Karczma "Kurinuka-me"

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Kuro » 10 wrz 2019, o 16:41

Towarzystwo uroczej kelnerki na pewno uprzyjemniało okres oczekiwania na posiłek, lecz uczucie głodu nie dawało o sobie zapomnieć. Prawda, że dziewczyna sprawiała wrażenie zainteresowanej młodzieńcem, lecz Kuro nie zwracał na to uwagi. W końcu praca kelnerki polega na byciu miłym dla klienta, tym bardziej, jeśli liczy się na jakiś porządny napiwek. Uchiha cierpliwie czekał na swój posiłek, lecz jego żołądek nie był już na tyle wytrwały, więc z jego wnętrza dobiegł dźwięk burczenia. W tym samym momencie wysoka blondynka opuściła bar, po czym poszła do kuchni sprawdzić, czy posiłek jest już gotowy. Może najzwyczajniej w świecie się przestraszyła...
Chłopak dostrzegł dość mocny błysk zza okna. Nic nie wskazywało na to, żeby dzisiaj miała być burza, a dźwięku grzmotu nie było słychać. Z tego wszystkiego łysy barman postanowił sprawdzić co dzieje się na zewnątrz. Trzeba przyznać, że doszedł z tam z zadziwiającą prędkością jak na kogoś od wycierania szklanek i lania piwa. Wracając zapytał o obecność Iryoninja, którym Kuro nie był, aczkolwiek powinien zareagować, jeśli coś złego wydarzyło się na zewnątrz. Powstał szybko ze swojego miejsca, po czym podszedł do wyjścia.
- Coś złego się stało? - zapytał zaciekawiony łysego właściciela lokalu. Młody Uchiha nawet w spokoju nie może zjeść posiłku, lecz pomoc innym jest ważniejsza. W końcu od tego są Shinobi, młody miał tylko nadzieję, że to nic poważnego i jednak będzie mógł wrócić coś zjeść.
Kuro
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Chise » 10 wrz 2019, o 18:09

Misja C
5/30


Barman, a zarazem właściciel tego uroczego przybytku wyglądał na zdenerwowanego. W sumie jeśli wołał iryoninja to można się było nawet domyśleć powodu tego stanu rzeczy. Pytanie Kuro było nieco zabawne, biorąc to pod uwagę. Spojrzał na niego zirytowany i parsknął głośno.
- Zaciąłem się kurwa scyzorykiem obierając ziemniaki. A jak myślisz? - rzucił głośno, otwierając szerzej w drzwi. A tuż za nimi, na podwórzu przed wejściem, w sporej już kałuży krwi leżała młoda osoba, dziewczyna na pierwszy rzut oka. Długie blond włosy zasłaniały twarz, leżała zresztą na brzuchu, ciężko było więc ocenić jej wiek. Przy niej kręciła się jedna osoba, mężczyzna w średnim wieku, który próbował przyciskać materiał do rany na udzie, która krwawiła intensywnie. Nie było to pewnie jedyne jej obrażenia, ale to mogło ją zabić najszybciej. Nie była przytomna, miała przy sobie tylko plecak leżący obok.
- Będziesz tak stał czy pomożesz? - dodał, pośpieszając podjęcie decyzji. Kelnerka stała w drzwiach kuchni z jedzeniem w dłoni, patrząc się to na Uchihę, to na talerz w ręku, nieco zaskoczona.
Przecież nie musiał się tego podejmować. Równie dobrze mógł zostać, zjeść obiad, potem iść do domu i zapomnieć o tym co tu widział, zajmując się dalej prostymi zadaniami i unikając zagrożenie. W końcu dopiero zaczął swoją karierę, nie musiał rzucać się na każde zadanie jakie podsunie mu los..
Chise
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Kuro » 10 wrz 2019, o 19:21

Młodzieniec jeszcze nie wiedział, na co się porywa, dopóki rozwścieczony barman nie otworzył bardziej drzwi. Jego oczom ukazała się dziewczyna leżąca w plamie krwi, pierwsze wrażenie chłopaka to wielki szok. Może lepiej było siedzieć i czekać na zamówienie niż próbować zgrywać bohatera. Prawda taka, że w swoim asortymencie nie posiadał żadnych technik leczniczych, nawet za bardzo nie wiedział jak zachować się w takiej sytuacji. Mimo wszystko nie zamierzał jeść spokojnie swojego posiłku, kiedy przed karczmą leży osoba w ciężkim stanie. Przez chwilę Kuro stał wryty z szeroko otwartymi oczami, sytuacje potęgowało zachowanie właściciela lokalu. Wydawało się, że Uchiha jest w większym szoku, niż osoba leżąca przed nim. Przełknął ślinę, po czym ruszył do leżącej dziewczyny, padł na kolana.
- Powiedz mi co mogę zrobić - powiedział roztrzęsionym głosem, nie mógł się uspokoić. To chyba za dużo jak na młodego Shinobi, który ledwo wykonał swoją pierwszą misję. Nawet jeśli tylko i wyłącznie zbłaźni się na oczach wszystkich tych osób, to jest gotowy wziąć to na siebie, lepiej zrobić cokolwiek niż udawać, że wszystko jest w porządku. Najważniejsze pytanie, czyli jak do tego doszło, kto napadł na tę kobietę i gdzie uciekł. Chłopiec próbował rozglądać się za jakimiś poszlakami, lecz jedyne co rzuciło mu się w oczy to plecak, leżący obok kobiety. Jednocześnie najgłupszym pomysłem byłoby grzebanie w jej osobistych rzeczach, gdy ta leży obok i umiera. Naprawdę twardy orzech do zgryzienia dla młodocianego Uchihy.
Kuro
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Chise » 10 wrz 2019, o 22:38

Misja C
7/30


Uchiha był widocznie zaszokowany widokiem rannej osoby - na tyle, że zapomniał o czym przed chwilą mówił karczmarz i bez zastanowienia podbiegł do ciała. Zaraz za nim dużymi krokami ruszył barman, burcząc coś niezrozumiałego pod nosem. Spojrzał z góry na klęczącego przy nieprzytomnej chłopaka i to nie tylko ze względu na różnicę ze wzroście i poziomie na którym się znajdowali. Westchnął głęboko, po czym zadziałał szybko, bezceremonialnie łapiąc chłopaka za ubranie na karku, jakby był małym kociakiem i postawił na nogi.
- Mówiłem już! Sprowadź iryonina. SZYBKO! - krzyknął do niego, popychając go w stronę drogi do miasta. Przed sobą widział karczmę, kilka koni przywiązanych do wodopoju, kawałek dalej jadący w odpowiednim kierunku wóz, zapewne jakiegoś kupca.. Miał do podjęcia proste i szybkie najlepiej decyzję. Skąd najlepiej sprowadzić medyka? Jak tam dotrzeć najszybciej? Czy może lepiej zabrać dziewczynę do lekarza czy szpitala bezpośrednio? Czy to nie spowoduje pogorszenia jej stanu? Tylko od niego to zależało, chociaż karczmarz stał nad nim z miną, która wskazywała na kończące się pokłady cierpliwości wobec sprzeciwu i nie wykonywania poleceń. Kolejny przystanek, oglądanie się za sobie czy inne tego typu wybryki i być może.. Biorąc pod uwagę jego nerwowość i zdenerwowanie może było najlepiej po prostu go posłuchać i nie kombinować?
Chise
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Kuro » 12 wrz 2019, o 18:52

Bezużyteczny - słowo, które idealnie opisywało chłopaka w tej sytuacji. Czego innego można się było spodziewać po chłopaku, który ledwo wyleciał z rodzinnego gniazda i za wszelką cenę próbuję dowieźć swojej zaradności. Po dłuższym namyśle wcale nie zdziwiło go zachowanie barmana, lecz wszystko jeszcze mógł naprawić. Wystarczyło wziąć się w garść i posłuchać poleceń wydawanych przez łysego człowieka. Zanim ten zdołał wstać, właściciel karczmy postanowił mu pomóc w dość brutalny sposób. Jego zachowanie dało impuls Kuro, który postanowił wziąć się w garść i jak najszybciej sprowadzić jakąś pomoc. Pierwszym, dość banalnym miejscem, w którym mógł jej szukać, był miejski szpital. Ten, choć niezbyt rozbudowany na pewno posiadał wolnego Iryoninja, który poradziłby sobie z obrażeniami dziewczyny.
Młody Uchiha szybko przeanalizował kierunek, w którym musi biec. Nie minęła chwila od pchnięcia wymierzonego w jego stronę, a ten zaczął biec. Co prawda do szpitala droga była dość długa, lecz od tego, czy mu się powiedzie, zależało ludzkie życie. Nie było mowy o porażce, przegrana po prostu nie wchodziła w grę.
Podczas biegu wypatrywał osób, które potencjalnie mogłyby mu pomóc, lecz z nic z tego. Sami członkowie klanu Uchiha rzadko specjalizowali się w technikach leczniczych, co mogłoby być problemem.
Kuro
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Chise » 13 wrz 2019, o 23:34

Chise
 

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Anzou » 2 lip 2020, o 12:27

W trakcie swojej wędrówki Anzou pojawił się w karczmie. Była to typowa karczma, w środku przepełniona ludźmi, każdy był zajęty i robił swoje. Młody Kaminari wybrał sobie miejsce - na uboczu, w kącie, stolik dla dwóch osób. Chłopak wziął również kartę. Trzeba przyznać, że młodzieniec był bardzo głodny i potrzebował ciepłego i sycącego posiłku. Każdy kto żyje w Wietrznych Równinach wie, że można tutaj zjeść wyborne dania z jagnięciny. Soczyste, idealnie doprawione mięso z dodatkami to coś na co Anzou ma najzwyczajniej w świecie smaka. Do tego woda, schłodzona, orzeźwiająca ciało i umysł. Czy można chcieć czegoś więcej od życia? Po wybraniu dania chłopak podszedł do lady i zamówił jedzenie. Zapachy, które przepełniały całą karczmę były nie do opisania. Aromaty przypraw, smażonego, pieczonego mięsa, połączone z winem, które popijają inni - coś nieziemskiego. Anzou w oczekiwaniu na danie przyglądał się ludziom, obserwował ich zachowania, rozmowy. Młody Kaminari jest bardzo ciekawy świata, więc taka obserwacja to czysta przyjemność. Chłopak nie robił tego jednak w jakiś ofensywny sposób, nie patrzył się ciągle w to samo miejsce. Nie szuka zwady czy problemów. Po co one komu?
Avatar użytkownika

Anzou
 
Posty: 120
Dołączył(a): 14 sty 2019, o 20:58
Wiek postaci: 14
Ranga: Doko
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6941

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Hibana » 2 lip 2020, o 18:06

Po zejściu ze statku czuła się bardzo zmęczona i słaba. Wyruszyła wieczorem i całą noc spędziła na statku. Wiele godzin bujania, duchoty i krzyczących dzieci. Nie spała, ani nie mogła jeść. Przez co była niewyspana i głodna, a przez to mocno osłabiona. Przemierzała ulice wspierając się o bok konia. Onna zdawał się znosić morskie podróże znacznie lepiej od swojej pani. Hibana nie czuła się najlepiej, więc postanowiła szybko znaleźć jakieś tanie miejsce do spania i odpocząć. Wynajęła mały pokoik w pobliskiej karczmie. Obok była jakaś stadnina, więc miała gdzie zostawić konia, by nie musieć się o niego martwić. Dotarła do Sogen wczesnym rankiem, ale słońce nie przeszkadzało jej we śnie.
Około południa obudził ją głód i cudowne zapachy dobiegające z kuchni. Czuła się już znacznie lepiej, a żołądek nie fikał już koziołków, więc postanowiła zejść na dół, by coś zjeść. Była to pora obiadowa, więc sala była pełna. Ciężko było znaleźć sobie miejsce. Spacerowała po sali, nerwowo rozglądając się i próbując znaleźć chociaż jeden wolny stolik. Niestety, był to duży problem. Było kilka wolnych miejsc, ale zazwyczaj sprowadzało się to do dzielenia z kimś stolika. Ostatecznie – gdy nie pozostały jej już żadne inne opcje – postanowiła się do kogoś dosiąść. Do wyboru miała mężczyznę o wyglądzie emerytowanego pirata, otyłą kobietę i jej krzyczącego dzieciaka, oraz jakiegoś chłopca, który – jako jedyny – wyglądał dość spokojnie. Postanowiła przysiąść się do tego ostatniego. Miała tylko nadzieje, że nie czeka na rodziców.
-Przepraszam. Wolne? - Zapytała wskazując na stojące obok chłopca krzesło.
Jeśli potwierdził, usiadła i szybko złapała menu. Było tam bardzo dużo różnych, dziwnych dań, których wcześniej nie znała. I chociaż początkowo chciała uniknąć konwersacji, ale zwróciła się do chłopca:
-Możesz mi coś polecić? A może wiesz, co tutaj tak pachnie?
Miała nadzieję, że dzieciak nie będzie robił problemów. Zwyczajne pytanie, zwyczajna odpowiedź.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Królik" - C "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 844
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Anzou » 2 lip 2020, o 21:15

Anzou po chwili oczekiwania otrzymał swoje zamówienie. Sposób, w jaki podano mu mięso zwalał z nóg. Wszystko było przyrządzone z największą starannością. Szef kuchni zadbał o każdy detal, młody Kaminari z zachwytu przygryzł wargę i wziął sztućce w dłoń. Powolnym ruchem przekroił kawałek mięsa i umieścił go w swoich ustach. To, co poczuł sprawiło, że nogi młodzieńca zrobiły się miękkie. Mięso było idealnie doprawione, pod wpływem śliny dosłownie rozpływało się w ustach. Anzou z klasą popił kawałek mięsa wodą, która przeźwiła jego ciało. Tego mu było trzeba. Odpoczynku, dobrego jedzenia i towarzystwa ludzi. Cały proces zachwytu nad daniem przerwała tajemnicza kobieta, która zapytała Anzou czy może się dosiąść. Kaminari nie ma z tym najmniejszego problemu. Kobieta z pewnością jest starsza i wygląda na podróżniczkę. Wspaniale się składa - Anzou być może w ten sposób zwiększy swoją wiedze.
-Tak, proszę bardzo, miejsce jest wolne. Hmm, co do zapachów? Ciężko mi to jednoznacznie stwierdzić co to jest, lokalni kucharze mają tutaj swoją specyficzną mieszankę przypraw, która sprawia, że mięso samo rozpływa się w ustach. Musi pani spróbować! Wszyscy zachwalają tutejszą jagnięcinę, ja sam postanowiłem jej skosztować i z ręką na sercu mogę ją Pani polecić. Pozwolę sobie zapytać, Pani zapewne w podróży? A tak w ogóle, jestem Anzou, miło mi poznać.
Powiedział chłopak spokojnym i życzliwym głosem. Kobieta była miła, więc nie było powodów by robić jakikolwiek problem. Zwłaszcza, że każdą kobietę należy traktować z odpowiednim szacunkiem. Tak chłopak był już wychowany. To raczej nic złego. W oczekiwaniu na odpowiedź Anzou skosztował kolejną porcję dania i zamknął oczy uśmiechając się szeroko, sprawiając wrażenie rozmarzonego, zadowolonego w tym momencie z życia.
Avatar użytkownika

Anzou
 
Posty: 120
Dołączył(a): 14 sty 2019, o 20:58
Wiek postaci: 14
Ranga: Doko
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6941

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Hibana » 3 lip 2020, o 09:19

Sala była przepełniona ludźmi i jedzeniem. Obie te rzeczy produkowały nieprawdopodobnie wyjątkową mieszankę zapachową. Ludzki pot mieszał się z aromatami przypraw, wina i pieczonego mięsa. Wśród tych wszystkich zapachów, był jeden, który Hibanę wyjątkowo intrygował. Piękny zapach. Coś jej podpowiadało, że to zapach mięsa, ale nie potrafiła utożsamić go z żadnym jadalnym zwierzęciem. Nie była to jednak nowa, dla niej, woń. Budziła sentyment. Znała ten zapach, ale nie potrafiła go rozpoznać. Oświeciły ja dopiero słowa chłopca, który zgodził się dzielić z nią stolik.
-Jagnięcina! - Uderzyła pięścią w otwartą dłoń. - Jak ja dawno jej nie jadłam. Poproszę to samo – ostatnie słowa skierowała do kogoś z obsługi lokalu.
Znała ten rodzaj mięsa. Kiedy jeszcze była dzieckiem, w jej rodzinnym mieście było to danie odświętne, jadane podczas wielkich uroczystości religijnych. Budziło wspomnienia.
Wracając do samego chłopaka, Hibana podjęła dobrą decyzję, wybierając ten stolik. Chociaż był jeszcze bardzo młody, sprawiał wrażenie spokojnego i dobrze ułożonego. Kobietę szybko urzekły dobre maniery nieznajomego. Widać, że dorastał w kochającym domu. Miała jednak nadzieję, że ich rozmowa zakończy się na poleceniu dobrego mięska i resztę posiłku spożyją w milczeniu. Chłopak jednak miał inne plany. Niezbyt była tym zachwycona, ale skoro i tak czekała na zamówienie, mogła chwilę porozmawiać. Może dowie się czegoś o mieście?
-Tak, dopiero co przypłynęłam z Yinzin. Wzajemnie, miło mi cie poznać – nie czuła potrzeby wyjawiać własnego imienia. Nigdy tego nie robiła.
Odwróciła wzrok. Ogólne zasady konwersacji, narzucały na nią przykry obowiązek zapytania o coś chłopca. Skoro on zainteresował się jej życiem, powinna odwdzięczyć się tym samym. Nie miała jednak, ani pomysłu, ani ochoty.
-A ty? Jesteś stąd? - Zapytała po czasie, który dla Anzou był ledwie chwilą, a dla Hibany wydawał się wicznością.
Takie luźne pogawędki nie leżały w jej naturze.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Królik" - C "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 844
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Anzou » 3 lip 2020, o 11:51

Delektowanie się podaną potrawą trwało w najlepsze. Anzou nie jadł pospiesznie, cieszył się każdym kolejnym kęsem. Knajpa chyba stanie się stałym punktem na kulinarnej mapie świata młodego chłopaka. Warto posiadać w swoim ,,arsenale" takie miejsca. Miejsce, w którym nie dość, że zjemy dobrze, to jeszcze możemy spotkać ciekawych ludzi. Chłopak wyczuł, że kobieta, która dosiadła się do jego stolika nie jest zbyt wygadana. To nie jest raczej żaden problem, każdy człowiek jest inny i każdy, bez względu na to jaki jest zasługuje na odpowiedni szacunek. W takiej tajemniczości kryje się też coś intrygującego, coś, co sprawia, że człowiek chce bardziej rozgryźć drugą osobę, jednak nie naruszając jej komfortu czy poczucia intymności. Spożywanie posiłku niestety zbliżało się do końca. Anzou przetarł usta, popił wodę. Był syty, jednak dalej miał ochotę na coś jeszcze. Tylko w tym momencie, nie wiedział co to może być...
-Przepraszam, może zapytałem o zbyt wiele. Proszę wybaczyć mi moją otwartość, tak już mam. Nie jestem stąd. Urodziłem się i wychowywałem w Antai. Tak sobie błądzę po świecie...
Tym razem wypowiedź Anzou była krótka i konkretna. W konwersacji należy dostosować się do drugiej osoby, wydawać takie komunikaty, by nie powodować frustracji. Wtedy rozmowa powinna przebiegać tak jak należy. Jeżeli kobieta się bardziej otworzy - to dobrze. Jak nie, to też nic straconego. Po prostu miło jest od czasu do czasu zamienić z kimś słowo, dowiedzieć się czegoś o tym, jak świat wygląda z perspektywy innego człowieka. Kobieta, która zaszczyciła swą obecnością Anzou była na pewno starsza, a przez co bardziej doświadczona życiowo. Jedno jest pewne - kobieta wybrała idealne danie, które z całą pewnością jej zasmakuje.
Avatar użytkownika

Anzou
 
Posty: 120
Dołączył(a): 14 sty 2019, o 20:58
Wiek postaci: 14
Ranga: Doko
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6941

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Hibana » 3 lip 2020, o 21:46

Zgodnie z wcześniejszą deklaracją, zamówiła jagnięcinę. Miała tylko nadzieje, że nie okaże się ona jakimś bardzo skomplikowanym daniem, którego przygotowanie zajmie kucharzowi następne godziny. Była już naprawdę głodna, a otaczające ją zapachy i widok posiłku na talerzu chłopca, nie pomagały. Na szczęście, nie musiała długo czekać na zamówione mięsko. Nie miała zwyczaju życzyć sobie smacznego – a głównie jadała sama – więc szybko zabrała się do jedzenia. Posiłek był tak smaczny, jak mówił Anzou, ale Hibana poczuła jego smak dopiero po kilku kolejnych kęsach. Była zbyt głodna by się delektować, w takich momentach nie czuje się smaku. Gdy tylko zaspokoiła pierwszy głód i poczuła delikatne mięsko na podniebieniu, pożałowała, że tyle jedzenia zostało pochłonięte tak... bezceremonialnie.
-Miałeś rację – przyznała. - Dziękuję. Dawno nie jadłam niczego tak pysznego.
Chłopak wydawał jej się bardzo miły. Nie narzucał się i jego towarzystwo nie stanowiło dla kobiety żadnej uporczywości. Spodobało jej się, jak przeprosił za pytanie, chociaż nie było to nic osobistego. Ludzie potrafili pytać o bardziej intymne rzeczy, i to bez cienia skrępowania. Spodobała jej się taka postawa chłopca.
W zamian, wysłuchała jego odpowiedzi na pytanie, którego nawet nie chciała zadawać.
-Sam? - Wymknęło jej się, gdy usłyszała o tułaczym losie nieznajomego.
Szybkim ruchem oczu, zmierzyła chłopca od stóp do głów. Nie miał nawet piętnastu lat. Czy był sierotą, jak ona? Serce kobiety zalało się żalem, jednak chwilę potem ochłonęła. Nie mogła wyciągać pochopnych wniosków. Miał pieniądze, stać go było na takie jedzenie... Może tylko podróżuje sobie na koszt rodziców?
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Królik" - C "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 844
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Anzou » 4 lip 2020, o 15:17

Tajemnicza kobieta w końcu otrzymała swoje jedzenie. Pomimo uprzedzeń zaufała dobrej radzie chłopaka i skusiła się na jagnięcinę. Z tego, co Anzou mógł odczytać z mowy jej ciała była bardzo głodna. Chłonęła kawałek za kawałkiem w dość szybkim tempie. Dopiero po chwili spożywania posiłku zwolniła i zaczęła rozkoszować się potrawą. Oj, było czym się rozkoszować. Anzou widząc, że trafił w gust kobiety uśmiechnął się do niej, po prostu uśmiechnął, szczerze, bez żadnej złośliwości. Kobieta raczej doceni ten gest, zamiast kolejnego komunikatu głosowego. Młody Kaminari popił spokojnie wodę, rozejrzał dookoła i usłyszał pytanie. Kobieta była dość specyficzna. Nie sprawiała wrażenia jakby chciała podejmować konwersację, ale mimo wszystko sama też zaczynała temat. Anzou podrapał się po głowie, nie czuł z tego powodu jakiegoś zakłopotania, po prostu zdziwił się, że ot tak - sama z siebie zadała mu pytanie.
-To zależy. Czasem spotkam kogoś na szlaku, pomogę, ale nie mam stałego towarzysza.
Krótka i konkretna odpowiedź. Swoją drogą, ciekawe co kobieta robi w tym miejscu, również sama. Była piękna, wyglądała na zdecydowaną. Może miała jakiś ukryty cel? Może sama jest Kunoichi? Chłopak mimo wszystko nie zdecydował się na takie pytanie. Anzou nie chce ingerować w strefę komfortu, naruszać pewnej granicy. Jeżeli kobieta uzna za stosowne, to na pewno podzieli się taką informacją. Chłopak w trakcie rozmowy z kobietą czuł się jak w jakiejś grze, w której nie ma miejsca na błąd. Kto o zdrowych zmysłach chciałby poczuć na swojej skórze gniew kobiety? Z pewnością nikt... Młodzieniec ciągle myślał nad tym, czy nie zamówić sobie jakiegoś deseru...
-A Pani?
Raz się żyje. Takie pytanie raczej nie powinno sprawić, że kobieta wbije widelec w oko Anzou. Ciekawość świata i zdobywanie wiedzy leży po prostu w naturze młodego Kaminari. Czasami to zwycięża nawet nad rozsądkiem...
Avatar użytkownika

Anzou
 
Posty: 120
Dołączył(a): 14 sty 2019, o 20:58
Wiek postaci: 14
Ranga: Doko
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6941

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Hibana » 4 lip 2020, o 22:11

Posiłek przebiegał w bardzo miłej atmosferze. Nie spodziewała się tego, ale cieszyła się z tej pomyłki. Chłopiec był bardzo powściągliwy i nie zadawał zbyt wielu pytań. Bardzo jej to odpowiadało. Nigdy nie lubiła, gdy ktoś wypytywał o jej życie. Niestety, poznała już zbyt wielu ludzi, którzy mieli podobny nawyk. Wiele razy próbowała to zrozumieć, ale wciąż nie potrafiła tego pojąć. Jej nie interesowało cudze życie. Tak długo, jak nie miała z tego żadnych korzyści, nie zajmowały jej sprawy innych ludzi.
Pytanie do chłopca, było niekontrolowanym odruchem. Zawsze miała miękkie serce do dzieci. Tak naprawdę, nie chciała znać odpowiedzi. Skoro jednak ona padła, wysłuchała chłopca i na tym zakończyła swoje zainteresowanie jego życiem.
-Tak samo – odpowiedziała na pytanie, które padło chwile później. - Chociaż, nie... Od niedawna moim towarzyszem jest pewien zwierz.
Uśmiechnęła się. Niestety, w tym momencie atmosfera się trochę zmieniła. Chłopak dziwnie na nią patrzył – chociaż sam mógł nie zdawać sobie z tego sprawy – co trochę ją irytowało. Czyżby się jej bał? Myślał, że mogłaby go skrzywdzić? Tak za darmo? Zamyśliła się. A może właśnie nie za darmo? Czy to możliwe, aby tak młoda osoba była poszukiwanym przestępcą? W końcu, jaki mógł być inny powód takiego strachu przed nieznajomą.
Odruchowo dotknęła dłonią twarzy. Czy to mogła być przyczyna obaw chłopca? Spojrzała na Anzou. Miała nadzieje, że się myli. Niestety, jej wcześniejsze doświadczenia wiele razy pokazywały, że oszpecona twarz kobiety napawa dzieci strachem.
ObrazekLokalizacja Hibany: Sogen
Prowadzone misje: "Królik" - C "Kolekcja" - D
Towarzysz: Onna
Spoiler: pokaż
Obrazek
Avatar użytkownika

Hibana
 
Posty: 844
Dołączył(a): 8 lip 2018, o 18:36
Wiek postaci: 24
Ranga: Wyrzutek C
Krótki wygląd: Wysoka, czerwonowłosa, złotooka kobieta, z dużą blizną na twarzy.
Ubranie czarne z czerwonymi elementami.
Widoczny ekwipunek: Kabura na prawym udzie. Torba przy pasie. Dwa miecze przy biodrach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5993&p=92024#p92024
GG/Discord: 66265515

Re: Karczma "Kurinuka-me"

Postprzez Anzou » 5 lip 2020, o 09:43

Anzou czekał na tą odpowiedź. Nie czuł strachu, zakłopotania, po prostu ciekawość dziecięca zwyciężyła. Młody Kaminari dostrzegł w uśmiechu swojej towarzyszki coś dziwnego. Ten uśmiech był jakąś przykrywką, do tego dotyk twarzy. Może Anzou zrobił coś, co nie do końca przypadło jej go gustu. Na pewno nie było w tym takiego zamiaru. Anzou nie jest człowiekiem, któremu konflikty w głowie. Młody Kaminari spojrzał na kobietę, bez strachu w oczach, bez kompleksów, bez jakiegokolwiek zawahania.
-Zwierz. Zawsze chciałem mieć wiernego towarzysza. Nudzi mnie samotne podróżowanie. Nie ma nawet do kogo się odezwać. A zwierzę? Trudno w dzisiejszych czasach o bardziej wiernego towarzysza.
Smutna, ale prawda. W czasach, gdzie każdy walczy o pieniądz, o swoje życie, gdzie każdy człowiek zawodzi na każdym kroku. Kto wie, może chłopak czuje, że kobieta nie ma złych intencji i rozluźnił swoje ciało, oparł się o siedzenie, dając w ten sposób jasny komunikat - jestem otwarty i nie mam żadnych złych zamiarów. Nie boi się.
Avatar użytkownika

Anzou
 
Posty: 120
Dołączył(a): 14 sty 2019, o 20:58
Wiek postaci: 14
Ranga: Doko
Widoczny ekwipunek: - odznaka Ninja, zawieszona na szyi
- Kabura na lewym i prawym udzie
- plecak
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6941

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość