Karczma "Kurinuka-me"

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Seiji » 30 sty 2016, o 02:51

    Misja rangi D Zapomniany pakunek 14/15
W karczmie życie toczyło się jakby noc jeszcze nie nastała rozmowy, zabawy, śmiech. W palenisku radośnie skakały iskry z jednego drwa na drugie. Jednak nigdzie nie mogłeś dostrzec owej kelnereczki. Jednak po chwili wyszła z zaplecza z tacą, gdy ujrzała cie niemalże wszystko wypadło jej z rąk, odłożyła tacę i biegiem do ciebie się zbliżyła. Jej twarz była blado czerwona jak gdyby byłą zmęczona bądź niedawno płakała. Lekko zadyszana odparła. I co, i co? Znalazłeś go? Leki wziął? Wszystko z nim w porządku? Jak się czuje? Wyrecytowała z ogromną prędkością niczym bardzo dobrze znany sobie wierszyk, patrząc w ciebie bez mrugnięcia oczyma jakby próbowała wyrwać z ciebie odpowiedzi oczekując jakiejś nowiny.
Seiji
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Senshizu » 30 sty 2016, o 03:08

15/15
O jest! Znów jej wszystko wypada... Dobra odkłada tace. Idzie. Cholera ile pytań.. Od czego tu zacząć. Zacząłem mówić spokojnym głosem patrząc jej w oczy. Nie żeby coś. Zawsze się patrze ludziom w oczy.
-Wszystko załatwione. Jest w domu i wziął leki. No. To teraz ja wracam do baru napić się piwa.
Położyłem jej na chwilę rękę na policzku i obdarowałem swoim uśmiechem. Ot tak by się trochę uspokoiła. Bo cała czerwona. Ruszyłem po paru sekundach w stronę baru. Mam nadzieję ,że nie odebrała tego jakoś dziwnie. Poprzednio wydała się strachliwa. A może nieśmiała. Nawet jeśli to tym razem raczej rumieńców zauważyć bym nie mógł. Zlały by się z kolorem cery. Usiadłem na stołku i chwyciłem swoje piwo. Jak fajnie być dobrym bezinteresownym człowiekiem.
-No więc karczmarzu. Opowiadaj co nowego w sogen.
Senshizu
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Seiji » 30 sty 2016, o 03:25

    Misja rangi D Zapomniany pakunek 16/15
Gdy usłyszała odpowiedź odetchnęła z ulgą. Twoja dłoń na jej policzku wywołała rumieniec którego nie dało się przeoczyć, z lekko czerwonego odcienia przeszedł w niemalże bordowy. W tym momencie lekko dygła w podzięce i niczym przestraszona myszka uciekła za ladę. Wezwany karczmarz rozpoczął swoją dygresję o tym że dostał informację od wędrowców o rozpoczęciu wojny klanów Na Wydmach SI oraz jak nieciekawa jest tam sytuacja. Gdy wy wymienialiście informację z za placów karczmarza wyłoniła się się ta sama szara myszka która wcześniej uciekła. Zgrabnym ruchem odganiając karczmarza rzekła mu na ucho. Pan wybaczy ja zajmę się tym gościem. Karczmarz z szerokim uśmiechem spojrzał na ciebie i odchodząc poklepał cię w plecy. Rozpromieniona młoda dama położyła ci kufel piwa na stoliku i niewielki poczęstunek. Po czym schyliła się i czule ucałowała twój policzek. Dziękuję. To co zrobiłeś wiele dla mnie znaczy. Po czym wróciła do swoich obowiązków od czasu do czasu posyłając ci nieśmiałe spojrzenie a gdy wasz wzrok się stykał rumieniec ponownie pojawiał się na jej twarzy. Tym razem nie ze smutku lecz z radości.

    Wynagrodzenie 20PH
Ostatnio edytowano 30 sty 2016, o 03:37 przez Seiji, łącznie edytowano 1 raz
Seiji
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Senshizu » 30 sty 2016, o 03:35

U jak miło. Szkoda ,że jutro wyjeżdżam. Tak to może bym coś podziałał. Poznał. Nawet całkiem niezła. Jednak nie ma co rozkochać. Na razie to tylko zauroczenie. I niech tak zostanie. Niedługo ostygnie kiedy widzieć mnie nie będzie. Karczmarz jej na pewno powie ,że wyjechałem. Będzie jej smutno ale jako ,że znaliśmy się jeden wieczór to raczej się pogodzi. Wypiłem jeszcze parę piw i poszedłem spać. W karczmie. I tak sam. Nie chcę się przystosowywać do wizji świata gdzie uczucia są tak szmacone. Na kolejny dzień ruszyłem już drogę. Pożegnałem się ze wszystkimi i skierowałem się na szlak. Świecie nadchodzę. Przepraszam że czekałeś 20 lat.
Z/T
Senshizu
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Yuusha » 24 lut 2016, o 21:32

Przyszedł jakby z zachodu, a znalazł się jakby na wschodzie prowincji - nie mógł tego zrozumieć jak tego dokonał, lecz był pod karczmą niedaleko granicy z Ryuzaku no Taki. 'Cholera', ta cholera pałętała mu się po języku od dłuższego czasu, ale ostatecznie nie upuściła wnętrza ust. Najwyraźniej tak się napalił na tą podróż, że nie zauważył, kiedy minął odpowiedni skręt w lewo i poszedł w pizdu do przodu, czego efektem jest znalezienie się pod karczmą "Kurinuka-me". No nic, nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszło. Zje coś, odpocznie sobie i tym razem pójdzie w odpowiednie miejsce. Tak więc szybkim krokiem zbliżył się do podwójnych drzwi i pchnął je, wchodząc do środka. I musiał przyznać, że wnętrze przybytku wyglądało znośnie. Nawet więcej. Było proste, ale pasowało naszemu Bohaterowi - w porównaniu do 'Szkarłatnej Speluny', to było jak niebo i ziemia - i ten oczyma wyobraźni już widział to pyszne żarcie, które zaraz opędzluje. Skinął tylko karczmarzowi na powitanie, po czym ulokował się przy jednym z dalszych, okrągłych stolików. Na kelnerkę nie musiał długo czekać, jako że ruch w środku nie był duży. Trzeba przyznać, że dziewka była nawet ładna, nie, niesamowita, ale było na czym oko zawiesić. Oczywiście Yuusha nie był tym typem człowieka, który bez żadnego skrępowania lampi się w kobiece piersi, dlatego wystarczył mu szybko rzut oka - nogi, biedra, cycki i na koniec twarz, na której zatrzymał swój wzrok.
- Jakąś zupę, ważne, by ciepła była. I herbatę. - zamówił, rozsiadając się wygodniej. Gdy kelnereczka przyjęła i odwróciła się, by podreptać w stronę kuchni, Otori ostatni raz zarzucił swoimi czerwonymi ślepiami, by ocenić jej tyłek. Tu też było znośnie. Okej, teraz w spokoju ducha mógł oczekiwać swojego zamówienia. Odchylił lekko głowę do tyłu i przymknął oczy. A gdy po parunastu minutach talerz z zawartością oraz drewniany kubek z naparem wylądował przed nim, podziękuje, po czym weźmie się za pałaszowanie. Najpierw chlapnie sobie herbaty, coby zwilżyć usta, później przystąpi do jedzenia. Nie było najgorzej. Wysokich lotów toto nie było, ale miał dziwne przeczucie, że po tym się nie rozchoruje, tak jak po tym co serwowali w spelunie w Shigashi no Kibu. Przynajmniej tyle dobrze.
Yuusha
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Yuusha » 26 lut 2016, o 21:06

Brzuch był zadowolony, zresztą jak reszta ciała, która bardzo produktywnie wykorzystała chwilę wypoczynku jaką to zaserwował jej Yuusha. Tak więc z całą pewnością mógł stwierdzić, że był gotów do dalszej drogi. Ale za nim podniósł swoje cztery litery, ze spokojem dokończył kubek herbaty, po czym poklepał się po brzuchu - coby lepiej się ułożyło - i dopiero wtedy machnął ręką na wcześniej obsługującą go kelnerkę, dając jej znak, że skończył i chce zapłacić za jedzenie. I tu kolejny plus - nie musiał wydawać fortuny. A więc rzucił te kilka monet, jednocześnie dorzucając napiwek dla dziewoi, po czym zebrał się w sobie i wybył z przybytku, machając przy okazji na pożegnanie barmanowi. Po posiłku nie ma nic lepszego niż fajek na dotlenienie płuc. Niegdyś nawet do łba, by mu nie strzeliło, że palenie może sprawiać taką przyjemność, a może i nie? W każdym razie miał wrażenie, że się tak nie wkurwia jak zwykle. Ej no, właściwie to od dłuższego czasu nie rzucił się do nikogo z łapami, więc to chyba musi coś znaczyć, prawda? Choć co on się tam znał. Nie mniej umieścił wspomnianego fajka w gębie, po czym ruszył w dalszą drogę. Na mur, by się szło, hej ho.

[zt]
Yuusha
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Nanori » 24 maja 2016, o 20:32

D, Kelnerka potrzebna od zaraz! (1/15)
Kazdy słyszał o tej karczmie, kto choć raz przechodził tym szlakiem. A powiem sporo ludzi przelały te drogi, wiec nie dziwne, ze i Ty tu w końcu zawitałeś, bo czemu nie pozwiedzać? Niby masz tylko 14 lat, ale w koncu w takich miejscach bywają bardzo atrakcyjne panie. Nawet spotkałeś jedna, która ewidentnie nie chciała z Tobą rozmawiać. Nie to zebys ty chciał z nią rozmawiać, ale ona po prostu wybiegła wkurzona i zaczela rzucać dosyć soczyste przekleństwa. Niewiele osób to słyszało, tylko ty, ona i właściciel. Swoją droga mężczyzna był troche załamany, ale co mu sie dziwić. Jego kelnerka przed chwila rzuciła nie tylko fartuchem, a ktos musi obsłużyć klientów. Moze to twoja szansa? Podawanie zamówień nie jest taki złe patrząc na to, ze bywają gorsze roboty na przykład czyszczenie toalet lub cos w tym stylu. Mowię tutaj o pracy ponieważ łysol zniknął w oberży i zaraz sie pojawił trzymając kartkę
Poszukuje Ninja na teraz
. Czy to nie mozna nazwać szczęściem? Nawet sie nie naszukałeś, a już możesz zrobic cos pożytecznego ze swoim życiem. Czyli mozesz patrzeć sie bezkarnie na panienki, które zdecydują sie tu zatrzymać.
Nanori
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Shinji » 24 maja 2016, o 21:02

Cała sytuacja wydała się Shinji'emu bardzo dziwna. Kobieta ewidentnie wybiegła z karczmy w jakimś dziwnym amoku gniewu. Nie ma jednak tego złego co by na dobre nie wyszło. Chłopak od razu wyłapał okazje do zarobku. Skoro zniknęła całkiem urodziwa kelnerka to ktoś musiał ją zastąpić i nie mylił się. Oto jego oczom ukazał się łysol niosący jakąś karteczkę.
Okazało się, że znajduje się na niej oferta pracy w całkiem dziwnej formie. W wyniku obserwacji całego zajścia domyślał się jednak na czym owa praca dla "ninja" zapewne będzie polegać.. Karczmarz nie będzie w stanie na szybko znaleźć kobiety o podobnych współczynnikach fizycznych tak by kusiła swoim ciałem klientów, a rozwiązaniem problemu jest rzecz jasna ninja, który w chytry sposób oszuka przesiadujących w karczmie ludzi. Tak więc nie czekając aż ktoś go ubiegnie niemal natychmiast udał się w kierunku "pracodawcy" i zagadał:
- Przyglądałem się całej sytuacji, a po chwili pojawiła się karteczka z napisem, że potrzebujecie ninja na teraz. Tak więc i jestem, gotowy do bojowego zadania jakie mi wyznaczycie. Rzecz jasna nie pracuję za darmo.
Shinji
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Nanori » 25 maja 2016, o 16:37

D, Kelnerka potrzebna od zaraz (3/15)
Mężczyzna był uradowany, że tak szybko znalazł zastępczą kelnerkę na ten dzień. Jednak powoli zaczął przyglądać się tobie i z wątpliwościami ruszać głowa. - Oczywiście, że nie za darmo. Nie wiem czy dasz sobie rade... Umiesz zmieniać wyglad? Tego uczą w Akademi, skończyłeś ją? Był podejrzliwy, ale czego tu sie dziwić skoro chodzi tu o tak ważna sprawę, jak podszywanie się pod dziewczynę z wielkimi cyckami. Przecież jak to wyjdzie straci swoją reputacje, handlowcy nie bedą mu spuszczać cen... Tak nie moze byc. - Słuchaj, potrzebuje kogos kto mi dzis zastąpi kelnerkę, a jako iż była to jedyna z dosyc pokaźnym biustem ninja musi przybrać jej wyglad. Dasz rade? Ale to nie wszystko, bedziesz musiał podawać bandzie napalonych chłopów jedzenie. To jest moj interes, środek zarobku. Nie możesz zawalić. Jezeli jestes pewnien czy dasz rade chodź za mna, tutaj mogą sie kręcić gapie. Powiedziawszy znikną za drzwiami karczmy. To co? Idziesz czy podszywanie sie pod kelnerkę jest dla ciebie zbyt trudne/ryzykowne?
Nanori
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Shinji » 25 maja 2016, o 16:56

Shinji z uwagą wysłuchiwał co też ma mu do powiedzenia mężczyzna. I wyszło na to, że nie mylił się. Potrzebował ninja na teraz w celu robienia za kelnerkę. Bez zbytniego zastanawiania udał się za drzwi karczmy podążając za zapachem pieniądza, który ewidentnie wydobywał się od jego nowego znajomego. Gdy znaleźli się w miarę ustronnym miejscu mógł wreszcie się odezwać. Miał do przekazania bardzo ważną rzecz, o której to mógł nie wiedzieć.
- Zdajesz sobie sprawę, że henge no jutsu zmienia jedynie wygląd? Głos nadal będzie ten sam tak więc muszę ignorować jakiekolwiek odzywki i robić jedynie za gościa, który przynosi zamówienia, a nie je zbiera. W przeciwnym wypadku w bardzo łatwy sposób mogę zostać zdemaskowany. To nie jest coś w rodzaju magicznej różdżki, która zmienia mnie 100% w kobietę. Niestety jestem już po mutacji więc nie ma szans by mój głos pomylili z kobiecym.
Informacja ta była istotna, mimo że jej ujawnienie groziło utratą możliwości do zarobku służyła za coś w rodzaju zimnego kubła na głowę, który to miał chociaż trochę ostudzić pewność powodzenia operacji.
Shinji
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Nanori » 26 maja 2016, o 17:16

D, kelnerka potrzebna od zaraz (5/15)
Właściciel popatrzył na ciebie dziwnym wzrokiem. Można było tam wyczuć rozbawienie wymieszane z niepewnością, a także uznaniem, że jesteś na tyle pewny swoich sił. Zawołał najpierw do drugiej kelnerki z mniej pokaźnym biustem.
- Dziś ty będziesz przyjmowała wszystkie zamówienia. Kio łapała focha i nie wiem kiedy wróci do roboty. Dzisiaj ten chłoptaś będzie robił za nią, więc miej na niego oko.
Blondynka przytaknęła i poszła szwendać się przy stołach, wycierając czasem spotykane brudy. Niektórzy kultury nie mają i brudzą wszystko co się dotkną. Żona właściciela krzątała się w kuchni, ale przechodząc do twojej rozmowy z wysokim mężczyzną.
- Oczywiście, że wiem jak działa ta technika. Zaczynamy za pięć minut, idź się ogarnij.
Powiedział lekko naburmuszony, ale co się dziwić. W końcu był za swoich najlepszych czasów ninją o bardzo wysokiej randze. Czyli masz fuchę chłopie, mimo, że nie jako chłop to i tak jest spoko.
Nanori
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Shinji » 26 maja 2016, o 18:01

Na twarzy Shinji'ego zagościł chytry uśmieszek. Wreszcie miał okazję wykazać się przy jakimś zleceniu, jakie by ono nie było. Miał gdzieś zasady, mimo że henge no jutsu w kobietę mogło wyglądać upokarzająco to jednak tak zaczynali wszyscy wielcy shinobi. Od drobnych zleceń. Jego dłonie uformowały kolejno pieczęcie Pies → Świnia → Baran. Leciał z pamięci, ponieważ nie miał przed sobą żadnego zdjęcia owej kobiety. Jego zboczony instynkt dokładnie zapamiętał jednak pięknie podskakujące piersi, które były co najmniej zadowalających rozmiarów. W każdym razie jemu by w zupełności wystarczyły... Po złożeniu odpowiednich znaków nastąpiła chwila skupienia na kumulacji potrzebnej chakry. Otoczył go biały obłok dymu, a gdy opadł ukazała się cycata piękność, która to miała kusić swoim ponętnym ciałem klientów.
- Wychodzi na to, że jestem gotowy. Jak oceniasz?
Po tych słowach zaczął się wyginać w pozy, które widział w przeróżnych magazynach nieprzeznaczonych dla jego grupy wiekowej. Nigdy by nie pomyślał, że na coś mu się to przyda. A tu proszę. Dobrze znał się na fachu, który będzie musiał wykonywać. Może nie była to co prawda jakaś naga sesja, ale chyba o właśnie takie ruchy ciała - zwłaszcza pośladków i podkreślenie rozmiarów piersi chodziło.
Shinji
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Nanori » 26 maja 2016, o 18:17

D, kelnerka potrzebna od zaraz! (7/15)
Mężczyzna pokiwał głową z zadowoleniem. Miał ochotę skomentować, ale pomyślmy o jego położeniu. Kelnerka niedaleko, a żona w kuchni. Dlatego też powstrzymał się od komentarza i przeszedł do sprawy.
- Miwa, chodź tutaj pokaż mu wszystko. Ja muszę iść już za bar, szykować szklanki i uzupełnić alkohol, dziś ma być spory konwój z zwierzętami, więc spodziewam się sporej ilości klientów, nie mogę pozwolić, by byli z suchą gębą.
Na ostatnie słowa uśmiechną się chytrze i ruszył zrobić to co miał zrobić. Do ciebie podeszła wysoka dziewczyna z niezbyt ciekawą miną.
- Kręć się koło wejścia, kuchni i baru. Jak ktoś będzie się miał bić powiedz szefowi, a on ich uspokoi, nie próbuj sam się wtrącać. Napiwki idą na pół, więc nie myśl o zgarnianiu samej. Poza tym nie przesadzaj też z swoim zachowaniem, bo ta dziewczyna kiedyś tu wróci i będzie miała problem po tym co odwalasz podszywając się pod nią. Kuchnia jest tam, bar tam gdzie poszedł szef. Kucharka to jego żona, więc też nic nie odwalaj.
Nie wiadomo czy ona tak do wszystkich, czy po prostu chciała chwilkę pobawić się władzą. Niby ty masz większe cycki, ale ona jest kobietą i może się bezkarnie odzywać. U ciebie byłby problem.
Nanori
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Shinji » 26 maja 2016, o 19:13

- Skoro taka wasza wola tak też i się stanie. Nie mam zamiaru robić niczego głupiego w końcu to ja dla was pracuję, a nie na odwrót - po tych słowach nie pozostało nic innego jak mimo wszystko udać się za Miwą w celu zapoznania się ze wszystkim.
Tak pierwszy rzut oka praca nie wydawała się skomplikowana miał tylko przynosić jedzenie i inne zamówienia do stolików. Przynajmniej tak właśnie się Shinji'emu wydawało. Cóż mogło być w tym skomplikowanego. Ot prosta praca, którą wykonywali prości ludzie. W jego wypadku miała się różnić jedynie henge w cycatą piękność i świeceniem tyłkiem ku uciesze klienteli lokalu.
- Jestem Shinji - przedstawił się kobiecie, następnie nie owijając w bawełnę - Pokaż co trzeba i zabieramy się do roboty. Być może jego słowa nie były zbyt wysublimowane. Zwłaszcza w stosunku do damy jednak nie miał zamiaru tutaj podrywać żadnej piękności czy wykonywać żadnych czynności umożliwiających to w przyszłości. Chciał po prostu dobrze wykonać swoją pracę i właśnie w ten sposób uzyskać godziwą zapłatę za swoje usługi. Ot co.
Shinji
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Nanori » 27 maja 2016, o 10:13

D, kelnerka potrzeba od zaraz (9/15)
- Popatrz, z kuchni będziesz zanosił posiłki i jakieś ciepłe picia typu herbata. Z baru od szefa nosisz gościom alkohol. Tutaj masz stoliki, tram i jeszcze na dworze.
Wraz z daną częścią dziewczyna wyciągała rękę w kierunku omawianych krzesełek i stolików. Tutaj nie dało się nie zgubić.
- Tam są łazienki jakbyś czegoś potrzebował, a koło nich jest wejście na piętro. Ty nie musisz się tam wybierać, jak ktoś będzie chciał nocować ja to załatwię.
Już szła do kuchni, ale w pewnym momencie odkręciła się i jak kultura nakazuje przedstawiła się. - Jestem Miwa.
Tobie zostało czekać na klientów, którzy już za minutkę wtłoczą się do karczmy, Miwa przyjmie zamówienia, a ty zrobisz im dobrze *lenny* dając jedzenie. Minęła ta minuta i nic. Może jednak nie był to tak bardzo rozchwytywany bar? Czyli nie narobisz się zbytnio? Między innymi takie myśli przelatywały ci po głowie jednak zaraz twoje marzenia o zarobku bez większego wysiłku spełzły na niczym. Do lokalu weszło czterech rosłych mężczyzny, którzy chwile zeskanowali wzrokiem dokładnie lokal jak i Ciebie po czym siedli w kącie pierwszej części pomieszczenia. Miwa jeszcze nie wychodziła z kuchni, co robisz? Idziesz do mężczyzn czy po Miwe? Istnieje możliwość, że tamci sobie stąd pójdą... Ale to w końcu nie twój problem.
Nanori
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron