Karczma "Kurinuka-me"

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Kuro » 10 wrz 2019, o 15:41

Towarzystwo uroczej kelnerki na pewno uprzyjemniało okres oczekiwania na posiłek, lecz uczucie głodu nie dawało o sobie zapomnieć. Prawda, że dziewczyna sprawiała wrażenie zainteresowanej młodzieńcem, lecz Kuro nie zwracał na to uwagi. W końcu praca kelnerki polega na byciu miłym dla klienta, tym bardziej, jeśli liczy się na jakiś porządny napiwek. Uchiha cierpliwie czekał na swój posiłek, lecz jego żołądek nie był już na tyle wytrwały, więc z jego wnętrza dobiegł dźwięk burczenia. W tym samym momencie wysoka blondynka opuściła bar, po czym poszła do kuchni sprawdzić, czy posiłek jest już gotowy. Może najzwyczajniej w świecie się przestraszyła...
Chłopak dostrzegł dość mocny błysk zza okna. Nic nie wskazywało na to, żeby dzisiaj miała być burza, a dźwięku grzmotu nie było słychać. Z tego wszystkiego łysy barman postanowił sprawdzić co dzieje się na zewnątrz. Trzeba przyznać, że doszedł z tam z zadziwiającą prędkością jak na kogoś od wycierania szklanek i lania piwa. Wracając zapytał o obecność Iryoninja, którym Kuro nie był, aczkolwiek powinien zareagować, jeśli coś złego wydarzyło się na zewnątrz. Powstał szybko ze swojego miejsca, po czym podszedł do wyjścia.
- Coś złego się stało? - zapytał zaciekawiony łysego właściciela lokalu. Młody Uchiha nawet w spokoju nie może zjeść posiłku, lecz pomoc innym jest ważniejsza. W końcu od tego są Shinobi, młody miał tylko nadzieję, że to nic poważnego i jednak będzie mógł wrócić coś zjeść.
Avatar użytkownika

Kuro
 
Posty: 19
Dołączył(a): 31 sie 2019, o 15:19
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, czarny płaszcz, czarne spodnie, czarne buty, ciemne oczy.
Widoczny ekwipunek: torba w okolicach prawego uda, z której wystaje część rękojeści jakiegoś ostrza.
Link do KP: viewtopic.php?p=124798#p124798
GG: 69063048
Multikonta:

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Chise » 10 wrz 2019, o 17:09

Misja C
5/30


Barman, a zarazem właściciel tego uroczego przybytku wyglądał na zdenerwowanego. W sumie jeśli wołał iryoninja to można się było nawet domyśleć powodu tego stanu rzeczy. Pytanie Kuro było nieco zabawne, biorąc to pod uwagę. Spojrzał na niego zirytowany i parsknął głośno.
- Zaciąłem się kurwa scyzorykiem obierając ziemniaki. A jak myślisz? - rzucił głośno, otwierając szerzej w drzwi. A tuż za nimi, na podwórzu przed wejściem, w sporej już kałuży krwi leżała młoda osoba, dziewczyna na pierwszy rzut oka. Długie blond włosy zasłaniały twarz, leżała zresztą na brzuchu, ciężko było więc ocenić jej wiek. Przy niej kręciła się jedna osoba, mężczyzna w średnim wieku, który próbował przyciskać materiał do rany na udzie, która krwawiła intensywnie. Nie było to pewnie jedyne jej obrażenia, ale to mogło ją zabić najszybciej. Nie była przytomna, miała przy sobie tylko plecak leżący obok.
- Będziesz tak stał czy pomożesz? - dodał, pośpieszając podjęcie decyzji. Kelnerka stała w drzwiach kuchni z jedzeniem w dłoni, patrząc się to na Uchihę, to na talerz w ręku, nieco zaskoczona.
Przecież nie musiał się tego podejmować. Równie dobrze mógł zostać, zjeść obiad, potem iść do domu i zapomnieć o tym co tu widział, zajmując się dalej prostymi zadaniami i unikając zagrożenie. W końcu dopiero zaczął swoją karierę, nie musiał rzucać się na każde zadanie jakie podsunie mu los..
Chise
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Kuro » 10 wrz 2019, o 18:21

Młodzieniec jeszcze nie wiedział, na co się porywa, dopóki rozwścieczony barman nie otworzył bardziej drzwi. Jego oczom ukazała się dziewczyna leżąca w plamie krwi, pierwsze wrażenie chłopaka to wielki szok. Może lepiej było siedzieć i czekać na zamówienie niż próbować zgrywać bohatera. Prawda taka, że w swoim asortymencie nie posiadał żadnych technik leczniczych, nawet za bardzo nie wiedział jak zachować się w takiej sytuacji. Mimo wszystko nie zamierzał jeść spokojnie swojego posiłku, kiedy przed karczmą leży osoba w ciężkim stanie. Przez chwilę Kuro stał wryty z szeroko otwartymi oczami, sytuacje potęgowało zachowanie właściciela lokalu. Wydawało się, że Uchiha jest w większym szoku, niż osoba leżąca przed nim. Przełknął ślinę, po czym ruszył do leżącej dziewczyny, padł na kolana.
- Powiedz mi co mogę zrobić - powiedział roztrzęsionym głosem, nie mógł się uspokoić. To chyba za dużo jak na młodego Shinobi, który ledwo wykonał swoją pierwszą misję. Nawet jeśli tylko i wyłącznie zbłaźni się na oczach wszystkich tych osób, to jest gotowy wziąć to na siebie, lepiej zrobić cokolwiek niż udawać, że wszystko jest w porządku. Najważniejsze pytanie, czyli jak do tego doszło, kto napadł na tę kobietę i gdzie uciekł. Chłopiec próbował rozglądać się za jakimiś poszlakami, lecz jedyne co rzuciło mu się w oczy to plecak, leżący obok kobiety. Jednocześnie najgłupszym pomysłem byłoby grzebanie w jej osobistych rzeczach, gdy ta leży obok i umiera. Naprawdę twardy orzech do zgryzienia dla młodocianego Uchihy.
Avatar użytkownika

Kuro
 
Posty: 19
Dołączył(a): 31 sie 2019, o 15:19
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, czarny płaszcz, czarne spodnie, czarne buty, ciemne oczy.
Widoczny ekwipunek: torba w okolicach prawego uda, z której wystaje część rękojeści jakiegoś ostrza.
Link do KP: viewtopic.php?p=124798#p124798
GG: 69063048
Multikonta:

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Chise » 10 wrz 2019, o 21:38

Misja C
7/30


Uchiha był widocznie zaszokowany widokiem rannej osoby - na tyle, że zapomniał o czym przed chwilą mówił karczmarz i bez zastanowienia podbiegł do ciała. Zaraz za nim dużymi krokami ruszył barman, burcząc coś niezrozumiałego pod nosem. Spojrzał z góry na klęczącego przy nieprzytomnej chłopaka i to nie tylko ze względu na różnicę ze wzroście i poziomie na którym się znajdowali. Westchnął głęboko, po czym zadziałał szybko, bezceremonialnie łapiąc chłopaka za ubranie na karku, jakby był małym kociakiem i postawił na nogi.
- Mówiłem już! Sprowadź iryonina. SZYBKO! - krzyknął do niego, popychając go w stronę drogi do miasta. Przed sobą widział karczmę, kilka koni przywiązanych do wodopoju, kawałek dalej jadący w odpowiednim kierunku wóz, zapewne jakiegoś kupca.. Miał do podjęcia proste i szybkie najlepiej decyzję. Skąd najlepiej sprowadzić medyka? Jak tam dotrzeć najszybciej? Czy może lepiej zabrać dziewczynę do lekarza czy szpitala bezpośrednio? Czy to nie spowoduje pogorszenia jej stanu? Tylko od niego to zależało, chociaż karczmarz stał nad nim z miną, która wskazywała na kończące się pokłady cierpliwości wobec sprzeciwu i nie wykonywania poleceń. Kolejny przystanek, oglądanie się za sobie czy inne tego typu wybryki i być może.. Biorąc pod uwagę jego nerwowość i zdenerwowanie może było najlepiej po prostu go posłuchać i nie kombinować?
Chise
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Kuro » 12 wrz 2019, o 17:52

Bezużyteczny - słowo, które idealnie opisywało chłopaka w tej sytuacji. Czego innego można się było spodziewać po chłopaku, który ledwo wyleciał z rodzinnego gniazda i za wszelką cenę próbuję dowieźć swojej zaradności. Po dłuższym namyśle wcale nie zdziwiło go zachowanie barmana, lecz wszystko jeszcze mógł naprawić. Wystarczyło wziąć się w garść i posłuchać poleceń wydawanych przez łysego człowieka. Zanim ten zdołał wstać, właściciel karczmy postanowił mu pomóc w dość brutalny sposób. Jego zachowanie dało impuls Kuro, który postanowił wziąć się w garść i jak najszybciej sprowadzić jakąś pomoc. Pierwszym, dość banalnym miejscem, w którym mógł jej szukać, był miejski szpital. Ten, choć niezbyt rozbudowany na pewno posiadał wolnego Iryoninja, który poradziłby sobie z obrażeniami dziewczyny.
Młody Uchiha szybko przeanalizował kierunek, w którym musi biec. Nie minęła chwila od pchnięcia wymierzonego w jego stronę, a ten zaczął biec. Co prawda do szpitala droga była dość długa, lecz od tego, czy mu się powiedzie, zależało ludzkie życie. Nie było mowy o porażce, przegrana po prostu nie wchodziła w grę.
Podczas biegu wypatrywał osób, które potencjalnie mogłyby mu pomóc, lecz z nic z tego. Sami członkowie klanu Uchiha rzadko specjalizowali się w technikach leczniczych, co mogłoby być problemem.
Avatar użytkownika

Kuro
 
Posty: 19
Dołączył(a): 31 sie 2019, o 15:19
Wiek postaci: 17
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, czarny płaszcz, czarne spodnie, czarne buty, ciemne oczy.
Widoczny ekwipunek: torba w okolicach prawego uda, z której wystaje część rękojeści jakiegoś ostrza.
Link do KP: viewtopic.php?p=124798#p124798
GG: 69063048
Multikonta:

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Chise » 13 wrz 2019, o 22:34

Chise
 

Poprzednia strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron