Port

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Port

Postprzez Miyuki » 16 kwi 2018, o 21:33

Informacje, rzecz niezbędna przy planowaniu, właściwie to jedna z najgroźniejszych broni, niestety jak miało się okazać obusiecznej. Brak wiedzy, o tym z kim ma do czynienia mógł okazać się gwoździem do trumny, w swoistym mauzoleum, w które mógł w każdej chwili zamienić się tawerniany pokój. Drewniane krzesło, może i posiadało oparcie, ale nie należało do najwygodniejszych, nie to żeby narzekała, po prostu w tym całym szaleństwie odnalazła ten drobny szczegół. Starała się zachować spokój, chociaż instynkt samozachowawczy nakazywał ucieczkę...
Daj mi odwagę wytrwałość, zabierz słabość oddam ci lojalność...
Recytowała w głowie słowa dawno zasłyszanej modlitwy. Czy Bóg "honorowej" wojny mógł ocalić ją po raz kolejny? A może jego interwencja poprzedniego dnia, wykorzystała limit "boskiej pomocy". Jeden z mężczyzn dość szybko wyjaśnił jej jak bardzo wkopała się, licząc na to że dwójka mężczyzn jest jakimiś tam drabami do wynajęcia. Służyli oni tylko jednemu panu... Przypomniała sobie opowieść swojej sensei, skoro białowłosa samotnie zdołała stawić czoła całej organizacji przestępczej, to Miyu nie mogła ulec zaledwie dwójce podwładnych... Musiała sobie z nimi poradzić, a potem z ich szefem. Tak jak jej mistrzyni. Kiedy wróci będzie z niej dumna.
Zamień żałość na wspaniałość, małość mą na radość...
Kolejne słowa modlitwy krążyły pod jej czaszką. Zaczęło brakować jej pomysłów, szczerość skończyłaby się śmiercią, a do tego nie mogła dopuścić. Wykorzystała okazję, by rozejrzeć się dookoła. Okno, o którym wspominał karczmarz było uchylone, dawało jej szansę na ucieczkę, ale czy tego chciała? Odejść pokonaną? Uciec jak tchórz, pozostawiając dwójkę podpalaczy na wolności? Złamać dane staruszkowi słowo? Kilka kunaii na krzyż, shurikeny i bombka świetlna, wszystkie te przedmioty leżały na łóżku zaledwie kawałek od niej, wystarczyło tylko sięgnąć...
Zazdrość wytnij jak złą narośl, karność daj i okryj chwałą
Wrogów cwał zamień na galop krwawy z białą flagą

Korzystając z tego krótkiego momentu, gdy miała czas na odpowiedź wysłała delikatny impuls chakry bezpośrednio do mózgu. Rzuciła się susem w stronę bombki świetlnej, mięśnie pod wpływem pierwszej z bram napinały się z siłą żelaznych obcęg. Bombka poleciała w stronę podłogi, Miyuki na moment zamknęła oczy, tak by eksplozja światła nie dosięgła jej zmysłu wzroku, w tym czasie łapiąc shurikany i kunaie. Gdy światło zniknęło, cisnęła bronią w stronę ud obu mężczyzn. Zaraz potem doskoczyła do bliższego, realizując ten sam plan, który miała wykonać przy wejściu. Miała zamiar powalić go krótkim ciosem w skroń, by zaraz potem wykonując obrót doskoczyć do drugiego i zasypać jego tors gradem ciosów.


Spoiler: pokaż
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 40|60
    WYTRZYMAŁOŚĆ 50|60
    SZYBKOŚĆ 40|70
    PERCEPCJA 50
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA 1
SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 190
KONTROLA CHAKRY [E]
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 106%
MNOŻNIKI:

Chakra 106%-5%=101%
Kaimon pierwsza tura


Nazwa
Hachimon Tonkou: Kaimon

Tytuł
Brama Otwarcia

Numer Bramy
Pierwsza

Położenie
Mózg

Koszt
5% za aktywację

Bonusy
Na czas trwania +20 siła, +30 szybkość

Wymagania
Całkowita suma PAF (punktów atrybutów fizycznych) 100, w tym 30 wytrzymałości, trening na 15 linijek, Taijutsu D

Opis Pierwsza Brama chakry jest wstępem do osiągnięcia mistrzostwa w Taijutsu. Opanowanie sztuki otwierania Bram wymaga od użytkownika dużej wytrzymałości i samozaparcia - lecz gdy się to uda, staje się on nieludzko niebezpiecznym oponentem. Brama ta położona jest w mózgu, i manipuluje ona przesyłem energii do mięśni, utrzymując ją na bezpiecznym poziomie 20%. Zdjęcie tej blokady pozwala na używanie mięśni użytkownika w 100%, co znacząco zwiększa jego siłę i szybkość. Dodatkowo poprawia jego możliwości reakcji, dzięki czemu uniki stają się znacznie precyzyjniejsze. Niestety, jest to broń obosieczna - po dezaktywacji Kaimona użytkownik staje się dość wyczerpany i potrzebuje kilku godzin odpoczynku, by wrócić do pełni sił.



Nazwa
Gangeki

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Podczas wykonywania techniki: +20 Siły.

Opis Kolejne łopatologiczne uderzenie, które korzystając z błogosławieństwa ponadprzeciętnej siły jest w stanie potężnie poturbować oponenta. Shinobi bierze solidny zamach, by następnie uderzyć przeciwnika silnym prostym. Niby nic wielkiego, lecz dzięki tężyźnie pięść staje się twarda niczym kamień, a taki cios jest w stanie bez problemu złamać kości.



Nazwa
Dainamikku Akushyon

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
Podczas wykonywania techniki: +10 Szybkości.

Opis Bardzo prosta technika TaiJutsu, polegająca na zaatakowaniu przeciwnika gradem ciosów i kopnięć. W zasadzie nie byłoby to Jutsu, ale kwalifikuje je się jako takowe, ponieważ poza zwyczajnym atakiem dodaje się do niego obrót przed rozpoczęciem ataku, który utrudnia trochę obronę.
Ostatnio edytowano 21 kwi 2018, o 16:50 przez Miyuki, łącznie edytowano 1 raz
Miyuki
 

Re: Port

Postprzez Kitashi » 17 kwi 2018, o 15:32

Miyuki
Misja C
23/?





Sytuacja była słaba, nie dość iż Miyuki była zamknięta niczym ptak w klatce, to jeszcze jej plan okazał się być zupełnie nieskuteczny, albowiem dwójka podpalaczy nie była najemnikami, a była sługusami jednego człowieka. Mimo to dziewczyna nie mogła się poddawać i musiała znaleźć jakiś sposób na wyjście z tej sytuacji. W akcie desperacji i chęci odzyskania spokoju w myślach zaczęła recytować treść modlitwy do boga wojny, zaś na widok lezącego na łóżku uzbrojenia do jej głowy przyszedł pomysł. Krótkim impulsem chakry wyciągnęła swojego asa z rękawa. Otwierając pierwszą z bram poczuła jak jej mięśnie napinają się udostępniając jej siłę którą jej własny organizm w normalnych warunkach jej zabierał, chcąc chronić jej organizm. Mimo to dziewczyna w obecnej sytuacji musiała wykorzystać wszystkie możliwości swojego ciała. nagłym przypływem siły dziewczyna rzuciła się do tyłu na skos, przy czym przewróciła krzesło, oraz uciekła ostrzu prawdopodobnego kata. Szybko odzyskała równowagę po skoku i nim miecz zdążył świsnąć przy jej szyi wraz z przekleństwem wypowiedzianym ze słów starszego z mężczyzn, ta zdążyła ze zwiększona szybkoschnącą doskoczyć do bombki , którą to rzuciła o ziemię, zamykając oczy by samej nie oślepnąć. Gdy błysk przeszedł, a dziewczyna otworzyła oczy, zobaczyła iż nie tylko ona wpadła na pomysł zasłonięcia oczu, albowiem młodszy z mężczyzn własnie zabierał ręce ze swojej twarzy, po jego częstym mruganiu mogła ona jednak wywnioskować iż do jego oczu doleciał początkowy błysk, lecz chłopak na tyle szybko się zasłonił, że nie stracił całkowicie widzenia, ale mimo to nie widział chwilowo najlepiej, za to starszy z nich klął głośno próbując odzyskać wzrok. Mimo to Miyuki nie próżnowała, cisnęła shurikenami i kunaiami w obu przeciwników i tak jak cześć z broni zatopiła się w ciele starszego z nich, tak młodszy dzięki niewyraźnemu, ale jednak widzeniu, widząc jak dziewczyna szykuje się do rzutu zdążył złożyć sześć pieczęci, przez które jego włosy gwałtownie się wydłużyły i objęły całe ciało chłopaka, jednocześnie utwardzając się i nie dopuszczając by broń zraniła chłopaka. Mimo to dziewczyna nie ustępowała i nim któryś z mężczyzn zdążył coś zrobić, ta zdążyła powalić na ziemię starszego z mężczyzn poprzez szybki i mocny cios w skroń, wówczas też planowała rzucić się na młodszego z nich, ale ten otoczony był ostrymi niczym igły włosami, wiec albo musiała wymyślić coś innego, albo zaczekać aż chłopak dezaktywuje technikę, lecz wówczas ten mógłby zaatakować w inny sposób, więc ta musiała kombinować

Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Ostatnio edytowano 18 kwi 2018, o 16:44 przez Kitashi, łącznie edytowano 1 raz
#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 179
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Miyuki » 17 kwi 2018, o 16:13

Czasem jedynym wyjściem z trudnej sytuacji jest postawić wszystko na jedną kartę, w tym wypadku był to as skryty w rękawie, pytanie tylko czy zmieni on bieg wydarzeń, czy będzie jedynie chwilowym przebłyskiem szczęścia? No cóż, przemyślenia były ostatnim na co Miyu chciała marnować czas. Nie tylko zagrożenie ze strony dwójki mężczyzn napędzało ją do szybszego działania. Bramy były potężną bronią, jednak miały jeden drobny problem, mianowicie zaraz po ich użyciu, człowiek był skrajnie wyczerpany... Dodając do tego fakt, że Miyu otwierała je po raz trzeci w życiu, a pierwszy w czasie walki, można łatwo dojść do wniosku, że młoda Kunoichi delikatnie mówiąc nie do końca potrafiła jeszcze panować nad nową mocą, sama dokładnie nie wiedziała jak długo zdoła utrzymać się w stanie wzmożonej aktywności. Fakt, że w dosłownie każdej chwili może
paść bezsilna na podłogę nie był pocieszający. Jej myśli z modlitwy przeniosły się na obecną sytuację. No cóż, nie trudno było zauważyć, że nie tylko ona wpadła na pomysł zasłonięcia oczu w czasie eksplozji notki, na nieszczęście jeden z dwóch braci zrobił to samo...
Salwa pocisków wyrzuconych przez Miyuki przyniosła częściowy skutek w postaci poranienia nóg starszego, młodszego natomiast zmuszając do defensywy. Dziewczyna nie marnowała czasu, silnym uderzeniem posyłając oślepionego w objęcia morfeusza. Problemem miał okazać się ten drugi, który przy użyciu jakiejś techniki postanowił pokryć swoje ciało rozrastającymi się włosami. No cóż, w normalnej sytuacji dziewczyna pewnie zastanawiałaby się jak obejść defensywę, albo czekała, aż przeciwnikowi braknie chakry, ale w obecnej musiała działać. Czas kurczył się w zastraszającym tempie wymuszając na niej pełne nastawienie na ofensywę, musiała w jakiś sposób przebić się przez osłonę. Doskoczyła do przeciwnika, a w jej pamięci błysnął odlatujący korpus manekina. Z całą posiadaną siłą uderzyła kantem dłoni na wysokości, jak zakładała żeber. Na tym jednak nie poprzestała, niezależnie od tego czy obrona przetrwała, miała zamiar wykonać potężne kopnięcie w to samo miejsce, wieńcząc dzieło zniszczenia...


Spoiler: pokaż
ATRYBUTY PODSTAWOWE:
    SIŁA 40|60
    WYTRZYMAŁOŚĆ 50|60
    SZYBKOŚĆ 40|70
    PERCEPCJA 50
    PSYCHIKA 1
    KONSEKWENCJA 1
SUMA ATRYBUTÓW FIZYCZNYCH: 190
KONTROLA CHAKRY [E]
MAKSYMALNE POKŁADY CHAKRY: 106%
MNOŻNIKI:

Kaimon druga tura


Nazwa
Hachimon Tonkou: Kaimon

Tytuł
Brama Otwarcia

Numer Bramy
Pierwsza

Położenie
Mózg

Koszt
5% za aktywację

Bonusy
Na czas trwania +20 siła, +30 szybkość

Wymagania
Całkowita suma PAF (punktów atrybutów fizycznych) 100, w tym 30 wytrzymałości, trening na 15 linijek, Taijutsu D

Opis Pierwsza Brama chakry jest wstępem do osiągnięcia mistrzostwa w Taijutsu. Opanowanie sztuki otwierania Bram wymaga od użytkownika dużej wytrzymałości i samozaparcia - lecz gdy się to uda, staje się on nieludzko niebezpiecznym oponentem. Brama ta położona jest w mózgu, i manipuluje ona przesyłem energii do mięśni, utrzymując ją na bezpiecznym poziomie 20%. Zdjęcie tej blokady pozwala na używanie mięśni użytkownika w 100%, co znacząco zwiększa jego siłę i szybkość. Dodatkowo poprawia jego możliwości reakcji, dzięki czemu uniki stają się znacznie precyzyjniejsze. Niestety, jest to broń obosieczna - po dezaktywacji Kaimona użytkownik staje się dość wyczerpany i potrzebuje kilku godzin odpoczynku, by wrócić do pełni sił.



Nazwa
Raigyaku Suihei

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe Dowolne dodatkowe wzmocnienie (CS, Bijuu etc.); Podczas wykonywania techniki: +30 Siły.

Opis Technika pomimo swojej prostoty jest bardzo silna. Ninja wykonuje proste pojedyncze przebicie. Ta technika jest tak potężna, że jest w stanie przebić się przez niekompletne Susanō, jednak aby uzyskać taką moc należy posiadać jakiś wspomagacz, np. otoczkę demona, albo techniki pokroju Raiton no Yoroi.



Nazwa
Geki — Kongōriki Senpū

Pieczęci
Brak

Zasięg
Bezpośredni

Koszt
Brak

Dodatkowe
+15 siła, +15 szybkość

Wymagania
Aktywna dowolna Brama Chakry

Opis Prosta technika taijutsu, która całą swoją siłę opiera na otwarciu dowolnej bramy chakry. Wiadomo jednak, że im wyższa brama, tym potężniejsze jest to jutsu. Następnie wystarczy zaszarżować na wroga (albo nawet i stać w miejscu, zależnie od woli wykonawcy) i zadać jedno, potężne kopnięcie. Ruch ten sam w sobie nie jest niczym niezwykłym, ale połączona z Hachimonem potrafi być naprawdę silna, w ekstremalnych przypadkach - zabójcza.
Miyuki
 

Re: Port

Postprzez Kyoushi » 18 kwi 2018, o 18:11

    Białowłosy młodzieniec rodu Uchiha, wysłuchawszy słów dziewczyny i wydźwięku jej imienia uśmiechnął się śmielej i zaczesał grzywkę jakby trochę bardziej w tył niż zwykle.
    - Sasame? Jak przystało na piękną blondynkę, posiadasz i piękne imię. Przejdźmy dalej… - powiedział, wiedząc, że nie czeka go nic prostego, jednak na pewno nie jest to coś, gdzie może ryzykować tyle ile ostatnio ryzykował podczas swoich eskapad. Nie mógł jednak zrozumieć co jest ciężkiego w wypłynięciu kutrem na połów. Pochodził z rodziny kupieckiej z Ryzuaku, gdzie handel choćby rybami był codziennością, jednak nie miał do czynienia z łowieniem, jednak może nie będzie to takie trudne…
    - Więc nie zwlekajmy już dłużej, bo tracimy masę czasu. Wskaż mi swoją łódź, sieci i wypływajmy… - rzucił ochoczo, wiedząc, że im dłużej przebywa z nią w porcie tym wolniej może pozwolić zarobić dziewczynie. Wyjął ręce z kieszeni, chcąc zakasać rękawy i wziąć się jak najprędzej do roboty!

Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 617
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Kitashi » 18 kwi 2018, o 18:55

Miyuki
Misja C
25/?





Dobrym pomysłem Miyuki było wykorzystanie pierwszej z bram, dzięki niej nie dość że uwolniła się od ostrza, to jeszcze w dość szybki sposób obezwładniła starszego z mężczyzn posyłając go na ziemię jednym mocnym uderzeniem, wzmocnionym dodatkowo przez bramę. Mimo to dziewczyna nie mogła jeszcze świętować, albowiem drugi z przeciwniku z pomocą techniki nie dość że obronił się przed rzucaną bronią, to jeszcze przez to iż włosy otaczające mężczyznę były na tyle ostre iż tworzyły doskonałą osłonę przed prostymi atakami taijutsu. Jako że Miyuki doskonale zdawała sobie sprawę iż już niebawem padnie wymęczona z powodu użycia bramy musiała ponownie postawić wszystko na jedna kartę. Wykonała prosty, ale niezwykle silny cios na wysokości żeber mężczyzny. Podczas ciosu czuła jak wiele włosianych igieł wbija jej się w pięść raniąc ją wieloma okrągłymi punktami w postaci ranek o głębokości od pół centymetra do około centymetra i średnicy również około pół centymetra. Ból bardzo szybko przeszył jej dłoń, lecz prowadzona pędem ciosu przebijała się przez kolejne warstwy wzmocnionych włosów, aż dotarła do ciała mężczyzny, gdzie rozpędzona pięść wraz z kontaktem z jego ciałem spowodowała kilka donośnych chrupnięć, albowiem pod siłą ciosu złamało się kilka żeber. Mężczyzna anulował technikę i zgiął się w pół ledwo łapiąc powietrze. Cios końcowy nie był konieczny, ponieważ mężczyzna i tak ledwo stał na drżących, ugiętych nogach. Miyuki mogła spokojnie dezaktywować bramę, jej oddech był nierówny, a całe ciało obolałe od przeciążenia wywołanego przez kaimon, a do tego była niezwykle wyczerpana, a do efektów użycia bramy dochodziła krew powoli spływająca po jej dłoni, która wypływała z ran spowodowanych przez ostre włosy. Mimo to nim ta zdążyła wymyślić sposób jak związać dwójkę białowłosych by doprowadzić ich do osady, do pokoju nagle wpadł karczmarz trzymając siekierę w dłoni krzyknął.
-Co tu się dzieje?!
Mężczyzna rozejrzał się po dwóch poturbowanych mężczyznach i po Miyuki i widząc że nic nie jest zniszczone schował siekierę i jedynie sięgnął po coś do kieszeni i rzucił tym w stronę Miyuki która pochwyciła to niezraniona ręką, były to około 2 metry bandaża. Karczmarz jedynie cicho mruknął.
-Zatamuj krwawienie, nie chcę mieć tu śladów krwi.
Po czym wyszedł pokoju zamykając za sobą drzwi. Jedyne co zostało do zrobienia dziewczynie to zabezpieczyć rany bandażem by nie ubrudzić wszystkiego juchą, oraz zabranie bandytów jakoś do osady, co tak jak w wypadku młodszego, który ledwo zipał, ale stał na nogach, wgapiając się bez słowa w dziewczynę, mogło nie być tak dużym problemem, tak w wypadku starszego, który leżał na deskach, mógłby to być problem. Poza tym sama Miyuki powinna po dostarczeniu podpalaczy udać się do szpitala by prawidłowo opatrzono jej rękę, w końcu raczej nie chciała złapać jakiegoś zakażenia. Łącząc to z wyczerpaniem po użyciu bramy dziewczyna miała sporo na głowie
#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 179
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Miyuki » 18 kwi 2018, o 19:34

Pewność siebie czasem bywa zgubna, a w połączeniu ze skłonnością do hazardu i przedwczesnym wyciąganiem asów z rękawa może być nawet zabójcza, w końcu miecz ma to do siebie, że ostrze znajduje się po obu stronach, co przy błędzie skończyć może się piękną szramą na twarzy dzierżącego go wojaka. Lekkomyślność, ma to do siebie, że często towarzyszy desperacji, a właściwie wynika z niej. Buzująca we krwi adrenalina, może okazać się prawdziwym napędem, zwłaszcza w chwilach, gdy w każdej chwili człowieka mogą opuścić nie tylko nadludzkie, ale i ludzkie siły. Miyu była zdesperowana i w tym stanie postanowiła podjąć się kontynuowania walki, wykonania ostatniego ciosu, który decydować miał o tym jak skończy się walka. Siła fizyczna młodej kunoichi przez ułamek sekundy starła się z duchową energią, która napędzała duchową tarczę. Spotkanie za krótkie na myśl czy słowo, miało wyłonić ostatecznego zwycięzcę tego starcia. Dłoń dziewczyny zagłębiła się w pokrytym kolcami kokonie, które utworzyły wzmocnione chakrą włosy młodszego z braci. Nie było zwalniającego czasu, ani dodatkowych emocji, jedynie przemożna chęć walki, przeradzająca się w pożądanie. Rozwiązanie, no cóż przyszło ono w akompaniamencie krzyku bólu Miyuki, która przebiwszy tarczę uderzyła w żebra mężczyzny. Głos Miyuki zmieszał się z dźwiękiem wydawanym przez pękające kości podpalacza. Mężczyzna dezaktywował technikę i zgiął się w pół, ledwo trzymał się na ugiętych nogach, nie sprawiał już żadnego zagrożenia. W tym samym momencie i Miyuki odczuła efekty nadwyrężenia mięśni. Jej oddech był ciężki, a ona sama niemalże chwiała się na nogach. Brama wytrzymała do ostatniej chwili, tym razem miała szczęście, w wyrabiając się w limicie czasowym.
Zwabiony odgłosami walki karczmarz postanowił bezceremonialnie wparować do pokoju... Szkoda, że nie zrobił tego kilka sekund wcześniej, może gdyby ujrzał co się dzieje jakoś by zareagował? Chociaż... w takim miejscu to pewnie była norma. Jego krzyk odbił się pod czaszką zmęczonej dziewczyny, nic jednak nie odpowiedziała, nie miała ani ochoty, ani powodu, w końcu dotrzymała słowa, karczma nie doznała nawet najmniejszego uszczerbku. Złapała rzucony bandaż, nie marnowała czasu i od razu zaczęła bandażować dłoń, co oczywiste jednocześnie podchodząc do miecza i wsuwając czubek buta zaraz za gardę, od strony ostrza.
-Bierz go i idziemy. - rzuciła władczo, starając się zabrzmieć jak jej matka, rozkazująca parobkom. Czy posłuchał? No cóż, jeśli nie podrzucenie miecza nogą i złapanie go w sprawną dłoń powinno pomóc mu się zmobilizować.
Miyuki
 

Re: Port

Postprzez Tamaki Hyūga » 19 kwi 2018, o 10:37



~ Śmierdzący Interes ~
~ Kyoushi ~
~ Ranga D ~
~ 9 ~




Słysząc Twój komentarz odnośnie swojego imienia Sasame spłonęła rumieńcem i przygryzła wargę, jednak dość szybko musiała sobie przypomnieć dlaczego Cię w ogóle zaczepiła i spoważniała trochę jednak na jej policzkach dalej było widać pozostałości czerwonej barwy.
- Tak, chodźmy już. - powiedziała zdecydowanie i gestem wskazała Ci abyś za nią podążył. Szliście uliczkami w stronę doków mijając masę ludzi po drodze, jednak nie zwracaliście (no może poza niektórymi ukradkowymi spojrzeniami na Kyoushiego i cały jego wynsztunek) zbytniej uwagi. Zapach morskiej bryzy jak i ryb stawał się z każdą chwilą intensywniejszy. Wyszliście spomiędzy ostatnich budynków przed dokami i nagle wszędzie dookoła zamiast budowli stały dumnie wyprostowane maszty wszelakiej maści łódek i statków. Sasame poprowadziła Cię po jednym z pomostów i zatrzymała się naprzeciw jednego z małych, ciemnozielonych kutrów.

- Oto i ona... On... Grzywacz. - powiedziała wskazując na łódkę. Na dziobie rzeczywiście widniał wyblakły napis "Grz...acz". Farba ze środkowych dwóch liter musiała odejść i się gdzieś zapodziać ale było widać resztki literek.

Sasame dość sprawnie wskoczyła na pokład a Grzywacz się delikatnie zachybotał lecz po chwili już stał stabilnie na wodzie. Dziewczyna spojrzała na Ciebie zapraszająco i odsunęła się trochę w stronę rufy żebyś mógł wejść na pokład.
Sloty na misje:
- Hiyorcia
- Wolny
- Wolny
- Wolny


Inochi - Wstrzymane
Shins - Wstrzymane
Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 249
Dołączył(a): 1 kwi 2018, o 14:58
Lokalizacja: Shigashi no Kibu
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie ciemnoniebieskie włosy zawiązane w kucyk, białe oczy Hyūga
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie
Torba z tyłu po lewej stronie na wysokości pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
GG: 62515664
Multikonta: Poproszę :v

Re: Port

Postprzez Kyoushi » 19 kwi 2018, o 15:49

    Dziewczyna spłonęła rumieńcem, przez co pochlebiła młodzieńcowi, który w delikatny, aczkolwiek piękny sposób skomplementował damę. Mimo wszystko, ta próbowała nie ulec słowom i przypomniała sobie po co w ogóle zawracała głowę białowłosemu shinobi. Rzuciła słowem, a następnie swoje tempo, które utrzymywał czerwonooki, krocząc bacznie obok niej, co rusz spoglądając to na nią to przed siebie, przemierzając wąskie uliczki portu. Po krótkiej podróży, w końcu dotarli do przystani, gdzie czekały wszelakiej maści jachty, łodzie czy też kutry – jeden, mały i ciemnozielony należał do Sasame. Długo nie czekając Kyu domyślał się co jest do roboty po początkowym wyjaśnieniu, jednak musiał jeszcze zdobyć na temat pomocy więcej informacji. Grzywacz, ciekawa nazwa dla kutra. Tylko tyle mógł pomyśleć Kyu, długo się nie ociągając i wskakując tuż za blondynką na pokład.
    - Więc… Rozumiem, że teraz zaczynamy zabawę? – zapytał, rozglądając się dookoła chcąc dowiedzieć się jak będą podróżować. Wiosła? Maszt z żaglem? Może jakoś inaczej?
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 617
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Tamaki Hyūga » 19 kwi 2018, o 22:48



~ Śmierdzący Interes ~
~ Kyoushi ~
~ Ranga D ~
~ 11 ~




Kyoushi wskoczył sprawnie na Grzywacza i bez problemu złapał równowagę na rozchybotanej łajbie. Młody Jinchūriki zadał pytanie i rozejrzał się w poszukiwaniu czegoś co by napędzało łódkę. Usłyszał odgłos upuszczanego drewnianego przedmiotu i spojrzał w kierunku z którego doszedł odgłos i zauważył że Sasame czerwona jak burak patrzy się na niego a pod jej nogami leżały dwa wiosła.
- Z-zabawę? A-a znaczy połowy! T-tak, tutaj są wiosła żebyśmy mogli wypłynąć z portu! - nieśmiało powiedziała dziewczyna i podniosła szybko wiosła i wcisnęła je Kyoushiemu w ręce. - M-masz, wiosłuj. Ja przygotuję żagle. - dodała po czym schowała się za masztem i żaglami i Uchiha już nie widział jej twarzy.

Sprawnie wydostaliście z portu i udało Wam się wypłynąć na wody łowne. Dookoła kręciło się kilka innych kutrów ale nie był to zbyt duży ruch jak na taką godzinę.

- N-no to ten Twój pomysł... - spojrzała na Ciebie Sasame oczekując Twojej reakcji.
Sloty na misje:
- Hiyorcia
- Wolny
- Wolny
- Wolny


Inochi - Wstrzymane
Shins - Wstrzymane
Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 249
Dołączył(a): 1 kwi 2018, o 14:58
Lokalizacja: Shigashi no Kibu
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie ciemnoniebieskie włosy zawiązane w kucyk, białe oczy Hyūga
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie
Torba z tyłu po lewej stronie na wysokości pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
GG: 62515664
Multikonta: Poproszę :v

Re: Port

Postprzez Kitashi » 19 kwi 2018, o 23:16

Miyuki
Misja C
27/?





Jak się okazało przysłowiowy obusieczny miecz którego użyła Miyuki był tą bronią która pokonała młodszego z mężczyzn. Mimo iż z wielu ran na dłoni dziewczyna powoli, ciurkiem płynęła ciemna jucha, to dla odmiany jej przeciwnik ledwo stał na nogach. Złamane zebra zdecydowanie ni były przyjemnym doznaniem, podobnie jak poraniona ręka, ale dziewczyna mimo wszystko mogła czuć satysfakcję z wygranej. Mimo wszystko nie mogła zanosić się chwałą i dumą, albowiem ciągle miała dużo na głowie. Co prawda mogła chwilowo zabezpieczyć dłoń bandażem od karczmarza, lecz ten raczej zbyt długo nie wytrzyma, albowiem bardzo szybko na bandażu pojawiły się czerwone plamy. Nie przejmując się tym dziewczyna nakazała młodszemu z przestępców podnieść jego towarzysza, przy czym podrzucając broń krótkowłosego podpalacza i chwytając ją w zdrową dłoń chciała dać chłopakowi nieco zachęty. Ten na ugiętych nogach podszedł do krótkowłosego który był nieprzytomny i najpewniej będzie w tym stanie przez dłuższy czas. Przełożył sobie umięśnione ramie mężczyzny przez szyję i chwytając za nadgarstek i ramię uniósł lekko bezwładne cielsko podpalacza, samemu ledwo co stojąc na nogach tylko syknął.
-Gdzie?
Kwestia targania nieprzytomnego przestępcy była z głowy, wiec dla Miyuki pozostawało poprowadzenie młodszego z braci na ulicę Koto i oddanie obydwu z nich w ręce strażnika, a następnie powrót do staruszka w celu powiadomienia o schwytaniu przestępców i odebrania nagrody.
#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 179
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Miyuki » 20 kwi 2018, o 00:09

Zwycięstwo, czy nie dla niego się walczy? Pewnie tak, ale czy tylko zwykły nic nieniosący koncept, mógłby napędzać pojedynczych ludzi? Tych u władzy wypowiadających wojny? Dowódców nakazujących maszerować na wroga? Zwykłych żołnierzy podrzynających gardła? Ludzi stających naprzeciw sobie na arenie, czy łamiących sobie szczęki w barowych bójkach? Nie. Nie walczyli dla zwycięstwo, bo co ono znaczy, gdy nie idą za nim zyski? Gdy może okazać się pyrrusowe? Gdy może okazać się ono równie zgubnym omenem, co krew powoli przesączająca się przez bandaż na ręce Miyuki? Walczyć można o pieniądze, sławę, ale też z mniej prozaicznych pobudek, nie zawsze to chciwość sprawiała że na ubitej ziemi wyrastały szkarłatne kwiaty. Czasem chodziło o sprawę, o to by zrobić coś dobrego, walczyć o wolność czy bezpieczeństwo, ale i to w pewien sposób było zyskiem. Wśród wielu, którym przychodziło krzyżować miecze, czy pięści znajdowali się i tacy, których nazwać można by prawdziwymi "altruistami walki". Tacy byli najlepszymi z najgorszych, walczyli dla samego faktu, dla uczucia które temu towarzyszyło im, gdy unikali kolejnych potencjalnych uderzeń i sami takowe wyprowadzali. Zwycięstwo było czymś nieodzownym, dowodem ich wartości, a ich umysły często przysłaniała chęć zmierzenia się z coraz to silniejszymi przeciwnikami. Nie dla samego tryumfu, lecz dla satysfakcji, która się z nim wiązała. Nawet Ci, którym Bishamonten nie poskąpił swego błogosławieństwa nie walczyli bez powodu...
Kim jednak w tej chwili była Miyu, dlaczego to wszystko robiła? Dla 500 ryo obiecanej nagrody? Nie, w końcu pieniędzy miała by pod dostatkiem. Dlatego, ze chciała wspomnianej wcześniej satysfakcji? Nie, to też nie było to, przecież dwójka braci, gdy stracili przewagę zaskoczenia okazali się nie być wyzwaniem. Nawet nieprzenikniona, na pierwszy rzut oka defensywna technika nie okazała się większą przeszkodą dla jej mięśni. Po takim starciu mogła czuć co najwyżej zwód. Wciąż jednak pozostawała kwestia wydania podpalaczy w ręce sprawiedliwości, zapewne znalazłoby się kilka osób na świecie, którymi kierowała usilna mania zmuszania ludzi do respektowania prawa... Ehh, istnieje wiele możliwości, jednak żadna z dotychczasowych nie oddaje prawdy. Miyuki po prostu współczuła staruszkowi, nie chciała patrzeć jak ludziom dzieje się krzywda, w końcu tego nauczyła ją mentorka... Co prawda mogłaby w jednej chwili zakończyć żywot obojga mężczyzn załatwiając sprawę permanentnie... Tak jak jej sensei. Chociaż nie zawsze tak było, Tensa wpoiła jej miłość do życia i chociaż młoda Kunoichi znała jej historię, wiedziała dlaczego zaszła taka zmiana to nie aprobowała tego. Świat był okrutny to prawda, ale nie miała zamiaru stawać się taka jak on. Nie zapominała, że jej siła, wszystko co udało się wypracować zawdzięczała temu, że miała oparcie, które nie pozwoliło jej zwątpić... Że tak naprawdę zrodziło się z buntu przeciw bogatemu życiu w otoczeniu strażników, gdy biedni ginęli przez morderców czy podpalaczy. Chciała być dobra Tensa była twarda, ale w przeciwieństwie do niej Miyu nie miała zamiaru naginać swoich przekonań ze względu na miłość... Bo przecież samotnie wymordowała gangsterów tylko po to, by ta jedna się nie martwiła... Miyu nie wiedziała, dla kogo była w stanie porzucić ideały, które po niej odziedziczyła, ale wiedziała, że miała ku temu powód.
Mężczyzna podniósł brata, ostrze skierowane w jego stronę zapewne dodało mu nieco wigoru i wtedy padło pytanie, które całkowicie wybiło ją z roli... No, wybiłoby gdyby nie fakt, że różnorakie uśmiechy i tym podobne rzeczy zdążyła opanować niemal do perfekcji towarzysząc rodzicom w czasie negocjacji, musiała wiedzieć jak to się robi, w końcu kiedyś miała przejąć rodzinny biznes... Przynajmniej tego chcieli jej rodzice, właściwie nie wiedzący z czym szarowłosa tak naprawdę chce związać swoje życie. -Ulica Koto, pójdziesz przodem, nie próbuj niczego, za martwego i tak mi zapłacą.- wyjaśniła wszystko, pospieszając mężczyznę niezbyt szczerą groźbą, na której potwierdzenie oparła koniuszek ostrza o jego plecy. I tak ruszyli w stronę poznanego jej wcześniej strażnika.


[z/t]->Ulice
Miyuki
 

Re: Port

Postprzez Kyoushi » 20 kwi 2018, o 09:29

    Białowłosy nie miał większego problemu w skoczeniu na łódkę i utrzymaniu równowagi, w końcu aktualnie Akoraito Sogen był bardzo doświadczonym shinobi, któremu nie brakowało niczego by stać się jednym z wiodących postaci klanu Uchiha. Po chwili komplementacji własnej osoby w swoim umyśle, spojrzał na Sasame, a dokładnie pod jej nogi, pod którymi znajdowały się wiosła. Zaczynała się zajebista zabawa, której na pewno długo nie zapomni. W końcu wiosłowania to nic przyjemnego, szczególnie dla takiego leniwego ninja jakim był Kyu. Cóż, trzeba było jednak coś robić by wciąż się obijać. Dziewczyna nieśmiało wręczyła wiosła chłopakowi, który tylko odrzekł:
    - No to zabierajmy się do pracy! – rzucił ochoczo, chwytając pierw jedno wiosło i odbił od brzegu, odpychając się wiosłem od pomostu, bądź czegokolwiek innego o co mógł oprzeć wiosło. Następnie, chwycił za drugie wiosło i ustawił je w pozycji do wiosłowania, samemu siadając wygodnie, nie widząc swojej aktualnej kompanki. Rozpoczął proces wiosłowania, zanurzając je przy przyciąganiu ich do siebie, wynurzając, gdy się pochylał by wykonać kolejne pochylenie w celu przyspieszenia wiosłowania. Po chwili byli już poza przystanią, gdzie wypłynęli gładko i łatwo. Białowłosy zastanowił się..
    - Masz gdzieś upatrzone miejsce z rybami? Wystarczy mi znaleźć gdzieś, gdzie będzie ich więcej niż 1 lub 2. Gdybyś znała miejsce, gdzie będzie ich więcej to wyłowimy siatki… Wiele siatek pełnych ryb! - rzucił ochoczo, mrugając do niej okiem. Nie powiedział w jaki sposób, jednak mogła się domyślić, że ma pewien pomysł…
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 617
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Tamaki Hyūga » 20 kwi 2018, o 16:37



~ Śmierdzący Interes ~
~ Kyoushi ~
~ Ranga D ~
~ 13 ~




Kiedy krążyliście po wodach Sasame rozejrzała się i wskazała miejsce gdzie na powierzchni wody dało się zauważyć delikatne zawirowania, które by wskazywały na miejsce gdzie spotykają się podwodne prądy.

- Tam gdzie widać te zawirowania. Tam napewno będzie trochę rybek się kręciło. - odpowiedziała rozochocona dziewczyna i już z pomocą wiatrów nakierowała Was na kurs w tamtym kierunku. Kyoushi mógł zauważyć dużą wprawę blondynki jeżeli chodzi o żeglugę i to z jaką łatwością idzie jej kontrola łódki. Uchiha w pewnym momencie wyczuł jak ta możliwe że nawet nieświadomie musiała delikatnie acz zauważalnie "podkręcić" wiatr tak żeby ten wiał prosto w żagiel. Tym oto sposobem bardzo sprawnie dotarliście do miejsca, które ona wcześniej wskazała. Złożyła żagle a Grzywacz spokojnie się zatrzymał. Sasame wyprostowała się i odgarnęła włosy z twarzy.
- No dobra, to czaruj. - powiedziała żartobliwym tonem i przycupnęła sobie na burcie wpatrując się w Kyoushiego.
Sloty na misje:
- Hiyorcia
- Wolny
- Wolny
- Wolny


Inochi - Wstrzymane
Shins - Wstrzymane
Obrazek
Avatar użytkownika

Tamaki Hyūga
 
Posty: 249
Dołączył(a): 1 kwi 2018, o 14:58
Lokalizacja: Shigashi no Kibu
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Niska, szczupła, długie ciemnoniebieskie włosy zawiązane w kucyk, białe oczy Hyūga
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie
Torba z tyłu po lewej stronie na wysokości pasa
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=5229
GG: 62515664
Multikonta: Poproszę :v

Re: Port

Postprzez Kitashi » 20 kwi 2018, o 21:16

#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 179
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:

Re: Port

Postprzez Kyoushi » 21 kwi 2018, o 08:22

    [justify]Po chwilowym krążeniu na wodach, dotarli w końcu o miejsca, które zauważyła blondyneczka, wskazując je palcem w celu skierowania tam łodzi. Białowłosy nie namyślał się zbyt długo, po prostu przyspieszył wiosłowanie. Wysłuchawszy słowa dziewczyny, młodzieniec kiwnął głową i czym prędzej zdecydował się na wyprowadzenie łodzi w tamto miejsce. Sasame wspomogła nakierowując łódź żaglami, przez co znaleźli się tam wręcz w mgnieniu oka. Grzywacz zatrzymał się w pobliżu zawirowań, a Sasame wyprostowała się i ogarnęła swoją piękną buźkę, zdejmując z niej wszystkie zawiane włosy. Kyu wysłuchał jej słowa z czarami i uśmiechnął się. Zaczął delikatnie pocierać dłoń o dłoń.
    - W takim razie zaczynamy… - powiedział, wstając od wioseł i podchodząc do tafli wody, w której potencjalnie pojawiły się rybki. Po wykonanym geście, białowłosy wsadził obydwie ręce do jeziora, a przez nie popłynął prąd o sporym natężeniu. Kontrolował go jak najlepiej potrafił, przelewając skoncentrowaną w mgnieniu oka chakrę do wody, głównie skupiając się na tym małym obszarze, gdzie wyładowania miały się rozchodzić w celu sparaliżowania ryb. Gdy te prawdopodobnie wypłynęły na powierzchnię wody, chwycił za siatkę i zarzucił ją na ryby mówiąc do Sasame.
    - Na co tak patrzysz? Zabieramy i wracamy. Nie ma na co czekać. – uśmiechnął się do niej zalotnie i w końcu oczekiwał, że wykonał robotę, której potrzebowała dziewczyna.

    Spoiler: pokaż
    Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


    [/justify]
Kyoushi | Shiroyasha | Myśl
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 617
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Kraków
Wiek postaci: 20
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny płaszcz skrywający białe kimono i katanę.
Widoczny ekwipunek: Katana na plecach, czarny płaszcz, czarna zbroja na białym kimonie, Wakizashi przy lewej nodze.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość