Siedziba władzy

Re: Siedziba władzy

Postprzez Exodia » 31 paź 2017, o 13:03

Plotki o liderce nie były tylko plotkami, nawet Tensa była w stanie docenić jej walory estetyczne. Na pewno taka osoba lepiej wzbudzała zaufanie, przynajmniej biorąc pod uwagę opinię większości. Kobiety ładne mają w życiu łatwiej i taka była prawda, jak łatwo miała zatem Katsumi? Nie było czasu na rozmyślanie, Shirei-kan wydawała jasne polecenia. Usiąść i opowiedzieć o wszystkim. O swoim rozwoju, przeciwnikach z którymi miało się styczność... Brzmiało niczym standardowy raport z dokonań, który zazwyczaj spisywało się na papierze. Czy liderka naprawdę chciała zaprzątać sobie głowę osobiście? Tensa mówiła wszystko, począwszy od dziwnych grup które pojawiły się na terenie prowincji, do porwania jej siostry przez jednego z tropicieli. Wszystko jak na spowiedzi. Po tym wyznaniu liderka westchnęła cicho.
- Rozumiem, dowiedziałam się o tej sytuacji. Przykro mi że twoja siostra także została w to wciągnięta. Na pewno można było uniknąć tej sytuacji. Ale przejdźmy do konkretów. - powiedziała, już z nieco mniejszym uśmiechem. Widać po niej było że faktycznie jest jej przykro. Po słowach tych zaczęła sprzątać na biurku. Sprzątać papiery do szuflad, zgarniać zwoje na półki. Pozostał jedynie jeden, rozłożony przed Katsumi.
- Z uwagi na twoje dokonania i zasługi dla Sogen, chciałabym uhonorować cię awansem. Z Doko na Akolito. Jest to w dużej mierze symboliczne, ale nowa ranga pozwoli ci na podejmowanie cięższych zadań niż do tej pory. I oczywiście inaczej patrzy się na kogoś kto jest wyżej niż Doko. Może dla niektórych to zbędne, ale szacunek mieszkańców to bardzo ważna rzecz w profesji Shinobi. Mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko? - namoczony atramentem pędzelek zawisł tuż nad powierzchnią zwoju, czekając na kilka ruchów osoby trzymającej, żeby przypieczętować decyzję.
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 806
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: Siedziba władzy

Postprzez Tensa » 31 paź 2017, o 18:17

Chociaż miała złożyć raport, wydawał jej się niezbyt emm... formalny, w jakiś sposób nieodpowiedni. Jednak mimo to liderka wysłuchała jej opowieści. Tajne organizacje, mafia działająca jeszcze do niedawna na terenie Sogen, no cóż jej wyczyny były chyba większy niż jej się to wydawało. Katsumi zapewniła również o tym, że cała sytuacja z tropicielem nie jest jej obca i złożyła wyrazy współczucia, które wydawało się szczere. Nie, nie wydawało, Katsumi naprawdę współczuła całej tej sytuacji. Z każdą chwilą Liderka urzekała ją coraz bardziej, zwłaszcza jej włosy, czerwone, tak podobne do tych które nosiła jej ukochana Kobieta chciała przejść do konkretów, tak więc Tensa zamknęła swoje usta, chociaż w jej głowie pojawiła się scena niemalże identyczna do tej z Kazuo, lecz do ściany przykuta była liderka, a ona... poczuła dziwne gorąco. Gdyby Katsumi nie zaczęła mówić jej wyobrażenia mogły by pójść nieco za daleko.

Na wieść o swoim awansie oczy białowłosej rozszerzyły się do niemożliwych wręcz rozmiarów. Ona? Akolitą? Do tej pory nie czuła się gotowa, lecz skoro zdobyła wystarczające uznanie u samej liderki nie mogła odmówić. Chociaż starała się nie pokazać zbyt wiele emocji jej uśmiech mówił wszystko, a emocje zmieniły się o 180 stopni.
-Jeśli pani tak uważa, ja... ja jestem gotowa, zrobię co w mojej mocy żeby przynieść dumę wiosce.- powiedziała zaskoczona. Formalności trwały jeszcze chwilę po której opuściła budynek rady...


z/t
Obrazek
Avatar użytkownika

Tensa
 
Posty: 825
Dołączył(a): 2 kwi 2017, o 08:15
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Długie splecione w warkocz srebrne włosy. Fiołkowe oczy. Czarny bezrękawnik, spódnica i duże piersi. Przeciętny wzrost, ochraniacze na przedramionach. Zabandażowany prawy piszczel, siniak po prawej stronie szczęki.
Widoczny ekwipunek: Dwie kabury na broń
Torba
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3499
GG: 46974707
Multikonta: Anaki

Re: Siedziba władzy

Postprzez Takeshi » 31 paź 2017, o 18:27

Takeshi
 

Re: Siedziba władzy

Postprzez Kyoushi » 26 lis 2017, o 20:46

    Dotarłszy do siedziby, białowłosy był prawie, że na wpół przytomny. Kompletnie nie pamiętał drogi powrotnej, a chłopaki chyba musieli się namęczyć, by przenieść tu tego małego bydlaka. Zdawał sobie sprawę gdzie jest, jednak nie miał siły nawet mówić w obecnej chwili, póki nie usiądzie na czterech literach. Nie wiedział jeszcze czy dotarł do gabinetu wielmożnej, czy znajduje się przed budynkiem, był praktycznie zdany na los dwóch Shinsengumi, którzy wykonywali rozkazy Sowy, a Wilk przez całą drogę mu towarzyszył. Dostając się do pałacu, szukał tylko siedzenia, a gdy już je otrzymał, odchylił swoją głowę, maksymalnie do tyłu, by pokazać twarz i to cierpienie, które go dotknęło, mimo, że nie było ono w większości fizyczne. Wypowiedział także pierwsze słowa:
    - Przybyłem do Shirei-kan.. Złożyć raport z misji.. - powiedziawszy, przechylił się o przodu, opierając swoją twarz w dłoniach i wypatrując najważniejszej osobistości w Sogen...
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 534
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Siedziba władzy

Postprzez Exodia » 27 lis 2017, o 17:08

Wycieńczony Shinobi przybył do siedziby władzy i opadł natychmiast na pierwsze wolne miejsce siedzące. Traf chciał że była to całkiem wygodna kanapa. Wyjątkowo kojąca biorąc pod uwagę wszystko to czego doświadczył młodzieniec. Ekspedycja, spotkanie z bestią, walka z dzikusami, zdrady... To może wymęczyć psychicznie. Kyoushi, gdy tylko padł na mebel, zgłosił gotowość do zdania raportu z misji. Wszyscy zebrani, szczęśliwie nie było ich wielu, zwrócili swoją uwagę na to nietypowe oświadczenie. Chociaż bardziej na jego stan niż na słowa, aczkolwiek w pomieszczeniu zapadła cisza. Dopiero jedna z kobiet stojąca przy recepcji, po krótkiej chwili, podeszła do niego.
- Rozumiem. Proszę ze mną. - powiedziała, po czym starała się pomóc Kyoushiemu w podniesieniu się. Jeśli to nie wystarczy to jeden z obecnych w pomieszczeniu pomoże jej w tym zadaniu. Skierowali się, prowadzeni przez kobietę, w stronę gabinetu liderki. Nikt nie zadawał żadnych pytań, najwidoczniej byli wcześniej o tym poinformowani. Po kilku minutach trójca dotarła do drzwi wejściowych. Strażnicy zapukali, po czym "przejęli" Kyoushiego, wprowadzając go do gabinetu. Liderka już czekała. Jak zawsze o nienagannej aparycji, zarówno pod względem ubioru, jak i naturalnego piękna. Czekała w napięciu, a przynajmniej na taką wyglądała. Kiwnęła głową w podzięce za eskortowanie Kyoushiego, po czym gdy tylko zostali sami, wstała i podeszła bliżej krzesła na którym spoczywał jej gość. Jej czarne oczy skupione były tylko na jego osobie.
- Czy jesteś w pełni świadomy tego, co stało się po drugiej stronie Muru? Opowiedz mi wszystko co wiesz,
ze szczegółami.
- powiedziała, a w jej głosie można było usłyszeć istne bogactwo emocji, tłumionych przez stanowcze podejście. Zanim jeszcze zaczął, westchnęła cicho.
- Chciałbyś się czegoś napić? Cała sytuacja musi być dla ciebie bardzo męcząca...
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 806
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: Siedziba władzy

Postprzez Kyoushi » 27 lis 2017, o 20:46

    Pierwsze wolne miejsce okazało się tym, na którym mógł odzyskać najwięcej siły. W końcu przewygodna kanapa przyjęła go jak łóżko we własnym domu. Mimo to, musiał wykonać misję do końca, a miała się ona zakończyć dopiero po zdaniu raportu u kierowniczki, której jeszcze nie widział tego dnia. Po jego słowach za chwilę nastała cisza. Wtem mógł ukazać swoje krwisto-czerwone oczy, które ujawniały trud tej misji. Kobieta zareagowała dość szybko, odpowiadając i pomagając wstać młodzieńcowi, który tylko wskazał ręką, próbując przywołać jednego ze strażników by pomógł. W końcu nie chciał aż tak wspomagać się kobietą, która nie powinna mu pomagać. Niech strażnicy pomogą, no i w końcu tak też zrobili wprowadzając go na salony. Gdy tylko wszedł, jakby stracił część siebie, został usadzony na jednym z krzeseł, a głowa klanu Uchiha podeszła do niego, zadając pytania, jednocześnie wydawała się na nieco podekscytowaną, że jej podopieczny, którego przyjęła pod swoje skrzydła - uszedł z życiem i nie tylko... Słuchając co ma do powiedzenia, w końcu odsapnął, odciągnął grzywkę, przeciągając dłonią w tył głowy i odpowiedział:
    - Byłem świadomy, aż do tego momentu... Bijuu... - powiedział, spoglądając na swoje dłonie. Nie mógł pojąć co się dokładnie wydarzyło. - Dziękuję Katsumi-sama. Cokolwiek, byle by nawilżyć usta.. - powiedział, znów opuszczając głowę i dodając - Dzicy nie są tacy jak przypuszczałem. To co się tam wydarzyło.. To zupełnie inny świat. Oni nie są bezbronni... - dopowiadał, dopiero nabierając sił, zagłębiając się w to co dopiero miał powiedzieć. Ile widział i ile wie. Póki co musiał się wyluzować i zacząć mówić z sensem, jednak tylko ona mogła go nakierować. Sam był zbyt słaby.
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 534
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Siedziba władzy

Postprzez Exodia » 29 lis 2017, o 12:53

Czy to co się działo było naprawdę? Wszystko wydawało się nierealne, zupełnie jak wyjęte ze snu. Ogromne gady, dzikusy używające notek, dziwne atramentowe bestie. A jednak trupy były prawdziwe. Ludzie faktycznie ginęli od tych nierealnych wydarzeń. Odnosili obrażenia, czuli ból. Kyoushi mógł nie do końca zdawać sobie z tego sprawę, ale jako członek ekspedycji był narażony na podobne doświadczenia co obrońcy. Poza kilkoma wyjątkami, takimi jak spotkanie z Biju...
- Dla mnie też było to spore zaskoczenie. Dzikie, prymitywne ludy, korzystające z narzędzi i technik Shinobich, a nawet z własnych jutsu. Nikt się tego nie spodziewał. - powiedziała, podając Kyoushiemu kubek wypełniony chłodną wodą. Przyjął ją z wdzięcznością, na pewno przyjąłby cokolwiek byleby było płynne i do wypicia. Usiadła naprzeciwko, podpierając się łokciami o biurko i ze splecionymi dłońmi na wysokości twarzy.
- Otrzymałam raport o wszystkim co się działo, nie musisz się kłopotać. Jako grupa ekspedycyjna weszliście w walkę z dzikusami. A potem Biju uciekł. Tak przynajmniej brzmi oficjalna wersja. - powiedziała ze śmiertelną wręcz powagą, jakby każde jej słowo miało zwiastować najgorsze. Jakby dotyczyło przyszłości całego klanu Uchiha. A w tym wszystkim on - człowiek który zyskał sobie zaufanie rodu. Który dla swojej liderki gotów był nawet na wyruszenie na wyprawę za Mur z wysokim prawdopodobieństwem śmierci.
- Masz na swoim ciele pieczęć. Poszukaj jej w tym momencie, jest dość spora. Prawdopodobnie na brzuchu. To tam jest Biju. Nibi zapieczętowany jest w tobie, Kuoushi-san. Zostałeś Jinchuurikim. - jej oczy, mimo że całkowicie poważne, miały w sobie jakąś niewielką iskierkę. Jak gdyby mimo całego zmęczenia i presji psychicznej związanej z niedawnymi wydarzeniami nadal miała trochę wigoru. W przeciwieństwie do Kyoushiego, jakakolwiek reakcja mogła być zrozumiała. Strach, panika, złość, rozpacz... Wszystko w tym momencie mogło go przytłaczać, zajmować głowę. Ale liderka nie przerywała.
- Pieczęć jest potężna i nie złamie się ot tak. Jednak to, co w tym momencie będzie powiedziane w tym gabinecie, nigdy nie może wyjść poza niego. Dla bezpieczeństwa twojego i całego Rodu Uchiha. Rozumiesz?
Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 806
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: Siedziba władzy

Postprzez Kyoushi » 4 gru 2017, o 19:44

    Teraz to chyba nic nie było pewne. Czy to była rzeczywistość czy tylko jakiś sen. Białowłosy shinobi nie zdawał sobie sprawy co tak naprawdę się do tej pory wydarzyło i co działo się teraz. Młodzieniec, kontynuował jednak parcie w tej pseudo-jawie, której nie mógł rozgryźć. Po tym co się wydarzyło, musiał jednak nabrać pewności, że wszystko potoczyło się po jego myśli – w końcu dotarł do informacji, które potrzebowała Katsumi-sama. Wszystko co przeżył na ekspedycji to kopalnia złota.
    - Na szczęście Sowa nie była pierwszym lepszym przewodnikiem. Dobrze nas prowadziła mimo zaskoczenia.. – rzucił, zdając sobie sprawę, że jako ostatnia osoba w tamtej grupie miał sporo wyzwań na karku, które jakoś udało się przezwyciężyć. Po chwile otrzymał wodę, którą wychylił jednym haustem, jak widać, był niebywale spragniony. Shirei-kan usiadła naprzeciwko, wpatrując się w zmęczonego wojownika, mówiąc co już wie. Kyu nie był zaskoczony, że wiedziała już wszystko – w końcu przybył tu chyba jako ostatni, mimo, że miał być tym pierwszym. No cóż, pewne wydarzenia go powstrzymały.
    - A to ja miałem przynieść jak najwięcej treści. Mam nadzieję, że nie zawaliłem misji – powiedział, delikatnie się uśmiechając i wciąż odczuwając skutki pieczętowania, wiercąc się jak dzik po lesie. Krzesło było wygodne, a mimo wszystko nie mógł usiedzieć. – Bardzo ciekawy raport, ale… - tutaj się zatrzymał, gdy tylko ona nawiązała do pieczęci na ciele białowłosego. Ten bez zastanowienia podciągnął zbroję wraz z koszulką. Wiać było pieczęć, której wcześniej nie spostrzegł. To nie był sen – tylko tyle mógł wywnioskować.
    - Kim? Nibi we mnie? Jinchuuriki? – spoglądając kolejny raz na pieczęć, na swoje ręce, a później na liderkę, jego twarz sama zdawał się zadawać miliony pytań. Pot zalał jego twarz, a zdenerwowanie zaczęło dawać się we znaki. Nerwowo chciał wstać, jednak to nie było takie proste. Pozostał w pozycji siedzącej.
    - Rozumiem. Ale co to ma wszystko znaczyć.. – zapytał, nie wiedząc co teraz go czeka, gdy stał się pojemnikiem na demona.
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 534
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Siedziba władzy

Postprzez Exodia » 8 gru 2017, o 00:14

Zdanie raportu nie okazało się do końca konieczne. Wydarzenia które miały tam miejsce i tak zostały odpowiednio przekazane. Możliwe że żołnierze napisali swoje zeznania i wcześniej złożyli je na biurko. Albo też inni Shinobi, może nawet sam Mur postanowił odpowiednio powiadomić Katsumi o przebiegu wydarzeń. Dlatego też zeznania jednego najemnika nie musiały mieć aż takiego znaczenia. Nawet jeśli był członkiem Ekspedycji, czyli tą która mogła dostarczyć największej ilości potencjalnych informacji. No i w grę wchodził demon. A nawet jeśli informacje miały znacznie, to były zdecydowanie ważniejsze rzeczy. Jeśli demonem i jego posiadaniem nie można było nazwać ważną rzeczą, to prawdopodobnie nigdy takowa się nie pojawi. Jedna osoba nie rozumiała niczego, druga rozumiała i chciała tą pierwszą uświadomić. Ekspedycja sama w sobie nie była już najważniejsza.
- Nie oczekuję że zaakceptujesz to od razu. Byłabym wręcz zdziwiona gdyby to się stało. Najważniejszym jest, żebyś zdał sobie sprawę co wiąże się z aktualną sytuacją. - powiedziała Katsumi, nadal czujnie wpatrując się w swojego rozmówcę, który zdążył już sprawdzić istnienie pieczęci. Takie prozaiczne rzeczy jak widok samej pieczęci nie zrobił na niej żadnego wrażenia. Nic dziwnego, została postawiona przed faktem dokonanym - Kyoushi nosił w sobie demona, czy się to jej podobało czy nie. Nie potrzebowała dowodu, skoro sama wysunęła stwierdzenie którego musiała być absolutnie pewna. Zresztą czy ktokolwiek z Muru, kto by ją powiadomił, mógłby ją oszukać? Po chwili liderka wstała, samej sięgając po wodę i pijąc.
- Na pewno znasz legendę o Rikudō Senninie, Mędrcu Sześciu Ścieżek. Tym który zmierzył się z Demonem o Dziesięciu Ogonach i zapieczętował go w swoim ciele. Został pierwszym Jinchuuriki. Bez względu na to czy jest to prawda czy nie, tobie przydarzyło się coś podobnego. Jesteś naczyniem dla demona, zamkniętego w tobie w ostatniej fazie wyprawy za Mur. A pieczęć utrzymuje go przed wydostaniem się. - presja wywierana tymi słowami musiała być potężna. Mowa w końcu o czymś ogromnym, większym niż budynki, zdolnym do niszczenia wiosek. I to wszystko było w tym małym znaczku. sztuka Fuuinjutsu owszem pozwalała zamykać ogromne miecze w małych zwojach, aczkolwiek... czy naprawdę dało się upakować coś tak potężnego?Do ciała człowieka?
- Nie wiemy wiele o Jinchuurikich. - kontynuowała, kiedy upewniła się że Kyuoshi przetworzył informacje które do tej pory mu przekazała - Aczkolwiek jestem pewna jednej rzeczy. Jeśli zginiesz, demon się uwolni. Nie muszę ci chyba mówić jakie będą tego konsekwencje. Dlatego najważniejszą rzeczą w tym momencie jest twoje życie. - groźba śmierci to równocześnie zagrożenie dla wszystkich wokoło. Uwolnienie się demona w środku osady mogłoby nieść ze sobą opłakane konsekwencje, poza śmiercią Kyoushiego. Ciężar na jego ramionach był cały czas zwiększany. Liderka nie wyglądała na szczęśliwą z powodu swoich słów, Shinobi mógł dostrzec ślady wilgoci na jej czole.
Najwidoczniej wizja pojawienia się demona pośrodku osady Uchihów była nadzwyczaj stresującą rzeczą.
- Zgodnie z legendami Rikudō Sennin był w stanie okiełznać moc demona i za jej pomocą odbudował świat.
Jeśli są one prawdziwe także i w tym aspekcie, to możliwe że w twoim przypadku taka sytuacja może również zaistnieć.
Teoretycznie.
- subtelność zdecydowanie nie była mocną stroną kobiety, która teraz prosto z mostu mówiła Kyoushiemu o potencjalnych konsekwencjach i nie było nawet pewnym czy Kyoushi będzie w stanie z tym żyć. Zaplotła ręce i oparła się łokciami na biurku, czekając w skupieniu na odpowiedź.

Administrator Fabularny
W razie jakichkolwiek pytań czy spraw, pisać na gg/PW. Chętnie pomogę : )
Avatar użytkownika

Exodia
Administrator
 
Posty: 806
Dołączył(a): 8 gru 2015, o 15:36
Wiek postaci: 0
Ranga: Admin Fabularny
GG: 45935453
Multikonta: Murai

Re: Siedziba władzy

Postprzez Kyoushi » 10 gru 2017, o 23:06

    Niestety, a może i stety. Raport był zbędny i obyło się bez niego – a może to i dobrze. Czerwonooki mógł skupić się na swojej osobie i zrozumieniu tego co się wydarzyło. Wszystko wskazywało na to, że ludzi z muru przedostali się tutaj wcześniej i wyręczyli białowłosego. Trafiając do grupy ekspedycyjnej nie spodziewał się również co się wydarzy i że demon trafi do niego. Że stanie się jego pojemnikiem – bo przecież nie władcą, nie zdając sobie aż do tej pory świadomości z tego, że takowy istnieje i może zostać zapieczętowany w czyimś ciele. Kobieta próbował tłumaczyć dalej, a białowłosy w tym czasie opuścił zbroję i koszulę, przecierając swoje śnieżnobiałe włosy z niedowierzania. Wielokrotnie je potarmosił, a następnie się oparł, kładąc dłonie bezwładnie na kolanach. W jego oczach była pustka.
    - Nie wiem co mogę zaakceptować. To się już stało bez mojego zdania. Najgorszym jest, że nie wiem co dalej. Co się stanie… - chłopak był bezradny, przyduszony tą energią i mocą, która mogła w każdej chwili się go pozbyć, bo przecież skąd mógł znać siłę pieczęci. Białowłosy w tym czasie wysłuchał co ma o powiedzenia kobieta, która zaczęła przytaczać legendę Rikudo Sennina, Mędrca i najpotężniejszego, twórcę chakry, który stąpał po tej ziemi. Właśnie w tej chwili, błysk i nic więcej. W jego głowie rodziła się nowa myśl.
    - Pierwszy Jinchuuriki, a ja jestem tym kolejnym… - rozmyślał, przyswajając każde słowa, jakby był na jakiejś lekcji w szkole, bądź akademii. Chłonąć wiedzę, która płynęła z ust doświadczonej liderki klanu Uchiha. Gdy zaczęła mówić o śmierci, odciął się całkiem. Co będzie go interesował świat po jego śmierci? Nie żyje dla nikogo, aktualnie tylko dla siebie, więc takie tezy mogła sobie oszczędzić. Ale nie musi się tym dzielić, więc tego nie zrobi.
    - Nie umrę. Nie teraz. Póki nie rozwikłam tego co się dzieje z demonem i tym całym… Byciem Jinchuuriki. Jednak spodziewam się, że już nie będę miał takiej swobody w działaniach jak dotychczas? – zamyślił się, zadając dość swobodne pytanie, na które znał odpowiedź, jednak wyszło jak wyszło. Mógł budować tak swoją nie tylko przewagę nad wszystkimi, strasząc demonem czy wykorzystując fakt bycia nietykalnym pojemnikiem, bombą zegarową czy puszką Pandory. Miał jednak na uwadze fakt, że miał o tym nie mówić, więc szybko pomysł odszedł w zapomnienie. Krople potu na kobiecej twarzy pięknie podkreślały jej zakłopotanie, które tak bardzo starała się ukryć. Aktualnie to zmęczony Kyu mógł się najmniej przejmować. W końcu stał się oczkiem w głowie Sogen.
    - Jeśli tylko istnieje taka możliwość… Dowiem się w jaki sposób. Teraz na to skieruję swoje priorytety rozwoju. Muszę wiedzieć jak okiełznać tę moc i wykorzystać ją. Wykorzystać by naprawić co zostało zepsute… - zarzucił, wiedząc, że kobieta będzie chciała go po czasie wykorzystać. Póki co może tylko pomóc. Później? Później będzie co ma być…
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 534
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 19
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Kōtei (Osada Rodu Uchiha)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość