Wioska Toshima

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Wioska Toshima

Postprzez Ryou » 10 sty 2019, o 11:43

W życiu trzeba ryzykować, podejmować jakąś akcję i nie żałować że się spróbowało. Ryou w swoim planie założył że to pisarz popełnił błąd i nie dostarczył specjalnego wydania książki, chociaż oczywiście istniało spore prawdopodobieństwo że sprawa została zawalona przez dostawcę. Dotarł już tak daleko więc mógł tylko brnąć w temat i liczyć że wszystko jakoś się potoczy.
- W takim razie bardzo miło mi Pana poznać, ja jestem Ryou Uchiha i choć z przykrością muszę przyznać że nie poznałem osobiście pana dzieł to wszyscy których znam wyrażają się o nich w samych superlatywach. Przychodzę tu w błahej może dla Pana sprawie, ale specjalne zamówienie złożone do Księgarnia Maturasu nie dotarło w całości. Czy jest może szansa że jakiś egzemplarz zawieruszył się u Pana? Tam po drugiej stronie czeka człowiek który nie może się doczekać by spijać Pańskie słowa z najwyższą pasją, a mi bardzo zależy by ta osoba otrzymała ten tomik. Jest mi pan w stanie pomóc? - Całość została zachowana w formie uniżoności i wielkiego podziwu dla pisarza
Avatar użytkownika

Ryou
 
Posty: 86
Dołączył(a): 4 sty 2019, o 19:34
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=6855&p=108004#p108004
GG: 0
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Ayatsuri Juranu » 10 sty 2019, o 12:08

"Romansidło"
Misja rangi D dla Ryou
15/15?


Pisarz pokręcił głową cmokając. Ktoś zaprząta mu głowę, a nawet nie zna jego książek! Co za bezczelność?! Ale potem oczywiście słowa Uchihy stworzyły odpowiedni balsam na jego ego, dzięki czemu możliwa była dalsza rozmowa. Ten dalej siedział, nie wstając nawet do przechodnia, pokazując przez to swoją wyższość.

- A więc to do Maturasu? - pocmokał przez chwilę - Owszem zostało mi jedno wydanie specjalne ostatniej książki, które nie wiedziałem gdzie wysłać według notatek. Moja gosposia prowadzi oddzielne listy na liczbę egzemplarzy oraz na wysyłkę, przez co mógł zajść taki błąd. Zaraz panu dam, bo najwyraźniej zaszła pomyłka. - wstał i ruszył w stronę domu, dając znać, żeby pójść za nim. Coś ględził w międzyczasie i narzekał, że nie pilnują swoich sprawa i nie mogą załatwić tego listem, tylko wysyłają do niego ludzi i zdradzają adres.

Gdy już doszli do drzwi domu, wszedł na środku na bardzo krótko, może minutę. Najwyraźniej doskonale wiedział, gdzie znajduje się coś tak cennego dla niektórych. Od razu było też widać różnice w wydaniu, w pozłacanych wzorach na okładce, w innym układzie stron, nawet w użyciu innego papieru, który był tu delikatniejszy i aromatyzowany.

- Jeśli to wszystko to możesz już zmykać. - niby rozmawiał z siedemnastolatkiem, a potraktował jak kompletne dziecko, które można było traktować jak chłopca na posyłki. Którym w sumie się stał.

A więc książka była już w rękach młodego shinobi, teraz chyba nastał czas wracać do punktu, który dostarczy ją do właścicielki, a przy okazji nagrodzi trochę za fatygę młodzieńca...


[z/t] -> viewtopic.php?p=108585#p108585
Avatar użytkownika

Ayatsuri Juranu
 
Posty: 732
Dołączył(a): 18 lip 2018, o 18:51
Wiek postaci: 17
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Całe ciało zasłonięte czarnym strojem. Na twarzy biała maska z charakterystycznym ptasim dziobem.
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na obu udach.
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=6012
GG: 2334356
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Keizo » 28 mar 2019, o 11:12

"Pod opiekę Keizo", ha! Raczej Rashi oraz Senju zostali oddani pod opiekę Chise, która wydawała się mieć aktualnie najwięcej oleju w głowie z całej trójki.
Podążając za poradą Tarou, Senju uzupełnił zapasy - wziął nieco prowiantu, manierkę z wodą mając własną. Trzy dni na odnalezienie i sprowadzenie Orena na Mur, gdzie zapewne będzie czekało go przesłuchanie i jakiś proces, który - jak Keizo miał nadzieję - skończy się jedynie najwyżej jeszcze większym zmniejszeniem jego rangi, a nie jakąś popisową egzekucją. Wyglądało na to, że były Wilk uciekł do Shinsengumi przed swoją przeszłością z którą teraz chciał się desperacko rozprawić - coś, co na pewno nie zasługuje na karę śmierci. W grę wchodziła także "neutralizacja" - Keizo nie miał ochoty na myślenie o zabiciu Orena podczas misji poszukiwawczej - w końcu były kapitan miał z pewnością sporo informacji, których ujawnienie mogłoby przynieść więcej szkody niż pożytku.

Podróż po Sogen była pierwszą od czasu jego przybycia na Mur. Nigdy wcześniej nie maszerował po terenach Uchiha - co nie było niczym dziwnym - teraz jednak posiadał swego rodzaju immunitet. Ziemie te powinny być jednak względnie bezpiecznie, dlatego jeśli w drodze dopadła ich noc i nie mogli podróżować dalej, a potrzebowali przecież krótkiego odpoczynku, Ogar postanowił na jakiejś polance przy szlaku rozpalić niewielkie ognisko i wznieść z drewna trzy szczelne szałasy, po jednym dla każdego strażnika. Nie mogli wylegiwać się długo - zmęczony ninja to jednak nieskuteczny ninja, nawet jeśli prześpią tylko najciemniejszy okres nocy - I tak wtedy nic nie będzie widać, duh - na warcie stawiając drewnianego klona.
Gdy dotarli do Toshimy, ich oczom ukazała się nie tak mała, acz niezbyt imponująca wioska jakich wiele. Nie wyróżniało jej raczej nic, odwrócił się więc do Rashiego i Chise i spytał:
- To od czego zaczynamy, jakieś pomysły?
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 712
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Chise » 28 mar 2019, o 11:48

Najgorsze było to, że z rozumem Chise było jak z murzynem na pasach. Pojawiał się i znikał, często wtedy gdy był najbardziej potrzebny okazywało się, że wolał stanąć na czarnym polu i zlać się z tłem albo rozlać na podłogę. Dlatego, choć chwilowo błysnęła rozsądkiem, lepiej było na niego nie liczyć w dłuższej perspektywie.
Wzięła na zapas jedzenie i picie, zabrała płaszcz, bo jesienią w Sogen bywało zimno ze względu na przenikliwy wiatr.. I poprosiła jeszcze Tarou, by dał znać jej podopiecznemu, że jej nie będzie. Była pewna, że sobie poradzi, w to akurat nie wątpiła, ale nie chciała by się martwił niepotrzebnie nagłym zaginięciem.
Jednak nie mogli zwlekać dalej wiedząc, że mają tylko 3 dni. To nie było wcale tak wiele, biorąc pod uwagę, że poruszali się pieszo i to w tempie.. No w tempie pozostałej dwójki, nie Chise. Co prawda nie znała do końca ich możliwości, ale po tym co zdążyła zauważyć to chyba żaden z nich nie był asem w kategorii wytrenowania fizycznego.
Po drodze Chise pozwoliła sobie dopytywać się ludzi o dokładną trasę do wiosku, legitymując się mundurem straży i własnym nazwiskiem. Im szybciej dotrą na miejsce tym lepiej przecież, a błąkanie się po drodze nie było im wcale potrzebne.
Ale nocleg wynagrodził jej pośpiech. Pierwszy raz miała okazję w warunkach terenowych mieć okazję spać pod takim wynalazkiem. Powiedzieć, że była zachwycona to za mało, niemal opukała każdą belkę z ciekawości.
Wydawać by się mogło, że jest to limit krwi przydatny do wszystkiego. Ciekawa była jedynie jak się spisuje w walce. Może powinna poprosić Keizo o sparing albo wspólny trening po powrocie?
Na razie jednak musiała skupić się na zadaniu, a nie na palności mokutonu. Dotarli w końcu do rzeczonej wioski.
- Myślę, że powinniśmy zacząć od karczmy lub czegoś w tym rodzaju, jeśli coś takiego tu mają. Jeśli ktoś ma coś wiedzieć, to pewnie karczmarz - rzuciła propozycją, która wcale nie była motywowania chęcią zjedzenia czegoś ciepłego po suchym prowiancie w drodze. Wcaaaaleeee.
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Wioska Toshima

Postprzez Hitsukejin Shiga » 29 mar 2019, o 00:17


Misja B Chise & Keizo 13/67
Can't you see?
We are free
To choose our destiny
And be the way we want to be
A second chance, you just need to believe


Toshima jest niedużą osadą położoną na południowy wschód od stolicy Sogen. W gruncie rzeczy, nie wyróżnia się niczym wyjątkowym spośród wielu innych wiosek w tym rejonie. Położona jest na równinnym terenie, a niedaleko niej biegnie wartka rzeka, która ma to do siebie, że czasem lubi się wylewać na pobliskie ziemie. Mimo kilku powodzi w swojej historii, Toshima trzyma się całkiem przyzwoicie. Osada ma charakter głównie rolniczy - większość jej mieszkańców zajmuje się hodowlą zwierząt lub uprawą ryżu i innych roślin, którym sprzyja wilgotna gleba.
Prócz budynków mieszkalnych i gospodarczych znajdzie się tu kilka mniejszych pracowni rzemieślniczych, niewielki ryneczek, na którym rolnicy i przejezdni kupcy handlują w określone dni tygodnia, a także jedna, jedyna, nieduża gospoda.
Więc na dobrą sprawę, jest tak, jak miało być. Bunkrów nie ma, ale i tak jest zajebiście, jakby to powiedział klasyk. Nie znajdujecie tutaj wysokich budynków, bo najwyższy budynek to jest spichlerz. Reszta - niziutkie, malutkie domki, gdzie okiem nie rzucić od zajebania pól i upraw, nie wiadomo gdzie nogę postawić by komuś jakiegoś warzywka nie wziąć i nie podeptać... ale tak, jak padło wcześniej, w centrum osady jest ryneczek, na którym tętni życie w określone dni tygodnia. Patrząc na brak życia, jakiegokolwiek, nie jest to ten określony dzień tygodnia. Gdyby wytęzyć wzrok na polach, z dala, widac ludzi, coś tam majstrujących. Mamy południe. W domach mało kto siedzi, chyba, że dzieci. A lepiej tych nie zaczepiać, by nie mieć inwazji wieśków zewsząd. Możecie sobie być Shingensumi ale gdy wrogów kupa i herkules dupa.

Nasza trójka wzięła z muru zapasy papu, Chise zabrała płaszcz, a Keizo manierkę. Po co, nie wiadomo, raczej na wsi mają pitną wodę, a z muru do Toshimy daleko jakoś specjalnie nie było, nawet jeśli by iść tyłem. Czołgając się. Na plecach. Trzy dni, minęło na razie godzin około sześciu, nie licząc poprzedniego dnia, gdy się o wszystkim dowiedzieli, a który to dzień nie był brany pod uwage, bo nim Tarou porozmawiał ze zwierzchnikami dalej i nim to się wszystko wyjaśniiiiło... Jeszcze jakiś czas mamy, ale ten się lubi w najmniej odpowiednich momentach najbardziej kurczyć. I po prostu zacznie brakowac. A wtedy co? Zaryzykuję stwierdzeniem - dupa. Będzie potrój... poczwórna dezercja!

Moi mili, stoicie w centrum wioski. Dookoła was domki, na lewo spichlerz, na prawo siedziba odpowiednika tutejszego sołtysa, a na wprost was, wzdłuż drogi wygniecionej końskimi kopytami, zaprzęgniętymi do ciężkich wozów, których bruzdy po kołach także widać w utwardzonej już ziemi... karczma. A przynajmniej tak wygląda. I ma nawet nazwę. Szkarłatka. Cyk, cyk, cyk.

Pytajcie o szczęgóły, jeśli nie chcecie rozwadniać akcji. Czas leci.


Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2748
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Keizo » 29 mar 2019, o 00:44

Keizo zanotował w głowie miejsce, które wyglądało jak siedziba tutejszego przedstawiciela chłopów. Jeśli w karczmie nie dowiedzą się niczego, powinno to być drugie miejsce do którego musieli zajrzeć. Sołtysi zwykle wiedzieli co działo się w ich włościach, a jeśli Oren rzeczywiście miał przeszłość powiązaną w jakiś sposób z Toshimą, to właśnie takie osoby powinny ją znać.
Najpierw Senju postanowił jednak podążyć za poradą Chise i skierować się do tutejszej karczmy. To zapewne tutaj wieczorami zbierali się wieśniacy, wymieniając się plotkami, informacjami i rozmawiając na wszelkie możliwe tematy, przy okazji popijając jakiś tani alkohol.
Rozglądając się uważnie, Ogar podszedł do karczmy, decydując się nie zwracać zbyt dużej uwagi na spichlerz. Jeszcze tylko tego mu brakowało, żeby ktoś tutaj oskarżył go o kradzież ryżu.
Przed wejściem do "Szkarłatki" chłopak uważnie obejrzał budynek. Nazwa nie była zbytnio zachęcająca, Keizo jednak nie należał do zbyt częstych bywalców różnych pijalni, nie znał więc jaka panowała moda na... nazywanie karczm?

Gdy zdecydował się już wejść do środka, skierował się do baru i usiadł przy nim, czekając na karczmarza. Gdy ten już nadejdzie, chłopak zamówi jakiś skromny poczęstunek dla siebie oraz swoich towarzyszy - niekulturalnie byłoby żądać informacji bez zostawienia w przybytku paru ryo. Dopiero wtedy zaś zacznie wypytywać o to, czy właściciel przybytku słyszał coś o osobniku zwanym "Oren", czy to imię mówi mu cokolwiek i co ma wspólnego z niewielką wioską, znajdującą się praktycznie w cieniu Muru.
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 712
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Chise » 29 mar 2019, o 14:28

Jej propozycja była czystym strzałem, ukierunkowanym w połowie własnymi potrzebami, a w połowie główkowaniem. Bo na zdrowy rozsądek, gdzie można się dowiedzieć o wiosce więcej niż w miejscu gromadzenia się mieszkańców, gdzie rozmawiają, piją, jedzą? A gdy się pije, to się języki rozplątują, więc lokalny karczmarz mógł być lepiej poinformowały nawet od włodarza wioski o tym co gdzie i jak się odbywa. Jeśli ktoś coś wiedział o Orenie i Tochim, to prawdopodobnie właściciel budynku, do którego właśnie weszli.
Keizo coś zamówił, a Chise aż zacierała łapki, choć tylko wewnętrznie. Osobie w płaszczu Shingensumi nie wypadało tak się zacieszać na słowa o jedzeniu przecież, prawda? A jeśli karczmarz zapyta o to, kto jest jaki ciekawski to dziewczyna z przyjemnością go poinformuje kto pyta. Ponieważ ludzie strzegący Muru zazwyczaj cieszyli się poszanowaniem ludności, zwłaszcza tak niskiego pochodzenia, nie spodziewała się dalszego dopytywania. Oczy przecież miał, ona była w płaszczu, Keizo w ichniejszej zbroi, o co się dalej pytać? Skoro pytali, to mieli powód, to też planowała mu powiedzieć, jeśli byłby ciekaw dlaczego interesuje ich Oren. Nie miała zamiaru im dokładnie wyłuszczać całej historii, nie było nawet takiej potrzeby. Nawet jeśli miało to zabrzmieć trochę niemiło.
Większość rozmowy zrzuciła na Ogara, sama dopytała się jeszcze o to (oczywiście, jeśli takie informacje nie padły wcześniej) o to, czy nie było tu kiedyś jakiś tajemniczych morderstw, czy nie widzieli gdzieś takiego symbolu (na blacie chciała narysować symbol Jashina, albo na talerzu, byle był widoczny), a także czy nie kojarzą kogoś o imieniu Tochi. Więcej jej do głowy na ten moment nie przychodziło.
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Wioska Toshima

Postprzez Hitsukejin Shiga » 29 mar 2019, o 18:12


Misja B Chise & Keizo 16/67
Can't you see?
We are free
To choose our destiny
And be the way we want to be
A second chance, you just need to believe


Keizo postanowił przerwać swoją passę nieogarowatości. Jak zazwyczaj ten radosny chłopiec zapominał o bożym świecie, nie mając czasu do zmarnowania na myślenie i wychodził z założenia, że wystarczy: Keizo Klony, Keizo miażdzczyć... Tak teraz probówał się chyba popisać przy Chise i nie zrobić takiego wrażenia jakie zrobił na Harumi, która mogła go wziąć za ucieleśnienie dzbana. Nie. Teraz myslał. I doszedł do dobrego wniosku, że jeśli Oren zrobił coś, co nie daje mu spokoju i nie jest do zmazania służbą na murze... to musi wiedzieć o tym zarządca wioski bo musiało to być coś mocnego. Coś, co odcisnęło piętno na wiele miesięcy lub lat.

A fakt, że działają jako wysłannicy muru, jako Shinsengumi, mogło dawać im dodatkowe punkty do respektu, autorytetu... I zwyczajnie otwierać drzwi i usta potencjalnych świadków. Ale oczywistym jest, że niektóre drzwi i usta zamykać. Chyba żaden bandzior by nie dał się nabrać na to, że shinsengumi mogą być mu jakkolwiek na rękę, więc raczej szanse na wtopienie się w potencjalnie negatywne otoczenie - niemożliwe. Z daleka było widać i nawet poniosło się po ludziach bliżej "Ło panie, czarni we wsi".

W karczmie, do której nasza kochana trójka się skierowała, jak to w karczmie. Budynek jak budynek. Jednopiętrowy, niezaduży, w środku część dla ludzi przed szynkwasem i dla obsługi za szynkwasem. A za szynkwasem starczy mężczyzna. Siwy, łysiejący, z rękami jak bochenki chleba.
Nie, wróć, kompletnie nie jak w karczmie. Pusto, jakby conajmniej chwilę po stypie było, alby jakby ktoś ważny we wsi wziął i kopyta wyciągnął. Ale to taki urok, że w godziny popołudniowe raczej tylko największy margines ma czas balować.
Z daleka, widząc trójkę czarnych wchodzacych do pustej karczmy - pustej prócz jednego pijaka śpiącego przy stoliku w konicie - podniósł wielką łapę i pomachał.
-Karczmarz Kogo wita was w szkarłatce, Shinsengumi. Cóż was sprowadza do Toshimy? - Nie podchodził. Za stary był na to. A kobiety które mu nosiły i chłopak który gotował akurat były w polu. WIęc jedynie zimne jedzenie jak mochi, ugotowane wcześniej przysmaki ryżowe i alkohol wchodziły w grę. - Zwłaszcza o tak nieludzkiej porze na odwiedziny karczmy. - Dodał po chwili. Rashi nie udzielał się za bardzo, bardziej zdając się na mądrzejszych i wyzszych rangą czyli kolejno Chise i Keizo.
-Ani Tochiego, ani Orena to ja wam nie znam. A morderstwa... Pani, morderstwa, w Toshimie? U nas nie ma ani tajemnic, ani morderstw. Najazd bandytów kilka lat temu, a jeszcze wcześniej pożar w której rodzina z czwórką dzieci pagibła... To chyba najwięcej co się wydarzyło w naszej wiosce od 20 lat, moi drodzy.... Coś chcecie zjeść? Alkohol mam, jeszcze ten ochlej nie wypił wszystkiego. No i zimne żarcie, bo gotujący w polu pracują. - Spokojnym głosem dodał chłop jak dąb, który kiedyś pewnie drzewa rękami mógł wyrywać gołymi. A teraz powolny dziadek. Widząc symbol Chise wzruszył ramionami. Kompletna obczyzna.
Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2748
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Chise » 30 mar 2019, o 00:29

Coś Orena musiało z tą wioską wiązać, coś tragicznego albo strasznego sądząc po opisach jego reakcji na nazwę tej wioski. Tylko co? W tak małej miejscowości każda większa tragedia powinna być zapamiętana na długie lata, więc bardzo prawdopodobne jest to, jest związany z którymiś z tymi wydarzeń, o których wspomniał karczmarz.
Najbardziej zawiódł ją jednak brak ciepłego jedzenia. Od razu zrzedła jej mina i westchnęła ciężko nad smutnym losem strażnika, który po całym dniu tułaczki nie dostaje nawet miseczki miso, nie wspominając o jakimś bardziej wyrafinowanym jedzonku.
- Nawet ciepłej herbaty? - zapytała z żalem. No naprawdę, co to za karczma, nie mająca nic na ciepło? Żadna to karczma, tylko jakiś przybytek żałosny, pusty. Niewarty zostania w nim, chyba, że niedługo przybędą ci, co gotują. A nie była pewna, czy mieli aż tyle czasu.
- Pożar.. I napad bandytów - A ten cały Tochi w czasie przysłuchania wspominał o śmierci niewinnych, to mogło pasować do obu wydarzeń - Coś łączyło te wydarzenia? Co stało się z rodzicami tych dzieci? - zmarszczyła brwi - a najlepiej będzie, gdy opowiesz wszystko po kolei, o tym co to była za rodzina, przez co był pożar, co się stało po tym i o tym napadzie, kim byli bandyci, na co napadli, czy ktoś zginął i czy złapali tych bandytów - zaczęła wyliczać po kolei pytania. Na początku nawet odginała kolejne palce, licząc je, ale przestała po piątym.
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Wioska Toshima

Postprzez Keizo » 30 mar 2019, o 11:44

Uch, ojej - pomyślał Keizo, słysząc że Chise postanowiła zasypać karczmarza gradem pytań. Starszy mężczyzna nie wyglądał na takiego który nadąży - ba, który zapamięta pierwsze pytanie gdy tylko Uchiha skończy swój wywód.
- Spokojnie, bez pośpiechu - powiedział Senju, widząc że dziewczynie zabrakło w końcu palców do odliczania kwestii, które chciała by poruszył właściciel niewielkiego, wiejskiego przybytku - Rashi, jeśli pan Kogo pozwoli, przygotuj herbaty. I nie zapomnij o porcji dla gospodarza - polecił młodego Szczurowi, który na razie nie miał zbyt wiele do roboty. Jeśli karczma jednak nie będzie wyposażona w liście herbaty - a było to oczywiście możliwe, w końcu w takich miejscach o wiele bardziej popularny był tani alkohol i mleko - sam sięgnie do torby po parę nasionek i, po zmuszeniu ich do wzrostu i wypuszczenia liści, poda je czerwonowłosemu. Mała sztuczka, a cieszy.

Gdy ciepły napój był już gotowy, Senju upił kilka łyków i spojrzał na karczmarza. Nie chciał go zbytnio pośpieszać - osoby stare zwykle miały swoje tempo, którego nie lubiły zwiększać i brać się za wszystko swoim rytmem. Z wyznaczonych 72 godzin minęło dopiero sześć - mieli jeszcze sporo czasu, a byli już w wiosce. Poza tym, nawet jeśli nie uda im się odszukać Orena, to po prostu wrócą na Mur - Keizo jak Keizo, ale nie chciał narażać na oskarżenia o dezercję Chise i Rashiego.
- A więc, panie Kogo, jak to było z tym pożarem i tymi bandytami? - spytał w końcu Ogar, odstawiając czarkę - Może pamięta pan coś więcej?
Kątem oka chłopak zerkał też na okna - chciał wiedzieć, czy wieśniacy wracają powoli do domostw z prac w polu. Wcześniej nie było sensu ruszać do domostwa sołtysa, gdyż prawdopodobnie także był w pracy i Senju mógł co najwyżej pocałować klamkę. Do tego czasu mogli jednak wycisnąć Kogo z informacji jak cytrynę - choć nieco wolniej, by cytryna nie wystrzeliła kwaśnym sokiem w oczy.
Co? Co to za metafora?
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 712
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Hitsukejin Shiga » 30 mar 2019, o 21:12


Misja B Chise & Keizo 19/67
Can't you see?
We are free
To choose our destiny
And be the way we want to be
A second chance, you just need to believe


Pamiętać o tragedii to jedno, a nie potrafić przejść do porządku dziennego w związku z tragedią to zupełnie coś innego. Tutaj, patrząc na to z jaką obojętnością karczmarz wspomniał o tych dwoch wielkich niewątpliwie mających potężne i długofalowe reperkusje sytuacjach... Można dojść do umiarkowanie ryzykownego wniosku, że ludzie pogodzili się kompletnie z tym, co się wydarzyło.
-Normalnie to byś w ryj szmatą dostał za pałętanie mi się po kuchni, a ty za to że go tam wysyłasz, ale mamy taką porę miesiąca, że nawet jakbym wyszedł z zajazdu to nie miałby co tam ukraść czy zepsuć. - Skwitował wypowiedź Keizo wysyłającego Rashiego do zrobienia herbaty. Chłopak, po tym jak okazało się, że w ryj jednak szmatą nie dostanie, udał się spełnić polecenie Ogara, zastanawiając się w duchu czy spolegliwość wobec wyższego rangą zakłada także robienie mu herbaty, zachował jednak wątpliwości dla Siebie przynajmniej na tą chwilę.
A potem karczmarz przeszedł do gradu pytań Chise. Usiadł po drugiej stronie szynkwasu, ukazując Shinsengumi swoje potężne i muskularne pewnie kiedyś ciało, chłop jak dąb, jak usiadł to aż krzesło zatrzeszczało.
-Najpierw był najazd. Bandyci nie stąd raczej, renegaci czy dezerterzy, ciężko powiedzieć, zamaskowani byli. Kradli, mordowali, gwałcili. Z dwóch okolicznych wiosek ludzie przybyli nam pomóc, bronić się. No zginęlo paru chłopa, paru rannych... Jeden w sumie nie wrócił, jeśli dobrze pamiętam, do siebie. Stracił pamięć... Ale uratował przed gwałtem córkę shichou, naszego zarządcy, wtedy trzynastoletnią. Byście to zobaczyli, słyszałem z opowieści, że imponujące. Dostał się do jej pokoju po czym zatrzymał własnym ciałem trzech bandytów przytrzymując drzwi. A jak te uległy naporowi to tymi też drzwiami pobił ich do nieprzytomności. Kawał chłopa, mieszkał z siedem lat, ale dwa lata temu się wyprowadził, jakoś po tym pożarze właśnie niedługo... - Mężczyzna podapał się po głowie. - Co z tymi rodzicami... Nie wiem, wiesz panienko. Tam dwójka starszych była i czwórka dzieci małych. Spłonęli do kości, a ciężko ocenić kto jest kto w takiej sytuacji. Tam wtedy mieszkała rodzina dwójki ludzi co miała czwórkę swoich dzieci. Tą trójkę co zginęła to i tak ich imię nie zginęło, bo szczęścia tyle, że nie było wtedy z nimi ich najstarszego brata, czwartego z rodzeństwa. Jakoś kilka dni przed wyruszyl gdzieś... I w sumie tylko dlatego żyje pewnie. Ale do wioski nie wrócił. A to dodatkowe dziecko to powiem wam, że nie wiem skąd. Nikt w wiosce nie stracił. Może rodzina. - Nieco pogmatwane, nieco pokręcone, ale jednak odpowiedzi na wszystkie pytania zostały im udzielone. Chyba. Mężczyzna wyglądał na zmęczonego i strapionego... przypominanie sobie takich rzeczy nigdy nie było łatwe.

Gdzieś między jedną, a drugą polową historii Rashi wrócił z herbatą. Właściciel podziękował, stwierdzając do chłopaka, że jest zrobiona dobrze. I nie muszą za nią płacić.

Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2748
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Chise » 1 kwi 2019, o 16:41

Słuchali uważnie karczmarza, starając się dopasować elementy układanki, ale na razie to wszystko się do siebie po prostu nie kleiło. Kim w tych historiach jest Oren, gdzie jest ten Tochi? Na razie nie widziała ich, ale podejrzewała, że to po prostu nie jest całość, że brakuje im paru elementów by ułożyć całą, spójną opowieść o ich losach.
Z chęcią przygarnęła herbatę, próbując jej i musiała przyznać rację, była całkiem dobra. Uśmiechnęła się do Rashiego, wychyliła i musnęła go za łokieć, dziękując za napój, bo rzeczywiście, chciało się jej czegoś ciepłego.
Zmarszczyła brwi nad filiżanką.
- Czyli w pożarze zginęli rodzice tych dzieci, trójka z ich dzieci i jedno nieznajome? A najstarsze jeszcze żyje, ale nie wiadomo gdzie jest, tak? A ile on teraz powinien mieć lat w tym momencie? Koło dwudziestu? - zapytała, starając to sobie poukładać. Jakby nie patrzeć, karczmarz miał już swoje lata i mógł coś przeinaczyć.
- A ten z zanikiem pamięci.. Właściwie dlaczego stracił pamięć? W końcu skoro ich pobił, to jaki był tego powodów? - zapytała jeszcze o jedną rzecz, która wydawała się jej nie pasować. Coraz bardziej jasne stawało się, że musieli iść do włodarza i porozmawiać z nim, a także najlepiej z jego córką także.
I po wypiciu herbaty zapewne to właśnie zamierzali zrobić. Dopytać się karczmarza gdzie mieszkał i czy kogoś o tej porze zastaną i iść tam albo zaczekać aż ktoś będzie i iść. W końcu, stać pod drzwiami trochę mijało się z celem. Ostateczna decyzja należała jednak do Keizo, może on miał więcej pytań?
Obrazek
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1424
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Wioska Toshima

Postprzez Keizo » 1 kwi 2019, o 19:20

Elementy układanki zaczynały pojawiać się na stole, czekając tylko na to aż Keizo, Chise i Rashi wezmą je do dłoni, dokładnie obejrzą i zdecydują, że nadal jest ich za mało.
Słuchając uważnie karczmarza Keizo starał się wszystko zapamiętać, nie miał jednak jeszcze pojęcia - a właściwie pewności - jak Oren mógł być powiązany z Toshimą. Czy był osobą z amnezją, broniącą córki zarządcy wioski? Tamten osobnik "walczył" drzwiami, a przecież Wilk także posiadał spore umiejętności w starciach z użyciem tarczy. Były to więc nieco pokrewne "bronie".
A może był bratem, który uniknął spalenia, a z pożaru w magiczny sposób uratowało się jeszcze jedno dziecko, które było Tochim, obwiniającym - z jakiegoś powodu - Orena o śmierć jego bliskich? A może te dwie persony były w jakiś sposób połączone, choć ta opcja chłopakowi jednak nie pasowała.

W czasie gdy Kogo opowiadał Chise dzieje Toshimy, Ogar nachylił się do Rashiego.
- Dzięki za herbatę - mruknął, unosząc w jego stronę już w połowie pustą czarkę w formie pewnego "toastu" - Wiesz może, albo może Tarou wspominał, jak długo Oren był na Murze? - spytał, mając nadzieję że Szczur przypomni sobie jakieś cenne szczegóły na temat wykładów od swojego starszego brata, który mimo że był równy rangą Senju, to miał dłuższy staż w Shinsengumi.

W przeciwieństwie do Chise, Keizo nie miał żadnych dodatkowych pytań. Oprócz może jednego.
- Czy sołtys albo jego córka są w domu? - zapytał karczmarza, wstając powoli od kontuaru - Kiedy wrócą, jeśli nie? - dodał, biorąc pod uwagę możliwość że są na polach ryżowych i wrócić mogą dopiero wieczorem. Jeśli jednak była szansa ich zastać, postanowił skierować się w stronę ich domostwa.
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 712
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Hitsukejin Shiga » 2 kwi 2019, o 14:19


Misja B Chise & Keizo 22/67
Can't you see?
We are free
To choose our destiny
And be the way we want to be
A second chance, you just need to believe


Na razie to fakt faktem mieli kupę porozrzucanych losowo puzzli. I nic nie zdawało się chcieć kleić do kupy. Ale przecież czyż nie takie właśnie jest zadanie naszych shinsengumi? Zrozumienie jaki obrazek mają z tych puzzli utworzyć? To nie jest proste zadanie - Idź i zabij. To jest walka o duszę... A te nigdy, z samej swojej natury, nie bywają raczej proste. Takie no, bitwy o zbawienie. Podstawowe puzzle jednak przedstawiały dwa serca ukladanki... Jednak nie wiedząc, dlaczego karczmarz nie kojarzył nikogo imieniem Tochi czy Oren, patrząc na posiadane puzzle nie wiedzieli nawet na co patrzą. Ni chuja czy to pies czy wydra, że mają ułożyć z tych puzzli. Karczmarz był na tyle znudzony wykorzystując fakt, że karczma jest pusta i nie ma nic do roboty - a jego jako starego człowieka w pole nikt nie pogoni, że mógł odpowiadać na ich pytania które ktokolwiek inny pewnie by już zbywał chcąc się pozbyć problemu.
-No. Może im było znajome. Nie wiem. Ale przynajmniej nie z naszej wsi ono było, to pewne. Ta, chyba żyje. Nie wiem wszystkiego aż tak, myślicie, że ja nie mam co w karczmie robić tylko ludzi wypatrywać? Ta, koło dwudziestu. Plus minus. Dzieci są do siebie podobne czy mają siedem czy dziewięć więc... - Odpowiadał najpierw Chise. To ona przejęła tutaj rolę mózgu i wypytywała o wszystko co potencjalnie wazne. Z naciskiem na słówko potencjalnie. Przy tak porozrzucanych puzzlach wszystko mogło być ważne. Karczmarz westchnął, trąc palcem skroń. - Męczą mnie wasze pytania już. Jestem starym człowiekiem. Nie wiem czemu stracił pamięć. Po tym jak obronił córkę shichou walka przeniosła się na podwórze gdzie pobił jednego, a potem z dwójką do środka domu. Jak ludzie weszli to wszyscy nieprzytomni, on łeb tez rozcięty ale płytko... I tak, i shichou i jego córka raczej w domu. On nie pomaga w polu bo ranga nie pozwala, a ona pewnie obiad szykuje. U nich niektóre dzieci, co w domu bieda albo rodzice zginęli, też mogą z nimi zjeść.
Tymczasem Rashi otrzymał pytanie od Keizo. Odpowiedział, machając dłonią, że plus minus rok lub półtorej, bo rok niecały tarou jest, a on już wtedy był szanowanym ogarem.
Jeśli grupa postanowi skierować się do domu shichou zastanie dwudziestolatkę w kuchni, gotującą i nie zwracająca uwagi na przybyszów. Nie odwraca do nich wzroku tylko mówi: Dzieciaki za wcześnie jeszcze jesteście, dopiero wywar gotuje.

Konstrukcja domu: otwarte drzwi, na wprost korytarz przedpokój do jadalni połączonej z kuchnią, po prawo drzwi, po lewo schody na drugie piętro. Dom sołtysa to w sumie prócz spichlerza najwyższy budynek mający prawie trzy piętra.
Obrazek

Aktualny wygląd fortecy-sana.
Spoiler: pokaż
Uśmiech normalny, nie od ucha do ucha, ale jednak kły zwierzęce, kły bestii ze stali - ostatnie zęby jaśniejsze. Całe ciało owinięte bandażami. Mocne buty, rękawice z płytami na dłoniach. Na lewym ręku widoczna kusza z systemem szpulowym. Na prawym ręku pazurzasta, przerażająca rękawica. Na plecach u boku wypełniony kołczan, na biodrze duża torba, a na niej zwinięty namiot. Ogólnie całe ciało opancerzone pancerzem Shinobi, a na głowie, prócz bandaży wszystko ukrywających (Chyba, że jasno zaznaczone, że jest inaczej), znajduje się maska jeżdzca głodu.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2748
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Forteca-san. Po lepszy pogląd kierować się do podpisu.
Widoczny ekwipunek: Na plecach wypełniony kołczan i torba, z namiotem na torbie. Do tego na jednej ręce kusza, na drugiej pazurzasta rękawica. No i oczywiście zbroja, maska, bandaże i pełen fortecowy ekwipunek.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Keizo » 3 kwi 2019, o 12:25

- Dzień dobry - powiedział Keizo, rozglądając się po kuchni i uśmiechając do gotującej dziewczyny. Była to niezwykle miła inicjatywa ze strony zarówno sołtysa, jak i jego córki - niewiele bogatszych osób decydowałoby się na wspomożenie swoich uboższych sąsiadów, a przynajmniej ich dzieci, darmowymi posiłkami. Senju rozumiał jednak, że odpowiedzialność za całą wioskę ciągnęła za sobą właśnie coś takiego - i mimo że shichou odpowiedzialny był tylko za kilka domostw i parę pól ryżowych, to tutejsi myśleli o nim z pewnością jak mieszkańcy Hayashimury o Shirei-kan.
- Jesteśmy z Shinsengumi. Ogar Keizo i dwójka Szczurów, Chise oraz Rashi - przedstawił po kolei siebie oraz swoich towarzyszy chłopak - Chcielibyśmy zadać kilka pytań - dodał, orientując się jednak że Uchiha zaraz może znowu uruchomić swój słowotok pytający, przez co córka sołtysa będzie miał problem z dokończeniem obiadu - Może możemy jednak jeszcze jakoś pomóc? - spytał, sięgając po pierwsze z rzędu warzywo - jakieś powinno znajdować się na miejscu, w końcu zupa z samego wywaru to nie zupa - i siekając je kunai'em. Przydało się doświadczenie nabyte podczas bycia szczurzą pomocą kuchenną na Murze. W końcu jeśli potrafi się nakłaniać warzywa do wzrostu, to czemu by tak od razu ich nie pokroić?
Podnosząc wzrok znad swojego zajęcia, Keizo zwrócił się do dziewczyny:
- Pytania, o których wspominałem, odnoszą się do pewnych wydarzeń sprzed kilku lat - zaczął powoli, zdając sobie sprawę że mogą być te rzeczy, o których kobieta mogła nie chcieć rozmawiać - Chodzi nam o mężczyznę, który przyszedł pani z pomocą podczas ataku bandytów. Czy wie pani o nim coś więcej i... byłaby nam pani w stanie coś powiedzieć? - spytał, sięgając po kolejne warzywo.
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 712
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron