Wioska Toshima

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Wioska Toshima

Postprzez Ichirou » 15 lip 2018, o 22:35

Obrazek
    Toshima jest niedużą osadą położoną na południowy wschód od stolicy Sogen. W gruncie rzeczy, nie wyróżnia się niczym wyjątkowym spośród wielu innych wiosek w tym rejonie. Położona jest na równinnym terenie, a niedaleko niej biegnie wartka rzeka, która ma to do siebie, że czasem lubi się wylewać na pobliskie ziemie. Mimo kilku powodzi w swojej historii, Toshima trzyma się całkiem przyzwoicie. Osada ma charakter głównie rolniczy - większość jej mieszkańców zajmuje się hodowlą zwierząt lub uprawą ryżu i innych roślin, którym sprzyja wilgotna gleba.
    Prócz budynków mieszkalnych i gospodarczych znajdzie się tu kilka mniejszych pracowni rzemieślniczych, niewielki ryneczek, na którym rolnicy i przejezdni kupcy handlują w określone dni tygodnia, a także jedna, jedyna, nieduża gospoda.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2674
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Ichirou » 15 lip 2018, o 23:23

Obrazek
Wyprawa rangi C
11/x


Kiedy wszystko zostało nakreślone i nie było już żadnych pytań, nie pozostało nic innego jak przejść do realizacji zadania. Shiroyasha został w tym względzie potraktowany jak kompetentny akolita - otrzymał wytyczne, wyjaśnienia i co najwyżej sugestie co do dalszych działaniach. Być może władze Uchiha w ostatnim czasie mogły wzbudzać do siebie pewne wątpliwości, ale teraz dały wyraźny powód, że ufają umiejętnościom i doświadczeniu Kyoushiego.
Zanim jednak miał nadejść etap właściwej części zadania, należało pokonać określony dystans. Czy mały, czy duży - to była już rzecz bardzo subiektywna. Dla niedzielnego wczasowicza był to kawał drogi, ale dla kogoś, kto nie mógł wysiedzieć długo w jednym miejscu, był to spacerek jakich wiele.
Tak czy inaczej, białowłosy opuścił wczesną porą zgiełk stolicy, by przemierzyć tereny znacznie bliższe naturze. I choć z początku mijał na swej drodze wielu różnych ludzi zmierzających do Kōtei, tak z upływem czasu coraz częściej był swoim jedynym towarzyszem podróży.
Mijał dobrze mu znane okolice, które o tej porze roku prezentowały się całkiem ładnie - równiny, łagodne pagórki, rzeki, doliny, pola. Nawet bagna wyglądały odrobinkę lepiej i mniej posępnie niż zazwyczaj.
Gdzieś w połowie drogi dopadła go mżawka, która na całe szczęście nie przerodziła się w mocniejsza ulewę.
Było już późne popołudnie, kiedy zaczął zbliżać się do wioski. Do właściwej wioski, bo zapewne na swojej drodze napotkał jakąś. Może nawet kilka. Tak czy inaczej, właściwa zabudowa rysowała się gdzieś daleko na horyzoncie. Na ten moment, Kyoushi mijał rolnicze tereny. Zarówno po swojej prawej jak i po lewej mógł doszukać się pól uprawnych lub zagród dla zwierzyny hodowlanej. Kilkadziesiąt metrów przed nim jechała dwójka wieśniaków na wozie pełnym plonów, ciągniętym przez parę koni. Gdzieś dalej, z boku, kilku młodych chłopaków spędzało właśnie krowy, by zaprowadzić je do stajen w wiosce.
Ot, Toshima żyła swoim życiem. I te życie na ten dzień powolutku, powoluteńku kładło się spać. W końcu zmierzch miał nastąpić za godzinę, może półtorej. Wszyscy więc odkładali swoje prace.
Wszyscy oprócz białowłosego akolity, który tak naprawdę to swą pacę dopiero zaczynał.

    Masz całkowitą dowolność działań. Jak coś, to ogólny opis wioski masz wyżej.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2674
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Kyoushi » 17 lip 2018, o 06:45

    Wiedząc już prawie wszystko w temacie misji, Akolita nie zastanawiał się długo i przeszedł do wykonywania swojego planu, który nakreślał mu póki co udanie się do wioski i zdobycie pewnych informacji, na temat bandziora, którym miał się zająć. Białowłosy ruszył więc czym prędzej, pokonując wyznaczony dystans w dość krótkim jak na niego czasie. Starał się spieszyć, bo z każdą chwilą jego przeciwnicy mogli nabierać podejrzeń, gdzie jest ich członek, które powinien naśladować – jednocześnie zdawał sobie sprawę, że takie bandziory nie siedzą najczęściej w jednej kryjówce, a mają ich kilka. Póki ma informacje, że może on przebywać właśnie tutaj, trzeba z tego obligatoryjnie skorzystać. Z początku mijał wielu ludzi, jednak im bliższej tej nieszczęsnej mieściny, tym dłużej przebywał sam. W zupełności wystarczała mu obecność samego siebie, w końcu był typem samotnika.
    Okolica wyglądała niebywale, więc mając chwilę czasu na uspokojenie organizmu i wyciszenie umysłu, wtapiał swoje czerwone ślepia w krajobraz, który kreował jego drogę do wykonania zadania. Przynajmniej w ten sposób mógł trochę zakosztować przyjemności, danych przez matkę naturę. Dodatkową atrakcją była mrzawka, która spowiła jego czarny kaptur, który nałożył, gdy tylko poczuł, że zaczyna padać. Docierał do swojego wyznaczonego punktu, w którym zamierzał się nieco rozejrzeć. Rolnicze tereny stały po obu jego stronach, a na horyzoncie była wioska, do której dążył cały ten czas. Niedaleko niego kilku młodych chłopów spędzało krowy, a przed nim dwójka wieśniaków w wozie pełnym plonów. Nie przewidywał, że ktokolwiek z nich może mu pomóc w szukaniu, chociaż mogli być zastraszani. Warto ich sprawdzić przed dalszą trasą. Podbiegł więc do dwójki, która z plonami jechała na wozie. Białowłosy nie owijał w bawełnę.
    - Przepraszam! Mam pytanie. Wiecie coś może o… Nietypowych futrach w Toshimie? Jestem zainteresowany kupnem i szukam kogoś, kto nimi handluje… - białowłosy, jeżeli nie otrzymał żadnej ciekawej odpowiedzi, wzrusza ramionami i kieruje się prosto do wioski. Musi odnaleźć jakąś tawernę i tam się zastołować, a dopiero później dalej szukać tych bydlaków. Nie miał jeszcze tak naprawdę nic, więc praca w nocy kompletnie nie miała sensu. No chyba, że?
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 720
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Ichirou » 18 lip 2018, o 23:24

Obrazek
Wyprawa rangi C
13/x


Prawdopodobnie to właśnie teraz przed Kyoushim czekała najbardziej problematyczna część zadania. Musiał na własną rękę odnaleźć nukenina, choć tak na dobrą sprawę, to nie miał stuprocentowej pewności, że Hoshino Togai znajduje się własnie tutaj. Ile tak naprawdę wiedział białowłosy bohater? Znał godność przestępcy, możliwa lokalizację kryjówki, widział jego człowieka, no i przede wszystkim znał sprawę futer. To własnie ich trop postanowił w pierwszej kolejności sprawdzić, doganiając i wypytując o to napotkanych rolników.
Wystarczyło narzucić szybkie tempo chodu, by w ciągu chwili zrównać się z przodem wozu, na którym siedziało dwóch mężczyzn. Jeden z nich miał na oko trochę ponad czterdzieści lat, drugi był mniej więcej na granicy wieku dojrzałości. Sądząc po dość podobnych rysach twarzy, wielkich, odstających uszach i różnicy wieku, można było przypuścić, że na wozie jedzie po prostu ojciec z syne,.
Akolita zwrócił uwagę obu osobników, którzy byli raczej od lat przywiązani do jednego miejsca i tej samej społeczności, wiec spotkanie z kimś zupełnie nowym zawsze było czymś ciekawym. Starszy osobnik odchylił na moment słomiany kapelusz w geście powitania, a potem w zastanowieniu podrapał się po policzku, na którym był tygodniowy, niezadbany zarost.
- Że futrach? Nietypowych? Paaanie, wiosna się już rozchulała, kto by się za jakimi futrami oglądał. Nosić to na sobie to w ogóle niepraktycznie, deszczu trochu popada i potem cholerstwo się ciężkie robi jak diabli. No ja żem o żadnych futrach nie słyszał. Może i coś by się we wiosce znalazło. W sensie kupiec jaki, no bo różni czasem tędzy przejeżdżajo. Ale żeby jakimi nietypowymi handlował? No bo jakie to są te futra, te nietypowe? - Znowu podropala się po tym samym policzku, najwyraźniej zafrasowany omawianym tematem.
- Targ już w sumie dzisiaj był, wiec się pan nie załapiesz. Znaczy się, za dwa dni znowu będzie targ, to się znowu paru kupców z okolic zjedzie i będzie handlować.
Co poradzić, chłop intencje miał dobre, ale chyba pomóc wiele w poszukiwaniach nie mógł. Typowy rolnik nie był stworzony do nietypowych spraw.
Tymczasem zawieszone nisko, ognista gniazda powoli, dość sennie osuwała się kierunku linii horyzontu.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2674
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Kyoushi » 19 lip 2018, o 07:55

    Nie ma co ukrywać, sytuacja nie należała do najlepszych, a działania Kyu były aktualnie dość pasywne ze względu na charakter misji, która wychodziła poza zakres infiltracji wrogich jednostek, obozów czy walki w ukryciu, w której specjalizował się ów Akolita. Mimo wszystko, zdawał sobie sprawę, że misja to misja i wykonać ją trzeba, więc wiele nie myśląc przeszedł do stawiania pierwszych kroczków, które po pewnym czasie powinny zaowocować rozwojem sytuacji, a może i zakończeniem, którego się spodziewał. Czas pokaże. Niestety, nikła ilość informacji zmuszała go wręcz do desperackich kroków i pytań, które zadawał choćby wieśniakom, których spotykał na trasie. Przyspieszając chodu, dogonił wóz z jak się mogło okazać, ojcem i synem na pokładzie. Widać było sporo podobieństw, toteż niewiele się zastanawiając młodzieniec rozpoczął konwersację ze starszym z lotników (odstające uczy, heh). Niestety, nie dowiedział się zbyt wiele, jednak mógł spokojnie zapytać o coś jeszcze co wpadło mu do głowy.
    - Nietypowe dla tej okolicy… Choćby z wilków? Trudne do zdobycia, a szczególnie na tych terenach. Mówicie, że targ dopiero za dwa dnia, a tu już mnie zastaje noc. Jeszcze tylko jedno pytanie, gdzie mógłbym przenocować? Czy w wiosce znajdę jakieś lokum? – zapytał spokojnie, jedną ręką opierając się o powóz i spoglądając na mężczyzn. Czekał na odpowiedzi, jednocześnie zdając sobie sprawę, że jak je uzyska to musi ruszać póki jeszcze wie, gdzie znajduje się ta wioska. Jeżeli jednak rolnik wymyśli coś innego, to może go wysłuchać, jednak jest to mocno sytuacyjne, dlatego Shiroyasha musi się spieszyć. Decyzja czerwonookiego zależy tylko i wyłącznie od rolników, którzy mogą rzucić na sprawę nowe światło, jeżeli coś wiedzą, bądź zaproszą do chałupy. Wolałby jednak ruszyć przed siebie. Może w wiosce dowie się więcej. Na wieczór możę znaleźć takich co mają długie języki, szczególnie po alkoholu..
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 720
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Ichirou » 19 lip 2018, o 17:32

Obrazek
Wyprawa rangi C
15/x


Rolnik wysłuchał co prawda słów białowłosego, ale po nich jedynie pokręcił przecząco głową i wzruszył bezradnie ramionami, że nie pomoże w sprawie tych futer. Nie to, że nie chciał, ale po prostu nie wiedział jak. Być może Kyoushi nie pytał tej osoby co trzeba, a może po prostu pytał o rzecz, która dla lokalnej społeczności jest zupełnie wyrwana z kosmosu.
Chociaż tyle, że na drugie pytanie mógł już udzielić pożytecznych informacji.
- No mamy, panie, jedną gospodę. W końcu jak się kupcy na targ zjeżdżają, to musza się gdzie zatrzymać. Jest niedaleko rynku na środku wioski. No, tego pustego placu znaczy się. Trafi się bez problemu - wyjaśnił może nie szczegółowo, ale wystarczająco, by odnaleźć właściwy budynek.
Osada przecież nie była duża i nie można było jej porównywać ze stolicą. Zewsząd otaczały ją pola i zagrody dla zwierząt. Toshima sama w sobie składała się natomiast z budynków głównie o charakterze mieszkalnym i gospodarczym - magazyny, stajnie i tym podobne obiekty.
Tu i ówdzie kręcili się mieszkańcy. Kilku z nich prowadziło konie lub krowy do stajen, ktoś tam rozładowywał z wozu dzisiejsze zbiory, jakaś starsza kobieta właśnie zabijała koguta przed domem. Ot, zwyczajny dzień, a raczej końcówka dnia, bo płonąca gwiazda była już bardzo niziutko i lada moment miała zrównać się, a zaraz po tym schować za horyzontem.
Jeżeli Kyoushi, zgodnie z sugestią wieśniaka, ruszył dalej w kierunku dosyć umownego centrum Toshimy, to faktycznie mógł dostrzec niewielki placyk, który był całkiem pusty jak na rynek. Wszelkie stoiska zostały już zwinięte, lokalny handel został zakończony kilka godzin temu.
Przy jedne z kilku uliczek dobiegających do rynku był budynek, który wyglądał na coś, co było raczej tym, czego szukał. Przede wszystkim wyglądał on okazalej od zwyczajnych domostw - był większy, a przy tym dwupiętrowy, co tutaj tak często się nie zdarzało. Już z dalsza było widać przez okna, że w środku znajdują się ludzie. Gospoda jak nic. Potwierdzał to widok jakiegoś faceta, który własnie opuścił lokal w stanie bardzo porobionym.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2674
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Kyoushi » 20 lip 2018, o 09:25

    Jak łatwo można było wywnioskować, białowłosy wcale nie był szczęśliwy z powodu tego, że nie trafił na osobę kompetentną, jeżeli chodzi o jego pytania. Nie dziwił się co prawda i nie oskarżał nikogo o to, a tym bardziej bogu ducha winnego rolnika, proste człowieka. Nie ukrywając zniesmaczenia, wysłuchał co ma jednak do powiedzenia na temat wioseczki, do której dążył. Jak mógł się dowiedzieć była tam rzeczywiście jakaś gospoda oraz wcześniej wspomniany targ. Bezproblemowo z trafieniem, no i to były pozytywne informacje, które chciał usłyszeć. Skinąwszy głową, ukłonił się naprawdę delikatnie i postanowił ruszyć w kierunku osady. Nie mógł tracić więcej czasu, bo jakoś nie miał ochoty na nocne podróżowanie, mimo, że był shinobi, a cień i mrok to jego sprzymierzeniec. Jednak nie, gdy próbuje dobrać się do infiltracji terenu. Będąc zmuszonym, już wiedział, że należy zacząć działać.
    Widać było w osadzie ten wiejski zgiełk i atmosferę. Tu krowy, koniec, stajnie, wozy pełne zbiorów, odcinanie głów kogutom. Coś, do czego zupełnie nie był przyzwyczajony Shiroyasha, który jednak nie planował tego po sobie dać poznać. Zwracał uwagę na szczegóły, zdając sobie sprawę, że nadchodzi zmrok, więc pora najwyższa by udać się do gospody. Docierając jednak pierw na placyk, widział, że targ został zamknięty, a kolejny zostanie otwarty dopiero za dwa dni. To kupa czasu na rozpoznanie, które jak widać potrzebował. Mając na uwadze, poszukiwanie gospody, śmiało mógł stwierdzić, że jeden z budynków z nich wyglądał na coś czego szukał. Większy, a nawet dwupiętrowy, więc mocno wyróżniający się na tle innych. Zdając sobie z tego sprawę, postanowił zagrać ryzykownie, aczkolwiek może się powiedzie. Wiedząc co się święci, schował się w jednej z uliczek tak, aby nikt go nie zauważył, szczególnie podczas wykonywania techniki Henge no Jutsu, którą planował w końcu wykorzystać. Plan był prosty – wejście do gospody i rozejrzenie się, najlepiej zamówienie piwa i wynajem pokoju na noc. Może coś przypadkiem podsłucha, a może ktoś go zaczepi? Może rozpocznie się bójka? Tego jeszcze nie wiedział, ale musiał spróbować, bo co innego mu pozostało. Przemiana oczywiście dotyczyła człowieka, którego zdążył poznać w celi w Kotei. Musiał przypominać go w 100%. Czas wtopić się w tłum i udać do gospody rozpoczynając plan…
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 720
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Ichirou » 22 lip 2018, o 23:45

Obrazek
Wyprawa rangi C
17/x


Słońce schowało się za horyzontem, który już nie był rozświetlony czerwonymi smugami zasypiającej, ognistej gwiazdy. Zapadała szarość, a zaraz po niej mrok miał rozpostrzeć swój ciemny płaszcz na całym nieboskłonie. Warunku te zadziałały jedynie na korzyść Kyoushiego, który szukał dogodnego miejsca i właściwej chwili do zmiany swojego wizerunku. Przyczaił się za jedną ze stajen i pewnie tylko jakiś koń był świadkiem, jak białowłosy bohater za pomocą elementarnej techniki przybiera wygląd więźnia, którego przedstawiono mu w stolicy. Wtedy, w siedzibie straż, miał czas, by przyjrzeć się jegomościowi, stąd też teraz mógł wiernie oddać jego wygląd. No, oprócz tej śliwy pod okiem, którą zapewne zarobił podczas przesłuchania.
Potem nie pozostało już nic innego jak udać się do wypatrzonej przed paroma chwilami gospody.
Wnętrze nie zachwycało i prezentowało poziom raczej tańszych lokali Kōtei, co w sumie dla lokalnej społeczności może i było dobre, bo mało kto tutaj śmierdział groszem. Tak czy inaczej, całą powierzchnię parteru (za wyjątkiem zaplecza) zajmowała jedna, główna sala, w której rzecz jasna biesiadowali goście. Stało tutaj kilka stolików, przy których postawione były ławy do siedzenia. Na obecny moment dwa stoły zajmowali - sądząc po strojach - tutejsi klienci, natomiast trzeci z zajętych stolików obsadzony był raczej przez przyjezdnych kupców. Oczywiście najważniejszym miejscem tego przybytku był nieduży szynkwas, za którym stał mężczyzna, którego wiek na oko mieścił się w przedziale trzydziestu i czterdziestu lat. Karczma nie pękała w szwach, więc bezproblemowo radził sobie w pojedynkę z obsługą gości, a i nawet miał sporo czasu, by pobajdurzyć z mieszkańcami osady.
Przybywszy do gospody, Kyoushi ściągnął na siebie kilka spojrzeń obecnych. Najwięcej uwagi dostał rzecz jasna od karczmarza, który wstał od stolika i powolutku podreptał za ladę, by przyjąć zamówienie. Osobnik uważnie przyjrzał się akolicie, a potem przytaknął na obie prośby. Jeżeli chodzi o nocleg- wolne pokoje jak najbardziej były, a jeżeli chodzi o piwo - zaraz przyniesie do stolika, więc mile widziana chwila cierpliwości.
Po zajęciu miejsca, Kyoushi mógł skupić się na obserwacji otoczenia. Niestety, bójki żadnej nie było, a rozmowy toczyły się w miarę spokojnie i raczej nie podejmowały istotnej tematyki. Ot, wieśniacy gadali o pierdołach - trochę o pracy, trochę o pogodzie, trochę o lokalnych plotkach, czyli kto z kim i jak. Dwójka kupców zasiadająca nieopodal wymieniała się raczej informacjami bardziej zawodowymi. Podliczali, kto ile czego sprzedał i tak dalej.
Niedługo później, zgodnie z informacją, karczmarz przyniósł do stolika zamówione piwo.
- Zaraz będzie padać - oznajmił spokojnie, stawiając kufel na blacie. Jego stwierdzenie było o tyle ciekawe, że przed paroma chwilami, kiedy Kyoushi był jeszcze na zewnątrz, niebo było całkiem przejrzyste.
Nie pogoda była jednak istotna, bo chyba ważniejszym faktem było to, że ów karczmarz dosiadł się do stolika naprzeciwko białowłosego.
- I jak poszło? Coś długo cię nie było, więc mam nadzieję, że się udało - odrzekł chwilę później, już nieco cichszym tonem niż poprzednio.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2674
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Kyoushi » 24 lip 2018, o 11:03

    To co za horyzontem, można było ocenić na niebywale piękne. Szkoda jedynie, że białowłosy nie miał w sobie krzty romantyzmu. Jedyne co poczuł to jedynie ochłodzenie, które nadchodziło wraz z zachodem słońca. Zapadła niemal natychmiast szarość, a także mrok, w którym o wiele lepiej odnajdywał się Shiroyasha, szermierz z Sogen. Jak łatwo wydedukować, właśnie wtedy białowłosy zdecydował się na wykorzystanie tej chwili do przemiany, która miała mu umożliwić infiltrację tego miejsca lub totalną wpadkę, którą mógł zaliczyć. Wiedząc czego chce i kogo chce naśladować, w mig przeistoczył się w więźnia, który przetrzymywany był w osadzie. Teraz miał przewagę nad tymi, którzy o tym nie wiedzieli. Mógł się nieco rozejrzeć, a przy okazji zdobyć jakieś informacje co do miejsca przebywania tego skurkowańca. A może i nie? Może to zbyt proste, a sam Kyu przejedzie się na tym jak na niczym innym wcześniej. Okaże się niedługo, ponieważ misja dopiero się zaczyna.
    Po transformacji, białowłosy niezwłocznie ruszył do gospody, w której nie było aż tak źle jak myślał. No, nie był to też hotel w Sogen czy Ryuzaku, jednak naprawdę myślał, że będzie to totalna speluna. Oceniając wszystko na oko, nie było tu zbytniego przeludnienia czy też pustostanu. Było na pierwszy rzut oka okej, by w ogóle poświęcić tutaj swój czas. Widząc kupców, prawie, że zatarł ręce, ponieważ to od nich mógłby zasięgnąć po wiedzę na temat futer, jednak nie to było jego misją. Skupiał się na tym gnojku, którego miał ‘ukarać’, bądź schwytać. Wszystko na razie było zgodnie z planem, wraz z obsługą karczmarza, który przystanął na wolne pokoje, a także na doniesienie piwa do stolika, do którego niechybnie udał się Kyu, by spocząć. Chcąc dowiedzieć się nieco więcej, białowłosy podsłuchiwał, dość subtelnie ludzi, którzy siedzieli w gospodzie. Niestety, żadnych mniej lub bardziej istotnych dla niego informacji nie poznał, a w końcu i doczekał się piwerka, które nadeszło wraz z karczmarzem.
    Nagle stało się to, czego Kyu mógł się obawiać najbardziej. Czy to było jakieś hasło karczmarza? Czy miał jakoś na to odpowiedzieć? Przecież nie miał o tym pojęcia, więc improwizował. Im mniej będzie mówił, tym lepiej dla niego.
    Białowłosy pod postacią rudego, skinął tylko głową i chwycił za kufel. Tymczasem, karczmarz przysiadł się naprzeciwko i zadał równie niezręczne pytanie. Czas było grać dalej.
    - Nie gadajmy tu o tym, lepiej przejść na zaplecze… - powiedziawszy, czekał na reakcję. Tam, mógłby jakoś obezwładnić karczmarza i zdobyć więcej informacji – tutaj, mógł tylko narobić sobie problemu. Jeśli mu się nie uda, musi dalej improwizować gadkę, jednak nie miał przekonania, że jego plan wypali. Alternatywa? Pozostać na miejscu i spić piwo, próbując nawiązać kontakt. Czyżby karczmarz był w to wplątany?
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 720
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Ichirou » 25 lip 2018, o 19:47

Obrazek
Wyprawa rangi C
19/x


Zaskoczenie, huh?
Gospoda była chyba najlepszym miejscem do pokazania się. Ten jedyny lokal w wiosce był zapewne miejscem najczęstszych schadzek lokalnej społeczności i to własnie tutaj przewijało się najwiecej osób w ciągu wieczora. Działania Kyoushiego były zatem jak najbardziej zasadne. Mógł liczyć, że jeśli już, to właśnie prawdopodobnie tutaj wywabi kogoś z przestępczej szajki. Ale że należał do niej właśnie karczmarz? Karczmarz, do którego nieświadomie zagadał na dzień dobry?
Na dobrą sprawę, to wcale nie było takie głupie. Gospodarz tego przybytku zapewne był oblatany, wiedział co, jak, gdzie i kiedy. Znał większość mieszkańców, a często też ich codzienne problemy i bolączki.
Białowłosy też miał swoje bolączki, choć karczmarz niekoniecznie był ich świadom. W końcu Kyoushi musiał odegrać swoją rolę, a przy tym spróbować wyciągnąć istotne informacje. Tylko jak? Sprowadzić gościa na zaplecze.
- Oj, nie ma co ściągać na siebie uwagi - mruknął cicho, zerkając ukradkiem na pozostałych biesiadników. Najwyraźniej nie był skory do zrealizowania propozycji znajomego, ale w gruncie rzeczy miał dużo racji. Tutaj, na widoku, urządzali sobie zwyczajną pogawędkę. Jedna z wielu, jakie przeprowadzał gospodarz tego dnia. A przechadzka na zaplecze? No, to już zwróciłoby raczej uwagę przynajmniej paru osób w lokalu.
- No i jak tam? Interes kwitnie? - zapytał dość ogólnie, już głośniej. Okrążył temat dość szerokim łukiem, by rozmowa dla postronnych brzmiała całkiem naturalnie, ale na tyle wystarczająco, by rozmówca zrozumiał, o co tak właściwie chodzi. Zmusił się przy tym na dość blady uśmiech.
- Togi się o ciebie pytał - dodał chwilę później, a zaraz po tym omiótł spojrzeniem resztę sali, jakby sprawdzając, czy interes prowadzi się sam, czy jednak trzeba obsłużyć któregoś z klientów.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2674
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Kyoushi » 26 lip 2018, o 07:53

    Bezapelacyjnie, gospoda była miejscem, gdzie zawsze istniał jakiś przepływ informacji. W końcu to tutaj ludzie pod wpływem (bądź nie) potrafią mówić więcej aniżeli powinni lub by chcieli. Tak czy siak, nauczony na doświadczeniu, białowłosy planował to wykorzystać. Nie mógł nazwać swoich działań podstępem, a prostą sztuczką, którą zamierzał zebrać niezbędne informacje, które doprowadzą go do przestępcy, którego poszukuje. Ciekawostką jednak było to, że karczmarz wydawał się naprawdę podejrzany. Czyżby i on należał do szajki futrowców? To doskonała przykrywka dla dystrybutora i idealne miejsce na dobijanie targu – że też sam czerwonooki o tym nie pomyślał… W końcu to właśnie głowa gospody wiedziała najwięcej na temat nie tylko mieszkańców, ale i potrzeb targu czy przyjezdnych. Genialne!
    [akap]
    Początkowe działania ze ściągnięciem karczmarza na zaplecze okazały się dobrym pomysłem, jednak sam karczmarz nie zdecydował się na to i postanowił, że nie ma co na siebie ściągać uwagi. To była też informacja dla Kyu, że nie wystraszył ani człowieka, ani też nie sprzedał swojej prawdziwej tożsamości podszywając się pod więźnia z Kotei. Można było działać dalej.
    - Może i masz rację, więc kontynuujmy. Tak, jednak wystąpiły pewne problemy przy granicach z Kotei… Dlatego chwilę mnie nie było. – dopowiedział, próbując jakoś wyjść z tematu, jednocześnie dając szczątkowe informacje rozmówcy, który musiał się skupić na tym co mówi, nie podając więcej informacji niż to potrzebne. Wywołane to było prostym powodem, nie znał szczegółów, więc nie próbował w nie brnąć. To byłby jak strzał do własnej bramki, której zamierzał uniknąć. W końcu nadeszło pytanie o osobę, której poszukiwał białowłosy Uchiha. Togi.
    - Tak? Mam z nim do pogadania… Szukał mnie? – dopowiedział, nie próbując jeszcze drążyć. W końcu musi podejść do tego z głową. Zimna krew w tym wypadku i gra aktorska musi się przydać. Nie może tego spalić, bo wszystko pójdzie na marne. Tymczasem, pod postacią opryszka i handlarza, starał się z całych sił jakoś zdobyć informacje na temat miejsca przebywania Togi, jednak nie tak od razu. Trzeba wyczekać karczmarza…
    [/akap]
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 720
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Ichirou » 26 lip 2018, o 21:55

Obrazek
Wyprawa rangi C
21/x


Wyglądało na to, że wszystko szło w całkiem dobrym kierunku. Może i Kyoushi nie wyciągnął oberżysty na zaplecze, ale mógł pociągnąć go za język i to w zupełności wystarczało. Co istotne, sprawy w przybytku przebiegały zupełnie normalnie. Nikt z obecnych nie odrywał się od stolika, ani nie próbował podsłuchiwać rozmowy prowadzonej przez akolitę działającego pod przykrywką. Nie pozostało zatem nic więcej, jak zbierać informacje dalej.
Karczmarz zmarszczył brwi na słowa znajomego. Reakcja ta wcale nie była niczym dziwnym, biorąc pod uwagę niezbyt pozytywne wieści Kyoushiego.
- Problemy? Ale już ich nie ma, jak mniemam? - zapytał, drapiąc się po podbródku.
- Tsaaa, pytał się o ciebie, więc z łaski swojej zajrzyj do niego na bagna -mruknął nieco ciszej, zerkając ukradkiem na gości lokalu. Akurat mniej więcej w tym momencie jeden z wieśniaków znajdujących się w gospodzie podniósł rękę, chcąc zamówić kolejną kolejkę.
- Zaraz wracam - dodał wtedy mężczyzna, powoli podnosząc się od stolika. Klient to klient, trzeba było zrealizować jego zmówienie.
Tak czy inaczej, oberżysta ruszył za bar zrealizować zamówienie. Trzy piwa, czyli tyle, ile mu wieśniak pokazał na migi.
Kyoushi znów pozostał sam, ale teraz już z pewną doza informacji, nad którym właśnie mógł się zastanowić.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2674
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Kyoushi » 27 lip 2018, o 08:03

    Jakby to ująć – nie było tak źle, jakby mogło się z początku wydawać. Białowłosy miał dogodną sytuację na tyle, na ile pozwalał mu karczmarz, a póki co, nie było z nim najmniejszych problemów, więc kamuflaż wyszedł w stu procentach. Można było się nad tym jeszcze długo rozpływać, ale po co, skoro czas płynął na niekorzyść młodego szermierza, który pragnął zakończyć zadanie najszybciej i najdelikatniej jak to możliwe. Wtem, zdał sobie sprawę jak wiele informacji tutaj uzyskał. Szczęście dopisało również od strony pozostałych gapiów, którzy nie wtrącali się w sprawę przybranego rudzielca i karczmarza, stąd misja szła pomyślniej niż mogłoby się wydawać. Ale to nie był koniec, więc nie można było popaść w samo zachwyt. Rozmowa ciągnęła się dalej, mimo niewielkiej ilości słów, przepływ informacji był dość bogaty.
    - Nie, wszystko załatwione – zakończył, chwytając za wcześniej dostarczony kufel piwa, którego jeszcze do tej pory nawet nie upił. To był najwyższy czas, by skosztować trunku z tych stron. Kolejna odpowiedź była tą, na którą tak naprawdę czekał. „A więc to tam się ukrył ten bydlak… Bagna…” Zastanowiwszy się sekundę, białowłosy już kreował plan infiltracji terenów bagiennych, do których miał się udać. Miał tylko jeszcze jedno pytanie do karczmarza czy to teraz, czy dopiero jak wróci po obsłużeniu swojego gościa. Pytanie po prostu było bardzo jasne i proste w przekazie dla samego karczmarza, aczkolwiek reszta nie powinna kompletnie wiedzieć o co chodzi:
    - Znajdę go jeszcze dziś? – zapytał skromnie, wiedząc, że musi ruszać. Noc nie była przeszkodą, a raczej idealnym rozwiązaniem by przejść do zadań bojowych, do których był przyzwyczajony czerwonooki z Sogen. Czekał już na ostatnie potrzebne informacje, które mógł wyciągnąć od karczamrza…
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 720
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Ichirou » 29 lip 2018, o 22:44

Obrazek
Wyprawa rangi C
23/x


Karczmarz z dość neutralnym wyrazem twarzy skinął głową na znak zrozumienia. Wieści nie były ani dobre, ani złe.
- Taaa, powinien tam teraz być - odpowiedział chwilę później, dając odrobinę pewności co do lokacji, w której aktualnie znajdował się cel zadania. Tyle że cały czas mowa była o miejscu, które - w teorii - było dla obu rozmówców znane. Kyoushiemu jednak na ten moment niewiele to mówiło, a dopytywanie się o wcześniej wspomniane bagna byłoby wyraźnym sygnałem, ze coś tu jest nie tak.
Co miał z tym zrobić działający pod przykrywką bohater? Cóż, wszystko zależało od niego. Miał teraz chwilę czasu na pomyślunek, bo oberżysta znowu został oderwany od pogawędki. Tym razem przez dwójkę kupców, którzy najwyraźniej uznali biesiadę za zakończoną i stali teraz przed szynkwasem w oczekiwaniu na rozliczenie się z gospodarzem. Ten spojrzał wymownie na Kyoushiego, wskazując dłonią klientów, a potem wstał od stolika i odszedł bez słowa celem zajęcia się klientami.
- Jeszcze po jednej kolejce, a co se będę szczędził! Mućka mi się ocieliła, to trza opić! - zadeklarował donośnym głosem jeden z lokalnych, odstawiając z hukiem pusty kufel na blat stołu.
- Dobra, to zaraz, bo mnie pęcherz ciśnie - odpowiedział oberżysta, udając się na zaplecze.
W tym czasie Shiroyasha miał czas wyłącznie dla siebie. I dla piwa rzecz jasna, które takie złe nawet nie było. Być może odstawało od tych, jakie można było kupić w najdroższych knajpach Kōtei, ale z drugiej strony nie można było go porównywać do tych najtańszych. Ot, solidna, przyzwoita półka jakościowa. Nie ma się co czarować - społeczność na tyle się dobrze znała, że wywiozłaby na taczkach gospodarza, gdyby ten serwował im spsute albo rozwodnione piwo. W końcu dla wielu osób tutaj mały napitek wieczorem był jedną z milszych rzeczy, które napotykały się w ciągu przepełnionego harówką dnia.
Avatar użytkownika

Ichirou
Bohater
 
Posty: 2674
Dołączył(a): 18 kwi 2015, o 17:25
Lokalizacja: Atsui
Wiek postaci: 28
Ranga: Kogō
Krótki wygląd: Chodzące piękno.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=320
GG: 401110
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Kyoushi » 30 lip 2018, o 09:11

    Doskonale rozumiejąc się z karczmarzem, Jinchuuriki skinął również głową na wieść o tym, że jego cel powinien znajdować się aktualnie u siebie na bagnach. To było coś pozytywnego w odniesieniu całej misji, dzięki czemu, mogło coś pójść do przodu. Rzeczywiście jednak, białowłosy nie wiedział gdzie znajdują się te bagna, przez co mógłby sam siebie sprzedać, gdyby tylko zapytał o to wprost. Nie był przecież, aż taki głupi by tak postąpić. Niestety, karczmarz nie mógł więcej czasu poświecić shinobi, skrywającego się pod techniką Henge no Jutsu. Jak widać, skrzętnie prowadził swój interes, przez co nie miał czasu na przysłowiowe głupoty. W końcu odszedł od stolika, wracając do klientów, którzy wygadywali swoje i za swoje opijali. Kompletnie niezainteresowany białowłosy jednak kreował plan, który miał wcielić w życie by przywrócić sobie nadzieję na odnalezienie bagien, których położenia nie znał. Jeszcze.
    Widząc jak karczmarz odszedł, został sam na sam z trunkiem, który stał tuż przed nim. Jego smak został opisany, przez co nie trzeba się było nad nim dłużej rozpływać, a sama degustacja nie musiała być długa. Czerwonooki nie miał na to czasu, bo trzeba było zacząć działać szybko i dokładnie. Wychodzący karczmarz to był znak, w którym trzeba było uruchomić szare komórki. Dlatego rozpoczął swoje działania jako wyszkolony i doświadczony Akolita. Gdy tylko karczmarz zniknął za drzwiami (czy gdziekolwiek, gdzie jego wzrok nie ogarniał stolika), białowłosy pod przebraniem po prostu opuszcza karczmę bez dopijania piwa i odchodzi w róg, gdzie może się odmienić do swojej naturalnej postaci, ukrytego shinobi w czarnym płaszczu.
    Tuż po ‘odmianie’ robi coś co zaplanował – rusza do karczmy wyglądając wieśniaków, którzy wcześniej opijali swoje krowy, które się ocieliły. To był jego cel na starcie, podejść, podsiąść i po prostu rozpocząć rozmowę:
    - Wybaczcie, że przeszkadzam, ale dajcie mi powiedzieć. – dosiadłszy się, wyciągnął monety i mówił dalej – postawię kolejną kolejkę, jeżeli powiecie mi, gdzie w okolicy znajdują się bagna. Podobno jednemu z gospodarzy uciekł koń tego wieczora, tuż przed zachodem słońca, a jego odnalezienie do rana to niezwykle ważna sprawa, ponieważ nie będzie miał jak przewieźć swojego towaru do Sogen, a już jest podobno umówiony, dlatego wynajął mnie. Niestety, potrzebuję tej informacji dość pilnie… - chcąc nie chcąc, jeżeli tylko czegoś się dowiedział, to wydał swoje pieniądze u znajomego już karczmarza, na napitek, który obiecał.
    Miał nadzieję, ze jakoś łyknął tę bajeczkę wymyśloną na poczekaniu. W końcu nie miał innego planu. Jeżeli to nie wypaliło, to na pewno nie pyta o to karczmarza, którego musiałby zagadać trochę inaczej – podejść go mówiąc o terenach podmokłych, na których podobno zaginął człowiek, którego ma uratować. Ta bajeczka, jeżeli mogła przejść to na pewno posypie groszami, które zwróciłyby napitki, których oczywiście nie pije – a reguluje tylko płatność. Musi za wszelką cenę dostać się na bagna. Jeżeli karczmarz zacznie się czegoś domyślać, to tuż po wyjściu białowłosy czeka na niego – może on sam go zaprowadzi go na bagna, chcąc ostrzec poszukiwanego przez niego wojownika? To też może być jakieś rozwiązanie, a śledzenie karczmarza byłoby najprostsze i najszybsze…
Kyoushi | Shiroyasha | Nibi
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
 
Posty: 720
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 11:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 22
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684
GG: 7574786
Multikonta:

Następna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość