Port

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Port

Postprzez Kazuya » 1 wrz 2018, o 09:23

Wybuchające beczki
Misja D[11/15+]
Momon




Momon całkiem dobrze kombinował. Niemniej jednak nie miał pewności, czy dwójka łysych gości będzie skora do pomocy sobie nawzajem. Blondyn jedynie stał i wsłuchiwał się słowom chłopaka. Ten sam, który narzekał na blondyna, odezwał się jako pierwszy.
- W sumie, rzeczywiście, noszenie tych beczek to trochę strata czasu. - na moment przerwał, po czym dodał. - A fakt, że nie będę musiał słuchać tego idioty w drodze na statek i z powrotem wydaje się jeszcze lepszą motywacją by się zgodzić na twoje rozwiązanie.
Tutaj oczywiście zwrócił się do blondyna, który najwidoczniej olał ciepłym moczem słowa łysego. Drugi również przytaknął na prośbę młodzieńca, tym samym zaraz po krótkiej rozmowie, złapali za beczkę, będącą zaraz obok pokładu, wnosząc ją bezpiecznie na statek. Czekali teraz na kładce, rozmawiając ze sobą, a Wy mogliście wrócić po kolejne beczki. Niemniej jednak położenie beczki samemu może wydawać się nieco niebezpieczne, zwłaszcza, że te są dosyć ciężkie, no chyba, że Momon użyłby jakiegoś sposobu, tylko jakiego?



Spoiler: pokaż
Beczki są drewniane, mają stalowe ringi, które zbijają beczki w całosć, do tego wszelkie otwory - które robione są oczywiście specjalnie, są zalakowane woskiem, by zapach jak i żaden płyn nie wydostawał się na zewnątrz. Beczki od wewnątrz prawdopodobnie pokryte są również warstwą wosku, lub innego spoiwa, które nie przepuszcza zapachów na zewnątrz.

Obrazek
Kazuya
 

Re: Port

Postprzez Momon » 6 wrz 2018, o 20:22

Obawiał się, że dwaj panowie, o niezbyt dużej ilości włosów na głowie, nie zgodzą się na jego jakiekolwiek plany. Los jednak mu wciąż sprzyjał bo kolejne strategiczne posunięcie przybliżyło go do wykonania w miarę prostej pracy, a jednocześnie oddaliło od niemal pewnej śmierci w wybuchu. I dopiero gdy wrócił do magazynu zdał sobie sprawę z jeszcze jednej dość poważnej kwestii. Musi przecież zupełnie sam położyć beczkę na ziemi. A to zadanie również do prostych nie należało. Tym bardziej, że jego ręce wciąż były zmęczone po ostatnim dźwiganiu.
"Dźwiganiu?"
No tak, że też nie pomyślał o tym od razu. Strzelił się otwartą dłonią w czoło. Przecież prosta zasada dźwigni mogła mu teraz uratować życie. Pytanie tylko jak zastosować prostą i skuteczną dźwignię nie mając przy sobie praktycznie nic użytecznego? Sięgnął na plecy, gdzie znalazł swój Kij Bo, który jest jedyną, poza wiedzą, rzeczą jaka pozostała mu po rodzicach. Musiał teraz tylko zastosować odpowiednie przyłożenie. Wystarczyła mu tylko chwila. Kij ułożył w poprzek beczki, jeden koniec kładąc na ziemi, a drugi trzymał na wysokości pachwin. Następnie lewą ręką przechylił beczkę na kij w taki sposób, aby ta powoli zaczęła staczać z kija na ziemię sama jednak będąc o nią dolnym kantem oparta. Oczywiście cały czas starał się, aby kij był w miarę możliwości jak najbliżej poziomu, tak aby nie poleciała z hukiem na deski.

-----------------------------
Sorki, że tak długo, ale praca i załatwianie spraw w urzędach mnie dojechało.
Momon
 

Re: Port

Postprzez Kazuya » 13 wrz 2018, o 09:03

Wybuchające beczki
Misja D[13/15+]
Momon




Plan wydawał się być dobry. Beczki raz po raz były kładzione przez Momona, bez żadnych większych problemów. Jego towarzysz też radził sobie całkiem nieźle, jednak on preferował użycie całej swojej siły, targając beczki próbując tym samym nie przewrócić się z nimi w objęciach. Praca mijała raczej spokojnie, a lekka bryza zdecydowanie umilała wam czas transportu na statek. Łysi goście zaś niezbyt interesowali się tym, jak wam idzie - wykonywali oni po prostu swoją robotę, bez większych problemów, bez większych narzekań. Po prostu, brali każdą beczkę i pakowali ją na statek. Gdyby Momon nie wymyślił podziału obowiązków, zapewne teraz byłby już w kawałeczkach - bowiem pojemników było tak dużo, że praca właśnie wchodziła w drugą godzinę. Była to zapewne bardzo wycieńczająca praca, a w magazynie wciąż zostało trochę towaru. Pracy zostało na około godzinę, z paroma przerwami oczywiście. Sam Bohater mógł też zadecydować, że zrezygnuje z przerw, co może poskutkować wcześniejszym zakończeniem pracy, jednak czy warto, skoro i tak zadanie musieli zakończyć wszyscy razem?


Wybacz, że tak późno, musiałem sobie w pracy ogarnąć, a po pracy nic mi się nie chciało :(


Spoiler: pokaż
Beczki są drewniane, mają stalowe ringi, które zbijają beczki w całosć, do tego wszelkie otwory - które robione są oczywiście specjalnie, są zalakowane woskiem, by zapach jak i żaden płyn nie wydostawał się na zewnątrz. Beczki od wewnątrz prawdopodobnie pokryte są również warstwą wosku, lub innego spoiwa, które nie przepuszcza zapachów na zewnątrz.

Obrazek
Kazuya
 

Re: Port

Postprzez Momon » 16 wrz 2018, o 19:52

Wszystkie te godziny, podczas których trenował swój umysł nie poszły na marne. Wymyślenie dokładnego podziału obowiązków, dogadanie w kwestii transportu i na koniec sposób na radzenie sobie z beczkami samemu. Wszystko to było dowodem, że jego ciągłe czytanie książek nie poszło na marne. W końcu był to jeden z niewielu razów, gdy mógł być z siebie dumny. I miał nadzieję, że rodzice obserwują go uważnie z innego świata i oni również mogą być dumni z tego jakim staje się człowiekiem.
Pracy było dużo. Leciała już druga godzina, a jego zajęciem w tym czasie było toczenie drewnianej beczki przez krótki kawałek pomostu. Tylko po to, żeby po chwili wrócić po kolejną. Ciekawe gdzie też ktoś wybierał się z taką ilością wybuchowej substancji?
W pewnym momencie przyszła jednak pora na przerwę. Nie spieszyło mu się tak bardzo, a mięśniom też trzeba dać odpocząć. Usiadł więc na moment i otarł czoło z potu. Oczyścił swój umysł na chwilę, żeby moc spokojnie odetchnąć. Zaczekał tak kilkanaście minut, po czym wstał i powiedział.
-Dobra, biorę się za robotę. Trzeba to skończyć, jak już zaczęliśmy.
I zabrał sie za przewracanie i toczenie kolejnej bulgoczącej beczki.
Momon
 

Re: Port

Postprzez Hayami Akodo » 27 wrz 2018, o 12:55

MISJA RANGI D DLA MOMONA
"Eksplodujące beczki"
15/15


Obrazek

Praca, której się podjąłeś, jest ciężka i ryzykowna, ale przecież takie jest życie - ciężkie i ryzykowne, prawda? Nie ma w nim nic łatwego ani prostego, trzeba decydować, ponosić tego konsekwencje, odpowiadać za swoje wybory. Ty postanowiłeś pomóc temu człowiekowi. Nie ma w tym nic złego, choć wiesz, że te wybuchowe beczki lada moment mogą eksplodować z byle powodu, rąbnąć jak nigdy, pociągnąć na dno za sobą statek i jego załogę - ale przecież nie za to Ci zapłacili.
Nie płacili Ci też za moment, gdy wyleciały z Ciebie hektolitry potu, a ostatnia beczka została postawiona na pokładzie, w odpowiednim, bezpiecznym miejscu.
I nie płacili Ci za szorstką wdzięczność właściciela statku, gdy podchodzi do Ciebie, uśmiechając się lekko, rozglądając się wokół i ważąc w dłoni pieniądze.

- Dwieście pięćdziesiąt - stwierdza oględnie, obojętnie. - Za koszty i trudy włożone w pracę. Wpadnij tu jeszcze w przyszłym tygodniu, to może dostaniesz więcej.

Odsuwa się i odchodzi w swoją stronę, kierując się na rufę statku. Tamci dwaj, z którymi współpracowałeś, machają ci rękami na pożegnanie, gdy schodzisz z pokładu.

Statek odbija niewiele później od brzegu. Przyglądając się jego chwiejnym zarysom, sylwetce kołyszącej się na falach, nie możesz oprzeć się dziwnemu uczuciu - tak jakbyś z góry wiedział, że cokolwiek nie zrobi załoga, będzie skazana na przegraną. Nigdzie nie będą mogli sprzedać tego wybuchowego towaru, nigdzie nie będą mogli go ukryć. I tak będą widoczni - bo pozostał świadek, który w razie czego wskaże ich kurs.
Jednak po co kazał Ci wrócić tutaj w przyszłym tygodniu? Czyżby szykowała się kolejna dostawa towaru? Czy planują coś wysadzić? A może ich zamiary są zupełnie inne?

Odpowiedzi na te pytania giną w szumie fal. Cokolwiek miałoby się zdarzyć...

Jesteś już wolny. Przynajmniej z pozoru.
___________________________________________________________________________________________________
Z przyjemnością dokończyłam misję wobec nieobecności Kazuyi, dałam Ci też możliwość jej kontynuowania w razie czego, już w nieco innej formie. kappa Miłej gry!
Obrazek

głos Hayamiego| AVATARY:
1, 2, 3 | PH i bank

MISJE:


[C]Hibcia & Maseł - Kaigan Winds
[C]Akio & Shins - Tree Lullaby


STRUŚ NIE PRZYJMUJE WIĘCEJ NIŻ MAX 3 MISJE, W TYM JEDNĄ D. PROSIMY BRAĆ TO POD ROZWAGĘ.
Avatar użytkownika

Hayami Akodo
 
Posty: 1076
Dołączył(a): 20 sie 2017, o 14:45
Wiek postaci: 20
Ranga: Samuraj
Krótki wygląd: https://imgur.com/a/9wDbR - po lewej stronie aktualne ubranie Hayamiego,
plus kremowy płaszcz i czarne rękawiczki bez palców
- długa blizna na piersi po pojedynku z Megumi Ishidą
- blizna na prawej nodze po walce pod Murem
Widoczny ekwipunek: - włócznia yari
- katana
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4011
GG: 0
Multikonta: Terumi Arisa

Re: Port

Postprzez Momon » 27 wrz 2018, o 18:48

Szczerze mówiąc Momona średnio obchodziło dokąd dotrze ten ładunek, co załoga z nim zrobi i czy wszyscy zginą. Nie był człowiekiem, który zastanawiał się nad takimi rzeczami. Życie nauczyło go, że żyje w okrutnym świecie, w którym umrzeć można nie tylko od wybuchających beczek, ale także od upadku z wysokości, czy choroby. Śmierć zawsze znajdzie sposób, więc jeżeli ma kogoś dopaść, to i tak go dopadnie. Nie ma przed nią ucieczki. Jedyne, co może zrobić to przeżyć swoje życie jak najlepiej, aby ofiara jego rodziców nie poszła na marne.
Przyszedł tu jedynie po zarobek. Nie znał osobiście żadnego z żeglarzy, więc ich los był mu kompletnie obojętny. Zaczekał na swoją wypłatę. Co prawda liczył na więcej, ale tylko on ponosił winę za swój brak chęci do negocjowania. Momon wziął pieniądze do ręki i sam je mniej więcej zważył. Przynajmniej od tej pory będzie wiedział, ile waży dwieście pięćdziesiąt monet.
- Jeśli po drodze nie postanowicie samoistnie się zdematerializować, to chętnie zajrzę. - zażartował chłopak do kapitana. Miał na myśli oczywiście ogromną ilość beczek, które mogą wybuchnąć od byle uderzenia, a na morzu sztormy bywają o wiele gorsze.
Białowłosy pożegnał jeszcze swoich, byłych już, współpracowników, po czym wyjął tytoń i kawałek papieru, zwinął papierosa i odpalił go od najbliższego paleniska mającego zapewniać światło na nadchodzący już wieczór. Pracował przecież od rana przez wiele godzin.
Ruszył przed siebie w odmęty portu, żeby znaleźć swoje miejsce na tym świecie.
Momon
 

Re: Port

Postprzez Tenshi » 29 wrz 2018, o 19:26

1/15
Misja D dla Momona


Podróże to piękna rzecz, wycieczki tak samo, spacer do portu też może być czymś takim, no chyba że idziesz pracować, wtedy czekać cię może smutek, żal i gorycz. Na całe szczęście nasz dzielny shinobi znał już człowieka, który mógł załatwić mu pracę. Tylko, że nigdy nie może być za łatwo prawda? Gdy przemierzał port podszedł do niego pewien mężczyzna, wysoki, żylasty i brodaty. Mężczyzna wyszczerzył zęby w przyjaznym uśmiechu, jednak patrząc na jego widać było, że bliżej było mu do drapieżnika, niż zaspanej pandy. -Pomagałeś ostatnio przy ładowaniu beczek.- Bardziej stwierdził, niż zapytał. Zawsze można było skłamać, może uwierzy? -Współpracujemy z twoim poprzednim szefem, a że mówił o tobie jak o najlepszym pracowniku pod słońcem chcę złożyć ci ofertę dobrego, szybkiego zarobku, co ty na to?
Tenshi
 

Re: Port

Postprzez Momon » 29 wrz 2018, o 19:48

Nie trwało to jakoś szczególnie długo zanim ktoś się do niego zgłosił. Mężczyzna nie wyglądał zbyt przyjaźnie, ale w końcu sam przyszedł do Momona z ofertą pracy. Tylko chwila... Słowa: "dobry", "szybki" i "zarobek" użyte w jednym zdaniu z reguły nie budziły zbyt dobrych uczuć w chłopaku. Przecież nie był aż takim dzieckiem, żeby nie wiedzieć o tak podstawowej kwestii. Tym bardziej, że jego ojciec był handlarzem i często mu powtarzał o wielu ludziach, którzy przez swoją chciwość narobili sobie wiele biedy. Białowłosy nie zamierzał kłamać, ale nie zamierzał też owijać w bawełnę:
- A na czym ta praca miałaby polegać? Ostatnie wynagrodzenie nie było ani łatwe, ani szybkie.... ani bezpieczne. - powiedział ostatnie dwa słowa po dłuższej przerwie. Wiedział, że nie może zbyt długo czegoś odwlekać jeżeli chce mieć pieniądze, lecz wiedział też, że może zostać zrobiony w konia.
Momon
 

Re: Port

Postprzez Izanagi » 7 sty 2019, o 15:47

Zamknąłem drzwi za sobą i udałem się w najbardziej znane morskie mi miejsce jakie znam, port. Tam było czymś oczywistym do wystartowania moich poszukiwać, na początku zacząłem się rozglądać dookoła tego miejsca, by móc zacząć swobodnie pytać mieszkańców, marynarzy, rybaków, wszystkich którzy tutaj mieli coś wspólnego z wodą. Staram się zapytać każdą możliwą osobę czy nie widziała człowieka o podanym mi wcześniej rysopisie, zwracam uwagę na to czy w zachowaniu ludzi podczas konwersacji nie zachowują się dziwnie, oczywiście w związku z poszukiwanym goście, bo to że kogoś może kręcić na dwójeczkę nie biorę pod uwagę. Zaglądam także to pobliskich sklepików czy karczm, by tam także postarać się pozyskać jakieś informacje które naprowadzą mnie na cokolwiek w temacie mojej misji. Miejmy nadzieje że coś się ruszy i szybko go odnajdę, albo przynajmniej dowiem co się z nim podziało by móc matce spokojnie przekazać informacje.
Avatar użytkownika

Izanagi
 
Posty: 144
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 13:34
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Tak jak na avatarze.
Widoczny ekwipunek: Katana
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5250&p=79530#p79530
GG: 12493699
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Ayatsuri Juranu » 7 sty 2019, o 21:26

"Poszukiwania"
Misja rangi D dla Izanagi
9/15?


Izanagi ruszył więc czym prędzej do portu, w którym miał znaleźć swój cel, przynajmniej według jego myśli. Na początku mógł odstraszyć go tłum ludzi, ale skoro poszukiwany wpadł w złe towarzystwo, to od razu można było skreślić lepsze strony portu i udać się do tych brudnych, pełnych pijanych marynarzy, żebraków i straganiarzy ze słabą ofertą. Istniało jakieś ryzyko związane z byciem przypadkowo napadniętym, ale mężczyzna o posturze Izanagiego stwarzał za duże optyczne ryzyko i nie wydawał się już takim łatwym kąskiem, co już wystarczyło do zrezygnowania z rabunku.

Drugą istotną rzeczą związaną z jego przejściem przez te okolice było wypytywanie ludzi. Większość go zbywała zanim zdążył opisać chłopaka, inni z kolei wysłuchiwali i mówili, że nie wiedzą, albo prosili o dodatkową zapłatę za gadatliwość, ale dzięki uważnej obserwacji można było się wstrzymać od zapłaty, bo po prostu widać było, że zwęszyli okazję. W końcu jednak Izanagi wypytując kolejnego osobnika został otoczony przez trzech mężczyzn, którzy nie wyglądali zbyt przyjaźni.
- No, ktoś chyba szuka naszego małego Dosu... - powiedział jakby do swoich towarzyszy człowiek wyglądający na ich lidera, ale wiadomym było, że słowa ma wysłuchać obcy, szukający tutaj kogoś. A więc najwyraźniej oni coś wiedzą - Tobie też wisi pieniążki? - zagaił podejrzliwie. Nie wyglądali na zbyt trudnego przeciwnika w razie jakiś problemów, ale czy problemy są potrzebne?
Ayatsuri Juranu
 

Re: Port

Postprzez Izanagi » 8 sty 2019, o 16:09

Chodziłem i wypytywałem ludzi dookoła na temat mojego poszukiwanego, niestety można było się spodziewać że nie każdy będzie chciał ze mną rozmawiać jako nieznajomym człowiekiem. Na moje szczęście ktoś chciał mi pomóc, na pierwszy rzut oka wyglądali nieciekawie, mimo to nie robili na mnie większego wrażenia, dzięki mojemu doświadczeniu z takimi osobnikami na wcześniejszych misjach. Z takimi ludźmi nie można pokazywać że się ich boi, ale ciągle trzeba mieć się na uwadze nigdy nie wiadomo co takim koleżkom trafi do głowy. Zagadali do mnie, jak widać coś wiedzieli na temat tego dzieciaka.
- Nie, gorzej! - powiedziałem z poważną miną na temat pieniędzy, aby wiedzieli że jestem poważnym gościem i sprawa też jest nie byle jaka. Nawet gdyby pytali dalej, nie odpowiadam dając im do zrozumienia że dla ich i jego dobra nic więcej nie wiedzieli. Taka zwykła sztuczka zastraszająca, wymagająca pewności siebie i odwagi. Nie bardzo chciałem znowu walczyć, może udałoby mi się chociaż raz obejść misję bez rozlewu krwi.
- To powiecie mi gdzie go znajdę czy sam mam dalej go szukać?- gdy tylko nie odpowiedzieli, bądź nie chcieli to odchodzę, teoretycznie bo praktycznie to nie tracę ich z oczy i staram się śledzić, w końcu to oni coś muszą wiedzieć i mogą naprowadzić na lepszy trop, oczywiście o ile nie dostanę żadnych ciekawych informacji.
Avatar użytkownika

Izanagi
 
Posty: 144
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 13:34
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Tak jak na avatarze.
Widoczny ekwipunek: Katana
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5250&p=79530#p79530
GG: 12493699
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Ayatsuri Juranu » 8 sty 2019, o 22:20

"Poszukiwania"
Misja rangi D dla Izanagi
11/15?


Widać było, że gdy powiedział, że gorzej niż pieniądze, to ci się lekko wzdrygnęli. Taki posępny tekst, ale jednocześnie potraktowali to tak, że nie wchodzi im w interesy, chociaż może.
- Nie wiemy gdzie on jest, gdybyśmy wiedzieli, już by nie było problemu z szukaniem. He. He. - no więc chyba lepiej nie było szukać go tak otwarcie, bo wyraźnie zapadł się pod ziemię ze względów bezpieczeństwa - Tylko pamiętaj, że jak go znajdziesz, a my nie dostaniemy naszych długów, to się pogniewamy. - mówiąc to sami zaczęli odchodzić. Nic nie wiedzą, ale teraz pewnie będą obserwować człowieka, który szuka człowieka, którego i oni szukają. Dlatego ostrożność do podstawa.

Tylko teraz trochę inna sprawa, bo skoro inni go szukają, a znaleźć nie mogą, to szukanie będzie utrudnione. A znalezienie poszukiwanego z ogonem w postaci ludzi, którym dłużny był pieniądze, mogło być dość ryzykowne. Czy może trzeba zmienić jakoś metodę?
Ayatsuri Juranu
 

Re: Port

Postprzez Izanagi » 9 sty 2019, o 16:05

Nie ma co facet miał przypał, schował się gdzieś bo ma jakieś długi. Poszukam jeszcze trochę, może sprawdzę w jakiejś gospodzie teraz już nieco delikatniej czy ostrożniej, chociaż nie mam zamiaru bronić faceta bo jest komuś dłużny pieniądze, w tej kwestii będzie musiał poradzić sobie sam, o ile go spotkam. Jeśli tak się nie stanie to też mogę wrócić do zleceniodawczyni i powiedzieć jej co się stało. Zresztą zobaczymy co się wydarzy, nie ma co jeszcze zajmować stanowiska, nigdy nic nie wiadomo, ale muszę być ostrożny aby przedwcześnie się z niczym nie deklarować. Rozglądam się i staram gdzieś wejść do gospody/kantyny, gdy takową znajdę staram się usiąść przy ladzie zamówić coś do jedzenia, po czym przejść do zwykłego stołu, czekając rozglądam się ile osób się tutaj znajduje, jeśli jest dość tłoczno staram się podsłuchać coś ciekawego, niezależnie od tego staram się podpytać delikatnie o mojego poszukiwanego faceta lub kobiety która to przyniesie mi jedzenie do stolika, skoro facet tutaj w porcie pracował, to ludzi muszą go tutaj znać nawet jeśli nie przybywał w tym miejscu zbyt często. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Avatar użytkownika

Izanagi
 
Posty: 144
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 13:34
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Tak jak na avatarze.
Widoczny ekwipunek: Katana
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5250&p=79530#p79530
GG: 12493699
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Ayatsuri Juranu » 9 sty 2019, o 17:03

"Poszukiwania"
Misja rangi D dla Izanagi
13/15?


Gdy Izanagi po krótkiej konfrontacji z przybyszami ruszył dalej, kierował się już bardziej do lokali niż dalszego poszukiwania na ulicy. Tylko czy człowiek z długami u ludzi nie będzie miał też długów w takich przybytkach, a co za tym idzie, też zniknie? Akoraito jakby nie rozważył dokładnie tej sytuacji, bo choć poszukiwany może być znany, to ktoś, kto zna jego lokację raczej nie zdradzi tego, biorąc pod uwagę, że nadepnął komuś na odcisk. Niemniej jednak ruszył. Pojedynczy ludzie kierowali się w różne strony we własnych sprawach, słychać było kroki dookoła. Ale jeden nierówny krok tuż za Uchihą mógł być bardziej charakterystyczny i spowodować jego odwrócenie się. Ale nie było na to czasu, bo akurat wpadł na niego jakiś typ. Może nie śmierdział zbytnio, ale po brudnych jasnobrązowych włosach i kilku warstwach postrzępionych ubrań widać było, że się nie powodzi. Ten się przewrócił odbijając od Izanagi'ego, a podnosząc z kolan podał swojej przeszkodzie małą karteczkę.

- Najmocniej przepraszam kierowniku. Coś panu wypadło, panie kierowniku. - po czym się szybko podniósł i szybkim krokiem się zaczął oddalać, żeby jak najszybciej zniknąć w bocznym zaułku.

Poklejona karteczka nie dała się łatwo rozłożyć, żeby oczywiście nie uszkodzić jej treści, więc można było albo ją przeczytać, albo ruszyć jak najszybciej do najbliższej alejki za człowiekiem. Ale w zasadzie było to w miarę spójne, gdyż notka opiewała w prostą wiadomość "Spotkajmy się w najbliższym zaułku".
Ayatsuri Juranu
 

Re: Port

Postprzez Izanagi » 10 sty 2019, o 00:51

Nie chciałem ani chwili marnować, po przeczytaniu karteczki natychmiast udałem się w stronę najbliższego zaułka, prawdopodobnie tego do którego wbiegła owa osoba która mi tą karteczkę podrzuciła. Dziwna sprawa, ale nic ciekawszego aktualnie się nie działo, może to jest mój trop, w razie potrzeby odpalam swoje oczka, może się przydadzą. Sharingan plus ręka na pulsie, a raczej na katanie to była moja opcja do obrony, agresji bądź kontry w tym ciemnym zaułku, nigdy nie wiadomo kto i czego będzie ode mnie tam chciał, trzeba po prostu uważać, gdy już tam będę rozglądam się dokładnie czy ktoś już tam jest, jeśli tak to staram się dopytać czy wie coś w sprawie mojego poszukiwanego, gdyż nie chcę marnować na gościa ani chwili, może ktoś usłyszał jak po mieście biegam i staram się go znaleźć. Gdybym nie miał miecza przy sobie oraz jakiś tam umiejętności ninja to nikomu przy zdrowych zmysłach nie radziłbym tam iść, ale że ja mam czym się bronić oraz jestem nieco wariatem w dobrym tonie tego słowa znaczeniu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Avatar użytkownika

Izanagi
 
Posty: 144
Dołączył(a): 3 kwi 2018, o 13:34
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Tak jak na avatarze.
Widoczny ekwipunek: Katana
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5250&p=79530#p79530
GG: 12493699
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość