Ulice

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 21 paź 2018, o 12:13

I spokojnym krokiem z karczmy na obrzeżach wioski dotarłem do centrum. Raczej byłem już bliski centrum. Spokojna w miarę prosta droga pokazywała jak ludzie sobie się szwędają w tę i na zad. Wchodzą do jakichś lokali z jedzeniem, piciem, sklepów. Ot miejsce gdzie ludzie przeważnie chodzą po pracy bądź dla zwykłej czystej rozrywki.
-No to teraz pytanie gdzie się dalej udać mruknąłem do siebie pod nosem. Bez pośpiechu szedłem sobie ulicami szukając tego co powinienem znaleźć. Czyli ludzi. Tak potrzebowałem akurat ludzi. Sam się sobie dziwiłem że dałem się wrobić w taką brudną robotę z szukaniem ludzi. Westchnąłem bezgłośnie. Oparłem się lekko plecami o jeden z budynków aby zebrać na spokojnie myśli i zastanowić się gdzie dalej się stąd udać.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1679
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 24
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Ulice

Postprzez Yasuo » 22 paź 2018, o 23:25

Tsukune
Misja rangi D - "Krwawy Bal: Kontynuacja, Rozdział Trzeci"
1/15


Samotny strzelec, wilk niemalże - Tsukune - teraz wrobiony jednak w bycie niesamotnym. Zlecenie doboru towarzyszy. Jak mu podołać? Oczywiście szukać ludzi, tak gdzie ludzie przebywają. Jednak samo przyjście w takie miejsce nie wystarczyło. To tak jakby podejść do stogu siana i liczyć na to, że szukana igła sama się pokaże. Co prawda, takie cuda się zdarzały. Kto znał członka szczepu Maji (lub sam był takim członkiem), ten pewnie nie zdziwiłby się, jakby ta igła rzeczywiście sama wyszła ze stogu. My tutaj mieliśmy stóg siana, mieliśmy pewnie gdzieś te 15 szukanych igieł. Na pewno gdzieś tutaj się ukrywały. Jednak czy posiadamy umiejętności Maji'ch? Kto wie? Kto wie?
A może igieł tutaj nie było? Może był tylko stóg? A igły były w innym mieście? W innym stogu? Może Tsukune będzie musiał wybrać się do sąsiedniej prowincji? To jednak było bardzo mało prawdopodobne, prawda? W końcu mnóstwo tutaj było Uchihów chociażby. W końcu oni władali tą krainą. Póki co jednak Kuro nie miał szczęścia. Nie rzucił mu się w oczy żaden osobnik (albo osobniczka), który miałby chociażby sierp przy pasie, który mógłby wbić w ciało potencjalnego bandyty. O torbie wypchanej kunaiami, shurikenami, wybuchowymi notkami i innym niezwykle niebezpiecznym badziewiem, nie wspominając. A zauważenie katany w tym zbiorowisku ludzi, to już w ogóle byłby cud, prawda? Trzeba było obrać jakąś inną taktykę.
Chociaż na dobrą sprawę. Ciężko tutaj mówić o jakiejś taktyce poszukiwania członków straży. W końcu zachowanie Tsukune nie wykazywało takich motywów. Nie stanął po to, by przyglądać się ludziom, chociaż mimowolnie (o ile nie zamknął oczu) ich widział. Przystanął po to, by przemyśleć swój plan. Więc póki co plan jednak zdawał egzamin. Bo w końcu Tsukune myślał, prawda? Prawda? Teraz tylko musi zacząć realizować to co wymyślił, bo Kijin wcześniej wróci, niż Tsukune kogoś znajdzie. Co więc teraz pocznie nasz bohater?
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Gan

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
Pomysłowy Dobromir
 
Posty: 709
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Miecz-tasak w kawałkach (znajdujący się w pochwie na plecach) - jego imię to Tsume ( 爪 ) co oznacza "Pazur" albo "Szpon". Główna, bojowa "część" tego miecza ma ostrze o długości około 20 cm.
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 23 paź 2018, o 10:21

Nie widziałem aby ktoś tutaj posiadał jakąkolwiek broń. Westchnąłem bezgłośnie. Chociaż w miejscu którym byłem powinno być chociaż trochę shinobich. Zamknąłem oczy. Złożyłem jedną pieczęć i skupiłem się aby sprawdzić miejsce gdzie znajdowałaby się spora ilość shinobi. Zapewne najwięcej będzie w jakiejś karczmie albo innym lokalu. Gdy wyczułem miejsce gdzie jest większe skupisko błękitnej energii tylko nie zwyczajnych ludzi to otworzyłem oczy i spokojnym krokiem skierowałem się w tamtą stronę. W głowie przeklinając sam siebie że zgodziłem się na taką głupotę. Cóż zgodziłem się to się zgodziłem więc nie pozostało mi nic innego jak wykonać aktualną część swojego zadania które mi powierzono.

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1679
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 24
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Ulice

Postprzez Yasuo » 24 paź 2018, o 08:36

Tsukune
Misja rangi D - "Krwawy Bal: Kontynuacja, Rozdział Trzeci"
3/15


Sytuacja nie była zbyt ciekawa. Nie chodzi mi tutaj bynajmniej o to, że życiu i zdrowiu naszego bohatera coś zagrażało, wszak ktoś mógłby pomyśleć, że właśnie o to chodzi - tak się bowiem przyjęło, że sytuację beznadziejną i śmiertelnie niebezpieczną nazywa się "nieciekawą". Ja jednak powiem, że taka sytuacja byłaby na pewno ciekawsza niż obecna sytuacja Tsukune. Tsukune bowiem znalazł się w sytuacji naprawdę nudnej. Miał zwerbować 15 strażników, a nawet nie wiedział gdzie ich znaleźć.
Miał jednak swoją tajną broń na takie sytuacje. Coś co pomoże rozwiać tą nudę i popchnąć całą sprawę do przodu, by nie mówić przedwcześnie "do szczęśliwego końca", bo różnie być mogło, nieprawdaż? Przeznaczenia wyczuć nie potrafił. W każdym bądź razie, wyczuł duże skupisko wojowników w pobliskiej - inaczej być nie mogło - karczmie. To nie było to samo miejsce, w którym spotkał się z Kijinem. To była jakaś inna karczma. Znaczy... Tsukune nie wiedział, że Ci ludzie właśnie ucztują w budynku. Mógł jednak przypuszczać. Skupisko tych ludzi oddalone było o jakieś 500-600 metrów od Kuro.
Mało tego, Tsukune mógł wyczuć dwie bardzo silne chakry, zmierzające w jego stronę. Te chakry, a także wspomniany wyżej ryokan były ukryte przed wzrokiem chłopaka. Ukrywała je fasada licznych zakrętów i innych budynków. Lada moment jednak tamta dwójka powinna już wyjść zza zakrętu i stanąć z Tsukune twarzą w twarz.
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Gan

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
Pomysłowy Dobromir
 
Posty: 709
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Miecz-tasak w kawałkach (znajdujący się w pochwie na plecach) - jego imię to Tsume ( 爪 ) co oznacza "Pazur" albo "Szpon". Główna, bojowa "część" tego miecza ma ostrze o długości około 20 cm.
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 24 paź 2018, o 11:24

Nadal jestem zaskoczony tym jak to ustrojstwo dobrze działa. Szkoda tylko ze zdobyłem je a raczej opanowałem w dość nieprzyjemnym okresie życia. No nic teraz przynajmniej się to przydaje i to bardzo.
-Niedaleko jest skupisko shinobich. Jakichś dwóch też tu idzie. Czekać na nich i zagadać jak jakiś nielegalny sprzedawca czy "przypadkiem" na nich wpaść przy wychodzeniu z zakrętu? pomyślałem. W sumie to chyba lepiej będzie zobaczyć jak wyglądają ci którzy tutaj idą i wtedy ich po prostu zapytać. Tak też więc zrobiłem. Poczekałem aż zobaczę ich wygląd i ewentualnie uzbrojenie [jak kolwiek to by nie brzmiało]. Nawet jak nie widziałem niczego ciekawego postanowiłem zagadać
-Przepraszam nie wiedzą Państwo gdzie mógłbym znaleźć chętnych shinobi do pracy? zapytałem. To chyba najlepsze co mogłem zrobić. Nie pytać ich od razu czy chcą zarobić bo wiedzieli by a przynajmniej podejrzewali że coś umiem. W ten sposób mogą tylko przypuszczać że jestem shinobim po uzbrojeniu ale raczej nie zbyt groźnym i może chętniej ze mną chwilę zagadają bo sądząc po tym jak szli to zbytnio im się raczej nie spieszyło. Więc zapewne chwilka rozmowy z nieznajomym i ewentualnie krótka pomoc aby ukazać jak obywatele są uprzejmi i bla bla bla sprawi ze mi pomogą bądź wskażą drogę...ale jak to będzie to nikt tego nie wie poza kreatorem tego świata...czy jak to się inaczej nazywało?
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1679
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 24
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Ulice

Postprzez Sagisa » 24 paź 2018, o 23:30

Pozory mylą. To, co w pierwszej chwili wydaje się być rzeczą normalną, może okazać się czymś nadzwyczajnym. A rzeczy nadzwyczajne nie zawsze bywają tymi dobrymi. Czy jednak istnieje jakaś realna granica między tym, co dobre a złe? Odwieczna walka dobra ze złem wciąż trwa, a wyznacznikiem jednego i drugiego jest człowiek. Wszystko jest subiektywne.
Z pozoru zwykła scena przekazania bukietu kwiatów miała drugie dno, mroczny sekret. Staruszka cierpiała, było to widać w jej spojrzeniu zasnutym łzami, drżeniu ciała targanego szlochem. A Sagisa aż za dobrze wiedziała, co znaczy cierpieć. Po śmierci siostry zmieniła się, stała oschła, zdystansowana, niemal nieczuła, a jednak gdzieś wewnątrz wciąż miała tę nikłą iskierkę dobroduszności, miała serce, które otwarcie obnażała tylko w obecności synka. Nie mogła przejść koło tej kobiety obojętnie. I właśnie dlatego objęła ją ramionami, prowadząc do mieszkania, a następnie usadziła na krześle przy kuchennym stole. Poszukała też wody i szklanki, podając ją następnie starowince. Miała ona wiele do powiedzenia, a przecież w trakcie może jej zaschnąć w gardle, prawda?
Historia zaczęła się niewinnie, od małej dziewczynki przynoszącej matce kwiat słonecznika na urodziny, dziewczynki wychowywanej przez matkę samotnie. Mała Ara była jak Ryujin - po części osierocona, ale kochana i wychowywana w poczuciu szczęścia. Ta staruszka być może stanowiła odzwierciedlenie samej Sagi, ale nie to było teraz istotne. Dziewczyna słuchała uważnie kolejnych słów, czując, że zaraz wszystko się wyjaśni. Samego faktu, że sześćdziesięciodwulatka obchodzi dziś urodziny, zdążyła się domyślić. Sęk w tym, że prezent od córki, ten ostatni prezent od niej kobieta otrzymała jeszcze przed narodzinami płomiennowłosej. Ara nie żyła od ponad dwudziestu lat, co znaczyło, że kwiaty przysyła kto inny, dręcząc babcię wspomnieniem straty. To nie było w porządku. Zdecydowanie nie było.
- Jak rozumiem, ktoś co roku przysyła pani te kwiaty, przypominając o zmarłej córce, czy tak? - spytała powoli po dłuższej chwili milczenia. Po prostu stała, zastanawiając się nad sensem tego wszystkiego. Jednak nie mogła tego tak zostawić. - Wie pani, kto to jest? Gdzie może przebywać?
Przestąpiła kilka kroków do przodu, stając tuż przed nią. Obserwowała naznaczone bruzdami oblicze, zmęczone oczy przepełnione żalem i bólem. To było cierpienie, z którym nie łatwo się oswoić. Ujęła pomarszczone dłonie we własne, przyklękając. Spuściła na moment głowę, jakby chcąc uporządkować myśli i to, co chce powiedzieć. A chciała powiedzieć wiele. Zaczęła jednak od najważniejszego.
- Ktokolwiek skazuje panią na takie cierpienie, pożałuje, że w ogóle zaczął - poprzysięgła ze wzrokiem utkwionym w tych zmęczonych oczach. - Znajdę go i to zakończę. Pani i Ara w końcu zaznacie spokoju.
Miała już zatem cel. Teraz musiała dowiedzieć się kilku rzeczy i wziąć się za spełnienie przyrzeczenia. By staruszka nie musiała więcej cierpieć z powodu straty. By nikt jej nie przypominał o śmierci Ary.
Obrazek
Avatar użytkownika

Sagisa
Młoda Matka
 
Posty: 455
Dołączył(a): 30 kwi 2017, o 19:26
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - długie, spięte z tyłu czerwone włosy,
- stalowoszare oczy
- jasna cera
- koszula z długim rękawem, długie ciemne spodnie, wygodne buty
- skryte pod ubraniem cienkie pajęczynki blizn po raitonie
- płaszcz podróżny z kapturem
Widoczny ekwipunek: - torba na biodrze, po prawej
- kabury na udach
- wakizashi za pasem
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3511&p=49998#p49998
GG: 9256888
Multikonta:

Re: Ulice

Postprzez Yasuo » 25 paź 2018, o 10:17

Tsukune
Misja rangi D - "Krwawy Bal: Kontynuacja, Rozdział Trzeci"
5/15


Tsukune postanowił poczekać na dwóch posiadaczy "potężnej chakry". W końcu - po jakiejś minucie (trochę im to zajęło, ale nie było im spieszno) - pokazali się. Oboje byli brunetami. Włosy niczym heban czarne powiewały na leciutkim wietrze. Jeden miał ubranie w czerwonych odcieniach, a drugi w niebieskich. Tsukune postanowił do nich podejść i zagadać. Ten "czerwony" odezwał się jako pierwszy:
- Shinobi szuka innych shinobi do pracy? A co Ty? Zamachu stanu chcesz dokonać?
Oboje zaczęli się głośno śmiać. Widać ten kawał z "zamachem stanu" wydał im się naprawdę bardzo zabawny. W końcu to była bardzo niecodzienna sytuacja, żeby jeden z wojowników zbierał innych. Nagle zaczęli zastanawiać się nad celem, bo przecież - o ile oczywiście Tsukune mówił prawdę, a tego mężczyźni nie wiedzieli - Kuro musiał mieć w tym jakiś cel. Bo tak samemu z siebie nie rekrutuje się innych, prawda? Bo po co? No właśnie... "Po co?"

Po chwili oboje przestali się śmiać, bo pora było przejść do konkretów. Oboje spoważnieli i postanowili wyjaśnić całą tą niecodzienną sprawę. Ten w niebieskim stroju tym razem zabrał głos:
- Ale nie zamierzasz dokonać zamachu stanu, prawda? "Przyjacielu"?
Położył dłoń na rękojeści swojej katany (obaj mężczyźni mieli miecze przy pasie i w zasadzie tylko taki ekwipunek mógł dostrzec Tsukune) i był gotów, by jej dobyć i stanąć do walki z zamachowcem. Kawał przerodził się w coś w rodzaju strasznie głupiego oskarżenia, ale to jedyne co przychodziło tym Uchihom (prawdopodobnie, bo Tsukune nie mógł mieć co do tego pewności, ale wyglądali jak Uchiha) do głowy. Dlatego trzeba było jakoś wyjaśnić tą sytuację, nieprawdaż?
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Gan

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
Pomysłowy Dobromir
 
Posty: 709
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Miecz-tasak w kawałkach (znajdujący się w pochwie na plecach) - jego imię to Tsume ( 爪 ) co oznacza "Pazur" albo "Szpon". Główna, bojowa "część" tego miecza ma ostrze o długości około 20 cm.
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 25 paź 2018, o 12:13

Również razem z nimi zaśmiałem się na ten kawał o zamachu
-Dobre. Szkoda że sam na to nie wpadłem powiedziałem kiwając głową na ten pomysł.
-Czy wyglądam na idiotę który by chciał robić zamach? Jak już to prędzej bym zrobił jakąś grę aby sprawdzić jak mądrzy są przywódcy ale to by było za dużo roboty i byłoby to nudne powiedziałem i machnąłem lekko ręką w bok jakbym zbywał to na dalszy plan
-Ale przyznam że żart z zamachem był przedni. Tak naprawdę zbieram ludzi do obrony ślubu mojego przyjaciela. Jest bogatym kupcem a wiadomo. Gdzie pieniądze tam znajdą się i ludzie którzy będą chcieli zdobyć takie pieniądze zabijając bądź porywając kogoś lub od tak aby sobie pozabijać. Oczywiście mój zleceniodawca wszystkie koszty pokryje. Więc jak? Zgodzicie się na to? Jak wszystko dobrze pójdzie jedyne co będziecie robili to wyglądali na strażników. To tak w wielkim skrócie. W razie co nie musicie odpowiadać od razu. Możecie się zastanowić i przedyskutować czy będziecie chcieli się na to zgodzić czy też nie. Jednak gdyby się dało to w ciągu 2-3 dni chciałbym usłyszeć waszą odpowiedź by wiedzieć czy mam szukać dodatkowych osób oznajmiłem ze spokojem a spod mojego kapelusza wyłoniła się głowa pandy przyglądając się tym osobnikom. Spokojnie się im przyglądałem. A co innego miałem robić. Nie gwałtownym ruchem sięgnąłem do swojego futeralu otwierając go i wyciągając zeszyt i ołówek by następnie zamknąć futerał i zawiesić go znowu na plecach. Otworzyłem zeszyt na końcu i postawiłem dwa znaki zapytania przy odpowiadającej liczbie kresek. Od tak zaznaczyłem sobie w ten sposób ewentualną pomoc. Miałem w końcu zebrać kilka osób. Tą dwójkę przypisałem do osób "regularni zbrojni" z tą swoją siłą i skąd pochodzą nadawali się idealnie. Spokojnie zamknąłem zeszyt i trzymając go w ręce a raczej w rękawicy czekałem na to co zrobią.
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1679
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 24
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Ulice

Postprzez Yasuo » 27 paź 2018, o 21:00

Tsukune
Misja rangi D - "Krwawy Bal: Kontynuacja, Rozdział Trzeci"
7/15


Rzeczywiście, tacy wojownicy na pewno by się nadali na regularnych zbrojnych, którzy będą po prostu dobrze wyglądać i sprawiać wrażenie, że wesele jest chronione. Tsukune od razu wyjawił cel swojej misji, ale w końcu nie było to nic co powinno być ukryte przed innymi osobami, nieprawdaż? To nie była ściśle tajna misja, chociaż z drugiej strony rozpowiadanie na lewo i prawo o bogactwie Kijina mogło nie wyjść dlań dobrze. Bo jeszcze ktoś niegodziwy zdąży się sprawą zainteresować i co wtedy? W każdym bądź razie, mężczyzna ubrany na niebiesko cofnął rękę z rękojeści swojego miecza i oboje (z jego towarzyszem, a może bratem?) się rozluźnili. Co prawda nie często się takie "atrakcje" zdarzały, ale nie było to nieprawdopodobne. W końcu bogatych kupców było na świecie trochę i niektórzy z nich byli młodzi i mogli się żenić.
- Wybacz, ale obecnie mamy swoje zadania. Jeśli wyrobimy się do tego ślubu, to przemyślimy sprawę i damy Ci znać. Jakoś cię odnajdziemy.
Jednak czy Tsukune rzeczywiście spodziewał się, że pierwsze napotkane osoby będą tak bardzo chętne do pomocy, że od razu się zapiszą na listę? Jeśli tak, to trochę się pomylił. Teraz rodziło się pytanie: czy tamci po prostu rzeczywiście nie chcieli, a może po prostu nie mogli? Czy to jednak było ważne? "Nie" znaczy "nie", nieprawdaż?
- Po prostu mamy własną misję. Zlecenie z góry. Nie możemy tego zignorować. Kiedy jest ten ślub?
Jednak po prostu nie mogli. No nic... Teraz rodziło się kolejne pytanie: ile ta ich misja "zlecona z góry" będzie trwać? Dzień? Dwa? Trzy? Tydzień? Miesiąc? Kto wie? Oni pewnie też nie wiedzieli. Nie wiedzieli ile to będzie trwać i czy w ogóle wrócą żywi. Tsukune jednak powinien poszukać kogoś innego, bo ten trop jest bardzo, ale to bardzo niepewny.

Można powiedzieć, że chłopak był w kropce. Ten trop go zawiódł i znowu trzeba było zaczynać od zera. A właściwie nie od zera, bo jeszcze drugi z tropów pozostawał. Ale czy tam się Tsukune czegoś dowie? Nieznajomi wojownicy postanowili dać Kuro jednak pewną wskazówkę, która z pewnością pomoże mu w dalszych poszukiwaniach ekipy strażników "Krwawego, Wielkiego Balu"! A właściwie jeden z nich postanowił podzielić się swoją wiedzą:
- Jakieś 500 metrów stąd jest pewna karczma. Przybywa tam dość sporo wojowników, samurajów i shinobich, obojga płci bardzo często. Podobno właściciel tamtego przybytku był kiedyś najemnikiem, ale się ustatkował. Ja tam jednak nie wierzę w tą jego siłę, ale czasem powie jakąś dziwną historyjkę. Ciężko stwierdzić jaka jest tego przyczyna, ale w przybytku tego człowieka zbiera się mieszanina różnych potężnych osobistości. Może ci wszyscy ludzie wierzą w tą jego bajeczkę o tym, że ma 150 lat i kiedyś prawie pokonał Antykreatora?
- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Gan

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
Pomysłowy Dobromir
 
Posty: 709
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Miecz-tasak w kawałkach (znajdujący się w pochwie na plecach) - jego imię to Tsume ( 爪 ) co oznacza "Pazur" albo "Szpon". Główna, bojowa "część" tego miecza ma ostrze o długości około 20 cm.
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Ulice

Postprzez Tsukune » 27 paź 2018, o 21:22

-Rozumiem są rzeczy ważne i ważniejsze. Cóż jeżeli nie wy to ja was możliwe że odnajdę. Nikt nie zna przeznaczenia powiedziałem spokojnie. Cóż postanowiłem na razie ich nie skreślać z listy ale jak na razie uznać ich ewentualne wsparcie które może się pojawi albo i nie. Bardziej obstawiałem że się nie pojawią...jednak kto wie jak los się potoczy? Nikt tego nie wie. A może moja panda to wie? To by było zabawne. Fajnie sobie tak pomyśleć dla rozbawienia samego siebie.
-Rozumiem. Nie ma sprawy. Cieszę się że w ogóle postanowicie o tym pomyśleć. Dokładnej daty mi nie powiedział. Wiem tyle że za około miesiąc. Powodzenia na waszej misji. wypowiedziałem to co miałem powiedzieć. Miałem zamiar udać się do drugiego miejsca jakie miałem w planach ale nim się ruszyłem wysłuchałem jeszcze porady jednego z bliźniaków? A może po prostu każdy ucicha wygląda jak klon? To również byłoby ciekawe.
-Dziękuję za tą radę. Może usłyszę tam jakąś ciekawą historię która zainspiruje mnie do stworzenia jakiegoś nowego utworu. Dobrze wiedzieć że są tam obie płci to będzie przydatne do mojego planu ochrony. W takim razie nie przeszkadzam i nie zawracam wam już dłużej głowy i nie zabieram czasu. Życzę wam powodzenia na misji. I niech pieśń wygrywana przez wiatr przyniesie wam same korzyści mówiąc to prawą ręką chwyciłem za kapelusz zdejmując go i przy ukłonie przytykając go do lewego ramienia. Następnie wyprostowałem się zakładając kapelusz na głowę ukrywając tak pandę która po chwili postanowiła sobie wyjść i schować mi się w ubraniu tak że wystawała tylko jej głowa. Po tej czynności skierowałem się w stronę wspomnianej karczmy do której i tak planowałem się udać.
-Czyli dobrze wyczuwałem tam masę ludzi. Mam nadzieję że znajdę tam odpowiednią ilość ludzi...może przy dobrych wiatrach jak wdam się w bójkę lub tam pomogę komuś w bójce to zyskam trochę poważania u tamtej zgrai i będą bardziej mnie szanować. W sumie byłoby to przydatne skoro mam robić za dowódcę...Ale się wkopałem w gówno pomyślałem kierując się niespiesznie w tamtą stronę
-Ano a z każdym krokiem wchodzisz w to gówno głębiej...i głębiej...i głębiej usłyszałem w głowie słowa swojego alter ego. Postanowiłem go zignorować lecz nadal przez pewien czas w głowie słyszałem jakby echo zanikających słów "i głębiej"

[nie wiem czy robimy z/t więc pozostawiam to tobie do decyzji]
Avatar użytkownika

Tsukune
 
Posty: 1679
Dołączył(a): 24 maja 2015, o 22:14
Wiek postaci: 24
Krótki wygląd: Czarne lub szarawe włosy, brudnoczerwony kolor oczu. "Szeroki" uśmiech. Wystające dwa kiełki. Na szyi materiałowa opaska z krzyżem . Zabandażowane lewe przedramię, pod którym znajduje się tatuaż 2 głowego węża
Widoczny ekwipunek: Futerał na plecach, wachlarz w pokrowcu przyczepiony do paska, rękawica łańcuchowa na lewej ręce, dziwna rękawica na prawej ręce, katana przy pasie [z 5cm ostrza], pasek z biczem, laska
Link do KP: http://www.shinobi-war.xaa.pl/viewtopic ... 4864#p4864
GG: 8518406
Multikonta:

Re: Ulice

Postprzez Rika Kari Matsubari » 27 paź 2018, o 23:09

Misja C - Sagisa
Rika Kari Matsubari
5


Nie wszystko złote, co się świeci. Piękne i zapewne ładnie pachnące kwiaty wcale nie oznaczały przyjemności dla starej kobiety. Czy to znaczy, że wcale jej się nie podobały? No skąd… Bardzo chętnie wciągnęłaby w nozdrza ich woń, gdyby tylko nie dramatyczne wspomnienia, jakie przywoływały.
Znajdowały się w środku, siedząc w zwyczajnej kuchni. Czerwonowłosa próbowała poskładać w całość wszystko co usłyszała i szukając potwierdzenia u staruszki. Ta pierw przytaknęła, a następnie pokiwała przecząco głową na znak, że nie ma najmniejszych podejrzeń co do swojego oprawcy.
Chwila zbliżenia i dziewczyna już była przy gospodyni, ujmując jej ręce i ofiarowując swą pomoc. Przyrzekła, że pomoże dotrzeć do „dowcipnisia” i zrobić wszystko, by tego pożałował. Niemal w tej chwili ktoś zapukał do drzwi, by bez pytania złapać za klamkę i wejść do środka. Było ich dwóch, weszli jak do siebie i stanęli u progu kuchennych drzwi.
-Oh… - odezwał się niższy z nich, który nosił beret i długiego wąsa. O tak, wąsa zdecydowanie się nosi. – Ja jestem San, a to jest Kan. Emerytowani stróże. – rozpoczął, zwracając się do Sagisy. – Kame-san, dotarły nas wieści że znowu…
-ZAMKNIJ SIĘ. – przerwał mu brutalnie drugi z emerytów. Wysoki i łysy. – Właśnie przechodziliśmy. To ten dzień… - spojrzał kobiecie głęboko w oczy, a ta znowu zaledwie pokiwała głową. Najwyraźniej nie była jeszcze w stanie cokolwiek z siebie wydusić.
-Ara była wyjątkowa, wbrew temu co o niej mówiono. – podjął dalej wąsacz. – Nigdy nie posiadła sharingana, wykształciła jednak swój niepowtarzalny styl. - począł wprowadzać w historię obcą dziewczynę, która trzymała za ręce starszą panią.
-Nikt nie wróżył jej szczególnej przyszłości, ale kiedy zaczęła mieszać ze sobą te wszystkie roślinki, powstawała magia. - mężczyźni mówili z przejęciem, tworząc wspólnie legendarną narrację.
-Była cicha i przebiegła, a siła jaką się posługiwała była zaskakująca. Idealny szpieg.
-I wtedy ten drrrań ją tam wysłał. – odezwała się wreszcie, nie kryjąc złości.
-Arata Uchiha zawsze miał z nią na pieńku. Nie było wiadomo, kto komu bardziej zazdrości. Wysłał ją na wyjątkowo trudną misję. Nikt nie znał szczegółów, ale podobno zadarła z niewłaściwymi ludźmi. Mimo to zwyciężyła i wróciła do wioski.
-Lecz następnego dnia znaleziono ją przy jaskini jednego z lasów. Odprawiono pogrzeb, wyjątkowo kameralny. Jej zasługi wciąż były niczym. Wielu jak najszybciej chciało o niej zapomnieć.
-Ale jest jeden człowiek, który pamięta do dziś.
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
Niespodzianka Lata
 
Posty: 464
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 12
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085
GG: 65637578
Multikonta: Zan

Re: Ulice

Postprzez Yasuo » 29 paź 2018, o 07:58

- Mowa
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF]- Mowa[/color]



"Myśli"
Kod: Zaznacz cały
[color=#00FFFF][i]"Myśli"[/i][/color]



Prowadzone Misje: Kyasupa Nagai, Gan

Wzór Misji:
Spoiler: pokaż
Kod: Zaznacz cały
[quote][center][i]Nick gracza[/i]
[b]Misja rangi Y
1/X[/b][/center]

[akap]Tu wstaw tekst...[/akap][/quote]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja wykonana pomyślnie![/i]
[b]X PH, Y Ryo(, dodatkowe wynagrodzenie lub informacje - opcjonalnie)![/b][/center]

Kod: Zaznacz cały
[center][i]Misja zakończona niepowodzeniem.[/i]
[b]Informacje.[/b][/center]
Avatar użytkownika

Yasuo
Pomysłowy Dobromir
 
Posty: 709
Dołączył(a): 20 lip 2017, o 19:57
Wiek postaci: 19
Ranga: Samuraj
Widoczny ekwipunek: ---
- Miecz-tasak w kawałkach (znajdujący się w pochwie na plecach) - jego imię to Tsume ( 爪 ) co oznacza "Pazur" albo "Szpon". Główna, bojowa "część" tego miecza ma ostrze o długości około 20 cm.
- Wakizashi (znajdujące się w pochwie przy pasie) - imię tego miecza to Nikushi ( ニキシー ) co oznacza "Rusałkę".
- Torba #1 (przypięta do pasa, w okolicach lewego pośladka).
- Worek Mikołaja (przewieszony przez ramię, znajdujący się na plecach).
- Zbroja (ubrana) - opis w KP. Wizualizacja Zbroi: https://i.pinimg.com/564x/5c/f8/84/5cf8 ... cb17a6.jpg
Link do KP: viewtopic.php?f=32&p=55892#p55892
GG: 4278470
Multikonta: Brak

Re: Ulice

Postprzez Sagisa » 3 lis 2018, o 19:43

Gdy dany przedmiot kojarzy się z czymś przykrym, nie sposób cieszyć się jego pięknem. Skoro więc słoneczniki przypominały babci o zmarłej córce, Sagisy nie dziwiła jej reakcja na nie i ogólne zachowanie. Tym bardziej po usłyszeniu historii, w której ktoś co roku sprawiał tej kobiecie ból wspomnieniami. Po skończeniu te krótkiej opowieści dopytała, czy aby na pewno wszystko dobrze zrozumiała. Co do tego dostała potwierdzenie, staruszka jednak nie wiedziała nic o człowieku, który tak pogrywał sobie z jej uczuciami. To jednak nie zmieniało faktu, że zamierzała rozwikłać tę zagadkę.
Właśnie obiecywała, że znajdzie gościa odpowiedzialnego za dostarczanie tych kwiatów, kiedy rozległo się pukanie do drzwi, a zaraz potem dwójka nieznanych jej mężczyzn wtargnęła do środka. Saga odruchowo sięgnęła do rękojeści miecza, pohamowała się jednak przed jego użyciem. Goście okazali się być strażnikami na emeryturze, ale co ważniejsze - znajomymi kobiety. Kan i San najwyraźniej martwili się o stan Kame-obachan i właśnie z jej powodu tu przyszli.
- Jestem Sagisa - przedstawiła się i skinęła im głową. Oni również znali historię babci i jej córki, zamierzali też wtajemniczyć ją samą w szczegóły. Skoro tu była, to musiała już co nieco wiedzieć, prawda?
Usiadła zatem wygodnie na krześle i słuchała. Nawet przez myśl jej nie przeszło, że Ara była shinobi, w dodatku jej rodaczką. I choć znała jej los, w pewnym sensie uważała ją za szczęściarę. Wszystko przez jej brak sharingana. Dobrze wiedziała, jakiej ceny wymagało dziedzictwo tych oczu i sama zrobiłaby wszystko, by nigdy go nie przebudzić. Teraz te krwiste oczy naznaczone czarnymi łzami przypominały jej tylko to, co straciła, kogo straciła... Nie chcąc znów wracać myślami do Tensy, skupiła się na szczegółach opowieści. Gość, którego Kan nazwał Arata, niezbyt lubił się z Arą i któregoś razu wysłał ją na trudną misję, z której niby wróciła zwycięsko, a mimo to zginęła w przeciągu kolejnej doby.
- Żadne z was nie pomyślało, że to ten cały Arata wysyła kwiaty Kame-san? - spytała strażników po dłuższej chwili. - Wyjaśnił chociaż okoliczności śmierci Ary lub to, z kim miała niby zadrzeć podczas misji?
To było właśnie zastanawiające. Gość wysyła dziewczynę na misję, ona ją wykonuje, a potem umiera. Nikt nie zna szczegółów zlecenia, ale wszyscy wiedzą, że ta dwójka za sobą nie przepada. Z jakim więc prawdopodobieństwem zazdrosny shinobi mógłby wysłać rywalkę na trefną misję o wysokim ryzyku, by zwyczajnie ją usunąć? A skoro i tak sobie poradziła, to nająć kogoś, by dokończył dzieła i ją zabił? W jej oczach Arata był wyjątkowo podejrzanym typem, ot co. I tylko ślepiec by tego nie zauważył.
Obrazek
Avatar użytkownika

Sagisa
Młoda Matka
 
Posty: 455
Dołączył(a): 30 kwi 2017, o 19:26
Wiek postaci: 18
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: - długie, spięte z tyłu czerwone włosy,
- stalowoszare oczy
- jasna cera
- koszula z długim rękawem, długie ciemne spodnie, wygodne buty
- skryte pod ubraniem cienkie pajęczynki blizn po raitonie
- płaszcz podróżny z kapturem
Widoczny ekwipunek: - torba na biodrze, po prawej
- kabury na udach
- wakizashi za pasem
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=3511&p=49998#p49998
GG: 9256888
Multikonta:

Re: Ulice

Postprzez Rika Kari Matsubari » 9 lis 2018, o 14:06

Misja C - Sagisa
Rika Kari Matsubari
7


Opowieść snuta naprzemienna przez troje ludzi, dla których historia ta jest wciąż żywa, zaczynała naprowadzać Sagisę na określone tory. Arata, przełożony Ary bez wątpienia miał z tym wszystkim coś wspólnego. Czy oni popierają jej przypuszczenia? Naturalnie, że tak. Ich narracja nie jest przypadkowa, oni od dawna widzą to w ten sposób. Niczym kroniki pisane przez zwycięzców, tak i ich punkt widzenia ma swą moc w mikroklimacie mieszkania babuni.
-Arata był wielki. Już od małego przejawiał wielkie zdolności, a od czasu misji i pokonania czterech oprychów, z których nie powinien dać radę żadnemu, błyskawicznie piął się na szczyt. Dopiero Ara zaczęła mu deptać po piętach. Była skuteczniejsza i bardziej dyskretna i chyba w tym problem. Szara myszka, która unika rozgłosu. Jeszcze bez Sharingana...
-Zamknij się, San. - Kan był wyczulony na swojego przyjaciela, który miał nad wyraz niewyparzony język. Brak Sharingana u córki mocno bolał gospodynię i chyba tylko on miał tego pełną świadomość. - Chyba rozumiesz... - dokończył myśl poprzenika, jakby przypisując sobie laury za cały ten wywód.
-Kame, opowiedz jej jak to było. - znowu wtrącił się niższy z nich, tym razem jednak piorunujące spojrzenie kolegi szybko ustało, gdyż babcia zaczęła mówić. Wyraźnie chciała zrobić to raz jeszcze.
-Ahh, jeśli chcesz moja droga, możesz pójść do Araty. Ja chyba też ci to radzę, jeśli naprawdę chcesz mi pomóc. Chyba czas, żeby to się skończyło. Nie musi się do niczego przyznawać, ale niech przestanie mnie nękać! - Złapała głęboki oddech i nieco się uspokoiła. - Ale dobrze, od początku. Dzień gdy wróciła był zupełnie normalny. Ara nie była zbyt rozmowna, ale taka była zawsze. Następnego wyszła z domu i... i to wszystko. San miał pewnie na myśli pogrzeb. Podczas Owakare-shiki zabroniono mi odsłaniać twarz Ary i w ogóle jej dotykać. Miałam tylko stać i przyjmować kolejnych gości. Oni również mieli bardzo mało czasu. Taka była wola Ary, mam to na piśmie. Tak samo jak zażyczyła sobie, by nie palono jej ciała. To nietypowe i do dziś nie wierzę, że Arata tak łatwo się na to wówczas zgodził... Przez taką fanaberię mojej córki, która bardzo o siebie dbała... ha, może myślała, że będzie taka zawsze? Co ja wygaduję... No ale z tego powodu, że nie zachowała tradycji, na pogrzebie było mniej osób, niż powinno. Pojawiło się czterech sympatycznych panów, którzy podczas ceremonii stali obok mnie. Okazało się, że mieli z nią do czynienia podczas jednej z misji i gdy tylko się dowiedzieli, musieli uczcić jej pamięć. Arata zaś odszedł od swej świty i przez cały ten czas stał tuż za moimi plecami, tak że do teraz pamiętam jego oddech na karku! - Kame wzięła kwiaty i cisnęła nimi w ścianę. Właśnie wtedy wyleciała z nich mała kartka, na której napisane było lakoniczne:


Ten pan więcej już nie przyjdzie
Avatar użytkownika

Rika Kari Matsubari
Niespodzianka Lata
 
Posty: 464
Dołączył(a): 6 mar 2018, o 12:34
Wiek postaci: 12
Ranga: Dōkō
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5085
GG: 65637578
Multikonta: Zan

Re: Ulice

Postprzez Hibana » 14 lis 2018, o 05:59

Obrazek
"Atak jenotów"
Dla: Izanagi
Misja rangi D
1/15


Dom, słodki, kochany dom.
To był chłodny, zimowy poranek. Ludzie śpiesznie przemierzali uliczki miasta, na których zalegał już pierwszy śnieg. Dzieci – ranne ptaszki – biegały ciesząc się z białego puchu i w pełni wykorzystując jego możliwości.
Cisza i poranny spokój, przerywany jedynie przez radosne okrzyki najmłodszych. Można powiedzieć – sielanka.
Izanagi przemierzał ulice swego rodzinnego miasta. Dokąd zmierzał, i o czym myślał? Nie dane mi wiedzieć.
Przystaną jednak. Czy to celowo, czy zatrzymały go chordy biegających dzieci, musiał się zatrzymać i zobaczyć to ogłoszenie:

Do pomocy. Do walki z potworami.
Silny shinobi, potrzebny od zaraz.

Podpisano
Pani Uchiha Junko


Musiał zobaczyć ogłoszenie. Jeśli nie teraz na ścianie domu, zobaczyłby je dwa metry dalej, na jego drzwiach, i dalej na słupie, i kolejne na drzewie, i następne, i następne, i następne...
Cała uliczka, bieliła się od śniegu oraz od papieru z autografem „Pani Junko”. Kimkolwiek była ta kobieta, musiało jej bardzo zależeć na szybkiej pomocy. To z kolei mogło oznaczać duże problemy i niemałą zapłatę.
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 141
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 17:36
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG: 66265515
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Kōtei (Osada Rodu Uchiha)

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość