazek

Icirek | Itemy | #FF6600
Avatar użytkownika

Ichiro
Gracz nieobecny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lip 2019, o 19:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: young_madara.png
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7442&p=120026#p120026

Re: Ulice

Postprzez Hiroki » 6 lip 2019, o 21:56

11/15
„Wiosenne porządki”
Ichiro — misja D
Wszystko wskazywało na to, że Ichiro wybrał grupę chłopaków, spacerującą właśnie ulicom. Szli w jego kierunku, więc nie musiał się zbytnio śpieszyć by ich dogonić, niemniej jednak musiał zagrodzić im drogę, by zwrócić na siebie uwagę. Trójka pojedynczych kandydatów została więc za jego plecami, a nasz młody bohater jak gdyby nigdy nic przywitał się z nimi jak z paczką dobrych znajomych.
Dopiero wtedy mógł dokładniej im się przyjrzeć. Dwoje z nich miało czarne ślepia, czarne włosy, do tego wszystkiego cała czwórka miała dosyć dobrze zarysowaną muskulaturę. Nie byli kulturystami, ale estetycznie wyglądali całkiem nieźle. Zaokrąglone barki, lekko napompowana klatka. Cała czwórka pod względem tężyzny fizycznej nie odstawała od dobrego chłopa. Pozostała dwójka miała niebieskie oczy, a włosy brązowe i białe, jak kartka papieru. O ile czarne ślepia i czarne oczy to dosyć oczywisty znak, o tyle pozostała dwójka nie wyglądała na osoby z klanu Uchiha. Niemniej jednak wygląd nie był ważny. Jeden z czarnowłosych wystąpił krok w przód, tak jakby miał reprezentować grupę, ale zaraz po jego kroku cała czwórka niejako otoczyła Ichiro.
- Siemka! - powiedzieli zgodnie, a następnie rozejrzeli się po sobie. Słuchali co chłopak miał im do zaproponowania, a następnie białowłosy powiedział w kierunku reszty chłopaków. - Wiecie co? 250 Ryou za dzień roboty, to całkiem dobry pieniądz! Tylko, co z treningiem? Mieliśmy dziś trenować taijutsu...
Po jego słowach, odezwał się jeden z czarnowłosych chłopaków.
- Taa, zarobić możemy kiedy indziej, a trening? Bez treningu do usranej śmierci będziemy plewić jakieś cholerne pola w Koutei. - widocznie był przeciwny całemu pomysłowi z plewieniem cudzego ogródka.
Chłopak o brązowych włosach, spojrzał na Ichiro, a następnie na resztę ferajny, po czym dosyć spokojnym, donośnym głosem przemówił do grupy chłopaków.
- Nie wiem, plewienie, sianie nie znamy się na tym, chyba nic tu po nas... - Skwitował, kręcąc przecząco głową.
Na to wszystko ostatni czarnowłosy, który jako pierwszy wykonał krok wcześniej spojrzał na Ichiro, a następnie powiedział spokojnie w jego kierunku.

- Słuchaj stary, mamy zaplanowany trening na później, po za tym my się kompletnie nie znamy na uprawianiu roli, ten facet pewnie szuka profesjonalistów, za taką kasę to na pewno chce byśmy przynajmniej wiedzieli co i jak. Nic tu po nas, zresztą, czemu sam mu nie pomożesz w polu?
Chłopak mógł jasno wyczuć zainteresowanie. Z drugiej strony zaś mógł jasno stwierdzić, że grupa ta jest jak muszkieterowie, jeden za wszystkich wszyscy za jednego. Fakt, że nie poinformował o tym, że praca jest ciężką fizyczną orką, a facet nie wymaga doświadczenia, działał na jego niekorzyść, jednak grupa nie ruszyła z miejsca, czekając jakby na moment w którym Ichiro zejdzie im z drogi. Mógł teraz odpuścić, albo po prostu próbować ich nakłonić do zmiany decyzji, wszystko w rękach młodego Uchihy.
Słownik

Postacie
1) Hiashi
2)Lider grupki
3)Czarnowłosy
4)Białowłosy
5)Brązowowłosy


Mapa
*klik*

Inne:
Hiroki
 

Re: Ulice

Postprzez Ichiro » 7 lip 2019, o 08:50

Kiedy dobiegłem do czwórki młodzieńców, dość szybko zorientowałem się, że spełniają wszystkie wymagania postawione mi przez Hiashiego. Poza odpowiednim wiekiem dysponowali również pewną muskulaturą, która mówiła wprost, że nadają się do pracy fizycznej. Było ich kilku, dlatego praktycznie za jednym zamachem mogłem załatwić całą partię robotników dla Uchihy. Z ciekawszych rzeczy, zauważyłem również, że dwóch z nich wyglądało na moich pobratymców. Po upływie niespełna minuty zostałem otoczony, ale z tego co się orientowałem, nie wynikało z tego nic złego. Po prostu chcieli ze mną porozmawiać.
Po wysłuchaniu wypowiedzi chłopaczków zdałem sobie sprawę, że zdania są podzielone. Jeden zdecydowanie nie chciał iść pracować, drugi był zainteresowany, trzeci nie miał zdania, a czwarty chyba szukał dobrego argumentu na to, żeby pójść jednak za pracą. Nie miałem wiele czasu na namysł, dlatego też stwierdziłem w myślach, że najprościej będzie przekonać młodzieńców, że praca na polu to niezły trening Taijutsu. Na dobrą sprawę było w tym trochę prawdy, chociaż nie zmieniało to faktu, że miałem zamiar podkoloryzować nieco całą moją wypowiedź.
- Trenujecie Taijutsu? Nieźle, też lubię się pookładać pięściami i nogami z ziomkami. - powiedziałem wesoło. - Ale wiecie co? Praca na polu jest całkiem niezłym treningiem! Siedzi tam się większość dnia, a plewienie i sadzenie jakkolwiek łatwo nie brzmi, po godzinie czy dwóch męczy. To naprawdę niezły trening wytrzymałościowy, a że nie jest skomplikowany, naprawdę nie potrzebujecie żadnego doświadczenia. Zresztą nie musicie mi wierzyć na słowo, chodźcie zobaczyć ze mną Uchiha Hiashiego, tego rolnika, który szuka pracowników. Jest nieźle dojebany, szczególnie na swój wiek. I cały żylasty, chociaż w sumie to nic dziwnego. Przecież praca na roli wywala żyły i rzeźbi mięśnie równie dobrze co sparingi z kumplami.
Mówiąc o moim pracodawcy, wskazałem ręką gdzieś za siebie, a następnie szukałem go wzrokiem w tłumie. Jeśli nie dało się go znaleźć, to po prostu musiałem powiedzieć chłopaczkom, żeby przeszli się ze mną i go zobaczyli. Jeśli tam był, to właściwie mogli od razu zobaczyć, że mięśniak-farmer wygląda na takiego, który mógłby dostać co najmniej parę mocnych buł, zanim w ogóle by to poczuł.
- Poza tym, za trening nie dostaniecie kwitu, a za pracę u Hiashiego już tak. Chodźcie ze mną go zobaczyć, pogadajcie z nim, a już on wam da zajęcia, które zmęczą wasze słabe punkty. W ten sposób i się wzmocnicie, i zarobicie trochę ryou. A w najgorszym wypadku, to i tak tylko dzień pracy. Jeśli obudzicie się bez zakwasów i niezmęczeni, to dobra, trenujcie już tylko Taijutsu. - ciągnąłem dalej, licząc, że przekonam młodych i gniewnych na zaciągnięcie się do pracy w polu.
Byłem gotowy na wyruszenie do Uchihy, bo znajdował się całkiem blisko, a gdybym dał mu tych czterech łebków, pewnie zwolniłby mnie z dalszej pomocy. No a potem pospacerowałbym sobie na mur. Bum bum, tururum.
Obrazek

Icirek | Itemy | #FF6600
Avatar użytkownika

Ichiro
Gracz nieobecny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lip 2019, o 19:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: young_madara.png
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7442&p=120026#p120026

Re: Ulice

Postprzez Hiroki » 7 lip 2019, o 16:28

13/15
„Wiosenne porządki”
Ichiro — misja D
Ichiro nie zamierzał opaść na laurach - w sumie, to bardzo dobrze o nim świadczyło, powierzone zadanie wykonywał tak jak należy. Pomimo bycia lekkoduchem dotrzymywał swojej obietnicy, a to jedna z ważniejszych cech wśród Shinobi. Droga lekko się przerzedziła z tłumów, które najwyraźniej napływały tutaj falami.
Za plecami Ichiro Hiashi rozmawiał z kolejnym kandydatem, jednak jego reakcja wskazywała raczej na to, że jego zdolności negocjacji, albo szczęście, było bardzo małe. Nie namówił do teraz żadnego z przechodniów, tracąc powoli nadzieje. Kiedy grupa chłopaków zobaczyła zleceniodawcę Ichiro, ich oczy się rozszerzyły. Postawny. Wysoki. Ręce niczym u niedźwiedzia, silne. Nogi również nie należały do małych. W ich łepetynach zapaliła się pewna lampka, która sugerowała, że powinni spróbować. Niemniej nie zamierzali od razu zgadzać się na warunki, które przedstawił im młodzieniec z klanu Uchiha.
- Taa, robi wrażenie. Niejeden Shinobi nie wygląda tak dobrze! - zawołał gość, który był przeciwny całemu pomysłowi, a chwilę po tym dodał. - Powinniśmy z nim pogadać!
Na to wszystko, jeden z chłopaków, ten o brązowych włosach, uśmiechnął się jedynie szeroko, po czym spojrzał na Ichiro.
- To jest rolnik? Wygląda, co najmniej jak Akoriato, albo Kogo. - po tych słowach, spojrzał na resztę grupy. - Potrenować możemy jutro, zresztą on może mieć rację, spójrzcie na tego typa - jest rolnikiem a wygląda jak ktoś, kto trenuje codziennie. Jestem za podjęciem tej pracy!
Nie musiał długo czekać na aprobatę reszty, wtedy też ich "lider" wyglądający na najstarszego odezwał się unosząc głowę do góry i robiąc pierwszy krok w stronę Hiashiego. Chciał z nim porozmawiać, zanim ostatecznie zgodzą się na pracę na roli.
- Masz rację, gotówka zawsze się przyda, zresztą... trenować możemy codziennie, a jeśli to rzeczywiście taki wycisk, da nam więcej niż zwykłe kopanie się po głowach. - po tych słowach podszedł do Hiashiego, który właśnie skończył rozmawiać z kolejnym mężczyzną. Spojrzał na niego, po czym uśmiechnął się i wskazał na czwórkę chłopaków za nim, ostatecznie zatrzymując swoją dłoń na Ichiro. Zrobił to tak, jakby chciał wywołać go obok siebie. - Ma pan bardzo dobrego wspólnika... Jednak zanim przystaniemy na pańską propozycję - chciałbym się dowiedzieć nieco więcej o tej pracy.
Na te słowa stary Uchiha uśmiechnął się i spojrzał na Ichiro, podszedł bliżej niego, kładąc ogromną łapę na jego głowę, a następnie gwałtownie czochrając jego włosy. Nie sprawiało to bólu młodemu chłopakowi.
- Dobra robota Ichiro. - po tych słowach puścił go, a następnie spojrzał na czwórkę niedoszłych rekrutów. - Praca jest prosta. Wszystkiego was nauczę, liczę jednak, że dacie z siebie wszystko. Jesteśmy największym dostawcą warzyw w naszym regionie. Zaopatrujemy nie tylko wioskę, ale również mur - to głównie dzięki nam, nie pomarli tam jeszcze z głodu.
Tutaj zrobił krótką przerwę a następnie spojrzał na grupę, biorąc głębszy wdech. Wiedział, jak ważnym zadaniem było przygotowanie pól uprawnych na wiosnę, bez tego bowiem nie było mowy o tym, by zapasy wystarczyły na kolejny rok.
- Powiem krótko, od tego jak przygotujemy nasze pola uprawne zależy przyszłość nie tylko naszej osady, ale również muru. Jeśli zgodzicie się pomóc, a ja uznam, że nadajecie się do tej roboty, nie tylko będziecie mieli stałe zatrudnienie w waszym czasie wolnym, ale mogę wam również obiecać, że czas spędzony na roli nie będzie stracony. Od kilku lat zajmuje się tym zajęciem, oczywiście nie byłem byle chudzielcem gdy zaczynałem, ale fakt, że nie straciłem swojej krzepy zawdzięczam głównie temu zajęciu. Mogę was zapewnić, że będziecie zadowoleni!
Wyglądało na to, że jego przedsiębiorstwo jest o wiele większe niż mogło się wydawać któremukolwiek z chłopaków... Pozostawił ich z tą informacją, a grupa którą zatrzymał Ichi' musiała teraz podjąć decyzję - sam bohater zaś, mógł wykorzystać ten czas, jak tylko chciał, nie miał zbyt dużo do roboty, ale nadal musiał zaczekać na wynagrodzenie...
Słownik

Postacie
1) Hiashi
2) Lider grupki
3) Czarnowłosy
4) Białowłosy
5) Brązowowłosy


Mapa
*klik*

Inne:
Hiroki
 

Re: Ulice

Postprzez Ichiro » 8 lip 2019, o 20:46

Moja wypowiedź sprowadzała się do jednego punktu: "po co trenować Taijutsu, skoro można zbierać ziemniaki i dostać za to hajsy, a przecież to taki sam stymulant dla organizmu". Po trosze zdawałem sobie sprawę z tego, że nie do końca tak jest, jednakowoż wiedziałem również, iż praca w polu była zupełnie innym rodzajem wysiłku niż proste naparzanie się. Nie to, że walka miała w sobie coś złego, bo nie, jednak czym innym jest nawet najbardziej intensywny sparing trwający pół godziny, a czym innym praca od zmierzchu do świtu z prostymi narzędziami, męcząc wszystkie swoje mięśnie poprzez właściwie samo funkcjonowanie, a co dopiero ciągłe schylanie się, noszenie, bieganie, i tak dalej.
Ku pomocy ruszył mi sam Hiashi, może nieświadomie, ale nie było to ważne. Kiedy tylko zjawił się bliżej naszej piątki, bez problemu dało się go wypatrzeć z tłumu. Chłopcy zareagowali z aprobatą widząc wielkoluda, nawet ci, którzy wcześniej nie pałali chęcią do zatrudnienia się u niego. Nie minęło więc wiele czasu, a brygada wraz ze mną ruszyła a w stronę starszego Uchihy.
Nie musiałem zbyt wiele mówić, bo postacie obok mnie zaczęły ze sobą gadać i gadać, a potem jeszcze przekonywać się, co do czego. Milczałem więc przez większość czasu, myśląc naprawdę o niczym, aż w końcu przemówił Hiashi, i to do mnie. Zaczekałem więc aż skończy, po czym odezwałem się.
- No fajen, fajen, panie Hiashi, ale wspomniałeś coś o murze. Tak się składa, że akurat tam się wybieram. Cóż za zbieg okoliczności! - powiedziałem, po czym mrugnąłem i dodałem jeszcze. - Mógłbym dostać moją dolę?
Obrazek

Icirek | Itemy | #FF6600
Avatar użytkownika

Ichiro
Gracz nieobecny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lip 2019, o 19:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: young_madara.png
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7442&p=120026#p120026

Re: Ulice

Postprzez Hiroki » 9 lip 2019, o 23:41

15/15
„Wiosenne porządki”
Ichiro — misja D
Mężczyzna nie dyskutował zbyt długo z "liderem" paczki, którą udało się zagadać Ichiro - co więcej, oni dosyć szybko zdołali się przekonać co do pracy jak i samego wynagrodzenia. Nasz młody bohater, mógł być z siebie dumny - bowiem wykonał misję wręcz idealnie, a może nawet i lepiej? Kto by się spodziewał, że zamiast jednego młokosa na farmę Hiashi będzie mógł przyprowadzić, aż czterech?! Niemniej jednak po zakończeniu konwersacji pomiędzy nim, a resztą grupy młody Uchiha nie mając tyle czasu co reszta chłopaków, delikatnie rzecz ujmując upomniał się o swoje, przy okazji wspominając, że wybiera się na mur.
- Idziesz na mur? Chyba nie zamierzasz się zaciągnąć do służby co? Trochę za młody jesteś, po za tym - lichy, fakt, płacą dobrze, masz co zjeść, ale nie wiem czy znajdą dla Ciebie miejsce Młody. - rzekł spokojnie, jak gdyby nigdy nic, a następnie zza paska wyjął sakiewkę, którą podał bez zbędnego przedłużania chłopakowi. - Zgodnie z umową, twoja dola 250 ryo.
Po tych słowach, odwrócił się do reszty grupy, a następnie poklepał ichiro delikatnie po plecach. Mógł poczuć siłę jaką mężczyzna miał w sobie. Mocne dłonie, do tego wszystkiego całkiem spore. Uścisnął go na pożegnanie, a gdy już ruszył w stronę farmy - dokładnie w tym samym kierunku w którym chciał zmierzać Ichiro, odwrócił się przez ramię, by coś jeszcze powiedzieć.
- Jeśli rzeczywiście idziesz na mur, a nie masz nic przeciwko - wpadnij do mnie, zanim opuścisz farmę. Myślę, że nie będziesz żałował. - po tych słowach ruszył powoli, wraz z czwórką chłopaków, w stronę prowadzącą na obrzeża osady. Jeżeli Ichiro miałby ochotę, zapewne mógłby ruszyć za nim, lub zrobić sobie krótką przerwę, a następnie kontynuować podróż na mur, niemniej jednak misja została zakończona, a sam Ichi' mógł być zadowolony z tego, co udało mu się dziś osiągnąć.
Słownik

Postacie
1) Hiashi
2) Lider grupki
3) Czarnowłosy
4) Białowłosy
5) Brązowowłosy


Mapa
*klik*

Inne:Ukryty tekst.

Misja zakończona sukcesem
Hiroki
 

Re: Ulice

Postprzez Ichiro » 11 lip 2019, o 21:02


Młodzieńcy zostali przekonani do wykonania pracy bez większych problemów. Większość roboty zrobił sam wygląd Hiashiego, zaraz potem jego gadka, a na samym końcu pewnie moja. Pasowało mi to, pomimo tego, że chciałbym lepiej oddziaływać na ludzi. No ale z drugiej strony czego można oczekiwać od przychlasta w moim wieku? To i tak dziwne, że byłem ninja, a przynajmniej dziwne dla postronnych. W sumie to dla chłopców w moim wieku, którzy nie mieli przyjemności iść tą ścieżką kariery, pozostawała raczej orka fizyczna, kupiectwo i bycie najemnikiem. Chyba wszystko gorsze od mordowania w imię chluby klanu.
Wszystko szło gładko. Spojrzałem na Uchihę, który to zaoferował mi robotę. Spytał mnie o dołączenie do służby, na co znacząco pokręciłem głową. Wiadomo, że takie chuchro jak ja raczej nie znajdzie tam łóżka dla siebie.
- Nieee, muszę kogoś odwiedzić. Poza tym, nawet gdybym mógł, służba tam nie jest dla mnie. Chyba wolę spokojniejszy żywot. No i rodzice by chyba zwariowali. - W końcu przy takim obrocie sprawy to już druga pociecha byłaby w czarnych. A przecież ktoś musiał kontynuować ród, prawda? Przecież to teraz na młodym spoczywał obowiązek ożenienia się z jakąś inną szlachcianką tylko i wyłącznie w celu spłodzenia potomstwa. Ech, przeklęta biurokracja klanowa. - [color=salmon][b]Może później, Hiashi. Jak wrócę pewnie odwiedzę ciebie na tej farmie. Może i w czymś pomogę, dziadku!
Uśmiechnąłem się, po czym zacząłem maszerować powoli w kierunku, który był wszystkim jaśnie znany. Mur.
Obrazek

Icirek | Itemy | #FF6600
Avatar użytkownika

Ichiro
Gracz nieobecny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lip 2019, o 19:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: young_madara.png
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7442&p=120026#p120026

Re: Ulice

Postprzez Shins » 12 lip 2019, o 17:37

Misja rangi D dla Ichiro
"Podróż w znaną stronę"
1/15


Pogoda w Sogen dopisuje - słońce świeci wysoko na niebie, lekki i przyjemny wietrzyk wieje dając ochłodę od ciepła dnia. Niebo bez chmur całe jest błękitne niczym woda krystalicznie czystego jeziora. Szkoda byłoby zmarnować tak piękny dzień na jakąkolwiek pracę, a Tobie już się to udało przed chwilą.

Zmierzając w swoją stronę możesz delektować się resztą dnia, jaka Ci została, choć delektowanie się pogodą w środku miasta na ulicy pełnej przechodniów wydaje się być kiepskim pomysłem. Przemierzając osadę i przedzierając się między ludźmi ku, jeszcze bardzo odległemu, celowi swojej dopiero rozpoczętej podróży zatrzymałeś się w miejscu, gdzie ciężko było przedrzeć się przez tłum ludzi oglądających jakieś uliczne przedstawienie. Twoją uwagę zwrócił mężczyzna, który starał się przekrzyczeć tłum informując wszystkich, że szuka rąk do pracy.

Wspomniany mężczyzna stoi na niewielkim podwyższeniu, obok niego, przy stole siedzi drugi i zapisuje na listę dwójkę osób. Jeśli przyjrzysz się ogłoszeniu wypisanemu na plakacie wiszącym obok mężczyzn zauważysz, że szukają osób do poocy przy taborze zaopatrzeniowym zmierzającym wprost na mur.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 1179
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Re: Ulice

Postprzez Ichiro » 12 lip 2019, o 20:38

Pogoda jak pogoda, dla niektórych dobra, dla niektórych nie. I tak wiele jej czynników mogło być łatwo zakłócone już przez samą obecność w wiosce. Budynki i drzewa zasłaniały wolną drogę dla wiatru, przez co nie czuło się złowieszczego hulania na plecach albo, znacznie gorszego, halnego wiatru walącego po mordzie przez całą trasę w linii prostej. I szczerze mówiąc, chyba tylko tego nie lubiłem w pogodzie. A czy było cieplej, czy zimniej... Neee, kogo to w ogóle interesuje? W najgorszym wypadku nałoży się płaszcz, a w innym najgorszym go zdejmie i rozepnie kimono do pępka w sposób, który sprawia, że wszyscy postronni się z ciebie chichrają. I niech to robią, mają pełne prawo!
To też nie tak, że stałem i wyciągałem ramiona krzycząc, że jest piękny dzień. Zaiste, nieprzeciętny, i to na plus, ale wciąż truptałem w stronę, którą znałem. Zaraz dojdę do muru, myślałem sobie, pogadam z Chise, myślałem jeszcze później, no i zobaczę co u niej, to już na koniec myślałem.
Trudno powiedzieć, że wtem albo nagle, ale w pewnym stopniu na skutek dynamicznej obserwacji, dostrzegłem ogłoszenie o pracę. Hmmmm. Jakichś dwóch gości stało i zapisywało chętnych do obrony taboru na mur. Ale przed czym oni chcieli go bronić? Byliśmy w centrum wioski, i odległość, która dzieliła nas od ich, a także mojej destynacji, do długich nie należała. No ale może trafił się jakiś jeden czy dwa konwoje, które rozkradziono i rozebrano do cna, dlatego teraz wydano odgórny nakaz zatrudniania atrap w postaci młodzików, którzy mieli odstraszyć potencjalnych rozbójników. Bo tak naprawdę to profesjonalistów raczej dopiero komando żołnierzy czy kilku sprawnych ninja, miałoby szansę odpędzić.
Mimo wszystko podszedłem. Ach ta wrodzona ciekawość.
- Alo, alo. - mruknąłem, po czym zbliżyłem się do tego, który mówił do reszty. Może to gaduła, może uda mi się wydobyć z niego interesujące konkrety. - Jaką trasą na ten mur się zbieracie? Prostą czy okrężną? Jeśli nie zajmie to zbyt wiele czasu, to mogę iść z wami.
Obrazek

Icirek | Itemy | #FF6600
Avatar użytkownika

Ichiro
Gracz nieobecny
 
Posty: 203
Dołączył(a): 2 lip 2019, o 19:17
Wiek postaci: 15
Ranga: Doko
Krótki wygląd: young_madara.png
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=7442&p=120026#p120026

Re: Ulice

Postprzez Shins » 12 lip 2019, o 22:41

Misja rangi D dla Ichiro
"Podróż w znaną stronę"
3/15


Przejście przez tłum ludzi nie było łatwe. Łatwym nie było też usłyszeć cokolwiek z tego, co krzyczał mężczyzna. Dobiegały do Ciebie pojedyncze słowa, ale stanowczo za mało, żeby dowiedzieć się czegokolwiek, rozsądnym więc było dopytać się o szczegóły, ale - na Teutasesa - takiego pytania to się nikt nie spodziewał. Zamiast się spytać ile możesz na tym zarobić albo co będzie należało do Twoich obowiązków pytasz się którędy idą. Gdyby nie ochrona, która zapewniała 100% ochronę taborów zaraz by zlecili żeby Cię złapać i przesłuchać, czy aby nie chcesz się na tabor zaczaić i napaść ze swoimi kolegami.

Ale tego nie zrobili - ochrona, którą wynajęli była skuteczne i od wielu lat nie zawiodła, a lekko skołowany mężczyzna siedzący przy stole (ten na podwyższeniu nadal stoi i krzyczy) powiedział - "Oferujemy 250 Ryo za pomoc przy pracach w taborze. W zakres obowiązków będzie wchodził załadunek - choć ten raczej się już kończy - wyładunek, zajmowanie się końmi podczas postojów, czy przekazywanie informacji, jeśli któryś z wyznaczonych osób Ci to poleci. Praca prosta jak budowa cepa (mam nadzieję, że już cepy wymyślili na forku...). A, no i trasa prościutko na mur. Rozładunek i potem wracamy. Zgadzasz się?" - zapytał mężczyzna trochę znudzonym głosem. Najwidoczniej siedział tutaj już dość długo.
Avatar użytkownika

Shins
 
Posty: 1179
Dołączył(a): 7 kwi 2018, o 16:44
Wiek postaci: 21
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Nijaki. Zazwyczaj skryty w czarnym stroju ninja - do misji się przebiera. Brak cech szczególnych poza ustami na rękach i piersi.
Widoczny ekwipunek: Torba na glinę u pasa, dwie torby z tyłu. Maska na twarzy, rękawiczki na dłoniach. Miecz zawieszony na plecach. Płaszcz.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5284

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kōtei (Osada Rodu Uchiha)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość