Zagajnik koło obozu przy murze

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkowań geograficznych.

Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Masaru Yoshida » 19 lis 2017, o 10:23

Obrazek
Piękna lokacja znajdująca się raptem 5 minut drogi od obozowiska bohaterów broniących mur. Generalnie rzecz ujmując był to las jak las. Bez jakiś spektakularnych formacji skalnych, bez jakiś udziwnień terenowych. Była tam jakaś rzeczka, jaki mały stawik, ale nic ponad normę. Do tego jego bliskość przy murze, zwłaszcza w okresie walk o mur sprawiało że jakoś mało było chętnych do korzystania z uroków tego miejsca.
Masaru Yoshida
 

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Masaru Yoshida » 19 lis 2017, o 10:43

Masaru wychodząc z obozu wiedział że prędzej czy później będzie musiał tam wrócić chociażby dowiedzieć się czegoś jak wstąpić w szeregi obrońców w czarnych strojach. Co prawda z tego co widział to nie do końca podobało mu się ich wyposażenie, ale miał nadzieję że pozwolą ze względu na jego specyficzny styl walki, założyć inny równie podobny strój. W końcu prestiż wiążący się z byciem czarnym herosem obrońcom wolnego świata na pewno dawała plusy które można wykorzystać w przyszłości. Do tego przecież trzeba być silniejszym, a do stania się silniejszym trzeba no co tu dużo mówić być silniejszy.
Trening 15 linijek: Fūton: Dai Kamaitachi No Jutsu
Masaru zdjął kukłę z pleców, położył ją pod drzewem a następnie wyprostował się wstając. Westchnął głośno i mocno,
zawołał czy jest tutaj ktoś jeszcze nie chcąc zrobić potencjalnemu przechodniowi krzywdy i zdjął broń z pleców. Pozostawało mu już tylko przystąpić do nauki. Rozłożył piękny wachlarz który różnił się od innych tym że był o wiele bardziej wytrzymały, jak i tym że zasadniczo posiadał rączkę która izolowała od niekorzystnego wpływu technik. Po prostu służył on jako swoista tarcza. I jako broń którą mógł walnąć wroga tak mocno że rozwali mu głowę. Jednak nie czas i miejsce na zachwycanie się zdolnościami bojowymi owej broni tylko na jej wykorzystanie tak jak jej pierwowzór zakładał. Znał tylko jedną technikę wachlarzową więc nauka kolejnych powinna być dosyć istotnym elementem jego rozwoju. Tak więc stanął twardo na nogach chwytając wachlarz za koniec, zamknął oczy i przesłał swoją czakrę do broni. Stał tak kilka chwil kumulując ją w niej, z założeniem że w kilku miejscach było jej więcej niż w innych. Nie wymagało to specjalnych zdolności kontroli czakry, oraz jakiejś zaawansowanej mocy w żywiole wiatru, ale powinno dawać bardzo dobre efekty. W końcu miał to być pierwszy jego o takiej sile atak obszarowy które zabije sporą ilość wrogów. Była to rzecz której brakowało mu na polu walki, ale nie płakał z tego powodu. Następnym razem będzie gotowy. Zamachnął się wpychając nową czakrę w broń przez co tamta została wystrzelona, tworząc podmuch kierowany wachlarzem. Do tego, warto zaznaczyć że miejsca w których było jej więcej po wystrzeleniu nie zrobiły się podmuchem tylko ostrym cięciem śmigającym w powietrzu w stronę nakazaną. Szybko w taki sam sposób nastąpił kolejny zamach i wtłoczona już czakra była tak ustawiona jak wcześniej tworząc identyczny efekt. po kilku chwilach powtórek wiedział że poznał technikę bez większych utrudnień.

Po treningu odpoczął i udał się z powrotem do obozu.
Spoiler: pokaż

Nazwa
Fūton: Dai Kamaitachi No Jutsu

Pieczęci
Brak

Zasięg Max.
45 metrów

Koszt
E: 36% | D: 28% | C: 20% | B: 16% | A: 12% | S: 8% | S+: 4%

Dodatkowe
Do wykonania techniki potrzebny jest wachlarz

Opis Jedna z silniejszych technik, dostępnych dla użytkowników wachlarzy. Tym razem użytkownik wykonuje kilka ruchów wachlarzem - każdy może być wykonany z losowego miejsca, w losowym kierunku. Każdy ruch wytwarza silny podmuch w kształcie ostrza, będący w stanie bez problemu posiekać drzewa, kamienie, nie mówiąc już o ciele człowieka. Im silniejszy zamach wachlarzem zostanie wykonany, tym ostrzejszy będzie podmuch i tym mocniejsze rany zada.

z/t
Masaru Yoshida
 

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Asaka » 7 wrz 2018, o 23:59

Asaka nie bez powodu wybierała nieuczęszczane miejsca, gdy wybierała się trenować, albo po prostu pobyć sama ze sobą. Nie była osobą, która chętnie przebywała w tłumie, wręcz przeciwnie – na dłuższą metę zbyt duża ilość innych ludzi była dla niej przytłaczająca. Zdecydowanie bardziej wolała po prostu swoje towarzystwo, ewentualnie jednego (góra dwóch) towarzysza.
Ostatnie wydarzenia, najpierw wielkie stonki, które do teraz śniły jej się po nocach, a następnie przybycie zniszczonego Czarnego Pazura do portu sprawiły, że znowu zapragnęła pobyć sama. Może to dobry moment, żeby zrobić z siebie użytek, zamiast snuć się po mieście jak smród po gaciach…? Wciąż zwlekała z wybraniem się w dalszą podróż. Miała wręcz wrażenie, że wciąż nie jest na nią przygotowana. Tak jakby to, że wybrała się do Sogen też było wielce przemyślane, planowane i… No przecież też nie była przygotowana. A już na pewno nie na zbieranie ziemniaków i mordowanie stonek.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Nie zabawiła tu długo. Nacieszyła się samotnością i świętym spokojem, ale burczenie w brzuchu nie było proste do ignorowania. Wróciła do osady.

[z/t]
Obrazek
to capture a predator
you can't remain the prey
you have to become an equal

in every way


Avatar użytkownika

Asaka
Dobry Duszek Forum
 
Posty: 953
Dołączył(a): 18 maja 2018, o 12:08
Wiek postaci: 24
Ranga: Akoraito
Krótki wygląd: Białowłosa, złotooka, niewysoka
Widoczny ekwipunek: Kabura na broń na udach; torba na pośladku; ciemnobrązowy płaszcz z kapturem; kanzashi we włosach; wielki wachlarz
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=5564
GG: 0
Multikonta: Yukirin

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Keizo » 14 sty 2019, o 13:24

Nareszcie. Keizo dotarł do muru. Rozpościerał się przed nim wielki masyw, zbudowany około sto lat temu przez człowieka z klanu Uchiha by chronić cywilizowany świat przed niebezpieczeństwami z zewnątrz. Zanim jednak Senju zdecydował się ruszyć w stronę siedziby Shinsengumi, postanowił nieco pomedytować.

Keizo usiadł po turecku pod jakimś drzewem i położył sobie dłonie na kolanach. Pierwsze próby uspokojenia układu chakry przyniosły skutek - energia zaczęła płynąć w nim nieco bardziej płynnie, wciąż jednak zatrzymując się i zakręcając tam, gdzie tydzień temu chłopak otrzymał ranę w brzuch. Była jednak płytka i powierzchowna - po chwili wysiłku i skupienia także tam chakra zaczęła mknąć normalnie, rozprowadzając energię pozwalającą na używanie jutsu do wszystkich partii ciała shinobi.
Senju zaczął mieszać chakrę do użycia podstawowej umiejętności swojego klanu, która nauczana była jeszcze w Akademii. Starał się teraz jednak przelać jak najmniej chakry, robiąc z niej jak najlepszy użytek. Po prostu starał się zwiększyć swoją wydajność - ugrać jak najwięcej minimalnym kosztem. Po chwili spod jego stóp wyrosła niewielka, drewniana gałązka, celem chłopaka zaś był także małych rozmiarów, ale prostopadłościan, nie taka wykałaczka. Widocznie miał problemy z ekonomicznym używaniem chakry nawet podczas tak prostych zadań jak Reberu rangi D. Przed Senju czekało tego dnia jeszcze sporo pracy jeśli w przyszłości chciał poprawić swoje możliwości kontroli nad chakrą - najlepiej było więc wziąć się za to od razu.
Po pierwsze, mieszanie chakry. Do tej pory ninja nie starał się jej jakoś dawkować, potrzebne było widocznie jednak nieco więcej uwagi przy tym, ile chłopak wydawał na każde z kolejnych jutsu. Teraz starał się używać jej nieco bardziej rozsądnie - co na początku skutkowało tym, że technika w ogóle nie dochodziła do skutku. Potem Senju wydawało się, że używał jej i tak za dużo. Po dwóch godzinach prób udało mu się jednak osiągnąć złoty środek - gałązka wyrastała w regularnym, prostokątnym kształcie, przypominającym bardziej klocek którym bawią się małe dzieci niż coś, co można było spotkać naturalnie w lesie. Chłopak uznał więc, że czas przejść do nieco bardziej zaawansowanych technik - takich, które bardziej sprawdzą jego możliwości poprawnego używania chakry i nie wydawania jej ponad to, co jest absolutnie niezbędne.
Senju wstał i złożył jedną pieczęć. Po chwili u jego stóp zaczęła rosnąć niewielka sadzonka, rozwijająca w jakby przyśpieszonym tempie gałęzie, pąki, kwiaty i liście, po chwili stając się drzewkiem sięgającym chłopakowi do głowy i mogącym się pochwalić pierwszymi owocami. Technika przyśpieszonego wzrostu takiego drzewa nadal jednak pobrała z organizmu Keizo więcej chakry niż powinna - przynajmniej według rygorystycznych standardów chłopaka. Ponowił ją więc raz jeszcze, tym razem jednak roślinka złamała się chwilę po wyjściu z ziemi - wątły pień nie był w stanie utrzymać jej ciężaru, szczególnie przy zbyt małej ilości chakry przekazanej do przyśpieszenia wzrostu. Kolejne próby kończyły się w jeden z tych dwóch sposobów, oscylując jednak coraz bliżej i bliżej złotego środka, który zadowoliłby Senju. W końcu przed chłopakiem wyrastało drzewo, które nie tylko kosztowało o wiele mniej niż poprzednie próby ninja, ale też wyglądało na na tyle mocne, by poradzić sobie w naturalnych warunkach.
Zmęczony, ale zadowolony ze swojego osiągnięcia, Senju usiadł na chwilę, odpoczął i ruszył w swoją dalszą drogę.
Obrazek

Spoiler: pokaż
¯\_(ツ)_/¯
Avatar użytkownika

Keizo
 
Posty: 715
Dołączył(a): 16 gru 2017, o 21:39
Wiek postaci: 20
Ranga: Ogar
Widoczny ekwipunek: Mundur Shinsengumi, pod nim czarna zbroja; rękawiczki, torby przy pasie, guandao na plecach
Link do KP: viewtopic.php?f=32&t=4506
GG: 25314773
Multikonta:

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 28 paź 2019, o 23:18

Hikaru kontynuował swoją podróż, którą należałoby najpewniej nazwać podróżą bez celu. Potrzebował odpoczynku od obowiązków wioskowych, dlatego nie kwapił się do powrotu do domu. Mógł sobie zresztą na to pozwolić bez wyrzutów sumienia, bo na jego drodze wciąż pojawiali się ludzie, którym w jakiś sposób trzeba było pomóc. Co prawda po ostatnich trzech zleceniach nie miał na to większej ochoty, nie mniej jednak gdy widział kogoś, kto rzeczywiście nie mógł się obejść bez jego pomocnej dłoni, z niechęcią jej użyczał. Nie będzie zaskoczeniem jeśli powiem, że przez całą drogę dużo malował - niekiedy zdarzało mu się nawet robić to po prostu idąc, bez zatrzymywania się żeby usiąść w spokoju. Malował różne rzeczy, zazwyczaj krajobrazy, choć często zdarzało mu się skupić nad pojedynczym budynkiem czy nawet grupką osób, które obserwował z daleka. Raz nawet udało mu się rysując dotrzymać tempa wolno jadącemu wozowi kupieckiemu, który obładowany był sianem. Obrazeczek przedstawiający go wydawał mu się niezwykle udany jak na warunki w jakich powstał.

Obrazek

Nogi poniosły go aż do okolic muru. W miejscu tym znalazł się po dobrych kilku dniach od opuszczenia wioski w górach, w której pomagał mieszkańcom w obowiązkach tartacznych. W pewnym momencie zboczył z głównego traktu wiodącego do strażnicy przy murze i zorientował się, że znajduje się w zagajniku. Kiedy odnalazł polanę, na której mógł chwilę odpocząć, wiedział już że zostanie tu chwilę dłużej. W wolnych chwilach (których miał aktualnie pod dostatkiem) zastanawiał się bowiem nad tym, jaki jeszcze użytek ze swojej chakry może zrobić.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.

Kiedy już mógł nazwać siebie szczęśliwym posiadaczem nowej umiejętności, opadł na trawę i odprężył się, przyciągając do siebie torbę z jej zawartością.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla autora wpisu.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 59
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 13:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745
GG: 0
Multikonta:

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Yami » 29 paź 2019, o 23:00

Misja Rangi D
Hikaru
1/15


Odpoczynek, potrzebował go każdy. Niezależnie od wagi powierzonych prac człowiek zawsze każdej nocy opierał swoją głowę o coś miękkiego. Niezależnie od majętności, statusu czy talentów. Każdy odpoczywał. Również i nasz młody bohater poszukiwał chwili wytchnienia po wymagającym treningu. Siła nie przychodzi sama. Buduje się ją na przestrzeni miesięcy, lat. Krok po kroku, cegiełka po cegiełce buduje się podstawy następnie mury, które będą w stanie zatrzymać każde ostrze.
Młodzieniec położył się w zagajniku na trawie. Chłodne podmuchy wiatru, które wkradły się przez wnęki ubrania i muskały skórę wzbudziły pierwsze dreszcze. Niedługo nadejdzie zima. Śnieg pokryje te tereny zaś trening będzie znacząco utrudniony. Teraz jednak nie musiał się tym przejmować. Musiał odzyskać potrzebne siły. Gdyby tylko miał mógł zaznać odrobiny ciszy.
- Pośpiesz się do diaska. Igarashi mnie utłucze za opóźnienie w dostawie.
Głos mężczyzny poniósł się po zagajniku. Hikaru usadowił się w niedalekiej odległości od jednego z traktów przecinających las. Widocznie ktoś miał kłopoty. Pytanie tylko czy kłopoty kogoś innego nie są monetą, dla twojej kieszeni albo problemem który warto omijać z daleka.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1552
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 30 paź 2019, o 13:15

Całkiem przyjemna chwila odpoczynku wydłużała się coraz bardziej. Mimo jesieni temperatura pozwalała na odpoczynek w lesie, co Hikaru skrzętnie wykorzystał. W pewnym momencie zaczęło mu się robić błogo i czuł, że bramy snu otwierają się przed nim coraz szerzej. Kraina odpoczynku, marzeń i relaksu nęciła go swoimi wdziękami...
...gdy usłyszał nieopodal rozmowę. Mimo krótkiej treści, Uchiha doskonale wiedział co tak naprawdę oznacza ten komunikat. Otworzył oczy i podniósł głowę, by spojrzeć w kierunku, z którego dochodził męski głos pospieszający kogoś innego.
- O nie, nie, nie. Nie sfrajerzę się po raz kolejny. Nie mam zamiaru znowu pomagać obcym ludziom. To zdecydowanie kosztuje zbyt dużo wysiłku i wzbudza zbyt dużo takich emocji, których pełno jest w tanich książkach o miłych i uczynnych shinobi - stwierdził w myślach i ułożył głowę dokładnie w tym samym miejscu, w którym znajdowała się poprzednio. Wiedział jednak, że tej bitwy z samym sobą tak łatwo nie wygra, i pijawka która właśnie przyssała się do jego myśli nie odpadnie tak łatwo.
Leżał tak jeszcze kilkadziesiąt sekund, po czym westchnął głęboko i podniósł się.
- Eh, i tak kończyły mi się pieniądze - wymamrotał pod nosem i zapiął torbę jak zawsze na plecach. Zaraz potem skierował się do człowieka (i prawdopodobnie jego towarzysza), którego głos słyszał dosłownie przed chwilą. Pewnym krokiem zmierzał tam, gdzie zapewne czekało na niego niezwykle upierdliwe zlecenie, które jednak być może da mu choć trochę pieniędzy na dalszą włóczęgę i sprawi, że nieprzyjemne uwieranie, które odczuwał w sytuacji odmówienia innym pomocy zniknie.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 59
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 13:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745
GG: 0
Multikonta:

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Yami » 30 paź 2019, o 18:53

Misja Rangi D
Hikaru
3/15


Ciężko jest przejść obojętnie między sprawy innej osoby. Człowiek jest stworzeniem, który często chce poznawać problemy innych, jest ciekawy co trapi innych ludzi. Niektórzy robią to wszystko z powodu braku innych zajęć, inni z troski, z potrzeby konfrontacji z własnymi problemami a inni z chęci wykorzystania słabości dla własnych celów.
Młodzieniec kroczył lasem aż w końcu wydostał się na trakt. Na uboczy znajdował się przekrzywiony wóz. Tuż obok niego dwójka mężczyzn, którzy patrzyli na jedną z osiek. Brakowało w nich koła. Drewnianego koła, które w trakcie jazdy odczepiło się od pojazdu. Gwałtowny brak stabilności sprawił, że wóz upadł na oś. Zawartość wozu na szczęście nie wypadła na trakt, jednak bez potrzebnej naprawy nie uda się kontynuować podróży.
- A jak mam to niby zrobić? Mam jedną ręką podnieść wóz a drugą nasadzić koło? Bez pomocy nic nie wskóram.
Jeden z mężczyzn, który klęczał przy ośce zwrócił się do towarzysza. Tym samym w zasięgu wzroku pojawiła się postać młodego, aspirującego Shinobi.
- Całe szczęście... Nie chciałbyś nam pomóc? Oczywiście nie za darmo!
Słysząc słowa kompana drugi mężczyzna również się odwrócił. W oczach pojawił się błysk nadziei. Skoczył do Hikaru i niemal ujął jego dłonie w proszącym geście.
- Ach. Proszę zechciej nam pomóc w naprawie. Jeśli zgodziłbyś się pomóc jeszcze w jednej dostawie nie poskąpię nagrody.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1552
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 30 paź 2019, o 19:10

Kolejny zwykły dzień, kolejne zwykłe problemy zwykłych ludzi. Już z daleka mógł wypatrzeć, nad czym bolała dwójka ludzi. Ich niespodziewany przystanek w środku lasu był wymuszony przez awarię wozu. Wozu, który był wyładowany... czymś.
Hikaru spokojnym, miarowym krokiem szedł w kierunku dwójki mężczyzn, lustrując wzrokiem zarówno ich, jak i okolicę. Z ich rozmowy szybko wywnioskował, że ich problem jest bardzo prozaiczny. Przystanął jednak dopiero wtedy, gdy został dostrzeżony.
- Jedno koło i dwóch mężczyzn... cóż, to nie mogło pójść w dobrą stronę - podrapał się z tyłu głowy, gdy pierwszy poprosił go o wsparcie, a drugi niemal wręcz przypadł mu do nóg.
- Tak, tak... oczywiście że wam pomogę. Prawdę powiedziawszy zrobiłbym to najchętniej po to, żebyście mogli sobie stąd pojechać i nie mącić mi spokoju, ale skoro macie jeszcze zlecenie, to chętnie was wysłucham - stwierdził i podszedł do wozu. Oglądnął je oraz oś, z której spadło. Nie wyglądało to na skomplikowany problem, więc w zależności od tego, czego oczekiwali mężczyźni, albo pomógł im podtrzymać wóz albo nałożyć koło. A może mieli oni jeszcze inny plan by wyjść z tej patowej sytuacji? Cóż, cokolwiek - nie on tu dowodził.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 59
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 13:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745
GG: 0
Multikonta:

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Yami » 30 paź 2019, o 19:32

Misja Rangi D
Hikaru
5/15


Hikaru zbliżając się do wozu dostrzegł, że wypełniony był wypchanymi płóciennymi workami. Zawartość była skrzętnie chroniona za sprawą nieprzezroczystego materiału. Materiał miejscami naprężony był sprawą najpewniej owalnych przedmiotów. Czym jednak były ciężko stwierdzić.
- Doskonale Doskonale. Najpierw wóz potem reszta.
Mężczyzna skierował się w stronę towarzysza, który westchnął z ulgą.
-Trzeba będzie podnieść wóz abym mógł założyć koło na oś. Jednak z tym całym balastem może być jednak problem.
- Nie nazywaj mych dóbr balastem!
Mężczyzna, który klęczał przy wozie podniósł się z ziemi.
- Trzeba będzie najpierw zdjąć worki. W dwie osoby podniesienie obłożonego wozu może nie być możliwe.
Wtedy też udał się na tył i zaczął rozładunek towaru. Podążył również za nim markotny właściciel towaru. Najpierw rozładunek następnie pomoc w naprawie wozu. Zrzucenie z wozu do 20-25 worków nie powinno zająć wiele czasu. Dopiero następny krok zdawał się być problematyczny. Nawet trenujący Shinobi może mieć problemy z takim siłowym zadaniem.

Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.


Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1552
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 30 paź 2019, o 20:06

Konwersacja między tą dwójką wydała mu się całkiem zabawna. Wcześniej nie przykładał wagi do tego, co znajduje się na wozie, ale teraz odruchowo nań zerknął. Niestety, nadal nie mógł powiedzieć, co też takiego przewożą zwykli-niezwykli przybysze. Kiedy usłyszał o "mych dobrach", parsknął.
- Co takiego przewozicie? To chyba jednak nic drogocennego, bo wtedy nie jeździlibyście po takich miejscach bez obstawy - zapytał z ciekawości. Stanowczo jednak nie podobała mu się dalsza część planu, czyli konieczność wyładowywania wozu, by go podnieść, a następnie z powrotem załadować. To znaczy - w tej chwili wydawał się być to najlepszy i najbardziej logiczny plan, ale niechęć do wysiłku fizycznego kazała mu szukać innego rozwiązania. Znalazł je już po krótkiej chwili wysilania zwojów mózgowych.
Ukryty tekst. Treść widoczna tylko dla wybranych osób.
Ostatnio edytowano 1 lis 2019, o 16:11 przez Hikaru, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 59
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 13:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745
GG: 0
Multikonta:

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Yami » 1 lis 2019, o 14:37

Misja Rangi D
Hikaru
7/15


Słysząc pytanie dotyczące towaru mężczyzna, który zajmował się uprzednio oceną wozu i koła odparł krótko z lekkimzażenowaniem.
- Kartofle...
Błyskawicznie na te słowa obruszył się mężczyzna, który zaoferował pracę młodemu, nieznajomemu. Lico błyskawicznie nabrało czerwoności, usta niczym podkowa w dół skierowana. Nosem tylko pociągnął z niezadowoleniem. Chciał coś powiedzieć ale widocznie ugryzł się w język. Jedyne co pozostało to zaciśnięte zęby.

Prace miały ruszyć do przodu dwójka mężczyzn udała się na tył aby rozpocząć wyładunek lecz wtedy młodzian postanowił skorzystać z głowy i własnych zdolności niż siły mięśni. Przelał do ziemi część własnej chakry, którą skierował pod spód wozu. Momentalnie zaczął wyrastać z niego ziemny filar, który najpierw uderzył w wóz, który a następnie podniósł na kilkanaście centymetrów w górę. Pierwsze uderzenie sprawiło że wszystkie worki podskoczyły na wozie. Wóz na szczęście nie zdawał się być naruszony.
- Nie...źle.
Mężczyzna sięgnął po koło, które znajdowało się obok i założył je z powrotem na oś. Uderzył kilkukrotnie aby upewnić się że dobrze zostało nałożone.
- No dobrze opuszczaj.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1552
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 1 lis 2019, o 15:02

No tak - cóż innego mogłoby mieć niewielki rozmiar i owalny kształt oraz być przewożone w takich ilościach i w takim miejscu? Tylko i wyłącznie ziemniaki. Błękitnookiego ta informacja zaskoczyła tylko w pierwszej sekundzie, gdy wciąż jeszcze miał w pamięci słowa dotyczące "mych dóbr". Szybko jednak skojarzył fakty i doszedł do wniosku, że właściciel ładunku musi być zapalonym miłośnikiem kartofli - w innym przypadku nie darzyłby ich tak wielką estymą.
Na szczęście jego plan zadziałał. Nie było to przecież oczywiste - do tej pory nie miał okazji używać techniki w takiej formie, jak zrobił to w tym momencie. FIlar uderzył w wóz z nieco większą siłą, niż przewidywał to Hikaru, ale szczęśliwie nic się nie stało. Jeszcze kilka chwil i mógł się cieszyć tym, że nie będzie musiał przewalać kilkudziesięciu worów, w których znajduje się pewnie z kilka lub kilkanaście tysięcy skrobiowych bulw.
- No dobrze, skoro jesteście gotowi to działam - odpowiedział tylko i po raz kolejny wykonał pieczęć węża, tym razem z taką intencją, że jego chakra umożliwi odwołanie i cofnięcie się ziemnych mini-kolumn. Jeśli w istocie tak się stanie, droga będzie wolna, a oni będą mogli podróżować dalej sprawnym wozem (choć to ostatnie określenie zostałoby użyte pewnie nieco na wyrost). Jeżeli kupcy nadal wyrażają wolę skorzystania z jego pomocy przy następnym "zleceniu", zgadza się i kieruje się z nimi do miejsca przeznaczenia. Eskorta wozu pełnego ziemniaków nie jest może zbyt chwalebnym zajęciem, ale przynajmniej mógł liczyć na jakiś zysk.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 59
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 13:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745
GG: 0
Multikonta:

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Yami » 1 lis 2019, o 16:05

Misja Rangi D
Hikaru
9/15


Ku uciesze wszystkich chłopak złożył ponownie pieczęć aby odwołać technikę. Wszyscy oczekiwali aż filar opadnie lecz na złość nic się nie działo. Mijały sekundy, które sprawiały, że twarz przewoźnika i najpewniej dostawcy luksusowych pyrek zaczynały blednąć. Pomimo chęci młodzieńca ziemna ściana nie zsuwała się ponownie w ziemię.
Technika była prosta, wyciągnąć z ziemi filar przy pomocy którego będzie mógł podnieść wóz. Nigdy nie próbował dowiedzieć się czy nawet próbować podczas treningów schować dotonowego tworu. Próba nieudana, ponadto wóz opierał się w całości na ziemnym tworze. Zepchnięcie go z niego będzie niewątpliwie trudniejszym wyczynem niż wcześniej planowane podniesienie.
- Słu... chaj. Weź nie żartuj tylko opuść już wóz. Jeśli chodzi o zapłatę to nie musisz się martwić.
I co tu teraz powiedzieć, prawdę, że opuszczenie wozu jest ponad twoje siły, kłamstwo, że potrzeba więcej czasu? Może chłopak znajdzie inne rozwiązanie bądź zwyczajnie ucieknie próbując nie zapaść się pod ziemię ze wstydu.

Avatar użytkownika

Yami
Szarak
 
Posty: 1552
Dołączył(a): 25 paź 2017, o 19:14
Wiek postaci: 19
Ranga: Leń
Link do KP: viewtopic.php?f=33&t=4268
GG: 12310728
Multikonta:

Re: Zagajnik koło obozu przy murze

Postprzez Hikaru » 1 lis 2019, o 16:21

Niestety, próba nieudana. Hikaru westchnął, zły sam na siebie, że jego eksperymenty musiały zawieść akurat w takiej chwili. Wciąż lepsze to jednak niż pole bitwy, na którym taka pomyłka mogłaby oznaczać śmierć na miejscu.
- Wygląda na to, że jednak bez rozładowywania się nie obejdzie. Myślałem, że będę w stanie po prostu cofnąć tę kolumnę, ale nie będzie tak łatwo. Musimy postąpić zgodnie z waszym pierwotnym planem, ściągnąć worki i przepchnąć to ustrojstwo ręcznie, gdy będzie już puste - stwierdził. Cóż, wiedział już że naprawianiem wozów na pewno się nie zajmie. Co do swoich technik dało mu to również nauczkę - że nie wszystko co sobie zaplanuje, musi się od razu udać.
Przeszedł niezwłocznie i niechętnie do wypakowywania worków z wozu. Wcześniej pewnie mógłby sobie pozwolić na kręcenie nosem, ale teraz chciał już doprowadzić przedsięwzięcie do końca. Co prawda pewnie poradziliby sobie bez niego, ale byłoby to wyjątkowo nieuczciwe. Nie żeby specjalnie go to obchodziło, jednak... cóż, nie lubił zostawiać nieskończonym czegoś, co zaczął.
Avatar użytkownika

Hikaru
 
Posty: 59
Dołączył(a): 20 paź 2019, o 13:38
Wiek postaci: 20
Ranga: Dōkō
Krótki wygląd: Czarne włosy, jasnobłękitne oczy, średni wzrost, ciemne, krótkie spodenki i ciemna koszulka z długim rękawem, blizna na prawym ramieniu
Widoczny ekwipunek: Duża torba
Link do KP: viewtopic.php?p=127745#p127745
GG: 0
Multikonta:

Następna strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość