Mały dom w głębi lasu

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Mały dom w głębi lasu

Postprzez Kitashi » 9 kwi 2018, o 00:17


Miyuki
Misja C
1/?


Spokojny poranek spędzony na smacznym śniadanku i solidnym treningu aż prosił się o ciąg dalszy w postaci przyjemnego spaceru po lesie, który będzie doskonałą formą odpoczynku po treningu, Tak też dziewczyna wyruszyła do gęstego, głębokiego lasu w którym widać było już kolory typowe dla jesieni, na ziemi leżała część liści w kolorach pomiędzy żółcią, pomarańczą a czerwienią, zaś reszta owych liści jeszcze trzymała się gałęzi spotykanych od czasu do czasu miedzy drzewami iglastymi drzew liściastych oraz krzaków. Pogoda dopisywała, co prawda nie było zbyt ciepło, ale nie padał deszcz, a przez korony drzew przebijały się promienie słońca. Szesnastolatka spokojnym krokiem przemierzała kolejne metry lasu. Gdy była już dość daleko od terenów zamieszkanych przez ludzi dojrzała miedzy tak gęstymi tutaj drzewami światło o dość ciepłej barwie pomarańczy i dość niestabilnym źródle z którego pochodziło. Nie trzeba było być geniuszem iż ten typ światła wywołany jest przez ogień, a ogień w środku lasu z pewnością nie wróży najlepiej. Wiedząc to Miyuki ruszyła szybkim krokiem w kierunku światła. Wraz z kolejnymi krokami do nozdrzy dziewczyny dotarł zapach dymu, a wraz z dalszą wędrówką do jej uszu dotarłoby trzaskanie ognia. Z czasem las stawał się rzadszy, a niedługo potem dziewczyna ujrzała źródło ognia. Na sporej polance o średnicy około 20 metrów stał niewielki drewniany domek, który bardziej przypominał ruinę, tym bardziej, iż jego parter od strony północnej i wschodniej był zajęty ogniem który rozprzestrzeniał się w górę i na boki. Ledwo chwilę po tym gdy ta ujrzała tą katastrofę usłyszała starszy, męski głos prowadzący jak gdyby z drugiej strony domu.
-Pomocy, Pożar!
Mężczyzna starał się wołać tak głośno jak tylko mógł. Nauczona typowej dla shinobi zasady by pomagać innym Miyuki ruszyłaby pędem do źródła głosu omijając płonący dom. Po obiegnięciu chatki dojrzałaby starszego mężczyznę stojącego kilka metrów od domu. przed mężczyzna stały dwa metalowe wiadra wypełnione ziołami, zaś ten po chwili widząc naszą bohaterkę zwrócił swoje spojrzenie w jej stronę i powiedział
-Błagam, pomóż
W wilgotnych oczach mężczyzny odbijały się płomienie domu, który był całym jego życiem.
-Ktoś podpalił mój dom gdy zbierałem zioła. Niedaleko jest strumień, proszę, wynagrodzę Cię, ale pomóż mi to ugasić, ja już nie mam tylu sił w nogach by biec w tę i z powrotem.
W tym samym momencie mężczyzna wysypał zioła z wiader i chwytajac je w dłonie wystawił je do dziewczyny, jednocześnie kłaniając się głową.
-Błagam!
Spoiler: pokaż
Obrazek
#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 154
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:

Re: Mały dom w głębi lasu

Postprzez Miyuki » 9 kwi 2018, o 01:18

Poranny trening był satysfakcjonujący, chociaż wciąż czuła efekt przemęczenia z poprzedniego dnia. Nie lubiła się oszczędzać, w końcu z nauczycielką zawsze trenowały do upadłego. Pamiętała jak zaczęła przewracać się podczas sparingu, ale mimo to nie odpuszczała. Z odejściem Tensy utraciła część serca do tego wszystkiego, w końcu to ona pchała ją dalej, motywując do wszelkich działań. Przez jakiś czas ociągała się, ale w końcu zrozumiała, że Anioł kiedyś wróci, w końcu była zbyt silna, by ktoś mógł jej zagrozić. Miyuki chciała by była z niej dumna, wróciła do treningów ze zdwojoną siłą, a teraz? Teraz wszystko się unormowało, jej poszukiwania utknęły w martwym punkcie, a treningi stały się codzienną przyjemnością. Oczekiwała tego jednego dnia, kiedy powróci czas wolny poświęcając według tego czego nauczyła ją białowłosa. No, może dodała od tego swoje ziarenko, cichą wiarę w boga wojny. W końcu chyba jedynie dzięki Bishamontenowi udało jej się wygrać te kilka starć, których nie mogła uniknąć. No i to jemu zawdzięczała ratunek z rąk portowców.
Młoda Kunoichi przemierzała las, nie miała w tym żadnego celu, zwykły spacer, podczas którego zaczerpnąć miała nieco relaksu. No i pozwoliło jej to uniknąć kolejnego nudnego obiadu i rozmowy o szlakach, czy innych umowach handlowych, których nie ukrywała szczerze nienawidziła, no ale "pan karze, sługa musi", a w tym wypadku nie miała zwykle zbyt wiele do powiedzenia. Liście zdążyły już spaść z drzew, układając się pod stopami w złote chodniki. Pomarańczowa łuna górująca ponad drzewami była piękna...
Chwila! Łuna! Popołudniu! Dym! Miyuki bez namysłu rzuciła się w stronę dziwacznej abominacji. Nie wiedziała co może się stać, ale pożar lasu w żadnym stopniu nie był jej na rękę, no i ktoś mógł spłonąć... A to było jeszcze gorsze. Zapach spalenizny dotarł do jej nozdrzy już po krótkim biegu, potwierdzenie najgorszych wyobrażeń. Pośrodku lasu najzwyczajniej w świecie stał dom, stał i płonął, a z tyłu dobiegało wołanie o pomoc. Spalenie się żywcem, nie było tym czego chciała w jesienne popołudnie, ale co miała zrobić? Zostawić bezbronnego... nie mogła tego zrobić, nie taka była jej droga. Przebiegła na drugi koniec domu. Słowa staruszka były spokojne, a jej działania pewne. -Którędy?- zapytała tylko i po wskazaniu kierunku ruszyła po wodę. Kilka, kilkanaście, czy nawet kilkadziesiąt kursów mogło całkowicie ją wyczerpać, ale nie miała zamiaru odpuścić, była pewna, że ugasi ten dom.
Miyuki
 

Re: Mały dom w głębi lasu

Postprzez Kitashi » 9 kwi 2018, o 13:02

Miyuki
Misja C
3/?


Jak się okazało, to że Miyuki wybrała się akurat w tę okolicę na spacer było dla owego mężczyzny czymś pokroju cudu. W końcu sam nie miał szans na ugaszenie płonącego domu, a tu pojawiła się młoda, pełna energii dziewczyna która chciała pomóc. Gdy ten wyciągnął do niej dłonie z wiadrami ta od razu chwyciła je i poprosiła o wskazanie kierunku w którym był wspomniany przez starca strumień. Ten wskazał ręką wschód i powiedział.
-Około 40 metrów na wschód, trudno przeoczyć. Bardzo dziękuję.
Ledwo chwilę później dziewczyna już biegła miedzy drzewami w stronę strumienia o którym mówił mężczyzna. Droga na szczęście była dość prosta, albowiem była tu prosta, wydeptana w trawie i mchu ścieżka omijająca różne wystające korzenie i kamienie. Po chwili dynamicznego biegu mimo wszystko zwolnionego przez dwa spore wiadra które niosła dziewczyna, ta dotarła nad niewielki strumień który miał możne 2 metry szerokości i z pół metra głębokości najgłębszym miejscu. Zanurzyła oba dwunastolitrowe wiadra i ruszyła w drogę powrotną, lecz tym razem nie mogła już sobie pozwolić na żwawy bieg, albowiem ponad dwadzieścia kilo w rekach i łatwa możliwość wylania wody zmuszały ja do dość powolnego poruszania się. Mimo to po czasie około minuty była z powrotem i najpierw wylała wiadro na wschodni kraniec płonącego domu, tak by ugasić część płomieni i spowolnić ich dalsze rozprzestrzenianie się, a z drugim wiadrem ruszyła na drugi kraniec w tym samym celu, zaś w tym samym czasie starzec starał się również pogasić część płomieni podsypując je ziemią która ograniczała dostęp powietrza do płomieni trawiących dolną część budynku, lecz i tak nie dawało to wiele. Gdy oba wiadra były puste ruszyła ponownie w stronę strumienia. Walka z ogniem była długa i męcząca i wymagała kilkunastu kursów w jedną i drugą stronę, aż ostatnie wiadro zostało wylane tuż przy drzwiach do domu całkowicie wygaszając parujący i dymiacy od wilgoci i gorąca pozostawionego po ogniu domu. Dziewczyna była zmęczona, ale mogła czuć się dumna. Ugasiła pożar nim ten zajął resztę domu. Widać było tym samym iż dom podpalono od zewnątrz albowiem środek nie został spalony. Mężczyzna spojrzał na nią z delikatnym uśmiechem otwierając ostrożnie drzwi i zaglądając do środka.
-Dziękuję, naprawdę dziękuję, ten dom to całe moje życie, a dzięki Tobie wystarczy że wymienię deski ponieważ płomienie nie strawiły wewnętrznego rusztowania.
Mężczyzna rozejrzał się po wnętrzu aby ocenić szkody po czym zamknął drzwi i spojrzał na Miyuki.
-Mimo to chciałbym abyś zrobiła jeszcze jedną rzecz, dom na pewno sam się nie zapalił, to musiał zrobić ktoś, mam nawet podejrzenia kto, ponieważ gdy zbierałem zioła widziałem jak dwójka ludzi przedziera się przez las, chyba mnie nie zauważyli. Obaj mieli białe włosy, jeden z nich miał dość długie włosy i prosty brązowy płaszcz, zaś drugi ubrany był w brązową, skórzaną kurtkę i miał krótkie włosy. Proszę, mogłabyś ich znaleźć i ukarać albo zaprowadzić do strażników w Kotei aby oni się nimi zajęli? Mogę CI zapłacić, mam przy sobie 500 ryo za sprzedaż ziół, będą twoje jeśli dosięgnie ich sprawiedliwość.Nie chcę żyć w strachu że znowu przyjdą i spalą całkowicie mój dom i cały mój dobytek
Mężczyzna patrzył dziewczynie w oczy z wyraźną nadzieją widoczną na twarzy.

#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 154
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:

Re: Mały dom w głębi lasu

Postprzez Miyuki » 9 kwi 2018, o 13:56

Miyuki mimo, że ledwo zdążyła odpocząć, po raz kolejny zmuszona była do biegu. Czterdzieści metrów, nie wydawało się dużą odległością, lecz ciężkie wiadra dzierżone w dłoniach znacznie ją spowalniały. Kręta ścieżka, omijając wszelkie przeszkody, również nie pozwalała na rozwinięcie pełnej prędkości, jednym słowem szanse na powodzenie całej "misji" były dość marne. Kunoichi jednak nie miała zamiaru się poddawać, w końcu dom staruszka płonął, a z nim zapewne cały jego dobytek. W końcu dotarła na miejsce, rzeka, a raczej rzeczka nie była za duża, ale przynajmniej była w niej woda. Napełniwszy wiadra ruszyła w drogę powrotną, ponad dwadzieścia kilo, które musiała nieść ze sobą jeszcze bardziej ją spowalniały, no ale nie miała wyboru, w końcu nie znała żadnych technik, które w jakikolwiek sposób mogłoby ułatwić jej to zadanie... Przynajmniej nie takich, które dałyby jej pewność, że konsekwencje nie będą opłakane. Dotarła na miejsce, pierwsze litry wody wylądowały na skraju ognia mając ograniczyć jego rozprzestrzenianie się.
Całą procedurę musiała powtórzyć kilkanaście razy, no ale nic w tym dziwnego skoro płonął cały dom. Staruszek w tym czasie nie próżnował czekając na ratunek, zajął się przysypywaniem ognia ziemią, no cóż, zduszenie płomieni nie było złym pomysłem. Gaszenie pożaru trwało dłuższy czas, ale zakończone było sukcesem. Miyuki była wyczerpana, kolejne kursy coraz bardziej nadwyrężały jej i tak wątłe siły. Dysząc ciężko usiadła na twardej i chłodnej ziemi, wygody nie miały znaczenia, potrzebowała trochę czasu, by uspokoić walące jak dzwon serce.
-Nie ma za co, w końcu od tego są shinobi.- powiedziała z nieukrywaną dumą, w końcu zrobiła to co należało. Białowłosa byłaby z niej dumna, w końcu dotarła do limitów swojego ciała pomagając człowiekowi niezdolnemu do poradzeniu sobie samemu z kłopotem. No, ale jak miało się okazać nie był to koniec kłopotów. Staruszek sądził, że za pożarem stoi dwójka podpalaczy, no i oczywiście oczekiwał pomocy w odnalezieniu owej dwójki. No cóż, Miyuki nie potrafiła mu odmówić. -Jakoś ich znajdę.- powiedziała, podnosząc się z ziemi. Tym krótkim zapewnieniem zakończyła rozmowę, by skierować się do osady. Zamierzała poinformować straż o całym wydarzeniu, w końcu mieli oni większe doświadczenie w odszukiwaniu przestępców, niż Miyu.


[z/t]
Miyuki
 

Re: Mały dom w głębi lasu

Postprzez Kitashi » 9 kwi 2018, o 22:56

#6A5ACD - Głos
Avatar użytkownika

Kitashi
 
Posty: 154
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 18:31
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Dosyć wysoki młody mężczyzna o brązowo-czarnych włosach, czarnej brodzie i dosyć umięśnionym ciele, ubrany w dosyć klasyczne kimono , haori oraz hakame .
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń(na udzie), Torba (na biodrze)
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4510&p=67724#p67724
GG: 49063314
Multikonta:


Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość