Ulice

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 8 sty 2019, o 23:30

Zostałem opluty. No cóż. Ciekawe czy ten śmieć wiedział co się z nim może dziać. Po jego przekleństwie wbiłem z całej siły kunay w jego nogę. Następnie chwytając kolejny kunay otarłem rękawem płaszcza twarz. Trochę ból mu rozwiązał język. Po tej krótkiej informacji zacząłem się cicho śmiać pod nosem by następnie wybuchnąć głośnym szaleńczym śmiechem. Cóż oczywiście robiłem to specjalnie ale czy ktoś musi to wiedzieć? Aktualnie nie koniecznie
-Świetnie. Wspaniale. Nie mogę się doczekać kolejnego popaprańca. Jestem pewien że ucieszy cię widok jak powieszę jednego z twoich kumpli na środku osady głową w dół z wyprutymi flakami...a może nawet go na nich powieszę. mówiąc to tym razem zacząłem bardzo wolno wsuwać kunay w jego piszczel.
-Teraz ja powiem tobie jedną informację. Jestem tu od niedawna i naprawdę nie wiem o co tobie mały wypierdku chodzi. Może któryś z tych twoich domniemanych "przyjaciół" będzie mądrzejszy od ciebie i zamiast atakować z głupia pierwszą osobę bez jakichkolwiek podstaw wpierw dopyta się czy coś się wie...Mam nadzieję że nie będą oni równie głupi i ślepi tak jak ty po tym wyciągnąłem oba kunaye z jego nogi. Wytarłem je z krwi o jego ubranie i schowałem sobie do kabury.
-No nic chyba usmażę tobie trochę główkę abyś był spokojniejszy a później zaniosę ciebie do tutejszych strażników stwierdziłem
-Masz ostatnią szansę. Powiedz o co tobie chodzi. Nie mam ochoty użerać się z tobą. Mam wystarczająco swoich problemów poczekałem na jego odpowiedź stojąc już wyprostowany. Jeżeli mnie nie zadowoli no cóż. Daję mu takiego kopa aby stracił przytomność. Związuję mu następnie ręce oderwanym z jego ubrania kawałkiem materiału by następnie zanieść go do szpitala. Tam ostrzegłem ich że jest niebezpieczny i aby uważali na siebie gdyż może ich uznać za wrogów. Po czym odchodzę z tamtego miejsca nie czekając na jakiekolwiek słowa medyków czy kto się aktualnie tam znajdował.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2377
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 23:14
Wiek postaci: 28
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem i trumną. Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Re: Ulice

Postprzez Yasuo » 10 sty 2019, o 00:27

Tsukune
Misja rangi C - "Krwawy Bal: Kontynuacja, Rozdział Piąty"
9/30
Jesień/Zima, 385 roku


Tsukune bez najmniejszego problemu wygrał tą walkę, ale czy mógł czuć się zwycięzcą? Biorąc pod uwagę siłę swojego rywala, to pewnie nie. Był jeszcze słabszy niż Chizuru. Czy biorąc pod uwagę sam rezultat walki? No niby zwycięstwo - nawet nad słabszym przeciwnikiem - jest czymś z czego można się cieszyć. Jednak nadciągało większe zagrożenie, którego nasz bohater raczej nie przewidział i przed którym raczej się nie obroni. Czy czeka go śmierć? To mało powiedziane... to coś jest na pewno dużo gorsze od śmierci, ale o tym zaraz. Hideki aż odwrócił wzrok, widząc jak Tsukune znęca się nad swoim wrogiem. Oczywiście wiedział, że jego przyszły lider robi to po to, żeby wyciągnąć informacje, albo przynajmniej tak mu się wydawało. Jednak to było zbyt okrutne... Te słowa, ten śmiech, krew i niepotrzebne cierpienie.
- Powiedz nam co wiesz... Nie mogę patrzeć jak cierpisz... - powiedział nasz kusznik. Słowa te oczywiście skierował do chłopaka, który właśnie doznawał kolejnej dawki bólu. To był akurat ten moment, w którym Kuro wbił w niego drugi kunai. W powietrzu dało się wyczuć głuchy jęk wypełniony cierpieniem, ale też determinacją.
- Nic... wam... chuje... nie... powiem... uh...
Koleś ledwo już dyszał, ale dalej szedł w zaparte. Wiedział, że jego czas się kończy. Jednak nie zamierzał wsypywać swoich przyjaciół. Ciągle szedł w zaparte.

Tsukune jednak nie zamierzał go zabijać. Zamierzał go ogłuszyć i przetransportować do szpitala. Niemniej jednak jego przyjaciele nie znali zamiarów naszego głównego bohatera i nagle zaczęli działać. Noga Tsukune, idealnie wymierzony kopniak... Jednak nie dotarł on do celu.
- Kagemane zakończone sukcesem! - Z tyłu dało się słyszeć dość poważny, męski głos. Szorstki jak u mężczyzny w wieku około 35 - 40 lat.
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.

Mało tego! Hideki także został unieruchomiony. Pan Nara właśnie zneutralizował dwóch przeciwników i ocalił swojego... przyjaciela. A nasz bohater miał naprawdę spore kłopoty. Zaraz po unieruchomieniu przyszedł najstraszliwszy żywioł na świecie, epidemia bardziej przerażająca i śmiercionośna niż epidemie dżumy, cholery i głupoty razem wzięte, katastrofa nad katastrofami, potężna niszczycielska siła, posiadająca własną wolę, po prostu najpotężniejszy z demonów - wkurzona kobieta, postrach każdego mężczyzny.
- Dobra robota. - W oddali odezwał się kobiecy głos. Tsukune go w pewnym sensie kojarzył, a może nawet go znał, ale do kogo należał ten głos zdradzę dopiero później.
- Rozumiem, że najpierw chciałaby ich Pani zapytać, prawda? Czyli jeszcze drani nie zabijać?
Hideki zbladł, ale zarówno on, jak i Tsukune, nie mogli się odwrócić, by zobaczyć parę, która rozmawia. Jednak kusznikowi całe życie przeszło przed oczami. Nawet nie miał nadziei na to, że nagle Takeo się pojawi i pokona tamtych ludzi... Albo ktoś inny z Hordy. To był definitywny koniec.
- Oczywiście, że chcę ich przesłuchać.
Prosta odpowiedź na proste pytanie. Jeszcze tylko seria pytań i nasi dzielni bohaterowie będą martwi. Chyba...

Los jednak bardzo często bywa przewrotny i czasem daje "drugą szansę". Czy tak będzie w tym wypadku? Prawdopodobnie nie. Kobieta oczywiście zaczęła się zbliżać. W ręce miała nóż, ale tego Tsukune nie widział. Najpierw podeszła do... Hidekiego. Tak na prawdę to on był jej celem. On też był celem tamtego dziwnego kolesia.
- Dobra, gadaj śmieciu, gdzie jest, do cholery, moja kuzy... - Zaczęła mówić, podchodząc do Hidekiego, jednak przerwała natychmiast jak tylko zobaczyła jego twarz. - Zaraz, zaraz. To nie ten mężczyzna, którego szukamy...
Hideki odetchnął z ulgą. To chyba było jedno wielkie nieporozumienie, więc może uda się przeżyć? Oczywiście on także zobaczył twarz tamtej kobiety. Zrobił wielkie oczy...
- Ej, zaraz, zaraz... Ta kobieta wygląda zupełnie jak ta, o której mi opowiadałeś. Tsabuki czy jakoś tak...
Skierował te słowa oczywiście do Tsukune. Z tego stresu to imię zupełnie poplątał, ale to chyba nieistotne, prawda? Kobietą, która "zaatakowała" Tsukune była... Tsubaki.

Tak więc Panna Tsubaki była trochę zaskoczona, a może nawet bardziej niż trochę. Znał jej imię? Skąd? Przecież ten blondyn nie był osobą, której poszukiwała. Był kimś dla niej obcym. Kimś kogo widziała pierwszy raz w życiu. Skąd więc znał jej imię (nawet, jeśli je przekręcił)? Poczekajcie... "Ta kobieta, [...] o której mi opowiadałeś.". Nagle dla Tsubaki wszystko stało się jasne. Druga ofiara Kagemane no Jutsu musiała ją znać. Podeszła więc do Tsukune, by lepiej mu się przyjrzeć, w końcu przez cały czas widziała jedynie jego plecy.
- Ku... ku... Kuro? - Zapytała z niedowierzaniem, patrząc Tsukune prosto w oczy. Następnie przeniosła wzrok na zmasakrowanego przez Tsukune chłopaka.
- Tsubaki-san, to... ci... złoczyńcy... - powiedział tamten. I nagle dla kobiety wszystko stało się jasne. Już mniej więcej wiedziała co tutaj zaszło. Podeszła więc do tamtego i krzyknęła:
- IDIOTA! - A następnie wymierzyła mu solidnego plaskacza w twarz. - KRETYN!
No cóż. Tamten stracił przytomność, a przyjaciółka Kuro była wściekła. Naprawdę wściekła...

Taki sam los niestety spotkał też Tsukune. Porządne uderzenie z otwartej ręki w prawy policzek, bolesne i upokarzające. Takie właśnie było. I te słowa:
- IDIOTA! KRETYN!
Mało tego, podobnie postąpiła z "niewinnym" Hidekim.
- KRETYN! IDIOTA!
Ten niestety nie mógł się złapać za obolały policzek (podobnie jak Tsukune), bowiem ciągle byli kontrolowani przez Kagemane.
- A mnie Panienka to czemu bije? Jak niewinny...
- Zamknij się, debilu! - Kolejny plaskacz (tak, biedny Hideki dostał aż dwa) i kusznik już milczał. Tsubaki natomiast traciła nad sobą kontrolę. Pamiętacie jak mówiłem, że wściekła kobieta to demon? Takie można było odnieść wrażenie. A wściekła była.
- KURWA! KRETYNI! IDIOCI! DEBILE!
Takie słownictwo nie przystawało damie jej pochodzenia, ale jakoś musiała się wyżyć. Musiała jakoś pozbyć się tych wszystkich negatywnych emocji. Niech więc sobie trochę pokrzyczy, dobrze?

W końcu jednak się opanowała i postanowiła zacząć działać. Pierwszym jej krokiem było oczywiście uwolnienie Tsukune i Hidekiego. Nie było sensu marnować chakry, by kontrolować swoich przyjaciół.
- Momoji! Wyłącz swoją technikę, bo nie jest już potrzebna! - Krzyknęła. - I zajmij się Kenjim! Do szpitala go zanieś! A potem tu wróć!
Pan Momoji Nara - starszy mężczyzna w charakterystycznej kamizelce - momentalnie wykonał polecenie Tsubaki. Pewnie był kolejną osobą, która została przez nią wynajęta, ale kto to wie? Kim natomiast był Kenji? W każdym bądź razie, Tsukune był już wolny, Hideki też. Momoji natomiast wziął Kenjiego i udał się w stronę szpitala.
- A więc słucham? Masz mi coś do powiedzenia, Panie Kuro?
Pozbyła się wściekłości, furii... zaczęła trzeźwo myśleć, ale ciągle była zła. Oj, Tsukune, Tsukune... będziesz musiał się srogo tłumaczyć...


Kolorki:
Spoiler: pokaż
- Mowa nijakiej Mariko ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFFFF]- Mowa nijakiej Mariko[/color][/b]

- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00FFFF]- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru[/color][/b]

- Mowa kusznika - Hidekiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFF00]- Mowa kusznika - Hidekiego[/color][/b]

- Mowa zabójcy - Takeo ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#000000]- Mowa zabójcy - Takeo[/color][/b]

- Mowa "niebieskiego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#0000FF]- Mowa "niebieskiego" bruneta[/color][/b]

- Mowa "czerwonego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF0000]- Mowa "czerwonego" bruneta[/color][/b]

- Mowa "dziwnego" kolesia ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF00FF]- Mowa "dziwnego" kolesia[/color][/b]

- Mowa Tsubaki ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#BF4000]- Mowa Tsubaki[/color][/b]

- Mowa Kijina ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF00BF]- Mowa Kijina[/color][/b]

- Mowa Momijiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00BF00]- Mowa Momijiego[/color][/b]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 10 sty 2019, o 21:28

Westchnąłem bezgłośnie widząc jak dalej idzie w zaparte. Cóż tym zyskał nieco mojego szacunku. Wyciągnąłem kunaye wytarłem o jego ubranie i schowałem je do kabury.
-Pora byś się zdrzemnął oznajmiłem chcąc po zadaniu ostatniego bólu skrócić jego mękę omdleniem. Jednak nie było mi to dane gdyż moje ciało zostało zatrzymane. Czyżby pojawili się strażnicy? Pewnie tak. I jak zwykle z ich perspektywy wyjdę na tego złego. Tym razem westchnąłem już na głos ciężko. Nie martwiłem się tym czy zginę czy też nie.
-Gdzie ja ten głos słyszałem pomyślałem gdy usłyszałem kobiecy głos. Wydawał mi się znajomy. Lecz nie mogłem sobie przypomnieć gdzie dokładnie. No cóż może aktualnie nie było to dla mnie ważne aby sobie przypomnieć? Możliwe że tak było. Cóż nie jestem wszechwiedzący więc w duchu wzruszyłem na to tylko ramionami czekając aż sytuacja się rozwinie. O czyli będzie pseudo rozmowa? Dobrze może dzięki temu dowiem się chociaż o co tu naprawdę chodzi.
-Tsabuki? A to dlatego wydawało mi się że znam ten głos. Należy do Tsubaki...Interesujące pomyślałem a na moich ustach zagościł wredny złośliwy uśmiech. Oczywiście po chwili zniknął.
-Witaj. Ukłoniłbym się jak zwykle ale jak widzisz twoje piękno jak i głos mnie zamurował. Ten tu to jakiś znajomy zapytałem ze swoim standardowym uśmieszkiem przenosząc wzrok z Kobiety na dzieciaka leżącego na ziemi. Po otrzymaniu w twarz językiem lekko popukałem się od środka w policzek. Całkiem całkiem. Nie bolało mnie to za bardzo no ale coś tam poczułem. Powstrzymałem się przed tym by się nie roześmiać na to że Hideki oberwał drugi raz. W sumie mogłem sobie to tylko wyobrazić po słowach jakie były ale ta wizja wyglądała naprawdę zabawnie. Skoro już się Tsubaki troszeczkę wyżyła i odreagowała i postanowiła nas uwolnić skorzystałem z okazji opuszczając nogę i trochę się rozciągając co sprawiło że moje kości odpowietrzyły się czego był nieprzyjemny dźwięk ich strzelania.
-Czy mam? Ano mam. Spadłaś mi dosłownie z nieba. Chociaż przyznam trochę bolesny był ten upadek mówiąc to lekko dotknąłem policzka. Oczywiście już mnie nie bolał ale zrobiłem to od tak. -No ale tak na poważnie. Widzę że masz pewien problem. Ja takowy też mam więc możemy zawrzeć "umowę" i pomóc sobie na wzajem. Sądząc po tej akcji ktoś porwał twoją kuzynkę. Pomogę tobie ją odbić a jej oprawcami zajmę się z przyjemnością w taki sposób aby cierpieli. Ja zaś pozwolę sobie ciebie wykorzystać do spełnienia jednego zadanka. Nasz wspólny przyjaciel dał mi zadanie do którego aktualnie jesteś mi potrzebna. Ten tam dał mi drobne zadanko na udowodnienie swojej władzy? No powiedzmy. Mam mu przedstawić piękną bogatą kobietę która potwierdzi że będzie brała udział w balu. Wiem że i tak tam będziesz więc wystarczy że mu to potwierdzisz i część umowy jaką będę od ciebie oczekiwał będzie kwita. A ja zaś oferuję swoje całe uzbrojenie, mordercze techniki i chory umysł aby oprawcy których szukasz dostali solidną lekcję życia zacząłem mówić by na końcu pokazać swoje wampirze kły w przerażającym uśmiechu jednocześnie wystawiając nieco ręce przed sobą ukazując pazury rękawic po chwili już zachowywałem sie jakby nigdy nic.
-Oczywiście Hideki będzie szedł ze mną stwierdziłem i skierowałem głowę w stronę wspomnianego osobnika
-Pomysł o tym w taki sposób. To będzie dobre doświadczenie dla ciebie by poznać nowe możliwości byś był w stanie w niedalekiej przyszłości pokonać swoją Pani serca dodałem pokazując swoje ząbki w wrednym złośliwym uśmiechu. Następnie znowu odwróciłem głowę w stronę Tsubaki.
-Zapewne chcesz wiedzieć co tu zaszło prawda? Wolisz długą czy krótką wersję? Powiem średnią zapytałem ale nie dałem możliwości Tsubaki wybrania jaka by wolała wersję.
-Wyskoczył z zaułka. Wyciągnął kunaye i stwierdził że wiemy coś o jakiejś "niej". Oznajmiłem mu aby wpierw schował broń bo tak rozmowy się nie zaczyna. Po drugie powiedziałem mu że ostatnia kobieta jaką widziałem trafiła do szpitala po naszym lekkim sparingu. Na koniec powtórzyłem by schował broń bo nie chce mi się później tłumaczyć straży czemu go zabiłem i nastraszyłem go że w ostateczności po jego ubezwłasnowolnieniu trochę go podręczę aby uzyskać informację. Zamiast porozmawiać zaatakował. Więc go obezwładniłem Raitonem. Umieściłem go w takiej pozycji jakiej go zastałaś. Ukucnąłem przed nim, złapałem go za kostkę a kunay trzymałem w górze i dałem mu kolejne ultimatum. Że od niego zależy czy dalej będzie cierpiał czy grzecznie powie o co chodzi. Stwierdził bym się pierdolił i opluł mnie. Postanowiłem pokazać mu że nie żartuję wbijając mu kunay w nogę. Uznałem że to będzie jedno z lepszych wyjść. Ponieważ taką ranę medycy by łatwo wyleczyli niż jakieś złamanie. Stwierdził że jego przyjaciele nas załatwią. Uznałem że mówi o jakichś bandytach więc skorzystałem ze swojego aktorskiego talentu i zaśmiałem się jak szaleniec. Powiedziałem parę szalonych rzeczy co zrobię jego przywódcy i bla bla bla. Znowu nic nie powiedział więc znowu go zraniłem. Widząc że ma dość wyciągnąłem ostrza wytarłem o jego ubranie by następnie schować do kabury. Postanowiłem na koniec dać mu lekkie miłosierdzie i przez kopniak sprawić aby zemdlał. Następnie chciałem związać mu ręce za plecami, zakneblować go, obandażować prowizorycznie rany, związać nogi i zanieść do szpitala ostrzegając ich że ma nie pokolei w głowie i jak się obudzi może ich od razu zaatakować. Jednak nim tego dokonałem wiesz co miało miejsce. I to chyba tyle. opowiedziałem w skrócie? No takim dłuższym skrócie co tu się wydarzyło by na koniec rozłożyć na boki ręce i wzruszyć lekko ramionami. Przejmowałem się tym? No nie za bardzo. Czy dalej Tsubaki będzie mnie uważała za przyjaciela? Wątpię i szczerze za bardzo się tym nie przejmowałem. Zaproponowałem jej umowę. Powiedziałem jak miałaby wypełnić tą umowę więc jakby nie patrzeć miała same korzyści. Pierwsza była taka iż wystarczy powiedzieć zdanie iż będzie na balu i tyle. Druga taka iż w pewnym sensie za darmo ma zagwarantowaną jedną osobę do pomocy a nawet dwie bo tak czy siak miałem zamiar zaciągnąć Hidekiego do tego zadania czy chciał czy nie. Postanowiłem go nieco zajść emocjonalnie wspominając o jego "miłości"? Tak. Czy czułem się z tym źle? Nie. A czemu? Ponieważ byłby to dla niego bardzo dobry sprawdzian ukazujący jak bardzo kocha Chizuru. Zaś z innej beczki przyda się ktoś kto będzie mógł z daleka mnie osłaniać. Teraz nie pozostało mi nic innego jak czekać na reakcję Hideo i ewentualnie kolejny wybuch złości Tsubaki. Ciekawe czy dałbym rade wkurzyć ją jeszcze bardziej? Pewnie tak. Zacząłem się też zastanawiać czy może na ostatnim balu nie spotkałem kuzynki Tsubaki. Jeżeli by tak się przypadkiem złożyło że tam była wtedy trochę problem mógłby się rozwiązać dzięki temu że ją poznałem a raczej widziałem. No cóż później będzie się trzeba o to wypytać.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2377
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 23:14
Wiek postaci: 28
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem i trumną. Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Re: Ulice

Postprzez Yasuo » 15 sty 2019, o 20:20

Tsukune
Misja rangi C - "Krwawy Bal: Kontynuacja, Rozdział Piąty"
11/30
Jesień/Zima, 385 roku


Tsubaki już ochłonęła, ale nie miała jeszcze nastroju na żarty, dlatego też zupełnie zignorowała tekst o pięknie i głosie, który zamurował Tsukune. Dokładnie wiedziała dlaczego ten się nie rusza. Natomiast na pytanie o znajomego tylko skinęła głową ze smutkiem. Ups... Tak samo zignorowała tekst o spadaniu z nieba i bolesnym upadku. Żarty się jej obecnie w ogóle nie trzymały, ale co się dziwić? W końcu o mało nie doszło do tragedii. Skąd mogła wiedzieć, że Kuro tak na prawdę w pełni kontrolował sytuację? No może stąd, że sam jej o tym powiedział, ale zrobił to dopiero później. Póki co kobieta nie wiedziała. Natomiast słowa odnośnie umowy i dziwnego "zadania" bardzo ją zainteresowały. Jaki przyjaciel? Czego ma dowieść taka "misja"? Oczywiście wiedziała, że Tsukune nie mówi o jej przyjacielu, bo przecież się nie znali. Gdyby się znali, to do walki by nie doszło. Nie wiedziała też, że chodzi o Hidekiego, bo on nie był przyjacielem Tsubaki. Więc jaki "wspólny przyjaciel" zlecił taką misję? Do głowy przyszła jej tylko jedna osoba...
- Mówisz, że Kijin kazał Ci zapytać mnie o to czy potwierdzam swój udział w balu? Oczywiście, że potwierdzam, ale przecież nasz "wspólny przyjaciel" doskonale o tym wie. Eh...
Tym razem jednak do dyskusji wtrącił się Hideki, bo to przecież on wymyślił takie o to zadanie, nieprawdaż? Chciał po prostu wyjaśnić całą tą sytuację.
- Piękna Pani wybaczy, ale to ja jestem tym "wspólnym przyjacielem", o którym Pan Tsukune mówi. Chociaż formalnie jeszcze przyjaciółmi nie jesteśmy, prawda? - Ukłonił się nisko. - Jestem Hideki. Miło mi Panią poznać.
Kobieta zrobiła wielkie oczy. Czyli to nie Kijin, a ten koleś... Rzeczywiście, przyjaciółmi jeszcze nie byli, ale kobieta odwzajemniła ukłon. No i jeszcze to imię... "Tsukune", tak? Nie przypominała sobie, żeby Kuro tak się przedstawiał, ale może to jakiś jego pseudonim? A może prawdziwe imię? Nie chciała się jednak się nad tym zastanawiać. Miała dużo ważniejsze sprawy na głowie. Chciała szybko załatwić swoją "cześć umowy", bo pomoc Kuro na pewno by się jej przydała, chociaż prawdopodobnie Tsukune wykonałby tą misję bez żadnych warunków... Ale cóż, jak mus, to mus.
- Tsubaki. Nie Tsabuki... - Poprawiła swoje imię. - Więc rozumiem, że jak Ci powiem, że wezmę udział w balu, to Kuro-san mi pomoże, tak? - Zapytała bezpośrednio, bez żadnych formalnych, grzecznościowych zwrotów. W końcu już zostali "przyjaciółmi"... A wszystko to za sprawą naszego głównego bohatera.
- No nie zupełnie... - Eh... Hideki, Ty idioto! Czemu wszystko utrudniasz? -Powiedziałem Panu Tsukune, że u boku każdego mądrego i potężnego króla musi stać piękna królowa, którą lud pokocha. Dlatego też oznajmiłem Panu Tsukune, że pomogę mu w jego misji tylko wtedy, kiedy przedstawi mi piękną i bogatą kobietę. Taką jak Pani, ale to nie wystarczy...
Tsubaki zamyśliła się. Już wiedziała o co mniej więcej chodzi, jednak chciała potwierdzić swoje przypuszczenia.
- Czyli rozumiem, że Kuro-san musi mnie poderwać i zaprosić na bal? Muszę zostać "wybranką jego serca", "wielką miłością", "jego kochanką", osobą, z którą Kuro przetańczy cały bal i nie wypuści z ramion, tak? - Hideki skinał głową, potwierdzając te słowa. Dokładnie takie Tsukune miał zadanie... - Rozumiem, ale wydaje mi się, że Kuro temu nie podoła, chociaż ja nawet bym się zgodziła.
Podeszła do Tsukune i dała mu całusa w ten policzek, w który go uderzyła. Tak po przyjacielsku... A może go podrywała? Kto to wie?
- Kuro-san jest mężczyzną, któremu kobiety nie w głowie. Olał moją przyjaciółkę - Yuri. Olał mnie. Pewnie olewa też wszystkie piękne kobiety, które do niego wzdychają.
Oczywiście mówiła to nie do końca serio. Trochę żartowała, ale mówiła także trochę prawdy. W końcu Tsukune był jaki był... Ale jedno było pewne. By zaliczyć zadanie Hidekiego (i nie tylko zadanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)) Tsukune musiał się bardziej postarać.
- Kuro-san, jeśli pomożesz mi odnaleźć moją kuzynkę, to do końca balu będę tańczyła tylko z Tobą i tym samym udowodnisz Hidekiemu-san swoją wartość i wypełnisz jego polecenie. Umowa stoi (i nie tylko umowa ( ͡° ͜ʖ ͡°))? Ale mam jeden warunek. Żadnych tortur. Nie znoszę ludzkiego cierpienia.

Oczywiście w międzyczasie Hideki potwierdził swój udział w tej wyprawie. Za bardzo go namawiać nie trzeba było i oczywiście samo wspomnienie Chizuru wystarczyło, żeby ten się odpowiednio zmotywował. Skinął więc tylko głową na znak, że zrozumiał i będzie towarzyszył, a następnie potwierdził to słownie:
- Jasne. W imię mojej ukochanej Chizuru, wypełnię tą misję. Mogę też spróbować przekonać kilku ludzi z Hordy, żeby także pomogli, jeśli chcesz.
Pozostało teraz tylko wysłuchać tego co Tsukune miał do powiedzenia. A mianowicie tego co tutaj zaszło. Tsubaki już całkowicie ochłonęła i nie zamierzała się złościć na Tsukune i pokazywać swoich negatywnych emocji. W końcu dała mu całusa. Wybaczyła swojemu "przyjacielowi". Wysłuchała go więc i następnie przedstawiła swoją wersję wydarzeń, która wiele wyjaśniała...
- Moja kuzynka nazywa się Kaho. Kenji - to znaczy mój przyjaciel z dzieciństwa - jest w niej strasznie zakochany. Jak tylko Kaho została porwana, to powiedziałam mu o tym. Strasznie się wściekł. Powiedział, że odnajdzie porywacza. Wszczęłam śledztwo i udało mi się ustalić, że porywacz był blondynem o krótkich włosach i prawdopodobnie udał się do Sogen. Mam też portret pamięciowy. Popełniłam jednak błąd. Powiedziałem Kenjiemu, że porywacz ma blond włosy i być może przebywa w Sogen, ale zapomniałam pokazać mu ten rysunek. A gdy już tutaj przybyliśmy, to Kenji zwariował. Desperacko szukał blondynów, co w osadzie rodu Uchiha jest dość trudne. Aż w końcu uciekł z karczmy, w której wynajęliśmy pokój w nocy i natrafił na Hidekiego i uznał, że to właśnie on. Dalszy ciąg historii już znasz... Dobrze, że poszliśmy za nim, ale z tego co mówisz, wychodzi, że nad wszystkim panowałeś, chociaż Twoje metody są cholernie brutalne, wiesz, Kuro? W każdym bądź razie, to pozwoliło nam się spotkać...
Wzięła oddech i kontynuowała:
- Zanim jeszcze postawiliśmy nogi w kraju rządzonym przez Uchiha, postanowiłam zatrudnić jakiegoś najemnika. Pan Momiji Nara zgodził się mi pomóc i wcale tak dużo za to nie wziął. To dobry człowiek... wliczając Ciebie, mnie, Kenjiego, który jest cholernie narwany, Hidekiego i Momijiego... jest nas piątka. I jeszcze ci "ludzie z Hordy"... kto to właściwie jest? Co Ty planujesz, Kuro-san?


Kolorki:
Spoiler: pokaż
- Mowa nijakiej Mariko ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFFFF]- Mowa nijakiej Mariko[/color][/b]

- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00FFFF]- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru[/color][/b]

- Mowa kusznika - Hidekiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFF00]- Mowa kusznika - Hidekiego[/color][/b]

- Mowa zabójcy - Takeo ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#000000]- Mowa zabójcy - Takeo[/color][/b]

- Mowa "niebieskiego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#0000FF]- Mowa "niebieskiego" bruneta[/color][/b]

- Mowa "czerwonego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF0000]- Mowa "czerwonego" bruneta[/color][/b]

- Mowa Kenjiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF00FF]- Mowa Kenjiego[/color][/b]

- Mowa Tsubaki ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#BF4000]- Mowa Tsubaki[/color][/b]

- Mowa Kijina ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF00BF]- Mowa Kijina[/color][/b]

- Mowa Momijiego Nara ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00BF00]- Mowa Momijiego Nara[/color][/b]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 15 sty 2019, o 22:52

Wysłuchałem początkowych zdań moich towarzyszy i lekko się zaśmiałem
-Czyli jednak nie za bardzo moje pogmatwane słowa zostały zrozumiane. Sprecyzuję. Chodziło mi że Kijin dał mi zlecenie ale aby go wykonać potrzebuję twojej pomocy. Prościej. Mam zorganizować ochronę balu. Znalazłem grupę lecz ona dała mi zadania bym udowodnił swoją wartość i móc nimi na czas zadania dowodzić. Do ostatniego z ich "wytycznych" właśnie potrzebuję twojej osoby. przerwałem chciałem coś dalej powiedzieć ale powstrzymałem się gdyż moi rozmówcy się sobie należycie przedstawili. Uniosłem wysoko jedną brew słysząc dalsze słowa blondyna.
-A o tym małym haczyku to mi nie powiedziałeś że muszę z przedstawioną tobie personą spędzić cały bal. Dobrze że dowiaduję się tego teraz a nie od razu...Albo za bardzo nie chciało mi się zastanawiać nad głębszym sensem tego zadania ostatnie powiedziałem w zamyśleniu bardziej do siebie niż do reszty. Gdy usłyszałem jej kolejne słowa dla zabawy złapałem się za serce
-Te słowa mnie o wiele bardziej zabolały niż to uderzenie w twarz bądź mocne poparzenie przez wybuch wiesz powiedziałem z udawaną powagą jak i wyczuwalnym żartem na tekst że temu nie podołam i "kobiety mi nie w głowie" -Nie olałem twojej przyjaciółki Yuri. Chociaż chciałbym zobaczyć minę Kijina jakby usłyszał że zostałem mężem Yuri...to by musiał być przezabawny widok. Wtedy pomagałem Kijinowi ale pewnie Yuri tobie o tym trochę opowiedziała jak sądzę. Jak nie to później mi przypomnij to co nieco opowiem. Niby w jaki sposób Ciebie olałem? Nie przypominam sobie abym to zrobił. I przeceniasz mnie. Kobiety do mnie nie wzdychają. Nie jestem aż tak przystojny i szarmancki. Pewnie niektóre lubią przebywać w moim towarzystwie bo jestem głupkiem i debilem przez co mają ze mnie ubaw. Jednak poza tym to wątpię aby coś innego się mogło kryć. powiedziałem na koniec lekko machając ręką jakbym w ten sposób pokazywał że to nie prawda bądź tak nie jest. W tym samym czasie spod mojego kapelusza wyszła sobie moja panda i tak przyglądała się temu co się aktualnie działo od tak z nudów.
-Ja sądziłem że wystarczy iż przedstawię Ciebie i zadanie będzie wykonane. Szczerze? Nie obchodzi mnie zadanie Hidekiego. Nie jesteś moją własnością abyś tańczyła i przebywała tylko ze mną. Nawet jeżeli to zadanie to nie wymagam tego. A czemu? Ponieważ nawet osoby bardzo w sobie zakochane nie są tak do siebie przylepione gdyż może to zostać uznane za niekulturalne zachowanie wobec innych. Przynajmniej takie jest moje zdanie. Nie przejmuj się. Tak czy siak miałem zamiar Tobie pomóc. Jednak skoro mogłem na tym "zyskać" skorzystałem i z tej okazji...Teraz zabrzmiałem jak jakiś kupiec...Postaram się nie zadawać niepotrzebnego cierpienia. oznajmiłem by następnie wysłuchać dłuższej wypowiedzi Tsubaki. Spokojnie jej słuchałem analizując wszystko w głowie. W czasie tego moja panda przeszłą sobie z pod mojego kapelusza i weszła mi pod ubranie wystawiając tylko głowę i tak sobie siedząc w najlepsze i patrząc aktualnie na Tsubaki...w końcu była tuż przede mną dlatego się jej przyglądała. Uśmiechnąłem się lekko pod nosem widząc jak Hideki dał się łatwo zmanipulować.
-Mam wrażenie że gdzieś już to słyszałem nie licząc tylko porwania mówiąc to z wrednym i pokrętnym uśmiechem zerknąłem na Hideko od tak dla zabawy ciekaw jak zareaguje.
-Ano brutalne. Co się dziwić patrząc na to co przydarzyło mi się w dzieciństwie. Chociaż mój chory umysł potrafi wymyślić bardziej niemiłe akcje. No ale one są zarezerwowane tylko dla osób które naprawdę na to zasłużyły bądź sobie zasłużą...o ile będzie mi się chciało. stwierdziłem. To prawda. Mam w głowie wiele "pięknych" brutalnych rozmów do wykorzystania...jednak jestem dosyć leniwy by coś takiego robić...chociaż kto to wie.
-Planuję przejąć kontrolę nad światem jak na wampira przystało mówiąc to chwyciłem poły płaszcza i poruszyłem ręką tak aby zasłaniać płaszczem twarz pozostawiając tylko widoczne oczy.
-A tak na poważnie to potrzebuję ich do ochrony balu. Dlatego dostałem 3 dodatkowe zadanka...jako ostatnie zostało mi wykonanie jego zadania...jednak tak patrząc to ono będzie trwało cały bal chociaż wnioskowałem iż wystarczy przedstawienie odpowiedniej persony i to wystarczy. Jednak tutaj stał się kolejny haczyk...tak jak z zadaniem od Kijina ech zawsze jakieś problemy mi się przytrafiają. Jestem szczęśliwym pechowcem bądź pechowym szczęściarzem jak to często mawiam. Zaś Horda jest tutaj dobrze znaną grupą najemników...chociaż ja o nich dopiero usłyszałem od kelnerki w barze no ale rozgłos zdobywa się powoli. Więcej szczegółów o hordzie może powiedzieć Hideki. odpowiedziałem po krótce przy ostatnich słowach zerkając na blondyna
-Umiejętności Momijiego będą bardzo przydatne. Dzięki temu można stworzyć parę planów. Ja sam już na kilka wpadłem ale trzeba będzie poczekać na wspomnianego przeze mnie nieobecnego jegomościa. Wtedy powiemy co każdy potrafi i wysłucham waszych planów na to...A jeszcze jedno. Zażądali jakiegoś okupu za twoją Kuzynkę czy czegoś podobnego? Jak tak to możnaby to wykorzystać. Jednak o tym później po tych słowach nie pozostało nic innego jak wysłuchać swoich towarzyszy i poczekać na Momijiego bądź na decyzję o ruszeniu tyłka z tego miejsca...tylko pytanie dokąd. Postanowiłem wykorzystać ten czas i zamknąłem oczy, złożyłem jedną pieczęć i skoncentrowałem sie na czymś. Nie trwało to długo. A co robiłem? Cóż to zostanie moją małą tajemnicą o której moi towarzysze nie muszą wiedzieć

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2377
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 23:14
Wiek postaci: 28
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem i trumną. Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Re: Ulice

Postprzez Yasuo » 19 sty 2019, o 18:56

Tsukune
Misja rangi C - "Krwawy Bal: Kontynuacja, Rozdział Piąty"
13/30
Jesień/Zima, 385 roku


Tsukune na pewno mówił z sensem. Najpierw przedstawił Tsubaki swoją rolę w tym wszystkim. Kobieta z zaciekawieniem go słuchała i nie mogła wyjść z podziwu... do inteligencji Kijina. W końcu pewnie wspominał jej, że zorganizuje ochronę balu i ma już nawet idealnego kandydata, który mu w tym pomoże. Uśmiechnęła się od ucha do ucha. Teraz bowiem wszystko już dla niej było jasne.
- Czyli reasumując, masz zorganizować ochronę balu i być kapitanem balowej straży, tak? - Zapytała, wiedząc już jaka jest odpowiedź. To było pytanie retoryczne, jednak Kuro mógł na nie odpowiedzieć, o ile tylko chciał. Dała mu bowiem trochę czasu na przedstawienie odpowiedzi i o ile Tsukune nie postanowił kłamać (tj. mówić, że kapitanem nie będzie), to tylko pokiwała potwierdzająco głową. Nie było sensu ciągnąć dalej tego tematu, bo i po co? Później skupiła się na tym, co Tsukune mówił o Kijinie i o Yuri, i o niej samej i innych kobietach.
- Kijin pewnie kazałby Cię wypatroszyć albo wyzwałby Cię na pojedynek na śmierć i życie. - Kobieta wzruszyła ramionami. Nie była świadoma tego, że przyjaciel Tsukune najpierw chciał poślubić jej przyjaciółkę typowo dla pieniędzy. Jednak wiedziała, że Kuro mu pomagał. - Może i nie jesteś przystojny, ale i na pewno zabawny, tutaj muszę Ci przyznać rację. I wcale nie wydajesz się być złym człowiekiem. A liczy się przecież serce... Ale tak! Olałeś mnie! Nie odwiedziłeś mnie ani razu. Listu nie napisałeś...
Ostatnie zdanie wypowiedziała pełnym smutku głosem. Nawet Hidekiego ten głos poruszył, dlatego właśnie postanowił się wtrącić.
- Panna Tsubaki jest cudowną kobietą. Jak mogłeś ją tak potraktować? Wstydź się. Wstydź. Pewnie nie uda Ci się jej poderwać, hehe.
Oboje mówili pół-żartem, pół-serio. Pewną pretensję można było w ich słowach wyczuć, ale bardzo szybko zamienili tą pretensję w żart. Nie zamierzali robić Tsukune wyrzutów, zwłaszcza, że kuzynka Tsubaki miała teraz kłopoty i trzeba było ją ratować. Później nasz bohater powiedział o swoim stosunku do kobiet i do całego tego zadania.
- W pełni popieram takie podejście, przyjacielu - wtrącił Hideki. - Z tym, że cały bal będziecie musieli spędzać razem... to taka "poetycka przenośnia" była. Rozumiecie, prawda? Nie wymagam od Was bycia ciągle razem. Zwłaszcza, że Tsukune-sama będzie musiał pełnić swoje obowiązki jako kapitana.
- Również się zgadzam. Więc jak? Kuro-san? Zamierzasz mnie poderwać, hahaha?
Na koniec zaśmiała się słodko. Chyba sama w to nie wierzyła. A może jednak? A może po prostu chciała, by nasz bohater wyznawał jej miłość? To byłoby nawet słodkie.

Zarówno Hideki, jak i Tsubaki całkowicie zignorowali parę wypowiedzi naszego bohatera. Między innymi zignorowali wypowiedź o tym, że już to gdzieś słyszał... i o brutalności i o tym, że - jako wampir - planuje przejąć kontrolę nad światem. Zignorowali nawet słowa "[...] co przydażyło mi się w dzieciństwie". Inne osoby na pewno byłyby ciekawe. Oczywiście Tsubaki też była ciekawa. Hideki również. Jednak czas naglił. Panna Kaho potrzebowała pomocy.
- Więc Horda to najemnicy i jak mniemam, obecny tutaj Hideki-san jest jednym z tej grupy, tak? - Zapytała, a Hideki tylko skinął głową w potwierdzeniu. - Rozumiem. Ufam Kuro, że jak coś to dacie radę spełnić to zadanie. A tymczasem być może się przekonam o tym, jak tylko zobaczę co potrafisz.
Uśmiechnęła się także do Hidekiego, a ten tylko spuścił wzrok. Nie chciał patrzyć pożądliwie na inną kobietę niż Chizuru, a trzeba było przyznać, że uśmiech Tsubaki potrafił zawładnąć sercem większości mężczyzn na świecie. Kobieta zupełnie to zignorowała i wysłuchała dalszych słów Tsukune.
- Ano pewnie, że będzie przydatny. Jeśli chcesz, to mogę Ci go pożyczyć, by pomógł Ci ochraniać bal. Co Ty na to, Kuro? Ale to wtedy jak odbijemy Kaho. A co do okupu... jeszcze nic takiego nie było. Nie wiem co planują...
A więc nie wiedziała.... Porywacze nie przedstawili żadnych żądań. Ciężko więc będzie znaleźć jakiś punkt zaczepienia...

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Informacje dla Tsukune:
Spoiler: pokaż
Yasuo napisał(a):- [...] Ale tak! Olałeś mnie! Nie odwiedziłeś mnie ani razu. Listu nie napisałeś...

Jeśli odwiedziłeś Tsubaki poza serią o "Krwawym Balu", albo napisałeś do niej list, to napisz mi na PW o tym, to zmienię to zdanie ;). I od razu podaj mi linki do postów w fabule, gdzie tego dokonałeś... Nie przygotowałem się, nie znam zbytnio historii Twojej postaci. Przepraszam ;).


Kolorki:
Spoiler: pokaż
- Mowa nijakiej Mariko ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFFFF]- Mowa nijakiej Mariko[/color][/b]

- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00FFFF]- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru[/color][/b]

- Mowa kusznika - Hidekiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFF00]- Mowa kusznika - Hidekiego[/color][/b]

- Mowa zabójcy - Takeo ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#000000]- Mowa zabójcy - Takeo[/color][/b]

- Mowa "niebieskiego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#0000FF]- Mowa "niebieskiego" bruneta[/color][/b]

- Mowa "czerwonego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF0000]- Mowa "czerwonego" bruneta[/color][/b]

- Mowa Kenjiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF00FF]- Mowa Kenjiego[/color][/b]

- Mowa Tsubaki ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#BF4000]- Mowa Tsubaki[/color][/b]

- Mowa Kijina ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF00BF]- Mowa Kijina[/color][/b]

- Mowa Momijiego Nara ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00BF00]- Mowa Momijiego Nara[/color][/b]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 20 sty 2019, o 19:29

-Niestety tak. Wyprzedzając twoje pytanie. Mówię niestety bo uważam że nie nadaję się na to no ale stwierdziłem że spróbuję oznajmiłem -Głownie po to by mi Kijin nie zrzędził to dodałem już w myślach w końcu po co mam to mówić na głos?
-Coś w tym może być...ale jego mina byłaby bezcenna oznajmiłem uśmiechając się pod nosem. Słuchałem dalej spokojnie -A jest ku temu taki mały, maluteńki powód...Ponieważ nie powiedziałaś mi gdzie mogę cię dopaść powiedziałem pokazując swoje ząbki w wrednym uśmiechu. Tak ostatnio powiedziałem na balu gdy ją znowu "upolowałem" pod koniec. Wiedziałem że było to mówione w żartach...chociaż pewnie ten żart został tu nieco wciśnięty aby można było tak odebrać. Cóż nie za bardzo się tym przejąłem bądź co bądź była to prawda więc mam się obrazić za prawdę? Nie...za bardzo mi się nie chciało tego robić.
-Poetycka przenośnia mówisz? Kto by się spodziewał że taki z ciebie romantyk oznajmiłem z wrednym uśmiechem do Hidekiego...po czym moja pięść znalazła się przy jego brzuchu. Nie uderzyłem go tylko dotknąłem -Pierwsza lekcja. Bądź zawsze czujny. Następnym razem ciebie uderzę ale nie za mocno. Nie martw się to tylko test. Chcę sprawdzić czy jako kusznik jesteś wystarczająco spostrzegawczy. Nim cię uderzę będą dwie oznaki. Pierwsza to mój wredny uśmieszek. Zaś aby odnaleźć drugą oznakę dam tobie 3 wskazówki. Zobaczymy po której się zorientujesz jaką jest ta druga oznaka uderzenia. Jak się zorientujesz to oberwiesz lekko, jeżeli nie nieco mocniej. Pierwsza wskazówka będzie subtelna. Ostatnia zaś raczej bardzo oczywista. Pamiętaj jedno. Musisz mieć zawsze gotowy plan. Mogę cię zaatakować nawet podczas walki z kimś innym więc miej w głowie alternatywne działanie na taki wypadek. Powiedz mi co byś zrobił gdybyśmy walczyli z kimś i nagle postanowił uderzyć cię w brzuchu? Podaj mi od razu jakie masz możliwości. Postaraj się znaleźć 3 wyjścia z takiej sytuacji. powiedziałem odsuwając rękę od Hidekiego. Było jeszcze trochę chłodno więc zdjąłem swój płaszcz i zarzuciłem go na ramiona Tsubaki
-Jest jeszcze trochę chłodno więc tobie się może przydać oznajmiłem z miłym uśmieszkiem
-Więc wymyśliłeś już coś? Stwierdzę czy te opcje coś by dały w walce. zapytałem zerkając na Hidekiego by wysłuchać jego "opcji" wyjścia z sytuacji. Jeżeli były dobre kiwnąłem głową z aprobatą. Jeżeli mi się nie spodobały westchnąłem tylko. Wysłuchałem spokojnie słów Tsubaki i zamknąłem na chwilę oczy.
-Na pewno się przyda. Jednak będę musiał o tym porozmawiać nie tylko z Momojim ale i Kijinem bo mam też z nim do rozmowy o jednej osobie która nie jest dobra w walce. Jednak umiejętności jakie zyskała w miejscu w którym pracuje na pewno się przydadzą. oznajmiłem z lekkim uśmiechem. By następnie kontynuować -To tylko moje zdanie ale tak. Na razie nie dali żadnych żądań bądź nie mają ich w cale. Jeżeli nie było żadnych śladów walki to mam bardzo dziwną hipotezę...Może tak naprawdę to całe porwanie to zwykła fikcja? Wiecie Kaho może kocha tego "porywacza" a że przykładowo wyznaczyli jej ślub z twoim przyjacielem to zamiast go ranić uznali że lepiej będzie sfingować porwanie by mogli uciec? Tak wiem że to jest głupie lecz nie niemożliwe. Jednak uznaję to za mało prawdopodobne lecz możliwe. Jednak najlepiej na razie uznać że to normalne porwanie a później dowiedzieć się co tak naprawdę się zdarzyło. oznajmiłem zerkając to na Tsubaki to na Hidekiego obserwując ich reakcję na swoje przypuszczenie...jedno z wielu przypuszczeń lecz postanowiłem dać to najmniej prawdopodobne.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2377
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 23:14
Wiek postaci: 28
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem i trumną. Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Re: Ulice

Postprzez Yasuo » 25 sty 2019, o 18:34

Tsukune
Misja rangi C - "Krwawy Bal: Kontynuacja, Rozdział Piąty"
15/30
Jesień/Zima, 385 roku


Tsubaki pokazała Tsukune tylko zalotnie język. Oczywiście, że nie dała mu żadnych namiarów na siebie, więc jak mógł jej szukać, albo jak mógł do niej listy pisać? Przecież to było niewykonalne dla normalnego człowieka... Chociaż biorąc pod uwagę specyficzne zdolności naszego bohatera, pewnie nie byłoby to niewykonalne. Może kobieta chciała zostać odnaleziona? Może odnalezienie jej miało być czymś w rodzaju "dowodu miłości"? Czy Tsukune o tym w ogóle pomyślał? A niby tak wszystko dobrze planował i starał się tego samego nauczyć nauczyć nawet Hidekiego...
- Wybacz, wybacz, mój błąd - powiedziała Tsubaki, pozwalając, by rozmowa zeszła na inny temat. Na temat wspomnianego wyżej pouczania Hidekiego. Kusznikowi zostało zadane bardzo dziwne pytanie, na które odpowiedź musiał znaleźć. A może nie musiał, ale jego duma nie pozwalała mu na wymigiwanie się od odpowiedzi. Odpowiedź tą jednak trzeba było przemyśleć. Co by zrobił, gdyby Tsukune postanowił uderzyć go z pięści w brzuch podczas walki z wrogiem? Myślał nad tym intensywnie. Tymczasem Kuro postanowił być bardzo szarmancki i podarował Tsubaki swój płaszcz. Kobieta zdziwiła się. Czegoś takiego to jednak się nie spodziewała.
- Dzięki. - To jedno słowo... wypowiedziane przez piękną kobietę na pewno było zdolne do rozpalenia serc setek mężczyzn, ale czy akurat rozpaliło serce naszego bohatera? Kto wie? - Widzę, że jesteś na dobrej drodze do wykonania zadania, które powierzył Ci Hideki-san.
Kolejny zalotny uśmiech. Teraz to serce każdego mężczyzny pewnie rozpuszczałoby się niczym stal w ogniu kantańskich kuźni. Ale czy nasz bohater był na coś takiego podatny?

Zostawmy jednak ten temat i przejdźmy do Hidekiego. Nawiasem mówiąc, ciekawa sprawa się tutaj zrodziła. Niby Panna Kaho była w potencjalnych tarapatach, a nasi bohaterowie sobie urządzali tutaj jakieś dyskusje, podrywy, nauki... Czy był na to czas? W zasadzie to tego czasu nie było. Teraz liczyła się każda minuta. Nie... wróć! Każda sekunda. Bo kto wie co z kuzynką pięknej Tsubaki teraz może się dziać? Przecież może się tak zdarzyć, że Tsukune odnajdzie Kaho o minutę za późno... Gdyby odnalazł ją szybciej, to pewnie nie leżałaby z głową odłączoną od szyi... I wtedy pewnie będzie pluł sobie w twarz, że tak bardzo wszystko przeciągał. Ale nie chwalmy dnia przez zachodem słońca, nie dzielmy skóry na niedźwiedziu. Co się stanie w przyszłości, czas dopiero pokaże. A jeśli chodzi o czas... Hideki miał go wystarczająco dużo, by wymyślić odpowiedź. Powiedział tak:
- Po pierwsze, widząc Twoją walkę z Chizuru, wątpię, żebym był w stanie jakoś odeprzeć Twój atak lub faktycznie Ci zagrozić. Po prostu brak mi umiejętności. Nie wiem czy taka odpowiedź Cię zadowoli, ale powiem tak. Ty walczysz na średnim dystansie lub bliskim. Myślę, że preferujesz zasięg od 1 metra, w przypadku walki wręcz, do 30 metrów w przypadku używania technik. Ja natomiast jestem kusznikiem. Jeśli będę miał wroga w zasięgu wzroku, to nawet ze stu metrów mogę go ustrzelić. Preferuję walkę na długi dystans i wsparcie sojuszników z tylnych linii formacji, jeśli wiesz co mam na myśli. Zatem, jeśli złamiesz ustaloną formację i zaczniesz bez powodu się do mnie zbliżać, to uznam, że chcesz mnie zaatakować i zacznę po prostu strzelać. Ewentualnie poczekam aż znajdziesz się w odległości około 3 metrów i wtedy wystrzelę... a z takiej odległości bardzo trudno uniknąć strzału z mojej kuszy. Jeśli chodzi o walkę wręcz, to nie mam jakichś specjalnych zdolności w tym zakresie, więc pokonasz mnie bez problemu, ale wystarczy, że zauważę zagrożenie, to z dystansu sobie z nim poradzę. Oto moja odpowiedź: Najlepszą obroną jest atak. Przewidzę Twoje zamiary i zaatakuję zanim Ty zaatakujesz mnie. Nic innego wymyślić nie potrafię.
Miały być trzy metody... Hideki przedstawił jednak tylko dwie, z czym obie są tylko... wariantami jednej metody. Czy coś takiego się liczy? Czy to zadowala Tsukune?

Przejdźmy jednak do spraw najważniejszych. Tsubaki tylko kiwnęła głową, na znak, że rozumie, że Kuro musi uzyskać zgodę Kijina na udział tych, a nie innych osób. W końcu Kijin jest organizatorem całego przedsięwzięcia, nieprawdaż? To tyle, jeśli chodzi o ten temat. Natomiast najważniejsze - wisienka na torcie - hipoteza Tsukune odnośnie Kaho. Tsubaki zrobiła tylko wielkie oczy. Nie chciała w to wierzyć. Nie! Ona w to nie wierzyła!
- Bzdury pleciesz. Nikt nie wyznaczył ślubu Kaho z Kenjim. Ale nie jest wykluczone, że Kaho zna porywacza. Nie mam na to żadnych dowodów, ale może tak być. Może to nie jest w ogóle porwanie? Dobra, teraz pełne skupienie. Musimy ustalić te fakty. Co proponujesz, Kuro-san?
To bardzo dobre pytanie. Coś trzeba było zrobić, nieprawdaż? Bo jednak nie ma co liczyć, że porywacz sam się odnajdzie i wpadnie akurat na Tsukune. Take rzeczy oczywiście się zdarzały, ale kto normalny na coś takiego liczy? To byłby zbyt duży zbieg okoliczności.


Informacja dla Tsukune:
Spoiler: pokaż
Jeśli mogę Cię prosić, to w następnym poście opisz swoje śledztwo. Nie musi być dokładnie, tak w wielkim skrócie jak to wygląda. Na podstawie tego co napiszesz, ja później napiszę swój post. Jeśli Ci się nie uda odnaleźć porywacza, to jakoś postaram się załatwić ten problem ;). Ale wykaż trochę inicjatywy w tej sprawie XD.


Kolorki:
Spoiler: pokaż
- Mowa nijakiej Mariko ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFFFF]- Mowa nijakiej Mariko[/color][/b]

- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00FFFF]- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru[/color][/b]

- Mowa kusznika - Hidekiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFF00]- Mowa kusznika - Hidekiego[/color][/b]

- Mowa zabójcy - Takeo ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#000000]- Mowa zabójcy - Takeo[/color][/b]

- Mowa "niebieskiego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#0000FF]- Mowa "niebieskiego" bruneta[/color][/b]

- Mowa "czerwonego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF0000]- Mowa "czerwonego" bruneta[/color][/b]

- Mowa Kenjiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF00FF]- Mowa Kenjiego[/color][/b]

- Mowa Tsubaki ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#BF4000]- Mowa Tsubaki[/color][/b]

- Mowa Kijina ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF00BF]- Mowa Kijina[/color][/b]

- Mowa Momijiego Nara ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00BF00]- Mowa Momijiego Nara[/color][/b]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 30 sty 2019, o 17:10

Odwzajemniłem uśmiech Tsubaki
-Czy ja wiem czy to coś wielkiego? Sądzę że każdy na moim miejscu zrobiłby to samo powiedziałem spokojnie by następnie wysłuchać wypowiedzi Hideo.
-Szkoda że skupiłeś się tylko na swoim dystansie. Co prawda nie podałem odległości z której cię zaatakuję. Mogłeś chociaż pomyśleć też ewentualnie nad tym że zaatakuję cię będąc obok ciebie tak jak w tej chwili. Twój plan co do ataku z odległości jest dobry. Jednak mogłeś zasugerować też coś z bliska. Przykładowo spróbować ręką nieco odepchnąć w bok aby wykorzystać to bym uderzył przeciwnika za tobą. Ewentualnie wykorzystał ręce do zamortyzowania uderzenia i odepchnięciu się do tyłu aby móc z wyższej perspektywy zobaczyć ilu jest przeciwników ewentualnie zaatakować tego stojącego najdalej. Czyli innymi słowy staraj się poza atakiem wykorzystać też atak przeciwnika. Ale plan jaki podałeś nie był zły stwierdziłem ze spokojem po czym następnie wysłuchałem słów Tsubaki na moją hipotezę
-Jak mówiłem to tylko moje przypuszczenia i nic poza tym więc nie warto się nad tym na razie zastanawiać. Daj mi ten portret porywacza. Ja go poszukam a wy idźcie na razie do szpitala do tamtej dwójki i porozmawiajcie z nimi. Powiedzcie to co tu uzgodniliśmy a ja jak go odnajdę wrócę do was powiedziałem biorąc od Tsubaki niewielki portret porywacza by następnie za pomocą podstawowej techniki Ninjutsu wejść na dach i skacząc po nich i wykorzystując swoją umiejętność sprawdzam czy są osoby jakieś na zewnątrz. Gdy takowa się znajdzie zatrzymuję się na dachu i sprawdzam czy jest owa persona blondynem. Jeżeli tak jest przyglądam się wpierw portretowi by następnie za pomocą przemiany zmienić całkowicie swój wygląd na jakiegoś pijaczka. Po zejściu na ziemię w jakiejś bocznej uliczce "przypadkiem" wpadam na tą personę i "leżąc" na ziemi przyglądam się twarzy tej osoby. Jeżeli to on przyglądam mu się i staram zapamiętać jego chakrę. Następnie wstaję z ziemi. Przepraszam mówiąc iż się spieszę i znikam za kolejnym rogiem. Jeżeli nie znajduję tak żadnego blondyna za pomocą swojej umiejętności znajduję skupisko ludzi i po zmianie w jakąś inną osobę wchodzę do barów, restauracji i inne tego typu miejsca by znaleźć wspomnianą blond osobę. Jak i w ten sposób nie udało mi się nikogo znaleźć wtedy staram się ukradkiem przez szyby znaleźć w mieszkaniu ale niby przypadkiem po prostu zerkając. Po takich poszukiwaniach idę do szpitala gdzie powinna znajdować się reszta ekipy
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2377
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 23:14
Wiek postaci: 28
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem i trumną. Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Re: Ulice

Postprzez Yasuo » 7 lut 2019, o 00:02

Tsukune
Misja rangi C - "Krwawy Bal: Kontynuacja, Rozdział Piąty"
17/30
Jesień/Zima, 385 roku


Szybkie wyjaśnienia ze strony naszego bohatera, szybkie i szczere uśmiechy ze strony jego towarzyszy. To wszystko co stało się po słowach Tsukune odnośnie gestu jaki wykonał w stronę Tsubaki i odnośnie tego jak Hideki powinien zachowywać się w czasie walki. Tsubaki była naprawdę pod wrażeniem. Niezwykle czuły mężczyzna, znający się na walce. Hideki także był pod wrażeniem. Nauczyciel, od którego mógł się wiele nauczyć i do tego z niezwykłym podejściem do kobiet. Niby dwie te same rzeczy, ale jednak dla każdego coś innego było ważniejsze. Dla Tsubaki ważniejsza była czułość, chociaż siła też była ważna. Dla Hidekiego ważniejsza natomiast była siła, chociaż ujmowanie kobiecych serc także było ważne. Tsubaki - jak każda kobieta - szukała kogoś kto będzie jej prawił komplementy, rozpieszczał ją, pieścił... i w razie czego ją obroni. Hideki szukał kogoś kto pomoże mu wygrać pojedynek z Chizuru i fajnie by było, jakby ten ktoś potrafił rozmawiać z kobietami. Tak... Tsukune spełniał wszystkie te warunki.
Jednak przejdźmy już do konkretów, bo kuzynka Tsubaki może być w niebezpieczeństwie. Kuro-san poprosił o portret porywacza. Tsubaki tylko skinęła głową i powiedziała:
- Proszę.
Na portrecie był blond włosy mężczyzna, a może chłopak? I w zasadzie nie był on blond włosy, bowiem portret był wykonany ołówkiem, jednak każdy by sobie wyobraził wygląd tego osobnika, gdyby ktoś mu powiedział jakiego koloru ma czuprynę. Kolejne skinienia głowami i po chwili tamta dwójka udała się do szpitala, a Tsukune mógł rozpocząć swoje śledztwo. Dzięki swoim umiejętnościom mógł bez najmniejszego problemu odnaleźć skupiska ludzi. Jeszcze się tutaj szwendali, chociaż godzina do najwcześniejszych nie należała. Nasz dzielny bohater odnalazł dwóch blondynów i dwa razy odegrał swoją scenkę, jednak za każdym razem nie był to poszukiwany przez Tsukune osobnik. Wszak osób z blond włosami była cała masa... Tamci nie zwrócili na wielkiego wojownika uwagi i nie obili mu pyska.

Nasz śledczy postanowił więc... wdrożyć plan B, a może to był plan C? W Każdym bądź razie, włamywanie się do mieszkań... Czy coś w ten deseń. Jednak zanim w ogóle mógł popełnić ten największy (albo jeden z większych chociaż) bląd w swoim życiu, coś przykuło jego uwagę. Można powiedzieć, że całkowicie przypadkiem. Nieopodal szedł ulicą (jeśli Tsukune był na dachu, to pozostawał niewidoczny) pewien chłopak. Oczywiście nie był blondynem. Miał włosy koloru białego, ale - nawet z odległości - w pewnym stopniu przypominał osobę z portretu pamięciowego. Co teraz?

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Kolorki:
Spoiler: pokaż
- Mowa nijakiej Mariko ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFFFF]- Mowa nijakiej Mariko[/color][/b]

- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00FFFF]- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru[/color][/b]

- Mowa kusznika - Hidekiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFF00]- Mowa kusznika - Hidekiego[/color][/b]

- Mowa zabójcy - Takeo ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#000000]- Mowa zabójcy - Takeo[/color][/b]

- Mowa "niebieskiego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#0000FF]- Mowa "niebieskiego" bruneta[/color][/b]

- Mowa "czerwonego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF0000]- Mowa "czerwonego" bruneta[/color][/b]

- Mowa Kenjiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF00FF]- Mowa Kenjiego[/color][/b]

- Mowa Tsubaki ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#BF4000]- Mowa Tsubaki[/color][/b]

- Mowa Kijina ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF00BF]- Mowa Kijina[/color][/b]

- Mowa Momijiego Nara ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00BF00]- Mowa Momijiego Nara[/color][/b]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 8 lut 2019, o 19:47

No i w końcu dostałem portret a raczej szkic poszukiwanej przeze mnie...a raczej przez nas osoby. Przyjrzałem się dokładnie by zapamiętać dokładnie twarz owej persony. W trakcie poszukiwań co jakiś czas zamieniałem się w niego lecz od tak zmieniałem kolor włosów aby zobaczyć czy wyglądałby w nich bardziej nie do rozpoznania. Czemu to robiłem. Cóż z czystej ciekawości...no i dlatego iż widziałem jedną znajomą która zmieniała kolor włosów widocznie w naturalny sposób więc wolałem też sprawdzić różne kolory włosów. Od dla swojego duchowego zabezpieczenia się i przygotowania, aby nie okazało się że się pomyliłem a miałbym go blisko siebie. Większość opcji jakie sobie zaplanowałem poszły w diabły. Nie zostało mi nic innego jak chodzenie po ziemi i zaglądanie przez okna do budynków licząc na to iż w ten sposób znajdę poszukiwanego. Tym razem postanowiłem utrzymać inny Wygląd na rękach miałem widoczne szwy tak samo jak część ust zaszyta podobnie jak okolica prawego oka i gardło. Specjalnie tak zrobiłem aby wyglądać jak zupełnie nieistniejąca osoba...zaś jeżeli ktoś naprawdę tak wygląda to cóż...będzie miał pewnie problemy no cóż. Nim zacząłem małe obserwowanie przez okna moją uwagę przykuł osobnik który wyglądał prawie identycznie jak ten ze szkicu. Czemu prawie? Ponieważ miał zupełnie inny kolor włosów niż mi powiedziano
-Czyżby zmienił kolor? Czy używa jakichś technik? A może to byłą peruka? pomyślałem. Od razu pierwsze co zrobiłem to skupiłem się aby sprawdzić czy nie ma nikogo w pobliżu jak i również czy ta osoba nie używa technik. Następnie ruszyłem jakby nigdy nic by na niego przypadkiem wpaść. Oczywiście byłem gotowy do obrony przed jego atakiem ale w taki sposób aby wyglądało to na czysty przypadek np: przed uderzeniem w twarz przykucnąć bo znalazłem jakąś monetę, bądź się, przewróciłem. By też sprawdzić czy to aby na pewno on przyglądam się jego mimice twarzy podczas gdy takim głosem wołam
Kaho! Kaho gdzie jesteś? ciekaw jego reakcji. Gdy jakąś dostrzegam jestem bardziej świadomy że to on może być
No nie chowaj się. Kici kici aby uznał iż szukam po prostu kota o takim imieniu. Gdy dostrzegę wtedy na jego twarzy nieco wyrazu ulgi będę wtedy pewny iż to jest ten osobnik którego szukam i zapamiętuje dokładnie jego chakrę i znikam w jakimś zaułku i udaję się jak najszybciej w stronę szpitala do Hidekiego, Tsubaki i reszty.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2377
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 23:14
Wiek postaci: 28
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem i trumną. Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Re: Ulice

Postprzez Yasuo » 20 lut 2019, o 00:56

Tsukune
Misja rangi C - "Krwawy Bal: Kontynuacja, Rozdział Piąty"
19/30
Jesień/Zima, 385 roku


Znaleźć jednego blondyna wśród tysięcy innych blondynów, którzy pewnie mieszkali w tym mieście, a którzy - z racji późnej pory - siedzieli obecnie w domach, to byłby prawdziwy cud. Podobnym cudem byłoby znalezienie białowłosego osobnika wśród tysięcy innych białowłosych osobników. A jeszcze większym cudem byłoby, gdyby ten białowłosy osobnik tan naprawdę był blondynem, który zwyczajnie zmienił kolor włosów, używa jakichś technik lub nosi białą perukę. A jeszcze większym cudem i szczęściem byłoby gdyby ten białowłosy osobnik, który na prawdę jest blondynem, był tym blondynem, którego aktualnie Tsukune poszukiwał. Byłoby to wtedy niebywałe szczęście. Ot, trafić na poszukiwanego złoczyńcę zwyczajnym przypadkiem, bez żadnego konkretnego planu, bez punktu zaczepienia, bez poszlak i w wskazówek. Czyż jednak nie na to Tsukune liczył? Być może właśnie taki był jego plan. Jednak teraz pozostało ustalić tożsamość tego osobnika, którego udało się jakimś cudem odszukać. Oczywiście mówiąc "tożsamość" mam na myśli to czy jest porywaczem, bo z imienia i nazwiska Kuro-san przecież go nie zna, prawda? Jednak to jest problematyczne, bo przecież nie można wprost zapytać: "Hej! Czy porwałeś kuzynkę mojej ukochanej?" Heh... wiadomo jaka byłaby odpowiedź, ale postaram się ją tutaj przytoczyć. Brzmiałoby to mniej więcej tak: "Nie porwałem kuzynki Twojej ukochanej. Logicznie rzecz ujmując, kobieta, która pokocha takiego paskudnego chłopaka jak Ty zwyczajnie nie istnieje. A skoro nie istnieje, to jej kuzynka także nie istnieje. A skoro kuzynka nie istnieje, to nie mógłbym jej porwać, nieprawdaż? Oczywiście może istnieć jakaś kobieta, którą porwałem, ale nie jest kuzynką Twojej ukochanej, która przecież nie istnieje." Oczywiście takie rozumowanie miało jeden słaby punkt. Rozmówca nie wziąłby pod uwagę tego, że paskudny chłopak może kogoś kochać nieszczęśliwą i nieodwzajemnioną miłością.
Nasz bohater jednak miał inny pomysł. Odegrać małą scenkę z poszukiwaniem kotka. Bardzo dobry ruch. Tamten zrobił wielkie oczy i jego szok jeszcze bardziej się pogłębił. W końcu zanim Tsukune to powiedział, to tamten był już w szoku niemałym. Bo raz, zszokowała go totalnie sytuacja, że ktoś na niego wpada. Jakiś pijak czy co? Po drugie, ten "pijak" wygląda jakby był nieudanym eksperymentem jakiegoś szalonego naukowca. No i teraz jeszcze nawołuje kota imieniem, które było mu dobrze znane. Być może Kuro nie był w stanie poznać jego prawdziwych uczuć i nie wiedział dlaczego tamten wpadł w aż taki szok... Ale widział jego konsternację, co mogło zdradzać pewne istotne dla sprawy fakty.
- Co Ci się stało? - zapytał, komentując wygląd Tsukune. Generalnie ciężko było stwierdzić czy tamten rzeczywiście jest zaniepokojony, czy może kieruje nim zwykła ciekawość, bo w końcu 99% osób w takiej sytuacji zapytałoby o stan zdrowia i samopoczucie pozszywanego wybryku natury. Ot, taki odruch. A może był w tym jednym procencie, który postąpiłby inaczej? Może po prostu starał się wybadać sprawę? Bo w końcu niewątpliwie znał Kaho, ale było to imię na tyle uniwersalne, że koty również mogły takie imię nosić. Tylko co by Kaho powiedziała, gdyby się dowiedziała, że ktoś nazwał jej szlachetnym imieniem jakiegoś zawszonego dachowca? Eh... Prawdopodobnie nie byłaby szczęśliwa.
- Szukasz swojego kotka? - Zapytał w końcu, zwracając się do Tsukune tak jak się zwraca do rówieśnika. - Mam przyjaciółkę o takim samym imieniu. Podobno jej rodzice także mieli kota, który nazywał się "Kaho", którego bardzo kochali. Kotek zmarł, a potem urodziła się im córeczka. Heheheeh. Śmieszna historia.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Informacja dla Tsukune:
Możesz albo kontynuować rozmowę w tym temacie albo przenieść się do szpitala i poinformować o swoich odkryciach. Ewentualnie zrobić coś jeszcze innego.


Kolorki:
Spoiler: pokaż
- Mowa nijakiej Mariko ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFFFF]- Mowa nijakiej Mariko[/color][/b]

- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00FFFF]- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru[/color][/b]

- Mowa kusznika - Hidekiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFF00]- Mowa kusznika - Hidekiego[/color][/b]

- Mowa zabójcy - Takeo ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#000000]- Mowa zabójcy - Takeo[/color][/b]

- Mowa "niebieskiego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#0000FF]- Mowa "niebieskiego" bruneta[/color][/b]

- Mowa "czerwonego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF0000]- Mowa "czerwonego" bruneta[/color][/b]

- Mowa Kenjiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF00FF]- Mowa Kenjiego[/color][/b]

- Mowa Tsubaki ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#BF4000]- Mowa Tsubaki[/color][/b]

- Mowa Kijina ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF00BF]- Mowa Kijina[/color][/b]

- Mowa Momijiego Nara ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00BF00]- Mowa Momijiego Nara[/color][/b]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 21 lut 2019, o 19:49

-Stało? Co masz na myśli? zapytałem przekrzywiając głowę lekko na bok przyłożyłem sobie dwa palce wskazujące do skroni i po przymknięciu oczu przechyliłem się wpierw na lewo mówiąc -Pamiątki? następnie w prawo -Rangi? by na koniec przechylić się w przód a następnie wyprostować jednocześnie rozpościerając ręce na boki i kręcąc się na jednej nodze wokół własnej osi -Rangi i pamiątki. Tak oznajmiłem jakbym sam się ze sobą zgadzał
-Im ich więcej tym większe przywileje. Mniej badań. Tak dodałem kiwając głową. Pokiwałem głową na to iż szukam kota. Kiwnąłem też głową na jego historię. Wskoczyłem na płotek jaki był przy budynku stając na nim obiema nogami i opierając się również o niego rękami [tak jak zazwyczaj siedzą koty na słupie]
-A ja znam inną historię. W sierocińcu kiedyś ktoś mówił iż pewna kobieta miała wyjść za osobę której nie kochała. Wraz ze swoim ukochanym postanowili ukartować porwanie panny młodej wprost z wesela. To im się udało lecz wynajęto osobę do jej od porwania. Tak. Tak. Jednak za późno zostało powiedziane iż to było oszustwo i jej ukochany został zabity i przepołowiony jak drzewo rażone piorunem. Tak. Tak. Przepiękna historia. mówiąc to chodziłem sobie po płotku tak jakbym chodził po linie. Gdy kończyłem historię zatrzymałem się by następnie zeskoczyć i stanąć przed swoim rozmówcą
-Niosąca morał który brzmi iż zamiast być tchórzem i z takiej błahostki tracić wszystko lepiej byłoby powiedzieć prawdę. Prawda? mówiąc te słowa spojrzałem się wprost w oczy swojego rozmówcy. Mój wzrok wyglądał inteligentnie jakbym coś wiedział o nim. Czekałem aż wyczuję iż rusza ręka bądź coś podobnego aby dodać
-Jednak wyglądasz na osobę która zamiast robić taką głupotę poczekałaby do wesela. Tak tak. Poczekałaby do wesela i podczas gdy braliby ślub otworzył drzwi mówiąc "nie zgadzam się". Tak tak. To by było bardzo romantyczne. Jak w głupich książkach w których zawsze jest szczęśliwe zakończenie. Jesteś mądrą osobą która finguje porwania czy głupią która jest romantyczna? zapytałem. Powiedziałem słowa "mądrą i głupią" tak jakbym mylił te znaczenia. Odsuwając się jednocześnie od niego.
-Ooo! Gdzieś ktoś kogoś porwał. Myślisz że porwali mi moją Kaho? zapytałem ponownie zerkając w jego stronę. Byłem gotów do ewentualnego uniku ale w taki sposób aby wyglądał na przypadkowy. Po otrzymaniu od niego odpowiedzi na moje "pytania" i zobaczeniu jego reakcji postanawiam dalej "szukać kota"


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2377
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 23:14
Wiek postaci: 28
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem i trumną. Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Re: Ulice

Postprzez Yasuo » 27 lut 2019, o 20:04

Tsukune
Misja rangi C - "Krwawy Bal: Kontynuacja, Rozdział Piąty"
21/30
Jesień/Zima, 385 roku


Pamiątki? Rangi? Eksperymenty? Badania? To brzmiało doprawdy strasznie, jednak białowłosy zupełnie się tym nie przejął, a przynajmniej tak to wyglądało. Ludzie czasem robili potworne rzeczy, świat był okrutny i do niektórych widoków należało po prostu przywyknąć. Widoków i... historii. Takich historii jak ta opowiedziana właśnie przez naszego niezbyt przystojnego w danym momencie (bo normalnie to ciacho jest, a nie pospolity mężczyzna!) Tsukune. Ta historia poruszyła tamtego chłopaka, ale nie do takiego stopnia, żeby zdradzić jakiekolwiek oznaki tego, że jest rzekomym porywaczem, którego nasz dzielny bohater poszukiwał.
- Przedziwna historia - odpowiedział na zakończenie. - Gdybym ja kochał dziewczynę, która ma zostać wydana za kogoś innego, to nie wiem jak bym postąpił. Może tak samo jak ten kretyn, który stracił życie, a może zupełnie przeciwnie. Ciężko stwierdzić, nie będąc w takiej sytuacji. To tak jakbyś zapytał co bym zrobił, gdyby - Kami-sama nie dopuść - moja matka została zabita. Szukałbym zabójców na własną rękę i próbowałbym wymierzyć sprawiedliwość i zaspokoić swoje pragnienie zemsty, czy może zgłosił to strażnikom i czekał, aż oni zajmą się tą sprawą? Jedno z tych rozwiązań jest właściwe i zgodne z prawem, ale jednocześnie bardzo tchórzliwe i niepewne. Drugie wymaga niezwykłej odwagi i szaleństwa, jest trudne, ale jeśli się uda, to sprawa zostanie rozwiązana. Jednak moja matka żyje, więc nie zastanawiałem się nad tym i prawdopodobnie zrobiłbym to co dyktowałoby mi serce. No, ale na chwilą obecną nie wiem co. Rozumiesz, prawda?
Młodzieniec podał bardzo podobny przykład. Pójście na "skargę" do strażników było właściwym, zgodnym z prawem rozwiązaniem. Podobnie jak wgarnięcie na wesele i w odpowiednim momencie krzyknięcie: "NIE ZGADZAM SIĘ!" Jednak czy było skuteczne? Z pewnością dużo mniej niż sfingowanie porwania. W końcu narażał się na wyśmianie, a w niektórych kręgach nawet na szubienicę. Drugie rozwiązania były szalone i dużo bardziej ryzykowne, ale w obu przypadkach (ślubu, jak i pomszczenia matki) ich powodzenie zakańczało cały problem. Bandyci stracili życia, a wyrodni rodzice, chcący wydać swą córkę za mężczyznę, którego nie kocha, na zawsze stracili kontakt z dziewczyną, a miłość znów mogła zakwitnąć.

Tym sposobem białowłosy odpowiedział właśnie na pytanie zadane mu przez Kuro. Ciężko stwierdzić, czy taka odpowiedź zadowoliła naszego bohatera, ale co zrobić? Innej nie usłyszał. W sumie, gdyby losowemu człowiekowi na ulicy zadać takie filozoficzne pytanie, to pewnie odpowiedziałby podobnie. Może trochę mniej filozoficznie, ale podobnie. Białowłosy, jeśli był szukanym przez Tsukune porywaczem, to potrafił się doskonale maskować i nie zdradzać swoich myśli. Kontrolował swoje zachowanie i panował nad mową ciała, a także potrafił wymyślić przekonywującą, "typową" dla normalnego człowieka odpowiedź niemalże na poczekaniu. Pozostała jeszcze jedna kwestia... Kaho. I nie mówię tutaj o szukanej dziewczynie, ale o wyimaginowanym kocie, którego Tsukune wymyślił.
- Wybacz, że to powiem - odrzekł nieznajomy. - Ale Twoja Kaho jest tylko kotem. Jeśli nie jesteś obrzydliwie bogaty i porywacz nie wie, że bardzo kochasz swojego kotka, to na pewno go nie porwał. Bardziej bym obstawiał, że zwyczajnie gdzieś na myszy poluje. Albo, że zjadły ją wilki. Biedactwo... Ale moim zdaniem nic jej nie jest i na pewno dzisiaj wróci do domu.
Uśmiechnął się, próbując podnieść Tsukune na duchu, chociaż nasz bohater nie wyglądał na zrozpaczonego. Następnie ukłonił się i powiedział:
- Na mnie już pora. Dobranoc i powodzenia.
I jeśli nie został zatrzymany, to zwyczajnie sobie odszedł. Co teraz?


Kolorki:
Spoiler: pokaż
- Mowa nijakiej Mariko ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFFFF]- Mowa nijakiej Mariko[/color][/b]

- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00FFFF]- Mowa kobiety z Hordy - Chizuru[/color][/b]

- Mowa kusznika - Hidekiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FFFF00]- Mowa kusznika - Hidekiego[/color][/b]

- Mowa zabójcy - Takeo ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#000000]- Mowa zabójcy - Takeo[/color][/b]

- Mowa "niebieskiego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#0000FF]- Mowa "niebieskiego" bruneta[/color][/b]

- Mowa "czerwonego" bruneta ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF0000]- Mowa "czerwonego" bruneta[/color][/b]

- Mowa Kenjiego ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#FF00FF]- Mowa Kenjiego[/color][/b]

- Mowa Tsubaki ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#BF4000]- Mowa Tsubaki[/color][/b]

- Mowa Kijina ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[color=#BF00BF]- Mowa Kijina[/color][/b]

- Mowa Momijiego Nara ------------------------------->
Kod: Zaznacz cały
[b][color=#00BF00]- Mowa Momijiego Nara[/color][/b]
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Tsukune, Hotaka, Fumiko

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X
<Pora roku>, <Rok> roku[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]


Wzór Nowej Lokacji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][fieldset=Opis][center][img]Obrazek/Obrazki[/img][/center]
[akap]Opis lokacji[/akap][/fieldset]
[fieldset=Ważni NPC][list][*][url=LinkDoNPC][b]NPC[/b][/url] - NPC
[code][b][color=KolorekNPC]- Mowa NPC[/color][/b][/code][/list][/fieldset]
[fieldset=Plotki i Ciekawostki][list][*][b]Brak[/b] - brak[/list][/fieldset][/quote]
Avatar użytkownika

Yasuo
 
Posty: 1239
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 20:57
Wiek postaci: 23
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
- 2 bokkeny (znajdujące się w pochwie przy pasie po prawej stronie)
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
Multikonta: Brak

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 4 mar 2019, o 19:56

-Owszem rozumiem. Ja wybrałbym obie opcje. Poinformowałbym straż mówiąc. Zajmijcie się tym szybko bo zamierzam zająć się tą sprawą sam. Informuję was tylko. Poinformowałem ich? Tak. Ostrzegłem ich że pragnę zemsty? Owszem. Więc z jednej strony postąpię właściwie z drugiej zaś to co podpowiada mi mój umysł żądny w danej chwili zemsty. Lecz jakby nie było zemsta ciągnie za sobą kolejną zemstę. Sam wiem o tym doskonale. Jednak udało mi się uciec z tego kręgu. oznajmiłem obracając się od tak na jednej nodze z drugą wyciągniętą w bok podobnie jak z rekami i z dziwnym uśmiechem na ustach.
-Uwierzyłbym w twoje słowa lecz moja Kaho jest zbyt mądra. Ma przy sobie wiele cennych i drogich informacji na wiele grubych ryb jak i przywódców wiosek czego mało kto wie. Zwłaszcza wiele powiązań z osobami z sierocińca gdzie niektórzy trafiają na hmm...rozwiązanie języka? Tak. A tak pora się pożegnać. W razie gdyby ktoś szukał takiej osoby jak ja to nie mów że mnie widziałeś bo znowu przez kilka tygodni nie zobaczę obecnego tu błękitnego nieba i słońca mówiąc to uniosłem ręce w górę. Po czym nie czekając na jego odpowiedź od tak wskoczyłem sobie na dach budynku [a raczej szybko się wspiąłem] i w taki sposób zniknąłem mu z oczu. Gdy do tego doszło szybko udałem się do szpitala gdzie mieliśmy się wszyscy spotkać.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 2377
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 23:14
Wiek postaci: 28
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem i trumną. Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kōtei (Osada Rodu Uchiha)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość