Zagajnik koło obozu przy murze

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 9 lis 2019, o 18:09

Opcja z lwami niestety nie zadziałała. Hikaru sam nie wiedział dlaczego - wiedział jednak, że kibice tego człowieka zrobią wszystko, żeby tylko doszło tutaj do pojedynku na pięści. Tak, parszywego, prymitywnego, obskurnego i dzikiego pojedynku na pięści. Przecież te barbarzyńskie metody powinny już dawno temu odejść do lamusa. Cóż - niestety nie tym razem. Znajdowali się w lesie i tak jak wspomniałem wcześniej - panowało tu prawo dżungli.
Uchiha podniósł się po tym jak został potarmoszony przez wściekły tłum. Zwinął zwój, włożył go do torby i to samo zrobił z pędzlem. Nie pozostało mu nic innego niż spróbować zmierzyć się z tym dziwnym człowiekiem. Co jak co, ale był shinobi, więc nie był bezbronny, także w walce wręcz.
Ciemnowłosy również uniósł ręce gdzieś na wysokość obojczyka i zamknął je w pięści. Popatrzył uważnie na wroga, zastanawiając się w jaki sposób go uderzyć. Jeśli to zwykły oprych, to nie powinno być tak trudno.
Zrobił kilka kroków przed siebie i lewą ręką wyprowadził cios, który jednak cofnął. Był to atak zamarkowany, zmyłka - prawdziwe uderzenie, celowane w podbródek przyszło na przeciwnika z lewej strony. Nie wiedział co potrafi ten drugi, więc po prostu użył najprostszego fortelu, jaki przyszedł mu do głowy. Jeśli mu się nie uda, to przynajmniej będzie wiedział nieco więcej o umiejętnościach wroga. Eh, cóż za upadek obyczajów!
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 14:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Kyoushi » 10 lis 2019, o 12:05

Misja rangi D
- Zbrodnia czy kara -
Obrazek




Lwy nie działały, sztuczki nie działały. Jako prawdziwy shinobi z krwi i kości byłeś rozczarowany tym, że jakieś pospólstwo wciąż nie pozwalało Ci rozwinąć skrzydeł w kwestii, w której znałeś się najlepiej. Naprostowywali Cię na każdym kroku, przez co mogłeś odczuwać zwiększoną irytację. Po przepychankach, postanowiłeś otrzepać się z kurzu i wstać, stanąć twarzą w twarz z oponentem i zawalczyć o swoje pieniądze. Tłum domagał się krwi i mordobicia, a ten Fight Klub miał ziścić się tutaj, w nocy, na trakcie. Gdy tylko przyjąłeś gardę, facet z naprzeciwka pokazał swój uśmiech, sugerując, że tylko na to czekał. Zrobiłeś kilka kroków i zamarkowałeś cios lewym prostym, zmylając przeciwnika, który uchylił się w lewo, odsłaniając prawą stronę. Niestety, uderzając w LEWĄ stronę, czy to prawą czy lewą ręką, byłeś widocznie szybszy, ale cios trafił w gardę. W końcu, gdybyś trafił w odsłoniętą, lewą stronę przeciwnika (czyli od swojej prawej) prawdopodobnie trafiłbyś idealnie. Nie trzeba było długo czekać, gdy przeciwnik tuż po obronie przeszedł do ataku, wyprowadzając pierw prawy sierp, lewy prosty, lewy prosty i prawy podbródek. Te lewe były widocznie słabe, jednak w prawej posiadał prawdziwą krzepę. Widać było, że ta jego lewa strona przez atak lwa mocno oberwała, a garda była dziurawa od góry.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1121
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 10 lis 2019, o 14:46

Coś się... coś się popsuło. Coś poszło nie tak i przewaga, jaką wytworzył sobie Hikaru uleciała bezproduktywnie z uwagi na to, że wyprowadził cios ze złej strony. Szybko też okazało się, że teraz to on powinien martwić się o ciosy wroga. Najbardziej naturalną reakcją było oczywiście wykorzystanie swojego mniejszego rozmiaru oraz większej zwinności, czyli uniki. Skuteczna praca lekko ugiętych nóg mogła być zbawieniem dla każdego, kto angażował się w walkę wręcz. W zasadzie to stojąc prosto i twardo na nogach można było zrobić z siebie worek treningowy - bo jak wtedy uchylić się przed nawałnicą ciosów? W każdym razie jeśli chodzi o Uchihę, to cierpliwie starał się unikać nadchodzących ciosów i tylko jeśli nie było innej możliwości, przyjmować je na gardę. Starał się szukać luki - luki w obronie. Widział wyraźnie, że lewa ręka przeciwnika była słabsza w wyniku tego, co zrobił jego lew. Naturalnym więc było wyczekanie na moment, gdy prawa ręka przeciwnika "wracała" do ciała po ciosie, a lewa była odpowiedzialna za ochronę twarzy. Wtedy też nasz bohater wyprowadził najpierw szybki prosty ze swojej prawej strony (a więc lewej, słabszej strony przeciwnika), a następnie - jeśli mu się udało - korzystając z rozproszenia wroga wywołanego ewentualnym trafieniem, nieco silniejszy, prawy sierpowy prosto w jego podbródek. Starał się przy tym dobrze balansować ciężarem ciała i wykorzystywać przewagę szybkości (o ile ją miał - w końcu kto wie, z kim przyszło się zmierzyć Hikaru) zarówno do skutecznego ataku, jak i obrony. Starał się oczywiście skupić przede wszystkim na swoich ciosach, ale pamiętał również o tym, by uważać na nadchodzące kontry ze strony rzezimieszka.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 14:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Kyoushi » 10 lis 2019, o 15:38

Misja rangi D
- Zbrodnia czy kara -
Obrazek




Ha! Hikaru był pewny siebie, ale nie docenił kunsztu walki wręcz przeciwnika. Zły cios, blok i kontra przeciwnika. Teraz miał nie lada problem by móc wykaraskać się z tego zamieszania. Czarnowłosy zamierzał wykorzystać swoją filigranowość w porównaniu do bydlaka bez koszulki i butów. To był dobry i słuszny ruch, bo przecież trzeba wykorzystywać swoje zalety i atuty, niewątpliwym była ruchliwość mniejszej jednostki. Udało mu się bez problemu z pracą nóg uniknąć najbliższych ataków, nie przyjmując ich na gardę, co mogłoby się źle skończyć. Tym razem Hikaru doskonale wypatrzył luki w obronie przeciwnika, który nadział się na prosty, czarnowłosego Uchihy. Prosty doszedł do celu przez dziurę, stworzoną po ugryzieniu lwa, mięśniak się tego za bardzo nie spodziewał, klarując sobie przewagę, która momentalnie zamieniła się w konieczną obronę. Gdy po prostym poszedł dwa kroki w tył, Hikaru doskoczył i walnął sierpa z prawej, celując w podbródek. Tak się złożyło, że trafił w bok szczęki (nie był to cios czysty, hakiem od dołu) przez co mięśniakowi coś strzeliło w szczęce, najprawdopodobniej w żuchwie i jeszcze chwile stojąc podniósł ręce ku górze. Tłum wiwatował i szalał. Mężczyźni byli wręcz czerwoni od emocji i radości, obserwując tę walkę Dawida z Goliatem, gdzie Goliat praktycznie był pozbawiony sił, zamroczony zasłaniał całkowicie twarz przed atakami, jakby się wycofując. To dogodny moment...
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1121
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 10 lis 2019, o 16:17

Ha! Nadszedł ulubiony etap każdego pojedynku Hikaru, czyli chwila wykończenia przeciwnika. Wszystko, co miało miejsce do tej pory było przez niego wykonywane z myślą właśnie o tym momencie.
Oczywiście nie zamierzał okazać przeciwnikowi żadnej litości oraz ani grama miłosierdzia. Gdy tylko zauważył, że tamten chwieje się na nogach, wyprowadził kolejny cios, tym razem z całej siły celując prawym sierpowym gdzieś w okolice lewej kości policzkowej. Jeśli się uda, dosłownie idzie za ciosem - uderza po raz kolejny, tam gdzie jego cios może być najmniej spodziewany. Później kolejny raz i kolejny - aż do momentu, w którym ten człowiek nie będzie miał siły na to, by ustać na nogach. Jeśli się przewróci, oczywiście przestaje. Co jak co, ale mimo ciężkich manier, osiłek nic złego mu nie zrobił i był honorowy. Na tyle na ile honorowy może być złodziej, oczywiście. Uchiha stara się również uważać na jakieś ostatnie, desperackie ciosy - w końcu ranny szczur jest najbardziej niebezpieczny.
To, co zrobi dalej będzie zależało od tego, czy uda mu się zakończyć pojedynek.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 14:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Kyoushi » 10 lis 2019, o 16:36

Misja rangi D
- Zbrodnia czy kara -
Obrazek




Gdy przeciwnik już był oszołomiony, Hikaru ucieszył się z tego powodu jak małe dziecko. Miał go na wyciągnięcie rąk. Mógł wygrać od razu i bez problemu. Sięgnąć po pas mistrzowski wagi piórkowej. To był jego moment. Nie było tu mowy o litości czy odpuszczaniu. W końcu nie była to walka, w której ktokolwiek komuś odpuści. Podchodząc, wychylił się i przylutował w szczękę przeciwnika z prawej, gdzie gara była słabsza. Mimo nikłej siły, powalił przeciwnika na trakt, z którego już nie wstał, a wszystko w wyniku poprawiania kolejnych ciosów. Nie musiały być silne, ale było ich znacznie więcej niż dotychczas, a większość celnych. Leżący już na deskach gość, wypluł trochę śliny z uśmiechem na ustach, a także wypowiedział się w temacie:
- Na taką walkę liczyłem... - splunął tuż obok gdzie leżał, kontynuując - Oddajcie mu pieniądze. Dodajcie coś w zamian za wygraną... Nie ruszać gościa, jest tu mile widziany... - zakończył próbując wstać. W tym momencie jeden z gołoklatesów podszedł i oddał Ci Twój hajs, a także coś ekstra!

Koniec

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1121
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 10 lis 2019, o 23:40

Zwyczaje miejscowych leśnych watażków były Hikaru do tej pory nieznane, ale chyba powoli zaczynał je pojmować. Po przegranym pojedynku jego przeciwnik zachował się bez zarzutu - zwrócił mu pieniądze i oddał stawkę za przegrany pojedynek. Uchiha obawiał się, że nie skończy się to tak przyjemnie i że zaraz kompani przegranego rzucą się na niego, by pomścić swojego lidera. Chłopak miał jeszcze jakieś asy w rękawie, ale mimo wszystko nie było konieczności stawania do konfrontacji z rozbestwionym tłumem. Przyjął to oczywiście z wielką ulgą i nie protestował, gdy jego własność została mu zwrócona z pewnym naddatkiem.
- Cóż, nie spodziewałem się takiego zachowania po gościach w waszym stylu, ale... dzięki. Będę pamiętał, że jesteście w porządku - odpowiedział i popatrzył nie tylko na oponenta, ale i resztę zgromadzonych. Podróże faktycznie kształcą i wychowują, bo gdyby nie przeżył czegoś takiego w życiu nie uwierzyłby, że w dziczy uchował się jeszcze ktoś z takimi zasadami. A może właśnie z powodu tych zasad ten człowiek był szefem tego "stada"? Cóż, niezależnie od przyczyny takiego stanu rzeczy nasz bohater schował pieniądze do torby i skierował się w przeciwnym kierunku niż reszta hałastry. W tym lesie spotkało go już wystarczająco dużo dziwnych rzeczy - co oczywiście nie oznacza, że zanim opuści to miejsce nie będzie go czekało coś nowego. Jego tempo było bowiem leniwe, a przez to bardzo powolne. Do czego miał się w końcu spieszyć?
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 14:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Kyoushi » 11 lis 2019, o 13:22

Misja rangi D
- Hikaru, lekarz rapu -
Obrazek




Hikaru tuż po swojej walce na pięści, stał się w końcu prawdziwym mężczyzną. Wiedział, że niektóre konflikty rozwiązać można tylko przelewając krew w otwartej i czystej walce, bez podstępnych sztuczek shinobi. Cóż, nawet mógł z tego tytułu się wzbogacić, czego przecież się nawet nie spodziewał. Po pożegnaniu, ruszył więc w swoją stronę - nie wiadomo gdzie i nie wiadomo dokąd.
Po długiej podróży, mógł zauważyć, że słońce już wznosiło się wyżej i wyżej. Było już grubo po ósmej, a on nie miał co chlać. Nikt nie insynuuje jego pociągu do picia, jednocześnie każdy o takiej godzinie lubi sobie chlusnąć. Nie mniej nie więcej, niedługo później na rozstaju dróg z lasu na otwarte pola zauważył karawanę, w której widocznym był brak koła. Po prostu upadła. Koń stał jak wryty, obok niego małe dziecko, które go głaskało po nodze oraz kobieta, która trzymała się za głowę i nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. Z drugiej zaś strony, gdyby tylko chciał, mógł skręcić w któryś z zakrętów i udać się do pobliskiej karczmy, którą widział. W końcu nie jest jakimś bohaterem, a zwykłym artystą.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1121
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 11 lis 2019, o 14:48

Kolejny dzień przywitał Uchihę pięknym słońcem i nieco mniej pięknym pragnieniem. Pragnieniem w znaczeniu chęcią napicia się czegoś - precyzując. Precyzując jeszcze bardziej, chodziło mu przede wszystkim o wodę, a nie napoje wyskokowe. Choć gdyby w okolicy nie było nic innego...
Nie było to jednak wszystko, co przydarzyło się młodzieńcowi. W pewnym momencie, podczas poruszania się leśnym traktem (który po wschodzie słońca stanowił już chyba publiczną własność, zgodnie ze słowami zaprzyjaźnionego herszta) natrafił na karawanę. Nie taką zwykłą karawanę - co to, to nie. Znowu natrafił na karawanę z uszkodzonym kołem. Od razu postanowił sobie, że w żadnym wypadku nie będzie stosował żadnych technik swojej natury chakry w pobliżu. Ostatnio zakończyło się to... źle.
- Czy mogę w czymś pomóc? - zapytał, choć od razu zganił się za tak idiotyczne podejście do tematu - Zresztą, co ja gadam. Wygląda na to, że jak najbardziej mogę - powiedział, kiedy zbliżył się na tyle, by sprawdzić kogo tym razem pokarała ta dziwna droga. Przez moment miał nawet ochotę jak gdyby nigdy nic usiąść i namalować tę dramatyczną, a przez to piękną scenę: bezradna kobieta z dzieckiem przy zniszczonym powozie, narażona na ataki drapieżników, obcych, bandytów. Chwile grozy i przerażenia - jak to się skończy?!
Westchnął jednak i postanowił po prostu wysłuchać kobiety. Narysuje ich później - z pamięci. Teraz musi po prostu oglądnąć koło i sprawdzić co też takiego było powodem usterki.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 14:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Kyoushi » 11 lis 2019, o 18:42

Misja rangi D
- Hikaru, lekarz rapu -
Obrazek




Młody członek klanu Uchiha ogarnął się z suchotami w ustach, a przecież dnia poprzedniego nic nie pił. Zebrał tylko nieco wstydu podczas walki na pięści z prawdziwymi mężczyznami. Teraz pragnął wody bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, a przynajmniej tak mu się wydawało. Jak widać, Hikaru miał już doświadczenie z taką sytuacją, więc był w niej niemal specjalistą, także nie powinien mieć z tym żadnego problemu. Podszedł do kobiety z pytaniem, dość oczywistym, samemu domyślając się, że jest w tej chwili niemal niezbędny. Kobieta nie zdążyła mu odpowiedzieć trzymając się za głowę. W końcu zdecydowałeś się wysłuchać. Kobieta z mocno chwiejnym głosem i delikatną chrypką odpowiedziała:
- Bo ja.. Bo ja muszę syna zabrać do sąsiedniej wioski i zdążyć jeszcze dziś. Zostaliśmy tu bez domu, a moja siostra dziś wieczór opuszcza sąsiedztwo, a mały miał się z nią zabrać, gdy ja będę szukała pracy... A teraz? Pękło koło, nie zdążymy tam na piechotę dziś. Co ja mam zrobić?! - zastanawiała się kobieta. No cóż, po oględzinach widziałeś, że koło spadło z piasty i leżało pęknięte. Nie było za wiele co zbierać.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1121
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 11 lis 2019, o 18:54

Różnica między sytuacją poprzednią, a teraźniejszą była taka, że tym razem koło było całkowicie zniszczone. Na nic zdałoby się ponowne zakładanie go na piastę. Na nic też zapewne byłaby próba jego naprawy - zresztą Hikaru nie miał niezbędnych ku temu narzędzi. Podrapał się po potylicy w geście zakłopotania i jeszcze raz spojrzał na bezradną kobietę.
- Nie do końca ogarniam wszystkie te wasze rodzinne zależności, ale z tego co rozumiem potrzebuje pani w trybie pilnym znaleźć się w sąsiedniej miejscowości, bo temu oto gówniakowi coś się stanie - zrobił chwilę przerwy - okej, być może będę w stanie pomóc. Proszę mi tylko powiedzieć - zna Pani drogę? Albo inaczej - czy jest mi ją pani w stanie wytłumaczyć? - zapytał. Niestety, on nie znał tych okolic i w żadnym wypadku sam nie będzie w stanie namierzyć miejsca docelowego dwójki nieszczęśników. Stąd pytanie.
- Co Pani ma w tym wozie, tak w ogóle? Może jakieś siodło dla konia? Narzędzia? Koło zapasowe? Kolejny, mniejszy wóz? Albo przynajmniej trochę wody? - zapytał z nutką bezradności w głosie. Sam nie wiedział na razie jak się za to zabrać. Pewien mętny koncept już miał, ale być może ta paniusia ma przy sobie coś, co pomoże mu zaradzić tej kryzysowej sytuacji.
- Tak w ogóle to podróżujecie sami w takim miejscu? Wczoraj wieczorem zostałem napadnięty przez bandę osiłków z gołymi klatami - popatrzyłem na nią ze zdziwieniem, jednak szybko dodałem - no chyba że pani to nie przeszkadza. W sumie o gustach się nie dyskutuje - wzruszył ramionami i zajrzał co też przydatnego może znajdować się w wozie.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 14:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Kyoushi » 11 lis 2019, o 19:03

Misja rangi D
- Hikaru, lekarz rapu -
Obrazek




Jak widać, sytuacja była zgoła inna od poprzedniej. Teraz miał większy problem, przez co nie mógł pomyślnie wykonać tej misji od razu. Musiał pogłówkować coby wpaść na coś nietuzinkowego na tym odludnionym jeszcze trakcie. Zadał wiele pytań, więc kobieta postarała się na wszystko odpowiedzieć:
- To mój synek... Ale... Tak... Co Pan jest głupi jakiś? Koń miał mnie sam zaprowadzić czy jak? Oczywiście, że jestem w stanie.. - zakończyła, jeszcze wkurzając się na twoje nietaktowne i głupie pytania. Na kolejne na to co ma w wozie podeszła i okryła zawartość zakrytą płachtą. - To wszystko. - były tam jakieś dzbanki z wieczkami pełne wody, trochę jedzenia, jakiś plecak małego, może jakaś skrzynia z ubraniami. Nic specjalnego i cennego. Nie było tam siodła, ani też narzędzi. Tym bardziej mniejszego wozu. Gdy mówiłeś o osiłkach, ta zrobiła zdziwioną minę:
- A może miał pan zwidy? Nic o tym nie wiem... To normalny trakt, w dzień tu nic się nie dzieje... - zakończyła spokojnie. Miałeś niewiele rzeczy i niewiele mogłeś wymyślić.

Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1121
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 11 lis 2019, o 19:46

Niestety, tym razem nie mógł liczyć na żadną niespodziewaną pomoc z zewnątrz. W sumie nie mógł na nią liczyć prawie nigdy, więc nie powinien być zdziwiony, ale jak zwykle miał nadzieję, że rozwiąże problem małym nakładem sił. Cóż - nie tym razem.
- Więc proszę panią bardzo uprzejmie o wskazanie mi tej drogi - stwierdził i wyciągnął z torby zwój, pędzel i ampułkę z atramentem. Zwój standardowo umieścił na ziemi i popchnął go tak, by się rozwinął. Pędzel spokojnie zanurzył w atramencie i zaczął rysować starannie... lwa.
- Proszę się nie przerazić, ale jestem shinobi. Za chwilę przywołam tutaj dwa, a może nawet trzy lwy. Nic wam nie zrobią i będą służyły do tego, by przetransportować was do wioski, do której chcecie się dostać. Weźcie tylko najpotrzebniejsze rzeczy, a resztę i konia trzeba zostawić tutaj do momentu, aż zorganizujecie sobie transport w drugą stronę i kogoś, kto naprawi wam koło. Niestety nie jestem w stanie zaoferować wam więcej. W tym momencie koło jest całkowicie bezużyteczne, a ja nie jestem w stanie nic z tym zrobić.
Po tych słowach kontynuował rysowanie. Lwy miały być w jego zamierzeniu narysowane starannie, gdyż prawdopodobnie czeka ich długa droga. Nigdy nie używał swoich wytworów w ten sposób i nie uśmiechało mu się to zbytnio, nie mniej jednak pozostawienie ich w tym miejscu mogło skutkować w najgorszym razie nawet ich śmiercią. Na razie jednak nie używał techniki służącej do ożywienia.
- Zrozumiano? - zapytał jeszcze.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 14:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Kyoushi » 11 lis 2019, o 23:35

Misja rangi D
- Hikaru, lekarz rapu -
Obrazek




Zażenowany brakiem pomocy, poprosiłeś o drogę. Kobieta po prostu wskazała Ci palcem kierunek i rzekła: - Żadna kombinacja. Ot prosto, a przy jedynym rozwidleniu przy starym drzewie w lewo i trafiamy do małej wioski. Tam mieszka moja siostra... - a Ty już w tej chwili wyjąłeś zwój i zacząłeś bazgrolić swoje. Jak widać było, stworzyłeś lwa, który przestraszył prostaczkę i dziecko. Jednak po chwili uspokoiłeś ich i nabrali nieco zaufania. Nie podchodzili jednak do zwierza. Oni jak widać zrozumieli wszystko i wyglądali na wdzięcznych, więc czekali aż narysujesz lwy, co prędko wykonałeś. - Tak.. Nie wiem jak mogę Ci dziękować. - powiedziała, będąc już gotową na wskoczenie na ów lwa. Jednak był mały problem. Dzieciak bał się bardziej od matki, a jednak nie był taki mały. 10 lat to już mógł spokojnie jechać sam, jednak widział pewne problemy by na zwierzę wskoczyć. Jednocześnie, jeszcze chwila drogi przed nimi/wami, w zależności od Twojej decyzji, kapitanie.
Posta dajże Kjuszowi, klawiaturą potrząśnij...
Obrazek
Avatar użytkownika

Kyoushi
Tryhard
 
Posty: 1121
Dołączył(a): 13 maja 2015, o 12:48
Lokalizacja: Rzeszów
Wiek postaci: 23
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białe, rozczochrane włosy. Czerwone oczy, czarny garnitur, zbroja oraz czarny płaszcz
Widoczny ekwipunek: Wakizashi przy lewej nodze. Katana przy pasie od lewej strony, miecz obosieczny przy lędźwi
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=684

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 11 lis 2019, o 23:49

Hikaru wykonał technikę wywołującą wilki z lasu, to znaczy lwy ze zwoju. Tak jak się domyślał - oboje się przestraszyli, nie mniej jednak matka wykazała się większą odwagą niż jej 10-letni gówniak. Całe szczęście droga była nieskomplikowana, więc nie będzie problemu, jeśli po drodze ktoś straci przytomność. To znaczy nie żeby chłopak to przewidywał - po prostu jeśli ktoś będzie miał zbyt duży problem z opanowaniem strachu, to może być konieczne zastosowanie bardziej drastycznych metod.
- No dobrze. Wsiądzie po dobroci czy mam go związać? - zapytał Uchiha, kiedy już trzy lwy stały obok nich. Nie wstał jednak znad zwoju, bo możliwe że konieczne będzie spacyfikowanie dzieciaka.
- Hej, kolego. Te lwy naprawdę nic ci nie zrobią. Gdyby tak miało być, to już miałbyś przegryz... to znaczy już byś wiedział. Widzisz jakie są miłe? Możesz nawet pogłaskać - chłopak musiał się wspiąć na wyżyny empatii, by wypowiedzieć takie słowa, nie mniej jednak nie chciało mu się dłużej przebywać w tym durnym lesie. Zależało mu więc na tym, by cała ta operacja przebiegła sprawnie. W pewnym momencie doznał małego oświecenia.
- Jeśli będziesz grzeczny, dostaniesz lizaka na miejscu! - powiedział tak łagodnym tonem, że gdyby słyszała to jego siostra, to pewnie parsknęłaby śmiechem.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 80
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 14:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość