Jaskinia pośród lasów

Trzecia pod względem wielkości prowincja Wietrznych Równin zamieszkała przez Ród Uchiha. Prowincja Sogen zarówno od północy jak i południowo-wschodniej strony sąsiaduje z morzem, z kolei od południa graniczy z regionem Prastarego Lasu. To co jednak w szczególności warte jest odnotowania, to fort graniczny postawiony od północnego wschodu na granicy z niezbadanym obszarem dawno upadłego kraju, zniszczonego jeszcze w trakcie potyczki z Juubim. Kultura prowincji w głównej mierze skupia się na militariach, przemyśle żeglarskim oraz hodowli co wynika z uwarunkować geograficznych.

Re: Jaskinia pośród lasów

Postprzez Motoko » 7 sie 2017, o 16:15

Obrazek

Niby nic, a tak to się zaczęło. #25

Chłopaczyna po walce starał się rozluźnić i zjeść w spokoju kanapki, aby odzyskać choć trochę siły i odsapnąć na moment. Jego wigor musiał spaść po uderzeniu wielkim kijem, którego skutki chłopak wciąż odczuwał na głowie, warto byłoby zajrzeć do szpitala, czy wszystko aby było w porządku, bo przecież młodzieniec nie miał jeszcze tak górnolotnej wytrzymałości. Do tego ilość chakry jaką zużył wymagała jakiejkolwiek regeneracji. Chwilę zajęło mu żeby wyjść na górę, dlatego nic dziwnego, że wychodząc zauważył, że promienie słoneczne nie były już tak nachalne, jak na samym początku tego dnia. Spędził za dużo czasu przy kominku i na górze nie było już tak bezpiecznie jakby sobie myślał, a wszystko to ze względu na mrok, który powoli przedzierał się przez drzewa niedające przejść promieniom głębiej.
Sam szczyt nie był zamieszkany przez jakieś egzotyczne zwierzęta, jednak dzisiejsza noc była na tyle wyjątkowa, że ściągnęła jednego z groźniejszych przeciwników, którego mógł spotkać jedynie w górskim terenie. Nic więc dziwnego, że kiedy chłopak wynurzył się z dziupli zauważył czającą się pięć metrów od wyjścia pumę górską, która niespokojnie pomrukiwała pod nosem, patrząc się w stronę dziury z ogromnym zainteresowaniem. Zwierzę widocznie słyszało różne dźwięki agodni wydawane przez ofiary Matsu i cierpliwie czekało, aż ktoś wyłoni się z dziupli, tym nieszczęśnikiem okazał się nastolatek. Chłopak musiał szybko zareagować, ponieważ gdy tylko się wygramolił, zwierzę nie szczędziło sobie czasu i zwyczajnie wyprężyło się w jego stronę, chcąc bezpośrednio zaatakować go z góry, skacząc z otwartymi, ostrymi łapami.
Motoko
 

Re: Jaskinia pośród lasów

Postprzez Uchiha Matsu » 7 sie 2017, o 16:18

Wspinaczka okazała się trudniejsza niż za pierwszym razem, ale bez problemu znalazł się z powrotem na górze wejścia do podziemnego tunelu. Matsu przeklinał moment, w którym postanowił trochę odpoczać i się zrelaksować. Może gdyby nie to obijanie się w pierwszej jaskini nie spotkałby drapieżnego kota, który najwyraźniej był głodny i chciał na kolację wciągnąć Uchihę. Szybko dobył swoich noży kunai i rzucił prosto w oczy bestii. Chciał jak najszybciej wyeliminować swojego groźnego przeciwnika.

Stanął w pozycji, która idealna była na rzut i ucieczkę, uginając lekko nogi, by móc ewenutalnie zrobić unik. Nie bał się swojego przeciwnika i chciał mu to jak najlepiej pokazać. Miał zamiar wbić noże w czaszkę pumy by zlikwidować ją od razu, bez zbędnego hałasu i odsunąć się szybko by nie zostać pożartym. Nie zdążyłby zawiązać pieczęci, więc atak bronią białą wydawał się najlepszą opcją. Czekał na rozwój wydarzeń z niecierpliwością.
Uchiha Matsu
 

Re: Jaskinia pośród lasów

Postprzez Motoko » 7 sie 2017, o 16:45

Obrazek

Niby nic, a tak to się zaczęło. #27

Puma rzuciła się do ataku szybko i niestety - dla młodego ninja, skutecznie. Młody Uchiha mógł poczuć nagły ból w okolicach prawej ręki, która już była pusta. Zwierzę dosięgnęło jego ramienia i zostawiło ogromny ślad trzech pazurów, dosyć powierzchownie, jak na pumę pozostawiając po sobie ślad, który z pewnością nie zagoi się w ciągu kilku dni, jak nawet miesięcy! Wszystko to działo się tak szybko, że chłopak nawet nie zarejestrował, kiedy cielsko ogromnego zwierzaka znalazło się na nim i dosłownie go przygniatało. Mógł poczuć na sobie ciężar kilkudziesięcio kilogramowego bydlaka, który zwyczajnie na nim leżał i oddychał! Jednak jego ruch z każdą sekundą malał, czego nastolatek z pewnością nie zarejestrował ze względu na pojawienie się lepkiej cieczy, która zalała jego głowę i zaczęła kierować się w stronę szyi, również wpadając mu do ust.
Bestia została pokonana przez oba kunaie w gardle, które młodzieniec wypuścił w trakcie jej lotu i odsłonięcia swojej dolnej partii cielska. Na jego nieszczęście zwierzakowi udało się dopaść jedną łapą jego ramię, czego przez adrenalinę nawet mógł nie czuć, co było dla niego niemalże błogosławieństwem, bo czarny ślad był wręcz piekielny w odczuciu. Teraz jedyne co Matsu mógł odczuwać, to ogromny ciężar przygwożdżający go do ziemi, a także krew bestii na praktycznie całej swojej górnej części ciała.
Księżyc powoli zaczął wspinać się na górę. Jeśli chciał wykonać zadanie, musiał przetrwać całą noc i kolejny dzień, aby zmienił go kolejny Uchiha. Jednakże, czy jest w stanie zebrać się na obserwację, kiedy praktycznie nie mógł się ruszyć, a piekąca rana dopiero zaczynała mu doskwierać? Oj będzie pamiątka po tym wieczorze, o ile chłopak się nie wykrwawi.
Motoko
 

Re: Jaskinia pośród lasów

Postprzez Uchiha Matsu » 7 sie 2017, o 16:56

Zwierze ruszyło i natychmiast orzymało cios od młodego Uchihy. Sam jednak nie był na tyle szybki by uskoczyć z paszczy pumy...
Ogromny ból, który poczuł w ramieniu podczas ataku ogromnego kota był zniewalający. Jednak udało się i bestia padła trupem, szkoda tylko, że padła na niego. Miał już dosyć walki na dzisiaj, ale musiał uporać się najpierw z dwoma problemami.

Po pierwsze jego ręką piekła jak cholera. Chciał jak najszybciej wyjąć cokolwiek w nim tkwiło i spróbować rozruszać się na tyle, by przerzucić cielsko bestii na którąś ze stron, by móc odzyskać mobilność. Miał na tyle bandaży, by ewentualnie opatrzyć ranę, tylko martwiła go ta struga krwi, która gromadziła się wokół jego klatki pierwsiowej.
Nie był do końca pewien czy była to jego krew, czy dzikiego zwierza.
- Kuso(szlag)- powiedział próbując oswobodzić rękę.
Nadal miał trudnośći z poruszaniem się i nie wiedział jak skończy się ta opowieść...
Uchiha Matsu
 

Re: Jaskinia pośród lasów

Postprzez Motoko » 7 sie 2017, o 17:25

Obrazek

Niby nic, a tak to się zaczęło. #29

Młodzieniec starał się jakoś uratować samego siebie i trzeba przyznać, że pomimo braku jakichkolwiek większych możliwości chłopaczyna był dosyć zdeterminowany. Po dość żmudnej próbie uwolnienia ręki, w końcu mu się udało. Teraz jedynie pozostawała cała reszta ciała uwięziona od zwierzakiem, jak na ironię udało mu się wyswobodzić tą piekącą i zranioną rękę. Skupiony na uwolnieniu się spod cielska pumy, nie usłyszał, jak ktoś podchodzi do zamaskowanego martwym zwierzakiem Matsu.
Momentalnie chłopak zobaczył ściemniałe niebo i kogoś sarkastyczny uśmieszek, a był to jasnowłosy jegomość, który aparycją nie różnił się od osadników Sogen. Wyciągnął do niego rękę, żeby pomóc chłopakowi i nagle jego spojrzenie przykuła czerwona rana Matsu, która z bliska wyglądała o wiele gorzej, niż tamten się spodziewał. Nagła pewność siebie i pyszałkowatość zniknęła, a pojawiła się zmarszczka między brwiami i dosyć poważny wyraz twarzy. Zamiast pomóc mu wstać, zwyczajnie obok niego kucnął i przyłożył dłoń do jego zranionego ramienia.
- Ach, wybacz za moje maniery, zaraz zapiecze, jak cholera. - odezwał się do niego po raz pierwszy od kiedy tylko go uwolnił. Powoli przez ciało młodzieńca zaczęły przechodzić różne fale naprzemiennie było to gorąco i ciepło, zaś rana zaczęła się zasklepiać, pozostawiając po sobie jedynie trzy czerwone smugi po pazurach pumy. - Całkiem nieźle Cię dziabnęła. - stwierdził nieznajomy, który tym razem wstał i otrzepał swoje ubrania, więcej nie proponując pomocnej dłoni chłopakowi. - Właśnie śledziłem bestię, żeby ją trochę sobie oskórować, ale widzę, że zrobiłeś to za mnie. - rozłożył ręce w geście bezradności, z dosyć zmartwionym wyrazem twarzy. - Teraz już chyba za późno, ale pozwolisz, że zabiorę sobie cielsko zwierzaka? - spytał się młodzieńca. - Możesz oderwać sobie kieł na pamiątkę, osobiście zawsze tak robię. - poradził mu z uśmieszkiem na twarzy, mrugając do chłopaka, jak gdyby nigdy nic.
Motoko
 

Re: Jaskinia pośród lasów

Postprzez Uchiha Matsu » 7 sie 2017, o 18:16

Matsu leżał konając i nie miał już wiele sił. Opuszczały go siły witalne, gdyż ciężar bestii, razem z raną na swoim ramieniu wykańczał go niemiłosiernie. Dodatkowo chłód, któy odczuwał znajdując się na samym wierzchołku góry był wyniszczający.
- To tak umieram?- pomyślał przez chwilę Matsu oszołomiony nadal po walce i w lekkim szoku.
Nagle jednak podbiegł do niego ktoś i obserwował go przez chwilę. Następnie kucnął obok niego i zaczał majstrować przy jego ręce. Młody Uchiha patrzył ze zdumieniem, gdy rany leczą się i zszywają, krew przestaje kapać, a z rozcharatanej ręki nagle powstaje zdrowe ramię. Dodatkowo przybysz postanowił się jednak odezwać. Matsu nie będąc obojętny powiedział od razu, nie zwlekając;
- Dzięki wielkie, ale nie wiem kim jesteś? Komu zawdzięczam życie?- powiedział.
Musiał dowiedzieć się, kto go uratował i przy okazji, może będzie wiedział coś o grupie z na przeciwka.
- Nie spotkałeś po drodze może grupy bandytów, w tamtym kierunku?- powiedział Matsu i wskazał palcem sąsiednią górę.
Po usłyszeniu odpowiedzi będzie musiał jak najszybciej wrócić do zadania, nie mógł już dłużej zwlekać, mimo iż ten człowiek uratował mu życie...
Uchiha Matsu
 

Re: Jaskinia pośród lasów

Postprzez Motoko » 7 sie 2017, o 18:58

Obrazek

Niby nic, a tak to się zaczęło. #31

- Ach i tak nie zapamiętasz, ale jestem Kiretsu. - odpowiedział z szerokim uśmiechem. - Lubię polować na niezwykłe gatunki i przerabiać je na coś do jedzenia, albo noszenia. - powiedział bez żadnego poruszenia na twarzy. Faktycznie, gdyby spojrzeć na jego ubrania była to głównie skóra nawlekana jakimś czarnym futrem, którego zwierzę z pewnością nie pochodziło z prowincji Sogen. - Dbaj o siebie i więcej mi nie podbieraj ofiar! - mrugnął do niego porozumiewawczo okiem i bez żadnego stęknięcia podniósł ogromnego zwierza. Matsu mógł uznać to jednocześnie za poważne ostrzeżenie, jak i żart. Chłopak posiadając na barkach ciężar stworzenia machnął do niego głową, w geście braku informacji odnośnie jego pytania. Nim Uchiha zdążył się zorientować, jasnowłosy jegomość zniknął gdzieś w gąszczu.
Nie minęła nawet dłuższa chwila, a Matsu skierował się w stronę dziury, w której nawet nie zdążył się porządnie położyć, a już wpadł do dziupli jego kuzyn.
- Siemasz Matsu! Kazali Cię wcześniej zmienić, chyba jak na pierwszy raz, to stwierdzili, że wystarczy. - powiedział ciemnowłosy chłopak, kładąc przed czarnookim sakwę wypełnioną wynagrodzeniem. Nawet jeśli nie była to prawda, a jedynie brawurowa chęć wykazania się jego kuzyna, to chyba nie można odmówić mu nocnej niewygody, tym bardziej, że ramię Matsu wciąż swędziało. Zalecane byłoby przejść się jeszcze do szpitala w celu kontroli ramienia, którego kuzyn chłopaka nawet nie zauważył, jakby jego ramię zawsze miało trzy ślady po pazurach.



Proszę zgłosić się po standardowe wynagrodzenie, misja zakończona.
Motoko
 

Poprzednia strona

Powrót do Sogen

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość