Wioska Toshima

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Wioska Toshima

Postprzez Keizo » 10 kwi 2019, o 15:52

Widząc, że Chise raczej nie pozwoli sołtysowi wstać, Keizo zrezygnował z kolejnych prób podniesienia go na nogi. Jeszcze nikomu nie zaszkodziło poleżeć nieco na ziemi - nawet jeżeli pełna ona była ekstrementów. Skwapliwie przystał też na plan dziewczyny by wszyscy wyszli na górę - zanim jednak to zrobił, postawił na straży sołtysa w piwnicy mokubunshina. Ogar nie chciał kolejnych niespodzianek, a kto wie czy gdzieś w tym pomieszczeniu nie było kolejnego tajnego wyjścia do podobnej piwnicy w domu sąsiada, czy korytarza wychodzącego nieco za wioską. Przezorny zawsze ubezpieczony - a chłopak bardzo nie chciał mieć na głowie całej wioski. Ba, nie podobało mu się posiadanie na głowie kogokolwiek.
Po wyjściu do domu, Senju rzucił okiem jeszcze raz w głąb piwnicy gdzie zostawił starca pod "opieką" klona, i położył dłoń na ramieniu Rashiego. Przez głowę Szczura przebiegały teraz pewnie dziesiątki myśli - w końcu jeszcze pół godziny temu robił herbatę, a teraz oglądał dantejskie wręcz sceny tarzania się w odchodach i chłopca w jego wieku, który od dwóch lat nie tylko nie widział światła słońca, ale dodatkowo był torturowany. Całkiem często, jak można się spodziewać.
- No więc... - zaczął powoli Keizo, podchodząc do paleniska i wrzucając doń kolejną stworzoną przez siebie wcześniej szczapkę - Coś o tym wiedziałaś? - zadał chłopak pierwsze pytania, chcąc się upewnić. Przerażenie dziewczyny tam na dole było całkiem przekonujące, jednak może mogła czegoś się domyślać, gdy ojciec znikał, albo gdy słyszała jakieś krzyki.
Wciąż patrząc w ogień, Senju kontynuował:
- Kto jest najbliżej powiązany z twoim ojcem w Toshimie? Odwiedza kogoś najczęściej? - zapytał, przypominając sobie karczmarza. Albo dosłownie cała osada była opętana nienawiścią do Jashinistów na tyle silną, by torturować tak długo jednego z nich, albo schichou miał kilku zaufanych wspólników. W końcu karczmarz Kogo, gdy opowiadał o wydarzeniach sprzed dwóch lat, mówił o "szczęściu", że najstarszy chłopak jednak nie spłonął. Ale wyglądał też na wyjątkowo strapionego - czyżby wiedział o mrocznej tajemnicy sołtysa?

- Jeśli możesz nam powiedzieć coś jeszcze o Orenie, czy podejrzewasz gdzie mógł się jeszcze udać, powiedz nam teraz - rzekł Ogar, prostując się i wstając - Powinnaś także przypilnować ojca, dopóki nie oddalimy się od wioski na wystarczającą odległość.
Nie w gestii trójki Strażników było wymierzanie sprawiedliwości staremu człowiekowi. Nie zamierzał też pozwolić Chise - nieważne, jak przerażająca mogła się wydawać - na samowolne egzekucje. Od wyżej postawionych osób na Murze, po złożeniu raportu, będzie zależeć to czy władze Sogen zostaną powiadomione. Jeszcze tylko tego brakowało, żeby Shinsengumi została przyszyta łatka zabójców staruszków.
Ostatecznie, wizyta w Toshimie okazała się - jak na razie - totalną porażką. Wplątali się w kabałę związaną z młodym Jashinistą, a droga do odnalezienia Orena wciąż była długa i - jak mogło się wydawać - jeszcze bardziej kręta.
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 636
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Hitsukejin Shiga » 10 kwi 2019, o 18:37


Misja B Chise & Keizo 40/67
Can't you see?
We are free
To choose our destiny
And be the way we want to be
A second chance, you just need to believe


Trochę się nasi Shinsengumi nie mogli dogadać. Tego samego osobnika którego Chise przyciskała nogą do ziemi Keizo próbował podnosic. Konflikt interesów? Ogar zdał sobie jednak szybko sprawę, że wytautowana ruchomymi znaczkami pisanka Chise jest raczej niebezpieczna więc dyplomatycznie odpuścił zamiary przekonywania jej, że trzeba podnieść sołtysa do góry. Dlatego dziewczyna radośnie przyciskała go za szyję gdy facet próbował wstać. Pamiętajmy, że jest po pięćdziesiątce. Forma nie ta, zdrowie nie te, w momencie w którym Chise robiła wszystko cały czas przyciskając go do ziemi, a jego córka ni Keizo nie mogli zupełnie nic zrobić, mężczyzna odleciał tracąc przytomnosć. A ręki wyciągniętej przez jego córkę do chlopaka prawie Chise nie odgryzła. Rozsądny Keizo postanowił, że nie warto ryzykować ujebania ręki w łokciu przez bardzo niezadowoloną z obrotu spraw powierniczkę przeklętej czakry antykreatora. No, nie wiedział na dobrą sprawę co powoduje takie, a nie inne jej zachowanie i wygląd, ale wiedział, że lepiej nie odpierdalać i nie robić jej na siłe na złość.

Sołtys nieprzytomny, Rashi przy nich, grzecznie pomagający, córka uważająca na Chise jak na diabła. Wszystko zdawało się układać. Przebranie chłopaka na górę i pozbawienie go łącznie kilkunastu kilogramów metalu z ciała nie było dużym problemem... Zwłaszcza, że w połowie chłopak albo zasnął albo stracił przytomność. Nie było mowy o zdjęciu z siebie niczego i musiała zrobić to Chise sama, widząc, że chłopak koniec końców nie ma dłoni. Co było tylko bardziej przerażające bo zgodnie z wiedzą Chise przekazaną przez Shige, żeby osiągnąć coś takiego ręce musiały zostać odcięte, a rany wyleczone nim naturalna regeneracja Jashina je zregenerowała.
Szmaty zdjęte, dosłownie duża micha wody przyniesiona i kilka razy zmieniona - chłopak umyty i ubrany w ciuchy które przyniósł wcześniej Rashi. Gdzieś pod koniec tego procesu chłopak wrócił do zmysłów - dając odrobinę ulgi wymęczonej targaniem go i przebieraniem Chise. Kiedy zaproponowane zostało mu jedzenie chłopak zachichotał cicho, że "czuje się jakby nie jadł wieki". I o ile jedzenie kikutami było dość nieporadne z jego strony, to nalegał by poradzić sobie samemu. I sobie poradził. Po długiej, długiej chwili, a czas leciał.
-Sen. Ile? Nie wiem w sumie... Kiedy mój braciszek Tochi pozwolił mi zamieszkać z jego rodziną po tym jak nie odnalazłem się w kulcie i miał miejsce ten straszny pożar... wtedy miałem trzynaście. Nie wiem ile minęło. - Stwierdził brutalnie rzeczywiście, ale całkowicie zgodnie z prawdą.

Potem, po tym jak zleciało już pare godzin, a sołtys nie miał zamiaru wychodzić stamtąd... No, znaczy raz pojawił się w przejściu, a wtedy Rashi kazał mu wypierdalać na dół, nadeszła pora na przepytywanie przez Keizo.
-Nie wiem, prawdopodobnie Kogo. Ojciec lubił się z nim upijać, a po alkoholu robił się gadatliwy... I nie, nie wiedziałam niczego. Jak możesz w ogóle sugerować coś takiego... - Kiedy jednak Keizo kazał sobie powiedzieć coś jeszcze o Orenie, dziewczyna kazała czekać i poszła do pokoju. Przyniosła małą drewnianą jaskółkę. Bardzo idealnie wyglądający model, jeden do jeden, prawdziwej jaskółki. Wyrzeźbionej jako gwizdek.
-Jak się ją dmucha to wydaje dźwięki jak jaskółka. Oren z daleka usłyszy ten dźwięk i będzie wiedział skąd pochodzi. Tego gatunku Jaskółek w ogóle nie ma w tej części kontynentu, a co dopiero za murem.. - I w ten sposób kręta droga zyskała przewodnika. - Powinniście jednak zostać na noc. Robi się ciemno. Niedobrze, byście podróżowali po ciemku. No i twoja towarzyszka wygląda na zmęczoną. O chłopcu nie mówie. Zostańcie, zrobie wam rano śniadanie. Możecie zanocować w pokoju ojca... Niech On zostanie na dole. - Powiedziała bez uśmiechu, z chłodem na twarzy.

Z nienawiścią.








Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2625
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Keizo » 11 kwi 2019, o 20:13

Keizo kiwnął głową, przyjmując jaskółkę. Podał ją Chise - być może dziewczyna znała się na tutejszym rzemiośle lepiej niż chłopak, dla Ogara wyglądała jednak jak normalny gwizdek.
- Dziękuję - powiedział strażnik, zerkając jeszcze raz na narzędzie, które trzymała teraz Szczurzyca - Za całą pomoc. I... przykro mi z powodu dzisiejszych wydarzeń - dodał, nasłuchując czy w piwnicy nie dzieje się coś podejrzanego. Ufał jednak, że jego klon poinformuje go, jeśli coś będzie nie tak.
Krótki nocleg z pewnością byłby wskazany - wyglądało na to, że ścieżka przed nimi nieco się wyprostowała. Nieco - bo prawdopodobnie nadal musieli wybrać się za Mur, by tam wezwać Orena za pomocą drewnianej jaskółki. Czy była to niecodzienna metoda? Na pewno. Czy zadziała? Zobaczymy. Tak czy siak, należało się przygotować następnego dnia na marsz z powrotem na Mur, pozostawienie tam młodego Jashinisty i wyruszenie w dalszą drogę w starym składzie. Tam medycy będą mogli się nim zająć - ale też będzie tam podjęta decyzja, co z nim zrobić.

- Mam jednak nadzieję, że nie będzie nam miała pani za złe, jeśli będziemy wystawiać warty - powiedział Senju, po czym skinął na Rashiego i Chise by ruszyli do pokoju sołtysa.
Ogar nie spodziewał się tam niczego zbyt drogocennego - byli w końcu w niewielkiej wiosce, żyjącej głównie z uprawy ryżu. Skoro jednak bandyci kiedyś się tu pojawili, oznaczać to mogło że sołtys mógł posiadać jakiś majątek - a co bogatsze osoby często prowadziły różne zapiski. Chłopak postanowił więc objąć pierwszą wartę i delikatnie sprawdzić szuflady czy szafki, szukając jakichś papierów, które mogłyby mu przybliżyć motywy zamkniętego w piwnicy starca.
Zanim jednak Sherlock Senju wziął się za poszukiwania, usiadł na skraju łóżka - które zapewne zajął Jashinista. Keizo wystarczyłoby jakieś krzesło - w Shinrin sypiał na gorszych ściółkach - jeżeli zaś Rashi i Chise nie zechcą spać na gołej podłodze, Ogar z chęcią zmajstruje im jakieś posłania wyścielone liśćmi, na które położyć będą mogli jeszcze swoje płaszcze lub znalezione koce.
- Jestem Keizo - powiedział do zabiedziałej istoty Ogar zmęczonym głosem. Od rana praktycznie nie miał dłuższej chwili wytchnienia - najpierw wpadająca na niego, nie patrząca zupełnie przed siebie Uchiha, potem wieści o Orenie, podróż do Toshimy a następnie wszelkie rewelacje, które tutaj ich spotkały... Długi dzień, z pewnością - Dobrej nocy - rzucił jeszcze, po czym wstał i przeszedł do myszkowania po pokoju.
Muszę popracować nad mowami motywacyjnymi.
No, nie muszę. Ale powinienem.
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 636
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Wioska Toshima

Postprzez Chise » 11 kwi 2019, o 21:03

Doprowadzenie nieprzytomnego chłopca do jako takiego porządku było.. Ciężkim zadaniem. Nie tylko psychicznie, bo domywanie zaschniętych ekskrementów nie było niczym miłym, jak samo jak wyjmowanie żelastwa z ciała, ale też po prostu fizycznie. Po wszystkim Chise była po prostu wykończona i usiadła po prostu na podłodze obok paleniska, by odsapnąć, kiedy chłopak jadł.
- Z tego co wiemy, pożar miał miejsce dwa lata temu, Sen - powiedziała do niego łagodnie. Długie dwa lata tortur, głodzenia, osamotnienia. Nie do końca chciało się jej wierzyć, że dziewczyna o niczym nie wiedziała. Nie zauważyła, jak ojciec znika z piwnicy? Jak nagle zaczyna często do niej schodzić? Nie chciało się jej jednak tego tematu ciągnąć. Wolała wierzyć, że jest w tej wiosce tylko jeden fanatyk, może dwóch.
Wzięła w ręce delikatny przedmiot, obracając go w dłoniach. Gwizdek był ładnie wykonany, delikatny.. Może rzeczywiście okaże się im pomocny? Kto wie. Na razie to nie była pewna czy chce tego człowieka poznawać. W końcu to on podpalił dom z niewinną rodziną, a potem odszedł z wiedzą o tym co się tu dzieje, o chłopcu torturowanym w piwnicy. Na razie nie zapowiadał się na człowieka, którego warto ratować.
Chise rzeczywiście była zmęczona. Odwróciła się z nadzieją w stronę Ogara, mając nadzieję, że jednak zdecyduje się zostać. Mieli jeszcze czas do terminu wyznaczonego przez Wilka, mogli sobie na to pozwolić i odetchnęła z ulgą słysząc jego decyzję. Wzięła chłopca na ręce jeśli nadal nie miał sił chodzić. Teraz był jeszcze lżejszy niż poprzednio i Uchiha czuła żal patrząc na niego. Ruszyła za Keizo, po dotarciu do pokoju kładąc chłopca na łóżku.
- Ja jestem Chise, a to Rashi - dodała do wypowiedzi Keizo - Dziś śpij spokojnie, jutro się zastanowimy co dalej. Nie musisz się jednak niczym martwić, nigdy więcej nie wrócisz do tamtego miejsca - mówiła do niego uspokajająco, okładając go kołdrą. Podejrzewała, że mógł czuć się teraz bardzo niepewnie, jego los nagle się zmienił i nie wiedział jaki może być jego dalszy los.
- Będziemy tuż obok i będziemy czuwać - dodała jeszcze, układając się obok jego łóżka. Skombinowała sobie jakiś koc, spanie na podłodze jej nie przeszkadzało. Podniosła się jeszcze na moment.
- Keizo, obudź mnie na drugą zmianę, dobrze? - poprosiła - Dobrej nocy - dodała, po czym się położyła i niemal natychmiast usnęła. Była po prostu wymęczona. Zazwyczaj spała dość czujnie, ale dziś.. Dziś się kompletnie wyłączyła. Z trudem wstała na wartę, ale nie chciała zostawić Ogara samego z tym, z czuwaniem całą noc.
Obrazek
Spoiler: pokaż
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Chise
Najlepszy Damski Charakter
 
Posty: 1321
Dołączył(a): 23 lis 2017, o 20:18
Wiek postaci: 0
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4372
GG: 46966371
Multikonta: Obi

Re: Wioska Toshima

Postprzez Hitsukejin Shiga » 11 kwi 2019, o 21:51


Misja B Chise & Keizo 43/67 - Gdy MG was popycha, bo się obijacie.
Can't you see?
We are free
To choose our destiny
And be the way we want to be
A second chance, you just need to believe


Shinsengumi, po tym jak we trójkę zajęli się chłopakiem w ten czy inny sposób, robiąc mniej czy więcej gdzie jednak lwią część roboty odwaliła Chise, postanowili przystać na propozycje dziewczyny. Dziewczyny, która gdy wszyscy poszli na górę dokończyła zupę, przelewając jej cztery z małą wkładką w jedną z kanek i zaniosła z kamionkowymi miskami na górę, do pokoju swojego ojca, teraz okupowanego przez trójkę Shinsengumi i młodego Jashinistę. Bez słowa, bo te były stosunkowo zbędne. Na jej twarzy gościł smutny uśmiech, życzliwy, lecz wymuszony i nieco... zmęczony. W jednej chwili jej życie się pokruszyło. Ukochany papa okazał się potworem, którego czyny były godne wpiekłowstapienia za życia, tak godne potępienia były. Człowiek który ją wychował i opiekował nagle okazał się być najpaskudniejszym śmieciem jakiego w zyciu miała nieszcżeście napotkać.
Pomoc shinsengumi był jej obowiązkiem, a że powoli zbliżał się już wczesny bardzo wieczór, dziewczę zostawiło ich same w domu, poszło za to do karczmy z zupą, tam zebrać dzieci. Nie chciała, by szwędały się po domu. Nie teraz, kiedy ten dom nagle stał się dla niej niezwykle obcym i nieprzyjaznym miejscem. Miejscem dwuletniej kaźni dla na dobrą sprawę niewinnej istoty, która wycierpiała znacząco więcej, niż ktokolwiek kiedykolwiek powinien, niezaleznie od popełnionych zbrodni. Kara po prostu wysoce niewspółmierna do winy.

Chise dopisuje sobie do KP znajomość anatomicznej jaskółki, wykonanej bardzo dobrze, z drewna. W formie gwizdałka. A Keizo, po tym jak postanowił radośnie opluć wszelkie zasady gościnności, zaczął grzebać w szufladach i szafkach. Dziewczyna nie miała za tym, by wystawiali warty, ale nie zrozumiała przed kim. Chłopiec nie wyglądał na takiego, co by ich skrzywdził, a jej ojciec został przecież w piwnicy z klonem Keizo, więc żadne zagrożenie po prostu technicznie nadejść nie miało skąd. Nawet gdyby bardzo chciało zbrukać ich spokój... Keizo zrobił posłania, wypełniając pomieszczenie. Zostało napełnić brzuszki dobrą zupką z wkładką mięsną i iść lulu. Chłopak zbyt gadatliwy nie był, poszedł dość szybko spać, po tym jak znadł drugą porcję. Jedyne, co, to zdążył podziękować Chise za pozbycie się wszystkiego co mogłoby go zabić z jego organizmu, kiedy by uwolniony był, a nie mógł złożyć ofiary. No i po drodze rzucił ze dwa żarty o braku pomocnej dłoni, próbował się... próbował udawać, że jest okej. Ale widac było, że bardzo mocno nie jest. Głównie z jego głową, bo zachowywał się jak zaszczute zwierze. Głośniejsze dźwięki, szybsze ruchy mocno go wzdrygały.

Chise nie musiała zostać obudzona i mogła dochodzić do Siebie po użyciu pieczęci, gdyż Rashi podjął się drugiej warty po Keizo zamiast niej.. i został do rana. Widać było, że cała sytuacja wydoroślała Rashiego o jakieś dziesięć lat. Brak głupich żartow, pajacerki. Nawet uśmiechów. Gigantyczny odcisk na duszy był niemalże namacalny u chłopaka. Widać było, że ta.. misja odciśnie się na wszystkich do końca życia. I będzie się im śniła po nocach. A na pewno odbierze sporo niewinności.

Rashi, Keizo, Chise. Żadne z nich nie widziało wcześniej takiej potworności.
Nawet nie sądziło, że czegoś takiego może dopuścić się człowiek na innej żywcej istocie.

Rano do Rashiego przyszła córka sołtysa, poinformowała o tym, że śniadanie na stole, w kuchni, a ona sama musi iść załatwić parę spraw. Rzeczywiście, w kuchni nakryte było nawet i dla piątki, a nie tylko dla czwórki, chyba, ze mieli się przejeść. Głównie suszone i wędzone rzeczy, trochę świeżych warzyw oraz parowany ryż zmielony na lepką kleistą masę przypominającą mochi. W kilku smakach.
Po wszystkim, po zebraniu się, zostało im tylko już się zebrać, mianowicie był dzień drugi z trzech, które mieli. Dobrze byłoby nie przeciągać cierpliwości "góry".
A podróż na mur odbyła się, we czwórkę, stosunkowo spokojnie, jednak zamiast godzin sześćiu jak w tą strone, z racji podróży z chłopakiem, zeszło im godzin dziesięć. I kiedy tylko dotarli już na mur... Było po porze obiadowej, czyli tak mniej więcej pięć godzin po południu. Można było wyruszać, można było zostać na murze... Zwłaszcza, że na murze od razu przechwycił ich brat Rashiego, z dwoma swoimi kolegami także rangi Ogara, chłopakiem o krótkich zielonych włosach który przedstawił się jako Nogumi Koseki i chłopakiem dość korpulentnej postury.... Który podał tylko imię Tien.

Sytuację mamy więc taką. Jesteście na murze. Na samym dokładnie murze. We czwórkę. A przed wami wspomniany komitet powitalny.
-Co tam macie i co robicie dalej. - Od razu spytał Tarou, nie obwijając w bawełnę. - I kim jest ten chłopak. - Dodał po chwili, pamiętając, że do Toshimy wypuścił brata z dwójką shinsengumi, a wróciła czwórka.

Piszemy dla odmianki tutaj: viewtopic.php?f=155&t=2082&start=120

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.









Mnisia aura.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Katon: Shuujitsu Reiki

Dziedzina
Techniki żywiołowe, Katon

Ranga
E - Technika Fabularna

Pieczęci
Smok

Zasięg
Bezpośredni

Koszt D: 5% | C: 4% | B: 3% | A: 2% | S: 1% | S+: Niezauważalny (Koszt jednorazowy na trzy tury, użyć ponownie)

Dodatkowe
Kontrola czakry D

Opis Użytkownik poprzez skupienie koncentruje ognistą czakrę w swoich dłoniach po czym przesuwając nimi od głowy w dół rozprowadza ją dookoła swojego ciele. Powietrze maksymalnie dwadzieścia pięć centymetrów wokół użytkownika (jeśli kogoś mocno obejmujemy to także jest w tej strefie ciepła.) jest ogrzewane do komfortowej temperatury dwudziestu kilku stopni, przez co nawet w zimie utrzymuje się w ten sposób aura ciepła nie pozwalająca zmarznąć. Nie są ogrzewane osoby czy przedmioty, a powietrze, co tworzy swoisty koc grzewczy odcinający od chłodu. Ogrzewanie powietrza poprzez korzystanie ognistej czakry, takiej samej jak przy Yakitsuku Daichi powoduje, że unoszą się dookoła malutkie, niegroźne ogniki-popiołki o temperaturze maksymalnie czterdziestu stopni. Kontakt z popiołkami to jak "kropla ciepła" spadająca na skórę, jest to przyjemne uczucie. Popiołki unoszą sie w strefie oddziaływania temperatury.
Ogrzanie i różnica temperatur do ok. 15 stopni nie jest tak męcząca dla czakroobiegu, inaczej niźli gdy jest to różnica ok. 30 stopni co jest już nieco bardziej męczące i wymaga podwójnego kosztu za podtrzymanie.

Jest to technika podtrzymywana, nie można używać podczas jej żadnej innej techniki podtrzymywanej gdyż to zburzy harmonijny przepływ niezbędny do działania tejże techniki. Powstała aura nie może być wykorzystana w innych technikach ani nijak wzmocniona by zmienić jej efekt.

Link do tematu postaci
KLIK!

Piękne ząbki Shigi.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Sumairu + Kiba

Typ
Unikat/Broń

Opis Sumairu oraz Kiba to dwa oddzielne przedmioty, a raczej zestawy przedmiotów łączące się w jedną upiorną całość. Po rozcięciu swoich policzków i ust, poszerzając uśmiech niczym przy "uśmiechu kota Cheshire", użytkownik Sumaire zakłada sobie dwie trójkątne nakładki z nierdzewiejącego metalu w które wchodzi rozdarta skóra - taki separator w postaci ruchomych metalowych łuków nie pozwala skórze się zregenerować i policzkom zrosnąć, zostawiając użytkownikowi niesamowicie wielki i szeroki uśmiech (który jednak nie odsłania zębów, jeśli mamy zamknięte usta - uśmiech jest po prostu znacznie dłuższy wtedy niż u normalnych śmiertelników), co przy okazji pozwala znacznie szerzej otwierać usta. Kiba to para szczęk, dolna i górna, składające się z takich samych pod względem ilości zębów co normalne ludzkie, jednak te zęby są wykonane z nierdzewiejącego metalu i mają bardzo ostre, spiczaste kształty niczym kły zwierzęcia lub potwora, co pozwala z łatwością szarpać oraz rwać mięso i cieńsze materiały. Zęby niestety muszą być wyrywane jeden po jednym, a potem kły wkręcane na śrubach w mięso jedno po drugim. Na dziąsłach na stałe zostają zamontowane metalowe okowy w formie gwintowanego otworu na wkręcenie kła, ale także pełniące role stopera powstrzymującego odrost zwykłego zęba.

Właściwości Sumairu zwiększa możliwości rozwarcia ust, co pozwala na większe i głębsze ugryzienia, Kiba pozwala wyrywać i rwać gryziony materiał ze względu na ostrość kłów i ich twardość.

Dodatkowe Aby poprawnie wykorzystać Sumairu oraz Kibę użytkownik musi posiadać iryojutsu lub regenerację pozwalającą na bardzo sprawne zregenerowanie tkanek do wsadzonych łuków Sumairu oraz do zregenerowania dziąseł by Kiba były w stu-procentach użyteczne.

Wytrzymałość
100 punktów

Zdobycie
500 ryou + misja C na "zamontowanie".

Link do tematu postaci
KLIK!


Nazwa
Suiseki - Krzesiwo

Typ
Dodatek

Opis Suiseki to nic innego jak specjalny kieł/ząbek który montuje się zamiast zwykłego stalowego kła do istniejącej już, zamontowanej w szczęce szyny z otworami - do gotowego produktu Kiba. Suiseki jest stworzony z magnezu który uderzając o zwykły metal - pocierając, uderzając i tak dalej, wystarczy kłapnięcie zębami - krzesi dużą ilość iskier co pozwala podpalać łatwopalne płyny/gazy jeśli te są w zasięgu do 25 cm od ust użytkownika krzeszącego iskry.

Zdobycie
300 za sztukę.

Link do tematu postaci
KLIK!

Obrazek
Głos Shigi
Czy wiara zostanie nagrodzona gdy mój czas dobiegnie końca?
Czy przegapię ostatnie ostrzeżenie przez kłamstwo, którym żyję?
Czy jest tam ktokolwiek? Przecież wiem, że dusza istnieje.
I nie jestem godzien, nie jestem godzien abyś przyszedł.

Jeśli mimo wszystko jesteś przy mnie, dlaczego milczysz Panie?
Jeśli trwasz przy mnie w każdej chwili, dlaczego nie czuję Twej obecności?
Bądź przy mnie, nie pozwól mi odejść, inaczej pozostanie jedynie nicość.

Czy ogarnie mnie ciemność, gdy zacznie brakować tchu?
Czy może pociągnie mnie światłość, ku swej wiecznej chwale?
Nawiedzają mnie głosy, mówiące, że nie ma czego się lękać.
I wciąż Cię wołam, wciąż Cię wołam Panie!

Dlaczego milczysz Panie? Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Inaczej pozostanie jedynie nicość. Zostań ze mną, nie pozwól mi odejść.
Nim Raj obróci się w pył, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona.
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu, niebosa nade mną, wyciągnijcie ku mnie ramiona
Jaśniej aż tylko Ty będziesz w moim sercu
Avatar użytkownika

Hitsukejin Shiga
Antybohater
 
Posty: 2625
Dołączył(a): 26 wrz 2017, o 19:12
Wiek postaci: 20
Ranga: Doko
Krótki wygląd: Strój składa się z czarnego montsuki i juban, skórzanego ciemnego haorihomo, bordowego date-eri i o śnieżnym haori. Sam Shiga jest niepokojący, wygląda na kogoś nawiedzonego, mnicha lub kultystę, ze względu na elegancki i bojowy ubiór i bijąca aurę.
Widoczny ekwipunek: Dwa wielkie kunai na plecach. Kij od włóczni w ręku. Na ręku rękawica z kuszą.
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4164
GG: 0
Multikonta:

Poprzednia strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości