Jaskinia przy murze

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Jaskinia przy murze

Postprzez Rindou Arashi » 5 cze 2018, o 20:11


Obrazek

Dobrze strzeżone mury Kōtei skrywają wiele tajemnic. Jedną z nich jest przedziwna jaskinia, która zaczyna się tuż przy końcu fortyfikacji i wchodzi pod nią, ciągnąc się gdzieś bardzo głęboko. Rzadko kto się tam zapuszcza, gdyż przez większość czasu wejście do niej jest zarośnięte, dodatkowo znajduje się w strefie daleko od bram wjazdowych a samo wejście jest niewidoczne z pobliskiej baszty. Takie usytuowanie oznacza, że jest ona jednym z ulubionych miejsc tutejszych przemytników, którzy podobno stworzyli znajdujące się gdzieś głęboko w ciemności przejście prowadzące do jednej z karcz w osadzie. Czy to prawda? Ciężko oceniać. Panujący w koło niej spokój i brak ludzi powoduje iż w jej okolicy najłatwiej o znalezienie dzikiego zwierzą, z czego często korzystają chcący się rozerwać młodzieńcy, czy też głodujący mieszkańcy osady.
Rindou Arashi
 

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Rindou Arashi » 5 cze 2018, o 22:15

13 / ...

Dzieciaki jeszcze chwile guzdrały się, dywagując nad tym kto powinien iść a kto zostanie, gdyż za bardzo się boi. Trochę pokrzyczały na siebie, przepychając się jakie to nie są odważne i oczywiście dały by radę, tylko muszą niedługo wracać na obiad albo umówili się z mamą na zakupy. Tym sposobem po kilku minutach zebrała się grupa złożona z 3 męskich śmiałków, dziewczynki, jej pluszaka oraz młodej kunoichi. Jeszcze chwilę poprzyglądali się pozostającej za nimi gromadce, po czym skierowali się w stronę najbliższej z bram. Musieli opuścić bezpieczne mury osady, dlatego też nasza bohaterka musiała być czujniejsza niż zwykle. Strażnicy zmierzyli ją wzrokiem, kiedy wraz z maluchami opuszczała mury, jednak żaden z nich jej nie zatrzymał. Najwidoczniej wyznawali zasadę im mniej wiesz tym lepiej śpisz a i tak ci za to nie zapłacą więc wracaj do udawania, że pracujesz.
Jaskinia była położna jakieś 20 minut drogi przez gęsty las. Nie prowadziła do niej żadna ścieżka, więc nie raz zdawało im się, że zabłądzili, jednak ich przewodnik zdawał się tego nie okazywać. Szedł pewnie, przepychając się między gałęziami, aż w końcu stanął na większym, obrośniętym mchem głazie i wskazał jedną ręką znajdującą się u podnóża muru grotę.
- To tam, jednak nie wiem po co chciałabyś tam wchodzić... - powiedział chłopak, spoglądając na dziewczynkę, której mina nie była tak pewna jak wcześniej. Odwróciła się przez bark, wpatrując się w towarzyszkę i szukając w jej oczach wsparcia.
Rindou Arashi
 

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Asaka » 6 cze 2018, o 18:37

Cóż, na miejscu strażników jednak by przynajmniej zapytała o co chodzi, żeby mieć później czyste sumienie. Najwyraźniej jednak ludzi z Sogen mieli zupełnie inne podejście do sprawy, co też zostało odnotowane w głowie kunoichi – i też zmierzyła ich wzrokiem, dokładnie tak samo, jak oni zmierzyli ją. Z drugiej strony mogli założyć, że idzie przypilnować dzieciaków, ale przecież nie wyglądała jak rdzenna mieszkanka Kotei. Nie zatrzymali jej i całej grupki dzieci, tak samo jak wcześniej musieli przepuścić małego chłopca. To nie świadczyło o nich dobrze… Nieważne. Tak czy siak strażnicy zostali odpowiednio sklasyfikowani i zaszufladkowani, i to wcale nie na plus.
Prawdą jednak było, że gdy tylko przekroczyli bramy osady, Asaka nie była już tak beztroska jak wcześniej. Była znacznie czujniejsza, i rozglądała się na boki, chcąc mieć pewność, że nic na nią nie wyskoczy. Na nią i na czwórkę dzieciaków, która prowadziła ją do jaskini. Bo chyba mała Inori nie sądziła, że puści ją tam samą. Ba! Nie zamierzała jej tam wpuszczać w ogóle; miała jej pomóc, to fakt, ale nie chciała nikogo narażać. Prawdopodobnie w tej całej jaskini nic takiego nie było, jednak wolała nie kusić losu i z całą pewnością bezpieczniej było na zewnątrz. Zresztą ten blondynek jakoś musiał tutaj trafić wcześniej i znaleźć miejsce, a przecież żył i miał się dobrze.
- Ja tam pójdę – odezwała się w końcu, na chwilę tylko patrząc na Inori i na trójkę chłopców. - Wy lepiej zaczekajcie tutaj. Jeśli zacznie się ściemniać, a ja nie wrócę, to wtedy wróćcie do miasta – nie zamierzała się z nikim sprzeczać, ani licytować. To nie był głos osoby skorej do jakiejkolwiek polemiki na tym polu.
Jak powiedziała – tak zrobiła, nie zamierzając czekać na jakikolwiek sprzeciw weszła do jaskini, zachowując maksymalną czujność i skupienie. Gdyby coś ją zaalarmowało, gotowa była wyszarpnąć kunaia z kabury, choć nie koniecznie od razu nim rzucać.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 952
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Rindou Arashi » 7 cze 2018, o 23:25

15 / ...

Pora była jeszcze nie najpóźniejsza, chociaż słońce powoli schodziło z nieboskłonu, co oznaczało, że za kilka godzin się ściemni, jednak w okolicy nie było to tak odczuwalne przez panujący w koło delikatny mrok. Drzewa gęsto ścieliły swoje korony, przez co tylko pojedyncze promienie światła przechodził między liśćmi, jednak i tak był to dopiero wstęp do tego, co miało nadejść. Ciemna jaskinia, w którą właśnie nasza bohaterka wbiła wzrok zapraszała ją w swoje objęcia, te niestety nie były zbyt przyjemne, był z niej pewien niepokój i chłód, który przechodził ciało od szyi po czubki palców u stóp. Czyżby to wyobraźnia a może na prawdę było tam tak strasznie...
- Idem z tobą! To mój przyjaciel! Nio i... Króliczek nas obroni! - podniosła w powietrze swojego pluszowego misia i zeskoczyła z kamienia, dreptając za Asaką w stronę wejścia do groty. Choćby ta próbowała ją przekonać, dziewczynka nie ustępowała i cały czas parła przed siebie. W jej oczach było widać intrygującą odwagę, której nie powstydził by się dorosły. A co dopiero taka malutka osóbka. Zacisnęła swoją rączkę na misiu i stanęła w wejściu, łapiąc drugą ręką za dłoń kunoichi.
- Chcemy ci pomóc! - uśmiechnęła się, chcąc zamaskować strach, który także gdzieś tam się gnieździł, jednak był na tyle stłamszony, że dziewczynka nie wahała się, stawiając kolejne kroki w stronę ciemności. Ta obejmowała ich coraz bardziej a po kilku następnych metrach zapadł mrok całkowicie odcinający ten zmysł. To był dopiero początek przygody...
Rindou Arashi
 

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Asaka » 8 cze 2018, o 12:44

Narażanie się było jej pracą i wpojono jej to już wiele lat temu. A czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci, więc nawet nie wahała się, by wejść w ciemność jaskini, pokonując te dziwaczne odczucie niepokoju. Nie wierzyła w jakieś tam strachy i potwory, a przynajmniej nie wierzyła na słowo, zwłaszcza, że dzieci z natury posiadały bardzo wybujałą wyobraźnię i zdolność do przekręcania faktów. Poza tym, białowłosa kunoichi była typem osoby, która musi coś sprawdzić na własnej skórze, nie dając się zwieść wydumanymi opowieściami o niewytłumaczalnych rzeczach.
- Nie wiem co jest w środku poza tym będę szła po ciemku. Nie będę w stanie szukać twojego przyjaciela i jeszcze pilnować ciebie, Inori – kolejne dziecko w owianą tajemnicą jaskini nie wróżyło niczego dobrego, a tylko przysparzało kłopotów. - Lepiej będzie jak popilnujesz swoich kolegów, bo wyglądają na takich, co mogą się zgubić w tym lesie – naprawdę miała nadzieję, że przemówi czarnowłosej do rozsądku, bo tylko by jej przeszkadzała, plącząc się pod nogami w mroku skalnej groty.
Asaka weszła w ciemność, idąc przy skalnej ścianie, którą mogła dotknąć ręką, bądź w jakikolwiek sposób wyczuć i się nie zgubić. W miarę możliwości szła prawą stroną, by swoją lewą mieć wolną i by móc w każdej chwili wyciągnąć broń, by ewentualnie się obronić. Szła powoli, uważnie stawiając stopy, starając się przy tym nie narobić hałasu, o ile w ogóle było to możliwe.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 952
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Rindou Arashi » 8 cze 2018, o 21:01

17 / ...


W koło panowała ciemność oraz wszechobecna cisza, która tylko była przerywana jedynie przez wpadający do środka wiatr. Co jakiś czas dało się także usłyszeć spadającą kroplę, wpadającą do jakiegoś zbiornika. Ciężko było określić jak to daleko, gdyż echo niosło się przez cały korytarz nie zatrzymując się. Maszerowanie przy ścianie nie było najprzyjemniejsze, nierówne podłoże, wszędzie leżące kamienie czy też osadzająca na skałach wilgoć nie sprzyjały chodzeniu. Dziewczyna nie miała przy sobie żadnego źródła światła, więc musiała sobie jakoś radzić. Powoli pokonywała kolejne metry, schodząc coraz bardziej w głąb ziemi. Robiło się coraz chłodniej, co przyniosło zimne dreszcze na plecach naszej młodej kunoichi, jednak przynajmniej jej oczy przyzwyczaiły się do ciemności i pozwoliły na przyśpieszenie. Cały czas słyszała ona za sobą kroki małej dziewczynki, która nie planowała ani na chwilę ustąpić i nawet jeśli Asaka przepędzała ją, ta po prostu czekała parę metrów, po czym kontynuowała marsz dalej. Milczała, trzymając swojego misia i bez słowa pokonując kolejne kamienie.
W końcu, po ponad 20 minutach marszu, jaskinia zaczęła powoli rozszerzać się przeobrażając w półkolistą przestrzeń. Sufit podniósł się, tworząc coś na kształt pomieszczenia. U jego szczytu, jakieś 10 metrów nad podłogą, znajdowała się niewielka szczelina między skałami, przez którą wpadały do środka pojedyncze promienie. Jednak nie to zwróciło głównie uwagę naszej bohaterki. Otóż nim jeszcze zobaczyła komnatę, jej nos wyłapał pewien ostry zapach. Przez chwilę musiała się zastanowić co on oznacza, jednak bardzo szybko przypomniała sobie zapachy lasu. Łój, pot i inne zwierzęce wydzieliny. Jednego mogła być pewna, ktoś mieszka albo niedawno mieszkał w tej kryjówce. Dało się tutaj także dostrzec ślady ludzkiej ingerencji, gdyż w całym pomieszczeniu na ścianach znajdowały się uchwyty na pochodnie oraz trochę drobnych śmieci. Jednak co jest w środku?? Z wejścia nie widziała zbyt wiele, jeżeli chciała się dokładniej rozejrzeć, będzie musiała wyjrzeć. Chyba, że ma inny plan.
Poprosiłbym cię o podanie swojej szybkości i percepcji, będzie mi to potrzebne w razie podjęcia przez ciebie jakiejś decyzji.
Rindou Arashi
 

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Asaka » 10 cze 2018, o 00:00

Prawdę powiedziawszy, Asaka cały czas liczyła na to, że cała ta historyjka o strasznej jaskini okaże się wydumaną z palca, dziecięcą opowiastką. Liczyła też na to, że skalny twór będzie jedynie płytką grotą, do kilkudziesięciu metrów głębokości, a nie czymś, gdzie będzie musiała błądzić w ciemności, uważając gdzie stawia stopy, by się nie wywrócić. Nie sądziła też, że Inori okaże się tak głupia, by leźć za nią w tę ciemność. Asaka nie miała czasu się nią zajmować, nie mogła jej pilnować, nie była w stanie patrzeć, gdzie dziewczynka stawia stopy, ani nie mogła kontrolować jak głośno się ona porusza.
Powiedziała jej dobitnie, żeby została na zewnątrz i na nią poczekała, a w tym wypadku, tylko dodała jej roboty. I tak, z początku mówiła jej, żeby zawróciła, ale gdy dziewczynka nie poddawała się, w końcu przestała na nią warczeć, by się wycofała i po prostu zaakceptowała fakt, że Inori jest wyjątkowo upartym dzieciakiem. Dzieciakiem z pluszowym misiem.
Przez cały ten czas, Asaka wyszeptała do dziewczynki tylko jedno: żeby uważała na siebie, bo w tej ciemności może nie zdoła jej pomóc. Nie to, by planowała pozostawić czarnowłosą samej sobie – nie, jednak nie wszystko można przewidzieć, zwłaszcza na terenie, którego się nie zna. Ani nie widzi.

Ostry zapach, który Asaka wyczuła sprawił, że zatrzymała się w półkroku. Rzeczywiście chwilę zajęło, nim dokładnie rozpoznała zapachy, a gdy już pokojarzyła fakty – podwoiła czujność, o ile to w ogóle możliwe. Nawet odwróciła głowę w taki sposób, by jedno z jej uszu skierowane było w przód drogi, by lepiej wyłapać ewentualne dźwięki. Chwilę później podjęła mozolny, wolny marsz do przodu, chcąc lepiej zobaczyć co ma przed sobą.
Pojedyncze promienie wpadające do jaskini ze sklepienia wystarczyły, by nieco rozjaśnić całą scenę. Były wręcz niczym światła reflektorów pośród tej całej ciemności. Dopiero teraz mogła jako-tako dostrzec wielkość skalnego pomieszczenia. Ponownie zatrzymała się i odwróciła głowę chcąc zobaczyć, czy Inori idzie za nią. Jeżeli mała nadal nie zrezygnowała, to poczekała, aż ta do niej dołączy po czym wyraźnie dała jej do zrozumienia, przykładając wyprostowany palec do ust, że należy zachować ciszę. A w ogóle to najlepiej byłoby, gdyby jednak dziewczynka została tam, gdzie stoi, i to też jej gestami pokazała, po czym powoli, trzymając się nadal przy ścianie, choć teraz miała ją za plecami i szła bokiem, starała się dotrzeć w takie miejsce, by jednak rozejrzeć się po komnacie i wtedy cokolwiek zadecydować. I przy okazji jak najmniej rzucać się w oczy, co czarny płaszcz i narzucony na głowę kaptur, by ukryć odznaczający się kolor włosów, miał zapewnić.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 952
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Rindou Arashi » 11 cze 2018, o 14:23

19 - ...

Dziewczynka dreptała po chichu, otrzymując dystans kilku metrów od idącej przed nią kunoichi. Parę razy nawet zdawało się jej, że Inori zatrzymała się gdzieś, jednak kiedy obracała się, widziała, że ta idzie cały czas w zaparte przed siebie. Nie powstrzymywały ją ani kałuże, ani porozwieszane wszędzie pajęczyny, czy też przebiegające między nogami drobne zwierzątka. Zdawało się, że miała tylko jeden cel, chciała uratować swojego przyjaciela. Kiedy zobaczyła dochodzące z wnętrza światło, delikatnie zwolniła, idąc bliżej ściany i wpatrując się swoimi ciemnymi ślepiami w stojącą przed nią bohaterkę. To dzięki niej pokonała samą siebie i zdecydowała się na poszukiwania, dlatego też liczyła, że i tym razem znajdzie rozwiązanie.
Oczy Asaki potrzebowały chwilę aby przyzwyczaić się do nagłego wzrostu światła, te kilka promieni z początku zdawały się ją oślepiać. Przez co musiała zakryć twarz dłonią, jednak po chwili zaczęła przyzwyczajać się do tego, aż w końcu miała pełen pogląd na sytuację. W pomieszczeniu znajdowało się trochę śladów aktywności człowieka, jakieś porozwalane skrzynki, strzępki ubrań, może kilka metalowych narzędzi oraz trochę szczątków zwierząt. Było także miejsce z rozsypanym popiołem, co mogło oznaczać palne tutaj kiedyś ognisko. Jednak nie to przykuło jej uwagę najbardziej. Otóż po jej prawej stronie znajdowała się niewielka wnęka, z której to właśnie zawiewało tym nieprzyjemnym, zwierzęcym zapachem. Kiedy wyszła z korytarza, aby się temu przyjrzeć, dostrzegła tam bardzo nieciekawy widok. Otóż w tej właśnie wnęce spał sporej wielkości niedźwiedź, jednak nie był to koniec niespodzianek, otóż obok niego spały dwa młode miśki, pod którymi leżał jakiś chłopak. Z początku zdawało się, że nie żyje, jednak po kilku sekundach dostrzegła delikatny ruch jego klatki piersiowej. Dodatkowo, zrozumiała, że maluchy śpią dużo słabiej niż ich matka. Czyżby chłopiec przebudził je z ich snu zimowego?? Leżały na nim w podobny sposób jak psy śpią na zabawce, bądź na swoich kolegach. Czy one się z nim bawiły??

Przepraszam, że tak długo to zajęło, mam teraz ciężki tydzień na studiach. Ostatnie zaliczenia przed sesją itp. Postaram się jednak jakoś specjalnie nie przedłużać tej misji.
Rindou Arashi
 

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Asaka » 13 cze 2018, o 01:24

Asaka ostrożnie rozglądała się po jaskini, starając się zwrócić uwagę na szczegóły, które mogłyby pomóc oszacować jej jak stare są to znaki aktywności jakiegoś człowieka. Czy drewno skrzynek było butwiejące? Czy strzępki materiałów były przykurzone, czy może jednak nosiły na sobie jakiekolwiek ślady nowości czy dbania o nie? Czy popiół z ogniska walał się po całej komnatce, czy jednak leżał w kupce na jednym miejscu? A może narzędzia były wypolerowane i widoczne były na nich znaki niedawnego użytkowania…? Wiele pytań kołatało się po głowie kunoichi, gdy ta stąpała bardzo ostrożnie, nie chcąc zaalarmować żadnego ewentualnego czającego się za rogiem człowieka i jednocześnie jednak coś tutaj obejrzeć, zatrzymując się przy każdej ciekawszej rzeczy na dłużej, niż na ułamek sekundy.
Tyle, że za rogiem czaił się zwierz. Białowłosa ostatecznie poszła za nosem, gdy wypatrzyła ciemną wnękę. Mogło to być nic, a mogło też naprowadzić ją na jakikolwiek trop czy znak tego, czy kolega Inori rzeczywiście polazł w to przeklęte miejsce. Dziewczyna powoli zbliżała się do wskazanego miejsca, a z każdym krokiem smród, który czuła wcześniej się nasilał. Odruchowo złapała za rączkę jednego z kunaiów znajdujących się w kaburze, jednak nadal go nie wyciągnęła. Złapanie chłodnego metalu było na pewien sposób uspokajające.
Jednak jej nerwy bardzo szybko puściły, gdy w końcu zbliżyła się do wnęki na tyle, by jednak zobaczyć co jest w środku. Złotooka zatrzymała się jak wryta, zmrożona widokiem wielkiego niedźwiedzia i dwóch młodych. Białowłosa wolno odwróciła głowę, w miarę możliwości tak, by jednym okiem mieć oko na ten uroczy obrazek, a jednym chcąc wypatrzeć niesforną Inori – i jeśli ta jednak nie została w miejscu, to rzucić jej takie spojrzenie, które jasno powie jej, żeby jednak usadziła swoje cztery litery w miejscu i się nie zbliżała.
Mori już miała się wycofywać, nawet postawiła pierwszy krok ku temu celu, gdy jednak jej uwagę przyciągnął jaśniejszy punkt pyszniący się w ciemnej wnęce, tuż pod skołtunionymi miśkami. Zmrużyła oczy, chcąc w ten sposób poprawić ostrość widzenia, i wręcz poczuła jak schodzi z niej powietrze, prawie jakby dostała czymś ciężkim w łeb. A był to po prostu szok i przerażenie, bo domyśliła się, że pod niedźwiadkami leżał człowiek. I to nieduży. Zaklęła w myślach tak, jakby się nie powstydził rasowy marynarz i mocno zacisnęła szczęki, chcąc w ten sposób powstrzymać drżenie ze zdenerwowania. Wgapiła się w ciałko, chcąc w ogóle się przekonać, czy jeszcze żyje – żył, klatka piersiowa unosiła się powoli. Pytanie tylko czy był świadomy?
Jeżeli głowa osoby była widoczna, Asaka zbliżyła się o krok do wnęki starając się oszacować, czy chłopak jest świadomy czy nie i wtedy spróbować się jakoś skomunikować. Jeżeli zaś widziała nogi chłopca, to będzie musiała się wycofać i przemyśleć strategię. Przecież nie wejdzie do niewielkiej wnęki, wprost na mordę śpiącego niedźwiedzia i bardziej ruchliwych młodych – raczej w takim wypadku postara się je wywabić za pomocą rzuconego gdzieś, bardzo hałaśliwego shurikena i wtedy zobaczyć co da się zrobić

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 952
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Rindou Arashi » 18 cze 2018, o 22:39

21 / ...



Światło wypełniające pomieszczenie pozwalało na dokładniejsze przyjrzenie się całej sali. Młoda kunoichi przystanęła na chwilę, rozglądając się po porozrzucanych po okolicy elementach. Ciężko było jej jednoznacznie ocenić, jednak miała odczucie, że to miejsce jest raczej wykorzystywane w trakcie lata. Świeżych śladów nie dało się dostrzec, więc mogła w spokoju założyć, że jest to raczej letni punkt przerzutowy dla jakichś lokalnych rabusiów. Zimą, jak zresztą teraz widziała, przesiadują tutaj zimujące zwierzęta, które nie lubią jak przeszkadza się w ich spoczynku. Asaka zrobiła kilka kroków do siebie, aby móc przyjrzeć się całej sytuacji. Po pierwszym szoku i wizji martwego dziecka, udało jej się dostrzec ruszającą się klatkę piersiową. Oddychał, jego głowa wystawała spod śpiących na nim zwierzaków, jednak nie ruszała się. Zdawało się, że spał. Nie poruszył się odkąd dziewczyna przyglądała się całej sytuacji. Ta postanowiła delikatnie oddalić się, aby w spokoju przemyśleć plan, jednak kiedy zaczęła stawiać pierwsze kroki, jej oczy dostrzegły niewielki ruch. Był to nosek jednego z młodych, który zaczął się ruszać. Czyżby zwęszył nową ofiarę? Jego czarna kropka zaczęła się powolutku ruszać coraz bardziej, a jeżeli kunoichi postanowi poprzyglądać się jeszcze dłużej, to dostrzeże powoli otwierające się oczy.
A gdzie w tym wszystkim jest mała Inori? Otóż dziewczynka pozostawiona samej sobie postanowiła się trochę rozejrzeć. Wychylała się z korytarza, stając wręcz na paluszkach i wystawiając tylko kawałek głowy, tak aby móc zobaczyć co robi jej starsza koleżanka. Cały czas trzymała swojego króliczka w dłoniach, zaciskając je wręcz do białości malutkich paluszków. W tym momencie jej ciekawość konkurowała ze strachem.

Rindou Arashi
 

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Asaka » 22 cze 2018, o 09:46

To, że widziała powoli ruszającą się klatkę piersiową było pewnego rodzaju ulgą, że nic jeszcze nie jest stracone. Stała tam i patrzyła wystarczająco długo, by móc ocenić sytuację: śniący, może nieprzytomny chłopiec, śpiący wielki niedźwiedź i chyba budzące się dwa młode. A może to tylko jeden młody się budził… Dziewczyna nie czekała tak długo, by zobaczyć otwierające się oczy miśka; dość było przyuważyć ruszający się, czarny nosek. Wycofała się, równie cicho, jeśli nie jeszcze ciszej (a przynajmniej się starała), chociaż w jej głowie każdy dźwięk, każdy szmer wydawał się ogłuszającą kakofonią.
Asaka wycofała się więc do dużej groty, w której nie zauważyła wcześniej świeżej aktywności człowieka, gdzie zamierzała zrobić odrobinę hałasu, jednak nie takiego, który obudziłby i rozwścieczył niedźwiedzie niczym przemarsz wojska. Chciała jedynie, w miarę możliwości i szczęścia, wywabić młode – a o ile wiedziała, wychowując się na terenach Daishi, gdzie ludzie są dość mocno obyci ze zwierzętami, niedźwiedzie nie są do ludzi nastawieni wrogo. Chyba, że poczują się zagrożone… Tym niemniej liczyła na to, że młode będą po prostu ciekawe, a wywabione pozwolą jej podejść do wnęki z powrotem i być może jakoś wyciągnie z niej chłopca, bez budzenia matki (bo jak Asaka założyła, to była właśnie niedźwiedzica).
Kunoichi wyciągnęła shurikena z torby, zgodnie z wcześniejszym założeniem, i rzuciła go przed siebie, celując w kamienne ściany groty. Liczyła na to, że zgrzyt metalu o kamień wywoła jakiś dźwięk, który zainteresuje maluchy. Widziała, że Inori została w miejscu, że nie plątała się po dużej jaskini, więc nie dawała jej już żadnych znaków.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 952
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Rindou Arashi » 25 cze 2018, o 19:01

23 / ...

W jaskini panowała cisza, którą przerywały jedynie pojedyncze, spadające z sufitu krople oraz spokojny oddech śpiących zwierząt. Asaka, widząc powoli budzące się zwierzęta, postanowiła od razu zawrócić do wejścia, gdzie oczekiwała ją mała dziewczynka, ta widząc wracającą kunoichi uśmiechnęła się i delikatnie wychyliła, chcąc zobaczyć co tak właściwie tam się dzieje. Powolne kroki odbijały się cichym echem od ścian, zaburzając panujący w koło spokój. Kiedy dziewczyna dotarła do wejścia, usłyszała ziewnięcie, oraz dźwięk ciągnięcia pazurami po skałach. Poczuła jak po jej ciele zaczął spływać zimny pot a Inori wręcz zaniemówiła, widząc wychylającego się z wnęki małego niedźwiadka, ten wodził noskiem, podążając po śladach w kierunku wejścia. Robił to bardzo spokojnie i niedbale, co jakiś czas prawie się przewracając, jednak parł cały czas do przodu, po chwili zza wnęki wychylił się drugi z równie zaspaną miną. Oboje na chwilę się zatrzymali i spojrzeli sobie w oczy, po czym podbiegli do siebie i zaczęli się bawić. Mruczeli, smagali się łapami, kłapali paszczami, aż w końcu jeden wylądował na drugim i tak przetaczali się, bawiąc w okolicach wejścia do wnęki. Całkowicie olali zapach, który pozostawiła po sobie kunoichi, jednak teraz musiała coś wymyślić, jeżeli chciała w ciszy przedostać się do młodzieńca, chyba, że miała już inny plan.
Rindou Arashi
 

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Asaka » 26 cze 2018, o 09:15

Nie oszukujmy się, nie tego Asaka spodziewała się, gdy szła tutaj z grupą dzieciaków. Prawdę powiedziawszy nie spodziewała się też niczego konkretnego; szła na żywioł, jak zwykle. A plan wymyślała w biegu, na bieżąco.
Teraz zaś, gdy była już przy Inori, plecami odwrócona do reszty jaskini i wnęki - gdy zobaczyła jak dziewczynka wychyla się, a jej oczy robią się ze zdziwienia duże jak spodki od filiżanek - bezszelestnie uniosła dłoń i przyłożyła sobie palec wskazujący do ust. Głową natomiast wskazała ciemnowłosej korytarz, chcąc bezgłośnie dać jej znać, żeby wycofała się z wejścia do groty. Nie chciała mieć na głowie dwóch spraw: pilnowania małej z pluszowym króliczkiem i jeszcze próby wyciągnięcia tamtego chłopaczka z wnęki.
No właśnie... Jak tu go wyciągnąć? Doskonale wiedziała, że nie da rady poruszać się w stu procentach bezszelestnie. Przecież zawsze było się narażonym na drobne szelesty, czy to materiału, czy też przypadkowego szurania butami po kamieniu. Mogłaby stworzyć swoją iluzję, ona nie wydawałby dźwięków, ale też nie byłaby w stanie unieść chłopca, a nie spodziewała się, by ten nagle się przebudził i miał siłę iść - zakładając, że wcześniej nie poszczałby się w portki ze strachu. Ale takie krążenie myśli jednak podsunęło jej pewien pomysł: przecież mogłaby wykorzystać iluzje do zupełnie czego innego, a dokładniej do ewentualnego odciągnięcia uwagi bawiących się ze sobą niedźwiadków. Zakładała - niekoniecznie słusznie - że miśki, w razie konieczności pobiegłyby za iluzjami właśnie, gdyby to one pozostały na widoku, a nie za nią.
Jak pomyślała - tak zrobiła. Ułożyła dłonie, by odpowiednio zawiązać pieczęci. Baran, wąż, tygrys. A sama zaczęła możliwie jak najciszej poruszać się z powrotem w stronę wnęki, do której chciała wejść, wziąć chłopca na ręce, a później się stąd wydostać. Iluzje, sztuk dwie, pozostały w cieniu, tam, gdzie je stworzyła. W razie potrzeby, gdyby niedźwiadki wykazały nadmierną ciekawość poruszającą się postacią, miały do nich dobiec i zająć wizualnie swoją osobą - z elementem zaskoczenia, dlatego na razie zostawiła je w miejscu.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 952
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Rindou Arashi » 1 lip 2018, o 01:11

25 / ...

Młoda dziewczynka nie musiała zbyt długo się zastanawiać aby zrozumieć o co chodzi jej starszej koleżance. Wychyliła się tylko na chwilę, aby szyb ko obrócić się na pięcie i zniknąć gdzieś w głębi korytarza, ciągnąc za sobą swojego pluszowego króliczka. Chwilę później dołączyła do niej Asaka, przyglądając się zza skał co takiego planują malutkie niedźwiedzie. Misiaczki, które coraz bardziej się rozbudzały, w końcu podniosły się z ziemi i przeciągnęły, po czym zaczęły kierować za nowym, interesującym zapachem. Wodziły ciemnymi noskami przy gruncie, powoli przemieszczając się w kierunku wyjścia z jaskini. Tam także ich wzrok napotkał dwa klony stworzone przez kunoichi. Z początku znieruchomiały, jednak chwilę przyśpieszyły, wręcz szarżując z wywalonymi jęzorami na iluzje.
W tym czasie nasza heroska przekradła się bokiem do wnęki, w której spała wielka niedźwiedzica wraz z nieprzytomnym chłopakiem. Musiała być bardzo ostrożna, gdyż każdy krok mógł zbudzić samicę, a to zapewne skończyło by się śmiercią całej trójki, dlatego też nie śpieszyła się. Kiedy dotarła do dziecka i schyliła się po nie, poczuła delikatne bicie serca, co tylko utwierdziło ją w tym, że on żyje. był nieprzytomny z niewiadomego powodu, jednak nie wyglądał na rannego a jego puls i oddech były w normie. Przerzuciła go sobie przez ramię i odwróciła się w kierunku wyjścia, licząc, że w spokoju uda jej się uciec. Wykonała kilka kroków i wyszła z wnęki, wtedy dostrzegła pędzącego w jej kierunku małego, wysokiego na niecały metr niedźwiadka. Nie wiadomo o co mu chodziło, jednak nie wyglądał na takiego, który chciałby się zatrzymać. Pędził wprost na kunoichi wraz z chłopcem. Jednak nie to było najgorsze, otóż brakowało drugiego z młodych. Tę zagadkę rozwiązała młoda Inori kilka sekund później, wypuszczając ze swoich ust głośny pisk przerażenia. Odbijał się w ścianach korytarza aż w końcu wypadł z niego i wpadł wprost do uszu Asaki. Ta miała ułamki sekund aby wszystko ogarnąć, gdyż najgorsze miało dopiero nadejść...
Rindou Arashi
 

Re: Jaskinia przy murze

Postprzez Asaka » 1 lip 2018, o 16:29

Asaka mogła odetchnąć, kiedy uparta dziewczynka nie stawiała się i zrobiła to, o co niemo poprosiła kunoichi. Miała nadzieję, że w razie kłopotów miśki zajmą się nią, a Inori zdąży na tyle wrócić po omacku, że nic jej się nie stanie. Jak to mówią – nadzieja matką głupich…
Niedźwiadki bawiły się ze sobą, siłowały się, jednak najwyraźniej dość szybko straciły tym zainteresowanie i to ten zapach, na który srebrzystowłosa nic nie mogła poradzić, wydawał się im bardziej frapujący niż ich własne towarzystwo. Dziewczyna poruszała się powoli, cały czas patrząc na to, co robią zwierzęta i niemalże z ulgą przyjęła fakt, że udało jej się… niezauważoną… dostać do wnęki. I że mama niedźwiedź się nie obudziła. I że wyczuła puls chłopca, którego zaraz wzięła na ręce i przerzuciła sobie przez prawe ramię, obchodząc się z nim jednak znacznie delikatniej niż z workiem ziemniaków. Było to celowe zagranie, żeby w razie potrzeby mieć jeszcze wolną lewą rękę.
Równie ostrożnie co wcześniej przeszła obok ogromnej niedźwiedzicy, uważając na przypadkowe, chrupiące i zdradzające dźwiękowo, zdradzieckie kamyczki pod butami. Wejście do wnęki po chłopca miało swoje konsekwencje… Nie mogła wtedy w żaden sposób wpłynąć na swoje iluzje, którym przecież musiała wydać komendy. Te stały więc tam, gdzie je stworzyła, pod ścianą, będąc naprawdę łatwym celem dla małych miśków. Nie trwało więc długo, nim iluzje zniknęły w obłoku dymu, pozostawiając po sobie tylko mgliste wspomnienie. Tym niemniej spełniły swoją rolę, bo kupiły trochę czasu.
Widząc pędzącego na nią niedźwiadka, Asaka zareagowała dość instynktownie. Nie zamierzała czekać aż dojdzie do zderzenia, ani na to żeby misiek rzucił się na nią i poranił ją zwykłym impetem, czy zębami i pazurami. Kunoichi była tuż przy ścianie, i to ją zamierzała wykorzystać – wchodząc na nią zupełnie tak, jak chodziła po płaskim gruncie. A to, że miała dodatkowy balast w postaci nieprzytomnego dziecka tym bardziej napędzało ją do działania żeby wydostać się stąd jak najprędzej. Jeśli będzie musiała, to zamierzała tak kumulować chakrę w stopach, żeby iść po pionowej ścianie, a tam, gdzie to nie będzie możliwe – po suficie, byle tylko uniknąć niedźwiedzia i żeby niepotrzebnie nie zrobić mu krzywdy. Z małymi może i by sobie poradziła, ale z matką, która zawsze mogła się obudzić i dołączyć do imprezy, raczej nie miała większych szans.
Pisk, który usłyszała był jak kubeł zimnej wody. Nie zamierzała czekać na rozwój wypadków i po prostu pobiegła przed siebie – po ścianie – jeśli to możliwe ignorując niedźwiedzia. Nie zakładała, że mały, jakimś magicznym sposobem, wespnie się na ścianę i będzie za nią gonił.


Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 952
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Następna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość